grocholica
22.08.08, 13:38
no właśnie, kiedyś wydawalo mi sie, że istnieje jakiś urzędowy
obowiązek odpowiadania na nasze pisma, bodajże 30 dni.
Ja w swoim życiu w Raszynie popełniłam 2 pisma - jedno jakieś 2 lata
temu i jedno w połowie lipca tego roku.
Na żadne nie uzyskałam odpowiedzi.
Pomijając pismo poprzednie, w tym prosiłam o 2 sprawy - jedną
załatwiono mi pod wpływem nagabywań ustnych; co do drugiej ustnie
też się wójt wypowiedział, że chyba oszalałam, ale jednak niech mi
to napiszą.
Co zrobić by napisali?
I generalnie co zrobić, by jednak coś wskórać?
Chodzi o niepłacenie za kanalizację tych 2400 z racji tego, że:
a) położyli mi na działce 50 m rur stanowiacych linie kanalizacyjna
dla całej gminy
b) spędzili 1,5 miesiąca na działce skutecznie zatruwając mi i
dzieciom wakacje (strach było z domu wychodzić, bo niebezpiecznie i
czułam się jakbym była u nich na łasce)
c) juz zaczyna się, że co parę dni muszą jeszcze po coś wejść do
studni, w przyszłości pewnie też będą te uiązliwości
Macie jakiś pomysł jak to prawnie ładnie ubrać w słowa? Jeszcze raz
bym wtedy to podanie napisała.
G