Dodaj do ulubionych

TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE

28.09.14, 09:57
Weszłam na to forum teraz, po niekrótkim już pobycie na forum równoległym (p2), dla osób z bdp.

I wiecie co? Jest mi słabo.

Tak szokująco nienawistnych, piętnujących, podszytych nienawiścią, plujących jadem wpisów nie zaznałam na forum równoległym. Masa porad "profesjonalnych" jak odciąć się od bordera, jaki to border zły, jaki nieuleczalny - 99% pewnie od zranionych exów którzy najczęściej mają ten problem, że sami są nie do końca normalni. Czemu na tym fantastycznie "merytorycznym" forum nie wypowie się psycholog? Tylko wątki "mega profesjonalno-merytoryczne" zakładają ludzie zranieni po związku, tak kompetentni w temacie tego zaburzenia jak ja w fizyce kwantowej. Może warto wszystkim piętnującym mądralom wybrać się na studia psychologiczne i zrobić doktorat, skoro takimi są expertami wszystkowiedzącymi? ŻĄL CZYTAĆ.
Mam zaburzenia borderowe zdiagnozowane gdy miałam 18 lat. Cierpiałam wtedy na bulimioreksję, na szczęście rok REGULARNEGO uczęszczania na psychoterapię behawioralną rozwiązał mój prblem z zaburzeniami odżywiania na amen. Niestety miałąm tego pecha, że nie pochodziłam z fajnej rodziny w której ktokolwiek zainteresował się mną - po roku więc gdy problem zaburzeń odżywiania zstał przy pomocy terapi Z SUKCESEM rozwiązany - zakończyłam kontrakt.
Później przyszło niestety 6 lat z amfetaminą i prostytucja.
Terapię podjęłam dwa miesiące temu po rozstaniu z moim exem (grudzień 2013) - po długiej refleksji NAD SOBĄ. Nie nad kimś, nad którymś exem, nie dlatego, że coś tam ALE DLA SIEBIE. Chodzę na nią i niech mi się zawali wszystko inne ale na terapię BĘDĘ TRAFIAĆ.

Rozwiązanie za pomocą terapii, Z SUKCESEM problemów zaburzeń odżywiania (miałam bulimioreksję 5 lat), odstawienie amfetaminy (brałam ją 6 lat) - to wszystko mam za sobą i to są moje sukcesy. Czemu nie miałoby być ze mną w dalszym ciągu lepiej po psychoterapi psychodynamicznej, którą teraz podjęłam? Bo nie rozumiem niektórych z Was? Nie rozumiem apeli o kopnięcie bordera w tyłek, o zostawieniu i tak samego najczęściej człowieka samemu sobie? O posądzaniu o najgorsze intencje dotyczące wszystkiego???

Wiecie co? Przyszłam tu poczytać i poszukać jakichś rzeczowych informacji na swój temat bo pragnę z dnia na dzień radzić sobie ze sobą lepiej a forum równoległe na p2 ma właśnie jakąś przerwę techniczną. Ale Wasze forum jest tak faszystowskie - piętnujące, pełne wpisów pozorujących kompetencję, porad NIEMALŻE (niemalże!!:) ) uniwersyteckich - że nigdy więcej tu nie wrócę.

Zapraszam wszystkich szukających pomocy dla siebie lub partnera KTÓRY chce się leczyć na forum równoległe.
Tego forum nie polecam bo jest to forum exów frustratów i jedyne co można po jego lekturze to albo wysadzić bordera w powietrze albo będąc borderem - upić się do nieprzytomności.

Pozdrawiam wszystkich życząc miłej niedzieli.
Obserwuj wątek
    • best_bej Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 28.09.14, 13:10
      Dokładnie. Kółko wzajemnej adoracji i onanizmu własną krzywdą.
      Rzyg
    • toxic_chick Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 30.09.14, 21:36
      Nie... to forum dla "partnerów" PARTNERUW PARTNERUW I TAKIE TAM!

      1% to autentyk... reszta szlam

      Niech piszą mendy bezpłciowe - świadczą o sobie tylko i wyłącznie- dystans potrzebny

      Niech się wspierają i niech będą zjebami.. mnie to bawi po obecności tutaj.. i rzyg przy okazji

      Hurraaaa dla każdego kto sądzi, że to dobre miejsce na wypociny na temat ich związków - Debile
    • brz_a_sk Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 28.10.14, 15:12
      O "Doktrynie faszyzmu" Benito Mussoliniego
      audycje.tokfm.pl/odcinek/19816
      gdyby ktoś chciał rozumieć to chyba umożliwia

      na pewno warto poczytać więcej, wtedy życie jest ciekawsze i można korygować swoje poglądy i nigdy nie iść po sznurku za czyimiś podpowiedziami
      życie jest stałym wybieraniem co zrobimy z naszym czasem i wolą

      rozmowa jest spotkaniem z ludźmi, też jest wyborem najciekawszych z dostępnych



    • spaprany Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 12.11.14, 22:34
      gratuluję sukcesów, a takie wątki już tu były :)

      Pani specjalistka, jak rozumiem, zna doktrynę faszyzmu na wylot? Ja jestem eksem - niefrustratem, może tak być? No chyba. Pomimo tego moje zdanie jest takie, jak większości eksów - frustratów: nie próbuje się budować związku z kimś, kto nie ma predyspozycji do budowy związku i życia w związku. Podobnie jak nie łowi się ryb na Warszawiance, nie odśnieża w lecie, nie idzie na grzyby w styczniu, nie czyści ucha gwoździem, nie tankuje samochodu płynem do płukania ust i nie gasi ogniska zapałką. Przyczyny, które spowodowały brak predyspozycji do budowy związku i życia w związku tu są zupełnie drugorzędne. To nie jest (i nigdy nie było, jak sięgam pamięcią) certyfikowane, terapeutyczne forum dla bordów z kwitkiem i lekarzy z kwitkiem. Zgłaszać tu pretensje tego typu - to z kolei jakby pójść do warzywniaka i kręcić awanturę, że nie sprzedają podręczników do historii.

      To forum jest bardzo cenne i świetnie pełni swoją rolę, czego jestem żywym przykładem. Tyle że rolą tego forum nie jest wymiana uprzejmości i ukłonów między zaburzonymi. Między innymi korespondencja z ludźmi stąd dała mi siłę do tego, żeby odpuścić. Uważam to dotychczas za jedną z lepszych decyzji w moim życiu, chociaż nie jestem najmłodszy. Może i jestem sam zaburzony, ale jakimś cudem po dłuższym czasie udało mi się wrócić do siebie i zbudować bardzo wartościowy związek z bardzo wartościową kobietą. Komfort życia mi wzrósł tak, że się w porównaniu czuję jak inny gatunek żywego stworzenia.

      Partnerzy, którzy chcą się leczyć, powinni iść do lekarza, bo żadne forum nie leczy. Forum, jako archiwum historii, daje ogląd sytuacji i wiedzę, czego się można spodziewać. A czego raczej się trudno spodziewać. To, że tutaj nie ma zbyt wielu ciepłych historii zakończonych happy endem może być spowodowane tym, że po prostu w naturze takich historii nie ma zbyt wielu. Osobiście w swoim czasie przerzuciłem to forum i siemset innych for, na wylot. Czytałem również poważne, branżowe periodyki i naukowe opracowania. Wszędzie jest to samo, jeno nieco innym językiem. Historie o długotrwałych związkach bpd, które JAKO-TAKO funkcjonują, to promil, albo mniej. Owszem, to nie dla wszystkich może być wystarczający powód, żeby się nie ładować w relację z bpd, a jeżeli się w takowej jest i się cierpi - uciekać. Mi ten powód poparty własnym doświadczeniem wystarczył z górką.
      • best_bej Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 12.11.14, 23:04
        Ilość jojczących chłopów na tym forum poraża. Panowie proponuję przeczytać choc jedną fachową pozycję na temat. Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.
      • brz_a_sk Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 13.11.14, 10:38
        kat ofiary szuka jednak, o tym nie można zapominać
        ofiara w razie czego sam się wiesza,
        natomiast bywa, że kat gra ofiarę by sobie sprawić danse macabre z triumfem cierpienia - to komentarz dla wprawionych w dokuczaniu ludziom szukającym wyjścia, a nie usprawiedliwień dla swoich problemów

        gdy kat godzi się na swoją perfidność, a do tego dorzuca, że to ofiara kusi - cóż dodać - jakiś religijny dzwonek przypomina o niewinności księdza pedofila, który to zna swoje prawo nieleczenia się i plecie, że przecież poluje tylko na dziecinki tak skrzywdzone, że gwałt im tylko frajdę przynosi

        a tak przy okazji
        rzadko przytaczam te teorie coraz silniej przebijające się
        audycje.tokfm.pl/odcinek/19886 kontrowersyjna wiedza? znana? wydaje się, że niektórzy zaburzeni wspierają swoja beztroską teorie Witkowskiego; on nie cacka się zdaje się, widzi jedynie skutki i wyciąga konsekwencje; Kontrowersyjny kierunek psychologii, ale ileż zachowań agresywnych borderów choćby na tym forum każe zastanowić się w ilu przypadkach Witkowski ma rację - zero wyrozumiałości dla destrukcji?

        Wiem jak wiele pracy wkładają borderzy mało szpanujący a pracujący nad sobą
        ale tym butnym, którzy potrafią ze swojego zaburzenia usprawiedliwienie uczynić dla opluwania bliskich polecam i ten kierunek we współczesnej terapii

        Ostatnio zdaje się hurtem zmienia się diagnozy z bpd na choroby - zastanawiąjące czy to poprawi sytuację borderów i ich partnerów, rodzin; czy zdyscyplinuje czy tylko ochroni przed odpowiedzialnością - nie mały problem

        Bardzo ciekawe czy ilość butnych - 'krzywdzę bo się proszą', obwiniam, bo mam bpd, nie przejmuję się innymi bo cierpię ... żądam od swoich rodziców, nie wymagając od siebie jako rodzica - to zdaje się gwóźdź problemu - ech jak bezrefleksyjne bywa to zaburzenie

        są bardzo poturbowani ludzie ale są i potwory, które maja w d* cały świat - liczy się ich problem i gdzie staną tam zostawiają wypaloną ziemię

        na to nie ma usprawiedliwienia i ich sprawa, że parzą sobie stopy i cali płoną gdy przy okazji niszczą choćby jednego człowieka

        czemu nie mamy oczekiwać od doświadczonych borderów, po przejściach, rezygnacji z miłosnych uniesień i pastwień się nad ofiarami? może by odpracowali winy mając olbrzymią wiedze o zaburzeniu i konsekwencjach swoich idealizacji i dewaluacji; czemu nie mają być odpowiedzialni za swoje czyny? czy ich zaburzenie przy świadomości problemu jest silniejsze niż ciągotki pedofila - jedno i drugie zostawia za sobą zniszczonego człowieka;
        wiem trudne porównanie
        ale ilu jest borderów niszczących jedna osobę po drugiej i ogłaszających z triumfem tu słaby/słaba była to niech zdycha - na zmianę z ależ przecież jestem aniołem tylko ta przeszłość nie ważna ...

        nie ma usprawiedliwienia dla świadomego łamania życia innym - nie ma!



        • best_bej Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 19.11.14, 22:38
          W relacji przesladowca ofiara wybawicel to ofiara najwiecej zyskuje. Panowie apeluje do was! Przstancie byc takimi pi...ami.
          • brz_a_sk Re: TO FORUM JEST FASZYSTOWSKIE 20.11.14, 09:10
            images.sussexpublishers.netdna-cdn.com/article-inline-half/blogs/84335/2013/03/121547-119922.jpg

            gdy generowanie cierpienia jest sednem nie sił do tworzenia potrzeba

            a partner często jest źródłem nowych sił

            trudne są do przemyślenia ścieżki osób cierpiących nieustannie

            bardzo mało ma na szczęście BPD

            ale wystarczy podhodować w sobie zazdrość by generować piekielne moce w sobie, autodestrukcję a co tu mówić o komplecie zaburzenia - z przerażenia wypiera się wszystko, a ze strzępów buduje coraz to inne fasady, by być dla SIEBIE znośnym

            ostatnio mam mniej cierpliwości i wyrozumiałości, zobaczyłam jak border niszczy własne dzieci, z fullwypasem ściemy o ich świetnej formie i braku zaburzeń - wszystko nadaje się do nakręcania tego potwornego świata BPD

            wiem to silniejsze, wiem to okrutne, wiem najbardziej cierpi border bo z tym żyje - ale nie ma powodu, by udawać, że tego nie ma; niestety coś z tym border musi robić;

            nie ma takiej możliwości by na stałe usprawiedliwić wyrządzanie kolejnych krzywd - innym ale i sobie

            cóż to, że się stworzy bajkę na 5 minut nie powoduje, że się za maską jest kimś innym

            trzeba szukać skutecznej terapii choćby i do usranej śmierci - nie ma innej drogi ani dla partnera ani dla bordera a gdy są dzieci to każda sekunda udawania że jest bosko jest ... sami sobie dopowiedzcie

            nie ma ucieczki od krzywd wyrządzonych własnym dzieciom i "jakoś" to nie będzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka