Dodaj do ulubionych

prawne pytanie

29.08.18, 15:37
wiem, wiem są pozornie lepsze miejsca na takie pytanie;
ale tu sporo osób wie, że wcale nie jest to kosmicznie dziwna akcja, chodzi mi o wskazówki, linki - bardzo OGÓLNIE zapytam i takiej podpowiedzi oczekuję

jak jest odpowiedzialność rodziny, (pełnoletnich i niepełnoletnich ) w takich akcjach, które przytrafiają się nie raz:
zastajemy w domu/w pokoju pijanego w trupa, czy naćpanego dorosłego (ojca, matkę córkę czy syna) - ma zapas alkoholu, nie awanturuje się, dycha i zanosi się na kilka dni chlania/ćpania na umór - co możemy, co powinniśmy, czego nie należy robić
za co poniesiemy karę i jaką - będąc osobą pełnoletnią, niepełnoletnią, jeśli nie wezwiemy pomocy a ofiara zapije się na śmierć, albo trwale się uszkodzi; czy taka osoba wygra w sądzie proces o nie udzielenie pomocy, przyczynienie się i co tam jeszcze ...
nie chodzi mi tylko o osoby uzależnione, może to być sporadyczny wyskok
co jeśli to jest na imprezie integ. i inni dorośli widzą, wiedzą i nie zareagują;
(pomijam incydenty na chodniku, ławce - leży osoba - tu o dziwo reagujemy, wiemy że powinniśmy! włącznie z braniem pod uwagę współistnienia choroby, choćby i 5 butelek stało obok, wzywamy coś pogotowie, policję, straż)

a jak jest z powiadamianiem, gdy osoba wyrwa z domu z komunikatem zapije się i już , znika, nie wraca ... kiedy zgłasza się zaginięcie? jaka jest odpowiedzialność? nie pytam o emocje, tych na ogół nikt rodzinie, bliskim, czy sąsiadom nie odbierze, ala ta karna odpowiedzialność?

co z odpowiedzialnością; gdy pijana/naćpana osoba łapie kluczyki ; a co gdy jeszcze trzeźwa łapie kluczyki zapowiada szaleństwo, wychodzi z butelkami ?

czy ktoś kiedykolwiek postawił zarzuty niepełnoletnim za nie udzielenie pomocy? czy nie zgłoszenie? są jakieś orzeczenia?

wiem jak często dzieci nie zgłaszają, choć potwornie martwią się "niedyspozycją" np rodzica, babci ... nie wzywają pomocy, bo wisi nad nimi konsekwencja DD - placówki

głownie chodzi mi o sytuację, gdy do pijanego, niekontaktowego nie wzywamy pomocy, bo on tak miewa, a on weźmie i umrze;

pytam o orzeczenia w PL , poza granicami chyba nikt nie podrzuci nic - a byłabym wdzięczna;

dramatycznie często dziś wzrasta liczba takich sytuacji, gdy ktoś się resetuje kilkudniowym piciem na umór, a tak poza tym - korpo garniturek i itd - rodzina może odlecieć - nawet do pudła? :(

oczywiście sytuacja komplikuje się, gdy pijący leczy się, albo jest na terapii - wiem, że tu kilka osób ma wiedzę - może znajdą chwilę; z góry dzięki

na priva jak zawsze może być: brz_a_sk śpię na gazecie



Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka