Dodaj do ulubionych

czy to borderline?

22.09.08, 21:17
Moim marzeniem jest aby ludzie mnie lubili to juz jakas mania
caly czas wydaje mi sie ze wszyscy sie spotykaja i robia cos wpolnie oprocz
mnie, caly czas czekam az ktos sie do mnie odezwie na jakims komunikatorze, a
kiedy napisze za chwile czuje ze rozmowa nam sie nie klei i to jest moja wina
Nie radze sobie w dluzszych zwiazkach po 3 dniach spedzonych z dziewczyna chce
jak najszybciej zostac sam a jednak po 2h samemu juz brakuje mi tej 2 osoby,
chwilowe zwiazki sa juz poza moim zasiegiem jestem porpostu zbyt zalamany aby
wyjsc gdzies i kogos poznac
strasznie na mnie wplywaja informacje o jakiejs imprezie na ktorej byli moi
znajomi od rauz mysle ze nie zaprosili mnie bo nie jestem ciekawa osoba a
jednoczesie czasami dostaje duzo zaproszen i wtedy odmawiam bo wole np
posiedziec przy jakiejs ksiazce
Bardzo mi zalezy na czyms tkaim jak zainteresowanie innych osob moja osoba aby
chcieli porozmawiac i sie spotkac a jednoczensie nie zalezy mi na samych
spotkaniach

czy to jest borderline czy poprostu prboje zrzucic wine na jakas chorobe ?
Obserwuj wątek
    • codein Re: czy to borderline? 22.09.08, 21:49
      Heeej, ciekawe rzeczy piszesz.
      Brzmi mi bardziej jakbyś walczył z wykluwającą się u Ciebie cechą
      osobowości unikającej: albo będę z ludźmi (norma), albo raczej wolę,
      żeby omijali mnie szerokim łukiem (unik).

      Jeśli masz smuta, proponuję testa. Potraktuj je jako rozrywkę:

      www.4degreez.com/misc/personality_disorder_test.mv
      similarminds.com/personality_disorder.html
      • w_dolku Re: czy to borderline? 23.09.08, 00:53
        mam nadzieje ze to rozrywka bo polowie zaburzen wyszlo mi very high :(
        • codein Re: czy to borderline? 23.09.08, 02:07
          Ha, ha, haaaa!
          Zapewniam Cię, że to tylko rozrywka. A na pewno za pierwszym razem.
          Kiedy zrobisz te testy za dwa miesiące/pół roku i nie zauważysz
          większych zmian, a nadto oba wyniki będą się w miarę pokrywać -
          wtedy będziesz mieć realny powód do zmartwień ;).

          Zaburzenie w psychiatrii, wedle mojej wiedzy, następuje wtedy, kiedy
          to coś wpływa negatywnie na Twoje funkcjonowanie (w społeczeństwie,
          pracy, rodzinie, ze sobą samym - vide: kiedy chcesz się chlastać i
          istnieją szanse, że w efekcie przez przypadek się wykrwawisz).
          Zaburzenie uniemożliwia Ci osiągnięcie względnie stabilnej
          (bezpiecznej) sytuacji życiowej. Jeśli nie czujesz, że świat Ci się
          zawali, bo nie możesz [wolne pole uzupełnić], wtedy nie jest jeszcze
          tak źle.

          Co do relacji międzyludzkich; może spróbuj postawić na szczerość.
          Powiedzieć znajomym bądź którejś-z-kolei-dziewczynie jak z Tobą
          jest, że czasami potrzebujesz chwili dla siebie (całkiem długiej
          chwili), żeby Ciebie od razu nie skreślali, że masz wahania, masz
          problem ze sobą, że pracujesz nad tym, żeby go rozwiązać i co mogą
          Twoi znajomi zrobić, aby Ci (przynajmniej) nie przeszkadzać. Weź też
          pod uwagę, że ludzie - póki co - nie umieją czytać w myślach, nadto
          empatia jest ciągle deficytowym towarem, zwłaszcza w tym
          społeczeństwie.

          Pozdrrrr.
          • w_dolku Re: czy to borderline? 23.09.08, 23:08
            nie mysle o samobojstwie poniewaz caly czas sie pocieszam ze cos sie zmieni i
            bedzie lepiej
            Ale funkcjonowanie w spoleczenstwie bardzo to zaburza

            dzieki za pomoc
            Pozdr
    • chlostaj_mnie_miloscia Re: czy to borderline? 14.10.08, 00:35
      Mam bardzo podobnie. Towarzyszy mi nieodparte wrażeinie, że koleżanki/znajomi mają mnie gdzieś, ale gdy wychodzą z ofertą i sami inicjują wspólne wypady, spotkania, odmawiam, sama nie wiem czemu:-/
      Poza tym z jednej strony często zachowuję się tak jakbym miała głęboko gdzieś, to co powiedzą czy pomyślą o mnie inni, jednak gdy dochodzi do jakiejkowliek krytyki palę się w sobie i nie mogę przestać o tym myśleć.
      Nie wiem co Ci poradzić, smaa sobie nie umiem pomóc. Ale może świadomość że istnieje ktoś kto ma podobnie, coś Ci jednak da;-)
      Jak narazie szukam recepty...Czasem zmuszam się do wspólnych wyjść z góry skazując dane wyjście na niepowodzenie i z reguły mam rację...
      • malawinka Re: czy to borderline? 14.10.08, 04:57
        wiesz,świadomość,że inni mają raka jek ja niczego nie zmienia w
        moim życiu,tylko strata czasu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka