jarek123431
16.11.08, 00:38
Witam
Od pewnego czasu mam kontakt z osobą która zdaje się mieć pewne cechy świadczące o BPD takie jak zespół przyciągania - odpychania (niemal książkowo przebiegający), częste i bardzo gwałtowne zmiany nastroju, agresja werbalna i inne nieprzyjazne zachowania, depresje, zwłaszcza w dni kiedy coś nie idzie według "skryptu", agresywna reakcja na niektóre zwroty, słowa, można by tak wymieniać bez końca.
Chciałbym się dowiedzieć od Was, ludzi z napewno większą ode mnie wiedzą i doświadczeniem, jak podejść do takiej osoby? jak stać się jej bliższym i w efekcie jak można jej pomóc.
Nie boję się czasu, moim głównym problemem nie są również zachowania i powodowany nimi ból. Na to udoporniło mnie częściowo tzw. dzieciństwo i umiem sobie jakoś z tym radzić. Poza tym nie chcę i nie będę uciekać od kogoś tylko ze względu na to że ma problem. Sam zawdzięczam swoje społeczne istnienie kilku osobom które poświęciły lata swojego czasu tylko po to, żeby pomóc mi wyjść ze stanu kompletnej izolacji.
Jedyną rzeczą której się obawiam, to moja mała dolegliwość - syndrom aspergera (z którym staram się walczyć) i świadomość że wykonuję mało bezpieczny zawód w którym efekty niekorzystnych zbiegów okoliczności mogą się boleśnie odbić na reszcie życia. Chciałbym bowiem nawet w najgorszym przypadku być potrzebny komuś więcej niż rybkom czy psu.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc lub wskazanie.