myalgan Re: Historia mojej choroby 10.05.07, 04:25 juz mi lepiej odpoczywam hehe juz 7 lat odpoczywam na ogrodek nie chodze naprawde jest zimno trawa to chyba po pas urosla ogolnie nie jest zle to co zawsze nozki raczki skora bola jak diabli mimo to samopoczucie dobre(na prochach)jak odstawie to po 2-3 dniach znowu dolek placz i czarne mysli oj kiedy sie to skonczy pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 10.05.07, 20:42 myalgan napisała: > to co zawsze nozki raczki skora bola jak diabli mimo to samopoczucie dobre(na > prochach)jak odstawie to po 2-3 dniach znowu dolek placz i czarne mysli > oj kiedy sie to skonczy > Ty masz prochy przynajmniej mi nic nie daja i moj dolek juz tak od paru lat sie ciagnie... a ostatnio to sie pogarsza To cale nasze zycie nic nie jest warte, tylko meka codzienna.Juz bym wolala byc smiertelnie chora niz tkwic w takiej niepewnosci czy za rok bede jeszcze w stanie chodzic czy juz nie, czy znajda w koncu co mi jest.... pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 11.05.07, 04:24 gohaa_p napisała: > myalgan napisała: > > > > to co zawsze nozki raczki skora bola jak diabli mimo to samopoczucie dobr > e(na > > prochach)jak odstawie to po 2-3 dniach znowu dolek placz i czarne mysli > > oj kiedy sie to skonczy > > > > Ty masz prochy przynajmniej mi nic nie daja i moj dolek juz tak od paru lat sie > ciagnie... a ostatnio to sie pogarsza > To cale nasze zycie nic nie jest warte, tylko meka codzienna.Juz bym wolala byc > smiertelnie chora niz tkwic w takiej niepewnosci czy za rok bede jeszcze w > stanie chodzic czy juz nie, czy znajda w koncu co mi jest.... > > pozdrawiam > > > mloda prochy to ja dostaje od psychiatry(nie jestem glupia) wlasciwie to on mi pomogl przetrwac najciezsze chwile w tej niezdiagnozowanej chorobie bylo zle naprawde zle dzis powoli przyzwyczajam sie do obecnego stanu a i tak zdazaja sie chwile zwatpienia kazda nastepna wizyta u lekarza daje mi nadzieje ze to bedzie wlasnie dzis ze to dzis wpadna na postawienie poprawnej diagnozy juz 7 lat czekam i ciagle mam nadzieje i ty tez ja musisz miec do puki potrafimy zniesc bol i cierpienie to jest nadzieja ze bedzie lepiej zycie jest jednak cos warte naprawde zrozumialam to byl dzien kidy pomyslalam ze to jest ostatni dzien moich cierpien nie ze nie mialam odwagi ale pomyslalam ile ludzi zostawie z jeszcze wiekrzym bolem i myslami ze nie potrafili mi pomuc okazalo sie ze jednak to przyjaciele zatrzymali mnie tu i dzis nie zaluje choc nadal cierpie ale nie jestem sama a i was tu jeszcze mam i milo mi a niekiedy nawet sie juz smieje <<>>wiec młoda glowa w gore i koncz szkole po wakacjach bedzie o wiele lepiej pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 11.05.07, 12:27 Ja to mam resztki nadziei jak mnie boli jeszcze znosnie, ale jak zaczyna sie bol rozkrecac, lykam prochy ktore nic nie daja i ledwo ide a na ulicy wszyscy sie gapia na mnie i w szkole koledzy, kolezanki i nawet w domu matka nieraz sie pyta dla czego tak chodzisz albo dla czego cie boli? To nawet te resztki nadziei i sily pryskaja. A do tego ide do lekarza ktory mowi ze nic mi nie jest albo se wymyslam. U przyjaciol tez nie mam zrozumienia, bo jesli ktos zawsze byl zdrowy to nigdy nie zrozumie kogos takiego jak ja. Dobra konczymy ten temam. Jest fajnie mamy wiosne, nie dlugo wakacje i sie cieszmy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 05:17 chlolera jasna musze sie pozalic przeziebienie nie przechodzi kaszel katar oslabienie myslalam ze ten bol ktory mam to juz szczyt ale nieeeee okazuje sie ze jak dodatkowo jestem przeziebiona to boli jeszcze bardziej kosci lamia ramiona bola kregoslup siada kaszel nie pozwala sie plozyc bo jak mnie dopadnie to nie wie kiedy sie uspokoic te wszystkie gripexy i kropelki do nosa "udraznia a nie podraznia"pic na wode jestem zdechla wczoraj byla u nas piekna pogoda chociaz bardzo wialo mialam isc na ogrodek zobaczyc co w trawie piszczy ale sily gzies sie podzialy i co siedzialam sobie na foteliku i myslalam co tu jeszcze zjesc zeby sie nie nudzic i tak sobie podjadam(no bo zaladek zdrowy) potem staje na wage i okazuje sie ze jest jedynym przedmiotem ktorego bardzo nienawidze ta cholera zawsze mowi prawde nie pozbede sie jej bo moze przyjdzie dzien ze zacznie mi sie podobac ta prawda ciekawe co zrobi jak skali zabraknie hehe pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 09:28 Myalgan czy Ty bierzesz propolis?sa tez tabletki do ssania z propolisem i ziołami-skuteczne.N akaszel dobre są Emskie tabletki do rozpuszczenia w wodzie/tanie a skuteczne/To tak niestety jest ze przy grypie bóle się nasilają.Och my to mamy z tymi bólami trzy światy.Współczuję Tobie Wam i sobie.Kiedy my się tego pozbędziemy? Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 12.05.07, 19:45 Myalgan dasz rade! Taki juz chyba nasz los, ze boli.... ale w koncu na pewno uda sie to zmienic! musi... pozdrowionka- Kuruj sie ; ) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.05.07, 04:27 czuje sie jak oj nie ma porownania wiem wiem bedzie lepiej ten kaszelek to mnie dobije aaaaa moze nie jem leki na przeziebienie i nalewke z propolisu ale przypuszczam ze i bez tego czulabym sie tak samo podle to nic nie pomaga taka mialam byc odporna po nalewce czosnkowej-psinco i tak mnie dopadlo pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 13.05.07, 12:46 Ja tez dzis czuje sie podle przez moj brzuch.Dobija mnie mysl ze jutro poniedzialek i trzeba wstac po5.... a jeszcze sprawdzianiki ze 4-5 sie szykuja w tym tyg. .... Zyc, nie umierac... Cieplo sie robi, bedziesz miec wieksza motywacje zeby zdrowiec -wyjsc do ogrodeczka posiedziec, poopalac sie. Wiec Kuruj sie ! ; ) pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 14.05.07, 05:42 dzis w nocy atak kaszlu mialam 2*po 15 min straszne boki od kaszlu naderwane poty na czole i slaba jestem jak diabli slonko wlasnie zaglada do okna to zaraz mi lepiej tylko zeby jeszcze sily byly nawet na czterech ide dzis na ogrodek co mnie nie zabije to mnie wzmocni zobaczymy napewno dam rade dojechac tam jest lezanka to odpoczne dobra dosyc albo jeszcze jedno bardzo bola mnie nozki tablety nie pomagaja oj tak se poplakalam troche musze sie wziasc za jakas robote to mi mysli o chorobie przejda pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 14.05.07, 14:27 wzmocni , wzmocni, popłacz, popłacz , to ci ulży , a my cię pożałujemy.Bo wiemy... Oj nogi nogi. tez bolą - nie daja spać , ale słonko z hormonami szczęścia pomogą - "nie bój żaby" i dodadzą - cierpliwoci. mamy wiosnę... Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 14.05.07, 16:57 Musisz byc twarda ale plakac tez trzeba, to pomaga jednak. To moze jak te kaszle, przeziebienia cie tak mecza to idz gdzies do lekarza...? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 15.05.07, 04:23 gohaa_p napisała: > Musisz byc twarda ale plakac tez trzeba, to pomaga jednak. To moze jak te > kaszle, przeziebienia cie tak mecza to idz gdzies do lekarza...? <<<<pjeczalam i jest lepiej do ogrodka dojechalam nawet cosik tam zrobilam potem nie obeszlo sie bez odpoczynku ale jestem z siebie zadowolona do lekarza nie poszlam swiadomie przeciez ta moja ogolna to by mnbie chyba pozygala czesciej sie widze z nia niz z wlasna rodzina nie nie zartuje ale przeszlo bez pomocy doktora troszke jeszcze kaszelkam ale juz jest ok dzis zeby jednak nie zapomniec drogi do przychodni to ide na badanie krwi (hotrmony na tarczyce) tam tez im juz rece opadaja jak mnie widza mowia o idzie ta bez zyl mysla ze mi do smiechu jak kluja 3 4 razy bo zyly gleboko ale to chyba nie moja wina ze babka ktora pobiera krew 20 lat ma problem z wkluciem sie aaaa tam niech nazekaja to ich praca co do ogolnego samopoczucia jest dosc znosnie chociaz ostatnie dni zeszly na cierpieniu do tego wszystkiego doszly mi takie ciareczki miedzy skora a cialem nie wiem jak to inaczej opisac i wtedy robi mi sie slabo i strasznie sie poce i wlasnie przy takim ataku zmiezylam sobie cisnienie 120/81 wspaniale ale puls 100-120 to juz wiem co to tak meczy jem tablety na wyrownanie pulsu ale jakos tak przestaly nagle dzialac nawet dodatkowa nie pomogla i chyba znowu klaniaja sie hormony musze jeszcze dokladnie obcykac forum o chorobach tarczycy lecze ja juz 20 lat ale to moze byc przyczyna calej mojej diabelskiej choroby (chyba nie potrafie sie dogadac z endokrynologiem)nigdy nie przywiazywalam wagi do tego organu a okazuje sie ze to jest dosac wazne myslalam ze jak jestem pod opieka specjalisty to jest ok a jednak nie pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 15.05.07, 15:30 No hormony to bardzo wazna rzecz. W szpitalu lezala ze mna dziewczyna ktorej zyly pekaly od pobierania i tez miala je bardzo gleboko, ja za to mam zyly duze, grube i wystajace i u mnie pobieranie to chwilka. Chociarz i z taka baba sie spotkalam co mi prozniowa strzykawka przebila zyle na wylot i miecho zaczela wysysac... a jak w koncu ja wbila to cos zrobila takiego(nie wiem bo nigdy nie patrze) ze sie cala oblala moja krwia... nie ma o jak wykwalifikowana sluzba zdrowia : ) pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.05.07, 03:29 juz z samego ranka musze sie pochwalic wczoraj mnie nic przez caly dzien nie bolalo fajne uczucie tak z niczego poprostu caly dzien chodzilam i w sklepie bylam i obiadek zrobilam posprzatalam i co wazne nie spalam w poludnie a i spac poszlam pozniej no troszke pozniej o21;30 ale juz dzis wstalam przed 3 atak kaszlu mnie obudzil i juz nie potrafie zasnac i dzis tez nic narazie nie boli mmmmm ale fajowo musze kozystac bo nie wiem ile ten blogi stan potrwa bylam u hepatologa watroba sie zregenerowala jest ok tylko troche obtluszczona ale jak sie ma wszedzie pelno tluszczu to trudno o nieotluszczona watrobe moze schudne hihihi(smieje sie bo zawsze zaczynam sie odchudzac po wiekrzym posilku jak zoladeczek pelny az do nastepnego posilku) lekarka tez potwierdzila ze to moze byc wszystko od tarczycy albo no wlasnie znowu sie dowalaja do mojej psychiki ze to niby w glowie mam ten bol ok ale dlaczego to w glowie doprowadza do opuchniecia nog tkliwej skory no i wszystkiego co jest widzialne golym okiem hm to tez psychika? dobra dzis czuje sie narazie dobrze to nie dociekam od czego boli musze wyprac nareszcie dywany bo skarpeteczki sie brudza pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 17.05.07, 12:09 Myalgan piszesz że byłas u hepatologa.Na jakiej podstawie Ci stwierdził że z watrobą jest OK?czy miałaś juz zrobione badania?czy robiłaś badanie watrobowe GGTP,ALAT i ASPAT i były w normie?To że stłuszczona to wykazuje USG ale USG nie wykaże wszystkiego.Mi USG wyszło w porządku.Ja dzisiaj zrobiłam ponowne badania kontrolne i jeszcze HBs i zobacze co wyjdzie.Powinnam jeszcze HCV ale nie zrobiłam bo kosztuje 40zł.Zobacze jutro co wyjdzie z tego.Pozdrawiam Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 17.05.07, 18:05 Myalgan, lekarze to zawsze jak trudniejszy przypadek nad ktorym trzeba sie troche zastanowic i czasu poswiecic, to na psychike zwalaja. Tak jak mi ginekolozka powiedziala ze moje okresy po 3 w miesiacu, albo trwajace po28 dni i przemieniajace sie w krwotoki i torbiel ,to wszystko sprawa mojej psychiki. Ja lubie byc oslabiona taka utrata krwi i bolem ogromnym ze sobie wywoluje okresy i torbiele: ) Kurcze gdybym ja to potrafila, ale bym zdolna byla : ) A jak prosilam ja o najprostrze badania hormonalne to sie na mnie wypiela. Tak to juz jest z lekarzami. Na pewno po prostu my sibie nie zdajemy sprawy, ale to my sobie te bole wymyslamy! Bo nie mamy nic innego do roboty. A robili wam USG jamy brzusznej ogolnie czy samej watroby? Mi jak zla bilirubina wyszla, to mi USG watroby zrobili samej z przeplywami takie dokladne, ale tez nic procz pol centymetrowego zwapnienia(to podobno nic nie jest) nie wyszlo. Moze proscie o takie USG? Na pewno lepiej widac wszystko. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 18.05.07, 04:37 witam z ta watroba to byl przypadek jak pisalam wczesniej mam kamyk w woreczku kiedys 1,5cm dzis 2,5cm bedac u endokrynologa poprosilam o przejzenie na usg brzuszka kamycze jes i owszem narazie nie zatyka przewodow a przy okazji dowiedzialam sie ze watroba powiekrzona dostalam sie do hepatologa przejzal wyniki z okresu jednego roku (robie czesto bo zawsze cos przeciez mi jest) ostatni z grudnia nie byl ciekawy dostalam''cynarex''3*1 i obecne wyniki sa w normie watroba zmalala tylko tluszczyk zostal to przynajmniej jeden lekarz odpada na jakis czas co do badan jakie robilam na watrobe nie wnikalam jak sie nazywaja zrobilam i oddalam lekarzowi powiedzial ze w normie to sie nie interesuje wczoraj tez czulam sie swietnie potapetowalam altaneczke na dzialce dzis juz czuje ten wysilek nozki pobolewaja kregoslup lupie ale nie jest zle wstalam jak zwykle jednym slowem norma na chorobach tarczycy jedna forumowiczka pisze ze wyniki ok inna ze wyniki niskie poprosilam jeszcze o kilka rad endokrynolog 4 czerwca pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 19.05.07, 05:15 ogolnie jes bardzo dobrze ale od jakiegos czasu boli mnie jezor mam go tak obolaly jak bym lizala pumeks taki zdarty bez zadnej ochrony boli jak diabli moze wiecie co to miesiac temu myslalam ze to po antybiotykach ale taaaak dlugo i caly czas mam tak zwane zajady w katkach ust moze brak jakiejs witaminy ale jaiej nie wygladam na taka co by jej cos brakowalo a jednak cosik jest nie tak pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 20.05.07, 06:47 www.poradnikzdrowie.pl/site/936_531.htm poczytaj warto , to też dotyczy zajadów , Ja biore wit B2 i to 2 razy dziennie a kaciki ust smaruje na noc spirytusem - pomaga pozdr Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 21.05.07, 04:33 boncia1 napisała: > www.poradnikzdrowie.pl/site/936_531.htm > poczytaj warto , to też dotyczy zajadów , Ja biore wit B2 i to 2 razy dziennie > a > kaciki ust smaruje na noc spirytusem - pomaga > pozdr dzieki zastosuje pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 20.05.07, 05:02 oczywiscie godzina wyspania ni ulegla zmianie 3;00 czuje sie dosc dobrze nozki i kregoslup troszke szarpia ale tak moze byc moze cos poradzicie na ten jezorek aaa zeby nie bylo za fajnie to boli mnie ucho i prawe oko chiba jakis przeciag zlapalam wczoraj jednak musialam odesapac te 2-3 dni bez drzemki w poludnie spalam sobie od 10-12 tak spokojnutko i mocno te zmeczenie jednak odczuwam ale jestem naprawde dobrej mysli pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 21.05.07, 08:38 dostalam sie na chwile do kompa to sie biegne szybciutko pochwalic dzis znowu czuje sie niezle troszke nozki i raczki a tak wszystko ok poty mnie oblaly ale wlasnie skonczylam sprzatac mieszkanko moi pojechali na badanie krwi to mam chwilunie jeszcze pranie na balkon wywiesze i na dzialeczke lalalala ale fajnie sie czuje aaaa tak sie chwale bo nie wiem jak dlugo taki stan potrwa pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 21.05.07, 13:08 w takich chwilach ty cala jestes sloneczkiem ! Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 22.05.07, 03:34 wczoraj wieczorem bole sie nasilily ale nie jest zle dzos oczywiscie wstawanko o 3 juz sie wyspalam narobilam szumu wysypaly sie wszystkie tabletki na podloge to raz dwa spadla mi sarenka z polki taka ozdobka larmo na cale mieszkanie poszla w male kaalki dzis jest ok chociaz zmusilam sie wejsc na wage :( zawyza jaklies 10 kilo przeciez to nie mozliwe zeby tak sie doprowadzic do takiego stanu w ciagu niecalego miesiaca hm chyba jednak mozliwe bo ubrania po kazdym praniu coraz ciasniejsze myslalam ze to wina proszku i za goracej wody hihihi a tu nieeee to moje obzarstwo sprawilo ze znowu mam jedna bluzeczke i jedne galotki w dodatku tez ciasne w pasie ale dobze mi tak zre bez opamietania i co tu robic jesc tak bardzo smakuje moge zwalic na chora tarczyce ale sama bym sie w konia robila to ja nie tarczyca mialam sie odchudzac niestety narazie odnosze calkiem odwrotne skutki potem jecze ze mnie kregoslup bolo ale uniesc tyle kilo to i resory w ciezarowce siada nie obiecuje ze schudne bo mi to raczej nie grozi z takim apetytem a i slodyczki mi bardzo smakuja ojojoj co tu robic ale lepsze to niz ten potworny bol ktory towazyszy mi od dawna dzis mialam umowiana wizyte u zakaznika ale chyba szpital strajkuje to nici z wizyty musze wyznaczyc nastepny termin ale na dzien dzisiejszy nie jestem juz przygotowana do anybiotykoterapii juz no wlasnie sledze forum borelioza postepy ewy w leczeniu i mam coraz wiekrze obiekcje na dodatek z ujemnym wynikiem watroba juz szwankuje a z dnia na dzien czuje sie lepiej jak sie znam grzyb dopadniemnie po pierwszej tabletce a jeszcze tamten daje znac o sobie jesli dostane leki oczywiscie wykupie je ale bardzo sie zastanowie nad przeleczeniem ewentualnej boreliozy caly czas lecze sie naturalnie rozne tam mieszaniny ziolek i inne moze to pomaga a i z ta tarczyca musze dokladnie porozmawiac ze specjalista bo jak juz posalam kilka objawow pasuje tez do niedoczynnosci i ten apetyt to tez moze byc ta cholerna tarczyca pozdrawiam mamy wiosne... wczoraj byla dosc goraca i parna Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 23.05.07, 04:29 zakaznik przelozony na koniec sierpnia nooo ja to mam szczescie wczoraj troszke zle sie czulam dzis narazie jest ok mysle ze kosci krecily na zmiane pogody(na cos trzeba zwalic) w tej chwili przechodzi nad miastem burza powietrze zrobilo sie milsze i jest nareszcie czym oddychac wczoraj byl horror tak bylo parno i 30 stopni mam dzis isc do rehabilitanta po skierowanie na zabiegi z tym bolacym kregoslupem tez sie zastanawiam czy isc tak bardzo mi nie dokucza a szkoda mi pogody na latanie na rehabilitacje zobacze jaka bedzie dzis pogoda to zadecyduje osobiscie uwazam ze to jest sukces jak zaczynam przekladac wizyty juz nie panikuje na kazde pikniecie w ciele juz umie sobie radzic z innymi bolami chyba jest coraz lepiej pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 24.05.07, 04:03 wczoraj prawie caly dzien czulam sie podle nogi popuchly bolaly i troche bylam zmierzla(czepialam sie o wszystko) od 6;00-9;00 dospalam potem wstalam wcale nie lepiej sie czulam nawet chorej sasiadce odmowilam pojscia do kiosku po gazete zjadlam obiad i spalam nastepne 3 godziny taki jakis przelom mialam dzis narazie jest ok kurcze niekiedy wydaje mi sie ze pisze nieprawde rano zawracam wam glowe ze jest wszystko bardzo dobrzepotem z biegiem dnia wszystko sie psuje ale juz tu nie wracam zeby to opisac a jak rano wstaje znowu jest ok i mysle ze tak bedzie caly dzien i tu wlasnie zdaza sie ze tak nie jest oj ale teraz to popierdzielilam no ale wy wiecie o co chodzi do 4 czerwca nie wybieram sie do zadnego lekarza hm moze jednak jest lepiej 4 ide do endokrynologa teraz tam znowu pojecze moze to jednak ta tarczyca tak mna zadzi wyniki mam w normie ale te poty wysoki puls nerwy co to moze byc tylko tarczyca juz sama nie wiem pozyjemy zobaczymy pozdrawiam mamy wiosne...muj kot tez jest dzis zmierzly chodzi i mialczy a zobaczcie ktora jest godzina chyba dostanie w pupe to sie polozy spac hihihi oj niech sobie pojeczy moze go tez cosik boli jednak 14 lat na karku ma to moze go bolec Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 24.05.07, 15:37 hahahahhahha...myalgan....zostaw kota w spokoju:))))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 25.05.07, 03:19 no to juz chyba mam we krwi wstalam jak zwykle jak zwykle o tej porze czuje sie bardzo super kawcia papierosek i ok wczoraj mialam tez nie zbyt udany dzien chociaz czy oblatanie 4 supermarketow bo w kazdym cos taniego mozna jednak zaliczyc do udanych jak wrocilam jak bachnelam na kanape i oczka sie zamknely nawet nie wiem kiedy bez stoperow w uszach spalam jak zabita 4 godziny wstalam z bolem glowy( to od ilosci wydanej forsy) ale zapasik na caly miesiac troszke ogarnelam kuchnie (male sprzatanko w meblach)napocilam sie ale znowu cos zrobione kurcze ciezko mi jednak bardzo szybko sie mecze ogolnie jednak nie jest zle wierze ze bedzie lepiej pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.05.07, 11:06 Myalgan piszesz ze się szybko męczysz -ja tez mam z tym kłopot ale wiesz musimy zadbać o zmniejszenie wagi bo to bardzo obciąża stawy-muszą więcej dżwigac tego cięzaru.Ja jestem na dobrej drodze bo 5 kg zbiłam ale to i tak mało na to co jem.Nie jem żadnych słodyczy,nie słodzę-nie dojadam bo mi nie wolno w diecie przy antybiotykach.Będę je brała nadal tylko inne i dostanę lek na zmniejszenie tego GGTP.Obawiam się że gdybym poszła do hepatologa to zaczął by od ostawienia leków i od sktytykowania takiego leczenia a ja niestety bez względu na wszystko muszę się nadal leczyć a teraz póki co cieszę sie każdym dniem bez bólu i Tobie i Wam tego życzę.Pozdrawiam Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 25.05.07, 11:11 Myalgan -czy TY robiłaś to badanie GGTP?i wyszlo dobre tak?TY tez bierzesz wiele tych lekow -a ja jak wiesz z Tramalem i tak sie ograniczałam. Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 25.05.07, 13:33 robcie badania zeby sobie kolejnej choroby nie dokladac... ; ) pozdrawiam >>mamy lato!? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 28.05.07, 05:00 cosik sie popierdzielilo dzis wstalam obolala nogi kregoslup i glowa wszystkie czsci ciala nawalaja oczka mi tak spuchly ze ledwo je otwieram a wogole to zaspalam wstalam po 4 ojojoj ale przespanie wiecie co i dalej jestem dzis zmeczona czuje sie jak wycyckany wypluty cukierek zrobilam sobie kawusi ktora mi dzis wcale nie smakuje oj pies to drapal jest duszno i sa upaly to tak sie czuje zelzy to sie poczuje lepiej a mialam dzis myc okna i wyprac dywanik ale chyba nici z takiej roboty przeczekam do jutra napewno przejdzie pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 28.05.07, 14:27 Cześc myalgan...rozumiem Twoja niechęc do mycia okien...w taka pogodę to moga mnie torturowac a i tak nic nie zrobię...nienawidze upałów...mam wtedy przerwe w zyciorysie..to znaczy nie całkiem...o tym że żyje daja mi znac moje mięsnie...ale co tam!!!...i tak fajnie,ze mamy wiosnę..pozdrawiam:)))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 29.05.07, 02:57 jak pisalam czulam sie wczoraj nie ciekawie zmusilam sie jednak do wyjscia bylam na wizycie u endokrynologa kolejki brak fajnie przyjsc i juz wchodzic do gabinetu wyniczki i owszem mialam wszystkie w normie ale spadaja dawka eutyroxu na 100 jednak usg wykazalo w jednym placie jakis guzek wczesniej go nie bylo oo jednak cos tam sie dzieje nastepna wizyta wrzesien i guzek do obserwacji narazie mam sie nie martwic no nie martwie sie za okolo 2-3 tygodnie powinnam poczuc sie lepiej po zwiekrzeniu dawki leku zobaczymy >dzis juz o 2 bylam oczywiscie wyspana szlam spac o 21;30 przeciez to nie tak wczesnie czuje sie lepiej niz wczoraj bole zelzaly jak nic sie nie zmieni wykonam dzis plan wczorajszy umyje okna chyba ze bedzie deszczyk padal to mi sie upiecze ha cos jeszcze widac przez szyby to nie jest tak zle ale te firany obkopcone przez moje papierochy juz zzolkly i troszke zle pachna tak czy siak sa do zrobienia w pierwszej kolejnosci jestem na plusie leki wystarcza na 40 dni wiec do lekarza w tym czsie sie nie wybieram liczac na to ze wielki bol nie wroci w ciagu tych dni postanowilam troszke pojezdzic na dzialke i no przeciez nie bede nic robic zeby sie nie spocic ale przynajmniej spedze troche czasu na swiezym powietrzu chociaz len ktory mi towarzyszy jest bardzo silny sprobuje go pokonac pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 29.05.07, 11:53 Cześc myalgan:)...ogród to dla mnie takie zaczarowane miejsce,ze mimo bólów ciąle cos w nim grzebię...a to chwascika wyrwe...a to wsadzę nową roslinkę...stawy cholerka odmawiaja mi posłuszeństwa...czasam trudno sie podnieśc z pozycji klęczącej..ale co tam...to takie przyjemne zajęcie...pozdrawiam:))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 30.05.07, 04:45 witam nastawienie psychiczne pozwolilo mi wczoraj umyc okna bol tez nie byl taki wielki to sie spielam i wykonalam plan dwa pierwsze poszly nawet calkiem calkiem(jakies 2 godzinki razem z wieszaniem firan chyba niezle jak na mnie) przy trzecim juz mi nie bylo wesolo z kazdej strony go ogladalam niestety nic sie nie zmienilo dalej bylo brudne tu juz sie zmuszalam no udalo sie ale przy wieszaniu firan juz mialam lezki w oczach mialam poprostu dosc wszystko mnie bolalo w dodatku pocilam sie jak kot chyba ze 3 litry wypocilam brudne firaneczki sie praly a ja po prysznicu polozylam sie na chwilke i wstalam po 3 godzinach nawet odzyskalam stracone sily gorzej z bolem ale moze byc dzis znowu czuje sie dosc dobrze deszczyk nie padal to szyby jeszcze czyste mmmm ale mi historia choroby chociaz to tez nalezy do historii tej lepszej tej w ktorej jest troche sil zeby cosik zrobic pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 30.05.07, 10:17 Witaj, dość dawno nie czytałam twojej historii choroby i muszę przyznać, że mnie trochę zaskoczyłaś kondycją, no,no, całkiem dobrze. Cieszę się, żę masz tyle siły. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jolac171 Re: Historia mojej choroby 30.05.07, 21:16 Myalgan, coś Ty taka czyściocha? Myjesz te okienka kilka razy w roku jakbys była sprawna jak 19-tka albo jaka wzięta 30-tka!Widac nie jest żle z Tobą, coś tam jednak zadziałało ,tylko co? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 31.05.07, 04:48 jolac171 napisała: > Myalgan, coś Ty taka czyścioch? >>>nie taka czysciocha jak to ze mieszkam na slasku a tu okna sie brudza okropnie<<<< a kopce jak smok to i firaneczki tak jakos nie pachna ciekawie >>>druga rzecz to to ze trzeba sie ruszac(zmuzsac do ruchu)to sie ruszam<<< nie chce sie chwalic ale naprawde jest mi troszke lepiej nie wiem jak dlugo to potrwa to szybciutko nadganiam nie zzeram nic dodatkowego caly czas ten sam schemat lekowy tu u nas tez jest kilka rzeczy ktore mnie mobilizuja nawet nie macie pojecia jak wiele osiagnelam bedac tu na forum na borelke nie mam co liczyc bo wyniki ujemne zostala tylko ta fibromialgia i tego niestety musze sie trzymac a w zaleceniach od reumatologa ruch i tylko ruch pomoze pani w oswojeniem sie i walka z ta choroba jak boli to g ... mozna zrobic i zalamka psychiczna przychodzi ale niekiedy mam wzloty to dzialam musze poprostu mysze nikt mi nie pomoze jak sobie sama nie pomoge aaaa wczoraj wypralam dywan ha dzis narazie tez jest ok ale mam wolne na jakis miesiac tak mnie wiecej mieszkanie ogarniete a teraz czekam na pogode zeby jezdzic na dzialke i odpoczywac musze tylko wzmocnic hamaczek bo cosik zgrzyta jak sie na niego pokladam(nooo waga ciezka sie zrobila)a on ma ograniczenie wagowe moja waga niestety przekroczyla standard pozdrawiam mamy wiosne... ale sie ciagnie... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 31.05.07, 12:15 Hej! Czy w Szpitalu (jesli któraś z Was była)Reumatologicznym robią też badania w kierunku boreliozy,pytałam o miejsce w Ustroniu-Zawodziu,jest mozliwość położenia sie ze skierowaniem od reumatologa.Na razie nie stać mnie na te drogie badania WB Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 31.05.07, 21:10 Tak ja byłam na reumatologii w szpitalu we Wroclawiu i niestety nie zrobili badania ani nawet nie zasugerowali że takie moge zrobić- sam-a ja pojęcia nie miałam wtedy o boreliozie-to było 4 lata temu.Badanie jesli już zrobia to tylko na Zakażnym i to tylko Elisę bo przeciez oni wyuczeni lekarze pewnie w nia wierzą a że wyniki wychodzą fałszywie ujemne to co tam?wielu osobom Elisa wyszła ujemna a potem WB dodatnie.Badanie WB kosztuje 220zł a Elisa 40zł to który szpital zrobi WB?Z tego co wiem to to badanie kazdy robi prywatnie a lekarze nie kierują.Pozdrawiam Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 31.05.07, 23:05 Ewo dzieki za odpowiedż i pozdrowienia ale własnie przeczytałam list od gohy- biedrony,w którym pisze o koleżance,ze dostała skierowanie na WB od lekarza za dopłatą tylko,więc nie wiadomo,co o tym mysleć!?A własciwie jak mysle o lekarzach i ich zachowaniu to mam wieksze bóle pozdrawiam również i owocnego leczenia Jola. Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 01.06.07, 23:06 tak to jest myalgan - jak mamy doły i ból to nie da sie nic - nawet życ - a gdy mamy wzloty to chcemy nadrobić starcone dni , oj ja też trochę przesadziłam z moim ogródkiem i odleżałam pare dni - ale jaki za to piekny i bez chwastów/ a mam jeszcze uczulenie na chwasty i histaminę/ tak że po tym ogródku nie wyglada ciekawie , No cóż gratuluję tego dywaniku ! Masz krzepę ... pazdrawiam mamy wiosnę i niech będzie jak najdłużej Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 02.06.07, 14:05 Czesc Myalgan....czytałam Twoja wypowiedz na forum o candidzie...czy robilas sobie próbe ze slina w szklance?...nie jest to taki test całkiej miarodajny...ale moze wskazywac na obecnosc drozdzakow..ja zrobilam i wyszły mi takie wstretne wisiory..bee...tez mam ciągle obnizona temperature ciala..od 35,7 do 36.3(rzadko)...zrobilam badanie mykologiczne kału i czekam na wynik...jestem bardzo ciekawa co mi wyjdzie....pozdrawiam:)))...juz niedługo lato..:)))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 03:36 mayka00 napisała: > Czesc Myalgan....czytałam Twoja wypowiedz na forum o candidzie...czy robilas > sobie próbe ze slina w szklance?...nie jest to taki test całkiej > miarodajny...ale moze wskazywac na obecnosc drozdzakow..ja zrobilam i wyszły mi > > takie wstretne wisiory.. myalgan ======= zrobilam naprawde fuj tez mi wyszly wisielce i mgielka na dnie poczekam na twoje wyniki i zobacze co dalej zrobie czy warto z kalu czy lepiej badanie z krwi czyzby grzyb mnie obrastal ale takie samopoczucie przez 7 lat jednakowe mysle ze jakbym miala grzybka to stan zdrowia ulegl by pogorszeniu a ja czuje sie tak samo caly czas zmieniaja sie obszary bolu ale zeby bylo gorzej racze nie kule juz sama nie wiem co robic na dodatek tych grzybow to jest cos kolo 6-7 rodzajow zbadac sie na wszystkie to w moim przypadku jest niemozliwe jeszcze wisze z oddaniem forsy za pcr na borelioze jejku ze to wszystko takie drogie... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 12:09 Cześc myalgan...za chwile wkleje Ci opis 5 etapów candidy...byc moze to czytałas...jesli mamy candide znajdujemy sie w 3 lub 4 etapie...nie wszystkie z objawów mam..mam za to mam inne nie opisane w tym wątku....jesli chodzi o 1 etap musiało to byc dawno...czyli choróbsko po prostu spokojnie sie rozwijało i wcale temu nie przeszkadzałam bo nie miałam pojecia o candidzie...no ale to tylko na razie takie spekulacje....za 5 dni beda moje wyniki...zobaczymy...pozdrawiam:))))....brrr...dzisiaj pochmurnie i deszczowo Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 03.06.07, 12:11 Drozdze bytujace naturalnie w naszej florze moga rozrosnac soie do kazdej ilosci, jesli trafia na slaby uklad odpornosciowy. Tu podaje stopnie zaawanasowania candidy: 1 stopien candidy: zainfekowana jest wydzielina sluzowa.(dotyczy to jamy ustnej, nosa,pochwy,systemu oddechowego) Objawia sie to: plesniawkami w ustach, grzybicami pochwy,ciezkim naieciem przedmiesiaczkowymi, wysypkami, tradzikiem,wszelkimi alergiami pokarmowymi, na kurz, plesn, chemikalia, chronicznymi przeziebieniami, bole gardla, kaszle (bronchitis), chore zatoki, zapalenia grdla na tle bakteryjnym.Obserwuje sie tez zapalenie pluc na tle candida. Kazda proba zgladzenia ww. dolegliwosci przy pomocy antybiotyku wspiera tylko rozwoj candidy i rozpoczyna bledne kolo. drugie stadium candidy dotyczy wielu niepowiazanych ze soba objawow: -bole glowy (migrena), niesamowite zmeczenie bez owodu, grzybice paznokci, bole miesni, bole sciegien, artretyzm,ns. trzecie stadium candidy dotyczy psychiki i zmian w zachowaniu: - nieumiejetnoisc koncentracjii, nienadzanie za tokiem mysli naszych rozmowcow, ,zapominalskosc, zaniki pamieci,wypadanie slow, zdan, Chory na tym etapie cierpi na gleboka depresje,stany lekowe,ma mysli samobiojcze, jest nerwowy,brutalny, ma problemy ze snem (bezsennosc)+ budzi sie bez poczucia wypoczynku, czwarty etap choroby: nastepuje zalamanie sie pracy pewnych organow: miesnie nie sa w sranie pracowac, np. miesnie karku nie sa zdolne utzymac glowy, uklad trawienny pada: zaczynaja sie wymioty, niepohamowane biegunki lub zaparcia. Zwykle wysypki moga przerodzic sie stany zapalne skory. W krwi jest tak duzo drozdzy, na skutek czego dochodzi do nadcisnienia ,palpitacjii,arytmii serca, niemoznosci swobodnego oddychania,mowienia (pluca zawalone sluzem) latwego nabijania siniakow.Niska odpornosc pozwala kazdemu wirusowi i bakterii wtargnac do organizmu bez przeszkod. Osoby w tym stadium przechodza czesto goraczki przy niskiej temperaturze ciala objawiajace sie nadmiernym poceniem sie ciala oraz odczuwajac zimno. PIate stadium candidy: Osiagniecie tego poziomu jest nieuchronna dla wszystkich z przerostem candidy jezeli nie zaczna walki z drozdzmi juz wczesniej. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 05.06.07, 06:11 czesc juz tam u baski napisalam co mi sie przydazylo wczoraj w przychodni nowy lekarz opisalam moje objawy jeszcze raz (kartoteka peka w szwach)i pytam czy to moze byc candida bo takie objawy z 3-4 rozwoju grzyba mam lekarz zaprzeczyl podstawa grzyba sa dolegliwosci ze strony ukladu pokarmowego skory grzybica jelitowa ewentualnie zmiany ginekologiczne swedzenie no i takie tam wszystko tylko nie to ze mam objawy wewnetrzne moze ma i racje w sumie zdnych zewnetrznych zmian nie mam (zajady w koncikach ust,swedzenie w okolicach rodnych bez zmian zewnetrznych nie swiadcza o grzybicy)brak jest miejsca do pobrania wymazu na badanie witaminke b mam jesc i ginekolog sie mi klania ide 13 i co zauwazylam wychodzac z gabinetu podlamana poplakana wyszlam z silnym bolem wszystkich czesci ciala ktore do tej pory mi dokuczaly ale nie z taka sila moze to jednak nerwica z objawami psychosomatycznymi chociaz wiem ze stres i nerwy nasilaja nasze dolegliwosci znowu mam kolomyje we lbie dzis te ogromne bole ustapily jest lepiej kazal mi do siebie wrocic po wizycie u ginekologa jajco nawet jak by to byl jedyny lekarz na nasze planecie to mnie juz nie zobaczy wole zdychac w bolu i cierpieniu(hipochondryk jestem czy cos) znowu jestem tam gzie bylam dokladnie 7 lat temu przestaje wierzyc w wyleczenie w poprawe we wszystko dzis mam smiertelnego dola i wszystko w d... nawet wiosne... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 05.06.07, 12:42 Cześc myalgan...przykro mi ,ze wpadłas w dołek..i to dzieki lekarzowi ,który powiniem Ci pomagac a nie szkodzic...Ty nie zwracaj uwagi na to co mowi lekarz...przekonałam sie ,ze większośc z nich to ignoranci...chyba wogole sie nie dokształcaja...wiedzą to czego nauczyli sie na studiach i osiadaja na laurach...zrób sobie badanie mykologiczne kału na candidę ...mnie to kosztowało 25 zł...wiem,ze niekoniecznie musi wykazać ...ale warto spróbować...i głowa do góry....wciąż mamy wiosnę:))) Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 05.06.07, 19:15 Myalgan, nie zalamuj sie! Tacy lekarze jak on to palanci i nie wolno sie nimi przejmowac. Ja ze swojego doswiadczenia wiem ze to bardzo boli, konfrontacja z takimi ludzmi nie jest niczym przyjemnym. Idziesz bo jestes chora i chcesz zeby ci pomogli a oni Cie osrywaja. Znajdziesz nowego dobrego lekarza, bo przecierz na pewno wiekszosc jest takich co chca pomagac... tyle ze my mamy takie szczescie ze na tych gorszych trafiamy.... :) Glowa do gory! Jutro ma byc ladnie, to wyjdziesz na dzialke, kwiatuszki powachasz i bedzie dobrze pozdr Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 06.06.07, 03:27 dzieki dzieki dziewczynki juz mi lepiej dobrego lekarza to mam (taki co niby rozumie) noooo ze mnie cos pokusilko cholera jasna isc do innego calkiem nowy chyba nawt miesiaca u nas nie pracuje moze bylo mi tego potrzeba nogi tylko cmia bolowo jest ok nawet kurcze wczoraj to wcale nie bolaly wychodzi na to ze zostalo mi tylko przewlekle zmeczenie oj jakby bylo dobrze zeby juz te bole na zawsze ustapily cudowne uczucie jak nic nie boli malo sie wczoraj ruszalam zeby tego wspanialego stanu niczym nie przerwac i bylo tak do wieczora dzis tez nie jest zle chwale sie ale naprawde jest czym i nie wiem co jest powodem tego lepszego samopoczucia no narazie bole sa mniejsze deprecha jeszcze dokucza zaniki pamieci tez ale moze moze tez mi przejdzie ooojakbym chciala pozdrawiam dziekuje mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 06.06.07, 03:45 caly czas jestem na dosc leniwej gimnastyce izometrycznej(rozciaganie misni) pracuje szczegolnie nad tymi nieszczesnymi nogami i kregoslupem wdzieczna jestem kregoslupowi za to ze jeszcze nie siadl i nosi te zbedne kilogramy nooo dobra pochwale sie od 30 maja jestem na diecie (hihihi)schudlam 3 kg smieje sie bo tylko chleba nie jem i taki sukcesik nie wiem jak dlugo to potrwa ale jak sie widzi na wadze spadek to mobilizuje(chociaz nie nie tylko chleb pogniewalam sie na wedliny i zolty ser) bo z czym to jesc jak chleba nie jem na pomidory mam uczulenie cukru nigdy nie uzywam chiba ze ciasteczka jakis torcik (ha)ale kawusia do tego bez cukru no bo niby cukru nie uzywam zzeram jakies salatki z zielska i udaje ze pojadlam narazie skutkuje tak pobazgralam ale glownie chodzilo o ta gimnastyke (sprobujcie moze to to co pomaga) mamy wiosne... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 06.06.07, 13:41 Cześc myalgan....gratuluje tych trzech kilogramów..często stosuje diete...bo co schudne to sobie nabiore....wiem jak ciezko zrzucic kazdy kilogram...pozdrawiam:)))) Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 06.06.07, 19:58 Cześć Myalgan. Super, że udało ci się zrzucić te 3 kg. A gimnastyka jest dobra, nieźle rozluźnia mięśnie. Tak trzymać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
gohaa_p Re: Historia mojej choroby 06.06.07, 20:08 Jestesmy z Toba :) 3kg! super, tylko sie nie lam. Ta gimnastyka to dobra rzeczmoze byc, ja bym chciala na basen sie zapisac, bo to tez rozluznia, troche ruchu a stawow nie obciaza i przy okazji tez na wadze pewnie moze sie odbic w pozytywny sposob. Ja plywam nie za bardzo ale chociarz w zjezdzalniach posmigac, albo w babelkach posiedziec i skore ijedrnic hmmmm..... musze sie zebrac w koncu i zapisac, tylko mam taki problem ze moje okresy sa nieprzewidywalne i w kazdej chwili moze sie zaczac.... :) pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 07.06.07, 04:29 halo jak dokladnie czytacie forum to zgadnijcie co mi sie wczoraj przytrafilo na mojej kochanej dzialeczce wspomne ze bylo mi dosc wesolo od kilku dni ze czuje sie o wiele lepiej to pytanie za 100 pkt na dzis nie wiem smiac sie czy plakac nic nie bede robic bede czekac poprostu brak mi juz sil wszystko jest do d.... mamy wiosne... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 07.06.07, 11:30 Cześc myalgan...ja Ci mówie...w tej chwili wyłaz z tego doła!!!...to minie i znowu przyjda lepsze dni:)))) Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 08.06.07, 17:34 Czytalam caly Twoj watek ale to bylo ze dwa tygodnie temu.Nie zgadne wiec co sie zdarzylo na Twojej dzialeczce.Ale nie zalamuj sie jutro bedzie lepiej.Radzilas juz sobie z gorszymi rzeczami. Odpowiedz Link
jolac171 Re: Historia mojej choroby 08.06.07, 22:20 Myalgan, coby Ci sie nie przydarzyło, olej to za przeproszeniem!Wiesz,że karawana musi iśc dalej?! Idż do przodu i nie patrz za siebie. Będzie lepiej. Jesteśmy z Tobą. Z Twoim cudownym podejściem do wszystkiego nie masz innego wyboru. My liczymy na Twój humor i obiektywizm 8 i po prostu nie możesz nas zawieśc. Więc trzymaj sie cieplutko! Jolka. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.06.07, 04:14 ok punktow nie ma ale juz spiesze z wyjasnieniem poprostu uzarl mnie kleszcz 6 czerwca narazie brak rumienia 7 czerwca narazie brak rumienia moze sie udalo je usunac przed tym jak sie pozygaly mi do krwi jak zobaczylam dupe kleszcza w mojej nodze to mnie sparalizowalo to chyba gorsze niz to jak by mi noge urwalo lekarz nie przepisze abx jak nic nie widzi do zakaznika ide pod koniec sierpnia moze to tak musi byc moze wyniki wyjda dodatnie to beda mnie leczyc jeszcze dobrze nie zabliznila sie rana po tym robalu co mnie uzar to juz obok okolo 1 cm od blizny kleszcza mialam naprawde jest to malen kie stworzonko wyrwalam w cholere podlamana oczywiscie cala grupka drepta po dzialce ale to ja mialam ta przyjemnosc w ciagu 2 dni 2 kleszczyki widac taki moj los wiem wiem wszystkie badania jeszcze raz qwa z kad ja wezme forse no nic bede czekac na rozwoj wypadkow gzie znajde sily na to wszystko znowu jestem taka biedna malutka wiedzialam ze nie moze mi byc lepiej to by bylo zbyt piekne a juz czulam sie tak dobrze pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 09.06.07, 04:27 to ze wyrwalam skurwiela bylo odruchem ale wyrwalam fachowo za dupe i obtot poszlo ok bo caly byl jeszcze ruszal lapeczkami czy tam czyms przy ryju oczywiscie wylecial na trawe i tyle go widzialam wszystko dobrze sie mowi a ja zrobilam wszystkie bledy jakie moglam zrobic chociaz mowia im wczesniej wyjety tym mniejsze szanse na zakazenie nie mam dowodu dla lekarza a naocznych swiadkow tez nie powiadomilam bo na cholere im to jeszcze juzjecze 7 lat to chyba by mnie dobili ale jak zacznie cos sie dziac to sie przyznam bo musze kasiore miec na leczenie mam ogromna nadzieje ze kleszcze na mojej ekologicznej dzialce tez sa zdrowe =========================================== temat zakonczony nie wracam do niego =========================================== Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 09.06.07, 12:49 Myalgan ...to tak jak w tym powiedzeniu.."sila złego na jednego"..i jak w tym" jak nie urok to...itd"...moze to był jednak zdrowy okaz...tego Ci zyczę..:) Odpowiedz Link
ewax100 Re: Historia mojej choroby 09.06.07, 15:27 Boże Myalgan czytam i oczom nie wierzę-naprawde ugryzły Cie 2 kleszcze?i co teraz zrobisz?może nie zdązyły Cie zarazić?i jak tu teraz masz zaobserwowac objawy skoro ciagle je masz?Pozdrawiam Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 09.06.07, 17:11 Nie martw sie tak, przecież nie każde ukąszenie kleszcza powoduje boreliozę, Będzie dobrze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 10.06.07, 04:12 dzieki tych slow mi trzeba bylo nie pouczania co mam zrobic ale wlasnie tego ze napewno bedzie dobrze az mi lzej pies drapal zobaczymy co bedzie nie moge sie martwic do przodu bo zglupieje a jest juz tak dobrze z tym mozgiem bardzo bardzo dziekuje pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 12.06.07, 03:49 czesc musze cos popisac w mojej histori bo zaraz znikne na nastepnej stronie obserwuje sie uwaznie rumieni po ukaszeniach brak objawow grypowych tez nie mam czuje sie normalnie jesli mozna to tak nazwac jak zwykle nozki bola kregoslup tez sie odzywa caly czas ten sam zestaw lekow glowka pracuje w miare normalnie pamiec nie wraca zawsze zaczynam dzien od nowa duzo czasu zajmuje mi czytanie forum bo musze wracac o kilka watkow zeby wiedziec o co chodzi skladam to w jedna calosc i jestem na biezaco dzisiejsza noc byla lakas taka do d... prawie wcale nie spalam a wczoraj w poludnie tez sie nie kladlam ale sennosci nie odczuwam ogolnie jest ok prawie codziennie zmuszam sie do jazdy na rowerku jade na ogrod tam odpoczywam i udaje mi sie polozyc po kilka kafli na scianie tak jak pisalam 4-5 ale powoli do przodu moze zdaze przed zima hihihihi chwale sie bo to jest naprawde sukces ze cos dodatkowego zrobie w domu to prosza zebym upiekla ciasto drozdzowe bo babke trzeba szybko wyrobic a moje tepo na to nie pozwala ale drozdowe suuuuuper wychodzi bo ma czas urosnac pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
baska192 Re: Historia mojej choroby 12.06.07, 15:28 Myalgan.Ty sie tak nie przejmuj bo nie wszystkie kleszcze sa chore.Zakaznikowi powiedz,ze rumien byl a teraz juz go nie ma.A poza tym wiesz chyba ,ze nie u wszystkich jest rumien.I uwazaj na tej dzialce bo naprawde nie jest dobrze ,ze juz dwa kleszcze Cie ugryzly.Ostatnio czytalam ,ze kleszcz musi wbity kilkanascie godzin aby zarazic bo cysty borelki sa u niego w jelicie.Gdy opije sie kleszcz krwi i ona dojdzie do jelita kleszcza to budzi te cysty i one wtedy posuwaja do jamy gebowej i wtedy kleszcz zaczyna zarazac.Dlatego radzili po kazdej wizycie w lesie ogladac dokladnie cale cialo i wyciagac te kleszcze. Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 12.06.07, 23:46 Myalgan ! aż ci zazdroszcze witalności i chęci przebierania nóżkami po rowerku!- mnie to nie grozi z moimi słabymi mięsniami , ale i tak podziwiam cię!.wiesz co !!-? u mnie też trzeba położyć płytki może przyjedziesz?? wikt i opierunek gratis - hehe.No i spokój zieleń, sarny ,łąki powietrze i kupa kleszczy / no żartuję/ czekam na ciebie na gg rano ! pozro Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 13.06.07, 03:43 boncia1 napisała: > Myalgan ! aż ci zazdroszcze witalności i chęci przebierania nóżkami po rowerk ================================================================================ =no wiesz ten rower to zaczelam uzywac w tym roku ostatnie 5 czy 6 lat prawie wogole nie byl uzywany na sama mysl ze mam na nim gziekolwiek jechac oblewaly mnie smiertelne poty i bylo mi zaraz slabo w tym roku jakos sie z nim przeprosilam pedaluje jakis kilometr bo tyle do dzialki (okolo) a juz w drodze powrotnej to jest z gorki przez las i tyle mojej jazdy ale zawsze to cos ================================================================================ > !!-? u mnie też trzeba położyć płytki może przyjedziesz?? wikt i opierunek > gratis - hehe.No i spokój zieleń, sarny ,łąki powietrze i kupa kleszczy / no > żartuję/ ================================================================================ z tymi plytkami to sie jeszcze zastanow nie wiem czy cie bedzie stac utrzymywac takiego zarloka a przy okazji powolniaka przy robocie jak zauwazylas klade po kilka sztuk dziennie a nie zawsze mam sile licz nooo na jakies 10 plytek dziennie teraz to przelicz na dni na ilosc plytek i przynajmniej 3*dziennie dobry posilek i co jeszcze chcesz zebym ci kladla plytki hihihihi chociaz jak dojde do wprawy no to podziel to przez dwa moze sie uda szybciej kleszczy sie nie boje bo bym musiala siedziec w domu i ogladac swiat przez zamkniete okna bo i jakies muchy podgryzaja a i komary leca na mnie jak pszczoly do miodu a te podobno tez sieja zaraze doszlam do wniosku ze co ma byc to mnie nie minie ================================================================================ wczoraj dalam czadu polozylam jakies 20 plytek nie liczylam po pod koniec to juz mi cmilo we lbie od bolu kule ale nozki bolaly dzis jednak jest juz znowu ok troche cierpna ale da sie wytrzymac jesli nic sie nie zmieni to dzis sie tez karne na ogrod mialam isc do ginekologa ale taki upal zanim dojde rozbiore sie to bede spocona jak nic a to tak jakos niemilo pokazywac po przepoceniu pojde jak pogoda sie zmieni pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 14.06.07, 04:38 prosze napiszcie jakie macie cisnienie i puls odjakiegos czasu znowu mam go dosc wysoki 80-120 dochodzi bez zadnego wysilku nawet rano jak wstaje jest wysoki jem tablety ale tylko cisnienie reguluja a puls dalej mnie meczy Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 14.06.07, 18:57 Cześć. Ja mam ekresowe skoki ciśnienia i pulsu. Czasem takie podwyższone cisnienie utrzymuje mi się przez tydzień, półtora, a potem dwa miesiące jest ok. To samo mam z pulsem. Czasem mam puls około, lub ponad 90. Rozmawiałam z lekarką, to powiedziała mi, że jeśli takie tylko bywa, i nie przekaracza 100, to jest ok. Wszystkim się to może zdarzać. Myalgan mam do ciebie pytanie, jaką ty masz dużą tą swoją działkę, i jak dużo wkładsz w nią pracy? To znaczy jak często na niej jesteś i jak długo pracujesz na niej? Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 14.06.07, 21:32 Trudno mi cos powiedzięc o moim cisnieniu...zaczełam niedawno mierzyc...najczęściej to drugie jest dosc wysokie ok 90...a puls to mam zawsze ok 80,90 Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 15.06.07, 03:40 jagoda85 napisała: To samo mam z pulsem. Czasem mam puls około, lub ponad 90. Rozmawiałam z > lekarką, to powiedziała mi, że jeśli takie tylko bywa, i nie przekaracza 100, > to jest ok. Wszystkim się to może zdarzać. ================================================================================ ja to sie nie tak martwie o ten puls tylko mnie denerwuje te trzepanie cialem przy podwyzszonym nie moge spokojnie posiedzie bo cala dygam caly czas mi przeszkadza wydaje mi sie ze glowa lata i cale cialo tez ================================================================================ Myalgan mam do ciebie pytanie, jaką > ty masz dużą tą swoją działkę, i jak dużo wkładsz w nią pracy? To znaczy jak > często na niej jesteś i jak długo pracujesz na niej? Pozdrawiam. ================================================================================ dzialka ma 400m kwadratowych(nie wiem duzo to czy malo) stram sie nie przepracowac sa dni ze poplewie duza czesc a sa dni ze uzywam tylko hamaka jesli jest pogoda to siedzimy na niej od rana (9-10godz)do wczesnego wieczora (18-19) bo potem zra komary jakis czas temu doszlam do wniosku ze to rekreacyjna dzialka jest i tego sie trzymam nie moge sie przepracowywac bo jeszcze schudne i sie spoce (zartuje) jak juz pisalam teraz jestem na etapie kladzenia plytek w gospodarczym(niezle mi idzie)wlasciwie to pomalutku koncze jeszcze te co trzeba przyciac mi zostaly potem fugi i bedzie cacy teraz mam taki naplyw energii nie wiem czemu ale jest to kozystam nozki oczywiscie bola ale znosnie od kilku dni spie po 4-5 godzin i to mi wystarcza(sama jestem zdziwiona) od niepamietnych czasow jestem w swoim zywiole robie cos i nawet mi wychodzi powoli mija niechec do czegokolwiek ogolnie mowiac jestem z siebie zadowolona pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 15.06.07, 10:12 I tak trzymac Aniu, brawo i miłego dnia,jesli mogę wtracić cos o ciśnieniu,to mam przeważnie za niskie i jestem "śpiaca Królewna',sama na siebie jestem o to zła,bo nie potrafie zrobic wszystkiego tak jak bym chciała a nogi ostatnio mi odpadaja nawet przy zwykłym staniu ze szlauchem w ręce jak podlewam kwiaty ech... Odpowiedz Link
ezuza1 Re: Historia mojej choroby 15.06.07, 10:23 Hej, puls mam 75-90 ,a z ciśnieniem bywa różnie ,rzadko 120/70 ,przeważnie 145-95 ,ale potrafi być 240/120 i wtedy jadę na tableteczkach przez 2-3 miesiące i znów spokój na jakiś czas , co dziwne najwyższe ciś. mam na wiosnę. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 15.06.07, 14:44 Nie wiem, czy wiecie dziewczyny, ale takie sytuacje, jak u nas z tymi skokami ciśnienia, to w fibromialgii jest bardzo częsta sprawa. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 15.06.07, 14:34 Dzieki za informację o działce. Pytałam, bo jesteśmy w trakcie kupna, działki 3 arowej. Facet już nic tam nie działa, bo jest chory. Działka jest trochę zarośnieta i trzeba tam włożyć sporo pracy, ale liczę na mojego męża, ja mu będę tam pomagać hahaha. Potem jak doprowadzimy to do uzytku, to coś podziałam. Jest tam dość sporo bo maliny, porzeczka czewrona i czarna, agrest, wiśnia, jabłonka, orzech, i chyba brzoskwinia, no i przede wszystkim winogrona. Już się cieszę na winko z winogron. W przyszłym roku, coś chyba posadzimy z jarzyn, bo w tym roku, to chyba już nic nie zdążymy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 16.06.07, 04:02 jagoda85 napisała: > Dzieki za informację o działce. Pytałam, bo jesteśmy w trakcie kupna, działki 3 > > arowej. Facet już nic tam nie działa, bo jest chory. Działka jest trochę > zarośnieta i trzeba tam włożyć sporo pracy, ale liczę na mojego męża, ja mu > będę tam pomagać hahaha. Potem jak doprowadzimy to do uzytku, to coś podziałam. > > Jest tam dość sporo bo maliny, porzeczka czewrona i czarna, agrest, wiśnia, > jabłonka, orzech, i chyba brzoskwinia, no i przede wszystkim winogrona. Już się > > cieszę na winko z winogron. W przyszłym roku, coś chyba posadzimy z jarzyn, bo > w tym roku, to chyba już nic nie zdążymy. Pozdrawiam. ================================================================================ miec dzialke to najwspanialsza sprawa nigdy sie nie nudzisz a lezaka na samym poczatku nie musisz kupowac bo nie bedzie czsu go uzywac kawalek wlasnej ziemi jest jak male dziecko to praca wysilek obowiazek ale cieszy tak jak ono powodzenia ciesze sie ze tez bedziesz miala gdzie pazorki niszczyc chociaz teraz sa takie narzedzia i srodki ochrony roslin ze uprawa ogrodu to sama przyjemnosc a szczegolnie jak sie to kocha mamy wiosne... Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Historia mojej choroby 16.06.07, 12:52 Hej!Wiem coś o tym,mam 25 arów,jarzynki troche,truskawki,maliny porzeczki,agrest i drzewa owocowe,dosyc duzo kwiatów no i krzewy a trawnika do kosznia od groma,dopóki jakoś z mezem chodzimy,to cieszymy sie z tego ale pomału z racji wieku i dolegliwości daje nam to w kość. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.06.07, 03:52 jolanta534 napisała: > Hej!Wiem coś o tym,mam 25 arów, ================================================================================ nooo ta wilelkosc dzialki jest dwu cyfrowa i to juz jest duzo jak na mnie fajnie ze dajecie rade obrobic taki kawal ziemi i jeszcze w takim stanie zdrowia zycze sil i wytrwania i zdrowka mamy wiosne... Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 17.06.07, 23:27 Cześć wam. Ja na szczęście będę mieć tylko 3 ary. Działka jest trochę zaniedbana, bo w zeszłym roku facet mało robił, a w tym to już nic. Trawa tam po pas. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie będziemy ją już mieli. Muszę sobie kupić rękawice do grzebania w ziemi, bo strasznie nie lubię grzebać w ziemi gołymi rękami. Myślę, że powoli damy sobie radę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 09.07.07, 04:32 pracuj pracuj za mnie też bo ja z moimi ramionami nogami i głową niestety... pozdrawiam Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 24.07.07, 00:05 Aniu przykro mi z powodu twoich nadgarstków , ciezko cokolwiek zrobic i tym bardziej chyle głowe przed twoim wyczynem na działeczce - płytki połozyłas za- biscie!! a zmieniajac temat - juz sie wystraszyłam bo nowa nasza swibrowana ma watek " myalgan w ciazy" i ja już az sobie usiadłam he he pozdrawiam cie Odpowiedz Link
boncia1 Re: Historia mojej choroby 17.06.07, 18:33 jagoda! sprzedam tanio 1 hektar - może chcesz , miałabyś działkę rekreacyjną może i w przyszłosci dom? - nie daleko Krakowa? Szukam kupca - kiedys miałam kozy i chciałam chować barany , ale teraz to " po ptokach " bo nie ma kto robić he he pozdr myalgan działaj , działaj a do nas przyjedz pomóc mi zrobić kuchnię , bo kafelkuję w lipcu!- zapraszam będzie super : grile, śpiewy pzryroda no wiesz takie tam klimaty.... mamy wiosnę Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 17.06.07, 23:33 Cześć, ale ja nie szukam takiej działki, no i trochę za daleko, bo ty chyba mieszkasz w Chrzanowie. Ja będę mieć działkę 600 metrów od domu, będę chodzić na butach. To jest taka działka, na zasadzie dzierżawy od chłopa. Takich działek jest tam około 20-tu. Fajnie tam jest. Będzie trochę cienia na upały. Ale spytam kolegi, bo on szuka działki, to dam znać. Mogłabyś napisać gdzie ona jest, w jakiej miejscowości? Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 17.06.07, 04:02 czesc to ze jest niedziela i moge poleniuchowac do poludnia nic nie dalo wstalam jak zwykle 3 ogolnie czuje sie nawet nawet nozki i kregoslup troszke bola dretwieje lewa raczka wszystko jednak jest znosne pisalam o tym pulsie wczoraj to juz myslalam ze pogotowie mnie odwiedzi cisnienie 100/60 puls 110-120 oj ale bylam nieszczesliwa i przerazona caly dzien mi dokuczal wieczorem dojadlam magnez i podwojna dawke atenonolu i po godzinie spadlo do 90 potem 86 juz moglam sie polozyc i zasnelam a dzis wstaje rano i nic nie czuje tak jakos dziwnie i co puls 67 ale mi ulzylo zaraz zjem znowu te dodatkowe dawki lekow i powinno juz byc dobrze mialam stracha nie ze umre ale to byl taki wewnetrzny lek i przyduszalo mnie troche oj jak dobrze ze przeszlo pozdrawiam mamy wiosne... wy mi powiedzcie kiedy sie lato zaczyna zebym z ta wiosna na glupa nie wyszla Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 17.06.07, 12:14 hahahhahahahhhaha:))))..to odnosnie tej wiosny:)))) Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 19.06.07, 03:52 puls sie wyrownal 60-75 juz jest ok ale jem podwojne dawki lekow na ten puls a i przy okazji cisnienie sie jeszcze obnizylo i wczoraj wieczorem po calym dniu pracy hihihi przy kladzeniu plytek mialam 90/60 puls 67 i znowu zle po diabla mi leci te cisnienie jednak wole nizsze cisnienie i puls niz normalne cisnienie a puls 120 bo to jest koszmar wlasciwie tak jak sie czuje na dzien dzisiejszy to bym mogla tak sobie zyc powolutku ale jednak niekiedy dopadaja mnie pogorszenia bolowe i zaraz przy tej okazji leki i to zaraz wplywa na moje samopoczucie jestem zlekniona obolala i mysle ze to znowu wszystko wrocilo po 2-3 dniach przechodzi ale jeszcze sie nie przyzwyczailam ze to po kilku dniach przechodzi zeby tak przynajmniej na 2 tygodnie wyzdrowiec i zobaczyc jak to jest oj ale bym chciala mmm moze kiedys w sumie jeszcze nie umieram a puki czlowiek zyje wszystko jest mozliwe dzis tak chcialo mi sie pisac ze bede w kazdym watku jak chcecie czytajcie jak nie to pomincie dzieki pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
mayka00 Re: Historia mojej choroby 19.06.07, 11:51 hahahah...myalgan...czytam kazdy Twój wpis...zawsze mi poprawia humor...no poza tymi wpisami,w których piszesz ,ze czujesz sie żle....:))) Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 19.06.07, 16:25 Myalgan, czyżbyś sama te płytki kładła, swojemi ręcami? Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 20.06.07, 03:03 jagoda85 napisała: > Myalgan, czyżbyś sama te płytki kładła, swojemi ręcami? ================================================================================ noooooo taka jestem aska zlota raczka jestem kafelik klade szyje gotuje sprzatam krawaty wiaze i usuwam ciaze hihihihihi ale tak powaznie nie ma rzeczy ktorej bym sie nie podjela na urodziny ostatnio dostalam ksiazke "remontuje i odnawiam mieszkanie" kurcze nieeee kosmetyki jakis deo albo cosik widac stwierdzili ze jestem piekna bez makijazu a zreszta jak tu oko i usteczka pomalowac a potem brac kielnie cement i tynkowac lub malowac maja racje mija sie z celem oj nie powiem dostalam tez ksiazke "kuchnia polska"cos dla kobietki hihihi jedyne co omijam to piecyk gazowy (bo nie widac czy wszystko ok) no i nie mam prawa jazdy bo nie zdazylam zrobic przed choroba a teraz na prochach to nie wolno a i odwagi mi brakuje zeby ewentualnie jezdzic autem i narazac innych na niebezpieczenstwo(nigdy nie wiadomo kiedy mi znowu odbije) ale mamy autko to moge sobie je niekiedy umyc sprawdzic olej dolac wody do spryskiwacza to mi musi wystarczyc i za to ze jestem grzeczna moge kupowac sobie "komputer swiat"co 2 tygodnie tez dobra lektura to tyle wychwalania na temat moich zdolnosci hm jest tego wiecej ale musze byc skromna bo nie wypada tak sie chwalic samemu hihihi pozdrawiam mamy wiosne... Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 20.06.07, 19:04 No, no zrobiłaś na mnie wrażenie. Jestem pełna podziwu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 21.06.07, 03:11 jagoda85 napisała: > No, no zrobiłaś na mnie wrażenie. Jestem pełna podziwu. Pozdrawiam. ================================================================================ oj dziekuje Odpowiedz Link
myalgan Re: Historia mojej choroby 23.06.07, 03:36 czesc a juz od 2;30 sobie nie spie poprostu jestem wyspana wczoraj bylam troszke przemeczona tym nie spaniem w ciagu dnia jednak brakuje tego po obiadku polozylam sie na chwile o 15;00 i wstalam na kolacje mmmm ale se pospalam zzarlam kolacje leki ktore sie naleza na noc okapalam sie w ciagu kilku minut pizamka i sru do lozka nawet dobranoc nie powiedzialam dzis jednak juz jestem na nogach ale czy bym spala w dzien czy nie to wiecie ze 2-3 godz to juz sie szwendam po forum zrobila bym cos w domu jakies male sprzatanko ale ci co spia to by mnie z chaty wyrzucili wiec siedze sobie przy kompie i klikam oslabily mnie no wiecie te sprawy kobiece dzis jest juz lepiej na te chwile czuje sie i owszem ok sama sobie sie dziwie przez ostatnie dni zrobilam wiecej niz przez ostatnie 7 lat nozki raczki i kregoslup nawalaja ale jakos funkcjonuje po wysilku nie czuje sie gorzej to juz jest cos juz nie moge sie wywinac od niczego zaslaniajac sie bolami bo nie sa wiekrze niz te jak siedze w fotelu ogladam telewizje i mysle co by tu jeszcze pozrec z nudow jakakolwiek praca przy ktorej sie nie przemecze dobrze wplywa na moj biedniutki organizm nie pogarsza mi sie i to jest duzy sukces mowiac szczeze idzie ku dobremu fizycznie i psychicznie czuje sie w sali 1-10 no na6-7 to jest duzo bardzo duzo pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie mamy lato... Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Historia mojej choroby 23.06.07, 15:59 Myalgan, super, że czujesz się tak dobrze. Myślę, że twoje obecne dolegliwości to dla nas norma, oby tak dalej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jolac171 Re: Historia mojej choroby 23.06.07, 20:35 Myalgan musisz tak trzymac , bo przecież jeszcze masz papę położyc i jeszcze coś tam napewno bardzo ważnego zrobic. Ja mam teraz niezły zapiernicz i też zdrówko jakoś mocno nie ciśnie, snu tylko wciąż mało, odpoczynku by się zdało! Odpowiedz Link