sibeliuss
20.10.14, 09:59
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16830594,Koszmar_na_Bialolece__A_ludzie_chca_tu_zyc__FELIETON.html
Wywrotka piachu, dwa paliki i siatka - tyle dziś kosztują "działania wizerunkowe" w miejscach takich jak to. Bo skoro nie ma nic, to łatwo zabłysnąć. Wystarczy znaleźć trawnik między ulicami z huczącą budową w sąsiedztwie i pętlą autobusową, na której nie ma nawet wiaty, a jedynie rzucone w błoto betonowe płyty i dwie plastikowe toalety stanowiące wyraźną widokową dominantę.