SZKOŁA W OKOLICY

22.02.06, 12:37
Witam,
Z tego co wiem w okolicy są dwie szkoły podstawowe: nr 112 (na Berensona) i
231 (na Juranda). Ponieważ posyłamy w tym roku naszą córkę do I klasy stąd
moja prośba: czy możecie podzielić się opiniami na ich temat. Interesują nas
wrażenia rodziców, których dzieci tam uczęszczają. Jaka jest wasza opinia o
realizowanym programie (jaki?), jego jakości, intensywności oraz skuteczności
nauczania. Czy są dodatkowe zajęcia? Jeśli tak to jakie i jaka jest Wasza o
nich opinia? Jak wygląda nauczanie języków obcych? Jak jest tam atmosfera
oraz jak wygląda współpraca z nauczycielami. Generalnie wszystkie ZA i
PRZECIW.
Nie interesują mnie wypowiedzi tych osób, które za wszelką cenę chcą
przekonać do swojego wyboru i zniechęcić do drugiej opcji, ponieważ zmalazłem
już liczne tego typu informacje na forum gazety.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=26339763
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=26505134
Pozdrawiam

"Zanim nie skorzystałem z Internetu, nie miałem pojęcia, że na świecie jest
tylu idiotów."
S. Lem
    • adarok Re: SZKOŁA W OKOLICY 22.02.06, 12:42
      A może jest jakaś alternatywa na Targówku?
      • abrd Re: SZKOŁA W OKOLICY 19.10.07, 19:18
        Up
    • ateon70 Re: SZKOŁA W OKOLICY 23.02.06, 16:00
      Witam,
      Od prawie dwóch lat moja córka jest uczennicą szkoły nr 231 na ul. Juranda.
      Zaliczyliśmy tam „zerówkę” i właśnie kończymy 1-ą klasę. Wybór szkoły
      poprzedzała krótka i niezbyt dogłębna analiza, oparta przede wszystkim na
      opiniach, jakie okoliczne szkoły miały wśród naszych znajomych i sąsiadów.
      Pomimo mało wnikliwych badań muszę z ulgą stwierdzić, że wybór okazał się chyba
      słuszny. Zaznaczam oczywiście, że nie mam pojęcia, co działo się i dzieje w
      szkole na ul. Berensona – nie wiem więc, co nas ominęło lub czego zdołaliśmy
      uniknąć.

      Postaram się może w sposób jak najmniej chaotyczny (nigdy mi się to nie udaje)
      przedstawić kilka cech szkoły, które moją dobrą opinię uzasadniają:

      Tzw. atmosfera szkoły – na samym początku naszej przygody ze szkołą byłem
      święcie przekonany, że proces adaptacji naszej córki do kompletnie nowych
      warunków będzie długotrwały i bardzo bolesny. Nic takiego nie miało miejsca a
      córka do tej pory z ogromną przyjemnością do szkoły uczęszcza. Przez bez mała
      dwa lata nie było dnia, z którego nasze dziecko w szkole nie było by zadowolone
      (dopiero zaczną się klasówki wink.

      Poziom dydaktyczny – podobno wysoki. Mówię podobno, bo nie znajduję w sobie
      odpowiednich kwalifikacji, żeby rzetelnie go ocenić. Zauważam oczywiście spore
      zaangażowanie uczących, korzystanie z nowoczesnych metod nauczania (dodatkowe
      książki, środki multimedialne itd.) jednak taki poziom można zweryfikować
      jedynie w konfrontacji z innymi tego typu instytucjami. I o ile wiem, takie
      weryfikacje mają miejsce nieustannie. Wspomniana 1-sza klasa oprócz szeregu
      międzyszkolnych konkursów, na których dzieci mogą potwierdzić stopień opanowania
      przez siebie różnych umiejętności będzie miała na koniec roku serię zewnętrznych
      testów (tzw. wałbrzyskich), które w sposób obiektywny ocenią umiejętności dzieci
      nabyte w pierwszej klasie.
      Rzucił mi się chyba też w oczy list pochwalny, który po ostatnich egzaminach
      6-ych klas, do dyrekcji szkoły wystosował jakiś „ważny organ państwowy”, w
      którym to liście szkoła chwalona jest za osiągnięcie wysokiej średniej we
      wspomnianym egzaminie.

      Zajęcia dodatkowe – kolejna rzecz, która bardzo mile mnie zaskoczyła. Pracujemy
      z żoną od rana do 17-ej i konieczność zapewnienia córce dodatkowych zajęć w
      szkole była dla nas bardzo ważna. Okazało się, że codziennie dzieci po południu
      mogą rozwijać swoje zainteresowania i doskonalić różne umiejętności na
      kilkunastu różnych dodatkowych zajęciach. Do dyspozycji są kółka teatralne,
      plastyczne, sportowe, korekcyjne, pływanie na basenie, komputerowe, muzyczne,
      gimnastyka mózgu Denissona, harcerstwo itd. Dla starszych dzieci są kółka
      pogłębiające wiedzę z konkretnego przedmiotu, dla dzieci, które mają problemy z
      przyswojeniem sobie wiedzy w trakcie regularnych zajęć – dodatkowe zajęcia z
      tzw. „reedukacji”. Na terenie szkoły odbywają się również dodatkowe, płatne
      zajęcia prowadzone przez zewnętrzne instytucje/podmioty takie jak: nauka tańca
      „Crea Dance”, dodatkowa nauka języka angielskiego „WELCOME”, nauka języka
      francuskiego czy gra na keyboardzie lub garncarstwo. Jestem pewny, że część z
      zajęć pominąłem… Sama świetlica jest również miejscem, w którym dzieci z
      przyjemnością przebywają.

      Ogromnym problemem szkoły zaczyna być jej popularność. Startowaliśmy z pułapu
      dwóch kilkunastoosobowych „zerówek”, obecnie w klasie córki jest 24-o dzieci
      (klas pierwszych jest chyba 3) i o ile wiem zainteresowanie zapisami do szkoły
      jest bardzo duże.

      Rzuciłem okiem na fora dyskusyjne dot. tematu szkół na berensona i juranda . O
      pobiciu nie słyszałem, mrówki też nie rzuciły mi się w oczy, a zeszytów moja
      córka w pierwszej klasie ma kilka (z jednego z nich ostatnio cały weekend
      uczyliśmy się słówek do dyktanda, które odbyło się w środę i na którym słowa z
      „rz” i „ch” szalały od góry do dołu, brrr….)

      Pozdrawiam…
      • olohalski Re: Szkoła w okolicy 23.02.06, 20:45
        Prawda jest taka, ze miedzy szkolami przy Berensona i Juranda nie ma wyboru.
        Szkola przy Juranda jest przepełniona. Dzieci nie mieszczą się w salach. Jest
        coraz wiecej klas - o czym pisal ateon70, szkoła praktycznie pracuje na dwie
        zmiany. Dlatego przy zapisach obowiazuje rejonizacja. Jesli nie mieszkasz w
        rejonie, to zapomnij o zapisie do tej szkoly. Nie wiem, jak jest w szkole przy
        Berensona.
        • adarok Re: Szkoła w okolicy 23.02.06, 23:12
          Bardzo dziękuję za rzeczową informację na temat szkoły na ul. Juranda. Przy
          okazji mam pytanie - jaki program jest realizowany w I klasie?

          Liczę na podobne opinie na temat szkół przy Berensona i Kobiałki.

          Z rejonizacją masz oczywiście rację ale prawdą jest też to, że w każdej z tych
          szkół powiedziano mi, że mogę złożyć bez problemu podanie o przyjęcie. Tak wiec
          droga nie jest zamknięta i nikt nie powiedział mi, że dziecka absolutnie i
          kategorycznie nie przyjmie.

          Pozdrawiam.
          • ateon70 Re: Szkoła w okolicy 27.02.06, 09:07
            Wybór programu realizowanego w I klasie poprzedzały konsultacje z rodzicami. Na
            specjalnym zebraniu wychowawca klasy przedstawiła proponowany plan pracy z
            dziećmi i możliwe do wyboru podręczniki i pomoce w nauczaniu. Program nauczania
            wygląda następująco: nauka obowiązkowa zawiera 17 godzin lekcyjnych tak zwanego
            „kształcenia zintegrowanego” i po dwie godziny nauki religii, wf’u i jezyka
            angielskiego. Dodatkowe zajęcia z reedukacji czy gimnastyki korekcyjnej są
            nieobowiązkowe. Oprócz tego w szkole jest szereg dodatkowych zajęć, o których
            już chyba wspominałem. Podstawowa nauka oparta jest o książki „Kształcenie
            zintegrowane – Ja i moja szkoła” wydawnictwa MAC Edukacja (www.mac.pl). Pakiet
            edukacyjny składa się z podręcznika (10 części), suplementu „Wielkanoc”,
            wycinanek (2 części) i Domowniczka (10 części). Rozbicie podręcznika i zeszytu
            do ćwiczeń na 10 części było świetnym pomysłem i w normalnych warunkach
            pozwalałoby dzieciom na bieganie do szkoły z leciutkim plecakiem. Oczywiście w
            praktyce zaoszczędzone miejsce w tornistrach zaraz wypełniają ogromne
            segregatory z karteczkami W.I.T.C.H. i Winx i rodzice zaprowadzający i
            odbierający dzieci ze szkoły mają ręce wyciągnięte po kolana…
            Obowiązkowy język angielski realizowany jest na podstawie książki NEW BINGO!
            Anny Wieczorek (Wydawnictwo Szkolne PWN, Warszawa 2005). I tu również publikacja
            podzielona jest na część podręcznikową i zeszyt do ćwiczeń. Dodatkowo wszystko
            uzupełnia płyta CD.

            Chciałbym jeszcze na chwilę wrócić do tematu przepełnienia szkoły. Obawiam się,
            że złożenie podania o przyjęcie, nawet jeśli przebiegło „bezproblemowo”, nie
            daje gwarancji ostatecznego przyjęcia dziecka do szkoły. Podobna sytuacja miała
            miejsce w zeszłym roku. Na podstawie kart zgłoszeń dzieci zostały podzielone na
            klasy (3 klasy po 24 dzieci – chyba absolutne maksimum) i zostało kilkoro
            dzieci, których najprawdopodobniej do szkoły nie przyjęto.

            Pozdrawiam.
            • adarok Re: Szkoła w okolicy 28.02.06, 15:12
              Dziekuję Ci bardzo ateon70 za tak pełną charakterystykę. Dużo interesujących
              informacji i spostrzeżeń to właśnie to czego szukałem na tym forum. Część z
              tych rzeczy juz słyszałem od nauczycielek w szkole ale inne są bardzo pomocne.
              Czy może teraz ktoś w 'podobnym duchu' opisać szkołę przy ul.Berensona i
              ewentualnie ul.Kobiałki.

        • adamb44 Re: Szkoła w okolicy 28.08.07, 08:01
          Zapisaliśmy dziecko do szkoły rejenowej - czyli na Berensona.
          Dyrektorka powiedziała, że kiedy na Juranda wyczerpał się limit
          miejsc, po prostu przestali przyjmować nawet z rejonu i odsyłali na
          Berensona. Tutaj kobieta przyjęła wszystkie dzieci, i teraz ma
          problem - dla każdej klasy (I-VI) jest tylko jedna sala. Do tej pory
          nie było problemu, bo młodsze klasy były po dwie, i chodziło się na
          dwie zmiany. Ale teraz dzięki "uprzejmości" p.dyrektor z Juranda, na
          Berensona są 3 klasy pierwsze.... Może trzecia nocna zmiana?
          • pazurek3 Re: Szkoła w okolicy 28.08.07, 12:17
            Pani Dyrektor z Juranda podjęła taką decyzję, bo też stanęła przed
            wizją uruchomienia trzeciej zmiany, a nie dlatego, że ma
            takie "widzimisię". Na Juranda lekcje się kończą o 18, a do
            świetlicy zapisanych jest jakieś 200 dzieci. Po prostu na ZB jest za
            mało szkół, a nasze władze mają to gdzieś... A z drugiej strony po
            prostu część (i to chyba spora) mieszkańców nie jest tu zameldowana
            i oficjalnie ich tu nie ma.
    • compet_pl SP 231 28.02.06, 20:37
      To może ja cos dodam od siebie. Generalnie jestem zadowolony, że moje dzieci
      uczęszczają do SP 231. Szkoła jest mała i ma kameralny charakter. Wszyscy się
      znają. Pani w sklepiku to ciocia itd.

      Żeby nie było jednak całkiem miło, to tym razem napiszę coś na MINUS.

      Uważam na przykład, że szkoła traktuje rodziców trochę instrumentalnie,
      jak "skarbonki". Nauczyciele bardzo chętnie i często organizują różnego rodzaju
      wyjścia do teatru, kina, wycieczki. Jest jednak jedno ale... Niestety w takich
      sytuacjach regularnie pojawia się problem, że nikt wcześniej nie zapyta
      rodziców o taki wydatek. Nie chodzi mi tutaj o drobne kwoty. Gdy przychodzi do
      mnie dziecko we wtorek i mówi "muszę mieć na jutro 40zł, ponieważ w czwartek
      idziemy do teatru", to mnie taka sytuacja strasznie wkurza. Regularnie bywamy
      na spotkaniach dla rodziców (wywiadówki). Dlaczego nauczycielka wtedy nie
      zapyta? Czy takie imprezy nie są wcześniej planowane? I nie chodzi mi nawet o
      to, że nie chcę, aby moje dziecko "chodziło" do teatru, ale mógłby ktoś mnie
      wcześniej zapytać? Choć 40zł to też dużo pieniędzy.
      Co na to inni rodzice? W większości podzielają moje zdanie, ale... płacą. Nikt
      nie chce widzieć zawodu w oczach dziecka, które zostanie w szkole, gdy inne
      dzieci z klasy są w teatrze.

      Druga sprawa – znacznie bardziej poważna. Uważam, że SP 231 całkowicie
      nieodpowiedzialnie traktuje sprawę odbierania dzieci ze świetlicy. Gdy dziecko
      idzie po lekcjach do świetlicy, to ten moment zapisywany w specjalnym zeszycie.
      Świetlica przejmuje odpowiedzialność za dziecko aż do jego odebrania przez
      OSOBĘ UPOWAŻNIONĄ.
      W SP 231 to "odbieranie" odbywa się następująco. Przy drzwiach szkoły jest
      domofon. Należy zadzwonić do świetlicy i TELEFONICZNIE poprosić o wyjście
      swojego dziecka. BEZ ZOBACZENIA osoby, która odbiera dziecko!!! I dotyczy to
      także bardzo małych dzieci z I klasy. Rozmawiałem o tym z paniami ze świetlicy.
      Usłyszałem następującą odpowiedź: "ROZPOZNAJĘ PO GŁOSIE (przez telefon!)
      RODZICÓW KAŻDEGO DZIECKA"! Oniemiałem z wrażenia... Przecież to pewnie będzie
      200 osób. Nieśmiało powiedziałem, że to chyba niemożliwe. Pani ze świetlicy
      jednak zawzięcie twierdziła, że to prawda. Poszedłem porozmawiać o tym z
      dyrektorką szkoły. Ta nic a nic nie przejęła się sprawą. Powiedziała z
      uśmiechem, że porozmawia z paniami ze świetlicy – powinny zawsze nim wydadzą
      dziecko zobaczyć osobę, która odbiera dziecko. Niestety nie pomogły wielokrotne
      rozmowy na ten temat z dyrektorką. Codziennie obserwuję, że wciąż jest tak
      samo. Na razie nic się jeszcze nie stało, ale mało jest teraz np. porwań i
      innych przykrych spraw?
      Mam ochotę pewnego razu zrobić im "malutkiego" psikusa. Odebrać
      dziecko "telefonicznie" i ponownie przyjść po nie za 15 minut. Niech się
      denerwują i szukają!
      • ateon70 Re: SP 231 03.03.06, 12:24
        Słuszne uwagi. Problem zaskakujących imprez, wyjść, wycieczek w klasie mojej
        córki rozwiązał „zeszyt do korespondencji”. W zeszycie tym wychowawczyni ma
        obowiązek odpowiednio wcześnie informować o każdym zdarzeniu, w którym
        uczestniczy klasa a w przypadku ew. opłat - o ich wysokości i terminach wpłaty.
        O wszystkim jesteśmy informowani niekiedy z kilkutygodniowym wyprzedzeniem,
        można więc na taką informację właściwie zareagować.

        Problem beztroskiej procedury odbioru dzieci ze świetlicy też oczywiście
        zgłaszałem pani „świetliczance”. Uzyskałem informację, że „przecież dziecko od
        razu rozpozna, czy przyszła po nie znana jej osoba…”. Machnąłem ręką i
        pomyślałem sobie, że dopóki w odbiorze dzieci nie pojawi się jakiś problem
        (odpukać!!) to żadnego zrozumienia u Pań na świetlicy nie znajdę. Pomysł
        Compet_pl’a z małą prowokacją uważam za bardzo dobry… wink

        Jeszcze jedna mała uwaga dot. wspomnianego w poście wyżej sklepiku – Pani
        sklepikarka rzeczywiście bardzo miła i dzieciaki uwielbiają ze sklepiku
        korzystać. Mam jednak pewne zastrzeżenia dot. asortymentu tam sprzedawanego.
        Jakiś czas temu nie udało mi się w szkolnym sklepiku kupić ani zeszytu ani nawet
        długopisu. Był za to pełen asortyment cukierków, lizaków, dropsów, żelków,
        galaretek, oranżadek, cała masa dziwnych rzeczy, takich jak długie papieroski ze
        słodkim proszkiem w środku i coś, co mnie kompletnie powaliło – jadalne
        banknoty, chyba stu-dolarowe. Na szczęście asortyment sklepiku powoli ewoluuje.
        Obok wspomnianych wyżej „przebojów” sprzedaży, w sklepiku można kupić normalne
        soki, wodę czy bułki, zdaje się, że są już też zeszyty smile
      • mieszbia Re: SP 231 12.04.06, 08:35
        Witam!
        Dobra wiadomość dla rodziców i dzieci powyższej szkoły.
        Ogłoszono przetarg na(info.z Biura Zam.Pub.):
        wykonanie parkingu o nawierzchni z tłucznia kamiennego ul. Juranda ze Spychowa
        - wykonanie ławy betonowej,
        - ustawienie krawężnika betonowego,
        - wypełnienie powierzchni tłuczniem kamiennym,
        - ułożenie płyt EKO na skarpie.
        Prace powinny być wykonane w okresie wakacyjnym.
        Pozdrawiam,Piotr z S.
    • adarok Re: SZKOŁA W OKOLICY 10.03.06, 11:08
      Czy faktycznie nikt nie ma nic do powiedzenia na temat szkół na Berensona i
      Kobiałki? Nie dajcie się prosić tyle razywink Czy tylko rodzice dzieci ze szkoły
      231 mają jakieś wrażenia i mogą się nimi podzielić?
      • mieszbia Re: SZKOŁA W OKOLICY 11.03.06, 01:56
        Info o forum jeszcze nie wszędzie dotarło; m.in. na Kąty i Kobiałkę.
        Wkrótce tam też.
        • kara.g Re: SZKOŁA W OKOLICY 26.03.06, 11:48
          W szkole podstawowej nr. 31 jak i w gimnazjum nr. 125 na ul. kobiałka 49
          panuje przepełnienie, szkoła podstawowa ma wysoki poziom, ale gimnazjum
          absolutnie odradzam!
          • krysich Re: SZKOŁA W OKOLICY 27.08.06, 23:10
            Do kara.
            Dlaczego gimnazjum na Kobiałce odradzasz?
            Odpowiedz , proszę! Szkoda że dopiero teraz dotarłam do Twojej informacji.
    • ateon70 SP 231 PĘKA W SZWACH 12.04.06, 09:51
      Udało mi się dzisiaj rano zamienić zdanie z Dyrektor szkoły Panią Gorzkowską.
      Dotychczas w "zerówkach" uczyło się ok. 30 dzieci w dwóch klasach - po
      kilkanaście maluchów w każdej. Obecnie podania do "zerówki" złożyła już cała
      masa osób, z których z samego tzw. "rejonu" jest już ponad 40 dzieciaków. W
      klasach pierwszych sytuacja jest jeszcze gorsza. Pani Dyrektor stwierdziła, że w
      takiej sytuacji raczej nie ma szans na przyjęcia dzieci z poza rejonu.
    • mieszbia SP 112. 28.04.06, 11:13
      Info z BZP.
      Zamówiono(Dzielnica Białołęka):
      Opracowanie kompleksowej wielobranżowej budowlano-wykonawczej dokumentacji
      architektoniczno-budowlanej i kosztorysowej na rozbudowę i modernizację Szkoły
      Podstawowej Nr 112 przy ul. Berensona w Warszawie.
      Przedmiot udzielonego zamówienia będzie polegał na zaprojektowaniu:
      - rozbudowy istniejącego obiektu szkolnego oraz zaprojektowaniu nowej części
      dydaktycznej zgodnie z wytycznymi funkcjonalno-użytkowymi dla 700 uczniów z 28
      oddziałami w tym 4 oddziały przedszkolne;
      - rozbiórki części istniejącego obiektu;
      - rozbudowy i modernizacji kuchni, stołówki, sali gimnastycznej;
      -zagospodarowanie terenu wraz z częścią sportową.
      Modernizacja i rozbudowa istniejącego obiektu szkolnego wraz z
      zagospodarowaniem terenu.
      Na terenie zewnętrznym szkoły należy zaprojektować:
      - boisko do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki oraz bieżnie i piaskownicę do
      skoku w dal i w wzwyż ze sztucznych nawierzchni;
      -plac zabaw dla dzieci przedszkolnych i świetlicowych;
      - odpowiednią ilość parkingów, wymagane dojścia dojazdy, place manewrowe;
      - tereny zielone;
      - ogrodzenie terenu;
      - odwodnienie terenu;
      -oświetlenie terenu;
      -nagłośnienie terenu;
      -monitoring terenu;
      -mała architektura-DFA (stojaki na rowery z wiatą, śmietnik, kosze na śmieci,
      ławki, itp.);
      - przyłącza energetyczne, gazowe, wod-kan, telefoniczne i inne wymagane
      potrzebami obiektu.
      - zbiorniki sanitarne z mini-oczyszczalnią trzcinową w oparciu o rzekę Długą.
      Oferty należy składać do dnia 2006-05-19 godzina 10:00 .
    • waldek_roszak Re: SZKOŁA W OKOLICY 21.08.07, 12:43
      Wrzesień tuż, tuż...

      "Odświeżam" więc ten ciekawy wątek.
    • dorcia_j Re: SZKOŁA W OKOLICY 05.09.07, 21:12
      Witam,
      Moje dzieciaki jeszcze nie są w "szkolnym wieku" ale na temat szkół
      112 i 231 mam kilka... nieco ... historycznych spostrzeżeń.
      Mój tata, stryjek, dwóch ciotecznych braci, brat rodzony, ja, dwóch
      bratanków i prawie wszystkie dzieciaki z sąsiedztwa chodziliśmy do
      231. Szkoła 112 była kiedyś tylko filią szkoły na Juranda. Poziomem
      w naszych czasach różniły się drastycznie i z tego co wiem to do
      dziś tak jest.
      No ale mogę się oczywiście mylić wink

      ... a jeśli ktoś mógłby rzucić kilka nazwis nauczycieli starej daty,
      którzy jeszcze tam uczą byłabym wdzięczna ...

      Pozdrawiam
      DJ
      • abrd Re: SZKOŁA W OKOLICY 07.09.07, 22:44
        Myślę, że wypowiadając tego rodzaju sądy trzeba mieć trochę rozeznania w
        bieżącej sytuacji. Może czasami lepiej nic nie mówić, aby nikogo nie
        zniechęcić. Odsyłam w tej kwestii do strony, która prezentuje osiągnięcia
        6-klasistów w teście kończącym szkołę podstawową-można sobie tutaj porównać
        szkoły na Juranda i Berensona:
        www.egzaminy.scholaris.pl/2007/index.php
        Wyraźnie od 3 lat wyniki egzaminu w szkole przy Berensona są całkiem
        dobre(wysokie lub bardzo wysokie oceny na tle średniej) i tylko w roku bodajże
        2005 są gorsze od wyników na Juranda.
        Pozdrawiam i jednocześnie chcę w tym miejscu dodać, że nie jestem w żaden sposób
        związana z żadną z w/w szkół. Od ubiegłego roku zamieszkuję tę wspaniałą
        dzielnicę, a od bieżącego roku szukam usilnie szkoły dla mojej obecnie 6-letniej
        córki.
    • abrd Re: SZKOŁA W OKOLICY 02.10.07, 08:44
      Wątek nie cieszy się zbytnim zainteresowaniem, a szkoda. Może ktoś z
      forumowiczów ma bieżące informacje nt. modernizacji SP przy Berensona. W
      przyszłym roku chciałabym posłać tam moją córkę; szkoła jest najbliżej naszego
      miejsca zamieszkania. O jej modernizacji słyszę już drugi rok, ale póki co nic
      się nie dzieje. Może p. Roszak mógłby coś na ten temat powiedzieć - przynajmniej
      kiedy może zacząć się remont i kiedy skończyć. Dochodzą mnie też słuchy, że mają
      obecną szkołę zburzyć i na jej miejsce postawić nową. Mam nadzieję, że nie jest
      to prawda, bo co wtedy z dziećmi? Będą rozparcelowane do innych szkół w okolicy,
      które i tak są już przepełnione?
      • gosia.mk74 Re: SZKOŁA W OKOLICY 03.10.07, 22:28
        Witaj,

        Z wyburzeniem SP 112 muszą czekać do czasu zbudowania gimnazjum przy
        Ostródzkiej. Plany były takie, że dzieci z SP 112 będą przeniesione
        do budynku (w planach na 500 dzieci) gimnazjum do czasu wybudowania
        nowego gmachu SP 112. Piszę "przeniesione" a nie rozparcelowane, tj.
        w dotychczasowych klasach i kadrą nauczycielską.

        Możliwe, że obecnie coś się zmieniło w pomysłach na SP 112. Jeśli
        tak, proszę o sprostowanie.

        Gosia
        • sawicewa1 Re: SZKOŁA W OKOLICY 19.10.07, 21:20
          Ja też wiem to samo, a gimnazjum na Ostródzkiej już się buduje
Pełna wersja