Żałuję, że tak rzadko pamiętam moje sny.
Ten, który śniłam dziś, kiedy obudził mnie budzik, przyśnił mi się pierwszy
raz, przynajmniej o ile pamiętam

Był fenomenalny!
Śniły mi się pająki. Duże (może wielkości śródręcza). Chodziły po moim pokoju.
Nie bałam się ich i nie były odrażające. Wiedziałam, że to są pająki,
bo...<nie śmiać się> miały ich naturę, ale wyglądały jakby były z rtęci, takie
metaliczne... Coś niesamowitego.
Pierwszy raz w życiu sprawdziłam potem znaczeniu snu z pająkami

) i choć
nie sądzę, żeby faktycznie miał jakieś znaczenie, jestem nim zafascynowana.