Dziś wieczorem, przed 22-gą naszego czasu, napisał tak:
Chronia polla!
Świąteczne Iraklio wita ozdobami, wieczornymi ulicami wypełnionymi ludźmi, sprzedawcami kasztanów, pchlim targiem noworocznych podarków w weneckiej logii, wesołym miasteczkiem i równie wesołym lodowiskiem (u stóp palm na Pl. Wolności).
Zaraz po przyjeździe zdążyłem dziś wysłuchać kolęd i pieśni śpiewanych przez chór Związku Alatsaty (grono potomków przesiedleńców z Azji Mniejszej, którzy po 1922 roku kontynuują greckie tradycje Azji Mniejszej na krecie).
A zaraz w jednej z muzycznych tawern miasta zaczyna się koncert Jorjisa Ksilourisa (był we wrześniu z Psarandonisem w Warszawie).
Kreteńska nocy trwaj!
---------------------------------
Ohhh... - sobie westchnęłam tylko