Matala i okolice

14.03.06, 15:08
Wybieram się tam w sierpniu. Podpowiedzcie, co warto w okolicy zobaczyć - nie
mam tu na myśli oczyistych miejsc z przeowdników. Gdzie jest najmilsza
tawerna z klimatem, gdzie można dojść na nóżkach. Gdzie pożyczyć auto itp.
Poproszę o rady z serc grekomaniakow. Pozdraiwam wszystkich na tym miłym
mojemu sercu forum
    • apostolis Re: Matala i okolice 16.03.06, 09:20
      Witam,
      Juz sam fakt, ze miejsce twojego pobytu znajduje sie na zachoniej Krecie, bedziesz mial duzo mozliwosci bliskiego kontaktu z kretanskim folklorem i bogata historia tego regionu. W okolicy bedziesz mial tylko dwie turystyczne miejscowosci, Matala i po drugiej stronie zatoki Agia Galini.
      Reszta jest malo uczeszczana przez turystow, za wyjatkiem znanych w poblizu miejsc archeologicznych. Najblizej bedziesz mial do miejscowosci Pitsidia, gdzie znajdziesz wiele tavern z typowym dla Krety menu. Bylem tam kilka razy w starej tavernie, w ktorej za podloge sluzyla ubita glina, z paleniskiem w centralnej czesci izby, z surowo struganymi lawami i stolikami. Potrawy, w glownie pieczone kozy, przygotowywane byly w tej samej izbie nad paleniskiem i tylko wskazywalo sie jaka czesc ma byc odkrojona na talerz. Oczy, szczeka, jezyk...,jako szczegolny przysmak tamtejszej kuchni, wydzielane byly przez wlasciciela dla najblizszych znajomych, a jezeli trafilo na przychodnia talerz,uznac to nalezalo za szczegolny gest gospodarza. Grecką salatą bylo kazde ziele (chorta) jakie znalazlo sie w obejsciu domu, ale tak doprawione i zlane oliwa, ze gorycz nie byla wyczuwalna. Ale po kilku miarkach wspanialej raki nie spogladalo sie juz z uwaga do michy i wszystko bylo przepyszne smile
      Jezeli bedziesz mial ochote na swieze potrawy z ryb, zaraz po wyjsciu z Matali (kierunek do Festos) odchodzi droga w kierunku zach. ktora doprowadzi cie do miejsca zwanego Komos (sa tez tam archeologiczne wykopaliska)gdzie ulokowana jest rybna taverna z przepieknym widokiem na zatoke i gory Psiloritis. Idac dalej dojdziesz do osady Kalamaki, w ktorej jest kilka z typowo kretanska atmosfera tavern, polozonych tuz przy lub stolikami na plazy. Jest duza szansa, ze w jednej z nich mozesz byc jedynym turystą. Sa tam tez zaliczane do najpiekniejszych na Krecie plaze, ktore ciagna sie do Kokkinos Pirgos-malej rybackiej osady z tez kilkoma dobrymi tavernami. Z Matali nie bedziesz mial daleko do miejscowosci Vori. Jest to malowniczo polozona z tradycyjna zabudowa wioska, jedna z najstarszych na Krecie, zamieszkana nieustannie od prawie 4 tys lat. Znajduje sie tez w niej kretanskie muzeum etnologiczne. Jezeli bedziesz chcial poczuc typowa atmosfere prowincjonalnego miasteczka, mozesz udac sie do pobliskiego Timbaki, kretanczycy wymawiaja Timpaczi. Jest to najbogatsze miasteczko na Krecie w zasadzie pozbawione turystycznych atrakcji a wiec i bez turystow ale warto poznac jego folklor. Najlepiej udac sie tam wieczorem kiedy miaszkancy z calymi rodzinami wychodza do licznych tavern na obiad i biesiaduja do poznych godzin nocnych. Jest tez tam kilka klubow, chyba dwie dyskoteki funkcjonujace tylko w weekendy ale co najistotniejsze, bywalcami tych miejsc sa Grecy w zwiazku z czym wyniesc mozna wiele ciekawych spostrzezen. W kazdy tez piatek ma miejsce w Timbakach tradycyjny bazar, ktory rozlozony jest wzdluz glownej ulicy miasteczka i ciagnie sie chyba ze dwa kilometry. W wiekszosci to stoiska z ubraniem, mozna niedrogo ubrac sie, ale musisz sie tez potargowac gdyz Grecy to uwielbiaja. W sobote bazar przenosi sie do pobliskiego Mires.Chyba pod koniec sierpnia odbywa sie tez w Timbakach coroczny festyn patrona tego miasteczka (ktorys tam swiety), swieto to jest entuzjastycznie obchodzone przez mieszkancow, odbywa sie wiele festynow i folklorystycznych przedstawien. Z Timbak warto tez udac sie na odlegla ok 2-3km plaze, trakt do niej nie jest zbytnio interesujacy gdyz ciagnie sie pomiedzy uprawnymi poletkami i szklarniami ale prowadzi do jednej z najladniejszych plaz uczeszczanej przewaznie przez miejscowych. Moze bedziesz mial tez szanse obejrzec coroczny festyn z kretanska muzyka w polozonym niedaleko u podnoza Psiloritis miasteczka Grigoria, ktore posiada malownicza architektore. Jak dobrze pamietam festyn odbywal sie tam tydzien lub dwa przed swietem w Timbakach. Jezeli interesuje cie troche historii z dala od turystow polecilbym miasteczko Agia Deka a w zasadzie tereny polozone pomiedzy Gortyn i AD. Najlepiej wysiasc z autobusu w Gortyn. Po polnocnej stronie drogi to znana historia, na poludnie jest troche nowo dostepnych wykopalisk, ale jak pochodzisz tam troche dziko, na przelaj w kierunku Agia Deka, natrafisz na porosniete trawa i malo znane turysta pozostalosci po starozytnym miescie Gortyn, ktore w czasach swojej swietnosci bylo najwiekszym miastem we wschodnim basenie morza srodziemnego i liczylo prawdopodobnie 300tys mieszkancow. Odkryjesz porozrzucane i zarosniete trawa millenijne kolumny, resztki domostw, bedziesz mogl stapac po zarosnietych czesciowa mozaikowych posadzkach, pod nogami beda sie kruszyc resztki potluczonych wyrobow ceramicznych, waz,...leza tam tego tony. Jak bedziesz chcial troche pogrzebac w tych zgliszczach uwazaj na skorpiony, nie sa ich uklucia smiertelne ale bol jest trudny do opisania.
      Jak dojdziesz do Agia Deka, warto tez przyjrzec sie zabudowie tego miasteczka w ktorej wiekowe domostwa mieszaja sie ze wspolczesna zabudowa. Jest tez tam pomiedzy wieloma domami sporo odslonietych ulozonych w mozajke ceramicznych posadzek, pozostalosc po nieistniejacych juz starych domostwach. Zreszta, do jakiejkolwiek miejscowosci nie wstapisz, natrafisz na odlegla historie oraz goscinnych i przyjaznych mieszkancow. Gdybys mial juz dosc goracej rowniny
      messanskiej, posllbym cie w pasmo gorskie Psiloritis na szczyt Ida. Dojechac tam mozna tylko motocyklem terenowym. Po drodze zobaczylbys jaskinie, w ktorej na swiat przyszedl i ukrywany byl przez matke mityczny Zeus, krol greckich
      bogow. Za grota sa juz tylko przejezdne dla jednosladu trakty, czasami strome, kamieniste i na absolutnym pustkowiu. Mozesz zostac na szczycie przez noc, nie jest potrzebny namiot, gdyz o tej porze jescze opadow nie ma, ale przyda sie cos cieplejszego na nocny chlod. Mozesz tez schronic sie w jednym z opuszczonych pasterskich schronisk. Zasypiajac odszukaj na gwiezdzistym niebie konstelacje koziorozca, stworzyl ja z tego samego miejsca Zeus, na podobienstwo kozicy, ktorej mlekiem karmiony byl bedac noworodkiem. Rano mozesz odswiezyc twarz sniegiem, ktory jeszcze znajdziesz w jakiejs szczelinie i nie przejmuj sie nieswieza bialoscia,... to tylko pyl z Saharysmile Wracac mozesz ta sama droga na Agia Barbara lub zachodnim zboczem kierujac sie na morze libijskie.
      Oops, rozpisalem sie wink
      Pozdrawiam
      • buba12 do apostolisa 16.03.06, 10:12
        no i cudnie, ze się rozpisałeś!! Bardzo dziękuję, o takie właśnie rady mi
        chodziło. Tylko dodam, źe jestem kobietą i niestety nie mam prawa jazdy na
        motor crying Jeszcze raz dziękuję,rozpisuj się ile chcesz bardzo to cenne!!!
        • apostolis Re: Matala i okolice 18.03.06, 07:47
          smileAha, wybacz wiec moj wyskok; o raki, o jadle, ktore moze przywolac nocne
          koszmary, o zmaganiach z motocyklem na gorskich bezdrozach i inne co moglyby
          niewiaste wprowadzic w slabosci smile Nie powinnas miec wiec zadnych klopotow z
          przemieszczaniem sie po najblizszej okolicy, gdybys miala ochote wybrac sie
          gdzies na pieszo. Miejscowi chetnie cie po drodze podwioza a nawet nadrzuca dla
          ciebie drogi, i wszedzie jest bardzo bezpiecznie. Polece wiec na ucieczke przed
          upalem cos bardziej lzejszego tym razemsmile Gdybys byla zobaczyc Agia Triade, po
          zakonczeniu mozesz udac sie dalej traktem, ktory schodzi w dol w kierunku zach.
          i prowadzi do polozonych w dolinie rzeki (o tamtej porze roku koryto bedzie
          suche jak pieprz) starych cytrusowych gajow. Mandarynki, pomarancze beda jeszcze
          zielone ale kolorytu dodadza cytryny, ktore owocuja przez okragly rok. Jest tam
          duzo cienia, spokoju i warto jest spedzic choc krotka tam chwile. Miejsce to
          pelnego uroku nabiera zima, kiedy zlotawy kolor pomaranczy mieni sie na tle
          osniezonych Psiloritys. Z tamtad juz blisko jest do Timbak. Przeczytalem w
          ktoryms z watkow, ze panie z tego forum zachwycaja sie slodkosciami greckich
          wypiekow. Okolo 200-300m od glownego autobusowego przystanku w Timbakach w
          kierunku wsch. jest cukiernia, wg opinii miejscowych najlepsza w regionie.
          Osobiscie nie przepadam za greckimi slodkosciami ale bedac w niej, greccy
          znajomi byli zachwyceni. Zamowilem tam pizze, ktora byla wysmienita. W
          miasteczku tym mozesz tez usiasc gdzies na glownym skwerze, jest zaraz za
          poludniowymi zabudowaniami od glownego przystanku. Bedzie tam z tuzin kafenijek,
          przed ktorymi starsi mieszkancy grywaja w tavli, czasami w spokoju czasami z
          wielkimi emocjami. Ale co chcialbym ci o tym miejscu przekazac; na zachodniej
          zabudowie w lewym rogu jest kafejka, w ktorej sprobowalem najlepszej tzatziki
          jaka bylo mi dane skosztowac na Krecie.
          Jezeli nie bedziesz w ktorys dzien zdecydowana dokad sie udac, najzwyczajniej
          wybierz sie przed siebie. Kreta jest wyspa nieskonczonych tajemnic i byc moze
          kolejny jej sekret, nalezal bedzie do ciebie.
          Pozdrawiam
          • chiara76 Re: Matala i okolice 18.03.06, 09:36
            apostolis napisał:

            > Jezeli nie bedziesz w ktorys dzien zdecydowana dokad sie udac, najzwyczajniej
            > wybierz sie przed siebie. Kreta jest wyspa nieskonczonych tajemnic i byc moze
            > kolejny jej sekret, nalezal bedzie do ciebie.
            > Pozdrawiam

            Apostolisie, pięknie napisane!!! I zgadzam się z Tobą w 100%! Kreta , to wyspa,
            która za każdym razem miała nam coś innego do zaoferowania, a na pewno wiele
            przed nami jeszcze (wiem, że nie raz tam wrócę).
          • buba12 Re: Matala i okolice 20.03.06, 09:53
            E, aż taka delikatna nie jestem, raki mi nieobce, a co do jedzenia, to moja
            ciekawość kulinarna przerasta wszystko i dlatego spróbuję zjeść prawie każdą
            potrawę (nie spróbuję tylko przyjaciół - kota i psa, ale to mi w Grecji
            ukochanej nie grozi, nawet z oczamismile Wszystkkie twoje informacje są super
            (zważ, że nientylko ja tak uważam, patrz post niżej) a uwaga o motorze to
            raczej westchnienie, że nie umiem na nim jeżdzić inaczej niż jako pasażer.Ale
            prawo jazdy mam, jeżdżę dobrze, samocho wypozyczam i poproszę o info gdzie na
            nogach, a gdzie autem - bez ekstremów (miałam kiedyś na Krecie przygodę z jazdą
            na skróty, skonczyło się tak, że 4 km pokonywałam 40 min, modląc sie - a
            szczególnie pobożna nie jestem, następnie dwie godziny zbierałam się do
            powrotu). Tak to ja niechce ekstremalne doznania to ja mam codziennie, jak jadę
            do pracy i na waacjach odmawiam!!
      • pietnacha40 Re: Matala i okolice 16.03.06, 20:24
        Sobie wydrukowałam i zabiorę jako przewodnik . Jak jest coś jeszcze, to bardzo
        proszę.
Pełna wersja