Dodaj do ulubionych

Kuchnia grecka.

09.01.07, 12:38
Szukam i szukam i nie znalazłem na forum żadnego tematu grupującego kwestie
greckiej kuchni, tradycji kulinarnych i lokalnych greckich smaków. Może warto
by było założyć jeden osobny wątek z przepisami na greckie wspaniałości, które
każdy z nas będzie mógł przyrządzić w zaciszu własnej kuchni, a później
podzielić się samym przepisem jak i jego rezultatami z innymi forumowiczami ???

No bo nie wierzę żeby każdy z nas choć raz nie upichcił sobie czegoś „a’la/po
grecku” (i wiadomo, że nie chodzi nam o „rybę po grecku big_grin)?!

Na dobry początek zapodam link do strony, którą właśnie znalazłem, a która w
swych zasobach ma sporo przepisów: www.greekrecipes.gr

W ramach tematu moglibyśmy również stworzyć własną autorską listę najlepszych
i najgorszych greckich barków i restauracji w Polsce, bo tam, na południu
takich jest w bród a i tak każdy z nas ma swe ulubione miejsca.. Taki ranking
w tak opiniotwórczym gronie jak „Grecja i wyspy greckie”, może być cenną
wskazówką dla chętnych i spragnionych kulinarnych-greckich wrażeń, w kraju
naszym (pod szarym niebem i z zimnym morzem).

Co wy na to?
Pozdrawiam,
q3a
Obserwuj wątek
    • jacek1f wybacz, ale jakos słabo szukasz - to ukochany wąte 09.01.07, 12:53
      k, od zawszesmile

      tu masz i naczytaj się do woli.
      Na naszym greckim
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37196&w=37170047&a=37208419
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37196&w=43840485&a=44092685
      na moim kuchennym
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18403970&a=46657728
      • jacek1f rankingi tez juz byly.... warto sprawdzac:-) n/t 09.01.07, 12:53
        • q3a1 Re: rankingi tez juz byly.... warto sprawdzac:-) 09.01.07, 13:05
          Dobra smile. Najwyraźniej kiepściutko mi to wyszukiwanie wychodzi. Zatem wątek
          uważam za zamknięty, żeby tematu niepotrzebnie nie drążyć.
          Pozdrawiam,
          q3a
          • jacek1f nie, nie, podbijajmy tu ile wlezie, czemu nie? :-) 09.01.07, 13:29
            Ja zawsze na Krecie robie tradycyjnie krolika w czeresniach dla kreteńskich
            przyjaciół - od lat. Nie daruja mi tego.
            Ostatnio robilem w piekarniku młoda kózke, mmmm.
            Tradycyjnie tez raz (RAZ tylko!) podczas pobytu robie dorady z grilla z
            lemonato...kupione w tavernie lub od rybaka.
    • aska2000 Przybytki kulinarne w PL z kuchnią grecką :)) 09.01.07, 14:18
      q3a1 napisał:


      > W ramach tematu moglibyśmy również stworzyć własną autorską listę najlepszych
      > i najgorszych greckich barków i restauracji w Polsce, bo tam, na południu
      > takich jest w bród a i tak każdy z nas ma swe ulubione miejsca.. Taki ranking
      > w tak opiniotwórczym gronie jak „Grecja i wyspy greckie”, może być
      > cenną
      > wskazówką dla chętnych i spragnionych kulinarnych-greckich wrażeń, w kraju
      > naszym (pod szarym niebem i z zimnym morzem).
      >
      > Co wy na to?


      Supeeer pomysł!
      Oyzo dla Autora smile)

      Moje typy?
      Skromnie będzie, bo mało "bywam", ale coś-niecoś zjeść się zdarzyło:

      - 'Santorini' warszawskie: + + + za miejsce, za jedzonko, za wino i - może
      najbardziej - za wspomnienia...wink)

      - K-ce Giszowiec 'Minos': miły, nieduży lokal, mussakę dobrą mieli, choć z
      trzech moich tam wizyt pierwsza była najbardziej kulinarnie satysfakcjonująca,
      potem napięcie siadało...crying
      Ktoś był może ostatnio?

      - krakowska 'Oliwka' - miło, bezpretensjonalnie, smacznie smile
      Wpadłabym chętnie znowu, z tym,że w Krakowie zawsze mam jeden kłopot- które z
      ulubionych miejsc tym razem wybrać ? wink)

      ...dawajcie swoje typy, koniecznie!!

      Pozdrawiam okrutnie zgłodniała, a tu w lodówce poza światłem niewiele, ehhhcrying(



      • goska52 do aska2000 10.01.07, 07:15
        Byłam przed świetami w Krakowie i niestety Oliwka zamknięta na głucho.
        Pani z biura turystycznego na początku bramy poinformowała mnie że się likwidują.
        Jeżeli to prawda to szkoda

        Gośka
        • aska2000 Re: do aska2000 10.01.07, 09:01
          Uuuuuu...no to szkoda, faktycznie sad

          A jakie są Twoje ulubione, no i 'smaczne' adresy ?

          Pozdrawiam!
          • goska52 Re: do aska2000 10.01.07, 10:48
            Mieszkam na Śląsku i tu wybór niewielki, więc raczej coś w domu ugotuję czy to z
            przepisów na forum, czy z książek, a teraz mam kalendarz z Grecji na ten rok ze
            zdjęciami wysp i przepisami.

            A w Krakowie to wpadamy od dawien dawna do baru Akropolis na Grodzkiej, aby coś
            szybko zjeść, ale oceniam ten adres jako w miarę przyzwoity, ale nic
            specjalnego, a ostatnio jest tam drogo.
            A może Ty coś polecisz?

            pozdrowienia
            Gośka
            • aska2000 Re: do aska2000 10.01.07, 10:59
              goska52 napisała:

              > Mieszkam na Śląsku

              Ja też smile
              Kurczę, sporo tu krajan ostatnio odkrywam, a już myślałam,że sama Warsiawa i
              Łódź tu bywa wink)

              >i tu wybór niewielki,

              Fakt, ale coś- niecoś można i u nas zjeść - pisałam o tym kilka postów wyżej

              >więc raczej coś w domu ugotuję czy to
              > z
              > przepisów na forum, czy z książek, a teraz mam kalendarz z Grecji na ten rok
              ze
              > zdjęciami wysp i przepisami.


              I mnie się zdarza coś greckiego upichcić, ale żem leń, to rzadko...- za to za
              dobrą musakę albo pasticcio, to bym ...ehh, sama nie wiem co oddała wink)

              > A w Krakowie to wpadamy od dawien dawna do baru Akropolis na Grodzkiej, aby
              coś
              > szybko zjeść, ale oceniam ten adres jako w miarę przyzwoity, ale nic
              > specjalnego, a ostatnio jest tam drogo.

              Znam z widzenia, z jedzenia jak do tej pory 'Oliwkę'- z greckich ofkorswink, bo
              knajp krakowskich, które lubię jest mnóstwo całe - ale to zupełnie inne
              kuchnie, więc nie wiem czy wypada na TYM forum ;PP


              > A może Ty coś polecisz?

              Aaaa - już to zrobiłam smile

              Pozdrawiam!
              >
              > pozdrowienia
              > Gośka
              • ewamalgorzata Re: do aska2000 10.01.07, 19:16
                aska2000 napisała:

                > już myślałam,że sama Warsiawa i
                > Łódź tu bywa wink)

                Ekhm? Jest ktos z Łodzi oprócz mnie..? smile
                Pewnei masz takei wrażenie, bo to ja ciągle jęczę, że z łodz inic na południe
                nie lata... Ale: w tym roku podobno triada uruchomi czartery do Salonik - co
                prawda to nie jest to, co tygrysy lubia najbardziej - ale już zaczęłam
                przymierzać się do rejsu własnie z Salonik. Nawet rozważałam, czy bardziej
                doświadczonych kolezanek i kolegów już nie przepytać na tą okoliczność w
                osobnym watku..wink Ale jeszcze poszukam sama na razie.


                Grecką restaurację w Łodzi znam jedną, kicha kompletna i jakies
                nieporozumienie. nie dość, że żarcie średnie, ale mnie się kompletnie wystrój
                nie podoba...
                • tomaszkozlowski1 Re: do aska2000 10.01.07, 23:04
                  ewamalgorzata napisała:

                  > Grecką restaurację w Łodzi znam jedną, kicha kompletna i jakies
                  > nieporozumienie. nie dość, że żarcie średnie, ale mnie się kompletnie wystrój
                  > nie podoba...

                  O właśnie kiedy pewnego październikowego dnia przyjechałem rano do Łodzi, idąc
                  od Łodzi Fabrycznej w stronę Piotrkowskiej, widziałem jakąś grecką knajpkę- tak
                  z zewnątrz to nawet zachęcająco wyglądała-nawet mi było żal,że jeszcze była
                  zamknięta.. Czy to ta? Jeśli tak, to już wiem że nie mam czego żałować smile
                  Pozdrawiam!
                • aska2000 Re: do aska2000 11.01.07, 19:43
                  ewamalgorzata napisała:

                  > aska2000 napisała:
                  >
                  > > już myślałam,że sama Warsiawa i
                  > > Łódź tu bywa wink)
                  >
                  > Ekhm? Jest ktos z Łodzi oprócz mnie..? smile

                  EwoM, widzę,że i Ciebie chrypka męczy sad
                  A czy z Łodzi ktos tu jeszcze bywa,to pewnie Ty wiesz najlepiej wink)
                  Ja ostatnio, ku swemu niepomiernemu zdziwieniu odkryłam kilkoro 'południowców'
                  i bardzo mnie to cieszy smile)


                  > Pewnei masz takei wrażenie, bo to ja ciągle jęczę, że z łodz inic na południe
                  > nie lata...

                  Hmmmm, skoro sama o tym wspomniałaś, to ja zaprzeczać nie będę ...
                  smile


                  > Ale: w tym roku podobno triada uruchomi czartery do Salonik - co
                  > prawda to nie jest to, co tygrysy lubia najbardziej - ale już zaczęłam
                  > przymierzać się do rejsu własnie z Salonik. Nawet rozważałam, czy bardziej
                  > doświadczonych kolezanek i kolegów już nie przepytać na tą okoliczność w
                  > osobnym watku..wink Ale jeszcze poszukam sama na razie.
                  >
                  >

                  Widzę,że już to dzisiaj zrobiłaś - powodzenia zatem smile


                  > Grecką restaurację w Łodzi znam jedną, kicha kompletna i jakies
                  > nieporozumienie. nie dość, że żarcie średnie, ale mnie się kompletnie wystrój
                  > nie podoba...
                  >
                  >

                  Znam ten ból, chociaż w kontekście innych niż grecka restauracji...crying

                  Pozdrawiam łodziankę!
                  • aska2000 Od Aska2000 do EwyMałgorzaty :) - powyższe 11.01.07, 19:44
                    było, naturalmente wink
      • eridan Re: Przybytki kulinarne w PL z kuchnią grecką :)) 10.01.07, 21:18
        No to tera ja, ale raczej do śmiechu:
        Warszawa tuż przy kinie Bajka, samo centrum - bar "Diana - dania greckie". A
        oto przykład "dań greckich": doner kebab, kebap, kufta, szish-kebap. I tak
        niestety jest wszędzie. Przyznam, że nie widziałem w Wwie typowego fast-foodu,
        gdzie mógłbym sobie rąbnąć na ząb suflaczki z cebulką, pomidorkiem, mięsko
        dobrze opieczone w kształcie kostek do gry i pachnące tymiankiem, bez tej
        wszechogarniającej kapuchy i marchwi i morza tureckawego jogurtu. I to do
        zjedzenia na szybko, bez zrzucania kurtki, tudzież podejrzanej dla portfela
        tzw. kelnerskiej obsługi. Jakoś nie widzę też miejsca, gdzie można szybciutko
        wtrząchnąć tyropitę i popić dobrą kawką. W sumie powzechne zapychacze
        zwane "bougatsą" lub "bourkiem" też są w grodzie nad Wisłą nieznane. Oczywiście
        wciąż mam na myśli szybkie bary, bo menu restauracyjne stylizowane na greckie
        jest mi dość obce - głównie ze względu na stosunek ilości i jakości do
        wyśrubowanej ceny. Razu pewnego wyhaczyłem miejsce mieniące się greckim barem
        na dworcu zachodnim, ale nie mam pewności, bo i czasu i odwagi zabrakło na
        dokładne organoleptyczne analizy.Pzdr.
        • jacek1f jak do śmiechu...:-) to tak: 10.01.07, 21:35
          w Bolonii bylismy 14 dni i byl kryzys wloskiego jedzenia...
          I zobaczylismy malutki barek pod nazwą "gyroseria" (tam wszystko tak: pizzeria,
          piadineria, cafeteria itp - eria..)

          Rados, dzika radosć, a w srodku lezaly liscie dolam, naczynia a tzatzkami,
          salatami, pity sie pietrzyły a i gyros = kebeb krecil sie z wolna siejac zapach
          baraniny! smile Cud.

          Zagadalem po grecku z entuzjazmem... i uslyszlaem ingleze perfavore,
          ingleze!..smile

          Po 3 malutkich prawdziwych pollitrowycgh retzinakch do posilku z reki na
          stojaka, okazalo sie ze pani jest Bulgarka, ma za pomoc Libijke ale
          wlascicielka jest Greczynka, ale wpada raz w miesiacu...smile

          Ale sie objedlismy - patrz moj post nizej o jakosci - w koncu produkty byly jak
          z Grecjismile
    • q3a1 Re: Do Jacka 10.01.07, 16:24
      Tak się zastanawiam czy w okolicach 20 sierpnia zeszłego nam szczęśliwie roku,
      byłeś w Chani (z dziewczyną/żoną/koleżanką smile) i mieszkałeś w Stavros i
      odwiedzałeś Cafe Vafe? smile

      (przepraszam za zmianę tematu)
      q3a
      • jacek1f tak, bylem z Ukochana i Młodym i tam i tam i tam.n 10.01.07, 16:49
        • jacek1f a wracajac do tematu:-) Kuchnia grecka jest 10.01.07, 16:56
          prosta jak cep. Jej wielkosc - jak i wloskiej i hiszpanskiej ... polega na
          niebywalej jakosci prostych skladnikow.
          I dlatego w Polsce nic mi nigdy nie smakuje w restauracjach!
          Meltemi zgroza - kalmary z gumy, dolma z puszki itp... Santorini - oliwki
          kiszpanskie - przysiegam!...
          Zorba - tam znajomy wlasciciel na moje pytanie dlaczego to cos co podaje
          nazywa "grecka" salatka... odpowiedzial szczerze: A skąd ja ci k78574wa wezme
          dobre pomidowry i ogorki w Polsce...?!"

          I to jest tzw SEDNO.

          jakosc warzyw i owocow, o serze i jogurcie nie wspominajac powoduja , ze
          tzatziki z polskiego ogorka nie maja i nie beda mialy smaku slonca ... Pomidory
          pominmy poza sierpniem, ale wtedy siedzimy na Wyspie...

          Cytryny - !!! Oliwa !!!

          To same proste rzeczy, ale ich jakosc prosta i nie wyszukana wcale tworzy
          niepowtarzalny smak. Dorada z grilla tu i tam to nie to samo, bo jedna jest
          mrozonasad

          Dlatego w domu gotuje greckie jedzenie wtedy jak mam skladniki nie odtsepujace
          od Wyspy - a to miesa, a to musake wlasnie, bo baklazany jeszcse ujda... itp...

          ale i tak czekam glownie caly czas na tamte chwile i tamte produkty....
          • eridan Re: a wracajac do tematu:-) Kuchnia grecka jest 10.01.07, 21:28
            jacek1f napisał:
            /-/
            > Meltemi zgroza - kalmary z gumy, dolma z puszki itp... Santorini - oliwki
            > kiszpanskie - przysiegam!...
            /-/
            A "feta" z Mlekovity? "Lubię" takie klimaty! Wszystko podróba, tylko
            przepływający z ręki do ręki bilet NBP trzyma jakość oryginału smile. Bo uśmiech
            też służbowy - nr 28.
            • ewamalgorzata Re: a wracajac do tematu:-) Kuchnia grecka jest 10.01.07, 22:02
              eridan napisał:

              > A "feta" z Mlekovity? "Lubię" takie klimaty! Wszystko podróba, tylko
              > przepływający z ręki do ręki bilet NBP trzyma jakość oryginału smile. Bo uśmiech
              > też służbowy - nr 28.

              No poczytaj dokładnie i bądź uczciwy.. coś mi się zdaje, że oni przynajmniej
              uczciwie piszą: ser TYPU feta. Przynajmniej kiedyś pisali. I to ich w jakiś
              sposób pozytywnie wyróżniało z morza innych "fet", które tez mi jakoś obco -
              duńsko?wink niemiecko?wink smakowały
              • matheos2 Re: a wracajac do tematu:-) Kuchnia grecka jest 10.01.07, 22:47
                A ja kupuję pomidory u pana na bazarku na Chomiczówce, są wysmienite, pachną
                smakują i są tak podobne do greckich. Fete i wszystko co greckei w "Kuchniach
                Świata" w Arkadii (jest tez Retsina w ilościach 3 litrowych), oliwe z Krety i
                różne sosy z oliwkami serami w Bomi w Klifie, ostatnio kupiłem oliwki kalamata
                z Krety, małe wiaderko, sa oryginalne i tak też smakuja. Właśnie zamierzam
                wybrac sie do Macro bo podobno jest poszukiwany ser Mizythra do Dakos, chleb
                jeszcze mam z Krety, ale kiedyś był w Arkadii. Rozmawiałem z szefem
                zaopatrzenia i powiedział, że sie nie opłaca sprowadzć bo małe zainteresowanie.
                Sól i kawę drobnomieloną też dosatniecie w Arkadii no i świeże kalmary,
                ośmiornicę itd. Sa miejsca tylko trzeba poszukać.
                • tomaszkozlowski1 mizithra, dakos :) 10.01.07, 23:00
                  matheos2 napisał:
                  >Właśnie zamierzam
                  wybrac sie do Macro bo podobno jest poszukiwany ser Mizythra do Dakos

                  Jest mizithra???- cudownie! A nie wiesz czy ta słodka czy ta "zwykła"?
                  Potrzebuję słodkiej mizithry, bo jest składnikiem moich ukochanych kreteńskich
                  ciasteczek "lichnarakia"- mniam, mniam.. Sam wprawdzie jeszcze kulinarnie
                  jestem zbyt mało zdolny, ale pewna znajoma osoba-gdy donoszę jej przepisy na
                  greckie słodkości (ze mnie duży łasuch smile)- wypieka je ochoczo i smakują jak w
                  Grecji smile
                  A tak a propos- czy ma ktoś oryginalny kreteński przepis na "dakos"? (Jacku? wink)
                  Please.. smile

                  smile
                  • matheos2 Re: mizithra, dakos :) 10.01.07, 23:23
                    Mam przepis, jutro Ci podam, chyba, że wolisz drukowany. Co do sera jeszcze nie
                    wiem, wiem tylko, że był widziany.
                    • tomaszkozlowski1 Re: mizithra, dakos :) 10.01.07, 23:47
                      Przepis nie musi być drukowany, aby było tylko to co potrzebne- składniki i jak
                      zrobić smile Do jutra smile
                      Tomek
                • q3a1 Re: a wracajac do tematu:-) Kuchnia grecka jest 11.01.07, 09:08
                  matheos2 napisał:

                  > A ja kupuję pomidory u pana na bazarku na Chomiczówce, są wysmienite, pachną
                  > smakują i są tak podobne do greckich. Fete i wszystko co greckei w "Kuchniach
                  > Świata" w Arkadii

                  Ja kupuje warzywa na bazarku Szembeka (w-wa), jak się dobrze poszpera między
                  straganami zawsze można coś ciekawego do koszyka wrzucić. W Arkadii też od czasu
                  do czasu bywam, ale akurat fetę kupuję z tzw. "Końskich" u mnie pod domem, w
                  małym osiedlowym mikro spożywczaku. OSM Końskie robi fetę, która w największym
                  stopniu przypomina mi smak greckiej (ostrej). Na stronie spółdzielni widać
                  opakowanie tego sera: www.osm.konskie.pl/sery.html , ale powiem szczerze
                  że nigdzie prócz tego mojego mikro sklepu nie widziałem tej fety sad.
                  q3a
                  • jacek1f Dakos - temat rzeka i powod sporow pomiedzy Grekam 11.01.07, 10:49
                    i z poszczegolnych rejonowsmile))

                    Na samej Krecie sa 3 podstawowe techniki. Podam sekretny przepis od Babci z
                    Achlady...
                    Zawsze trzeba miec podstawki, czyli wysuszony chleb wiejski w kromkach 2-2,5 cm.
                    Samemu powoli w piekarniku sie suszy lub kupuje gotowe. Na Krecie w domach
                    maja wlasne, bo zostaej i sie suszy, a w tavernach kupuja w pakach wielkich.
                    powiedzmy 8 podstawek - kromek.
                    Oliwa - kreteńska, czesto półroczna - zeby ostra była.
                    powiedzmy 1/4 szklanki oliwy..
                    Ouzo - tak, tak - ouzo tyle ile oliwy, tu 1/4 szklanki....
                    Feta - tradycyjnie, ale mozna tez (tu sie spieraja juz wszyscy przy stolach :-
                    ))) tu dac myzithre.
                    powiedzmy przy fecie caly kawal pokruszony dobrze, lub odpowiednia ilosc
                    rozdrobnionej mizy.

                    tu bonus: www.theworldwidegourmet.com/cheeses/greece/index.htm

                    No i sie zaczyna - 1 ogromny lub dwa srednie dojrzale, pekajace od słońca
                    pomidory.
                    Jeszcze tylko oregano z Krety, pieprz świeżo zmielony i sól morska gruba.

                    Z pomidora obranego, oliwy, 3 łyzeczek ouzo, oregano, soli, piperzu - mieszamy
                    i rozbimy miks. Dajemy mu odpoczac 30 minut.

                    Dakoski szybko moczymy pod zimna bierzącą wodą, ale żeby nie zciapciały, i
                    polewamy ouzo.
                    Kaldziemy na to mase, skrapiamy olwia z wierzchu i posypujemy serem.

                    //////////////////////

                    W tavernie w misce jest zawsze gotowa masa z pomidora z przyprawami i oliwa...
                    A obok lezą sery i dakosy.

                    I juz.

                    Dakosy tym roznia sie od bruschietty i innych grzankowych, suchych tworow, ze
                    maja kladziona mase... a tamte sa smarowane polowka pomidora, a sam chleb jest
                    nasaczony oliwa i czosnkiem (anchoisami w Prowansji itp itd..)

                    • jacek1f Boże ... bieżącą woda oczywiscie, sorry! n/t 11.01.07, 11:03
                    • tomaszkozlowski1 Re: Dakos - temat rzeka i powod sporow pomiedzy G 11.01.07, 12:57
                      Dziękuję.To bardzo apetycznie się zapowiada smile I nietrudne w wykonaniu.. Bo
                      chcę się zacząć rozwijać kulinarnie- jak się lubi smacznie zjeść to dobrze
                      sobie i smacznie zrobić smile smile smile
                      Pozdrawiam smile
                      • bob75rob1 Re: Dakos - temat rzeka i powod sporow pomiedzy G 11.01.07, 14:14
                        Pozwolicie, że się wtrącę z jedną radą, o której zresztą Jacek wspomniał, nie
                        za dużo tej wody i te kromki to naprawdę grube powinny być. I pieczywo raczej
                        razowe lub mieszkane.
                        • jacek1f tak, tak, nie chodzi o NAmoczenie kromki tylko 11.01.07, 15:05
                          o Zmoczenie szybkie.smile

                          W ogóle cała sztuka, to nie super pokrywka z pomidorow doprawionych, ale
                          wlasnie czas i moment przygotowwania i podania.
                          Żeby nie zamokło, nie zciapciało sie pod wpływem nie tylko zmoczenia woda ale
                          jak za długo to oliwa i pomidorowa masa przesiąknie...

                          Ale żeby nie kaleczyc dziąseł i nie ranic paszczy...smile
              • eridan Re: a wracajac do tematu:-) Kuchnia grecka jest 11.01.07, 18:05
                "Typu" to oni dodali, gdy prawnicy postraszyli ich karami za bezprawne używanie
                nazwy. To jest ogólnie dobry wyrób, ale skuteczne "wychowywanie" konsumentów
                utrudniło wejście konkurencji na rynek, przez co produkt oryginalny jest
                droższy. Nie ma sensu rozwijać wątku, bo sprawa jest powszechnie znana.
                Mlekovita zepsuła markę i trzeba naprawdę ostrych działań konkurencji, by
                odzyskiwać konsumentów. Trochę sytuacja się zmienia, ale mlekovita jest
                rynkowym potentatem, z którym walka potrwa długo. Chyba, że oni sami przygotują
                w końcu sery zbliżone smakiem do fety i szopskiego.Bo cenowo trudno ich
                przebić.Pzdr
    • q3a1 Santorini , Egipska 7, Warszawa. 11.02.07, 18:26
      Byliśmy dziś na naszej własnej premierze restauracji Santorini. Wnioski:

      1. Feta w horiatiki, nie do końca przypadła nam do gustu. Miękka i mało jej, jak
      na lekarstwo - nie wspomnę już o rozdrobnieniu jej na 5 małych kawałeczków.
      Minus za fetę.
      2. Kotopulo gemisto (Kurczak faszerowany suszonymi pomidorami i serem kozim),
      rewelacyjny ryż ze szpinakiem i liśćmi winogron jako dodatek. Kurczak całkiem
      ok. Plus.
      3. Oliwki kalamata brane jakby wprost ze sklepu i restauracji Samira smile.Plus -
      dla oliwek.
      4. Souvlaki całkiem smaczne, choć jak na lekarstwo ich sad. W sumie niech będzie
      Plus.
      5. Retsina - kilka rodzajów do wyboru, więc jest pole manewru. Plus.
      6. Wielki plus za frappe - nie wiem czy gdzieś jeszcze można napić się w tym
      mieście gdzie można sie napić prawdziwej frappe.
      7. Plusik za atmosferę - w ten mroźny zimowy wieczór choć na chwilę można było
      sie rozmarzyć smile- ciepło, bardzo ciepło tam jest, a ja z tych co ciepełko lubią smile.
      8. Ceny niby greckie, ale w Polsce jakoś drogo się wydaje - raczej minusik.

      Razem plusów: 6
      Razem minusów: 2

      www.kregliccy.pl/santorini.phpPozdrawiam,
      q3a
      • jacek1f Santorini jest bronione jak ostatni szaniec..:-) 11.02.07, 20:04
        Miło słyszeć!


        Ale nie idzcie do Meltemisad

        • azulejo Re: najprawdziwszejsze greckie jedzonko...;) 12.02.07, 22:22
          takie na wskros przesiakniete grecja, kreta scisle ujmujac-zdarzylo mi sie na
          krecie wlasnie.poznana przez nas para tubylcow, maria i theo, zaprosili nas-tuz
          przed naszym wyjazdem-do swojej ulubionej jadlodajni.gdzie nie chodza turysci,
          ba, ciezko nawet miejscowym trafic...
          akcja miala miejsce kilka kilometrow za malia, w kierunku iraklio. skrecilismy w
          boczna od glownej droge. auto zatrzymalo sie przed bialym murowanym domkiem
          otoczonym winorosla i kamiennym murkiem, na ktorym grzaly sie w sloncu koty.
          nasi przewodnicy zapukali, drzwi otworzyly sie i ujrzelismy siwa babulenke,
          ktora przez ciemna, chlodna sien poprowadzila nas na dziedziniec za domem. staly
          tam dwa metalowe stoliki nakryte kraciastymi serwetami. wokol zywego ducha...

          i zaczelo sie:najpierw na stol "wjechaly" dwie butelki chlodnej retsiny.
          nastepnie, jedna po drugiej, miski z najprzerozniejszymi smakolykami: grube
          kawaly domowej fety w oliwie, choriatiki polane obficie oliwa, gesta smietana
          (?) o konsystencji twarogu niemalze, z oliwa-a jakze; liscie winorosli z owym
          pysznym ryzem, kawalki baraniny prosto z pieca, pachnace jeszcze ziolami i
          palonym drewnem, grube pajdy cieplego, miekkiego czarnego chleba-polanego
          oliwa...i o wiele wiecej.
          jedlismy, pilismy, mila staruszka donosila nowe talerze i butelki retsiny,
          slonce przypiekalo za baldachimem winorosli, koty mruzyly oczy, wspaniale
          zapachy unosily sie w powietrzu, i ta cisza wokol, jakby czas stanal w miejscu.

          wiecie co?ja do dzis pamietam zapach i smak tamtych prostych potraw.w zadnej
          miejscowej restauracji nic juz tak nie smakowalo...
          • matheos2 Re: najprawdziwszejsze greckie jedzonko...;) 12.02.07, 22:56
            Tylko jak tam trafić??? Ja zawsze jem u mojego przyjaciele koło Rethimno i tak
            jak Popi ugotuje to mózg staje.... Wynosi co chila coś z kuchni a na
            napomknięcie o dalmadesach mówi "akurat mam, wczoraj zrobiłam 300", jak ryba
            to "musicie zjeśc specjanie dla Was przygotowałam" itd...Swoja drogż to drugie
            miejsce jest w miejscowości Kournas powyżej nnego jeziora jakieś 5-7 km. Nazywa
            sie Kali Kardia i jest bosko. Jagnięcina na grilu rozpalanym suszarka,
            choriatiki z tych domowych warzyw....mmmmm ju jem w myslach.....
            • q3a1 Re: najprawdziwszejsze greckie jedzonko...;) 13.02.07, 11:11
              Jezu ledwo wstałem i już z głodu umieram jak czytam wasze posty...i z tęsknoty
              też...ehhh smile!

              Ja uwielbima jakże prostą, ale jak niesamowicie dobra kuchnię u Zorbasa w
              Stavros. No horiatki, albo kurczak duszony w sosie cytrynowym mniam! No i ta
              atmosfera w niedzielne wieczory!!! O ludzie !!!smile
              q3a

          • aska2000 Re: najprawdziwszejsze greckie jedzonko...;) 13.02.07, 12:15
            azulejo napisała - pięknie napiasała smile)


            > wiecie co?ja do dzis pamietam zapach i smak tamtych prostych potraw.w zadnej
            > miejscowej restauracji nic juz tak nie smakowalo...


            A bo to tak już bywa właśnie, też mi się przydarzyło parę razy - p a m i ę t a m

            smile
            • jacek1f bo najprawdziwsze to tam właśnie... 13.02.07, 14:15
              w zasadzie moge wymienic łatwiej skuchy turystyczne na jednej ręce niz
              wspominac te dobre małe taverny.
              Ciągle zwyciężaja te niezapomniane - nieprzeliczalne - i w Stavros,wi w MAli, i
              wAchladzie, i w Fodele, i w Gouves, i w Maleme, i w Kournas, i w Loutro, i w
              Roumeli, i w Falasarnie... nie wpsominajć 545 innych po drodze w środku lądu..

              ech, juz niedługo!
              • chiara76 Re: bo najprawdziwsze to tam właśnie... 13.02.07, 15:48
                jacek1f napisał:

                > w zasadzie moge wymienic łatwiej skuchy turystyczne na jednej ręce niz
                > wspominac te dobre małe taverny.
                > Ciągle zwyciężaja te niezapomniane - nieprzeliczalne - i w Stavros,wi w MAli,
                i
                >
                > wAchladzie, i w Fodele, i w Gouves, i w Maleme, i w Kournas, i w Loutro, i w
                > Roumeli, i w Falasarnie... nie wpsominajć 545 innych po drodze w środku lądu..
                >
                > ech, juz niedługo!

                zaciekawiła mnie ta w Gouves ...nie to, żebym jechała, ale że mam sentyment do
                miejsca......
                • acek2004 Re: bo najprawdziwsze to tam właśnie... 13.02.07, 17:10
                  a mnie Loutro smile
                  • jacek1f :-))) 13.02.07, 18:35
                    Mythos w Gouves - polecam saganaki w prawdziwych sagankach, czyli naczyniach do
                    zapiekania w piecu i mousakę, nie z blachy... ale o to trzeba pytac bo robia 1-
                    2 w tygodniusmile
                    users.hol.gr/~mithos/specialities.htm

                    a w Loutro Portowasmile = z rybą zamawiana dzień wczesniej i żywaa pokazywana
                    przy stole... troche trwa jej zrobienie na grillu, ale czekajac mozna zjesc
                    inne male rzeczy robione przez Marię, choc ryby, ryby w sosie lemonato z
                    grilla, to to. Tam.
                    loutro.net/limani/restaurant.html


                  • gacek95 Re: bo najprawdziwsze to tam właśnie... 13.02.07, 18:54
                    a mnie w Stavrossmile
                    • gacek95 Re: bo najprawdziwsze to tam właśnie... 13.02.07, 18:58
                      jeszcze Maleme i Falasarna jeśliś łaskawsmile
                      • jacek1f Maleme - to Kyme, czyli Fala, nad morzem, w lewo 14.02.07, 08:14
                        od głównej drogi i daaaleko, za nowym osiedlem (apartamenty dla cudzoziemców,
                        najtańszy za 110 tys euro...)

                        Falasarna, to nazwy nie pamiętamsad jedna z 4 nadmorskich, ostatnia, z pięknym
                        charakterystycznym zejsciem po drewnianych schodach ( zniej...) na plazę - po
                        tym ją można poznać. I jedyna, tak smaczne, jesli Babcia zrobi muzyopita, czyli
                        ni to omlet ni to placek z ziół bardzo aromatycznych zebranyc w górach...

                        Stavros - każda opróćz Iriny w głębi uliczek, ale najfajniejszy Zorba włąśnie z
                        cytrynowym kurczakiem, czyli kotopoulo lemonato... ze stifado z królika... A i
                        u 3 braci nad morzem - Tanatos chyba sie wabi - boureki i mousaka od Mamy z
                        pieca - niesamowite.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka