Dodaj do ulubionych

Lecę na Kos!

04.07.07, 14:41
Przejrzalam cale forum, znalazlam MNOSTWO ciekawych informacji, czytam Was z
nieustajacym zachwytem! Moze ktos chcialby dorzucic cos jeszcze od siebie na
temat Kos? cos, co nie zostalo jeszcze powiedziane na forum - jakies sekretne
miejsce, trase rowerowa, tawerne, romantyczna plaze ...?

Wylatuje w niedziele 8 lipca do hotelu Corali. A moze ktos z Was leci w tym
samym terminie?

PS. Dzieki informacjom z tego forum moja ubiegloroczna wyprawa na Krete byla
tak pelna wspanialych wrazen (Balos samochodem... ech).
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Lecę na Kos! 04.07.07, 17:21
      Cześć Agus,
      mogę Ci podesłać namiary na moją ukochaną tawernę w mieście Kos gdzie przez
      dwa tygodnie (o ile nie wybyłam na którąś sąsiadkę) pochłaniałam świetne
      kolacjesmile Ktoś tutaj.. ale nei pamiętam kto też ma swoją the best gdzieś tam -
      ale to inna niż moja.

      Poza tym gdzieś w domu mam wizytówkę doskonałej cukierni w mieście Kos
      (zacharoplasteio), która ma ten wielki plus (albo cholercia minus!!!), że jest
      całodobowa: ciastka tam niestety pyszne a ja łasuchem jestem niebywałym...
      Wyobrażasz sobie mnie na Kos: po takiej potężnej kolacji wstępowałam do
      cukierni, nabywałam ciastka w ilości minimum dwóch sztuk, zasiadałam w porcie
      na ławeczce i gapiąc się na statki, stateczki i jachty pochłaniałam to wszystko
      nie zważając na godzinę nawet ... Echh...

      O moich ścieżkach na Kos'2003 i sąsiadkach napisałam na mojej
      betaki.friko.pl
      Jeśli nie byłaś a masz ochotę - zajrzyj: może coś dla siebie znajdziesz?
      Pod opisem wakacji - galeria (fotki amatorskie)

      Namiary wyślę któregoś dnia wieczorkiem - o ile znajdę, ale raczej przechowuję
      takie drogocenne dla mnie "śmieci" smile

      Pozdrawiam
      B.

      ------------------
      Hurrrra: Peloponez 2007 nareszcie na betaki.friko.pl
      • agus7 Re: Lecę na Kos! 04.07.07, 20:48
        Nieoceniony Bebiaczku,

        bardzo dziekuje za odpis, wskazowki i poswiecony mi czas, tym bardziej ze po
        pierwsze nie jest to Twoja ulubiona wyspa (wyczytalam we wczesniejszych
        watkach! ha!), a po drugie watek zalozylam troche "z glupia frant" (bo w sumie
        co to za njus ze lece na Kos smile)) ale na swoje usprawiedliwienie dodam, ze do
        wczoraj planowalismy wakacje na Rodos, wzglednie na Sycylii, ale dzis rano
        wykupilam tydzien na Kos i jak na razie wydaje nam sie ze to byla korzystna
        odmiana (jakos tak mamy ze prawie zawsze planujemy gdzie indziej a ladujemy
        gdzie indziej, ale to juz inna historia... wink

        czy zacharoplasteio o ktorej piszesz to ta sama, w ktorej (zgodnie z
        informacjami w innych watkach o Kos) serwuja prawdopodobnie najlepsze lody w
        Grecji? Swoja droga ja tez uwieeeelbiam baklave jedzona na plazy albo na
        przyportowej laweczce, swietnie Cie rozumiem! za namiary na cukierenke i
        tawerne bede bardzo wdzieczna!

        Czy ktos moglby jeszcze nie oswiecic w sprawie poruszania sie po wyspie
        rowerami? czy sa oddzielne sciezki rowerowe czy ruch odbywa sie tymi samymi
        drogami co samochodowy?
        • bebiak Re: Lecę na Kos! 04.07.07, 23:42
          Cześćsmile
          Wysłałam Ci to co wysłać miałam - jak nie doszło krzycz: wyślę ponownie (i
          wierzę, że zdążę do niedzieli!).

          Ścieżki rowerowe na Kos... Hmmm... Jakoś chyba nie widziałam takich bardzo
          typowych z narysowanymi rowerami (albo nie zauważyłam czy zapomniałam, nie
          wiem) aczkolwiek wzdłuż wybrzeża tam gdzie Tigaki itp (jezioro Aliki też tam
          jest) prowadzi doprawdy fajna droga i tam się (wzdłuż plaży) fajnie nawet
          jeździło [uwaga: 2003 rok].
          Kos nie jest wg mnie specjalnie wysoka (no, może górskie wioski Asfendiou czy
          jak to się nazywało - trochę poprowadzisz rower) ale reszta? Bajkowe tereny dla
          rowerówsmile

          Nieciekawa (i radzę unikać) jest jedynie (pisałam niedawno komuś na tym
          głównym forum) ta główna szosa, która ciągnie się od miasta Kos przez całą
          wyspę - szalony tam ruch, a auta pędzą nieraz z zawrotna prędkością. Ja trochę
          się obawiam Greków na drodze i jak musiałam tam jechać (a raz jechałam kawałek)
          to głowa mi latała jak peryskop a gdy widziałam, że na mojej wysokości raczej
          będą się mijać dwa auta to złaziłam z roweru - trudno. Poza tym starałam sie
          jeździć bocznymi drogami nadkładając kilometrów co prawda ale doprawdy tam z
          większą frajdą niż po tej głównej się przemieszczałam.

          Pamiętaj, jeśli jeszcze nigdzie nie wyczytałaś, bo i ja też pisałam ale i inni
          również, że wypożyczenie roweru na dłuższy czas kosztuje taniej w przeliczeniu
          na dzień (niż kiedy wypożyczasz codzienie).

          I jeszcze wiedz, że całkiem spore węże zdarzają się na wyspie Kos - mnie w
          okolicach chyba Antymachii kiedy jechałam drogą wśród pól taki całkiem
          przyzwoitej długości wyskoczył tuż przed koła roweru - oj, najadłam się wtedy
          strachu jak rzadko kiedy (ale on dość szybko poszusował na drugą stronę).
          Zasięgałam opinii Greków - podobno nieatakowane nie atakują, ale wolałabym
          takich spotkań już nie doświadczać (czy wjechanie na niego rowerem byłoby
          atakiem? bosz... ).

          Miej się dobrze na Kos - doprawdy pozytywnie mnie zaskoczyła (wcale nie
          kłamałam na stronie!!!)
          B.
          • ewamalgorzata Re: Lecę na Kos! 05.07.07, 00:07
            To ja się dopiszę..mnie też zaskoczyła in plus - leciałam na nią z mieszanymi
            uczuciami, kupując jakiegoś majowo-czerwcowego lasta tylko dlatego, że był
            bajecznie tanismile - a tu sie okazało, że jest fajna, nieduża, akurat na tydzień,
            ma piękne plaże, fajne zabytki..i Nissyros w pobliżu. Nissyros pokochałam
            miłością absolutną i niezmierną. Nie odpuszczaj tej jednodniowej wycieczki za
            nicsmile
            • q3a1 Re: Lecę na Kos! 05.07.07, 09:36
              W maju zeszłego roku przez parę dni mieszkałem w tym hotelu na Kos. A co do
              miejsc magicznych to gorąco polecam ci leniuchowanie na pułkach skalnych Agios
              Stefanos nad samym morzem. Przed tobą może za tobą wspaniałe stanowisko
              archeologiczne. Niestety nie ma fotki samych półek skalnych - to właściwie są
              takie dwuosobowe (czasami jedno) płaskie tarasiki. Tutaj masz fotki z
              pozostałości Agios Stefanos i sporo zdjęć z Kos i Kalimnos.

              picasaweb.google.com/q3a1977/GrecjaKosKalymnos2006MajWka/photo#5019172283058356386


              Pozdrawiam,
              q3a
            • agus7 Re: Lecę na Kos! 05.07.07, 10:22
              Ewamalgorzata - Nissiros powiadasz, troszke sobie poogladalam zdjec w
              internecie i faktycznie wyglada zachecajaco, pewnie sie wybierzemy, dziekuje za
              porade! I to ze jest "akurat na tydzien" jest dla mnie wielka zaleta Kos, jako
              ze mam ogromny problem z namowieniem mojego meza na wakacje GDZIEKOLWIEK na dwa
              tygodnie, a mialam obawy ze w tydzien na Rodos nie zdaze i poleniuchowac i
              porzadnie zjezdzic wyspy. A Kosik idealny 45 km x 10 km smile
              • ewamalgorzata Re: Lecę na Kos! 05.07.07, 12:12
                Kochana.. żadne "pewnei się wybierzemy" imho to jedna z tych rzeczy, które, jak
                mawia mój kolega "koniecznie trzeba zobaczyć". Wulkan jest niesamowity- bucha
                siarką, śmierdzi siarkowodorem, ma gorące, bąblujące "kałuże".. no niesamowity
                jest po prostu.
                A samo miasteczko - stolica wyspy, co oczywiście nie pamiętam jak sie nazywa -
                to tak, ja mi je kiedyś określiła bebiak: jakby ktoś je całe z cyklad
                przytachał...chyba ze 300 zdjęć w nim zrobiłam - normalnie,nie mogłam przestać
                fotografować sama zobaczsmile
                www.travel.stt.pl/grecja/nissyros_2006/index.htm
                A najładniejsze plaże i najfajniejsze klimaty na Kos - to chyba półwysep
                Kefalos i okolice Ag. Theodoros...czy jakos taksmile
          • agus7 Re: Lecę na Kos! 05.07.07, 10:20
            Bebiaczku,

            maile otrzymalam, nie omieszkam skorzystac z Twoich namiarow na tawerne i
            cukierenke, nawet kosztem nie zmieszczenia sie w kostium kapielowy smile a Twoj
            opis podrozy po Kos i sasiadkach mam juz naszykowany do wydruku i zabieram ze
            soba. bardzo Ci dziekuje za te poklady bezinteresownej zyczliwosci ktore masz w
            sobie i ktorymi w tak przyjazny sposob obdzielasz rowniez mnie!

            Na weze tez bede uwazac (mam nadzieje ze nie sa jadowite...). Sprobujemy troche
            poprzemieszczac sie po wyspie skuterkiem, a rowerami tylko tam gdzie ruch jest
            minimalny (niestety naleze do osob ktorych wyobraznia jest zdecydowanie
            nadmierna jesli chodzi o wymyslanie potencjalnych zagrozen na drodze, wiec
            glowne trasy z ruchem samochodowym nie dla mnie). Ciesze sie ze w okolicach
            Tigaki sa dobre miejsca rowerowe, bo nasz hotel wlasnie tam sie znajduje.

            Alez sie ciesze!!! smile
            • bebiak Re: Lecę na Kos! 06.07.07, 15:22
              Ciesz się, ciesz swoją podróżą: niech Ci będzie fantastycznie pod każdym
              względem ---> patrz wątek "Kalo taxidi"smile

              Za Ewcią wrócę jeszcze na moment na Nissiros - koniecznie Agus, o ile czas Ci
              pozwoli, koniecznie, bo genialna i jedna z takich, na które jeszcze wrócę,
              przynajmniej mam takie marzenia i może kiedyś.... Chciałabym móc tam spędzić
              jakieś 4 dni nawet - mimo, że wysepka nie wielka a ja mam duszę zdecydowanego
              wędrowca o niespokojnym duchu. Coś jest w niej takiego specyficznego, że
              odpłynęłam (ale byłam raptem jeden dzień tylko!!) zupełnie niezaspokojona, z
              wrażeniami, że coś pysznego liznęłam ale nie dane mi było zjeść... taka jest
              dla mnie Nissiros właśnie - spróbuj, spróbuj koniecznie. Ja co do zasady
              planowałam dwa dni na tej wysepce (ale i ja dwa tygodnie byłam na Kos) i rejs
              promem, ale niestety promy z Kos tak fatalnie wówczas pływały, że żeby
              zrelizować swe marzenie przywiezione na Kos musiałam popłynąć takim
              wycieczkowym statkiem za czym nie przepadam, ale i wyboru nie było.
              Na taki wycieczkowy statek można załapać się bez problemu, bo w sezonie (a
              byłam w lipcu - jak i Ty) stoi ich sporo w porcie.

              I jedź już, jedź.... smile
              I wracaj cała happy!!!
              Jedynym niekorzystnym odczuciem ma być po Twoim powrocie to, że już wróciłaśsmile
              Powodzenia. B.
              • agus7 Re: Lecę na Kos! 06.07.07, 17:57
                oj, jak to czytam to mi sie od razu robi cieplej na sercu, a od poniedzialku
                bedzie mi dodatkowo cieplo na calym ciele smile)) bede chlonac pelna piersia, zeby
                starczylo na dlugo... a Wam przesylac cieple, tymiankowo-miodowe fluidy... smile

                a jak wroce obiecuje ze postaram sie umiescic na fotoforum zdjecia z
                zeszlorocznej Krety i oczywiscie tegorocznego Kos!

                Nissiros uznaje w tej sytuacji za 'MUST'. Wyruszam zreszta uzbrojona w ponad 40
                stron drobnym druczkiem wydrukow z forum i internetu (i maili od bebiaczka smile i
                przewodnik 'Wyspy greckie' Wiedzy i Życia zakupiony juz wczesniej na
                okolicznosc Krety.

                q3a1 - Ty tez wypoczywaj wspaniale!
                • q3a1 Re: Lecę na Kos! 07.07.07, 13:03
                  Dzięki Agus7!
                  Trzymaj się ciepło i kalo taxidi!
                  Pozdrawiam,
                  q3a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka