bebiak 27.07.07, 11:25 Przeczytajcie sobie z "państwowego" forum ten wątek Gosi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=66566440 Pozdrawiam. B. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomaszkozlowski1 Re: :( Samaria ---> ku przestrodze 27.07.07, 11:44 To straszne. Niestety to już nie pierwsze ofiary w Samarii tegorocznego bardzo gorącego lata... Odpowiedz Link
hania404 Re: :( Samaria ---> ku przestrodze 27.07.07, 13:27 to straszne! warto czuc respekt przed tymi gorami.... Odpowiedz Link
eridan Re: :( Samaria ---> ku przestrodze 30.07.07, 15:00 Przed każdymi górami trzeba czuć respekt, a akurat wąwóz Samaria to jest bardzo łatwy odcinek do przejścia, biorąc pod uwagę kategorie górskie. Z opisu wynika, że oddalając się od gwarnego, przemierzanego codziennie przez setkiludzi szlaku, zabłądzili w górach i tam dopadła ich śmierć z wycieńczenia. Odpowiedz Link
eridan A tak w ogóle, to w którym miejscu ich znaleziono? 30.07.07, 15:10 Bo o tym to już nikt z oficjałów nie napisał. A przecież wokół Wąwozu jest trochę szlaków wysokogórskich i chyba jakaś noclegownia do spania. Może tam ich jakiś czort skierował? Odpowiedz Link
bob75rob1 Re: A tak w ogóle, to w którym miejscu ich znalez 31.07.07, 21:43 Weszli w drugie wejście (takie po prawej stronie patrząc od strony parkingu) prowadzące w górę do szczytu Gigilos (2100m n.p.m.), później pewnie trafili na przełęcz Gigilos (Gigilos Saddle) znajdującą się na wysokości 1800m, a następnie do wąwozu Tripiti, gdzie zostali odnalezieni. Ta Pani dzwoniła ok. południa, że się zgubili, nie ma grupy ani rezydenta. Wg zeznań rezydenta widział ich na 4km w wąwozie Samaria i przez to poszukiwania skupiły się na Samarii, a nie na pobliskich wąwozach. Jest w tej sprawie na pewno kilka nieścisłości. Odpowiedz Link
jacek1f znów o tym samym... 21.08.07, 14:04 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4404120.html Teraz wszytsko sie skrupi na roznicach jezykowych Wiem od tłumacza... ze pilot nigdy nie powiedzial, ze ich widzial. Ani tlumacz tak nie powiedzial. Nie padlo nic o ich pobycie w Samarii. Ciekawe czy sa jakies protokoly przesluchania? Czy to tylko domniemanie bylo, tak jak wszyscy żeśmy mysleli i dopiero po fakcie jesteśmy mądrzejsi(( Ale na jakiejs podstawie musieli szalec z poszukiwaniami w Wąwozie ... Odpowiedz Link
barbelek Kozioł ofiarny? 10.09.07, 13:16 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4475063.html Odpowiedz Link
jacek1f kozioł i w dodatku pechowy bardzo, 10.09.07, 14:16 bo to jego pierwsza praca była....I pierwsza wycieczka... Odpowiedz Link
ewamalgorzata Re: Kozioł ofiarny? 10.09.07, 16:52 Kurcze, ja sie tak zastanawiam, jakie są dokładnie obowiązki takiego rezydenta. W końcu na taką wycieczkę jadą dorośli ludzie... i sobie myślę, że w tej sytuacji to jedyny sposób pokonywania wąwozu Samaria - tak jak się robi z dziecmi w podstawówkach- jeden rezydent idzie przosem, drugi w ostatniej parze, cała grupa popyla najlepiej parami i tak, żeby cały czas ten co idzie z przodu miał kontakt wzrokowy z tym, co idzie z tyłu... bombowo będzie Z ciekawości: ponieważ póki co nie byłam w Samarii - a nawet nie mam jej na liście priorytetów, ze względu na wrodzoną niechęć do oglądania czgokolwiek w tłumie - powiedzcie, proszę, czy tam naprawdę łatwo się zgdubić na odcinku autokar - wejście do wąwozu? I potem, dalej? Bo z niektórych doniesień wynikało, że ni nie weszli wcale - z innych, że gdzies w wąwozie się zgubili? Niemniej - zwalać cała winę na rezydenta - imho przesada. Rezydent to moim zdaniem facet do pomagania turystom w trudnych dla nich sytuacjach a nie do opieki nad nimi... Odpowiedz Link
wojtek33 Re: Kozioł ofiarny? 10.09.07, 20:34 ewamalgorzata napisała: > Z ciekawości: ponieważ póki co nie byłam w Samarii - a nawet nie mam > jej na liście priorytetów, ze względu na wrodzoną niechęć do > oglądania czgokolwiek w tłumie - powiedzcie, proszę, czy tam > naprawdę łatwo się zgdubić na odcinku autokar - wejście do wąwozu? Popatrzcie na te zdjęcia: www.explorecrete.com/gallery/album18 ósme, trzecie i piąte - w takiej kolejności się tam porusza. Byliśmy tam w maju 2004 (było dosyć pusto Małgorzato) więc nie pamiętam, czy wejście tam było oczywiste. Oczywiste było natomiast, że musimy kupić bilety, że miejsce nazywa się "drewniane schodki" i takimiż biegnie początkowo droga. To wszystko (i parę innych rzeczy wiedzieliśmy z netu, przewodników itd. I > potem, dalej? Bo z niektórych doniesień wynikało, że ni nie weszli > wcale - z innych, że gdzies w wąwozie się zgubili? To już chyba udowodnione, że nie weszli do wąwozu i nie kupili biletów (gdyby kupili nie zgubiliby drogi). W samym wąwozie zgubić się nie da, jest za stromo żeby z niego wyjść "bokiem". > Niemniej - zwalać cała winę na rezydenta - imho przesada. Rezydent > to moim zdaniem facet do pomagania turystom w trudnych dla nich > sytuacjach a nie do opieki nad nimi... Ponieważ nie piszę się źle o zmarłych zmilczę. Odpowiedz Link
eridan Re: Kozioł ofiarny? 10.09.07, 22:06 Zgubić to się można w ciemnym tunelu albo w lesie. Trudno jednak mówić o zagubieniu jeśli odnaleziono ich (podobno - bo nie jak dotąd precyzyjnych informacji o ich ostatnich godzinach życia ani o miejscu odnalezienia ofiar) w zupełnie innym wąwozie, który pokazywałem na mapce. Dziwna sprawa. Zarzuty wobec rezydenta nie dotyczą samego trybu zwiedzania (tu nikt nikogo za rękę nie prowadzi) tylko chyba braku wszczęcia alarmu przed wejściem na prom w Aja Rumeli, gdy tej pary nie było w grupie. Ale to tylko gdybanie. Sprawa rostrzygnie się w sądzie. Odpowiedz Link
amigo50 Re: Kozioł ofiarny? 10.09.07, 22:27 Pisałem już na tym Forum o warunkach w jakich odbywają się te wycieczki i o tym, że pilot (czy przewodnik) tak naprawdę, to nie ma szans aby rozpoznać w wąwozie ludzi, których widzi przeważnie pierwszy raz w życiu, od kilkunastu czy kilkudziesięciu minut, z reguły inaczej ubranych (ludzie przecież ściągają krótko po wyjściu z autobusu część garderoby i wkładają np okulary p.słoneczne). Znam ten ból, bo przez jakiś czas też zajmowałem się pilotowaniem wycieczek, lecz powtarzał się nie będę. Chcę jednak zwrócić uwagę na pewien element, o którym jakoś dziwnie jescze nikt nie wspomniał. Otóż wrzuca się całą winę na przewodnika mówiąc, że powinien powiadomić - a nie powiadomił, że powinien wszcząć alarm kiedy zaginieni nie stawili się przy wejściu na statek, że wprowadził w błąd ekipy ratunkowe mówiąc, że widział zaginionych w wąwozie, a przecież w wąwozie, właśnie w celu zapewnienia lepszego bezpieczeństwa wędrowców działa system kontroli kuponów biletowych. Wchodząc do wąwozu zabierany jest jeden kupon z biletu a przy wyjściu odrywany jest drugi. Właśnie po to, żeby stwierdzić czy nie został nikt w wąwozie. Gdyby więc zaginieni weszli do wąwozu a nie wyszli z niego, to bilans musiałby się nie zgadzać. Jeżeli bilans się zgadzał, to już przy jego podliczaniu wiadomo było, że nie ma nikogo takiego kto wszedł do wąwozu a z niego nie wyszedł. Jeśli więc było zgłoszenie o zaginięciu, to w tym momencie już było wiadomo, że ZAGINIENI SĄ POZA WĄWOZEM ! ...i za cholerę nie wiem jak można w Samarii nie trafić z punktu sprzedaży biletów do wejścia do wąwozu. Odpowiedz Link
matheos2 Re: Kozioł ofiarny? 11.09.07, 00:43 Wiesz co Amigo, tak czytam Twoją notkę i niestety nasuwa mi się myśl, która może nieco poruszyć czytających, ale cóż... Bywam na Krecie dość często, może to zbyt mało, żeby uogólniać, ale turyści z Polski są specyficzni jeśli chodzi o żądania w stosunku do biór podróży i rezydentów. Opieka dka nich musi być niemal zawsze nawet w toalecie. Nieznajomośc języka jest stałym wytłumaczeniem, a mówienie na głos z bogatą gestykulacją "miałeś nam podać kawę" nagminnna. Czsami jest mi wstyd i nie mam pojęcia jak to można zmienić w najbliższym 40- leciu. Bardzo mi przykro, że Ci ludzie zginęli, ale jak napisane zostało jak się można ta mzgubić...? Odpowiedz Link
matheos2 Re: Kozioł ofiarny? 11.09.07, 00:48 Boże ale fatalna ortografia.. "biór" jiegniewajcie się biur oczywiście... sghnomi... Odpowiedz Link
jacek1f jak AMigo pisał - ściema jaks z tym liczeniem bile 11.09.07, 15:06 tow ze strony Grekow byla...niestety. Jak mozleiwe, ze sie nikt nie zorientowal od razu, tylko jak w artykule stoi we środe...? Odpowiedz Link
jacek1f taki debil to pisze że aż strach 20.10.07, 09:06 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4595831.html w pierwszym akapicie, mimo tego ze juz wszyscy wiedza, ze nie Samaria, i opisywali nawet w trj gazecie, a ponizej w tekscie jest wyjasnienie.... nie, to musial napisac że Samaria! .... Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 Re: taki debil to pisze że aż strach 20.10.07, 13:19 Przeraża mnie kompletny rozkład prawdziwego dziennikarstwa jaki widzimy w ostatnich latach. Wszystko powstaje w pośpiechu, z dala od poczucia odpowiedzialności i rzetelności tego co się pisze i mówi. Liczy się tylko pogoń za "niusem", pięćdziesiąt zdawkowych tytułów w pasku na dole, gorączkowe lecz tylko chwilowe relacjonowanie faktów ale już nie ich przyczyn itp. Mistrz Kapuściński już dawno zwracał uwagę na to niepokojące i narastające zjawisko.. Szkoda. Reputacja Krety cierpi niezasłużenie. Odpowiedz Link