tomaszkozlowski1
01.03.08, 21:07
Zorba. Na to hasło Grecy dostają gęsiej skórki, przerażeni
stereotypem, który na temat ich narodu i kultury poszedł w świat za
pośrednictwem książki, filmu i ścieżki dźwiękowej pod tym tytułem.
Ale któż z nas nie czytał wspaniałej książki Nikosa Kazandzakisa czy
nie oglądał naprawdę udanego filmu Michalisa Kakojanisa? Któż z nas
nie zatańczył kiedyś do melodii Zorby? (kolejny mit, który jednak
należy obalić jest taki, że taniec Zorba nie istnieje i jest tylko
wymysłem dla turystów).
Historia Aleksisa Zorbasa stała się powodem międzynarodowej sławy
Kazandzakisa, choć ta książka to niereprezentatywne bo wyjątkowo
radosne dzieło w jego dość pesymistycznej twórczości, będącej
odzwierciedleniem i bardzo niespokojnej osobowości i trudnego życia
pisarza.
Czy jednak historia Zorby jest prawdziwa? Już po ukazaniu się
powieści rodzina Zorbasów wytoczyła proces Kazandzakisowi o
zniesławienie ich nieżyjącego już potomka, którego imię nagle stało
się tak sławne. Zarzucali pisarzowi, że przedstawił Zorbę jako
człowieka prymitywnego, drobnego złodziejaszka i ulicznego grajka.
Jak zatem wyglądał jego prawdziwy życiorys?
Aleksis (tak naprawdę Jorjis) Zorbas urodził się w 1865 r. w
Katafiji w regionie Pierija (którego stolicą jest Katerini). Był
synem bogatego właściciela ziemskiego, Fotisa Zorbasa.W swojej wsi
pracował na roli i w hodowli zwerząt, był też drwalem.Opuścił
Katafiji przenosząc się do Paleochori na Chalkidiki, gdzie spędził
aż 22 lata swego życia, pracując w słynnych do dziś kopalniach
kruszców w Stratoniki.Tam zaprzyjaźnił się z szefem kopalni,
któremu...porwał córkę (kiedyś dość popularny proceder w Grecji),
ożenił się z nią i spłodził ośmioro dzieci.Po tragicznej śmierci
żony opuścił Paleochori a w 1915 roku przybył na Świętą Górę Athos,
by stać się mnichem w jednym z tamtejszych klasztorów.Tam poznał
Nikosa Kazandzakisa, który odwiedzał Athos w trakcie swych duchowych
poszukiwań (Kazandzakis, jak wiadomo, ponad wszystko przedkładał
wolność, stąd w jego systemie filozoficznym przewijały się postaci i
symbole z wielu religii i doktryn).Dwaj mężczyźni bardzo się
zaprzyjaźnili, postanowili wyruszyć razem na Peloponez, gdzie
założyli kopalnię koło miejscowości Stupa w meseńskiej części Mani
(jak pamiętamy, motyw kopalni jest w książce bardzo
widoczny).Później ich ścieżki rozeszły się a los rzucił Zorbasa aż w
rejon Skopje, gdzie ostatecznie osiadł, ponownie się ożenił i
spłodził kolejne dzieci. I tam również zajął się kopalnianym
biznesem.Głód drugiej wojny światowej i konfiskata kopalni przez
nazistów przyczyniły się do jego śmierci w 1941 roku. Grób Jorjisa
Zorbasa znajduje się do dziś na cmentarzu Butel w Skopje.W 2002 roku
zmarła w Belgradzie jego wnuczka, Anna Gajger.Jej córka- 30-letnia
dziś Katerina Gajger, prawnuczka Zorbasa, przyjechała przed laty do
Grecji na stypendium ale wyrzucono ją ze studiów, gdyż "oblała"
jeden przedmiot. Przez wiele miesięcy pracowała nielegalnie w
kawiarniach , unikając centrum Aten w obawie przed deportacją do
Serbii. Bezskutecznie starała się potem o greckie obywatelstwo,
tłumacząc z rozgoryczeniem, że robiący w Grecji karierę serbscy
koszykarze bez trudu je dostają.Za Kateriną wstawił się nawet
dyrektor Instytutu Kazandzakisa, ale bezskutecznie…
Takie to są kręte drogi ludzkich losów...