Muszę się wyżalić bo mnie mało szlag nie trafi
Od kilku dni nosiło mnie aby wybyć na grecką Paschę do Aten - no tak
mi się zamarzyło jakoś...
Mam poumawiane spotkania w biurze i żadnych możliwości odwołania
stąd usiłowałam kupić bilet na lot 601 do Aten (piątek wieczorem) i
powrotny lot 602 (o 6-tej rano w Warszawie w poniedziałek).
Wielokrotnie tak latałam w ciągu ostatnich kilku lat, bo taki układ
lotów pozwala na maksymalne wykorzystanie czasu w Grecji.
Kiedy od tygodnia sprawdzałam w internecie loty - wśród wielu innych
nie wyrzucało mi takiego połączenia. Dla mnie było jasne, że brak
miejsc: ponieważ jest Pascha Grecy mieszkający tutaj (a nie jest ich
wcale tak mało znowu) już dawno pokupowali bilety aby święta spędzić
u siebie. Marzyłam jeszcze tak cichutko o jakichś zwrotach itp...
Dziś w końcu zadzwoniłam do LOT-u, bo cholera piątek jutro - i co
się okazało?
Że teraz nie da się na weekend do Aten polecieć, a żeby to zrobić
trzeba mieć wolny piątek i poniedziałek na dodatek, bo leci lot 603
(11.05 z Warszawy) a wraca lot 604 (coś ok 15-tej z Aten) ...
Czy ktoś umie mi wytłumaczyć taką politykę, bo jakoś nie rozumiem
Całkiem miły pan powiedział, że nastąpiła zmiana lotów (to już
widzimy) ale dlaczego to oni w rezerwacji już nie wiedzą.
I tak będzie co najmniej do grudnia
Nooo,tom się wygadała...
Kalo Pascha... buuuu