Dodaj do ulubionych

Bebicka w drodze ...

24.06.09, 09:46
na Kos, tzn. aktualnie na lotnisko w Berlinie. Machała mi smsem.
Niezapomnianych wrażeń życzę!!!!
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Bebicka w drodze ... 24.06.09, 10:14
      Mnie też pomachała, mnie też, szczęściara jedna - i o tym, że już
      za chwilę samolot ją przerzuci TAM też napisała.. echh...
      Maraska moy, niech Ci będzie piękniesmile
      • amigo50 Re: Bebicka w drodze ... 24.06.09, 14:36
        To ona już tam gdzie ciepelko i wogóle fajnie?
        Szczęściara!
    • bebiak Bebicka na Kos ... 02.07.09, 21:02
      szerzej w zasadzie: Bebicka na Dodekaneziesmile)))
      Bebicka - znaczy Maraska ofkors jakby ktoś nie wiedziałsmile))

      I dziś, teraz właśnie, doniosła następująco:

      Żyję! Nawet nieźle!
      Zwiedzam: Nissiros super, wielkie wrażenia w wulkanie!
      Kos zjechany: Kefalos i Pyli podobały mi się najbardziej.
      No i pawie!!!
      Poza tym wyspa to wiocha: mam hotel w polu z kurami i krowami za płotem.
      Dziś Patmos była! To prawdziwa bajka! Rewelacja!
      Namawiam chłopaków na Kalymnos ale im za gorącosad
      Słońce nas spiekło, upał niesamowity, powietrze pachnie tym czymś....
      Chcę tu zostaćsmile !!!!
      Pozdrowienia dla wszystkich.

      ---
      wink)) Echh.... ale Jej dobrze, bardzo dobrze!
    • bebiak Bebicka w drodze ... 08.07.09, 20:35
      Ano...w drodze - tyle, że już gdzieś pomiędzy Szczecinem a Trójmiastem...
      Taaaa...
      I donosi sms-kowo, że słońce jakby inne jeśli w ogóle jest, ale też, że Jej
      pachnie Grecją, bo nazbierała ziół i wiezie... , i że szczęśliwa, bo to były
      piękne wakacje i ...

      ..i że więcej sama doskrobie jak się tylko zadomowismile
      • bebicka Re: Bebicka w drodze ... 09.07.09, 00:22
        Witajcie Kochani
        Na razie tylko skrobne ze jestem, dotaralam do domu...chcoiaz nawet deski w
        podlodze skrzypia jakos niezbyt znajomo...i cykady nie graja...zreszta sami
        wieciesad probuje sie jakos dostroic...musialam szybciutko chcoiaz na chwile
        zajrzec tutajsmile
        Jutro postaram sie cos wiecej napisac...
        Sciskam
        Maraska
    • bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 14:19
      Witam wszystkichsmile
      Jak sie pewnie domyslacie wciaz dochodze do siebie po szoku jakim byl powrot do
      domciusmile Dobrze wiecie jak ciezko sie wraca...echch, przywiozlam sobie
      oczywiscie pare pamiatek, w tym chore zatoki (mam nadzieje ze szybko mi minie bo
      leb mi na razie peka), stad mysli tez sie ciezko zbiera...po prawdzie to zaraz
      zaczelabym najchetniej planowac kolejen wakacjesmile
      Ale najpierw chcialabym pare slow napisac o tych co sie skonczyly, nie umiem
      wprawdzie tak pieknie jak bebiaczek czy barbelek czy Tomek, ale mam nadzieje ze
      nie przynudzesmile
      Dla tych co nie wiedza moje wakacje w tym roku, byly calkowicie last minutesmile
      doslownie. I calkowicie, prawie bez mocnego planowania...napsialabym ze "na twz.
      pale"...mam nadzieje ze cenzura nie wytniesmile
      W zwiazku z powyzszym wybor mialam ograniczony, ale Kos gdzies tam tkwilo mi w
      pamieci, kiedy lat temu kilka wpadlam tem przelotem z Turcji. Podroz to tez
      sentymentalan troche, bo wlasciwie wlasnie od tamtego dnia moge mowic o poczatku
      mojego zeswirowania na punkcie Grecjismile...gdyby szukac konkretnej daty. wtedy
      mnie strasznie bolalo, ze zamiast 14 dni na Kosi i wycieczki jednodniowej do
      Turcji mam calkiem na odwrot...teraz to nadrobilamsmile
      Wyjazd byl z biurem, aczkolwiek na swoja obrone powiem, ze rezydenta widzialam w
      sumie 5 minut po przylocie i przy wylocie na lotniskusmile
      Pare slow o hotelu, bo jadac z Mlodym i krecacym na wszystko nosem mezemsmile
      mialo to znaczenie...hotel byl bardzo fajny, w duzym ogrodzie, ciekawy basen,
      jedzenie smaczne (przez dwa tygodnie kolacja sprowadzala sie dla mnie glownie do
      pelnego talerza slatki greckiej - naprawde byla pyszna - i lychy tzatzikow, do
      tego jakies miecha do wyboru. Nie zeby wyboru innego nie bylo, byl. Ale jak
      moglam sobie odmowic greckiej salatki??? no jak?? no oczywiscie ze nie moglamsmile
      Hotel mielismy jakies 1,5 km od Tigaki, chcoiaz na Kos wlasciwie nie ma
      znaczenia gdzie hotel lezy, no chyba ze w samym Kos, bo wszedzie blisko.
      Teraz co do moich oczekiwan, marzen i wrazen na miejscu...
      Udalo mi sie zrealizowac wszystko co chcialam...co nawet mnie zaskoczylo
      trochesmile Niektore miejsca okazaly sie lepsze niz sadzilam, rozczarowan raczje
      nie bylo...
      Po kolei...
      Sama wyspa mnie kompletnie zaskoczyla. Jak pisalam w smsie...jedna wielka
      wiessmile Za plotem hotelu krowy, ges, kury, pola uprawne i tak wszedzie dookola,
      poza paroma enklawami turystycznymi.
      Miasto Kos urokliwe, aczkowliek malutkie.
      Wyspe udalo nam sie "zjechac w dwa dni" tempem zolwia i mysle ze to co
      najwanziejsze i najbardziej mnie interesujace widzialam. Chcoiaz nie dotarlam
      nad slone jeziorko (daleko mialam hehe) ani do term. Z wyboru.
      Co podobalo mi sie najbardziej? Hmmm Starozytne Pyli na pewno... pawie w
      Place... Kefalos... z drugiej storny miejsc, ktore zaparlyby mi dech w piersiach
      nie widzialamsmile
      W ogole to byla najmniejsza wyspa na jakiej do tej pory bylam, najbardziej
      kameralna...zaraz kurcze przeciez bylam na Naxos jeszcze mneijszej... sama nie
      wiem z czego to wynika, ale Kos jest w moim odczuciu takie malomiasteczkowe,
      spokojne i nie kusi mnie zebyt am wracac...ta tak mniejw iecej: bylam,
      widzialam, bylo super fajnie, ale czas szukac kolejnych miejsc:pwink Mam nadzieje
      ze mnie rozumiecie, bo jakos mi to trudno ujac w slowa.
      Wyspa zdecydowanie "niemiecka", rowerowa na pewno...ale
      co mnie najabrdzie zaskoczylo, jadac naczytalam ze min u Was, ze wyspa plaska
      itp. Wyobrazalam ja sobie faktycznie palska jak stol, decha kompletna. A wcale
      tak nie jest, Kefalos rpzeciez gorzysty, wnetrze wyspy rowniez i gory i wawozy z
      piaskowca...w zyciu nie powiem ze plasko tamsmile
      Komunikacja: w sumie dobra, aczkolwiek denerwujace, ze wszystkie drogi prowadza
      do miasta Kossmile Problem robi sie gdy chcemy pojechac np z Tigaki do Mastihari
      itp. Troche kiepsko rozwiazane.
      Acha jeszcze cos, w sumie trafilam z wyborem wyspy super, aczkolwiek uratowaly
      mnie rejsy na sasiednie wyspeki, gdyby nie to przez dwa tygodnie zdazylabym
      umrzec z nudowsmile Jednak takie male wyspeki nie dal mnie... usmialam sie podczas
      rozmowy z rodakami na temat wyspy. Oni byli wczesniej na Thassos i dla nich Kos
      bylo wielka wyspa z wileka zabudowa, wielkimi hotelami i w ogole.... dla mnie to
      taka troche "dziura"smile i tym samym wiem, ze z malymi wsypami musze uwazac...
      No dobrze zaczelam przynudzac...ostrzegalam. Ogolnie oczywiscie caly pobyt,
      zarowno wyspa, jak i hotel bardzo na plussmile
      Do tego byly wycieczki na wyspy Nissiros, Patmos - jedno z moich wielkich marzen
      i Kalymnos.
      I tak Nissiros - bardzo duze oczekiwania...i bardzo fajne wrazenia, ale glownie
      jednak wulkan. Chlopaki tez pod mocnym wrazeniem, super meijsce. Mandarki to
      bardzo sympatyczne miasteczko, schodzilismy ile sie dalo...ale jak dla mnie te
      kilka godzin na wsypie okazalo sie wystarczajacesmile Bebiaczku mam nadzieje ze
      mnie nie zjeszsmile
      Potem byla Patmos - jak wspomnialam marzenie od kilku lat- balam sie rejsu na
      nia, bo dlugi (ja plywac za bardzo nie lubie) i ostrzegaliscie ze moze bujac
      (aaa nie napisalam, ze pierwszy raz bedac w Grecji mialam wieksze czy mniejsze
      dolegliwosci zoladkowe...hmmm chyba to przez bliskosc Turcji normalnie, bo
      zaskoczona bylam bardzo)a zoladek mi troche dokuczal...zapobigliwie znalazlam
      sobie kawalek stateczku na otwartej przestrzeni i tym sposobem wietrzyk mnie
      orzezwial, morz ebylo laskawe, bujalo tylko torche i plynelo sie super! Patmos
      to bajak, zarowno CHora wraz z klasztorem sw. Jana, jak i Skala na dole.
      bebiaczku musisz tam pojechac...zatka Cie na bank!!! Mnie zatkalo jak tylko
      wysiadlam ze statku...cos pieknego... Chlopaki mis zybko padly z upalu,
      zostawilam ich na frapce a ja latalam jak szalona chlonac widoczki gdzie tylko
      sie dalo. Zalowalam starsznie ze w HCorze mielismy malo czasu, oni tam maja
      jakiesa dzikie godziny otawrcia, klasztor i grota sw Jana ( ta juz w polowie
      drogi na dol) do 13.30 a my chyba przed 11 zladowalismy na wyspie, wiec naprawde
      byl bieg. Ale ja tam jeszcze wroce na pewno, bo warto. bardzo warto.
      Na obie wyspy dla ulatwienia sobie zycia poplynelismy z wycieczkami, zas sami
      wybralismy sie na Kalymnos, wzielismy skuterek i kilka godzin po niej
      pojezdzilismy. I tu moje objawienie tego wyjazdu, wlasnie Kalymnos. Moze mniej
      urokliwa od Patmos, moze nie ma tam tak cennego zabytku, ale sie w niej
      zakochalam na zboj, z miejsca... cieszylam sie kazda sekunda spedzona na niej,
      odplywalam z bolem serca, zegnajac ja goroaco... kompletnie nie wiem czemu mnie
      tak trafilosmile Ot po prostu... nie mam zadnego wytlumaczenia. Wyspa bardzo
      urokliwa, piekne widoczki, fajan atmosfera Pothii...no po prostusmile
      A potem juz trzeba bylo myslec o poworcie przypiekajac sie nad basenemsmile Szkoda
      szkoda...
      Moj maz geniusz zostawil w hotelu nawigacje GPS!! Niezly jest, nie??smile
      Teraz ja sciaga UPS-emsmile
      Postaram sie oczywiscie powrzucac fotki (nawet jak nie chcecie ogladacsmile), moze
      ejszcze nie dzis i nie wiem moze dokleje do starego watku o Kos...pomysle...
      na razie musze dac odpoczac glowie, masakra z tymi zatokamisad
      no i frapka mi sie skonczyla, takze ide dalej sprzatac po powroceismile
      buziaki
      maraska
      • bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 14:24
        Ja Was bardzo przepraszam za mnostwo literoweksad Kurcze nie umiem pisac bez
        nich...moj znak firmowy buuu. Obiecywalam sobie zwracac uwage i poprawiac
        wszystko przed wyslaniem, az sie naucze, ale wyslalam dzisiaj za szybko i na
        usprawiedliwienie jeszcze tylko napisze ze ten moj leb mi daje popalicsad
        Wybaczcie
        Maraska
      • ewamalgorzata Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 15:03
        No więc powiem Ci, że ja na Kos jechałam z takimi mieszanymi uczuciami - a
        wróciłam zachwycona, aczkolwiek podobnie jak i Ty - z uczuciem, że porządnei ją
        odpracowałam i z poczuciem "dosytu" (jets takie słowo? w sumie jest, skoro go
        użyłam, przeciwieństwo niedosytu..?wink) - że nie muszę tam już wracać, że byłam
        i widziałam absolutnie wszystko..no prawie. Bylismy tydzień, z wysp sasiednich
        starczyło nam czasu tylko na Nissyros (ale na nią to bym jeszcze chętnie
        wróciła, zobazyć, co jest po drugiej stronie górywink ale za to Kos odpracowałam
        porządnie. I będę sie upierała przy opinii, że "ZASADNICZO" to jest płaskasmile te
        małe górki pośrodku nie do końca się licząsmile
      • malgosia-t-13 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 15:09
        Marasko,podpowiedz,w której części wyspy najlepiej szukać mieszkanka-gdzie na tej "wielkiej wsi" najładniej i najmniej turystycznie.Które z miasteczek jest centrum handlowym-jakieś wieksze sklepy,targ?A na Patmos-rzuciło Ci się w oczy coś takiego?Autko będe miała więc komunikacja nie będzie problemem.
        • ewamalgorzata Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 15:33
          Pytanie nie do mniesmile ale mnie się najbardziej podobało na półwyspie Kefalos.
          Jedyne "większe" to miasto Kos - chociaż w naszych kategoriach nadal małe -
          aczkolwiek podobno w sezonie bywa hałaśliwe. Targu nie zlokalizowałam, ale
          prawdę mówiąc nie szukałam. Z miasteczek najmniej mi się podobało w Kardamenie
          chyba.ale doprawdy, cała wyspę samochodem (nie mówię o zwiedzaniu czy
          podziwianiu tylko o rzuceniu okiem w celu przekonania się, gdzie chcielibyśmy
          zacumować ) - to objedziesz w kilka godzin spokojnie.
        • amigo50 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 19:08
          Pytanie wprawdzie nie było do mnie ale gdyby mnie ktoś spytał gdzie
          chciałbym zamieszkać na którejś z wysp, to bez chwili zastanowienia
          wskazałbym na Chorę na Patmos z widokiem na Skalę i Zatokę. To chyba
          jeden z najpiękniejszych widoków na wyspach greckich. I przy całym
          szacunku dla urokliwych zatok Amorgos, to jednak panorama Paros
          widziana z Chory jest number one.
          A number two?
          Number two jest widok z góry na Kleftiko na Milos.
          ...ech, tam mieć chatkę...
          • amigo50 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 19:12
            ...i oczywiście chodziło o panoramę Patmos a nie Paros.
            A jeśli już mowa o Paros, to Paroikia jest rewelka i gdybym miał wybrać
            do zamieszkania jakąś miejscowość, to byłaby to właśnie Paroikia.
            ... to tak jak w tym plebiscycie na Nowe Cuda Świata. Zależy w jakiej
            kategorii miałbym wybierać.
            • malgosia-t-13 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 20:29
              "Dźwięczna"jestem Amigo.Poostaram się tam znaleźć domek.Może wiesz
              coś o urodzie plaż na Patmos.Bo wszystkie oficjalne wycieczki to dwa
              klasztory,Chora i Skala.A ja jestem amatorką pustych 2-osobowych
              zatoczek i kamieni,które wiozę do domu(w ubiegłym roku okazało
              się,że była cała taczka).
    • bebiak Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 20:53
      Amorgos proszę mi tu zostawić w spokoju bo wyspą moją numer jeden jest i
      będziesmile)))

      Maraska: proszę tu do raportu odnośnie Nissiros - bom Cię tam wypychała, wyspa
      to moja numer dwa, ubóstwiam ją i tyle. Raport niech będzie najbardziej
      szczegółowy jak może - niewidomą kiriję Irini spotkała z kozami? Pozdrowiła
      jeśli spotkała?

      A Wy opowiadajcie sobie jak najwięcej o Patmos, bo planów to ja nie mam żadnych
      ale jeśli znajdę czas na wakacje to pewnie z dnia na dzień wybędę i ta Patmos
      co to od kilku lat jako plan "B" - zrobi AD 2009 za plan "A"smile A czasu na
      planowanie nie będzie stąd piszcie piszcie: i ci co dawniej i ci co dopiero
      teraz... O wszystkim!

      Póki co nawet nie wiem jak tam trafić, bo:
      - pasiłoby jakiś czarter na Rodos, co to plusem jest Starówka (po raz czwarty,
      ale warta tego) ale i nawiedzenie koleżanki w jej nowym wiejskim rodyjskim
      domu... ale jak to: nie być jesienią w moich Atenach?
      - polecieć do Aten? A potem promem godziny? I nie nawiedzić koleżanki na
      rodyjskiej wsi?

      Dobra, nie planuję bo i tak nic nie wiem - podczytuję gdzie tu na tej Patmos się
      leniwić przez tydziń czy nawet 10 dniiii, bo w tym roku postanowiłam się nieźle
      leniwić, jak nigdy dotąd... a cowink
      • bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 21:54
        to ja najpierw a propos Kos i pytan z wyspa zwiazanych (w koncu byly do mnie, co
        Wy mi tu tak przed szereg, he???wink)
        na Kosie jedynym wiekszym miasteczkiem, ale jak pisala ewa i tak malym jest samo
        Kos, urokliwe i pod wzgledem komunikacyjnym jedyne szluszne...ale skoro bedziesz
        miala autko to mi sie jednak najbardziej spodobalo Mastihari. Jest akurat takie
        jak lubie, male, slodkie, klimatyczne ale jednoczesnie posiadajace pewien urok
        turystycznego kurorciuku. Blisko stamtad na Kalymnos (to dodatkowy+ jak dla mniesmile)
        KJefalos owszem fajne ale dla mnie do zwiedzenia, zbyt odludne aby tam
        zmaieszkac. Ja nie lubie maist i tlumow, ale odludzia tez niesad A moze po
        prostu czasami tak jest ze cos nas ujmie a inne meijsce nie i tylesmile Ja bym
        wybrala Mastihari.
        zreszta przekonasz sie sama, ze wszedzie tam pola, miasteczka to dziury malutkiesmile
        Aaaa jeszcze bym sie mzoe zastnawoila nad ZIa...hmmm kicz tam i owszem pod
        turystow, ale ja bylam dwa razy, czulam fajny grecki kliamt, podobalo mi sie.
        Ale nie ukrywam turystow duzo, kiczowate wszystko, takie do obrzydliwosci bialo
        niebieskie i w ogolesmile
        Zas co do Patmos...zamieszkanie w Chorze...pewnie bezcenne...ale ma dla mnie minusy
        - moim zdaniem ciezko wjechac ( o ile w ogole sie da) autem...
        - troche tam wszystko wyludnione...ja nie lubie takich miejsc (subiektywna opinia!)
        - drogo (podobno)!
        - turdno o nocleg (tez podobno, nie weryfikowalam dwoch ostatnich info)smile
        Ja bym jednak wybrala Skale na dole, ona tez jest urokliwa i bardziej
        praktyczna. Zas widoki z Chory wybralabym sie podziwiac kilka razy zapewne w
        ciagu dnia i nocysmile
        A tak w ogole z tych wszystkich wysp zamieskzac to bym chciala najbardziej
        wlasnie w Pothii na Kalymnos, albo w jednym z miasteczek na zachodnim wybrzezu z
        widoekim na Telendos...ech tam mnie jak pisalam za serce chwysiclo to i owo...
        Bebiaczku niech sie Patmos stanie Twoim planem A, nie pozalujeszsmile chociaz 10
        dn wydaje mi sie bardzo dlugo na ta wyspeke, ale moge sie mylic... Musze
        przyznac ze kilkakrotnie jezdzac po wyspekach wspominalam Cie zastanawiajac sie
        i po raz -nty podziwiajac jak dawalas rade w tym upale. Wedrujac w pelnym
        sloncu...ja mimo kolejnych dawek adrenaliny wymiekalam stopniowosad O moich
        mezczyznach nie wspomne ale oni slabi jacys sasmile Mam zrobiona fotke rozkladu
        jazdy autobusow na Patmos wiec jakby co daj znac, podesle. A jak tam
        dotrzec...hmmm ja akurat jak pisywalam wielokrotnie nie lubie plywacsmile stad
        nawet te 2 godziny na wodolocie z Kos byly trudne do zaakceptowania, Najblizej
        to na pewno samolotem na Samos, stamtad promem...
        Albo pewnie z Rodos, tylko to tez daleko bedzie... nie mam pojecia jak z Aten. A
        w ogole jak bylismy na Patmos przyplynelo jakies Blue Star Bydle... pojecia nie
        ma co to bylo, dodkad plynelo ale gigant nawet jak dla mnie, nasz stateczke jak
        lupinka wygladalsmile
        Aaa juz sobie sprawdzilam to bydle to byl Blue Star II, kurcze on nawet krotko
        plynie od 9 do 15.20... a ja myslalam ze Patmos to na koncu swiata z Aten
        bedziesmile dla Patmos bylabym sie w stanie nawet na taki wyczyn poswiecic i
        poplynacsmile
        Smiesznie to Bydle wygladalo w malenkim porciku naprawde... ludziska przystawali
        i ogladalismile
        Zas co do raporu nissorosowskiego...Bebiaczku ja bylam podobniez jak Ty z
        apierwszym razem z wycieczka, wiec autokarem pod wulkan, autokarem do
        Mandraki... i tylesmile Podobalo mi sie tam bardzo, wulkan zrobil niesamowite
        wrazenie, chetnie posiedzialabym tam dluzej...ale hmmm jakos nie poczulam
        bluesa. Nawet nie to ze oczekiwalam zbyt duzo (czasami tak miewam tez)i sie
        rozczarowalam. nie, naprawde mi sie bardzooooo podobalo, ale bez tego drzenia
        serca i zatykania oddechusmile Bez nadzwyczajnych emocji...nie bij proszesmile
        Srojac na Nisssiros pelna piersia chlonelam i podziwialam widoki. Stajac na
        Patmos od razu z drzacym sercem wspomnialam twoje powiedzenie "Jak pieknie jest
        realziwoac nasze greckie marzenia"smile Zas jezdzac po Kalymnos mialam ochote
        krzyczyec z radosci, tak tam bylo pieknie, krzyczec, ze przeciez juz juz
        mielismy nie jechac, "bo bez sensu w takim uaple"...a jednak Pan i Wladca sie
        zgodzilsmile i bylam i widzialam... a teraz jestm szczesliwa wspomnieniamismile
        Chyba juz z apozno na frapke...hmmm
        tak by do wspomnien dobrze zrobila...
        Maraska
    • bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 21:55
      Aaa Ewciu z ust mi wyjelas to zwiedzenie Kos i pozostanie z poczuciem dosytu!!!
      Wlasnie tak sie czuje
      chcoiaz chyba takie slowko faktycznie nie istniejesmile
      Ale co tam...
      maraska
    • bebiak Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 22:53
      Blue Star II - to wspominane bydlę he he to stosunkowo nowy, dość nowoczesny
      prom i pływa całkiem szybko: płynęłam nim na Amorgos z Pireusu. Szokująco
      szybciutko.

      I tak się zadumałam nad tym coś naskrobała i myślę, że nie do przewidzenia to co
      nas zachwyci a co nie: mnie Kalymnos w ogóle nie porwała (owszem ładna, warto
      zajrzeć w kąty, objechać, ale..) a Maraska.. proszę: pełen zachwytsmile
      Popłynęłaś na maleńką i jednowioskową wysepkę Telendhos? Z Kalymnos się płynie
      malutką łódką. Udało Ci się czy czasu zbrakło czy dałaś spokój?

      Z Nissiros z kolei to szok: byłam pewna, że staniesz tam jak wryta, że właśnie
      tam nawet w ramach jednodniowej wycieczki znajdziesz to COŚ, co Cię porazi i za
      czym już zawsze będzie tęsknić a tu jakoś tak... skromnie moim zdaniem z
      emocjami....- hmmm, jako miłośnik tej wyspy mam nadzieję, że kiedyś spędzisz tam
      jakiś tydzień... Musisz Maraska, musisz! Nie odpuszczę Ci tej Nissiros pókim
      żywa he hewink))

      A co do "mojej" Patmos jeszcze: ona małą wysepką jest i tak naprawdę 3-4 dni by
      mi wystarczyły ale mnie się marzą takie zupełnie leniwe wakacje... No tak mi się
      marzy, a ponieważ tak pięknie jest realizować nasze marzenia.... wink)))

      I jeszcze jedno: czyś napisała, że Naxos jest mniejsza niż Kos?
      • bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 23:10
        Bebiaczku juz nie pamietam czym pisala ze Naxos jest mniejsza ( a nie
        jest...???) czy powiedzmy rownie mala (relatywnie patrzac)...raczje chodzilo mi
        o to drugie stwierdzenie...
        Co do Kalymnos, masz racje, kazdy z nas czuje wysepki inaczje, ale w koncu gdyby
        nie to, wszysyc pchaliby sie na jedna i ta sama, wiec mzoe niech tak juz soatniesmile
        Telendos tylko podiziwanaz Kalymnos, nieplynelismy, za malo czasu...moze
        nastepnym razem...jezeli tam wroce.
        A Nissiros...no masz racje, ja tez myslalam ze stane i sie zatchne...ale no
        widzisz jakos nie. jeszcze raz napisze ze bardzo, naprawde mi sie
        podobalo....ale to COS o czym piszesz poczulam zarowno na Patmos, jak i na
        Kalymnos a na Nissiros nie... i powiem Ci ze nie czuje jakiegos starsznego zalu
        z tego powodu. To naprawde sliczna wysepka...ale dlugo bedziesz musiala mnie
        namiawiac zebym tam wrocilasmile i pewnie jeszcze dluzej zebym chciala tam zostac
        kilka dni...smile Ale na Patmos moge z Toba jechac jutrosmile hihihihi
        buziaki Maraska
        • ewa.mila Re: Bebicka w drodze ... 13.07.09, 10:24
          Witam Was po swoim, choc nie greckim urlopie - Marasko i co ze
          zdjeciami??
          A Twoja relacja bardzo mi sie podobała, taka emocjonalna a emocje to
          cos co lubie
          • bebiak Re: Bebicka w drodze ... 13.07.09, 10:41
            ewa.mila napisała:

            > Witam Was po swoim, choc nie greckim urlopie - Marasko i co ze
            > zdjeciami??

            Ewciu, toż Maraska bardzo grzecznie już od kilku dni wrzuca swoje śliczne fotki
            na Fotoforum - nawet Ją za szybkość pochwaliłam he he smile
            Uściski. B.
            • ewa.mila Re: Bebicka w drodze ... 13.07.09, 13:41
              ups...
              przenosze sie na ogladanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka