ewa.mila 24.06.09, 09:46 na Kos, tzn. aktualnie na lotnisko w Berlinie. Machała mi smsem. Niezapomnianych wrażeń życzę!!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bebiak Re: Bebicka w drodze ... 24.06.09, 10:14 Mnie też pomachała, mnie też, szczęściara jedna - i o tym, że już za chwilę samolot ją przerzuci TAM też napisała.. echh... Maraska moy, niech Ci będzie pięknie Odpowiedz Link
amigo50 Re: Bebicka w drodze ... 24.06.09, 14:36 To ona już tam gdzie ciepelko i wogóle fajnie? Szczęściara! Odpowiedz Link
bebiak Bebicka na Kos ... 02.07.09, 21:02 szerzej w zasadzie: Bebicka na Dodekanezie))) Bebicka - znaczy Maraska ofkors jakby ktoś nie wiedział)) I dziś, teraz właśnie, doniosła następująco: Żyję! Nawet nieźle! Zwiedzam: Nissiros super, wielkie wrażenia w wulkanie! Kos zjechany: Kefalos i Pyli podobały mi się najbardziej. No i pawie!!! Poza tym wyspa to wiocha: mam hotel w polu z kurami i krowami za płotem. Dziś Patmos była! To prawdziwa bajka! Rewelacja! Namawiam chłopaków na Kalymnos ale im za gorąco Słońce nas spiekło, upał niesamowity, powietrze pachnie tym czymś.... Chcę tu zostać !!!! Pozdrowienia dla wszystkich. --- )) Echh.... ale Jej dobrze, bardzo dobrze! Odpowiedz Link
bebiak Bebicka w drodze ... 08.07.09, 20:35 Ano...w drodze - tyle, że już gdzieś pomiędzy Szczecinem a Trójmiastem... Taaaa... I donosi sms-kowo, że słońce jakby inne jeśli w ogóle jest, ale też, że Jej pachnie Grecją, bo nazbierała ziół i wiezie... , i że szczęśliwa, bo to były piękne wakacje i ... ..i że więcej sama doskrobie jak się tylko zadomowi Odpowiedz Link
bebicka Re: Bebicka w drodze ... 09.07.09, 00:22 Witajcie Kochani Na razie tylko skrobne ze jestem, dotaralam do domu...chcoiaz nawet deski w podlodze skrzypia jakos niezbyt znajomo...i cykady nie graja...zreszta sami wiecie probuje sie jakos dostroic...musialam szybciutko chcoiaz na chwile zajrzec tutaj Jutro postaram sie cos wiecej napisac... Sciskam Maraska Odpowiedz Link
bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 14:19 Witam wszystkich Jak sie pewnie domyslacie wciaz dochodze do siebie po szoku jakim byl powrot do domciu Dobrze wiecie jak ciezko sie wraca...echch, przywiozlam sobie oczywiscie pare pamiatek, w tym chore zatoki (mam nadzieje ze szybko mi minie bo leb mi na razie peka), stad mysli tez sie ciezko zbiera...po prawdzie to zaraz zaczelabym najchetniej planowac kolejen wakacje Ale najpierw chcialabym pare slow napisac o tych co sie skonczyly, nie umiem wprawdzie tak pieknie jak bebiaczek czy barbelek czy Tomek, ale mam nadzieje ze nie przynudze Dla tych co nie wiedza moje wakacje w tym roku, byly calkowicie last minute doslownie. I calkowicie, prawie bez mocnego planowania...napsialabym ze "na twz. pale"...mam nadzieje ze cenzura nie wytnie W zwiazku z powyzszym wybor mialam ograniczony, ale Kos gdzies tam tkwilo mi w pamieci, kiedy lat temu kilka wpadlam tem przelotem z Turcji. Podroz to tez sentymentalan troche, bo wlasciwie wlasnie od tamtego dnia moge mowic o poczatku mojego zeswirowania na punkcie Grecji...gdyby szukac konkretnej daty. wtedy mnie strasznie bolalo, ze zamiast 14 dni na Kosi i wycieczki jednodniowej do Turcji mam calkiem na odwrot...teraz to nadrobilam Wyjazd byl z biurem, aczkolwiek na swoja obrone powiem, ze rezydenta widzialam w sumie 5 minut po przylocie i przy wylocie na lotnisku Pare slow o hotelu, bo jadac z Mlodym i krecacym na wszystko nosem mezem mialo to znaczenie...hotel byl bardzo fajny, w duzym ogrodzie, ciekawy basen, jedzenie smaczne (przez dwa tygodnie kolacja sprowadzala sie dla mnie glownie do pelnego talerza slatki greckiej - naprawde byla pyszna - i lychy tzatzikow, do tego jakies miecha do wyboru. Nie zeby wyboru innego nie bylo, byl. Ale jak moglam sobie odmowic greckiej salatki??? no jak?? no oczywiscie ze nie moglam Hotel mielismy jakies 1,5 km od Tigaki, chcoiaz na Kos wlasciwie nie ma znaczenia gdzie hotel lezy, no chyba ze w samym Kos, bo wszedzie blisko. Teraz co do moich oczekiwan, marzen i wrazen na miejscu... Udalo mi sie zrealizowac wszystko co chcialam...co nawet mnie zaskoczylo troche Niektore miejsca okazaly sie lepsze niz sadzilam, rozczarowan raczje nie bylo... Po kolei... Sama wyspa mnie kompletnie zaskoczyla. Jak pisalam w smsie...jedna wielka wies Za plotem hotelu krowy, ges, kury, pola uprawne i tak wszedzie dookola, poza paroma enklawami turystycznymi. Miasto Kos urokliwe, aczkowliek malutkie. Wyspe udalo nam sie "zjechac w dwa dni" tempem zolwia i mysle ze to co najwanziejsze i najbardziej mnie interesujace widzialam. Chcoiaz nie dotarlam nad slone jeziorko (daleko mialam hehe) ani do term. Z wyboru. Co podobalo mi sie najbardziej? Hmmm Starozytne Pyli na pewno... pawie w Place... Kefalos... z drugiej storny miejsc, ktore zaparlyby mi dech w piersiach nie widzialam W ogole to byla najmniejsza wyspa na jakiej do tej pory bylam, najbardziej kameralna...zaraz kurcze przeciez bylam na Naxos jeszcze mneijszej... sama nie wiem z czego to wynika, ale Kos jest w moim odczuciu takie malomiasteczkowe, spokojne i nie kusi mnie zebyt am wracac...ta tak mniejw iecej: bylam, widzialam, bylo super fajnie, ale czas szukac kolejnych miejsc:p Mam nadzieje ze mnie rozumiecie, bo jakos mi to trudno ujac w slowa. Wyspa zdecydowanie "niemiecka", rowerowa na pewno...ale co mnie najabrdzie zaskoczylo, jadac naczytalam ze min u Was, ze wyspa plaska itp. Wyobrazalam ja sobie faktycznie palska jak stol, decha kompletna. A wcale tak nie jest, Kefalos rpzeciez gorzysty, wnetrze wyspy rowniez i gory i wawozy z piaskowca...w zyciu nie powiem ze plasko tam Komunikacja: w sumie dobra, aczkolwiek denerwujace, ze wszystkie drogi prowadza do miasta Kos Problem robi sie gdy chcemy pojechac np z Tigaki do Mastihari itp. Troche kiepsko rozwiazane. Acha jeszcze cos, w sumie trafilam z wyborem wyspy super, aczkolwiek uratowaly mnie rejsy na sasiednie wyspeki, gdyby nie to przez dwa tygodnie zdazylabym umrzec z nudow Jednak takie male wyspeki nie dal mnie... usmialam sie podczas rozmowy z rodakami na temat wyspy. Oni byli wczesniej na Thassos i dla nich Kos bylo wielka wyspa z wileka zabudowa, wielkimi hotelami i w ogole.... dla mnie to taka troche "dziura" i tym samym wiem, ze z malymi wsypami musze uwazac... No dobrze zaczelam przynudzac...ostrzegalam. Ogolnie oczywiscie caly pobyt, zarowno wyspa, jak i hotel bardzo na plus Do tego byly wycieczki na wyspy Nissiros, Patmos - jedno z moich wielkich marzen i Kalymnos. I tak Nissiros - bardzo duze oczekiwania...i bardzo fajne wrazenia, ale glownie jednak wulkan. Chlopaki tez pod mocnym wrazeniem, super meijsce. Mandarki to bardzo sympatyczne miasteczko, schodzilismy ile sie dalo...ale jak dla mnie te kilka godzin na wsypie okazalo sie wystarczajace Bebiaczku mam nadzieje ze mnie nie zjesz Potem byla Patmos - jak wspomnialam marzenie od kilku lat- balam sie rejsu na nia, bo dlugi (ja plywac za bardzo nie lubie) i ostrzegaliscie ze moze bujac (aaa nie napisalam, ze pierwszy raz bedac w Grecji mialam wieksze czy mniejsze dolegliwosci zoladkowe...hmmm chyba to przez bliskosc Turcji normalnie, bo zaskoczona bylam bardzo)a zoladek mi troche dokuczal...zapobigliwie znalazlam sobie kawalek stateczku na otwartej przestrzeni i tym sposobem wietrzyk mnie orzezwial, morz ebylo laskawe, bujalo tylko torche i plynelo sie super! Patmos to bajak, zarowno CHora wraz z klasztorem sw. Jana, jak i Skala na dole. bebiaczku musisz tam pojechac...zatka Cie na bank!!! Mnie zatkalo jak tylko wysiadlam ze statku...cos pieknego... Chlopaki mis zybko padly z upalu, zostawilam ich na frapce a ja latalam jak szalona chlonac widoczki gdzie tylko sie dalo. Zalowalam starsznie ze w HCorze mielismy malo czasu, oni tam maja jakiesa dzikie godziny otawrcia, klasztor i grota sw Jana ( ta juz w polowie drogi na dol) do 13.30 a my chyba przed 11 zladowalismy na wyspie, wiec naprawde byl bieg. Ale ja tam jeszcze wroce na pewno, bo warto. bardzo warto. Na obie wyspy dla ulatwienia sobie zycia poplynelismy z wycieczkami, zas sami wybralismy sie na Kalymnos, wzielismy skuterek i kilka godzin po niej pojezdzilismy. I tu moje objawienie tego wyjazdu, wlasnie Kalymnos. Moze mniej urokliwa od Patmos, moze nie ma tam tak cennego zabytku, ale sie w niej zakochalam na zboj, z miejsca... cieszylam sie kazda sekunda spedzona na niej, odplywalam z bolem serca, zegnajac ja goroaco... kompletnie nie wiem czemu mnie tak trafilo Ot po prostu... nie mam zadnego wytlumaczenia. Wyspa bardzo urokliwa, piekne widoczki, fajan atmosfera Pothii...no po prostu A potem juz trzeba bylo myslec o poworcie przypiekajac sie nad basenem Szkoda szkoda... Moj maz geniusz zostawil w hotelu nawigacje GPS!! Niezly jest, nie?? Teraz ja sciaga UPS-em Postaram sie oczywiscie powrzucac fotki (nawet jak nie chcecie ogladac), moze ejszcze nie dzis i nie wiem moze dokleje do starego watku o Kos...pomysle... na razie musze dac odpoczac glowie, masakra z tymi zatokami no i frapka mi sie skonczyla, takze ide dalej sprzatac po powrocei buziaki maraska Odpowiedz Link
bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 14:24 Ja Was bardzo przepraszam za mnostwo literowek Kurcze nie umiem pisac bez nich...moj znak firmowy buuu. Obiecywalam sobie zwracac uwage i poprawiac wszystko przed wyslaniem, az sie naucze, ale wyslalam dzisiaj za szybko i na usprawiedliwienie jeszcze tylko napisze ze ten moj leb mi daje popalic Wybaczcie Maraska Odpowiedz Link
ewamalgorzata Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 15:03 No więc powiem Ci, że ja na Kos jechałam z takimi mieszanymi uczuciami - a wróciłam zachwycona, aczkolwiek podobnie jak i Ty - z uczuciem, że porządnei ją odpracowałam i z poczuciem "dosytu" (jets takie słowo? w sumie jest, skoro go użyłam, przeciwieństwo niedosytu..?) - że nie muszę tam już wracać, że byłam i widziałam absolutnie wszystko..no prawie. Bylismy tydzień, z wysp sasiednich starczyło nam czasu tylko na Nissyros (ale na nią to bym jeszcze chętnie wróciła, zobazyć, co jest po drugiej stronie góry ale za to Kos odpracowałam porządnie. I będę sie upierała przy opinii, że "ZASADNICZO" to jest płaska te małe górki pośrodku nie do końca się liczą Odpowiedz Link
malgosia-t-13 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 15:09 Marasko,podpowiedz,w której części wyspy najlepiej szukać mieszkanka-gdzie na tej "wielkiej wsi" najładniej i najmniej turystycznie.Które z miasteczek jest centrum handlowym-jakieś wieksze sklepy,targ?A na Patmos-rzuciło Ci się w oczy coś takiego?Autko będe miała więc komunikacja nie będzie problemem. Odpowiedz Link
ewamalgorzata Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 15:33 Pytanie nie do mnie ale mnie się najbardziej podobało na półwyspie Kefalos. Jedyne "większe" to miasto Kos - chociaż w naszych kategoriach nadal małe - aczkolwiek podobno w sezonie bywa hałaśliwe. Targu nie zlokalizowałam, ale prawdę mówiąc nie szukałam. Z miasteczek najmniej mi się podobało w Kardamenie chyba.ale doprawdy, cała wyspę samochodem (nie mówię o zwiedzaniu czy podziwianiu tylko o rzuceniu okiem w celu przekonania się, gdzie chcielibyśmy zacumować ) - to objedziesz w kilka godzin spokojnie. Odpowiedz Link
amigo50 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 19:08 Pytanie wprawdzie nie było do mnie ale gdyby mnie ktoś spytał gdzie chciałbym zamieszkać na którejś z wysp, to bez chwili zastanowienia wskazałbym na Chorę na Patmos z widokiem na Skalę i Zatokę. To chyba jeden z najpiękniejszych widoków na wyspach greckich. I przy całym szacunku dla urokliwych zatok Amorgos, to jednak panorama Paros widziana z Chory jest number one. A number two? Number two jest widok z góry na Kleftiko na Milos. ...ech, tam mieć chatkę... Odpowiedz Link
amigo50 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 19:12 ...i oczywiście chodziło o panoramę Patmos a nie Paros. A jeśli już mowa o Paros, to Paroikia jest rewelka i gdybym miał wybrać do zamieszkania jakąś miejscowość, to byłaby to właśnie Paroikia. ... to tak jak w tym plebiscycie na Nowe Cuda Świata. Zależy w jakiej kategorii miałbym wybierać. Odpowiedz Link
malgosia-t-13 Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 20:29 "Dźwięczna"jestem Amigo.Poostaram się tam znaleźć domek.Może wiesz coś o urodzie plaż na Patmos.Bo wszystkie oficjalne wycieczki to dwa klasztory,Chora i Skala.A ja jestem amatorką pustych 2-osobowych zatoczek i kamieni,które wiozę do domu(w ubiegłym roku okazało się,że była cała taczka). Odpowiedz Link
bebiak Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 20:53 Amorgos proszę mi tu zostawić w spokoju bo wyspą moją numer jeden jest i będzie))) Maraska: proszę tu do raportu odnośnie Nissiros - bom Cię tam wypychała, wyspa to moja numer dwa, ubóstwiam ją i tyle. Raport niech będzie najbardziej szczegółowy jak może - niewidomą kiriję Irini spotkała z kozami? Pozdrowiła jeśli spotkała? A Wy opowiadajcie sobie jak najwięcej o Patmos, bo planów to ja nie mam żadnych ale jeśli znajdę czas na wakacje to pewnie z dnia na dzień wybędę i ta Patmos co to od kilku lat jako plan "B" - zrobi AD 2009 za plan "A" A czasu na planowanie nie będzie stąd piszcie piszcie: i ci co dawniej i ci co dopiero teraz... O wszystkim! Póki co nawet nie wiem jak tam trafić, bo: - pasiłoby jakiś czarter na Rodos, co to plusem jest Starówka (po raz czwarty, ale warta tego) ale i nawiedzenie koleżanki w jej nowym wiejskim rodyjskim domu... ale jak to: nie być jesienią w moich Atenach? - polecieć do Aten? A potem promem godziny? I nie nawiedzić koleżanki na rodyjskiej wsi? Dobra, nie planuję bo i tak nic nie wiem - podczytuję gdzie tu na tej Patmos się leniwić przez tydziń czy nawet 10 dniiii, bo w tym roku postanowiłam się nieźle leniwić, jak nigdy dotąd... a co Odpowiedz Link
bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 21:54 to ja najpierw a propos Kos i pytan z wyspa zwiazanych (w koncu byly do mnie, co Wy mi tu tak przed szereg, he???) na Kosie jedynym wiekszym miasteczkiem, ale jak pisala ewa i tak malym jest samo Kos, urokliwe i pod wzgledem komunikacyjnym jedyne szluszne...ale skoro bedziesz miala autko to mi sie jednak najbardziej spodobalo Mastihari. Jest akurat takie jak lubie, male, slodkie, klimatyczne ale jednoczesnie posiadajace pewien urok turystycznego kurorciuku. Blisko stamtad na Kalymnos (to dodatkowy+ jak dla mnie) KJefalos owszem fajne ale dla mnie do zwiedzenia, zbyt odludne aby tam zmaieszkac. Ja nie lubie maist i tlumow, ale odludzia tez nie A moze po prostu czasami tak jest ze cos nas ujmie a inne meijsce nie i tyle Ja bym wybrala Mastihari. zreszta przekonasz sie sama, ze wszedzie tam pola, miasteczka to dziury malutkie Aaaa jeszcze bym sie mzoe zastnawoila nad ZIa...hmmm kicz tam i owszem pod turystow, ale ja bylam dwa razy, czulam fajny grecki kliamt, podobalo mi sie. Ale nie ukrywam turystow duzo, kiczowate wszystko, takie do obrzydliwosci bialo niebieskie i w ogole Zas co do Patmos...zamieszkanie w Chorze...pewnie bezcenne...ale ma dla mnie minusy - moim zdaniem ciezko wjechac ( o ile w ogole sie da) autem... - troche tam wszystko wyludnione...ja nie lubie takich miejsc (subiektywna opinia!) - drogo (podobno)! - turdno o nocleg (tez podobno, nie weryfikowalam dwoch ostatnich info) Ja bym jednak wybrala Skale na dole, ona tez jest urokliwa i bardziej praktyczna. Zas widoki z Chory wybralabym sie podziwiac kilka razy zapewne w ciagu dnia i nocy A tak w ogole z tych wszystkich wysp zamieskzac to bym chciala najbardziej wlasnie w Pothii na Kalymnos, albo w jednym z miasteczek na zachodnim wybrzezu z widoekim na Telendos...ech tam mnie jak pisalam za serce chwysiclo to i owo... Bebiaczku niech sie Patmos stanie Twoim planem A, nie pozalujesz chociaz 10 dn wydaje mi sie bardzo dlugo na ta wyspeke, ale moge sie mylic... Musze przyznac ze kilkakrotnie jezdzac po wyspekach wspominalam Cie zastanawiajac sie i po raz -nty podziwiajac jak dawalas rade w tym upale. Wedrujac w pelnym sloncu...ja mimo kolejnych dawek adrenaliny wymiekalam stopniowo O moich mezczyznach nie wspomne ale oni slabi jacys sa Mam zrobiona fotke rozkladu jazdy autobusow na Patmos wiec jakby co daj znac, podesle. A jak tam dotrzec...hmmm ja akurat jak pisywalam wielokrotnie nie lubie plywac stad nawet te 2 godziny na wodolocie z Kos byly trudne do zaakceptowania, Najblizej to na pewno samolotem na Samos, stamtad promem... Albo pewnie z Rodos, tylko to tez daleko bedzie... nie mam pojecia jak z Aten. A w ogole jak bylismy na Patmos przyplynelo jakies Blue Star Bydle... pojecia nie ma co to bylo, dodkad plynelo ale gigant nawet jak dla mnie, nasz stateczke jak lupinka wygladal Aaa juz sobie sprawdzilam to bydle to byl Blue Star II, kurcze on nawet krotko plynie od 9 do 15.20... a ja myslalam ze Patmos to na koncu swiata z Aten bedzie dla Patmos bylabym sie w stanie nawet na taki wyczyn poswiecic i poplynac Smiesznie to Bydle wygladalo w malenkim porciku naprawde... ludziska przystawali i ogladali Zas co do raporu nissorosowskiego...Bebiaczku ja bylam podobniez jak Ty z apierwszym razem z wycieczka, wiec autokarem pod wulkan, autokarem do Mandraki... i tyle Podobalo mi sie tam bardzo, wulkan zrobil niesamowite wrazenie, chetnie posiedzialabym tam dluzej...ale hmmm jakos nie poczulam bluesa. Nawet nie to ze oczekiwalam zbyt duzo (czasami tak miewam tez)i sie rozczarowalam. nie, naprawde mi sie bardzooooo podobalo, ale bez tego drzenia serca i zatykania oddechu Bez nadzwyczajnych emocji...nie bij prosze Srojac na Nisssiros pelna piersia chlonelam i podziwialam widoki. Stajac na Patmos od razu z drzacym sercem wspomnialam twoje powiedzenie "Jak pieknie jest realziwoac nasze greckie marzenia" Zas jezdzac po Kalymnos mialam ochote krzyczyec z radosci, tak tam bylo pieknie, krzyczec, ze przeciez juz juz mielismy nie jechac, "bo bez sensu w takim uaple"...a jednak Pan i Wladca sie zgodzil i bylam i widzialam... a teraz jestm szczesliwa wspomnieniami Chyba juz z apozno na frapke...hmmm tak by do wspomnien dobrze zrobila... Maraska Odpowiedz Link
bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 21:55 Aaa Ewciu z ust mi wyjelas to zwiedzenie Kos i pozostanie z poczuciem dosytu!!! Wlasnie tak sie czuje chcoiaz chyba takie slowko faktycznie nie istnieje Ale co tam... maraska Odpowiedz Link
bebiak Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 22:53 Blue Star II - to wspominane bydlę he he to stosunkowo nowy, dość nowoczesny prom i pływa całkiem szybko: płynęłam nim na Amorgos z Pireusu. Szokująco szybciutko. I tak się zadumałam nad tym coś naskrobała i myślę, że nie do przewidzenia to co nas zachwyci a co nie: mnie Kalymnos w ogóle nie porwała (owszem ładna, warto zajrzeć w kąty, objechać, ale..) a Maraska.. proszę: pełen zachwyt Popłynęłaś na maleńką i jednowioskową wysepkę Telendhos? Z Kalymnos się płynie malutką łódką. Udało Ci się czy czasu zbrakło czy dałaś spokój? Z Nissiros z kolei to szok: byłam pewna, że staniesz tam jak wryta, że właśnie tam nawet w ramach jednodniowej wycieczki znajdziesz to COŚ, co Cię porazi i za czym już zawsze będzie tęsknić a tu jakoś tak... skromnie moim zdaniem z emocjami....- hmmm, jako miłośnik tej wyspy mam nadzieję, że kiedyś spędzisz tam jakiś tydzień... Musisz Maraska, musisz! Nie odpuszczę Ci tej Nissiros pókim żywa he he)) A co do "mojej" Patmos jeszcze: ona małą wysepką jest i tak naprawdę 3-4 dni by mi wystarczyły ale mnie się marzą takie zupełnie leniwe wakacje... No tak mi się marzy, a ponieważ tak pięknie jest realizować nasze marzenia.... ))) I jeszcze jedno: czyś napisała, że Naxos jest mniejsza niż Kos? Odpowiedz Link
bebicka Re: Bebicka w drodze ... 10.07.09, 23:10 Bebiaczku juz nie pamietam czym pisala ze Naxos jest mniejsza ( a nie jest...???) czy powiedzmy rownie mala (relatywnie patrzac)...raczje chodzilo mi o to drugie stwierdzenie... Co do Kalymnos, masz racje, kazdy z nas czuje wysepki inaczje, ale w koncu gdyby nie to, wszysyc pchaliby sie na jedna i ta sama, wiec mzoe niech tak juz soatnie Telendos tylko podiziwanaz Kalymnos, nieplynelismy, za malo czasu...moze nastepnym razem...jezeli tam wroce. A Nissiros...no masz racje, ja tez myslalam ze stane i sie zatchne...ale no widzisz jakos nie. jeszcze raz napisze ze bardzo, naprawde mi sie podobalo....ale to COS o czym piszesz poczulam zarowno na Patmos, jak i na Kalymnos a na Nissiros nie... i powiem Ci ze nie czuje jakiegos starsznego zalu z tego powodu. To naprawde sliczna wysepka...ale dlugo bedziesz musiala mnie namiawiac zebym tam wrocila i pewnie jeszcze dluzej zebym chciala tam zostac kilka dni... Ale na Patmos moge z Toba jechac jutro hihihihi buziaki Maraska Odpowiedz Link
ewa.mila Re: Bebicka w drodze ... 13.07.09, 10:24 Witam Was po swoim, choc nie greckim urlopie - Marasko i co ze zdjeciami?? A Twoja relacja bardzo mi sie podobała, taka emocjonalna a emocje to cos co lubie Odpowiedz Link
bebiak Re: Bebicka w drodze ... 13.07.09, 10:41 ewa.mila napisała: > Witam Was po swoim, choc nie greckim urlopie - Marasko i co ze > zdjeciami?? Ewciu, toż Maraska bardzo grzecznie już od kilku dni wrzuca swoje śliczne fotki na Fotoforum - nawet Ją za szybkość pochwaliłam he he Uściski. B. Odpowiedz Link