Gość: asia
IP: 195.85.227.*
23.06.04, 13:46
Mam pytanie czy ktoś z Was miał kiedyś wypadek na rowerze. I jak się
pozbierał? Kiedyś żeby nie stratować wbiegającego pod koła dziecka wjechałam
po schodach do Wisły. Po tym zdarzeniu nie potrafię się przemóc, przed oczami
przeleciało mi całe życie. Fakt, że jechałam na pożyczonym rowerze - za dużym
jak już teraz wiem, co spowodowało że nie bardzo nad nim panowałam. Może to
głupie pytanie ale, na którym rowerze poczucie kontroli jest największe?