Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    23.06.04, 14:40
    2 dni do masy, a trasy ani widu ani słychu!! Czy ktos już coś wymislił, czy
    jeździmy na pałe????
    Obserwuj wątek
      • skeler Re: 2 dni.... 23.06.04, 15:03
        trasa jest ukladana na miesiac przed, wiec o jej brak nie ma sie co na razie
        martwic - a bedzie bardzo ciekawa w tym miesiacu ;-) (w programie beda zarowno
        tunele jak i punkty widokowe...) Osoby biorace udzial w patrolach powinni juz
        trase znac, a na tym forum pojawi sie ona jutro (dzis dostalem potwierdzenie,
        ze nie zostaly do niej wprowadzone zadne modyfikacje).

        Jest tez juz gotowa trasa na Lipiec - bedzie sie znacznie roznila od tego co
        bylo do tej pory - ale o tym dlaczego i jak bedzie wygladala - za miesiac ;-)
        • rano1 Re: 2 dni.... 24.06.04, 19:18
          skeler napisał:

          > Jest tez juz gotowa trasa na Lipiec - bedzie sie znacznie roznila od tego co
          > bylo do tej pory - ale o tym dlaczego i jak bedzie wygladala - za miesiac ;-)

          Ja po prostu umieram z ciekawości :o)
      • finland1 Re: 2 dni.... 23.06.04, 15:12
        Ehh, a czego się spodziewasz ? Bo ja niczego przewrotnego. Jak zwykle będzie
        identycznie jak na masach wcześniejszych (już nie napisze jak bo mnie tu zaraz
        zeżre elita). Krakowskie Jerozolimskie, Marszałkowska Solidaruchów, czasmi
        Puławska i Jana Pawła tyle o ile. Jednym zdaniem, to znów bedziemy radośnie
        wąchać tym czym Warszawa oddycha.

        Wcale sie nie dziwie ekipie zarządzającej że nie ma motywacji do ciągnięcia
        tego wózka, pomijając Grochów, to nie wyjechaliśmy od roku czasu poza gmine
        Centrum. Jaka szkoda że organizatorzy nie dotrzymali obietnic ze stycznia,
        kiedy planowali wiosenny przejazd na Bródno i inne zadupio-pochodne tereny.

        Szkoda, bo kilkukrotna jazda tymi samymi ulicami zrobiła się nudna. Tym razem
        wpadne, bo ponoć później to nigdy nic nie wiadomo, a na ganianie się z Policją
        jestem już za stary.

        Do piątku, pozdro.
        • skeler Re: 2 dni.... 23.06.04, 15:32
          > Wcale sie nie dziwie ekipie zarządzającej że nie ma motywacji do ciągnięcia
          > tego wózka, pomijając Grochów, to nie wyjechaliśmy od roku czasu poza gmine
          > Centrum.

          No bo z dzielnic i miejscowosci w zasiegu Masy tylko na grochowie mieszkaja
          osoby aktywnie udzielajace sie przy organizacji i nie bylo komu zaproponowac
          innych dzielnic ;-)

          > Jaka szkoda że organizatorzy nie dotrzymali obietnic ze stycznia,
          > kiedy planowali wiosenny przejazd na Bródno i inne zadupio-pochodne tereny.

          tak mialo byc, ale przez pomylke zostala zlozona inna trasa (dlatego 2 masy
          byly po tej samej trasie), a ta ulozona przez brodno uznalismy za zbyt krotka
          jak na maj czy czerwiec...
          • roweroraffi Re: 2 dni.... 24.06.04, 07:53
            skeler napisał:

            > > Jaka szkoda że organizatorzy nie dotrzymali obietnic ze stycznia,
            > > kiedy planowali wiosenny przejazd na Bródno i inne zadupio-pochodne tereny
            > .
            >
            > tak mialo byc, ale przez pomylke zostala zlozona inna trasa (dlatego 2 masy
            > byly po tej samej trasie), a ta ulozona przez brodno uznalismy za zbyt krotka
            > jak na maj czy czerwiec...

            Ja nadal twierdzę, że Masa była w tym roku i na Targówku i na Bródnie :-)
        • roweroraffi Re: 2 dni.... 24.06.04, 07:52
          finland1 napisał:

          > Wcale sie nie dziwie ekipie zarządzającej że nie ma motywacji do ciągnięcia
          > tego wózka, pomijając Grochów, to nie wyjechaliśmy od roku czasu poza gmine
          > Centrum. Jaka szkoda że organizatorzy nie dotrzymali obietnic ze stycznia,
          > kiedy planowali wiosenny przejazd na Bródno i inne zadupio-pochodne tereny.

          I weź tu spróbuj każdemu dogodzić. A co do tych wyjazdów na zadupia, to chyba
          jesteś w błędzie, albo nie było Cię na niektórych Masach. Była Praga Stara w
          tym roku, był Grochów, Targówek, Brudno, Zacisze, Praga Południe, Gocław... to
          tyle, co pamiętam tak na szybko. Widać nie na wszystkich Masach w tym roku
          byłeś.

          > Szkoda, bo kilkukrotna jazda tymi samymi ulicami zrobiła się nudna. Tym razem
          > wpadne, bo ponoć później to nigdy nic nie wiadomo, a na ganianie się z
          Policją
          > jestem już za stary.

          Czerwiec, czerwiec... ja myślę, że nie ma czego się bać. O ile jakieś bydło nie
          zacznie kopać radiowozów, niszczyć aut itp to napewno nas nie spałują... a jak
          zaczną niszczyć, to się klientów wyłuska z tłumu i przekaże Policji - Ona
          będzie wiedziała co zrobić :-).
          Duża nadzieja w Was właśnie. Samokontrola i upominanie ludzie łamiących zasady
          przejazdu - to także Wy możecie się tym zająć... zazwyczaj wystarczy zwykłe
          powiedzienie komus by przestał i jest po kłopocie. A jak się nic nie robi, to
          tak jakby się było współwinnym...a potem się dostaje współspisanie na
          Świętokrzyskim jak to było za czasów zamierzchłych ;-)

          > Do piątku, pozdro.
          • finland1 Re: 1 dzień.... 24.06.04, 11:44
            Ok ok, Targowa, Grochów, Gocław...Bródno było akurat wtedy, gdy wybrałem
            znacznie ciekawszy sposób spedzania długiego weekendu na rowerze niż wąchanie
            Warszawy. Jeśli uważasz że takie rozległe wojaże to powód do dumy, to odnosze
            wrażenie że to jest bez sensu.

            Jutro bedziemy mieli 7 mase w tym roku (z czego 6 na legalu) - Bródno było raz,
            praga gocław i grochów też bodajże raz, i nie licz prosze Targowej jako prage,
            bo to sie śmieszne robi. Jeśli się myle, to tylko dlatego że trasa była tak
            nudna że nie pozostała mi w pamięci.

            Ehh, stare dobre czasy. Na moje szczęście dałem wtedy noge ze Świetokrzyskiego,
            no ale, skoro jest legal to nie powinno nic sczególnego się dziać.

            Do jutra, pozdro
            • roweroraffi Re: 1 dzień.... 24.06.04, 15:52
              finland1 napisał:

              > Ok ok, Targowa, Grochów, Gocław...Bródno było akurat wtedy, gdy wybrałem
              > znacznie ciekawszy sposób spedzania długiego weekendu na rowerze niż wąchanie
              > Warszawy.

              Niestey nie możemy dostosowywać terminów Masy tylko do Ciebie - zatem nie miej
              pretensji o Bródno.

              > Jutro bedziemy mieli 7 mase w tym roku (z czego 6 na legalu) - Bródno było
              raz,
              >
              > praga gocław i grochów też bodajże raz, i nie licz prosze Targowej jako
              prage,
              > bo to sie śmieszne robi. Jeśli się myle, to tylko dlatego że trasa była tak
              > nudna że nie pozostała mi w pamięci.

              Jako Pragę liczę Ząbkowską, Radzymińską, Targową, Jagiellońską i kilka innych -
              to także wtedy, gdy nie chciało Ci się wąchać smrodu ulic, na których nie było
              aut ;-)

              > Ehh, stare dobre czasy. Na moje szczęście dałem wtedy noge ze
              Świetokrzyskiego,
              >
              > no ale, skoro jest legal to nie powinno nic sczególnego się dziać.

              Też mam takie zdanie, choć czerwiec 2003 wspominam dośc wesoło pomimo awantury
              na moście.
              • finland1 masa sux 24.06.04, 16:28
                Widze że zupełnie mnie nie rozumiesz, być może starasz się nie rozumiec, nawet
                dość zgrabnie potrafisz odszczekać tylko po to aby nie odpowiedzieć na moje
                pytanie. Cały urok elity.

                Rozumiem że wszystko jest w porządku, i alles klar. No dobra, próbowałem, ale
                nie chcecie, więcej na tym forum pisać nie będe bo dogadanie się z wami
                graniczy z cudem. Jeden wart drugiego. Jakoś odeszła mi ochota na mase...i może
                to i dobrze jeśli taki dziwny twór dokona samounicestwienia ... widocznie nie
                potraficie rozmawiać z ludźmi. Dobra, szkoda mojego czasu.
                • olecky Re: finland1 sux 24.06.04, 16:46
                  finland1 napisał:

                  > Widze że zupełnie mnie nie rozumiesz, być może starasz się nie rozumiec

                  widzisz, ja sie staram i staram, piaty raz czytam ten watek, ale za cholere nie
                  moge zrozumiec o co Ci wlasciwie chodzi. Najpierw:

                  > pomijając Grochów, to nie wyjechaliśmy od roku czasu poza gmine
                  > Centrum. Jaka szkoda że organizatorzy nie dotrzymali obietnic ze stycznia,
                  > kiedy planowali wiosenny przejazd na Bródno i inne zadupio-pochodne tereny.

                  potem:

                  > Jeśli uważasz że takie rozległe wojaże to powód do dumy,
                  > to odnosze wrażenie że to jest bez sensu.

                  to jak w koncu - chcesz rozleglych wojazy czy nie? waskich ulic czy szerokich?
                  rownoleznikowych czy poludnikowych? Proponuje:

                  (a) zdecyduj sie, czego wlasciwie chcesz;

                  (b) postaraj sie to sformulowac w zrozumialy sposob (patrz tez uwaga nizej).

                  > nawet dość zgrabnie potrafisz odszczekać
                  > tylko po to aby nie odpowiedzieć na moje pytanie.

                  nie bede sie znizal do nazywania Twej bezsensownej pisaniny "szczekaniem",
                  zwroce tylko uwage, ze jedyne pytanie, jakie zadales w niniejszym watku, to
                  "Ehh, a czego się spodziewasz?", bynajmniej nie skierowane do Raffiego.

                  oczywiscie, mozesz sobie miec pretensje, ze nikt Ci nie odpowiedzial na pytanie,
                  ktorego nie zadales, ale nie placz potem, ze nie jestes traktowany powaznie.
                • woland84 masa sux? raczej nie:P 24.06.04, 16:51
                  finland1 napisał:

                  > Widze że zupełnie mnie nie rozumiesz, być może starasz się nie rozumiec, nawet
                  > dość zgrabnie potrafisz odszczekać tylko po to aby nie odpowiedzieć na moje
                  > pytanie. Cały urok elity.
                  >
                  > Rozumiem że wszystko jest w porządku, i alles klar. No dobra, próbowałem, ale
                  > nie chcecie, więcej na tym forum pisać nie będe bo dogadanie się z wami
                  > graniczy z cudem. Jeden wart drugiego. Jakoś odeszła mi ochota na mase...i może
                  >
                  > to i dobrze jeśli taki dziwny twór dokona samounicestwienia ... widocznie nie
                  > potraficie rozmawiać z ludźmi. Dobra, szkoda mojego czasu.

                  Nie naleze do "elity", ale pozwol ze zadam ci pytanie: jakie bylo to towje
                  pytanie? Jakos nie moglem sie zadnego doszukac, nawet probowalem szukac w twoich
                  postach jakiegos znaku zapytania, ale tez nic.
                  Jesli chodzi ci o to ze masa nie jezdzi na zadupia, to:
                  1. Po co ma jezdzic?
                  2. Sproboj to zmienic

                  A masa raczej sie nie unicestwi. Pozyjemy, zobaczymy:P
                • roweroraffi Re: masa sux 24.06.04, 20:12
                  > Widze że zupełnie mnie nie rozumiesz, być może starasz się nie rozumiec,
                  nawet
                  > dość zgrabnie potrafisz odszczekać tylko po to aby nie odpowiedzieć na moje
                  > pytanie. Cały urok elity.

                  A jakie to pytanie? Fakt, że nie rozumiem, choć - wierz mi lub nie - staram się
                  jak mogę. Postaraj się może mówić po prostu jaśniej o co Ci chodzi i będzie w
                  porządku.

                  P.s. Jakbym chciał Ci odszczekać to wierz mi umiałbym to zrobić w ciekawszy
                  sposób niż po prostu odpowiadając na zarzuty z którymi się nie zgadzam.
      • rano1 Re: 2 dni.... 24.06.04, 19:43
        Czytając te wszystkie szturchańce, co do trasy masowej, proponuję po prostu
        zgłaszać pomysły na forum, z pewnym wyprzedzeniem.
        Moim zdaniem przy ustalaniu trasy dobrze było by brać kilka spraw pod uwagę:
        1-różnicowanie przejazdu, żeby starać się unikać powtórek z mas poprzednich (
        tak naprawdę im bliżej Pl. Zamkowego tym trudniej to realizować),
        2- jazda ulicami, gdzie naprawdę warto byłoby pomyśleć w przyszłości o budowie
        ścieżki ( to w końcu jedna z myśli przewodnich naszych przejazdów),
        3-zbytnie rozciąganie i wydłużanie przejazdu prowadzi z drugiej strony
        do "odpadania" uczestników, którzy gdzieś z odległych dzielnic są. Trudna
        kwestia;
        4-wersja desantowa >>>trochę kłóci się z poprzednim punktem, ale ma na celu
        dotarcie jak najkrótszą drogą do odleglejszego punktu Warszawy, który nie
        został jeszcze przez nasze szeregi zdobyty. Innymi słowy: skrócenie serpentyn,
        dotarcie np. do W-wy Włochy i powrót trochę inną trasą,
        5- opcja "podwójnej pętli">>>coś takiego było już praktywowane - jak pamiętam z
        info - zimą: pierwsza, krótsza, klasyczna trasa, następnie - dłuższa, dla
        bardziej wytrwałych.
        Mam nadzieję, że coś konkretnego rzuciłem na tapetę i ktoś o tym pomyśli.
        Oczywiście wszystko lepiej można zorganizować latem, gdy dzień dłuższy.

        Do jutra !
        • roweroraffi Re: 2 dni.... 24.06.04, 20:35
          rano1 napisał:


          Oooo... konkretne propozycję...

          > Czytając te wszystkie szturchańce, co do trasy masowej, proponuję po prostu
          > zgłaszać pomysły na forum, z pewnym wyprzedzeniem.

          Brawo... tacy już się znaleźli i w lipcu będzie niespodzianka ze strony
          kurierów... ale nic więcej powiedzieć chwilowo nie mogę :-)

          > Moim zdaniem przy ustalaniu trasy dobrze było by brać kilka spraw pod uwagę:
          > 1-różnicowanie przejazdu, żeby starać się unikać powtórek z mas poprzednich (
          > tak naprawdę im bliżej Pl. Zamkowego tym trudniej to realizować),

          Fakt. W Centrum już nie ma ulic, któymi Masa by nie jechała powiedzmy w
          przeciągu roku ostatniego. To samo w części dzielnic, gdzie coprawda wiele
          uliczek pomniejszych nie zostało odkrytych, ale te główne, większe już są
          rozjechane we wszystkie strony. Szczegolnie dotyczy Pragi Starej, Gocławia,
          Grochowa itp. Natomiast fakt, że są jeszcze nieodkryte części miasta jak
          Tarchomin, Włochy, Kabaty...tylko, że jak przychodzi do realizacji przejazdu
          tymi okolicami to zawsze jest kłopot. Z Tarchomina mozna TYLKO modlińską
          dojechać a po drodze niewiele ciekawostek. Na Kabaty możnaby pojehać, ale tam
          sieć ścieżek jest taka, ze chyba nie ma po co. Włochy - pomysł fajny, ale tam
          wiele ludzi to nie ma niestety :-( I tak by można wyliczać dalej :-\

          > 2- jazda ulicami, gdzie naprawdę warto byłoby pomyśleć w przyszłości o
          budowie
          > ścieżki ( to w końcu jedna z myśli przewodnich naszych przejazdów),

          Zgadza się. Stąd za każdym razem Krakowskie, które będzie przebudowywane...Jana
          Pawła ostatnio często, Jerozole, Marszałkowska, Solidarności, Targowateż
          bywała... tak wszędzie potrzeba ścieżek a ich nie ma.

          > 3-zbytnie rozciąganie i wydłużanie przejazdu prowadzi z drugiej strony
          > do "odpadania" uczestników, którzy gdzieś z odległych dzielnic są. Trudna
          > kwestia;

          No właśnie... tu jest kłopot, bo gdy jedni jeszcze narzekają, ze trasa krótka
          inni już dawno wymiękli. Trzeba to wypośrodkować a wtedy zadowolonych jeszcze
          mniej :-/

          > 4-wersja desantowa >>>trochę kłóci się z poprzednim punktem, ale ma na
          > celu
          > dotarcie jak najkrótszą drogą do odleglejszego punktu Warszawy, który nie
          > został jeszcze przez nasze szeregi zdobyty. Innymi słowy: skrócenie
          serpentyn,
          > dotarcie np. do W-wy Włochy i powrót trochę inną trasą,

          Było to robione kilka razy, to ludzie mówili, że jedziemy po zadupiach, że może
          następna Masa do Powsina niech będzie albo do Kampinosu. Dlatego staramy się,
          by nawet wyjazdowe Masy na Gocław, czy gdzieś miały swoje kółko po Centrum małe
          dla tych, co chcą w kółko jeździć Marszałkowską i oglądać korek za sobą.

          > 5- opcja "podwójnej pętli">>>coś takiego było już praktywowane - jak p
          > amiętam z
          > info - zimą: pierwsza, krótsza, klasyczna trasa, następnie - dłuższa, dla
          > bardziej wytrwałych.

          Zgadza się, choc te praktyki to były raczej nieplanowane ;-). Niemniej pomysł
          ciekawy i kto wie... może wart zastanowienia dłuższego :-)

          > Mam nadzieję, że coś konkretnego rzuciłem na tapetę i ktoś o tym pomyśli.

          Jasne, ze konkretnego... gdyby każdy miał tyle pomysłów, to byśmy napewno dużo
          ciekawsze przejazdy mieli. Ciekawe co powiedzą inni na ten temat, ale mi się
          kilka propozycji podoba :-)

          > Oczywiście wszystko lepiej można zorganizować latem, gdy dzień dłuższy.

          Nie koniecznie nawet latem, czasem właśnie mniejsza grupa ludzi daje możliwość
          lepszej organizacji - patrz cichy wjazd na dziedizniec hotelu, czy wjazd Masy
          na parking przy hipermarkecie na Targowej. Zjazdy gwiaździste pierwsze też były
          w 100-200 osób w zimę, bo łątwiej można było ludzi podzielić. Albo grupy po 15
          osób na Trio z Belleville, które śmigały po okolicach Nowego Światu starając
          się zgubić 2 godziny do seansu w kinie Muranów.
          Wiele rzeczy w tysiąc 1000 osób sobie nie wyobrażam do wykonania z tych, co się
          zrobiło w zimę przy stu rowerzystach w większości majacych chęć do współpracy.
          • kubassik Re: 2 dni.... 24.06.04, 21:27
            Miał być Grot, Grota nie ma i chyba się nie doczekamy!! ( tak oczywisce "masa"
            kwietniowa, kiedy to pół Wawy wybyły w tym równiex masowiczy zachaczyła o
            Bródno, jednak to zupełnie co innego)Zawsze jeźdszimy tymi samymi mostami!
            Dobrze że jedziemy na Żoliborza, a może by tak na Bielany czy Bemowo daleko to
            nie jest a opcji powrotu kilka!
            Z Tarchomina można jeszcze Marywilską i Płochocińska na Bródno się przedostać,
            Rafii nie znasz topografii swojej okolicy??
            • roweroraffi Re: 2 dni.... 24.06.04, 21:54
              kubassik napisał:

              > Miał być Grot, Grota nie ma i chyba się nie doczekamy!! ( tak
              oczywisce "masa"
              > kwietniowa, kiedy to pół Wawy wybyły w tym równiex masowiczy zachaczyła o
              > Bródno, jednak to zupełnie co innego)Zawsze jeźdszimy tymi samymi mostami!
              > Dobrze że jedziemy na Żoliborza, a może by tak na Bielany czy Bemowo daleko
              to
              > nie jest a opcji powrotu kilka!

              Co do Grota to z nim są inne problemy organizacyjne podobnie jak z trasą
              Łazienkowską i dlatego nie sądzę byśmy za szybko nimi pojechali.

              > Z Tarchomina można jeszcze Marywilską i Płochocińska na Bródno się
              przedostać,
              > Rafii nie znasz topografii swojej okolicy??

              Znam za dobrze i wiem, że na Marywilskiej nie ma zupełnie nic poza lasami i
              fabrykami, magazynami i innymi terenami industrialnymi. O porze w której byłaby
              tam Masa to miejsce jest bardziej opustoszałe niż środek Sahary. Może to byłaby
              ciekawa odmiana od hałasu i świateł Centrum, ale nie wiem, czy się ludziom
              spodoba. Podobnie możnaby jechać przy Wiśle i koło Portowej do Modlińskiej
              dojechać, ale tam z kolei same pola i skład odpadów płynnych EC Żerań - słowem
              też nic ciekawego i ludzie by się chyba wkurzyli, że takimi zadupiami jeździmy.
              • xun_vixx Re: 2 dni.... 24.06.04, 22:48
                roweroraffi napisała:

                > Co do Grota to z nim są inne problemy organizacyjne podobnie jak z trasą
                > Łazienkowską i dlatego nie sądzę byśmy za szybko nimi pojechali.

                Ze na lazienkowska rowerom nie wolno to wiem, ale na grocie zakazow nie
                widzialem z zadnej strony... wiec nie iwem jaki by mogl byc problem z
                wydzieleniem jednego pasa dla masy... a na odcinku prawobrzeznej wisly na
                wysokosci fso nawet calej szerokosci, bo tam i tak do 40 ograniczenie ze
                wzgledu na stan techniczny rozpadajacego sie wiaduktu... A faktem jest ze grot
                nalezy do najciezszych pzrepraw pzez wisle dla roweru, niezaleznie czy jazda
                chodnikiem (waaaazko, duzo schodow) czy ulica (pobocze miejscami tylko troche
                ratuje sytuacje, a tak to 80-120km/h dla samochodow to norma tam...)...
                • roweroraffi Re: 2 dni.... 26.06.04, 13:54
                  xun_vixx napisał:

                  > Ze na lazienkowska rowerom nie wolno to wiem, ale na grocie zakazow nie
                  > widzialem z zadnej strony...

                  Bo ich tam nie ma :-)

                  > wiec nie iwem jaki by mogl byc problem z
                  > wydzieleniem jednego pasa dla masy...

                  A widziałeś byśmy jechali gdziekolwiek jednym pasem? Zwłaszcza na Grota, gdzie
                  aż się prosi o zajęcie 4 pasów mało realne to.

                  > a na odcinku prawobrzeznej wisly na
                  > wysokosci fso nawet calej szerokosci, bo tam i tak do 40 ograniczenie ze
                  > wzgledu na stan techniczny rozpadajacego sie wiaduktu...

                  Zgadza się... I do 20 ton ciężaru, czego oczywiście wszyscy przestrzegają ;-)

                  > A faktem jest ze grot
                  > nalezy do najciezszych pzrepraw pzez wisle dla roweru, niezaleznie czy jazda
                  > chodnikiem (waaaazko, duzo schodow) czy ulica (pobocze miejscami tylko troche
                  > ratuje sytuacje, a tak to 80-120km/h dla samochodow to norma tam...)...

                  Właśnie tego obawia się Policja. Że ktoś walący 100 czy nawet 200km/h (a takie
                  przypadki tam są często) po prostu nie wyhamuje na czas. I nie ważne, że
                  dostanie sąd grodzki, czy cuś skoro będzie już kogoś wywiozą w worku. Mnie te
                  argumenty przekonują, choć pamiętam jeden kwiecień jak tam jechaliśmy.

                  Z całą odpowiedzialnością jako organizator i codzienny bywalec na Grota (moja
                  droga do szkoły) nie będę walczył o trasę przez Grota, by potem jakby coś
                  (prawdopodobne, że nic, ale wolę nie wywoływać wilka z lasu) mieć do siebie
                  pretensję, że jakiejś katastrofie mogłem zapobiec i tego nie zrobiłem. Jak mnie
                  przegłosują, zakrzyczą itp trudno, ale ja chcę mieć czyste sumienie...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka