Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sposob na deszcz

    IP: 81.210.14.* 30.07.04, 18:12
    Tydzien temu zakonczyla sie kolejna moja wycieczka. To byla trzynasta wycieczka, a od pierwszej dzieli ją 10 lat. przez ten czas nie udalo mi sie znalezc sposobu na wygranie z deszczem. Zawsze jest zimno, mokro i ciezko sie jedzie. ciekawy jestem jakie Wy macie sposoby umozliwiajace jazde w deszczu. Chodzi mi glownie o zabezpieczenie ciala, bo rzeczy to nie problem. W co sie ubrac? Jak uniknac zimna? Buty jakie?
    Na koniec zapraszam do rzucenia okiem na fote z ostatniej mojej wycieczki, tej zakonczonej przed tygodniem. Trasa wiodla z Gdyni do Kłodzka przez Tucholę, Gnienzo, Leszno, Karpacz. Oto zdjecie z Klodzka...
    www.mih77.republika.pl/rower.jpgrav255
    Obserwuj wątek
      • Gość: rav255 Re: Sposob na deszcz IP: 81.210.14.* 30.07.04, 18:13
        przepraszam, cos nie tak z linkiem, podaje wiec raz jeszcze:

        www.mih77.republika.pl/rower.jpg
        • Gość: am Re: Sposob na deszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 18:49
          Więcej Kłodzka please.
          • Gość: rav255 Re: Sposob na deszcz IP: 81.210.14.* 30.07.04, 19:40
            Klodzko bedzie pozniej.zdjecia musze wywolac. Inne zdjecia: (mam nadzieje, ze linki dobrze sie pokaza. Kazdy adres konczy sie literami "jpg")
            www.mih77.republika.pl/r94.jpg
            1994 w Pile - trasa Gdynia-Gniezno-Pila-Gdynia

            www.mih77.republika.pl/r95.jpg
            Włocławek 1995 trasa Gdynia - Mrągowo - Włocławek - Gniezno - Gdynia

            www.mih77.republika.pl/r95_2.jpg
            Ta sama trasa, tylko pozniej tego samego dnia. Stuknelismy wtedy 214km z okolic Zuromina do Gniezna. Jazda byla w dzien a pozniej w nocy od 8 rano do 3 nad ranem ;) W dwa dni z Mragowa do Gniezna.

            www.mih77.republika.pl/r99.jpg
            1999 trasa Gniezno - NwSacz -Dolina Popradu - Zakopane - Czestochowa - Gniezno (najdluzsza trasa jaka zrobilem). Okolice Bochni.

            www.mih77.republika.pl/rower2.jpg
            Osetno - woj,.dolnoslaskie 2004

            www.mih77.republika.pl/rower3.jpg
            Prom na Odrze w okolicy Legnicy 2004

            A Klodzko to cudowne miasto. Jedno z niewielu jakie moglbym odwiedzac w kolko... No i fajni ludzie tam zyja. yo_ ;)
            pozdrowienia
            rav255
      • Gość: vernalis Re: Sposob na deszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 22:23
        też mam swoje doświadczenia z deszczem, chociaż bardziej uciążliwy jest wg mnie
        wiatr. Mój sposób na deszcz nie jest wyrafinowany. Zakładam, że w końcu i tak
        będę mokry. Niezależnie od temperatury biorę na głowę czapkę z dużym daszkiem,
        okulary z odchylanymi nasadkami( b. dobra rzecz) i ochraniacze na podudzia
        (takie jak noszą alpiniści), a jeżeli mocniej pada foliowy płaszcz
        przeciwdeszczowy ( zwykłe ponczo ). Jeżeli nie jest ciepło to, zależnie od
        temperatury otoczenia zakładam 1-3 warstw cienkich, impregnowanych spodni i
        kurtek ortalionowych, takich cienkiutkich i leciutkich. Oczywiście wszystko to
        w końcu i tak przemaka. Nie zakładam odzieży, która nasiąkałabyby wodą, nawet
        jeżeli jest zimno, oprócz bawełanianej koszulki. Moim zdaniem najważniejsze
        jest zabezpieczenie głowy i twarzy, oraz podudzi i przedramion.
        Z pespektywy moich wypraw rowerowych uważam, że jeżeli naprawdę równo leje od
        rana, to biorąc pod uwagę, że:
        - nie ma żadnej przyjemności z jazdy w deszczu
        - pokonuje się mniejszy dystans, większym nakładem energii
        - wieczorem jest sporo dodatkowego zachodu z suszeniem

        po prostu lepiej odpuścić jeden dzień.
        Pozdrowienia
        wojtek
        • wyprany Re: Sposob na deszcz 07.08.04, 19:37
          Gość portalu: vernalis napisał(a):

          > - nie ma żadnej przyjemności z jazdy w deszczu

          Dla mnie jest niesamowitą frajdą jechać w czasie ulewy. Oczywiście gdy taka
          przyjemność nie trwa dłużej niż 2 godzinki...

          > - pokonuje się mniejszy dystans, większym nakładem energii

          Hmm, gdy jestem mokry od "a do zet" (a przy tym szczęśliwy) nie zastanawiam się
          nad takimi drobiazgami.

          > - wieczorem jest sporo dodatkowego zachodu z suszeniem

          Cena przyjemności... :)

          Nie jestem zbieraczem kilometrów na trasie i uprawiam XC więc może stąd ta
          rozbieżność w upodobaniach.
          Pozdrawiam
      • dr.krisk Re: Sposob na deszcz 30.07.04, 22:51
        Mam takie ubranko (z Niemiec sobie przywiozłem). Spodnie i kurtka. Absolutnie
        nie przemakają, oczywiście lepiej się nie spocić, bo z oddychaniem tkaniny
        kiepsko. Do tego ochraniacze na buty, no i buty trekkingowe Alpinusa.
        Zestaw działa dobrze, nawet po kilku godzinach jazdy w deszczu woda nie cieknie
        mi po plecach.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka