Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rowerowe odgłosy

    10.07.17, 09:24
    Jak człowiek dosiada leciwego pojazdu, który zaniedbany okazjonalnie wyciągany jest z komórki czy odpinany od płotu, coby dojechać do odległego o trzy kilometry przystanku pekaesu, to człowiekowi jest raczej stounkowo obojętne, o czym mu rower skrzypi, jęczy i puka.
    Gorzej, kiedy za spore pieniędze sprawi sobie cacko, w którym co raz to inna część daje o sobie znać, mniej lub bardziej głośno i natrętmie. Niedoświadczony rowerzysta słyszący pukanie od dołu automatycznie myśli o wymianie suportu, kiedy wystarczy odpowiednio dokręcić siodełko. No to dokręciliśmy siodełko a za trzy dni puka w pedale. Oczywiście łożysko, pedał trzeba zareklamować, wymienić, a wystarzy odkręcić, przeczyścić i nasmarować. Klekoczące łańcuchy, amortyzowana rama. Jakby nie było, trzeba czasu i dobrej woli, żeby właściwie odczytać, co pojazd ma do przekazania.
    Obserwuj wątek
      • stefan4 Re: Rowerowe odgłosy 11.07.17, 18:50
        zbyfauch:
        > Oczywiście łożysko, pedał trzeba zareklamować, wymienić, a wystarzy odkręcić,
        > przeczyścić i nasmarować.

        Są jeszcze na świecie rozkręcalne pedały?! Hej, młodość mi przypomniałeś i łzę wzruszenia wycisnąłeś...


        Mnie coś w rowerze stukało. Jak siedziałem na rowerze i jechałem, to nie mogłem się przyjrzeć, co stuka. A jak zsiadłem i prowadziłem, to... nie stukało. Więc pewnie układ napędowy
        • zbyfauch Re: Rowerowe odgłosy 12.07.17, 07:45
          stefan4 napisał:

          > Są jeszcze na świecie rozkręcalne pedały?! Hej, młodość mi przypomniałeś i łzę
          > wzruszenia wycisnąłeś...

          Pedały oczywiście odkręcane. Ale mniemam, że nostalgia Twoja to bardziej autowycisk. :)

          > Mnie coś w rowerze stukało. Jak siedziałem na rowerze i jechałem, to nie mogłe
          > m się przyjrzeć, co stuka. A jak zsiadłem i prowadziłem, to... nie stukało. W
          > ięc pewnie układ napędowy
          • stefan4 Re: Rowerowe odgłosy 12.07.17, 12:33
            zbyfauch:
            > A była to luźna śrubka.
            >
            > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/sd/qf/mqca/9xHEo1rEIFCg7taMVX.jpg

            Jak Ty masz takiego wypasionego amora, to jeszcze znacznie więcej szans na niewyjaśnione stuki niż w moim sztywniaku!

            Może i u mnie to była jakaś luźna śrubka, która coraz bardziej się odkręcała, aż w końcu się odkręciła i krzyżyk jej na drogę. Ale nie zauważyłem, żeby z jej ubytkiem coś istotnego odpadło od roweru.

            - Stefan
            • zbyfauch Re: Rowerowe odgłosy 12.07.17, 13:27
              stefan4 napisał:

              > Jak Ty masz takiego wypasionego amora, (...)

              Bogiem a prawdą nie potrzebuję takiego wypaślaka. Górki co prawda w okolicy posiadam ale rzadko zdobywam je rzeczywiście terenowo. Zazwyczaj na szczyt można dojechać asfaltem, ewentualnie szutrem. Taki substytut SUV'a dla ubogich. Ale mnie się podoba i sprawia ogromną frajdę. Poza tym, kiedy, jak nie będę miał już sił?
              • iwona402 Re: Rowerowe odgłosy 03.08.17, 23:23
                W ostatnią sobotę w drodze na działkę mój rower Romet Gazeta 4 nagle zaczął wydawać dziwne odgłosy. Zamartwiłam się bardzo, bo to mój podstawowy środek lokomocji do pracy, a do końca sezonu rowerowego jeszcze zostało 4,5 miesiąca. Dźwięk było słychać gdy pedały osiągały poziomą pozycję. Myślałam, że to łożyska supportu, na działce zajęłam się pracą i zapomniałem o awarii. Po powrocie chciałam przejrzeć napęd i pedały w piwnicy, ale jest tam tak mało miejsca, że zdecydowałam się wnieść rower na trzecie piętro. Mąż już przyszykował narzędzia i wygrzebał z czeluści swojego pokoju jakiś nowy support, ale okazało się że poluzowało się mocowanie osłony łańcucha i korba uderzała w nie. Żałowałam, że dźwigałam ciężki rower na górę i z powrotem zamiast sprawdzić na dole. Co prawda próbowałam to zrobić, ale na miękkim działkowym podłożu rower mi się wyracał i sama nie dałam rady zakręcić pedałami przy podniesionym kole.
                Często spotykam w drodze do pracy rowerzystów, których słychać z daleka, gdyż rower im rzęzi i skrzypi. W zdecydowanej większości są to panowie. Dwóch takich obserwuję już od co najmniej od roku i jakoś nie mogą naprawić swoje "kłeło" jak to mówią u mnie na Kaszubach. Co prawda w mojej okolicy nie ma żadnego przyzwoitego serwisu ani sklepu rowerowego.
                • stefan4 Re: Rowerowe odgłosy 04.08.17, 11:09
                  iwona402:
                  > Często spotykam w drodze do pracy rowerzystów, których słychać z daleka, gdyż rower
                  > im rzęzi i skrzypi.

                  Może to taki rodzaj wiejskiej niefrasobliwości? Kiedyś jechałem za traktorem, ciągnącym siewnik; z tego siewnika sypało się na drogę ciurkiem... Wyprzedziłem go i wrzasnąłem do szoferki:
                  ,,

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka