censien
12.07.05, 19:12
Chcialam napisać swoją opinie na temat nocnej masy, gdyż był to mój pierwszy
raz. Wrażenia niesamowite, mimo, że do dziś wszystko mnie boli :) Muszę
przyznać , że byłam niezwykle podekscytowana przez pierwsze 2 godziny, ale
potem już ledwo nadążałam za grupą i jeszcze światełko mi zgasło w lesie
(zresztą pani przede mną też, więc było wesoło), jednak byłam dzielna i
pomimo tego, że spadł mi jeszcze łańcuch (a że bystra jestem, to sobie szybko
poradziłam) jakoś dotarwałam do końca :) Naprawde niesamowite wrażenia,
zwłaszcza łańcuch czerwonych, migających światełek przede mną :)
P.S. Chciałam serdecznie pozdrowić pana na "niskim, długim rowerku z
hałaśliwą trąbką", który jako jedyny zaoferował mi pomoc, kiedy spadł mi
łańcuch, a peleton odjechał, niezauwaywszy "zguby" - bolszoje spasiba.
P. S. 2 mam dla was złą wiadomość - napewno będe na najbliższej masie :P