Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wypadek rowerowo-samochodowy

    23.07.05, 14:10
    Wczoraj na przejściu dla pieszych (niestety, nie dla rowerów) przed tunelem WZ
    na starym mieście jakaś głupia blondynka w mazdzie ("nówka sztuka, przez rok
    sprowadzana od dealera prosto z Japonii") dosłownie mnie przejechała. Wjechała
    na mnie jak byłam na samym środku przejścia, nawet nie przycisnęła hamulca,
    tylko się zatrzymała na mnie. Swiadkowie mówią, że ślicznie przez maskę
    przekoziołkowałam:P. Moje przednie koło robi ósemkę, tylne jak zwykle
    scentrowane, tylna przerzutka zprzyjaźniła się ze szprychami, linka od
    przedniej urwana a ona sama tak średnio działa. Kobiecie tylko wgniotłam
    zderzak i maskę. Ona przynajmniej mogła odjechać stamtąd o własnych siłach.
    Zawsze pezjeżdżam przez przejścia dla pieszych i staram się to z jakimiś
    pieszymi robić, tutaj niestety wyprzedziłam dwie kobiety, króre pewnie by
    dostały tym samochodem.
    Więc nie radzę tamtędy rowerem jeździć (a wszyscy tak robią), no chyba że w
    otoczeniu pieszych. Jakby co zamortyzują uderzenie:P a tak w ogóle to ja chcę
    więcej przejazdów dla rowerów!
    Obserwuj wątek
      • sebias Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 14:56
        Witam!

        Na zebrze niestety trzeba uważać bo obojętne czy przechodzisz czy przejeżdżasz
        (wolno lub szybko) to zawsze się może jakiś debil albo idiotka trafić i kłopot
        gotowy. Szczególnie, że w Polsce kultura kierowców na przejściach jest poniżej
        zera (DNO i 6 metrów mułu).

        Mam nadzieję, że z Tobą już wszystko w porządku, a za rower blondyna słono
        zapłaci...
        • czajnik74 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 16:04
          sebias napisał:

          > Witam!
          >
          > Na zebrze niestety trzeba uważać bo obojętne czy przechodzisz czy
          przejeżdżasz
          > (wolno lub szybko) to zawsze się może jakiś debil albo idiotka trafić

          kto tu jest idotą seba?

          i kłopot
          > gotowy. Szczególnie, że w Polsce kultura kierowców na przejściach jest
          poniżej
          > zera (DNO i 6 metrów mułu).
          a kuluta tej panienki na bajku?

          > Mam nadzieję, że z Tobą już wszystko w porządku, a za rower blondyna słono
          > zapłaci...

          zapłaci ? nie kpisz więc chyba ci sie pomyliło coś w głowie seba. człowieku co
          ty piszesz?
          zastanów się...
      • czajnik74 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 15:40
        > Wczoraj na przejściu dla pieszych (niestety, nie dla rowerów) przed tunelem WZ
        > na starym mieście jakaś głupia blondynka w mazdzie ("nówka sztuka, przez rok
        > sprowadzana od dealera prosto z Japonii") dosłownie mnie przejechała. Wjechała
        > na mnie jak byłam na samym środku przejścia, nawet nie przycisnęła hamulca,
        > tylko się zatrzymała na mnie.

        ha,
        1.jak mnie pamięć nie myli na obu tam przejśćiach na stronie na mariensztat jak
        i od grodzkiej jest bardzo ograniczona widoczność.
        2. są tam TYLKO przejścia dla pieszych i NIGDY nie będzie tam dla rowerów - bo
        nie ma tam ścieżek.
        3. to ty miałeś psi obowiązek wchodząc na przejście czyli włączając się do
        ruchu objrzeć - pole widoczności. jednak ty w dodatku wjechałeś na przejście
        dla pieszych i jeszcze masz problem że cię panieka przejechała. a gdybanie czy
        by tam pieszych przejechała zostaw drogówce.
        4. powinieneś zostać ukaranym mandatem 250 pln za przejazd po przejściu oraz
        obarczony kosztami blacharza/mechanika samochodowego!(razem kilka set pln !)

        > Więc nie radzę tamtędy rowerem jeździć (a wszyscy tak robią), no chyba że w
        > otoczeniu pieszych. Jakby co zamortyzują uderzenie:P a tak w ogóle to ja chcę
        > więcej przejazdów dla rowerów!

        Nikt tam tak głupio jak ty nie powoduje wypadków, jeszcze masz pretensję.
        pomyśl koleś zanim napiszesz podobne banialuki nast. razem! gdybyś siedział
        cicho pewno byś błąd swój zrozumiał - jedak ty obnoszisz się jeszcze swoją
        bezmyślnością! koleś, nigdy nie będą robione przejazdy rowerowe jak nie ma
        ścieżek, a poza tym niech zgadnę - jechałeś chodnikiem tak?
        to zastanów się czyja była wina.

        z pozdrowieniami
        • krees_wawa Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 15:45
          Abstrahując od treści Twego posta (masz rację), to zauważ, że pisała go kobieta,
          tak więc "koleś" raczej w tej sytuacji nie pasuje ;).

          Do autorki wątku - dobra rada - nawet nie próbuj angażować Policji w dochodzenie
          jakiegokolwiek odszkodowania od blondyny zza kółka blachosmroda, bo skończy się
          tak, jak Ci Czajnik napisał, czyli mandatem i pokryciem kosztów blacharki.
          • czajnik74 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 15:58
            krees, oczywiś cie masz rację. jednak pomylenie przezemnie osoby jest z niczym
            w porównaniu do nieuzasadnionych pretensji tej dziewki.
            hahaha, pozdroFka duże!
            • czajnik74 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 16:02
              >Zawsze pezjeżdżam przez przejścia dla pieszych i staram się to z jakimiś
              >pieszymi robić, tutaj niestety wyprzedziłam dwie kobiety, króre pewnie by
              >dostały tym samochodem.

              liczę, że już NIGDY nie przejedziesz po żadnym przejściu dla pieszych, nauczyło
              cię to czegoś panienko?
              czy chcesz zginąć po prostu.
              poczytaj kodeks drogowy.
              • kasiaszsz Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 18:31
                słow wyjaśnienia parę:
                1.Policja dała nam do wyboru - albo mandat, albo się jakoś dogadamy. Więc się
                dogadałyśmy - każda z nas idzie w swoją strone i płaci za szkody poniesiona na
                swoim pojeździe.
                2.Przyznaję, że chwilowo mam więcej szczęścia niż rozumu, i może gdybym
                prowadziła rower, to bym się z maską nie spotkała, ale ta kobiata grzała jak
                głupia i ma za swoje.
                3.Ja tam wcale nie chcę przejazdu dla rowerów, bo dobrze widzę, że nie ma na
                niego miejsca. Po cichu liczę, że przejazdy powstaną gdzie indziej, ale że w
                ogóle będzie ich więcej.
                4.A po czwarte to nie lubię, jak się na mnie krzyczy. Mam nauczkę, ale
                przejeżdżać przez przejścia chyba nadal będę (tylko bardziej się rozglądając).

                pozdrawiam cię mimo wszystko czajniku74
                • batory555 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 19:39
                  kasiaszsz napisała:

                  > 1.Policja dała nam do wyboru - albo mandat, albo się jakoś dogadamy. Więc się
                  > dogadałyśmy - każda z nas idzie w swoją strone i płaci za szkody poniesiona na
                  > swoim pojeździe.

                  To miałaś fart, że kobitka albo była przerażona, albo faktycznie niezbyt
                  bystra. Bo gdyby się uparła, to byś zdrowo oberwała po kieszeni.

                  > 2.Przyznaję, że chwilowo mam więcej szczęścia niż rozumu, i może gdybym
                  > prowadziła rower, to bym się z maską nie spotkała, ale ta kobiata grzała jak
                  > głupia i ma za swoje.

                  Racja. Ciesz się że przynajmniej wyszłaś z tego cało :)
                  Ale nie wiem dlaczego tak się tej szalonej kobitce odgrażasz, skoro twoja
                  maszyna też ucierpiała...

                  > Mam nauczkę, ale
                  > przejeżdżać przez przejścia chyba nadal będę (tylko bardziej się rozglądając).

                  Przynajmniej jakiś wniosek...

                  Pozdrawiam.
                  • kasiaszsz Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 20:17
                    Dzięki za miłe słowo:) Już myślałam, że mnie wszyscy zakrzyczą.
              • krakers1 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 25.07.05, 11:28
                Napisal Czajnik ktory NIGDY w zyciu nie przejechal po przejsciu dla pieszych ;)
                wiem, wiem, my to robimy w slusznej sprawie bo sprzeciwstawiamy sie systemowi
                ktory jest zly ;) a ta pani zrobila to bo moze nie wiem i to byl blad ;) NO
                OFFENCE, MSPANC
                pozdr, szczegolnie dla poszkodowanej
                • czajnik74 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 25.07.05, 16:54
                  krakers1 napisał:

                  > Napisal Czajnik ktory NIGDY w zyciu nie przejechal po przejsciu dla pieszych ;)
                  nie, krakersie - czajnik, który nigdy nie miał WYPADKU jeśli już przejeźdźał po
                  przejściu dla pieszych.

                  > wiem, wiem, my to robimy w slusznej sprawie bo sprzeciwstawiamy sie systemowi
                  > ktory jest zly ;) a ta pani zrobila to bo moze nie wiem i to byl blad ;) NO
                  > OFFENCE, MSPANC
                  > pozdr, szczegolnie dla poszkodowanej

                  drogi mój krakersie,
                  nie miałem zamiaru już dyskutować ale twój niezłomny post mnie `wezwał do tablicy`.
                  po 1 - rozróżnij dwie sprawy - imprezy typu alejkat czy spotkania naszej paczki.
                  nie muszę ci tłumaczyć czy jest alej. podobnie ma się sprawa z nami -
                  rowerzystami całorocznymi a nie sezonowymi. z nami - którzy jak ja - znamy wawę
                  nieźle a nawet ponad przeciętnie. to pozwala nam przemieszczać się po mieście
                  jak `samoloty odrzutowe`. nie zawsze ZGODNIE Z PRSEPISAMI. jednak nigdy,
                  powtrażam NIGDY do głowy by mi nie przyszło chlubić się tym że jak pisze
                  koleżanka - `chowam się za pieszych` gdy łamie przepisy czy wyzywa kierowcę
                  samochodu od głupich gdy wina jej jest ewidentna. świadczy to po prostu o
                  zerowej znajomości praw ale przede wszystkim OBOWIĄZKÓW jakie ma rowerzysta. że
                  nie jeździ się po chodnikach - jak to się utarło ostatnio w wawie - gdzie gdy
                  zwróci się takiej osobie uwagę - chamsko odpowiada `że może jechać se dalej po
                  chodniku...`

                  po 2. nigdy nie dawałem złego przykładu na forum publicznym - na masie. po
                  torowiskach czy chodnikach. zapamietaj sobie że sa dwa światy a może nawet 3:
                  biały, czarny i szary. i nikt nie jest, nie będzie bez winy z racji durnego
                  prawa. możesz odpowiedzieć akcjami nielagalnymi bo inaczej nic nie wskórasz.
                  więc nie myl pojęć - sam przecie wyznajesz zasadę - jak wzdłuż ulicy jest
                  ściezka to jaj jade po ulicy - mam gdzies je, więc nieustannie łamiesz prawo -
                  ale przecie się z tym nie obnoszisz, nieprawdaź?
                  więc tylko o to mi idzie - naszą głupote pomijajmy milczeniem a nie się jeszcze
                  tym chlubimy na forum publicznym jak koleżanka...
                  (no i krakers)
                  zrozumiałeś?
                  • armaq Re: wypadek rowerowo-samochodowy 26.07.05, 21:05
                    Czajnik Ciekawe co Ty być pisał jakby Twój sprzęt roz****ił samochód, ciekaw
                    jestem czy tak byś sie produkował o kodeksie... racja popełniła bład a czy Ty
                    nie widziałeś jak jeźdzą kierowcy?! więc co sie czepiasz...
                    PS.Dlatego ja mam w dupie ścierzki rowerowe (jeździ sie nimi dłużej ulicą) i
                    jazde po chodniku bo to nielegalne ;)
                    A na koniec dodam CHRZANIĆ SYSTEM !!!
                  • krakers1 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 26.07.05, 21:52
                    > więc tylko o to mi idzie - naszą głupote pomijajmy milczeniem a nie się jeszcze
                    > tym chlubimy na forum publicznym jak koleżanka...
                    > (no i krakers)

                    Z tymze ja nie uwazam mojego sposobu przemieszczania sie po miescie za glupi
                    tylko za praktyczny. A poza tym to sie ogolnie zgadzam, moj post byl taka mala
                    prowokacja ;)
                    pozdr
                    • czajnik74 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 27.07.05, 08:48
                      krakers1 napisał:
                      moj post byl taka mala
                      > prowokacja ;)

                      ha, któż nie ulega prowakcja? nie ma bata...
                      :)udała ci się:)
                      grabula
                  • roberttak Re: wypadek rowerowo-samochodowy 10.08.05, 16:00
                    a ty sie obnosisz z akcjami nielegalnymi i z tym ze tobie wolno lamac przepisy
                    bo jestes lepszy, a komus innemu nie mozna tak napisac, tez przejezdzam na
                    rowerze, ale jesli walnie mnie ktos jadacy grubo ponad 100 km /h to oprocz tego
                    ze nie przezyje bedzie to jego WINA mimo ze przepisy wcale tak nie mowia.
                    • czajnik74 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 11.08.05, 10:25
                      roberttak napisał:

                      > a ty sie obnosisz z akcjami nielegalnymi

                      ja się obnoszę? hahaha, czekam na przykłady, fakty, konkrety - są ?

                      i z tym ze tobie wolno lamac przepisy

                      mi wolno łamać przepisy? nigdy nic takie nie twierdziłem, nigdy nie promowałem
                      łamania przpisów. mylisz mnie z kimś innym, jeżu...

                      > bo jestes lepszy, a komus innemu nie mozna tak napisac,

                      tylko ja nigdy nie miałem wypadku ani kolizji gdy złamałem przepis - rozumiesz?
                      nigdy z własnej głupoty i taka jest różnica. jasne?
                    • roweroraffi Re: wypadek rowerowo-samochodowy 12.08.05, 15:27
                      roberttak napisał:

                      > bedzie to jego WINA mimo ze przepisy wcale tak nie mowia.

                      Skoro przepisy " wcale tak nie mowia", to wyjasnij nam - maluczkim - dlaczego
                      niby to bedzie jego wina? ;-) Czyżby w Legionowie zaczęto pilotażowo stosować
                      jakiś alternatywny PoRD, kiedy mnie nie było w Wawie?
                • roberttak Re: wypadek rowerowo-samochodowy 10.08.05, 15:57
                  zycze powodzenia w przeprowadzaniu rowerow przez jezdnie !!!!

                  > pozdr, szczegolnie dla poszkodowanej
                  przylaczam sie do tego

                  nie wiem skad w niektorych tyle agresji, pewnie za malo (nic) roweru.
                  --
                  JeżU
                  www.masalegionowo.prv.pl
      • gobelin10 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 22:12
        masz cudowne (moje ulubione) imie Kasiu !!!!!!!
        mam nadzieje, że rany się zagoją szybko.
        • kasiaszsz Re: wypadek rowerowo-samochodowy 23.07.05, 23:29
          Miło:) ran nie ma. tylko guz na głowie i noga trochę boli. a, i jeszcze śliczny
          krwiak na kolanie do kolekcji.

          Pozdrawiam:)
          • batory555 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 24.07.05, 00:16
            Co oznacza, że miałaś naprawdę sporo farta, a kobitka jednak hamowała :-)
            Ale chyba na najbliższą Masę wpadniesz? :-)
            • light_trance Re: wypadek rowerowo-samochodowy 24.07.05, 07:54
              Zeberka! No jak mogłaś przejechać panią w samochodzie!? :P
              Pokażesz mi się w najbliższym czasie, chce wiedzieć, że jesteś cała.
              • kasiaszsz Re: wypadek rowerowo-samochodowy 24.07.05, 09:17
                Nie Zeberka, tylko Kasia, którą na Grochów odprowadzasz czasami:)A na masę
                wpadnę. Na wyremontowanym rowerze oczywiście.
                • light_trance Re: wypadek rowerowo-samochodowy 26.07.05, 13:11
                  kasiaszsz napisała:

                  > Nie Zeberka, tylko Kasia, którą na Grochów odprowadzasz czasami:)A na masę
                  > wpadnę. Na wyremontowanym rowerze oczywiście.

                  My God! Wybacz, słońce mi przygrzało za mocno chyba i źle skojarzyłem... :]
                  Poprostu wypadek+rower+dziewczyna skojarzył mi się ze zdolną zeberką :]
                  Więc Ty mi się Kasiu pokażesz czy napewno nic Ci nie jest!
                  Do zobaczenia na masie!
                • roweroraffi Re: wypadek rowerowo-samochodowy 27.07.05, 11:01
                  kasiaszsz napisała:

                  > Nie Zeberka, tylko Kasia, którą na Grochów odprowadzasz czasami:)A na masę
                  > wpadnę. Na wyremontowanym rowerze oczywiście.

                  Tylko umowmy sie, ze nie po chodniku i nie po pasach bedziesz na Masie jechac :-
                  )
                  • kasiaszsz Re: wypadek rowerowo-samochodowy 27.07.05, 13:55
                    Oczywiście:) pasy tylko czasami mi się zdarzają (zreszta zapomnijmy już o tych
                    przejściach...), a na masę mogę elegancko ulicą dojechać
                    • roweroraffi Re: wypadek rowerowo-samochodowy 27.07.05, 21:07
                      kasiaszsz napisała:

                      > Oczywiście:) pasy tylko czasami mi się zdarzają (z reszta zapomnijmy już o
                      tych
                      > przejściach...), a na masę mogę elegancko ulicą dojechać


                      To ja w takim razie nie widzę powodu byś była niemile widziana na Masie.
                      Zwłaszcza, jeżeli będziesz upominała tych, co na Masie wybierają chodniki i
                      torowiska ;-)
      • rano1 Re: wypadek rowerowo-samochodowy 25.07.05, 11:12
        Nic dodać, nic ując - w stosunku do moich przedmówców (m.in. Czajnik, Batory).
        Policja wykazała się daleko idącą tolerancją. Jedna mogła karnie odpowiadać za
        przejazd rowerem po "zebrze", druga - jeśliby to dowiedziono - za nadmierną
        prędkość przed hamowaniem.
        Jak już przejeżdżasz przez pasy na rowerze to miej świadomość, że zgodnie z
        przepisami powinno się rower przeprowadzić. Jeśli już ktoś przejeżdża -
        powinien mieć świadomość, że w razie czego wina jest po stronie rowerzysty.

        Jednego tylko nie wiem - przykład "zebry" na jezdni, do której dochodzi ścieżka
        rowerowa (!). Pytanie do ZDM i Policji ?
        • roweroraffi Re: wypadek rowerowo-samochodowy 27.07.05, 11:04
          rano1 napisał:

          > Jednego tylko nie wiem - przykład "zebry" na jezdni, do której dochodzi
          ścieżka
          >
          > rowerowa (!). Pytanie do ZDM i Policji ?

          Zebra jest zebra i tam rower się prowadzi. Nie ważne, czy do tej zebry dochodzi
          ulica, ścieżka, chodnik, czy trawnik. Zebra to przejście dla pieszych.
          • roberttak Re: wypadek rowerowo-samochodowy 10.08.05, 16:04
            kolego a jak jest sciezka dochodzi, i jest zebra, ale mapeczka zielona ma
            ksztalt rowerq, no to to nie jest sciezka, i tez trzeba zejsc przeprowadzic
            rowerek ?
            --
            JeżU
            www.masalegionowo.prv.pl
            • roweroraffi Re: wypadek rowerowo-samochodowy 12.08.05, 15:30
              roberttak napisał:

              > kolego a jak jest sciezka dochodzi, i jest zebra

              Trzeba prowadzic tak samo jak na kazdej innej "zebrze" Kolego :-)

              > ale mapeczka zielona ma
              > ksztalt rowerq

              Ja tam mapeczek ani małpeczek na ścieżkach nie widywałem. Przestań lepiej pić ;-
              )

              > , no to to nie jest sciezka, i tez trzeba zejsc przeprowadzic
              > rowerek ?

              Brawo. W podobnych przypadkach polecam wnikliwe czytanie PoRD. Po pasach nawek
              oznaczonych małpeczkami, czy mapeczkami trzeba prowadzić niestety :-P
              • olecky praworzadne malpeczki 12.08.05, 15:48
                roweroraffi napisał:

                > Brawo. W podobnych przypadkach polecam wnikliwe czytanie PoRD. Po pasach nawek
                > oznaczonych małpeczkami, czy mapeczkami trzeba prowadzić niestety :-P

                zwracam jednakowoz uwage wojujacym milosnikom Prawa o Ruchu Drogowym, ze nie
                wolno przed tymi pasami sie zatrzymac. Albowiem zaprawde powiadam Wam, pojazdu
                swego rowerowego zatrzymywac nie mozecie w odleglosci mniejszej niz 10 m od
                przejscia dla pieszych. Przy czym na rowerowej sciezce zatrzymywac sie w ogole
                nie mozecie, a na chodniku tylko przy krawedzi jezdni.

                Powodzenia, niech prawo bedzie z Wami!

                pozdrawiam, olek

                PS. W podobnych przypadkach polecam wnikliwe czytanie PoRD.
                • roweroraffi Re: praworzadne malpeczki 20.08.05, 00:10
                  olecky napisał:

                  > roweroraffi napisał:
                  >
                  > > Brawo. W podobnych przypadkach polecam wnikliwe czytanie PoRD. Po pasach
                  > nawek
                  > > oznaczonych małpeczkami, czy mapeczkami trzeba prowadzić niestety :-P
                  >
                  > zwracam jednakowoz uwage wojujacym milosnikom Prawa o Ruchu Drogowym, ze nie
                  > wolno przed tymi pasami sie zatrzymac. Albowiem zaprawde powiadam Wam,
                  pojazdu
                  > swego rowerowego zatrzymywac nie mozecie w odleglosci mniejszej niz 10 m od
                  > przejscia dla pieszych. Przy czym na rowerowej sciezce zatrzymywac sie w
                  ogole
                  > nie mozecie, a na chodniku tylko przy krawedzi jezdni.
                  >
                  > Powodzenia, niech prawo bedzie z Wami!

                  ROTFL! Chciałbym by to tak interpretowano dosłownie w zyciu, bo bym do szkoły
                  jechał bez zatrzymania ;-)
      • gosforth Skad tyle agresji?! 25.07.05, 17:13
        Ludzie, opamietajcie sie.
        Biedna dziewczyna doznala szoku a banda cwaniakow pastwi sie nad nia.
        Tak, tak, nie miala racji (choc na zdrowy rozsadek - tamta pinda w samochodzie
        chciala ominac pieszych na przejsciu, jesli tak bylo jak pisze) ale chamowa to
        nie to co powinniscie uskuteczniac.
        • nascendi na temat ale inaczej 10.08.05, 10:03
          Witam,
          Takich wypadków i sytuacji "o włos od..." nie można skwitować reprymendą dla
          rowerzysty czy kierowcy. W równym, a może i większym stopniu na naganę
          zasługują urzędnicy.
          Stąd pismo w tej sprawie: www.zm.org.pl/?a=oznakowanie_przejazdow

          Bohaterce incydentu, choć lepiej aby się nie odbył, dziękuję za odważną relację
          i bodziec do opisania tego, co od dawna na to zasługiwało.


          • czajnik74 Re: na temat ale inaczej 10.08.05, 12:52
            nascendi napisał:

            > Witam,
            > Takich wypadków i sytuacji "o włos od..." nie można skwitować reprymendą dla
            > rowerzysty czy kierowcy. W równym, a może i większym stopniu na naganę
            > zasługują urzędnicy.

            a myślałem że tylko cykliści...

            > Stąd pismo w tej sprawie: www.zm.org.pl/?a=oznakowanie_przejazdow
            >
            > Bohaterce incydentu, choć lepiej aby się nie odbył, dziękuję za odważną
            relację
            >
            > i bodziec do opisania tego, co od dawna na to zasługiwało.
            >

            jo, takimi pismami napewno urzednicy niedobrzy wykleją nam przejścia dla
            rowerów...
            gratuluje samozaparcia w pisaniu, pytanie brzmi - ile to spraw można załatwić z
            ratuszem prosząc go a ile zwykła, dobrą zadymą?
            • roweroraffi Re: na temat ale inaczej 12.08.05, 15:32
              czajnik74 napisał:

              >pytanie brzmi - ile to spraw można załatwić z
              > ratuszem prosząc go a ile zwykła, dobrą zadymą?

              Ja bym zadał inne pytanie: Na ile nasz ratusz jest niereformowalny i ilu spraw
              nie da się z nim załatwić ani zadymą, ani pismami, czy napuszczaniem mediów?
              • gosforth Mimo wszystko dobry pomysl z tym pismem 19.08.05, 16:32
                Do wszystkich tych wnioskow ktore sa w pismie doszedlem po kilkugodzinnej
                jezdzie rowerem po miescie.
                Zatrwazajace jak nas olewaja ci z zdm'u (bo napisac 'miasto' to zbyt duzo - to
                zdm buduje drogi i oni maja bezposredni na to wplyw).

                Bierze sie to stad ze nie jezdza na rowerach; moze powinni w koncu pomyslec nad
                tym ze ten ktry zabiera sie za projektowanie drog i chodnikow OBOWIAZKOWO musi
                przynajmniej raz w tygodniu wsiasc na rower? Zaden to rewelacyjny pomysl; od
                wiekow stosowany w prywatnych przedsiebiorstwach - chcesz cos produkowac,
                poznaj dzialanie.
                • nascendi Pierwsza reakcja na pismo 12.09.05, 07:51
                  Witam,
                  Jako pierwszy do pisma odniósł się Inżynier Ruchu. Nie będę streszczał ani
                  komentował, ale zachęcam do wyrażania opinii.
                  Zainteresowani mogą zapoznać się ze skanami wrzuconymi do
                  www.zm.org.pl/tmp/ir_odp1.jpg 118k
                  www.zm.org.pl/tmp/ir_odp2.jpg 203k
                  www.zm.org.pl/tmp/ir_odp3.jpg 35k

                  Zobaczymy czy Biuro Drogownictwa się wypowie jako, bądź co bądź, organ
                  nadrzędny w tej dziedzinie.

                  • nascendi stan na październik 2005 03.11.05, 11:22
                    W kwestii oznakowań poziomych

                    Pojawiły się linie na przejeździe przez Broniewskiego / Perzyńskiego, ale tam
                    przejazd nie zachodził na przejście dla pieszych.

                    Nie pojawiły się i odmalowano po staremu zebry m.in. na rondzie Babka
                    (Okopowa), Podleśnej, Marymonckiej. (tam przejazdy zachodzą na przejście dla
                    pieszych i jego zwężenie oznacza zapewne przeprojektowanie org. ruchu)

                    Olecki z rady techn. ZDM nadał:
                    AB> Przy okazji poruszyłem kwestię
                    AB> nieczynnych sygnalizatorów rowerowych na skrzyżowaniu z Podleśną i
                    AB> dowiedziałem się, że tam nie ma żadnych sygnalizatorów. Krótko pisząc -
                    AB> wszystko w normie.
      • conservator Jeśli wjechałaś na przejście dla pieszych rowerem 12.08.05, 14:45
        i próbowałaś je pokonać poruszając się kilkakrotnie szybciej niż pieszy to
        gratuluję dobrego samopoczucia, najlepiej od razu napisz testament...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka