kasiaszsz
23.07.05, 14:10
Wczoraj na przejściu dla pieszych (niestety, nie dla rowerów) przed tunelem WZ
na starym mieście jakaś głupia blondynka w mazdzie ("nówka sztuka, przez rok
sprowadzana od dealera prosto z Japonii") dosłownie mnie przejechała. Wjechała
na mnie jak byłam na samym środku przejścia, nawet nie przycisnęła hamulca,
tylko się zatrzymała na mnie. Swiadkowie mówią, że ślicznie przez maskę
przekoziołkowałam:P. Moje przednie koło robi ósemkę, tylne jak zwykle
scentrowane, tylna przerzutka zprzyjaźniła się ze szprychami, linka od
przedniej urwana a ona sama tak średnio działa. Kobiecie tylko wgniotłam
zderzak i maskę. Ona przynajmniej mogła odjechać stamtąd o własnych siłach.
Zawsze pezjeżdżam przez przejścia dla pieszych i staram się to z jakimiś
pieszymi robić, tutaj niestety wyprzedziłam dwie kobiety, króre pewnie by
dostały tym samochodem.
Więc nie radzę tamtędy rowerem jeździć (a wszyscy tak robią), no chyba że w
otoczeniu pieszych. Jakby co zamortyzują uderzenie:P a tak w ogóle to ja chcę
więcej przejazdów dla rowerów!