Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kupowanie roweru w Polsce

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 10:53
    he he... nie będzie specjalnym odkryciem że dokonywanie takiego pow. 2000 pln
    jest niedorzecznością. Ja osobiście w Niemczech znalazłem szosówkę na shimano
    105 za 2999pln (ganz neu). Do tegoPatrząc na ceny w Polsce to nigdy bym go nie
    kupił bo tu ceny takowego zaczynają się od 4000. Rowerek jaest cały na 105 a
    nie tylko manetki, przerzutka i kaseta jak to zwykli czynić polscy
    dystrybutorzy. Rama może mniej znanego producenta, ale to jest nowa rama i ma
    dobre opnie. Tak wiec pożegnałem się już z polskimi sklepami, whelerami,
    giantami i tym podobnymi. Jesli rower na Sorze kosztuje 2600 to ja znajdę
    sobie rower tej klasy za 300-400Euro. A to ze nie bedzie miał napisu Giant na
    ramie to już mało istotne. Różnica w jakosci z pewnością nie usprawiedliwia
    takiej przepaści cenowej. Jesli widzę nowiutki rower renomowanej włoskiej
    firmy w klasie Ultegra za 1100Euro i Durace za 1400E to się pytam jak to
    możliwe ze w Polsce dłupia Merida czy Author na 105 kosztuje więcej ponad 5
    tysięcy? Smiech na sali. A serwis? To już inna sprawa. Wole kupić ten za 4000
    bez serwisu bo nawet jak coś się zepsuje to taniej wyjdzie samemu coś zrobić
    niż kupować meridę za 5 kawałków i wozić sie z rowerem po serwisach
    Obserwuj wątek
      • dr.rocco Re: kupowanie roweru w Polsce 29.07.05, 16:26
        No to oczywiste ze w polsce jest drogo , bo to drogi kraj i bogaci ludzie
        tu zyja :( nic nie poradzisz na frajerstwo :(
        • uruk-hai Re: kupowanie roweru w Polsce 29.07.05, 19:05
          tak jest stanowczo za drogo , więc i mój rumak zakupiony w ... Niemcach - jak
          tu się mówi :)
        • Gość: water60 Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.08.05, 22:08
          A ja se kurde rowera w anglii żem kupił. Koła ma po właściwej stronie i
          kierownice też - normalnie po lewej. Taki jakby nasz ten rower a ino 99 funty
          dałem za niego. He
        • Gość: zoyka Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.magma-net.pl 07.08.05, 15:28
          brawo!!!!!!!!!!! niech frajerzy (dystrybutorzy) zrobią coś z tym!!!!!!!!!!
      • Gość: destroyer Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 08:38
        a w czechach sie oplaca kupowac??
        a co do meridy i authora to sa jedne z tanszych firmowych rowerow w porownaniu
        do innych.
        • dr.rocco Re: kupowanie roweru w Polsce 30.07.05, 16:32
          Merida i Author nie sa tak dobre jak Giant czy Trek , wiec cena jest
          ciekawsza , no ale to cienizna.
          • Gość: pasqd Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 17:09
            A co wam się wszystkim ubzdurało że Giant to jakś dobra firma???
            • Gość: sd Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 18:13
              a zła? dobra. nawet bardzo dobra. tyle że są gianty i Gianty. jest shimano za
              200pln cały rower i Shimano gdzie za 200zł to kupisz może przednia przerzutkę. A
              kto mówi że shimano jest złe?
            • Gość: adi Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 82.160.22.* 06.08.05, 14:50
              tak sie składa że rowery meridy,gianta,treka,authora,moongosa itd to wszystko zabawki dla plepsu, to są tylko marki ram o czym nic nie świadczy, od jakosci roweru zalerzy takze osprzet na jakim jest złorzony! a te ich ramy wcale nie są dobre,wiem z własnego doświadczenia ,nawet rama GT mi pękła na którą była rzekomo dorzywotnia gwarancja, a prawdziwych rowerów to wy na oczy w życiu nie widzieliscie.
              • Gość: cykloza Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:55
                ho ho ... a ty to niby jakie niby widziałeś? na paliwo jądrowe?
              • sqwind Re: kupowanie roweru w Polsce 06.08.05, 17:58
                Drogi Adi-nie pisze się "w życiu",a "w rzyciu"-bądż konsekwentny ortograficznie!
                Co do rowerów-nie zgadzam się z Twoją opinią....
                • Gość: adi Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 82.160.22.* 06.08.05, 21:20
                  nigdzie nie napisałem "życie" przez rz , i oboje wiemy jak się pisze , a jeźeli uważacie że rower jest dobry, tylko dlatego że na ramie ma naklejke "giant" albo "trek" to żal mi was.
                  • Gość: zima0001 Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.05, 21:49
                    Tak jest taka naklejka Gary Fisher czy Cube to robienie ludziom wody z mozgu.
                    Marki Arrow lub Matrix sa rownie dobre a kilka razy tansze. Dlatego kupie
                    chrzesniakowi bike'a z supermarketu
                    • Gość: adi Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 82.160.22.* 07.08.05, 11:03
                      rower np: kony za 1200zł niczym sie nie różni od tych z tesco za 500 zł.
                  • Gość: ida Adi .. 'rzyć' to du**. :) IP: *.21.pl / *.21.pl 07.08.05, 11:57
                    .
                  • Gość: maro-kolarz Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.idea.pl 07.08.05, 20:30
                    napisałeś biedny Adiku przez "rz" "dorzywotnia" gwarancja,czyli tak samo jakbyś
                    napisał "w rzyciu", a Twoja inteligencja jest równa ortografii. A na rowerach
                    może się znać nie ten, co kupi i szpanuje, ale ten, który potrafi złożyć
                    dowolny rower od pojedynczej szprychy i kulki w łożysku. Chociaż jak jest dobry
                    i ma kasę, to nie musi tego robić.
                    • Gość: adi Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 82.160.22.* 07.08.05, 21:40
                      tak sie składa że sam złorzyłem juz 3 rowery, jeden do dirt&street i dwa do xc. od początku od końca sam
              • Gość: pajdosss Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.chello.pl 07.08.05, 12:07
                Nie uważam że Giant jest dobrym rowerem , sa rowery wytrzymałe lub nie i do
                takich zaliczam Gianta
                zreszta niech sobie każdy jeździ na czym chce grunt by był z tego zadowolony,
                Ja jeżdzę Marinem i jestem z niego zadowolnony
              • Gość: jo Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.nawojowa.sdi.tpnet.pl 07.08.05, 20:41
                tak sie składa że na rowerze meridy pani Gunn-Rita Dahle zwyciężyła zeszłoroczną
                olimpiadę w atenach. Był to model "carbon athens gold" za jedyne 14,999 PLN
            • Gość: sputoszczak dobra firma to CUBE, GaryFisher, SPECIALIZED, KONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:37
              a nie jakiśGIANT, Gianty to rowery tak zwane masówki :) tanie itakei sobei
              głonei sprzedawane w DECATHLONACH i inny syfonach :-P
              • Gość: adi Re: dobra firma to CUBE, GaryFisher, SPECIALIZED, IP: 82.160.22.* 07.08.05, 13:08
                ile razy mam wam tłumaczyc że giant,kona,meria i inne ścierwa to tylko marka ramy !! jeśli chodzi o dobre ramy np: gianta to tak ale modele tylko najwyźsze NRS, najwyźsze modele sztywnych ram do xc, kona to raczej kikapu itd. oczywiście typowo polskie myślenie "mam porządny rower bo pisze na nim merida"
                • Gość: dodo A widzieliście to? Z markami ramy też różnie bywa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:04
                  Krzyś napisał(a):
                  > zobacz stronę www.kinesis.com.tw/
                  > To jeden z większych producentów. Produkuje dla:
                  > Kellys, Diamondback, Felt, GT, Schwinn, Haro, Ironhorse, Jamis,
                  > K2,
                  > Raleigh, Trek, Santa Cruz, Decathlon, Commencal, Stevens,
                  > Storck, Sunn, Kona, Bianchi, Corratec, Specialized itd (ramy,
                  > widelce i wszelką galanterię z alu i karbonu).

                  plus widelce sztywne dla cannondale p-bone, kiedy jeszcze takowe były do nich
                  wsadzane ;P

                  forum.trojmiasto.pl/read.php?f=9&i=5489&t=5489
              • Gość: Jack Re: dobra firma to CUBE, GaryFisher, SPECIALIZED, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 18:04
                Zapomniałeś o takich firmach jak np: scott, cannondale, ridley. Ja mam Scotta
                scale 60 (na scale 10 jeździ polska kadra olimpijska kobiet) który w Polsce jest
                tańszy niż np w niemczech (oczywiście zarobki u nas inne:()
                • Gość: adi Re: dobra firma to CUBE, GaryFisher, SPECIALIZED, IP: 82.160.22.* 07.08.05, 19:10
                  no właśnie scott z seri "scale" jest juz konkretnym sprzętem, ale jeźdli ktos mówi że ma dobry rower bo pisze na nim scott to świadczy tylko o tym jak bardzo sie nei zna, a jak widac tutaj takich nie brakuje
                  • Gość: Jack Re: dobra firma to CUBE, GaryFisher, SPECIALIZED, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 20:14
                    Nie twierdze że rowery scott są dobre bo pisze na nich scott. Twierdze poprostu
                    że są dobre! Dlaczego? Wystarczy dobrze porównać konfiguracje sprzętową scottów
                    z konkurencją w podobnym przedziale cenowym. Scott Yecora na osprzęcie
                    Deore/Alivio jest tańszy o ponad 200 zl od np Trek 4500 i Meridy Matts Sport 300
                    które sa w nieco gorszej konfiguracji osprzętowej (merida jest cała na Alivio:>
                    ). Z kolei wspomniany przeze mnie wcześniej Scale 60 w cenie okolo 3400 jest na
                    dużo lepszym osprzęcie niż np Trek 6500 ktory kosztuje ponad 4000.
                    www.trekbikes.com/bikes/2005/mountain/6500.jsp Do tego Scott daje 5
                    letnią gwarancje na rame (konkurencja naogół ogranicza sie do 2, 3 lat), no i co
                    może nie jest najważniejsze, ale dla wielu ma znaczenie Scotty wizualnie
                    prezentują się dużo lepiej niż masowe Gianty czy Treki. Jeżeli ktoś sie ze mna
                    nie zgadza to prosze o merytoryczne uwagi a nie populistyczne hasełka.
                    • Gość: sputoszczak 5 lat gwarancji na rame to prestiż??? buhahahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 21:07
                      buhahaha 5 lat gwarancji na rame i to ma byc prestiż ??? żarty, GaryFisher TO
                      JEST MARKA !!! TO SĄROWERY!!! gwarancja na rame,,,, WIECZYSTA !!!

                      a to że SCOTT jest tańszy od Treka a ma deczko lepszy odprzęt,,,, heh,
                      czlowieku w rowerze najważniejsza jest RAMA a nie osprzęt !!! różne rodzaje
                      aluminium, róza geometria rózne cieniowanie aluminum, człowieku,,, SCOTT to
                      dobra firma, ale masówka, tak samo jak GIANT czy KELLYS, rowery markowe i
                      najlepsze to GARYFISHER (twórca roweru górskiego!!!) KONA, CUBE, SPECIALIZED i
                      kilka innych, ale nie wrzucaj mi że SCOTT to marka bo daje 5 lat gwarancji na
                      rame,, bo 5 lat kolego to nei prestiż :-p prestiż, jakość i renoma to gwarancja
                      wieczysta, czyli,,,,, GARYFISHER !!! GF RULES !!!
                      • Gość: Jack Re: 5 lat gwarancji na rame to prestiż??? buhahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 21:35
                        Masówka to Gianty a nie Scotty. A po co są te cieniowania? Wydaje mi się że
                        chodzi o wagę roweru :>. Scotty także w tym parametrze są w ścisłej czołówce.
                        Wiem że gary fisher to bardzo dobra marka ale trzeba mówić o konkretnych
                        modelach. Wybierając pomiędzy będącymi w podobnych cenach Scottem scale 30 GF
                        Zigguratem bez wachania biorę Scotta (rama Carbon a GF aluminium:> ).
                        • Gość: adi Re: 5 lat gwarancji na rame to prestiż??? buhahah IP: 82.160.22.* 07.08.05, 21:45
                          tak sie składa że jak masz wieczystą gwarancje na amerykańską rame to tam samo jak bys wogule nie miał gwarancji, ja juz miałem dwie ramy GT, AGGRESSOR 3.0 i AVALANCH 3.0 jak aggressor mi pękł to nawet patrzec nei chcieli tylko powedzieli że to nic ich wina i że rama byłą kupiona u innego importera a nie u nich , a teraz mam ACCENTA M001 i mam na nią 3 lata prawdziwej gwarancji , a ten accent jest bez porównania lepszy od gt, zaczynajaod spawów do konstrukcji i geometri ramy, jak na gt szybko zjeźdzłem pod ostych zakrętach to tył ramy tak pracował że nie raz az opone dotykało ,accent jest tak sztywny że nawet naciskaja nogą na korbe ciężko jest ja chociaz troche odkształcic
          • Gość: ja Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.icpnet.pl 07.08.05, 22:13
            ????
            author jest gorszy?
            jeżdżę duuuuużo i kłopotów nie mam. co prawda ja go składałem i jest na xtr/xt
            ale to nie ma znaczenia jeżeli chodzi o ramę. jest świetna no a co ważne była
            tania w zakupie;)
            pzdr
      • mmmal Re: kupowanie roweru w Polsce 30.07.05, 10:08
        Wczoraj jeszcze tuż przez zakupem rowerka nowego porównywałam ceny polskie i
        niemieckie, no ale kilka stówek różnicy na korzyść polskich mi wyszło. Tak więc
        zakup w kraju ojczystym nastąpił, urokiem swym niewątpliwym zadziaławszy rabat
        10% utargowałam, rowerek cud mniut do mej stajni trafił :)
        • Gość: sdsss Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 11:34
          ale ty chyba piszesz o MTB, a tu bardziej o szosę chodzi
          • uruk-hai Re: kupowanie roweru w Polsce 30.07.05, 12:03
            ja też napisałem o MTB - w Niemczech było taniej - niemniej to było dawno temu
            i nie wiem czy w tej chwili różnica jest tak duża by opłacało się o tym
            poważnie myśleć

            przywożenie z Czech rowerów jeszcze kilka lat temu było bardzo opłacalne -
            podobnie jak - alco :) - teraz będąc w Ustroniu nawet nie chciało mi się
            pojechać na drugą stronę góry po piwko etc., bo te parę groszy to naprawdę za
            mała motywacja
            • dr.rocco Re: kupowanie roweru w Polsce 30.07.05, 16:35
              Szosowe rowery wiecej kosztuja od MTB , zwlaszcza jak sprzet jest drogi to
              oplaca sie kupic np. w niemczech , im wiecej jest wart sprzet , im wieksza
              jego cena , tym bardziej sie oplaca jechac za granice , ja juz w kraju
              kombinowalem, po znajomosciach kupowalem jeden rower na czesci by tylko
              taniej na tym wyjsc , zwlaszcza jak sprzet kosztowal kilkanascie tysiecy.
      • spector1 Re: kupowanie roweru w Polsce 31.07.05, 14:17
        Nowy rower z najwyzszej polki- szosowy colnago C50:
        Allegro - 25000 PLN
        eBay USA $6400 (21500 PLN)
        Podobnie jest z MTB.

        Rower,ktory ma przebieg kilkaset km mozna kupic o 3-5 tys PLN taniej.
        Czesto jest mozliwosc osobistego sprawdzenia stanu roweru.
        Jednym slowem o kilkadziesiat% taniej od rowerow dostepnych w Polsce.
        W Niemczech w porownaniu do ebay USA okazji zadnych nie ma.

        Spector
        • Gość: cykloza Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 16:03
          no tak, tyle tylko ze sprowadzenie roweru z USA to nie jest już taka prosta
          sprawa jak zza Odry. Shipping w USA jest stosunkowo drogi niestety, ale uważam
          że Ameryka jeśli chodzi o szosówki , ich wybór i ceny na głowę bije noestety
          europę. Uff ... to się porobiło. Kraj w którym kolarstwo jest tym co w Polsce
          krykiet ma mistrza TDF, najlepsze firmy rowerowe i najlepszych kolarzy.
          Ceny szosówek są wyższe niz MTB bo niech ktoś pojeździ MTB 40 -50 km i zobaczy
          co z niego będzie. Szosówka dobrze traktowana jest praktycznie nie do
          zajeżdzenia. Nie ma co porównywać Sory, Xenona do Acery czy Alivio bo to nie ma
          sensu jak to niektórzy robią. To zupełnie inna pólka i dlatego drogo, ale w
          Polsce za drogo
          • uruk-hai Re: kupowanie roweru w Polsce 31.07.05, 20:05
            z częściami to prawda, ciągle mam dwie szosówki między innymi "Jaguara" 1968
            roku a także z lat siedemdziesiądych d'Rosa z pięknie odbitą "pieczęcią"
            Columbus, na Shimano 105, a Jaguar na osprzęcie Camapagnolo: manetki, korby,
            piasty, przerzutki, pedały i zabytkowa przednia przerzutka (nadal trzymają
            chromy) ma taki luz jak alivio fabrycznie :)
          • spector1 Re: kupowanie roweru w Polsce 01.08.05, 14:18
            Gość portalu: cykloza napisał(a):

            > no tak, tyle tylko ze sprowadzenie roweru z USA to nie jest już taka prosta
            > sprawa jak zza Odry. Shipping w USA jest stosunkowo drogi niestety, ale uważam
            > że Ameryka jeśli chodzi o szosówki , ich wybór i ceny na głowę bije noestety
            > europę. Uff ... to się porobiło. Kraj w którym kolarstwo jest tym co w Polsce
            > krykiet ma mistrza TDF, najlepsze firmy rowerowe i najlepszych kolarzy.
            > Ceny szosówek są wyższe niz MTB bo niech ktoś pojeździ MTB 40 -50 km i zobaczy
            > co z niego będzie. Szosówka dobrze traktowana jest praktycznie nie do
            > zajeżdzenia. Nie ma co porównywać Sory, Xenona do Acery czy Alivio bo to nie
            > ma sensu jak to niektórzy robią. To zupełnie inna pólka i dlatego drogo, ale w
            > Polsce za drogo

            Do USA jezdzi sporo Polakow.
            Zabranie roweru do Polski LOT-em jako wiekszy bagaz nic nie kosztuje.
            Poniewaz pudlo z rowerem ma limit 32kg, dlatego mozna do niego wlozyc dodatkowy
            osprzet itd.Oczywiscie pudlo z rowerem jest w ramach limitu 2 walizek,
            czyli mozemy zabrac walizke i pudlo.
            Zakup przez internet i wysylka do adresata jest juz bardziej skomplikowana
            z uwagi na dodatkowe koszty.
            Nawet przesylka do Kanady, z ktora USA ma tzw free trade czesto jest oclona
            i opodatkowana szczegolnie jesli jest to rower produkcji innej niz
            amerykanskiej.
            Jezeli rower przesyla do Kanady prywatna osoba i przesylce poda,ze jest to
            prezent to nie ma zadnych oplat.
            Podobnie jezeli rower przesyla sie jako czesci rowerowe.
            Przegladajac strony internetowe wynika,ze cla sa rozne i wynikaja czesto z
            widzimisie danego urzednika kanadyjskiego.
            Sklepy internetowe nie chca czesto isc na deklaracje wygodne dla kupujacego.
            Uzywane rowery np. 2 letnie sa z reguly w idealnym stanie, jak nowe.
            Szkoda,ze zamiast zlomu F16 nie sprowadzono do Polski 100tys uzywanych 2 letnich
            rowerow z najwyzszej polki.
            Spector
            • aniapakero Re: kupowanie roweru w Polsce 01.08.05, 15:42
              Z tym cłem to są naprawde problemy. Chcce właśnie zakupić deske wakeboardową.
              najtaniej jest oczywiście w USA gdzie ten sport jest rozpowszechniony
              najbardziej ale płacenie horendalnych opłat celnych jest po prostu
              nieopłacalne. A ponieważ nie posiadam w USA zadej cioci itd. musze deske kupić
              w Niemczech.
          • Gość: Zorro Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.hsd1.fl.comcast.net 01.08.05, 23:28
            No tak nie jest zle z kolarstwem w USA. Mieszkam w Miami, jezdze prawie
            codziennie minimum 50km. O 6 rano zawsze mozna znalezc pare pelotonow a na
            weekendy to jest prawdziwy tlok na bardziej popularnych trasach. Przez ostatnie
            2 ,3 latach doslownie 100% kolarstwo poszlo w gore. Ja mam TREK 5200 carbon,
            Ultegra,i wymienilem kola na Mavic Ksyrium SL. Po rok i 15000 km bestja jest
            nadal jak nowa tylko gumy, lancuch i tylne tryby wymienilem pare razy.
            Z przerazeniem czytam o cenach w Polsce. Ja zaplacilem z kolami $3000 (
            9000PL). Dollar jest slaby i Amerykanskie rowery sa stosunkowo bardzo tanie.
            Za Colnago trzeba przeplacic solidnie. Sa doskonale Hiszpanskie Orbea w takiej
            samej cenie Jak Treki lub Specialized. Mam paru znajomych i sobie bardzo chwala.
            • Gość: cykloza Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 07:25
              No to tylko pogratulaować rowerka, choć dla amatora to to trochę za mocny
              sprzęt. No ale jeśłi kogoś stać to jak najbardziej. ja kupie coś tańszego na
              105. Chciałbym campy veloce przynajmniej ale przekracza to mój budżet niestety.
              W Stanach jest kupa renomowanych firm produkujących niesamowite rowery za
              przystępne ceny. WYjatkiem jest Trek który jest chyba po Colnago najdroższym
              rowerem produkowanym w "masowych " firmach. Kolarstwo jest w Stanach modne, ale
              nie jest tam modne to co w uropie, czyli klasyczne wyścigi kolarskie. Istnieje
              tylko TDF i na tym właściwie się kończy. Amerykanie wymyślają nowe dyscypliny
              typu maratony. Mnie się tam to nie za bardzo podoba, ale jak ktoś lubi to proszę
              bardzo.
              Specialized, Lemond i parę innych robi świetne rowery o których Europejczycy
              mogą pomarzyć niestety. Włosi zatopili się w pstrokatym bezguściu i własnych
              rozwiazaniach któe nie do końca się sprawdzają. W Stanach robi się dobre, proste
              i mcne rowery. Lemond robi świetne klasyki. A w Polsce... to mizeria. Tu
              właściwie nie ma rynku na takie rowery. Szosówkami się nie jeździ bo nie wiedzeć
              czemu wszyscy po szosie jadą góralami. I nie mozna tego tłumaczyc tylko stanem dróg
              • Gość: SiTY Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:25
                A wie ktoś czy opłaca się kupowac rower w UK? Jadę tam we wrześniu i
                zastanawiam się czy ciągnąć stąd czy kupić na miejscu - zaznaczam, że chodzi mi
                o szosówki, nie MTB.
                • Gość: cykloza Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:18
                  w anglii jest drogo. taniej w niemczech - chyba najtaniej w Europie, no może we
                  włozech jeszcze tanio ale tam teraz dominuje raczej kolarska tandeta. Markowe
                  włoskie rowery są bardzo drogie. najlepiej jechać do niemiec i pochodzić po
                  marketach ale tylko rowerowych (np BOC). Niemcy oferują rowery z dobrym ospretem
                  i solidną resztą na standardowej ramie. Wszystko właściwie co nie jest jakąś
                  hiperokazją jest solidnym sprzętem. Po prostu rynek szosówek jest trudny i nie
                  ma miejsca na wpadki . Niemcy są rozpieszczonymi klientami i największym
                  "przestępstwem " jest źle działający serwis gwarancyjny. Jak widze co oni
                  uważaja za słaby sprzęt to oczy mi wychodzą ze zdumienia. W Niemczech zdarza sie
                  ze szosówka jest tańsza o kilkaset euro tylko dlatego ze Campy veloce jest ze
                  starszej wersji. A przecież to dalej swietny sprzęt.
                  Za to w Polsce jak najbardziej sprzedaje sie lipę. ja kupię sobie szosówkę na
                  105 z korbami i suportem truvativa (polecam tę markę bo robi świetne rzeczy) .
                  Martwią mnie tylko koła ale ja nie jestem wyczynowcem a coś niecoś o szosówkach
                  wiem więc z naprawą nie będzie problemu.
                  • mmmal Pytanie do Cyklozy :) 05.08.05, 12:32
                    Cześć, widzę, że tu skromna a w wiedzę zaopatrzona osoba się pojawiła :)
                    Mam takie pytanie w sprawie szosówek, piszesz, że co nieco wiesz, ja zaś nic,
                    poza tym, że to kolejny planowany zakup (jak już z gipsu wyjdę i dziurę w
                    budżecie załatam;))
                    Czy dla początkującej szosiarki Lemond Etape T jest odpowiedni?
                    www.skiteam.pl/?off=lato&open=oferta&kateg=1&podkategoria=&producent=Lemond&id_produktu=113
                    Straszliwie mi się ten rowerek spodobał, choć oczywiście nie tym powinnam się
                    przy roweru wyborze kierować. Jaka jest różnica między kobiecymi a męskimi
                    szosówkami? Czy mogę jeździć na męskiej?
                    Qrcze, zadaję durne pytania, muszę się szosowo douczyć ;) Proszę, powiedz, na
                    co zwracać uwagę.
                    Dzięki i pozdrawiam :)
                    • Gość: cykloza Re: Pytanie do Cyklozy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 17:00
                      Widzisz, Lemond produkuje piękne i świetne rowery, ale ja w takim przypadku ,
                      mimo że sam chciałbym mieć taki rower to wolałbym kupić sobie rame Lemonda i do
                      tego sam coś znaleźć. To doskonałe , klasyczne ramy. Siła Lemonda polega na tym
                      że nie dał się wciagnać w supermasowa produkcję typu Kellys, Giant czy Trek. To
                      są raczej ekskluzywne klasyczne szosówki dla wymagajacych amatorów kolarstwa.
                      Jak patrzę co wyprawia Giant w najtańszych rowerach to płakać się chce. Ponoć
                      suporty nie wytrzymują jazdy przecietnego juniora a koła trzeba centrować co
                      kilkaset km. Trek z kolei jest koszmarnie drogi. Tak jak napisałem - poszukaj
                      ramy Lemonda, Gitane czy też Colnago, osprzęt klasy sora to zostaw ludziom
                      którzy nie mają na co wydawać pieniedzy. Do tej ramy znajdź napęd Campagnlo
                      Mirage (w sam raz dla początkującego), jakiś suport dobry i korby. Do tego
                      reszta (kierownic i mostek koła dobre) i masz rower na lata w podobnej cenie. Na
                      Sorze daleko się nie zajedzie choć są tacy którzy są zadowoleni.
                      Ten Lemond który wybrałas w moim przekonaniu jest za drogi. Ale jest drogi bo to
                      Lemond - i tak można w kólko. Co do kobiecych szosówek to raczej nie ma róznic -
                      rame dobiera sie tak samo. Jak? Musisz znać geometrię każdej ramy i swoje
                      gabaryty. Ramy slope dobiera się odejmując w zależności od producenta 10-12 cm
                      od tego co ci wyszło przy klasycznej. Siodełko to chyba nie rózni sie od mtb -
                      panie mają własne jakieś. Może być każde byle wygodne. A na co zwracać uwagę
                      przy zakupie szosówki? Na wszystko - temat rzeka więc jeśli będziesz miała
                      pytania konkretne to napisz tutaj. Generalnie to rama z wiadomych wzgledów nie
                      mui spełniać aż takich wymogów wytrzymalosciowych co MTB bo nigdzie sie przecież
                      tym nie skacze po lesie. Nie mozna jenak przesadzać i kupować roweru na ramie
                      superllekkiej a wyprodukowanej w jakiejś dziadowskiej firmie - przędzej czy
                      później pęknie. Nie polecam kupowania przechodzonych ram od zawodników - to
                      niebezpieczny złom tak naprawdę bo oni naprawdę mają dużo w nogach i taka rama
                      może znieść jeszcze twoje nogi ale jak długo tego nie wie nikt - prawdopodobnie
                      niedługo. ja wolałbym klasyczną ramę taką jak ten Lemond - tyle że z CroMo bo i
                      tak na zawody się nie wybieram więc po co mi superllekka rama? W dodatku po co
                      lekki sprzęt jak połowa z nas ma nadwage? Niestety większosć ram to alu i
                      wybierać nie ma w czym
                      Koła to niestety bolaczka szosówek. Standardowe w sprzedawanych rowerach to
                      najczęściej słabizna. A koła w szosówkach (kupować dętkowe bo szytki dla amatora
                      to tylko kłopot) są zawsze delikatne - drogi wiadomo jakie. Polecałbym 32
                      szprychy. Jak 16 szprych to tylko najlepsze czyli najdroższe. 20 z przodu i 24 z
                      tyłu to dziś n zachodzie standard właściwie ale jak na tym będzie się jechało w
                      Polsce to się wkrótce dowiem. I kupować takie do których dostaniemy później
                      szprychy. he he ... tutaj można spotkac się później z niemiłą niespodzianką.
                      Osprzęt to sławna wojna Campagnolo - Shimano. Kwestia gustu i pieniędzy. Dla
                      przecietnego śmiertellnika wyznacznikiem jakosci za rozsadna cenę będą
                      odpowiednio Veloce i Shimano 105. Wyżej to już tylko pasjonaci i fachowi
                      sciganci. Niższe grupy są dla ludzi którzy mało jeżdża. Może niższe grupy Campa
                      (Xenon, Mirage)są bardziej wytrzymałe ale to nie to samo co Veloce. Sora i
                      Tiagra to sprzęt do jazdy jak najbardziej ale tu juz mozemy liczyć sie z
                      awariami i przyspieszonym zużyciem sprzętu. Nie ma żadnej włsciwie
                      kompatybilności miedzy grupami campy - Shimano więc jak się już decydujemy to na
                      jedno (mozna kombinowac z kasetami ale to pracochłonne). A gdzie to wszystko
                      kupić? Najlepiej w Niemczech jak masz możliwosć. Zaraz będą przeceny i
                      wyprzedaże - czas zrobić miejsce na narty przeciez
                      No to tyle z generaliów - jak coś jeszcze to pisz
              • sqwind Re: kupowanie roweru w Polsce 06.08.05, 18:12
                Co do jazdy góralami-popieram-dojeżdżam codziennie do pracy,po tzw.asfalcie,czy
                chodniku nie wyobrażam sobie jazdy normalną szosówka,tym bardziej,że szeroka
                opona w jakimś stopniu chroni moją prostatę i anus(hemoroidy).Szosówka jest
                jakoś dziwnie twarda,szybkość mnie nie podnieca,a perspektywa jazdy weekendowej
                tylko po asfalcie mnie przeraża-ja osobiście kocham ścieżki leśne,trasy
                szutrowe,normalne polne miedze,a tu z szosówką to tylko na plecach.Góral jest
                niestety uniwersalny,prawda,że troszkę wolniejszy,ale nie tylko o szybkość
                chodzi.
                • Gość: cykloza Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 18:47
                  mówiac o góralu masz na myśli treka chyba? Mam mnóstwo znajomych którzy po
                  prostu nie mogą jeździć na góralu - geometria niestety nie sprzyja zdrowiu -
                  Crossy i Treki jak najbardziej
                  • Gość: zima0001 Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.05, 22:01
                    Mam skromne pytanie - co jest nie tak z geometria ramy w goralu i jak sie moze
                    to odbic na zdrowiu?
                    • Gość: Jack Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 22:01
                      W MTB odległość sztycy od mostka jest wieksza niż w crossach lun trekingowych
                      bikach, ponadto siodełko w MTB, biorąc pod uwage że masz dobrze dopasowaną rame
                      do swojego wzrostu, znajduje sie powyżej kierownicy. To nie służy tym
                      użytkownikom co mają problemy z kręgosłupem.
        • Gość: Daniel Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 12.40.117.* 04.08.05, 18:42
          przywozenie rowerow ze stanow do Polski wcale nie jest takie drogie :)
          tak sie sklada ze zajmuje sie tym i wysylam rowery ze Stanow do Polski wiec jak
          ktos bedzie zainteresowany to prosze o kontakt bike@rcn.com
      • ponponka1 w Norwegii jest Tax Free 02.08.05, 20:52
        Ja kupilam w Norwegii bo tam bylam i tam go potrzebowalam. Wiozac cudenko do
        Polski nie omieszkalam skorzystac ze zwrotu podatku :) W zamian zostawilam
        starego S(z)cotta - szkoda, ze podarowani nie docenili jego jakosci :(

        Ponponkai iKONkA
      • Gość: paweł Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 80.68.236.* 05.08.05, 15:59
        zawsze są jeszcze używane rowerki, ceny są o wiele przystępniejsze niż np. 2000
        zł :) ja tam polecam holendry, to są dopiero rowerki z klasą.

        wrzucam linka, www.RoweryHolenderskie.abc.pl

      • Gość: miffi Re: kupowanie roweru w Polsce - po co tak drogo ? IP: *.net-serwis.pl 06.08.05, 18:07
        Deblo, ja sobie kupiłam za chyba niecałe 300 zł rower tzw miejski., i to 4 lata
        temu. Jeżdzę na nim średnio 5 m-cy w roku. Mam światła ekologiczne na dynamo,
        szerokie siodełko z amortyzatorem, hamulec w pedałach (o pardą, jeśli to czyta
        jakiś gey) i koszyk na zakupy, Jeżdzę codziennie, serwis nic mnie nie kosztuje.
        Moja kumpelka ma jakiś drogi rower z wąskim siodełkiem, który wrzyna się w
        tyłek, a co roku wydaje fortunę na serwis i nie moze go nigdzie zostawić.
        Snobizm na rower ? To beznadziejne
        • Gość: kolarz Re: kupowanie roweru w Polsce - po co tak drogo ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 19:30
          Z tych naukowych i madrych postow wynika ze niestety i drogie rowery tez sie
          psuja.Ja mam piekna szosowke Gitane ale kupiona za 100zl i tez super smiga.
      • Gość: xxx JAKI SOBIE KUPIC ROWER? w cenie do 1500ZL? IP: *.crowley.pl 06.08.05, 21:06
        Doradzcie mie prosze jaki sobie kupic rower dla tzw "niedzielnych turystow"
        ale zeby byl niezawodny i mozna sie nim bylo wybrac w dluga trase?
        Co powinien miec itp.
        Tak w cenie do 1500zl.
        Z gory dziekuje.
        • Gość: xyz Re: JAKI SOBIE KUPIC ROWER? w cenie do 1500ZL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 21:42
          Polecam Unibike - www.unibike.pl - coś sobie na pewno tam wybierzesz,
          stosunkowo niedrogie a dobre
        • buuuba Re: JAKI SOBIE KUPIC ROWER? w cenie do 1500ZL? 06.08.05, 22:24
          Rok temu rozważałem ten problem. Rower miał służyć wekendowym wypadom z dziećmi,
          krótkim wycieczkom, dojazdom do pracy przez las. Rowery radzą sobie świetnie w
          różnym terenie, jeździliśmy też zimą (przeprowadziliśmy się do Szwecji- ścieżki
          rowerowe są tu nieźle przygotowane). Właśnie wróciliśmy z norweskich Lofotów i
          tam też rowerki spisały się znakomicie!
          www.zasada-rowery.pl/oferta
          • Gość: xxx UNIBIKE CZY ZASADA-ROWERY? CO LEPSZE IP: *.crowley.pl 07.08.05, 00:01
            Bardzo dziekuje za podpowiedzi.
            A co lepsze:
            Unibike --Expedition GTS--
            www.unibike.pl/?4&
            czy moze:
            Zasada-Rowery --Syter--
            www.zasada-rowery.pl/oferta.php?men=3
        • Gość: Jack Re: JAKI SOBIE KUPIC ROWER? w cenie do 1500ZL? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 18:18
          jeżeli jesteś "niedzielnym turystom" to odradzam klasycznego MTB. Lepiej kup
          jakiegoś crossa. Tzw. crossy to rowerki zarówno na asfalt jak i na teren
          nieutwardzony, można nimi pojeździć po górkach a na asfalcie zachowują się
          lepiej niż górale ( cieńsze opony, wygodniejsza rama, większe koła 28"). Do 1500
          ciężko coś fajnego znaleść, ja bym polecał scotta sportstera P4
          www.bikeworld.pl/katalog/?ppg=rowery_dane&id=268 w cenie 1925.
          Ewentualnie tańszą P5 www.bikeworld.pl/katalog/?ppg=rowery_dane&id=269
          cena 1425. Jeżeli jednak kupujesz górala to polecam Scotta Montane w cenie 1887
          www.bikeworld.pl/katalog/?ppg=rowery_dane&id=307. Rowerek ten to taki
          pół-góral, ma wygodniejszą rame niż wyczynowe górale. SCOTT RULES :D
      • Gość: -prawda Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.promax.media.pl 06.08.05, 23:13
        popieram kupowanie kupowanie rowerów szosowych w Niemczech ja swoj tam kupilem,
        cały na campagnolo chorus, kola campagnolo zonda, ok 8kg. I do tego zgadzam sie
        ze kupno Meridy Gianta to bezsens - platik, cerata, kicz. To zabawki z
        wypracowanym przez specjalistów a nie kolarzy logo!!!!! Nie warto przeplacac za
        logo. A co do zakupow w niemczech kontakt po niemiecku badz po angieslku bez
        problemu, mila obsluga, a przesylka od 25 do 55 Euro, ladnie zapakowane. Zatem
        szosowki z Niemiec
        • Gość: Tree Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.UNI-MUENSTER.DE 07.08.05, 06:51
          Kto chce dobry rower kupic to tylko Gazelle.

          www.gazelle.de/www2/de/home_de.php
      • Gość: zgred Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 10:27
        A ja mam starego Jaguara i nie narzekam - więcej, nie zamieniłbym go za jakieś
        "nowoczesne badziewie" :)))))))))))))
        • Gość: dusty Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:27
          a jeśli chodzi o MTB to ja mam zwyklą DELTE Clasic fiirmy arkus i rower dobry
          rama w sam raz 17 przy moim wzroscie 184 zm (dbam o klejnoty) manetki gripshift
          (SRAM) przerzutki shimano przyznam sie sis 2005, hamulce, raam stalowa z
          domieszka chromu i molibdenu. jak narazie mam go 2 lata i jedyne co sie popsulo
          nie z mojej winy to manetki. natomiast reszta dziala bez zarzutu za rower
          zaplacilem 520 zl a jezdze narpawde ostro. I KTO POWIEDZIAL ZE ZA MALE PIENIADZE
          NIE DA SIE DOBREGO ROWERU KUPIC, MOZNA ALE TRZEBA TEZ O NIEGO DBAC
      • Gość: Andaral Re: kupowanie roweru w Polsce IP: 195.205.152.* 07.08.05, 15:29
        deblo, masz racje, ceny rowerow w polsce sa CHORE !!! Nie wiem skad te ceny,
        ale jak gosc mi mowi ze to jest Giant i no ma super przerzutki, to ja sie pytam
        go ponownie, ale ja nie chce miec takiego :bajeranckiego" bajka, ja chce miec
        cos na miasto, wycieczke i takie cos tam, to sie na mnie patrzy jak na idiote i
        mowi mi ze moze cos w markecie kupie. Tak jest w wiekszosci sklepow, jak nie
        chce kupic superowego (kasowo) bajka to jestem ... to nie sklep z Rolexami,
        tylko Chinskimi rowerami marki Giant, Wheeler, Author czy inne tam. Na koniec
        powiem tak, napisalem maila do qmpla w Berlinie, ze chce kupic rower dla mnie
        taki na miasto, wycieczke, ale nie chce miec gorala, bo to cos mam jeszcze z
        czasow jak byly prawktycznie tylko one, czyli z poczatku lat '90. No i mam,
        wspanialy Holenderski rower na Siemano 7/3, a wiecie za ile, a za 120 Euro.
        Gwaracja na 3 lata, rama Alu, siodlo skora, nie jakies tam zelowo/skajowe, po
        prostu rewelacja. Teraz niech nasi rodzimi exporterzy i przedstawiciele
        rowerowych marek zastanowiaz sie i niech stana fronten do sredniego klienta, a
        nie do Keszowego klienta.
      • Gość: bikeman A jakieś przykładowe adresy IP: *.fn.pl 07.08.05, 19:18
        sklepów w Niemczech z cennikami?
      • Gość: techniak Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.dolsat.pl 07.08.05, 22:06
        ze supermarketów to jest scierwo i nic wiecej a ja wiem jeden temat na tych rowqerów mój kolega pracował w supermarkeci i te rowery stoją nawet 5 lat i na niektórych są rdzy i tylko malują i nie widzać że jest rdza nie warto ja kupiłem z belgi rower za 150zł na szimano xt i bardzo dobry na kołach 26 koło stożkowe
        • Gość: Market Garden Re: kupowanie roweru w Polsce IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 08.08.05, 11:24
          Ja jeżdżę na Garym Fisherze Wahoo, Shimano Alivio, tarcze hamulcowe, sztyca
          Bontrager, mostek zmieniłem na Amoebę, amorek Rock Shox Judy TT. Super się
          spisuje! Polecam. Kosztował mnie 2290. Teraz kosztuje taniej.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka