Gość: karol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 14:31 Co myślicie o sterach, które Waszym zdaniem są leprze. Zintegrowane, czy stare-nabijane? Chce kupić crosa. Z dwuch modeli, które wbiorę pod uwagę, różnią się tym. Myślą o Meridzie/Author. Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Jacu Re: Stery... IP: *.icpnet.pl 19.09.05, 18:35 Stery nabijane Ahead działają idealnie. Jak coś się rozwali prawie zawsze można wymienić i uzyskać doskonały efekt. Zintegrowane są zwykle znacznie cięższe (uwzględniając wzmoncienia główki ramy). Ewentualne nieskontrowane luzy mogą nieodwracalnie rozwalić ramę, choć zdarza się to bardzo rzadko (właśnie żeby się nie zdarzało dają tam mase aluminium). Sama praca, konserwacja i regulacja jest praktycznie identyczna. Nie uzależniał bym wyboru roweru od zamontowanych sterów. Autorki mają bardzo miękkie ramy (topowy introvert to chyba przegięcie) co mnie osobiście mocno drażni - ale to już kwestia gustu. Szczegółowy raport na temat wad zintegrowanych sterów u dołu tej strony: www.chrisking.com/headsets/hds_index.html (wg niego klasyczne są lepsze a zintegrowane to pomyłka) a tu sporo na ten temat w ojczystym języku www.kolarstwo-szosowe.gda.pl/stery.html Link Zgłoś
Gość: karol Re: Stery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 21:59 Dzięki... Piszesz, że ramy authora są miękie. Co to znaczy? Są słabr, czy elastyczne? Co myślicie o AUTHOR i o MERIDA? Który Waszym zdaniem. Przedewszystkim ramy? Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Stery... IP: *.icpnet.pl 19.09.05, 22:50 Miękkie znaczy gną się na boki przy mocnej jeździe pod góre itp. Jak się gnie to marnuje część energii (superlekkie ramy tak mają, ale przy wadze ram Autorka powinny być dużo sztywniejsze - zwłaszcza wyższe modele Autorka o ściankach typu "puszka po coli"). Nie jest to jakiś problem, ale mnie drażni jak mi się rower nadmiernie wygina - kwestia osobista. Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Stery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 18:11 Podobno te modele na rurach COLUMBUS, są mocniejsze. Niewiem dla czego, ale AUTHOR nie wzbudza mojego zaufanie. Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Stery... IP: *.icpnet.pl 20.09.05, 18:29 No może i mocne, ale główka kiwa się na boki kilka cm... Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Stery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 18:56 ... a może to wina amora? W sumie to chodzi o skręt ukośny ramy. Kilka cm. to b. dużo. Ile ważysz? Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Stery... IP: *.icpnet.pl 20.09.05, 22:08 Niedawno szukałem nowego Hardtaila do XC, więc troszke sobie na cudzesach pośmigałem. Chyba nic tak się nie gnie jak Introvert. Ważę 65kg (nieco ponad 500W max mocy) i gnie sie toto bez chwytania za rogi. Jak się człowiek mocniej wysili to wrażenie jakby się miał rozpaść... - może tylko wrażenie, ale jakoś nie miałem ochoty ryzykować kasy żeby sprawdzić. Opinię toto ma fatalną. Rama 1,7kg to nie piórko. Może komuś taki rower odpowiada - ja tam wole pareset gram ciąższy rowerek z bomberkiem na przodzie, tarczami, sztywnym mostkiem, kierą i ramą która nie da się zgnieść palcami... Link Zgłoś
lewocz Re: Stery... 21.09.05, 19:54 Co do cieniowanch ram to chyba za daleko się posunęliście. To że są one wycieniowane nie znaczy, że są też mniej sztywne. Wręcz przeciwnie, z reguły im wyższy model ramy tym jest ona lżejsza i bardziej sztywna. Mam doświadczenie z ramami Kellysa. W zeszłym roku kupiłem rower Kellys Magnus. Rower jak rower ale bardzo podeszla mie geometria tej ramy. Po wielu wieczorach spędzonych na szukaniu w necie testów i opinii zdecydowałem się kupić najwyzszy model ramy Kinesium Premium Superlite.Na tej ramie zlożonwe są rowery Sabotage oraz bardzo popularny na maratonach Mobster.W porównaniu do Magnusa jest ona 500 gram lżejsza. Trudno mi porównywać sztywność jednak startujac w maratonach przeanalizowałem wyniki. Brałem pod uwagę zdobywane punkty. RAMA MAGNUS Łomianki - płaski maraton, sztywność ramy nie grała duzej roli - 454 punkty Karpacz - ciężki, górski maraton. Z racji mojej wagi ( trochę za dużo) dużo gorszy wynik - 426 punkty Przekładka ramy na SABOTAGE. Reszta osprzętu pozostaje ta sama. Nowiny - szybki, interwałowy maraton. Trasa wręcz wymarzona do testowania nowej ramy.Krótkie zjazdy i podjazdy wymuszają jazdę na twardych przełożeniach. Rama musi to znieść i przekazać na napęd.Wykręcam najlepszy wynik w tym sezonie chociaż popełniam tam poważny błąd i zapominam o jedzeniu. W efekcie na 30 km przed metą przeżywam ogromny kryzys, który kosztował mnie ładnych kilkanaście minut. Gdyby nie on zbiżył bym się do granicy 500 punktów.Trasa bardzo mi odpowiadała, moja nadwaga nie chamowała mnie tak bardzo jak na masakrycznie długich podjazdach w Karpaczu. Zdobywam 487 punkty. ZŁOTY STOK - wspaniała trasa. Trochę inna charakterystyka gdyż poprowadzona po wygodnych drogach lecz za to z dużym przewyższenie ( ponad 3000 m).Przeżywam tu chyba szczyty formy. Pomimo długich i stromych podjazdów jestem w stanie utrzymać tempo i zdobywam 486 punkty. KOŚCIELISKO - prawdziwa szkoła przetrwania. Nie liczyłem tu na wiele ale też nie byłem rozczarowany. Zaliczam 474 punkty na trasie o podobnym profilu jak Karpacz. No dobra może już jestem rozkręcony ale pzrecież punkty są liczone po czasach zawodników, a przecież inni też już się rozkręcili. Myślę, że 50 punktów zdobytych więcej niż w Karpaczu świadczy, ze coś się stało. Może to właśnie ta rama. No dobra zobaczymy co będzie dalej. ISTEBNA - masakrycznie trudny maraton. Prwdziwe góry, prawdziwe błoto. Pomimo tego wykręcam przyzwoity wynik. Zdobywam 462 punkty. Widać, ze szczyt formy juz minął,ale jeszcze nie jest źle. KRAKÓW - dla mnie to już koniec sezonu startowego. Z braku czasu raczej słabo przygotowany. Odpuszczona dieta i 3 zbędne kg. Podobna trasa do Kielc.Jednak forma juz zdecydowanie dołuje. Czuję to na podjazdach. Mały kryzys.Wynik taki sobie 465 punkty. PODSUMOWANIE Z siedmiu opisanych maratonów najlepszy wynik był w Kielcach, a najgorszy w Karpaczu. Karpacz był na starej ramie, Kielce na nowej. Nawet biorąc pod uwagę, że trasa kielc mi sprzyjała to taka różnica punktowa nie mogła być spowodowana tylko formą. Mam lekką nadwagę ( 168 cm, 74 kg) i górskie maratony są dla mnie trudne , a osiągane wyniki duzo gorsze. Jednak jadąc w ŁOMIANKACH po gładkiej trasie zdobyłem 20 punktów mniej niż na ciężkiej trasie w Kościelisku. Zresztą Łomianki to drugi po Karpaczu najsłabszy wynik. Trudny kondycyjnie ZŁOTY STOK bardzo dobry wynik. Widać wyraźnie że po znianie ramy na sztywniejszą i lżejszą wyniki wyraźnie skoczyły do góry. Zresztą nie tylko one świadczą o zaletach sztywnych ram . Robiłem sobie testy na podjeździe pod ZOO w Krakowie i tutaj również na nowej ramie wyniki poszly w górę. Trochę się rozpędziłem z tym pisaniem. Sory za przynudzanie ale jakoś widząc temat o ramach ( chociaż w tytule stery są) postanowiłem opisać moje refleksje na temat sztywności i wagi ram. Oczywiśce cieniowanie ma swoje wady też. Takie ramy często pękają, aluminium męczy sie i pzrez to nie jest takie trwałe. No i sztywność nie zawsze jest zaletą. Jeśli rama jest sztywna w płaszczyźnie pionowej tak samo jak w poziomej to wtedy jazda po kamieniach nie należy do przyjemności i tzreba uważać na plomby w zębach. Dobra rama powinna być bardzo sztywna w poziomie, a wychytywać i amortyzować wibracje i przeszkody idące od trasy. Można pomyśleć że jedno przeczy drugiemu ale jednak są ramy lepsze i gorsze. Może ludziom wydaje się że rama to tylko kilka pospawanych rurek i tyle. Tak jednak nie jest, można by długo o tym pisać bo przecież dochodzi jeszce kwestia geometrii ( też bardzo ważna). Ostatnio bardzo popolarne stają się ramy z inteligentną amortyzacją ale to juz temat na oddzielny temat. W każdym razie polecam bliżej zapoznać się z tematem ram rowerowych gdyż to ona właśnie jest duszą roweru i od niej powinno się zacząć wybierać lub składać rower. Może pzrykrecić do makrokesza lx-a i to nadal będzie makrokesz chociaż o podwojonej wartości. Generalnie jest tak, że lepiej mieć dobrą ramę i gorszy osprzęt niż dobry osprzęt i kiepską ramę. Tylko co to jest dobra rama ? I tu jest właśnie pies pogrzebany. Starszy pan jeżdżący na dzialkę może mieć ciężką stalową ramę, którek jedyną zaletą jest jej trwałość. I dla niego ona jest dobra. Włoży tam tam osprzęt klasy Alivio lub Deore i będzie wymiatał przez kilka lat bez awarii. No ale nie życzę jechać na czymś takim na górski maraton mtb. Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Stery... IP: *.icpnet.pl 21.09.05, 21:15 W tym wątku nie było nic o cieniowanych ramach ale widać każdy pretekst dobry ;) No chyba że twoje punkty mają jakiś związek ze sztywnością Introverta... Z tą sztywnością to poniżej pewnej wagi bywa kiepsko - cudów nie ma, jak rama alu MTB waży <1,3kg to gdzieś musi być haczyk ;) ale ramki po kilka tysiączków to nie temat na to forum. Powodzenia w Bydgoszczy i awansu do pierwszej 30. No i zmień dentystę, niezależnie od ramy plomby wypadać nie powinny ;P Link Zgłoś