Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nocna Masa

    13.11.05, 15:44
    1, nikt nic nie skrobnął, nie podobało się?
    2, pomijając wypadek na początku, mi podobało się bardzo, szczególnie, że nie
    mogłem być na ostatniej Masie ze względu na awarię roweru
    3, pochwale się: odbiłem od chłopaków na Towarowej przed 6 i fiu do pracy,
    ale warto było zobaczyć pierwszą przyjazną ścieżkę w Wawie :)
    pozdrawiam
    boruta
    Obserwuj wątek
      • kultowy_grzech Re: nocna Masa 13.11.05, 16:59
        wypadek sprawił, że wczorajszo-dzisiejsza masa nie będzie przeze mnie najmilej
        wspominana. jechałem zaraz za Maćkiem - ofiara wypadku - i przyznam szczerze,
        że z mojej perspektywy wyglądało to strasznie... miałem nieodparte wrażenie, że
        kierowca "ustrzelił" go specjalnie... no wyglądało to traumatycznie. mam
        nadzieje, że finalnie nic poważnego się nie stało i poza obtłuczeniami żadnych
        komplikacji nie ma... wiem, że sam poszkodowany nie chciał wzywać karetki, ale
        po takim grzejnięciu czachą o beton to kurde trzeba...
        a cała reszta przebiegała już w cieniu tego wydarzenia.
        przyjazna ścieżka... no cóż... i tak będzie robic za chodnik, więc nie ma sie
        co ekscytować, choć jest to zjawisko jak najbardziej pozytywne :-)
        ja z masy urwałem się przy grochowskiej, jak grupa zmierzała w stronę
        skaryszaka. zrobiłem w sumie 59 km (zazwyczaj nocna to koło 100).
        i jeszcze jedna refleksja mnie nachodzi - a'propos wypadku... kiedy niezbyt
        rozgarniety policjant pytał kto jest liderem... pamiętajcie, że nocna to nie
        oficjalna impreza. to jest spotkanie towarzyskie rowerzystów. umawiamy się
        przez net i liderów nie ma. tak na przyszłość ;-)
        i trzymać się prawej strony!

        pozdrawiam,
        grzech
        • boruta_wwa Re: nocna Masa 13.11.05, 18:01
          cóż, z daleka było widać że ten ch.. w samochodzie jest zdolny do czegoś
          takiego i nie ma się co oszukiwać, jesteśmy rowerzystami i musimy zawsze
          ustępować a wręcz uciekać przed kimś takim aby przeżyć..

          a że Nocna jest spotkaniem towarzyskim to chyba oczywiste

          pzdr
          b.
      • borla Re: nocna Masa 14.11.05, 21:36
        Podobało się, podobało - szczególnie że była to pierwsza Masa na jakiej byłem :)
        Wypadek faktycznie był niezbyt szczęśliwym początkiem (dużo zdrowia dla
        wypadniętego), natomiast potem już było fajnie :)

        Gdyby nie to że obiecałem w domu że na 6 wrócę, to bym z chęcią zobaczył gdzie
        się to wszystko skończy, a tak musiałem odbić niedługo po postoju przy sklepie,
        jak znaleźliśmy się w okolicach Trasy Łazienkowskiej. Następną razą może się
        uda zostać do końca - pytanie kiedy ta następna raza mi się uda, bo zazwyczaj
        jak jest Masa, to ja w pracy siedzę :/
        Teraz zresztą też jestem w pracy i myję sobie łańcuch ;)
        No i jakbym się wcześniej zorientował o zwyczajowych dystansach Nocnej Masy, to
        bym coś do pogryzania wziął, bo pod koniec to mi już kiszki marsza grały ;)

        Pozdrawiam
        Damork
      • borla Re: nocna Masa 18.11.05, 20:05
        boruta_wwa napisał:

        > 1, nikt nic nie skrobnął, nie podobało się?

        Ja się jeszcze tylko spytam czy jest przewidziane upublicznienie gdzieś
        robionych na Masie fotek, bo jak na razie na stronie Masy w dziale "Co było"
        cały czas 29 października króluje jeko ostatni...

        Pozdrawiam
        Damork

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka