Gość: Laris
IP: 81.219.115.*
10.05.06, 20:55
Witam ponownie.
Trafila mi dobra cena na rower. Przynajmniej tak mi sie wydaje.
Moge kupic Kellys'a Scarpe za 1000 zl (a moze zbije i do 900). Tylko jest
male ale. Ten rower jest nowy, nieuzywany tyle, ze przelezal w oryginalnym
kartonie na magazynie pewnej firmy rok czasu. Jest to tzw. gratis. W
papierach ma wbita pieczatke Jun 2005, wiec jest to chyba model z 2005 r.
Teraz pytanie, czy oplaca sie cos takiego kupowac?
Jak z gwarancja i przegladami w takim wypadku? W papierach pisalo, ze daja
gwarancje 3 lata na alu rame i 6 miesiecy na osprzet. Czy to oznacza, ze
zostaly jeszcze 2 lata gwarancji? Kto w takim wypadku jest gwarantem? Co z
przegladem i konserwacja? Rower jest rozlozony, wiec pewnie bedzie musial
miec wizyte w serwisie, zeby wszystko poskrecac i wyregulowac. Ile takie cos
moze kosztowac?
Czy to dobra okazja? Warto doplacac 300-400 zl ( 1350 kosztuje nowy z
2006r.) tylko po to zeby miec pieczatke i gwarancje sklepowa, no i rower
przygotowany od razu do jazdy? Czym sie roznia modele z 2005 i 20006 r.
Ktory lepszy?
pozdrawiam
Laris