Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak naprawić torpedo?

    05.05.03, 21:04
    chodzi mi o takie zwykłe torpedo jak jest w wigraku. w przypadku zbyt silnego
    naciśnięcia na pedały dobywa się z niego charakterystyczny zgrzyt i obóceniu
    pedałów nie towarzyszy napędzanie roweru, zresztą wszyscy wiedzą napewno o co
    chodzi. no więc czy da się to naprawić w domowych warunkach wymieniając jakąś
    część (w takim razie jaką część i jak to zrobić?)czy też jest to na tyle
    skomplikowane, że lepiej oddać rower do serwisu?

    i jeszcze pytanie o łożyska: z różnych artykułów wywnioskowałem, że łożysko
    składa się z miski, "konusa" i ułożonych w misce pojedynczych luźnych kulek.
    tymczasem w moim rowerze kulki są jeszcze dodatkowo w koszyczkach i
    oczywiście jest ich mniej. czy wobec tego mogę swobodnie powyrzucać te
    koszyczki i podokładać kulek, czy też te łożyska z koszyczkami to jakiś
    specjalny inny typ i nie mogę tak zrobić? chętnie pozbyłbym się koszyczków,
    bo zauważyłem, że są najmniej trwałym elementm łożyska.

    pozdrawiam
    f.
    Obserwuj wątek
      • stefan4 torpedo i łożyska 05.05.03, 21:50
        farolito:
        > chodzi mi o takie zwykłe torpedo jak jest w wigraku. w przypadku zbyt silnego
        > naciśnięcia na pedały dobywa się z niego charakterystyczny zgrzyt i obóceniu
        > pedałów nie towarzyszy napędzanie roweru, zresztą wszyscy wiedzą napewno o co
        > chodzi

        Nie wszyscy, a tylko ci, którzy mają ponad 180 lat. Ponieważ ja mam 182, więc
        niejasno kojarzę, że tam są w środku jakieś rolki, które się ścierają, jak każdy
        wytwór realnego socjalizmu. I potem już nic nie pomoże, nawet serwis. Który
        najpierw zaproponuje Ci wymianę całego układu napędowego łącznie z kołami a
        potem zacznie zastanawiać się, czy pozostawienie samej ramy od starodawnego
        roweru ma sens, skoro jest to na dzisiejsze standardy bardzo kiepska rama.

        farolito:
        > tymczasem w moim rowerze kulki są jeszcze dodatkowo w koszyczkach i oczywiście
        > jest ich mniej.

        Chyba nie ,,w moim rowerze'', bo to zależy gdzie w rowerze. Sądzę, że nadal
        masz łożyska bez wianków wewnątrz torpeda. Być może również w sterach.
        Natomiast wianki dawało się dla ułatwienia obsługi. Te przedpotopowe łożyska
        nie były hermetyczne i wymagały okresowego rozbierania, czyszczenia i
        smarowania. Łożysko z wiankiem wyjmuje się do tego celu jednym ruchem.
        Natomiast nieostrożne rozebranie łożyska bez wianka pociąga za sobą pół nocy
        ganiania za kulkami rozbiegłymi po podłodze. Również zakładanie łożyska z
        wiankiem robi się jednym ruchem, a bez wianka za pomocą smarowania miski tawotem
        i ,,wklejania'' kulek w ten tawot. Żadnych innych funkcji wianki nie pełniły.
        Z punktu widzenia oporów toczenia były nawet minimalnie szkodliwe, dlatego nie
        występowały w wyścigowcach wysokiej klasy.

        farolito:
        > czy wobec tego mogę swobodnie powyrzucać te koszyczki i podokładać kulek

        Nie widzę przeszkód, z tym że doradzałbym raczej jednoczesną wymianę WSZYSTKICH
        kulek w łożysku na nowe. Te stare mogą być trochę zużyte i mieć ciut mniejszą
        średnicę, niż przewiduje ustawa. W takiej sytuacji pracować będą tylko nowe, na
        czym ucierpi Sprawa. Sprawdź też stan zużycia misek i konusów.

        Aha, po zwiększeniu ilości kulek, ich liczba w łożysku powinna być nieparzysta.
        To po to, żeby w przypadku jakichś nierówności ośka zasze opierała się o co
        najmniej 3 kulki a nie o dwie ustawione naprzeciw siebie. Dawni mechanicy mieli
        mnóstwo takich dobrych rad dla skompensowania wad stosowanego wtedy materiału
        niskiej jakości.

        - Stefan
        • farolito Re: torpedo i łożyska 06.05.03, 14:08
          ok, czyli torpeda naprawić się nie da i najlepiej kupić od razu nowy rower.
          można i tak.

          co do łożysk i "wianków" to miałem na myśli piasty i suport. "wianki" chciałem
          wyrzucić zwłaszcza z suportu, bo szybko sie deformują, kulki się przesuwaja i w
          ten sposób udało mi się zniszczyć oś. wiem, że najlepiej byłoby zamontować
          suport z kasetą, ale jego wartość przekroczyłaby wartość roweru więc chyba nie
          ma sensu.

          w każdym razie dzięki z aodpowiedź
          • stefan4 Re: torpedo i łożyska 06.05.03, 15:10
            farolito:
            > ok, czyli torpeda naprawić się nie da i najlepiej kupić od razu nowy rower.

            Już potem przyszło mi do głowy, że może warto zamienić torpedo na piastę
            angielską, czy japońską (różnie ludzie mówią), z kilkoma biegami. To wtedy bez
            wymiany całego roweru uzyskujesz działający napęd i jeszcze biegi. Ale ja się
            na tym nie znam, musisz osobiście policzyć, czy warto. W szczególności nie
            wiem, czy te piasty mają w sobie hamulec (taki jak torpedo), czy będzie trzeba
            montować zewnętrzny. W tym drugim przypadku mogłyby wystąpić trudności z
            kształtem obręczy oraz rozmiarami hamulców. Dużo standardowych rozmiarów się
            pozmieniało. Ja miałem kiedyś kłopot z wymianą hamulca, bo potrzebny rozmiar
            przestał być modny.

            farolito:
            > co do łożysk i "wianków" to miałem na myśli piasty i suport. "wianki" chciałem
            > wyrzucić zwłaszcza z suportu, bo szybko sie deformują, kulki się przesuwaja i
            > w ten sposób udało mi się zniszczyć oś.

            Tak, teraz sobie przypominam, że również miewałem kłopoty z suportem. Po pewnym
            czasie eksploatacji coś zaczynało w nim chrupać i to był ostatni dzwonek, żeby
            usunąć resztki pogiętych i połamanych wianków.

            - Stefan
      • spector1 Re: jak naprawić torpedo? 06.05.03, 23:40
        Jesli jest to torpedo wielobiegowe jak na zalaczonym linku to do naprawy
        nie zabieralbym sie.

        perso.wanadoo.fr/laurent.marzec/SG7C22.pdf
        Jesli jest to przedpotopowa jednobiegowka,w ktorej przyczyna zamiany torpeda w
        wolnobieg sa najczesciej starte "na okraglo" walki to naprawa jest mozliwa
        przy srednich zdolnosciach technicznych.
        Rozebrac torpedo.Czesci nie rzucac na kupe bo przy montazu moze pomylic sie
        kolejnosc montazu.Walkow pewnie w sklepach nie ma.Moze je dorobic kazdy slusarz
        odcinajac je z utwardzonego preta o odpowiedniej dlugosci i srednicy.
        Nawet wymiana jednego walka zapewni jazde nawet pod gorke.Walkow jest chyba 6
        sztuk.Rozebranie torpeda,wymiana walkow i montaz to 10 min roboty.
        Kiedys naprawilem w trasie takie torpedo w czyims antyku.
        Jest to jednak robota dla tych co lubia troche grzebac we wnetrznosciach antykow
        oraz sa ciekawi jak one funkcjonuja.
        Najwazniejsze sa przy rowerze hamulce.Czasami nawet sprawne sa one bezuzyteczne.

        www.geocities.com/khabarbike/news.html

        Pozdrowienia
        • farolito Re: jak naprawić torpedo? 07.05.03, 18:30
          torpedo jest zwyczajne, jednobiegowe. czyli okazuje się, że można coś samemu
          zdziałać. spróbuje więc bo bardziej zepsuć mojego torpeda już się chyba nie da.
          dzieki
          f.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka