kriss67
17.04.07, 08:54
Przeczyztane w Superekspresie:
"Potrafią rowerem podciąć napastnika i użyć dwuśladu jako broni nie gorszej
od policyjnej pałki. Nie ucieknie przed nimi żaden bandzior ani złodziej.
W Lublinie policjanci na rowerach lada dzień trafią tam, gdzie nie dojedzie
radiowóz, a pieszy patrol może okazać się za wolny. Właśnie skończyli kurs
bojowej jazdy jednośladem.
Rowerowe patrole pojawią się na ścieżkach rowerowych, osiedlowych alejach i
nad lubelskim morzem, czyli Zalewem Zemborzyckim. Mundurowi udowadniają, że
rowerem potrafią nawet obezwładnić przestępcę.
- Dużo ważniejsze jest jednak poczucie bezpieczeństwa, które chcemy zapewnić
lublinianom. Będziemy bardziej mobilni i widoczni - tłumaczy sierżant Artur
Cękalski (25 l.), dosiadając profesjonalnie przygotowanego górala. Na ramie
duży niebieski napis "Policja", przy kierownicy zaś migający kogut.
Rowerowych sztuczek uczą się od kolegów, którzy poznali je dzięki szkoleniu w
policji w Holandii. Jak sprawdzą się w praktyce, okaże się niedługo. Sezon
rowerowy już się zaczął. "
Pozdro
Krzysztof