Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [OT] Rowerem po Albanii:)

    26.04.07, 14:35
    Przeczytane w BB:

    Na dole link do całego tekstu i fajnych zdjeć:)

    "Dlaczego Albania
    Albania to chyba jeden z najmniej znanych krajów w Europie. Przez lata
    zamknięty dla przybyszów z zewnątrz, a teraz omijany w obawie przed
    nieznanym. Albania kojarzy się przede wszystkim z rządami fanatycznego,
    komunistycznego dyktatora Envera Hodży, który niepodzielnie władał krajem od
    1944 roku, aż do śmierci w 1985 roku. W 1967 roku Hodża wprowadził całkowity
    zakaz wyznawania wszelkich religii, ogłaszając Albanię pierwszym na świecie
    krajem ateistycznym. Obywatelom Albanii nie wolno było też podróżować za
    granicę i posiadać prywatnych samochodów. Od 1977 roku Hodża całkowicie
    odizolował Albanię od reszty świata, zrywając stosunki polityczne i
    gospodarcze kolejno z Jugosławią, Związkiem Radzieckim i na koniec z Chinami.
    W obawie przed interwencją ZSRR, a następnie Chin, wybudował około 800 tys.
    betonowych bunkrów, które dziś są stałym elementem krajobrazu. Efektem rządów
    Hodży była kompletna ruina gospodarcza, kulturalna i społeczna Albanii. Dziś
    kraj powoli odradza się, ale piętno rządów fanatycznego dyktatora jeszcze
    przez wiele lat będzie ważyło na życiu jej mieszkańców.
    Albanii nie zdołałem poznać na wskroś, ale jedno mogę z pewnością stwierdzić.
    Jest to kraj niezwykle atrakcyjny i zupełnie różny od większości europejskich
    państw. W albańskich miastach można poczuć właściwy dla Bliskiego Wschodu
    chaos i zgiełk. Ruch uliczny wygląda tak, jakby nie obowiązywały tam żadne
    przepisy. Z bazarowych głośników płyną typowo muzułmańskie rytmy, a w
    ulicznych kanciapach można się najeść za niewielkie pieniądze, choć
    rozpiętość menu ogranicza się zazwyczaj do jednej pozycji.

    Kiedy jechać
    Najlepszą porą na odwiedzenie Albanii jest późna wiosna. Góry są zielone i
    pełne kwiatów, praktycznie bez śniegu. Temperatury powietrza przekraczają 20
    stopni C, ale nie ma jeszcze typowo letnich upałów, które w tym rejonie
    Europy potrafią dawać się we znaki. Morze też powinno być już ciepłe.

    Jak dojechać
    Bezpośrednich połączeń z Polski do Albanii w zasadzie nie ma. Pomijam tu
    samolot Warszawa–Tirana, gdyż jest po prostu zbyt drogi. Dojechać należy więc
    do któregoś z krajów sąsiednich, a do samej Albanii bez trudu wjedziemy na
    rowerach. Można na przykład dolecieć tanimi liniami z Krakowa do Dubrovnika w
    Chorwacji. My wybraliśmy lądowy wariant dojazdu, korzystając z pociągów. Aby
    dostać się do graniczącej z Albanią Czarnogóry lub Macedonii wystarczą nam 3
    przesiadki: w Zilinie na Słowacji, w Budapeszcie, i w Belgradzie. W Žilinie
    na Słowacji można kupić międzynarodowy bilet powrotny CityStar. Bilet ten
    uprawnia do podróży tam i z powrotem po wyznaczonej trasie, dowolnymi
    rodzajami pociągów, a jego ważność wynosi 30 dni. Cena jednostkowa jest tym
    niższa, im więcej osób obejmuje. Taryfa naliczana jest w zależności od
    dystansu i krajów przejazdu. Koszt takiego dwustronnego biletu wyniósł nas po
    niecałe 230 zł za osobę. Do tego należy dodać opłaty za rowery, które
    wnosiliśmy bezpośrednio u konduktorów, a ich wysokość była doraźnie określana
    w drodze negocjacji. Taki dojazd okazał się bardziej wygodny niż
    przypuszczaliśmy. Jeżeli podróż rozpoczniemy w środku tygodnia, możemy liczyć
    na puste pociągi, w których spokojnie można rozłożyć siedzenia i smacznie
    spać w śpiworach.

    Granica
    Przy wjeździe do Albanii obywateli Polski nie obowiązują wizy oraz opłaty
    graniczne. Warto tu zauważyć, że obok Słowacji, jesteśmy jedynym krajem na
    świecie, wobec którego zniesiono opłatę wjazdową. Oczywiście straż graniczna
    może o tym fakcie zapomnieć i początkowo będą żądali od nas po 10 euro
    opłaty. Wtedy wystarczy tylko przypomnieć, że Republika Polake gratis i zaraz
    wszystko będzie jasne.

    Ceny
    Albania jest krajem dość tanim, ale niestety myli się ten, kto myśli, że
    można tam przeżyć za pół darmo. Lata rządów Envera Hodży doprowadziły rodzimą
    produkcję do takiej zapaści, że obecnie w sklepach spożywczych dominują
    produkty z Włoch, które do najtańszych nie należą. Tanie są usługi, dlatego
    też warto stołować się w ulicznych barach. Za 1$ można tam zjeść całkiem
    pokaźne danie składające się np. z bułki wypchanej mięsnymi kotlecikami.
    Nocleg w niskostandardowym hotelu w centrum jednego z największych albańskich
    miast - Szkodry i z możliwością zaparkowania rowerów w holu, kosztował
    jedynie równowartość 4$ od osoby. Kurs mikrobusem na odległość prawie 70 km
    dla 4 osób i 4 rowerów to wydatek 35$. Cena autobusu na trasie Szkodra-Tirana
    wyniosła równowartość 4$.

    Atrakcje
    Oto 10 rzeczy, które naszym zdaniem koniecznie należy zrobić podczas pobytu w
    Albanii:
    1. Założyć się, kto pierwszy zobaczy bunkry po przekroczeniu granicy.
    (Bunkry są prawdziwym symbolem Albanii. W obawie przed chińską inwazją Enver
    Hodża wybudował ich około 800 tysięcy - po jednym dla każdej rodziny. Obecnie
    są stałym elementem krajobrazu. Zapomniane kruszeją powoli na niemalże każdym
    zakręcie drogi, nie wspominając już o terenach przygranicznych, gdzie jest
    ich całe mnóstwo.)
    2. Założyć się, kto pierwszy zobaczy samochód innej marki niż mercedes.
    (Mercedesy to kolejny fenomen Albanii. Może brzmi to dość niewiarygodnie, ale
    na albańskich drogach widać w zasadzie tylko mercedesy. Nie są to może
    najnowsze modele, ale jednak mercedesy. Skąd wzięło się zamiłowanie
    Albańczyków do tej właśnie marki trudno mi wyjaśnić. Prawdopodobnie nie bez
    znaczenia była tu legendarna wytrzymałość zawieszenia w tym samochodzie, co
    jest pewnie jednym z priorytetów dla użytkowników dróg w Albanii.)
    3. Wymienić po zmroku pieniądze w ulicznym zakładzie bukmacherskim.
    (Ta atrakcja nie była przez nas zaplanowana i w zasadzie nie była też
    konieczna. Później w wielu przypadkach płaciliśmy w euro lub dolarach i nikt
    nawet nie próbował oszukiwać nas na kursie. Zdarzało się nawet, że dla
    równego rachunku przyjmowano korzystniejszy dla nas przelicznik.)
    4. Zakupić albańskie okładki na paszport i używać aż do powrotu do domu.
    (Taką właśnie atrakcję zafundowali sobie koledzy, którzy odwiedzili Albanię w
    2003 roku. My postanowiliśmy nawiązać do tamtej tradycji. Niestety nasze
    egzotyczne okładki nie zrobiły większego wrażenia na kilku kolejnych
    przejściach granicznych. Nie byliśmy traktowani ani lepiej, ani gorzej.
    Prawdziwe emocje mogły nas spotkać dopiero przy wjeździe do Serbii, ale wtedy
    wszystkie albańskie gadżety ukryliśmy głęboko w sakwach.)"


    cd:

    www.bikeboard.pl/index.php?d=trasy&g=30&art=869

    Pozdro
    Krzysztof
    Obserwuj wątek
      • stary_bej Re: [OT] Rowerem po Albanii:) 26.04.07, 17:52
        fajnie tak pomazyc o dalekich wyprawach ale gorzej juz jest potem stwierdzic ze
        w moim przypadku to jest niemozliwe:/....
      • cosmit Re: [OT] Rowerem po Albanii:) 26.04.07, 19:21
        Zadanie nr 2 mówi o znalezieniu innego samochodu niż mercedes, na trzecim
        zdjęciu naliczyłem conajmniej cztery.
        • 220wolt Re: [OT] Rowerem po Albanii:) 27.04.07, 10:13
          > Zadanie nr 2 mówi o znalezieniu innego samochodu niż mercedes, na trzecim
          > zdjęciu naliczyłem conajmniej cztery.

          Bylem w Albanii i zaobserwowalem ze odsetek mercedesow maleje wraz z poruszaniem
          sie na polnoc :-)
          Z perspektywy rowerzysty Albania ma powazna wade - jest duzo stromych podjazdow,
          a nawierzchnia na wszystkich drogach tak tragiczna, ze nawet u nas na Pulawskiej
          jest lepiej.
          • otw Re: [OT] Rowerem po Albanii:) 27.04.07, 23:27
            > Z perspektywy rowerzysty Albania ma powazna wade - jest duzo stromych podjazdow
            > ,
            > a nawierzchnia na wszystkich drogach tak tragiczna, ze nawet u nas na Pulawskie
            > j
            > jest lepiej.

            Zawsze wiedzialem ze gdzies musi byc gorzej niz na Pulawskiej ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka