Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    23.05.07, 08:32
    nosze się z zamiarem, itd.
    chciałbym zapytać, o opinie użytkowników plecaków marki blizzard z tzw. camelem
    np.
    blizzard.rokitnica.pl/product_info.php?cPath=24&products_id=263
    oglądałem taki o pojemności 0.5 l (na szosówkę nie chcę pakować się zezbyt
    dużym garbem)
    jakie to jest w użytkowaniu? czy ten bidon nie zaczyna po jakimś czasie śmierdzeć?
    pzdr.
    Obserwuj wątek
      • stefan4 Re: plecaki? 23.05.07, 08:41
        tiresias:
        > chciałbym zapytać, o opinie użytkowników plecaków marki blizzard z tzw.
        > camelem

        ,,Camelback'' wymyślono dla pieszych, którzy muszą wodę nosić. Łatwiej jest
        nosić w plecaku niż w osobnej manierce, a żeby można sie napić w drodze,
        przydatna jest rurka z ustnikiem prowadząca z tego plecaka.

        Nie rozumiem idei wożenia wody na plecach, skoro pod reką jest rama roweru. Czy
        camelback ma jakieś przewagi nad zwykłym bidonem?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
        • stefan4 Re: plecaki -- ciekawostka terminologiczna 23.05.07, 08:48
          tiresias:
          > blizzard.rokitnica.pl/product_info.php?cPath=24&products_id=263

          Teraz dopiero zauważyłem, że oni napisali ,,camel bag'' (== torba wielbłądzia)
          zamiast znanej mi nazwy ,,camel back'' lub łącznie ,,camelback'' (== plecy
          wielbłąda). Pobieżna konsultacja z Googlem wykazuje, że witryny
          angielskojęzyczne na ogół wspierają plecy a nieangielskojęzyczne na ogół
          wspierają torbę. No cóż, i jednym i drugim chodzi o ten sam przedmiot.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
          • Gość: Slav4 Re: plecaki -- ciekawostka techniczna IP: 217.70.56.* 23.05.07, 09:20
            Że się wtrącę - na własne oczy widziałem złamaną ramę Authora (Introverta albo
            Egoista) w miejscu uchwytu na bidon.
            Powodem był -wg serwisu- właśnie litrowy bidon założony na dolną rurę
            wycieniowaną jak wydmuszka. Kilogramowe obciążenie + naprężenia poprzeczne,
            czyli "nie takie jak wyobrażał sobie projektant" + pewnie ostre zjazdy po
            kamulcach i nieszczęście gotowe. Ramcia do śmieci.

            A o camelbacku sam myślę bo gorące lato idzie i zdarza mi się usychać z
            pragnienia w środku lasu. Zwłazcza jak wiejski sklepik zamkną bo niedziela :o)
            Bidon 0.7 potrafi się opróżnić nie wiadomo kiedy.
            Zresztą nikt nie powiedział że wody trzeba lać pod korek i targać na plecach 2-
            3 kg extra
            • stefan4 Re: plecaki -- ciekawostka techniczna 23.05.07, 09:44
              Slav4:
              > Że się wtrącę - na własne oczy widziałem złamaną ramę Authora (Introverta albo
              > Egoista) w miejscu uchwytu na bidon. Powodem był -wg serwisu- właśnie litrowy
              > bidon założony na dolną rurę wycieniowaną jak wydmuszka.

              Dziękuję za ostrzeżenie. Mam nadzieję (choć nie mam pewności), że Unibajkom to
              się nie zdarza...

              Slav4:
              > Kilogramowe obciążenie + naprężenia poprzeczne, czyli "nie takie jak wyobrażał
              > sobie projektant" + [...]

              Jeśli projektant nie policzył bidonowych naprężeń i to ze sporym zapasem, to ja
              bym go wygwizdał. A tam nie było nagwintowanych otworków ze śrubeczkami na
              zamocowanie bidonu? Jest też druga możliwość, że rama się złamała, bo była
              wadliwa; i to się przypadkowo stało w miejscu zamocowania bidonu, co dało
              serwisowi możliwość zwalenia problemu na bidon...

              Slav4:
              > zdarza mi się usychać z pragnienia w środku lasu.

              To wtedy nie chciałbym mieć grzejacego kompresu na plecach. Czy te rowerowe
              camelbacki mają wystarczająco długą rurkę, żeby sięgnęła z bagażnika do otworu
              gębowego?

              Slav4::
              > Bidon 0.7 potrafi się opróżnić nie wiadomo kiedy.

              Zwykle mam dwa takie bidony i zamieniam. Ten reklamowany camelback ma pojemność
              właśnie 1.5 litra. Taka ilość potrafi się opróżnić tak samo szybko niezależnie
              od tego, czy w camelbacku czy w bidonach.

              Ale ja nie mam nic przeciwko camelbackom, tak tylko pytałem z ciekawości, czy da
              się to polubić.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
              • tiresias Re: plecaki -- ciekawostka techniczna 23.05.07, 09:54
                nawet nie o samą wodę mi chodzi, chociaż to też istotne.
                na mojej szosówce nie zakłądam żadnych sakw, toreb, itp, a jadąc w dłuższą
                trasę, trezba parę rzeczy jednak zabrać, np. dętkę, parę narzędzi, jakiś baton,
                dokumenty, komórke, coś tam. oprócz bidona w takim plecaczku jest jeszcze trochę
                miejsca.
                kieszenie na plecach w moich koszulkach są już tak rozepchane, że żałośc bierze
                a jak się człowiek jeszcze spoci to mu pieniądze w portfelu się sklejają.
                chyba więc zakupię.
                a może ktoś ma negatywne doświadczenia z użytkowania tego sprzętu?
        • uerbe Re: plecaki? 26.05.07, 08:22
          stefan4 napisał:

          > ,,Camelback'' wymyślono dla pieszych, którzy muszą wodę nosić. Łatwiej jest
          > nosić w plecaku niż w osobnej manierce, a żeby można sie napić w drodze,
          > przydatna jest rurka z ustnikiem prowadząca z tego plecaka.

          Może i tak, ale do bukłaka nie nabiorę sobie wody ze strumyka, a do manierki owszem. Akurat do chodzenia wolę zestaw bukłak i manierka, za to na rower to tylko bukłak.

          > Nie rozumiem idei wożenia wody na plecach, skoro pod reką jest rama roweru.
          > Czy camelback ma jakieś przewagi nad zwykłym bidonem?

          Pojemność - w tym momencie mam trzy plecaki z różnymi bukłakami: "maleństwo" Camelbaka z samym 1.5l bukłakiem, HiMountain z bukłakiem 2l i snowboardowego Burtona z 3l bukłakiem <a href="ampbike.com/images/marki/SOURCE/widepack.jpg" target ="_blank">Source'a</a> - w zależności od potrzeb mogę przebierać w litrażu plecaka i samego worka na wodę.
          Druga sprawa - przy dobrej izolacji (to kwestia plecaka a nie worka) nie nagrzewa się tak jak bidon. Ponadto, bidon na ramie kurzy się i łatwo go zgubić przy np. zeskoku.
      • Gość: kazik Re: plecaki? IP: 83.238.13.* 23.05.07, 11:40
        Zwróc uwaxę na MaxLoad = 2 kg. To jest bardzo mało. Ja używam na zwykłago
        plecaczka w którym na wyprawę większą niż 50 km wkładam:
        1) U-Lock - ( co najmniej 1 kg)
        2) czakoladę 100 g
        3) kurtkę przeciwdeszczową
        4) litrową butelkę wody
        5) mapy
        6) kompasik
        • tiresias Re: plecaki? 23.05.07, 12:07
          ale jednak nie chcę targać więcej niż 2 kg na plecach
          tego u-locka doceniam (1 kg!!), ale jak gdzieś jadę, to rower mam ZAWSZE między
          nogami, czasami nawet podczas usuwania wypitych płynów z organizmu (popularne
          'sikanie') - choć sztuka to niemała!
          • Gość: Jacu Re: plecaki? IP: *.icpnet.pl 23.05.07, 12:52
            W terenie camelback to czasem jedyna szansa żeby "łyknąć" bez zwalniania.
            Pozwala na częste popijanie, niemal bezwiedne. Na terenowe trasy >50km to
            rozsądne rozwiązanie. Daje możliwość zabrania dużej ilości płynu, co na
            bezdrożach się czasem niezwykle przydaje. Dość łatwo zapomnieć że się go ma na
            plecach...

            Niestety tylko markowe "ustniki" nadają się do użycia - te tańsze ciekną,
            "pachną" gumą itp. Markowe worki nie zmieniają smaku płynu :)

            Polecam opcję z izotonikiem na plecach i wodą w bidonie.
        • skuter70 Re: plecaki? 23.05.07, 13:06
          polecam sakwe:)
          • tiresias Re: plecaki? 23.05.07, 13:43
            sakwa na szosówce?
            to coś jak staregu typu dynamo

            www.myra-simon.com/bike/images/dynamo-sm.jpg
            doczepione do MTB
            poraszka.....
            • skuter70 Re: plecaki? 23.05.07, 14:09
              tiresias napisał:

              > sakwa na szosówce?
              wspolczynnik kultowosci dramatycznie spada
              za to wspolczynik wygody rosnie az miło:)

              jak dla mnie jazda z plecakiem to czysty masochizm
              ale to tylko moja prywatna opinia:)
              • stefan4 Re: plecaki? 23.05.07, 14:24
                skuter70:
                > jak dla mnie jazda z plecakiem to czysty masochizm
                > ale to tylko moja prywatna opinia:)

                Nie tylko Twoja... Ale fakt, że prywatna.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
              • tiresias Re: plecaki? 23.05.07, 14:24
                no właśnie o to mi chodzi..
                czy to naprawde aż taki masochizm?
                jeździłeś z plecakiem?
                bo producent (to jasne) twierdzi, że materiał i budowa plecaka a także zapięć
                gwarantuje bezproblemowe użytkowanie (czyli nic mi się w plecy ani ramiona nie
                będzie wrzynać, ani majtac po bokach podczas zamaszystego pedałowania)...
                objaśnij mię, proszę
                • skuter70 Re: plecaki? 23.05.07, 14:34

                  > czy to naprawde aż taki masochizm?

                  dla mnie tak, ale to pewnie kwestia indywidualnych predyspozycji

                  > jeździłeś z plecakiem?

                  pewnie, ze tak

                  > (czyli nic mi się w plecy ani ramiona nie
                  > będzie wrzynać,

                  to zalezy ile bedziesz wiózł:) IMHO butla z woda + ulock to juz sporo
                  poza tym ja osobiscie strasznie sie poce a plecak to potęguje

                  co tu objasniac?:)

                  to kwestia wlasnych doswiadczen, przyzwyczajen, odczuc

                  Mi w niczym nie przeszkadza, ze chcesz jezdzic z plecakiem : zycze szerokiej
                  drogi i milego uzytkowania:)

                  fakt, ze nie znam zadnego "szosowca" jezdzacego z sakwa - tylko ja bylem kiedys
                  rodzynkiem:)
                • Gość: Slav4 Re: plecaki? IP: 217.70.56.* 23.05.07, 14:36
                  Masochizm zaczyna się, powiedzmy, od 4-5 kg na plecach. Po założeniu niby nic,
                  ale to dodatkowe parę kilo naprawdę dociska do kierownicy. Zwłaszcza po paru
                  godzinach gdy zmęczą się nieprzyzwyczajone dłonie,plecy i nadgarstki, męczy się
                  też kręgosłup który nie lubi pracować w takiej wymuszonej pozycji.
                  Jakby ten plecak nie był wygodny, to dociąża górną połowę ciała. Dwa lata temu
                  jechałem z 30-l plecakiem po brzegi pełnym słowackiego żarcia, picia i innych
                  szpejów z przejścia w Mniszku do Krynicy (jakieś 35 km). Do dziś pamiętam jak
                  dał mi w d.....
                  Gdyby nie to że większości tam były prezenty to bym pewnie większość powywalał
                  żeby sobie ulżyć. W Muszynie już płakać mi się chciało jak zobaczyłem: Krynica-
                  10km. Myślałem że nie dojadę....
                  • tiresias Re: plecaki? 23.05.07, 14:42
                    bardzo dziękuję wszystkim za ciekawą wymianę.
                    w końcu to tylko kosztuje koło stówki, więc kupię, w sobotę zrobię 200 km (a ma
                    być +32 ciepła) i opowiem o moich odczuciach.
                    jeżeli będa negatywne, zobowiązuję się oddać plecak w dobre ręce
                    pozdrawiam
                    • Gość: pegaz Re: plecaki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 14:46
                      > jeżeli będa negatywne, zobowiązuję się oddać plecak w dobre ręce
                      Hazardzista ;)
      • Gość: Szaszka Re: plecaki? IP: *.isw.intel.com 23.05.07, 14:42
        Ja tam sobie chwale "kamelbaka". Wszystkie duperele jakie zabieram na rower i
        tak pakuje zawsze do plecaka, mam dwa - 2,5 l pojemnosci i 12 l pojemnosci
        (super wygodny, z siatka na plecach, wiec wentylacja jest idealna). Woząc cos w
        kieszonkach caly czas bym sie denerwowala, czy mi nie wypadlo, to samo z
        torebka podsiodlową - ile juz widzialam ogloszen, szczegolnie po
        maratonach "torebka mi sie otworzyla, zgubilem narzedzia i komorke, czy ktos
        znalazl". Poza tym plecak dodatkowo chroni przy glebach, sprawdzone. :D
        Mam porownanie z jazdy z camelem i bidonem, i wiem ze jezdzac z bidonem nie
        pije tyle ile powinnam - bo zeby spokojnie sie napic z bidonu, trzeba na
        kilkanascie sekund trzymac kierownice jedna reka, potem rozpraszac uwage
        manipulujac przy koszyku. Napicie sie z camela to 1 sekunda, mozna pic nawet na
        zjezdzie, na wertepach.
        Z camela pije machnalnie, regularnie, nie odwadniam sie.

        Jesli camel (pisze teraz o samym worku) jest porzadnej firmy - Camelback,
        Deuter, Source na przyklad, to nie smierdzi. Oczywiscie po kazdej jezdzie
        trzeba to myc i suszyc, najlepiej wtykajac w worek jakas konstrukcje z drutu.
        Jest to troche klopotliwe, dlatego przy wyruszaniu na 1-1,5 h biore jednak
        bidon.

        Kiedys na maratonie w gorach na zjezdzie bidon mi wypadl, nie wiem kiedy - byl
        upal, ledwo sie dowloklam do mety. Od tej pory camel rządzi! :)

        pzdr,
        Ola
        • stefan4 Re: plecaki? 23.05.07, 15:06
          Szaszka:
          > zeby spokojnie sie napic z bidonu, trzeba na kilkanascie sekund trzymac
          > kierownice jedna reka, potem rozpraszac uwage manipulujac przy koszyku.

          Kiedyś dawno szosowcy wozili bidon na kierownicy i wystawały z niego dwie rurki
          • Gość: szaszka Re: plecaki? IP: *.isw.intel.com 23.05.07, 16:00
            "Ja sam nigdy tak nie miałem, bo mi nie przeszkadza sięganie po bidon do ramy a
            na kierownicy mam całą masę innych przeszkadzajek. Ale ciekawi mnie
            teoretycznie, dlaczego inni nie wożą bidonu na kierownicy."

            Bo tez maja cala mase "przeszkadzajek"? ;)
            Liczniki, lampki, pulsometry itd itp - kiedys tego nie bylo na kierownicach. ;)
            • Gość: jackk3 Re: plecaki? IP: *.ptr.terago.ca 23.05.07, 16:24
              Ale ciekawi mnie teoretycznie, dlaczego inni nie wożą bidonu na kierownicy."

              Aerodynamika.
              Na szose 'camel' jest zbedny chyba ze sie jezdzi w 35 stopniach na 4 i wiecej
              godzin codziennie. Jak sie nawet lekko podkreci to Camel nie jest taki wygodny.
              Na szose trzeba byc najlzejszym jak sie tylko da.
              Co innego MTB i teren techniczny, ale tak naprawde nikt mi nie powie ze nie
              znajdzie 2-3 sekund co 20 min. aby pociagnac z bidonu.
          • Gość: Jacu Re: plecaki? IP: *.icpnet.pl 23.05.07, 16:12
            Stawiam na aerodynamike.


            Co do szosowców to w zeszłym roku na TdF w ujęciu z kamery motocykla pędzącego z
            wyraźnym trudem ponad 80km/h na zjeżdzie typu serpentyna można było zobaczyć jak
            jakiś koleś sobie jak gdyby nigdy nic popijał z bidonu - szczena opada...
      • dr.krisk Re: plecaki? 24.05.07, 10:27
        tiresias napisał:

        > jakie to jest w użytkowaniu? czy ten bidon nie zaczyna po jakimś czasie
        śmierdz
        > eć?
        > pzdr.
        Ja sobie chwalę. Mam dwa bukłaki: jeden wbudowany w plecak, drugi (Platypus)
        wkłądany do zwykłego plecaka. Używam z płynem izotonicznym, a więc po użyciu
        trzeba je bardzo dokładnie wypłukać i wysuszyć...
        Wyższość nad bidonem - ano taka, że np. mamy zawsze w miarę chłodny płyn, a z
        bidonem róznie bywa.... Mam nawet bidon z izolacją termiczną, ale jest
        nieporęczny w użytkowaniu.
      • spector1 Re: plecaki? 25.05.07, 11:13
        tiresias napisał:

        > nosze się z zamiarem, itd.
        > chciałbym zapytać, o opinie użytkowników plecaków marki blizzard z tzw.camelem
        > np.
        > blizzard.rokitnica.pl/product_info.php?cPath=24&products_id=263
        > oglądałem taki o pojemności 0.5 l (na szosówkę nie chcę pakować się zezbyt
        > dużym garbem)
        > jakie to jest w użytkowaniu? czy ten bidon nie zaczyna po jakimś czasie
        > śmierdzeć?
        > pzdr.

        Plecak i szosówka to niezbyt dobry pomysł.

        4 bidony bez problemu wystarczą na 200km jazdy nawet gdy jest +30C.

        Rozwiązanie jest proste.
        2 bidony w koszykach na ramie + 2 bidony przy siodle .
        Konstrukcja uchwytu do ich mocowania jest prosta i można go wykonać samemu.

        store.airbomb.com/Itemdesc.asp?IC=WC3102&link=qbike
        Przy 300km wystarczy raz zatankować wodę mineralna, w której należy rozpuścić
        sproszkowany izotonik.

        Spector
        • tiresias Re: plecaki? 05.06.07, 15:36
          wracając do tematu:
          kupiłem tego blizzarda z 1.5 l kamelem i pojechałem w trasę 120 km, upał32.
          pojenie odbywa się dośc przyjemnie, ta pojemnośc jednak trochę mała na duży upał..
          poza tym w plecaku jest jednal nieiwele miejsca, ale zabrałem wszystko co
          konieczne, i nie obwisała mi bluza do samej dpy (łyżki, opona, klucze,
          zamykadełko, batony, zamykacz, mapa, wszystko miałem:))
          reasu:
          przy wydatku ca 90 pln - to chyba opłacalny zakup, ale tylko na trasy > 80 - 100
          km, poza tym bidony wydają się działać cacy.
          paski nawet wygodne w mocowaniu, daje się dobrze dopsaować i w czasie jazdy
          komfort dobry.
          włożyłem też rurkę do nosa, żeby eksperymentalnie sprawdzić czy tak można pić.
          melduję, że można, ale łatwiej ustami, szczególnie na podjazdach....
          pzdxr.
      • Gość: kondor Re: plecaki? IP: *.interq.pl 05.06.07, 18:40
        Były takie czasy kiedy myślałem że plecak i szosówka to jakiś absurd.
        Było to tak do czasu gdy z kumplami wybrałem się w Alpy.Rzuciło mi się w oczy
        że wielu szosowców z tym "prostowniczkiem" na plecach posuwało.Nie wiedziałem
        co się dzieje,po co obciążać się dodatkowo podczas wielokilometrowej wspinaczki
        na przełęcze.
        Ja tam byłem po raz pierwszy więc go nie miałem.Wszystko co było potrzebne
        upychałem w kieszenie.Kumple przywieźli ze sobą i w nich jeździli.Gdy
        pojechaliśmy na jeden z etapów TdF na Galibier to zrozumiałem o co chodzi. Na
        parkingu gdzie się zatrzymaliśmy słońce grzało że na krótko każdy jechał.Gdy
        wdrapaliśmy się na szczyt to każdy co miał w plecaku ubierał na siebie. Gdyby
        mi kumpel nie użyczył coś do ubrania pewnie bym tam zamarzł.
        Zaraz po powrocie kupiłem sobie plecak z którego jestem zadowolony.Jest
        dopasowany i ma kształt,który nie przeszkadza nawet na długich trasach.Gdy się
        wyskakuje gdzieś na parę dni jest niezbędny.W tej chwili jest nieodzownym
        towarzyszem na wyprawy góralem
        tiresias- jak masz możliwość to kup sobie - Author BAGS
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka