Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    to się nazywa codzienny trening....

    13.06.07, 14:17
    www.tvn24.pl/-1,1510057,wiadomosc.html
    Obserwuj wątek
      • roweroraffi Re: to się nazywa codzienny trening.... 13.06.07, 15:00
        Kozak. 68km w jedna strone... przebiegi roczne przy 136km dziennie i 200 dniach
        pracy w roku, to On takie, że i samochodem byłoby niełatwo. 27600km... a do tego
        dochodzą pewnie jeszcze jakieś "odbicia z trasy" po zakupy, czy cuś.
        • storm00 Re: to się nazywa codzienny trening.... 13.06.07, 15:41
          2 razy w tygodniu Raffi... to jest "raptem" 2/5 tego co policzyłeś chyba?
          Ale i tak w sumie ma z tego co się zorientowałem dość ciekawą pracę na płycie
          lotniska :D (OISNM)
          • roweroraffi Re: to się nazywa codzienny trening.... 14.06.07, 12:05
            storm00 napisał:

            > 2 razy w tygodniu Raffi... to jest "raptem" 2/5 tego co policzyłeś chyba?

            A to musiałem nie dosłyszeć tych 2/5 ;-)

            > Ale i tak w sumie ma z tego co się zorientowałem dość ciekawą pracę na płycie
            > lotniska :D (OISNM)

            IMO lotnisko to ogólnie ciekawe miejsce do pracy ;-)
      • czarny357 Re: to się nazywa codzienny trening.... 13.06.07, 22:58
        2x w tygodniu... Jestem pod wrazeniem. Facet pasje przejawia, laczy przyjemne z
        pozytecznym. Wiecej ludzi mogloby pojsc za jego przykladem i nie chodzi tutaj o
        ilosc przebytych kilometrow, a sama w sobie droge z domu do pracy.
        • roweroraffi Re: to się nazywa codzienny trening.... 14.06.07, 12:06
          czarny357 napisał:

          > Wiecej ludzi mogloby pojsc za jego przykladem i nie chodzi tutaj o
          > ilosc przebytych kilometrow, a sama w sobie droge z domu do pracy.

          Znaczy mam szukać szkoły za Warszawą by mieć dalej? ;-)
          • ms-kola Re: to się nazywa codzienny trening.... 14.06.07, 13:00
            roweroraffi napisał:

            > czarny357 napisał:
            >
            > > Wiecej ludzi mogloby pojsc za jego przykladem i nie chodzi tutaj o
            > > ilosc przebytych kilometrow, a sama w sobie droge z domu do pracy.
            >
            > Znaczy mam szukać szkoły za Warszawą by mieć dalej? ;-)
            >


            nie koniecznie, nie koniecznie :))) wystarczy np.: z pl. Szembeka pojechać na rondo Wiatraczna, przez Most Siekierkowski i Poniatowskiego :DDD

            >
            • roweroraffi Re: to się nazywa codzienny trening.... 14.06.07, 13:17
              ms-kola napisał:

              > roweroraffi napisał:
              >
              > > czarny357 napisał:
              > >
              > > > Wiecej ludzi mogloby pojsc za jego przykladem i nie chodzi tutaj o
              > > > ilosc przebytych kilometrow, a sama w sobie droge z domu do pracy.
              > >
              > > Znaczy mam szukać szkoły za Warszawą by mieć dalej? ;-)

              > nie koniecznie, nie koniecznie :))) wystarczy np.: z pl. Szembeka pojechać na r
              > ondo Wiatraczna, przez Most Siekierkowski i Poniatowskiego :DDD

              A to ja z Białołęki na Mokotów czasem jeżdżę przez Okęcie, albo Czerniaków i
              Pragę Płd. Choć najczęściej jednak jadę najszybsza drogą, przynajmniej w stronę
              "do szkoły".
              • boruta_wwa Re: to się nazywa codzienny trening.... 14.06.07, 17:19
                roweroraffi napisał:
                >Choć najczęściej jednak jadę najszybsza drogą, przynajmniej w stronę
                > "do szkoły".

                to tak jak ja do pracy, zawsze za późno wyjdę z domu i pędzę ;)
                ale powrót często drogą na około, nawet ze śmieszki rowerowej skorzystam, bo mi
                się nie spieszy...
                b.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka