Gość: bywalec... IP: *.3s.pl 18.08.07, 11:39 miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,4394508.html Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: michal2708 Re: Always wear the helmet... IP: *.cofund.org.pl 22.08.07, 10:58 Ja zawszę jeżdżę w kasku ale nie potrafię dotrzeć i wytłumaczyć moim współpracownikom, że jeżdżenie bez kasku może być niebezpieczne. Słyszę tylko argumenty takie jak: - nie jeżdżę po ulicy to nie potrzebuję kasku - ja zawsze panuję nad rowerem - rower to nie koń - nie poniesie Według mnie - ręce opadają :( A co Wy o tym myślicie? Czy jeździcie w kasku? A jeżeli bez, to dlaczego? pozdrawiam, Michał Link Zgłoś
allegretta Re: Always wear the helmet... 22.08.07, 12:08 Ja zawsze jezdze w kasku :) Moze na niektorych podziala ta historia: forums.mtbr.com/showthread.php?t=111566 Uwaga - zdjecie jest drastyczne Link Zgłoś
Gość: drobo Re: Always wear the helmet... IP: 80.51.212.* 22.08.07, 12:09 dlatego, że nie zabieram kamizelki ratunkowej, gdy jadę nad moje ulubione leśne jeziorko wykąpać się w krystalicznej wodzie... A przecież tam nie ma ratownika, a nawet trudno innych ludzi spotkać, i w razie czego... Link Zgłoś
Gość: hryja Re: Always wear the helmet... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 13:01 niebezpieczeństwo czai sie wszędzie, nawet cegła na łeb ci może spaść w drewnianym kościele, jak jesteś taki ostrożny to w ogóle nie wychodź z domu. Nie wyobrażam sobie jazdy na moim Wigry w kasku Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Always wear the helmet... IP: *.icpnet.pl 22.08.07, 13:19 Ja ostatnio widuje młodego faceta o wysportowanej sylwetce dość leniwie jeżdżącego na rolkach... w pełnej zbroi (opancerzone wszystkie stawy, kręgosłup, barki, ręce itd) ale bez kasku... Link Zgłoś
Gość: drobo Re: Always wear the helmet... IP: 80.51.212.* 22.08.07, 14:15 ludzie mają ogromne problemy z konsekwentym podejściem do kwestii własnego bezpieczeństwa. Ot, choćby wczorajsza nawałnica na Mazurach... Jak donoszą media, wielu żeglarzy nie miało założonego nawet tak elementarnego zabezpieczenia na wypadek problemów na wodzie, jak kapok... A w końcu dobra kamizelka prawie całkowicie likwiduje ryzyko utonięcia. O kasku tego samego powiedzieć nie można, bo poprawia bezpieczeństwo o jakieś marne procenty... Oczywiście nie znaczy to, by z niego rezygnować. Link Zgłoś
Gość: ja Re: Always wear the helmet... IP: 213.172.177.* 22.08.07, 14:19 Ale kamizelka utrudnia pływanie. Kask nie utrudnia jazdy na rowerze - nawet się przydaje na codzień, chroni przed słońcem, gałęziami. Link Zgłoś
dobiasz Re: Always wear the helmet... 22.08.07, 14:26 Gość portalu: ja napisał(a): > Kask nie utrudnia jazdy na rowerze Zależy kto gdzie, kiedy i po co jeździ. Jeśli jeździsz w weekendy w obcisłym po to, żeby zrobić 120km to spoko. Ale jeśli jesteś np. kobietą, jeździsz miejskim rowerem do biblioteki/pracy/na uczelnię i chcesz wyglądać jak człowiek a nie jak UFOk, to jest to argument, żeby przesiąść się na metro. Użytkownicy rowerów to nie tylko maniakalni cykliści i fanatycy a rower to nie zawsze jest sprzęt wyczynowy, tylko zwyczajny środek lokomocji miejskiej. Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 22.08.07, 21:31 ...dziwne podejście do bezpieczeństwa, ale jakoś mi znane już... Czyli np. przemieszczając się rowerem do biblioteki rowerzysta jest chroniony w 100%. Przez Mądrą Sowę? Link Zgłoś
dobiasz Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 10:34 nakole napisał: > ...dziwne podejście do bezpieczeństwa, ale jakoś mi znane już... Mi też znane. Z kilkuletniej praktyki jazdy po jednym z większych miast Europy. > Czyli np. przemieszczając się rowerem do biblioteki rowerzysta jest > chroniony w 100%. Przez Mądrą Sowę? Tak. Dobrze przygotowane trasy rowerowe plus mądrość i uważna jazda dostosowana do warunków chronią o wiele skuteczniej niż kask. Link Zgłoś
michal2708 Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 10:39 dobiasz napisał: > nakole napisał: > > > ...dziwne podejście do bezpieczeństwa, ale jakoś mi znane już... > > Mi też znane. Z kilkuletniej praktyki jazdy po jednym z większych miast Europy. > > > Czyli np. przemieszczając się rowerem do biblioteki rowerzysta jest > > chroniony w 100%. Przez Mądrą Sowę? > > Tak. Dobrze przygotowane trasy rowerowe plus mądrość i uważna jazda dostosowana > do warunków chronią o wiele skuteczniej niż kask. > A nie lepiej połączyć jedno z drugim? Rozum+Kask=jeszcze_większe_bezpieczeństwo Link Zgłoś
dobiasz Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 10:55 michal2708 napisał: > A nie lepiej połączyć jedno z drugim? > Rozum+Kask=jeszcze_większe_bezpieczeństwo A rozum + kask + zbroja + airbag + cośtamcośtam = jeszcze_większe_bezpieczeństwo? Jest granica poza którą wzrost bezpieczeństwa staje się nieproporcjonalnie mały do ponoszonych nakładów. Link Zgłoś
Gość: drobo Re: Always wear the helmet... IP: 80.51.212.* 22.08.07, 14:49 ale kamizelka - jak napisałm - ewidentnie ratuje życie. Zauważ, że w razie problemów w wodzie ( np. zasłabnięcie, zachłysnięcie wodą itp. ), nie ma "zmiłuj się" - masz ogromną szansę na utonięcie. Tym bardziej, jeśliw pobliżu nie ma osoby, która może ratować. W przypadku podobnych kłopotów - czy kolizji - podczas jazdy rowerem prawdopodobieństwo zejścia z tego świata w wyniku rozwalenia "nieokaskowionego łba" jest nieporównanie mniejsze. Szybciej połamiesz sobie kończyny, złamiesz kręgosłup czy doznasz urazów wewnętrznych... Link Zgłoś
Gość: drobo Re: Always wear the helmet... IP: 80.51.212.* 22.08.07, 15:25 Jeszcze drobna statystyka. w roku 2006: - utonęły 564 osoby - w wypadkach drogowych zginęło 509 cyklistów ( z powodu różnych obrażeń, nie tyklo głowy ) Nietrudno sobie wyobrazić, jak by wyglądała statystyka na niekorzyść amatorów kąpieli czy pływania, gdyby "wykorzystanie" wody było tak powszechne, intensywne i prawie całoroczne, jak bicykla... Link Zgłoś
Gość: Jacu Re: Always wear the helmet... IP: *.icpnet.pl 22.08.07, 16:57 Niestety część rowerzystów jeździ totalnie nieuważnie. Choćby wczoraj, długa prosta, szeroki deptak po którym masowo i legalnie poruszają się rowerzyści i rolkarze, wyprzedzam jakąś kobietkę (po bożemu, zgodnie z dekalogiem i kodeksem, z lewej) a ta akurat w tym momencie postanowiła zawrócić. Normalny człowiek poprzedziłby ten manewr sprawdzeniem, czy skręcając nie kieruje swego pojazdu wprost w innego uczestnika ruchu, ale jadąc rowerem... lasia wpakowała się we mnie mimo że akurat jechałem obok... Nie wiem po co kask, skoro ludzie zapominają że jadąc rowerem też obowiązują zasady a świat wokół żyje. Link Zgłoś
Gość: słoń Re: Always wear the helmet... IP: 194.39.141.* 28.08.07, 14:06 Ja często jeżdżę w kasku jak mi zimno w głowę. Codziennie ktoś w samochodzie wyprzedza mnie bez zachowania bezpiecznej odległości i/lub spycha z drogi i/lub wymusza pierszeństwo i/lub zajeżdża drogę i/lub w inny sposób zagraża mojemu zdrowiu i/lub życiu na drodze przez swoje nieodpowiedzialne zadanie. Są przepisy, które zakazują takich zachowań i co? I nic. Kierowcy bezkarnie, bezmyślnie, bezczelnie je łamią i zagrażają innym na drodze. Czy kolejny martwy przepis poprawi bezpieczeństwo na drodze? Czy nieoświetlony batman w kasku wieczorową porą jest bezpieczniejszy dzięki skorupie na głowie? O parę promili pewnie tak, ale jednocześnie o kilkadziesiąt procent mniej bezpieczny z braku jakiegokolwiek oświetlenia. Zamiast tworzyć kolejny martwy przepis, który teoretycznie ma przynieść korzyść, należy się skupić na podniesieniu bezpieczeństwa przez egzekwowanie istniejących przepisów, właściwe szkolenie i wychowanie. Za wyprzedzanie "na trzeciego" proponuję 2000 zł mandatu płatnego w ciągu 7 dni, za przekroczenie prędkości o więcej niż 10km/h 500zł plus po 100 zł za każdy dodatkowy kilometr. Za wyprzedzanie rowerzysty bez zachowania bezpiecznej odległości 1500 zł itp. Ale kask też się przyda - jak w głowę zimno. słoń Link Zgłoś
boruta_wwa ciągle to samo... 22.08.07, 18:18 czemu na siłe chcecie uszczęśliwiać innych ludzi??? nosicie kaski? ok. nic mi do tego ale czepinie się innych i wykłdanie swoich teoria jako jedynie słusznych coś mi przypomina... ...tak się rodził faszyzm. b. Link Zgłoś
Gość: drobo Re: ciągle to samo... IP: 80.51.212.* 22.08.07, 20:43 bez paniki - takich "uszczęśliwiaczy na siłę" jest jakiś marny odsetek, pewnie mniejszy, niż ilość zgonów cyklistów z powodu rozwalenia pozbawionej kasku czachy..:-). Z wszelich dyskusji na forach rowerowych wynika, że nie ma obecnie przyzwolenia na zamordyzm kaskowo-kodeksowy. A w propagowaniu używania ochrony głowy to akurat nie ma nic złego... Link Zgłoś
jszafranski Re: Always wear the helmet... 22.08.07, 19:57 z predkosciami z jakimi jezdze moim Herculesem to rownie dobrze moglbym nosic kask chodzac po ulicy :) nie widze powodu jezdzic spacerowo miejskim rowerem i ubierac do tego kask :) ehh wydaje mi sie ze pokolenia przedczernobylskie byly jakies wytrzymalsze i mniej strachliwe Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 22.08.07, 21:36 ...mylisz się, mój przedczarnobylski znajomek rowerowy wstrząsnienia mózgu na skutek upadku podczas jazdy rowerem doznał jadąc z V=8- 10km/h. Od tej pory juz zakłada kask na głowiznę. Link Zgłoś
michal2708 Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 10:06 Cieszę się, że temat poruszony przeze mnie spotkał się z zainteresowaniem z Waszej strony. Gwoli uzupełnienia i wyjaśnienia: nie jestem "maniakiem-cyklistą MTB". Jeżdżę na zwykłym rowerze do/z pracy z przeciętną V=18 km/h a w weekendy zabieram moją córkę na przejażdżki po Lesie Kabackim tudzież Bielańskim. I nie chcę nikogo na siłę uszczęśliwiać na siłę. Po prostu dziwię się, że części z Was nie zależy na Waszym własnym bezpieczeństwie. To tak jak część osób nie zapina pasów w samochodzie... Link Zgłoś
dobiasz Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 10:37 michal2708 napisał: > Po prostu dziwię > się, że części z Was nie zależy na Waszym własnym bezpieczeństwie. > To tak jak część osób nie zapina pasów w samochodzie... A ja się dziwię, jak ludzie łatwo łykają kalki w stylu "kask = bezpieczeństwo => bezpieczeństwo == kask". Link Zgłoś
michal2708 Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 10:42 dobiasz napisał: > michal2708 napisał: > > > Po prostu dziwię > > się, że części z Was nie zależy na Waszym własnym bezpieczeństwie. > > To tak jak część osób nie zapina pasów w samochodzie... > > A ja się dziwię, jak ludzie łatwo łykają kalki w stylu "kask = bezpieczeństwo = > > > bezpieczeństwo == kask". > Błędnie pojmujesz moje słowa. Kask nie jest remedium ratującym od wszelkiego zła. On jedynie zwiększa twoje bezpieczeństwo na drodze. Tak jak pasy w samochodzie nie eliminują możliwości uczestniczenia w wypadku drogowym. Jedno i drugie ma ten sam cel: w razie czego zmniejszyć twoje obrażenia. I tyle. pozdrawiam, Link Zgłoś
dobiasz Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 11:02 michal2708 napisał: > Błędnie pojmujesz moje słowa. Jedynie wyolbrzymiam. Tak samo, jak wyolbrzymiają (ciekawe, na ile świadomie) propagatorzy jazdy w kasku robiąc z przeciwników ZAPISYWANIA DO PoRD OBOWIĄZKU JAZDY W KASKU W KAŻDYCH WARUNKACH, przeciwników JAZDY W KASKU W OGÓLE. Link Zgłoś
michal2708 Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 11:14 No to nie wyolbrzymiaj. Po prostu zachowujesz się tak jak osoba, która NIE CHCE się dogadać bo i tak WIE LEPIEJ. Moim zdaniem PoRD powinien nakładać obowiązek jazdy w kasku po drogach publicznych ale nie powinien mieć nic do powiedzenia gdy sobie jeździsz np. po lesie albo łące. Twoja sprawa. PS.: rękawiczek też nie zakładasz? Bo one też (w minimalnym stopniu) wpływają na twoje bezpieczeństwo - spocone ręce nie ślizgają się na kierownicy. Podsumowywując - wypowiedziałem swoją własną opinię i nie zamierzam nikogo (poza swoją córką) zmuszać do jazdy w kasku. Z resztą córki nie muszę - ona sama zakłada kask. Tak jak ja. pozdrawiam, Link Zgłoś
dobiasz Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 11:27 michal2708 napisał: > No to nie wyolbrzymiaj. Po prostu zachowujesz się tak jak osoba, > która NIE CHCE się dogadać bo i tak WIE LEPIEJ. Polaryzacja stanowisk jest naturalnym zjawiskiem w toku dyskusji. > Moim zdaniem PoRD powinien nakładać obowiązek jazdy w kasku po > drogach publicznych A moim zdaniem nie. Ale akurat sprawa PoRD mnie nie dotyka osobiście, bo nie jeżdżę rowerem po Polsce (ostatnio przejechanie z Gaju do dworca głównego we Wrocławiu kosztowało mnie tyle nerwów, że starczy na następne pół roku). > PS.: rękawiczek też nie zakładasz? Zawsze jeżdżę w rękawiczkach. I zawsze będę przeciwny próbom nakładania wszystkim prawnego obowiązku jazdy w rękawiczkach. Widzisz różnicę? > Podsumowywując - wypowiedziałem swoją własną opinię i nie zamierzam > nikogo (poza swoją córką) zmuszać do jazdy w kasku. Przepraszam, a kto napisał powyżej "Moim zdaniem PoRD powinien nakładać obowiązek jazdy w kasku po drogach publicznych"? Chochlik drukarski? Link Zgłoś
dobiasz Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 11:30 P.S. Dopóki w Polsce nie zmienią się drogi i kultura jazdy kierowców, jakikolwiek nakaz jazdy w kasku ma takie samo znaczenie, co kamizelki ratunkowe w czterdziestoletnim antonowie Aerofłotu - głównie psychologiczne. Nothing more. Link Zgłoś
dorsai68 Re: Always wear the helmet... 23.08.07, 17:02 Michał, Ty pewnej sprawy nie chcesz pojąć, tu nie chodzi o to czy jeździć czy nie jeździć w kasku, ale o nakazowość. Tu jest potrzebna solidna "praca u podstaw", edukacja i informacja. Masa rowerzystów, pomimo nakazu, nie ma świateł przy rowerach. To może stanowić znacznie większe zagrożenie dla ich zdrowia i życia niż brak kasku. nakaz nic tu nie poprawił pomimo faktu, że za brak świateł zapłacisz mandat 50,- a koszt najtańszego kompletu zamknie się pewnie w połowie tej kwoty. Tak samo będzie z kaskami rowerowymi, jestem w stanie założyć się o to. Ja jeżdzę w kasku, ale w PoRD takiego obowiązku nie chcę. Wolę by rowerzyści świadomie decydowali się na kupno prawidłowo dobranego kasku, niż kupowali jakikolwiek bo PoRD nakazuje. Druga sprawa to Twój podział "dróg", na których kask byłby niezbędny. Gdybyś nie był zorientowany: "droga publiczna" to może być również droga leśna. Tym bardziej, że w myśl art.1 ust.2 PoRD: "Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu." Sądzisz, że po wprowadzeniu nakazu jazdy w kasku do PoRD, ustawodawca wykreśli ten ustęp z ustawy, lub uzupełni nakaz o listę "wyjątków"? Link Zgłoś
michal2708 Re: Always wear the helmet... 24.08.07, 10:54 Ależ ja pojmuję i zgadzam się z Tobą. A co do określenia droga publiczna, to oczywiście masz rację. Chodziło mi o ulice/szosy po których poruszają się samochody w dużych ilościach. I pytanie na koniec (bo nie jestem pewien): Czy jadąc po ulicy powinienem mieć włączone oświetlenie (w dzień)? Tak jak w samochodzie? Link Zgłoś
dorsai68 Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 04:04 > I pytanie na koniec (bo nie jestem pewien): Czy jadąc po ulicy > powinienem mieć włączone oświetlenie (w dzień)? Tak jak w > samochodzie? Dostałeś już poprwaną odpowiedź od "nakole". To ja dodam jeszcze odpowiednie przepisy PoRD: art.51: ust.1. "Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. ust.2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej." Rower, jak wiesz, w światła mijania nie jest wyposażony: mamy więc w tym przypadku do czynienia z wyjątkiem opisanym w art.51, ust.6: "Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się do kierującego pojazdem, który nie jest wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu jest obowiązany uzywać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie takiego pojazdu." Co ciekawe, czytam ten art.51, jest późno więc może przegapiłem, ale nie widzę nakazu używania świateł w okresie "nienormalnej" ;-) przejrzystości powietrza (np w czasie deszczu, mgły, itp). Czyżby nasi wspaniali parlamentarzyści znów poprawiali przepisy PoRD z prawami Murphiego w ręku (jedno z nich głosi" "jeśli coś dostatecznie długo naprawiasz, na pewno zepsujesz to doszczętnie") Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 22:05 ...osobiście, czasem w ciągu dnia używam przedniego pulsacyjnego oswietlenia w dni pochmurne czy deszczowe kiedy na drodze jest wzmożony ruch, a kierowcy rwią sie do wyprzedzania na trzeciego itd. Link Zgłoś
motylanoga71 Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 00:13 toz ja np biegam z wieksza predkoscia. Powinienem biegac w kasku ? Nie dajmy sie zwariowac. Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 00:37 ...oczywiście w przypadku biegacza to rzecz jego fantazji. Link Zgłoś
Gość: Super Zgred Re: Always wear the helmet... IP: *.dream.net.pl 25.08.07, 07:51 Jeżdżę zawsze w kasku. Miałem już kila pięknych OTB. W jednych z nich kask uratował moją głowę a może i mnie. Z kasku zostały tylko żałosne szczątki.Jadąc samochodem miałem bardzo nieszczęśliwy wypadek Z polnej drogi, wprost pod samochód wjechał mi 8-9 letni chłopak. Na nic zdało się ostre hamowowaanie.Nastąpiło uderzenie, chłopak wylądował na masce samochu, szybie i spadł na barierę. Szczęcie w nieszczęściu, życie chłopca ( mnie przed kryminałem), uratował kask. Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 22:02 ...ja także jeżdżę w kasu i zalecam wszystkim, ale niektorzy jak widać z wypowiedzi w tym wątku, używanie kasku odbierają jako zamach na wolność osobistą. Kiedy rozwalą przy okazji głowę to za ich leczenie płacimy wszyscy i wdedy nie mają obiekcji. Kaski powinny byc obowiązkowe, ale popieranie czegos takiego wywołuje wsciekłe ataki z uzywaniem inwektyw rodem z polityki włącznie. Ja także doceniłem ochroną funkcję kasku przy upadkach, podobnie wielu moich rowerowych przyjaciół, no, ale jeśli ktos sam głowy nie poturbuje to wybrzydza, może i dla samej zasady. Link Zgłoś
Gość: drobo Re: Always wear the helmet... IP: 80.51.212.* 25.08.07, 23:15 Ta mantra jest już nudna, bo płacimy na każdym kroku za leczenie ludzi, którzy masakrują sobie zdrowie na własne życzenie - palaczy, ćpunów czy alkoholików, ale także pożeraczy niezdrowej żywności ( rak ) czy pracoholików ( zawały ). Można mnożyć przykłady w nieskończoność... Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 23:41 ...niestety życie jest bardziej skomplikowane niż na to wygląda. Link Zgłoś
c64 Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 23:26 Zawsze bezpieczniej w kasku niż bez niego, ale nie należy fanatycznie wierzyć w zbawienny wpływ kasku na poprawę bezpieczeństwa w chwili wypadku. Kilka lat temu w czasie jednego z odcinków górskich Tour de France jeden z kolarzy starcił panowanie nad rowerem i uderzył w skałę. Z tego co pamiętam prędkość nie była zawrotna jak na wyczynowców. Zmarł na skutek obrażeń czaszki. Miał na głowie kask. Jeżeli ktoś ma kask, to niech go używa, to na pewno nie zaszkodzi, może tylko pomóc, ale nie miejcie wrażenia poprawy bezpieczeństwa, bo jest ono złudne. Jeździjcie z rozwagą, bo kask nie zawsze będzie was w stanie uratować. Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 25.08.07, 23:43 ...nikt nie twierdzi, że kask zabezpiecza w 100%, podobnie jak prezerwatywa, a jednak nie zaszkodzi używać i jednego i drugiego... Link Zgłoś
motylanoga71 Re: Always wear the helmet... 26.08.07, 00:52 nie mam nic przeciwko kaskowcom, nie mam nic przeciwko bezkaskowcom. Jako urodzonego w 1971 dziwi mnie patrzac na te wszystkie dzisiejsze "zakazy" ktore maja poprawic bezpieczenstwo (i nie mowie tu tylko o drodze ale ogolnie zycie) jak kurna udalo mi sie przezyc, tyle szczescia a w totka nic nie trafiam. Cie choroba. Pozdrawiam tych mniej i tych bardziej wyczulonych na sprawe kasku :) Link Zgłoś
Gość: dobiasz Re: Always wear the helmet... IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.07, 12:05 @c64 Ejmen. Link Zgłoś
Gość: pegaz Re: Always wear the helmet... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 08:50 > nie miejcie wrażenia poprawy bezpieczeństwa, > bo jest ono złudne. Hm, nie wiem, co w tym złudnego, owszem mam poczucie poprawy bezpieczeństwa. Wiem jednocześnie doskonale, że kask nie jest antidotum na każde zdarzenie. To tak jak pasy i poduszka w samochodzie - mogą Ci uratować życie w wielu sytuacjach, ale jeżeli prędkość będzie dużo za duża lub w przypadku zderzenia bocznego niewiele pomogą. Na pewno ani poduszka, pasy, ani też kask nie są powodem do bardziej brawurowej jazdy. A ci, którzy cwaniaczą i szarżują, robią to niezależnie od tego czy jadą w kasku czy bez. Link Zgłoś
Gość: Dobiasz Re: Always wear the helmet... IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.07, 12:04 > ...ja także jeżdżę w kasu i zalecam wszystkim, ale niektorzy jak > widać z wypowiedzi w tym wątku, używanie kasku odbierają jako zamach > na wolność osobistą. A niektórzy nadal nie potrafią czytać ze zrozumieniem i nie widzą różnicy pomiędzy UŻYWANIEM KASKU a NAKAZEM UŻYWANIA KASKU. Ręce opadają ze świstem... > Kiedy rozwalą przy okazji głowę to za ich > leczenie płacimy wszyscy i wdedy nie mają obiekcji. Za moje leczenie płaci Techniker Krankenkasse. Wpłacasz coś do nich, Katonie? Link Zgłoś
nakole Re: Always wear the helmet... 26.08.07, 16:59 ...też napisałem napisałem o zamachu na wolnośc osobistą. Po co te złośliwości? Odreagowujesz pobyt na obczyźnie? Do tej kasy istotnie nie wpłacam, ale Ty chyba nie jesteś jej jedynym członkiem? Link Zgłoś
Gość: Dobiasz Re: Always wear the helmet... IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.07, 08:40 > Do tej kasy istotnie nie wpłacam, ale Ty chyba nie jesteś jej > jedynym członkiem? Na pewno nie jedynym jeżdżącym po mieście bez kasku :-) Link Zgłoś
spector1 Re: Always wear the helmet... 26.08.07, 15:00 Always wear a helmet .. or: Always wear your helmet Link Zgłoś
Gość: bywalec... Re: Always wear the helmet... IP: *.3s.pl 27.08.07, 22:01 www.wrower.pl/wiadomosci/?news=349&title=W%B3%F3%BF_kask!&PHPSESSID=bd0ece79717795d9fc5641550e884e64 Link Zgłoś
anatema1 Re: Always wear the helmet... 13.11.07, 17:25 wszystko fajnie, jeżeli jazdę na rowerze traktujemy wyczynowo, albo nawet rekreacyjnie, jadąc sobie na wycieczkę np. w trudne tereny, czy też jadąc po ulicy, gdzie samochody wyprzedzają z prędkością 80 km (mimo że teoretyczne ograniczenie w mieście to 50 km, ale dodajmy, ze tylko TEORETYCZNE). inna sprawa, że często widzę takich kaskaderów, co jadą po ulicy, gdzie samochody mijają ich, rozwijając właśnie takie prędkości. owszem - kask, lajkra, pełen bajer i ekwipunek, ale OBOK ścieżka rowerowa!!! to takie przyjemne? ale czy osoba, która jedzie 10 minut do sklepu/szkoły/pracy na miejskiej damce albo składaku, po ścieżce rowerowej lub bocznej drodze z prędkością 12 km/h i w normalnym ubraniu, musi zakładać kask? osobiście właśnie taki styl jazdy preferuję. boję się jeździć po ulicach, a kask wcale nie sprawiłby, abym poczuła się bezpieczniej, bo po prostu przechodzą ciarki, kiedy w odległości 50 cm wyprzedza cię jakaś ciężarówka. wolę jechać po chodniku, i czasem dosłownie z prędkością pieszego. weżmy przykład Holandii. czy tam ktoś jeździ w kasku? (pytanie retoryczne). a mimo to rowerzyści są najbardziej bezpieczni. mówię tu oczywiście o jeżdzie po mieście i sposobie komunikacji alternatywnej dla np. autobusu stojącego w korkach. uważam, że w pozostałych przypadkach jak najbardziej powinno się kask używać. jednak wiele osób próbuje wmówić, że nawet do takiej jazdy, który tu opisałam, kask jest NIEZBĘDNY. Link Zgłoś
Gość: gosc głos w dyskusji IP: *.crowley.pl 14.11.07, 13:16 Uważam (pewnie to zdanie podziala baaaardzo wielu), że kask jest bardzo potrzebny i wskazane jest jego noszenie, jednak nigdy sam go nie używam Link Zgłoś