mallard
29.12.07, 17:45
Byliśmy na dzisiaj umówieni z żonką i z naszą przyjaciółką, na
rowerowy wypad nad morze...
I co? Jajco! Wziąłem i się rozchorowałem! Żonka zresztą też...
Niby nie mocno, ale wystarczająco, aby ne móc pojechać. A takie
piękne słoneczko dziś w Gdańsku świeciło... Eeech!
Pozdrawiam!