Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czas na maratonie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 13:45
    ja jeszcze nie startowalem w maratonach, ale zamierzam i mnie zaintrygowala
    jedna kwestia. mianowicie startujący mocno z tyłu mają duże opóżnienie w
    stosunku do tych z przodu, wiec mnie zastanawia czy czas sie mierzy dla
    wszystkich od wystrzału czy każdemu indywidualnie po przekroczeniu startu (np
    jak na warsaw run?)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: Czas na maratonie IP: *.icpnet.pl 14.03.08, 14:13
        Ci z tyłu nie mają najmniejszych szans na pudło... dla tych co mają szansę są
        sektory na przedzie. Żeby dostać miejsce w sektorach trzeba mieć dobre miejsce w
        rankingu - innymi słowy dobrze wypaść we wcześniejszych zawodach.

        W masówkach typu BikeMaraton startując z tyłu masz na starcie 5min w plecy i
        pare tyś rowerzystów do wyprzedzenia (co przekłada się na stanie w korkach,
        przymusowe podchodzenie na podjazdach, jazdę rozrytą drogą w pyle itp straty czasu).
        • Gość: wiki9611 Re: Czas na maratonie IP: *.elomza.pl 14.03.08, 14:23
          Ja startuję z 1 sektora ,ale żeby go wywalczyć jedziłam z końca czyli ostatni
          sektor i to nie prawda że kro staruje ostatni nie masz szans na podium z tym się
          nie zgadzam zawsze stawałam na podium .
          • sebekbiker Re: Czas na maratonie 14.03.08, 22:33
            > Ja startuję z 1 sektora ,ale żeby go wywalczyć jedziłam z końca czyli ostatni
            > sektor i to nie prawda że kro staruje ostatni nie masz szans na podium z tym si
            > ę
            > nie zgadzam zawsze stawałam na podium .

            W kategorii kobiet to takie coś jest możliwe, ale w kategoriach męskich już raczej nie.
          • Gość: Jacu Re: Czas na maratonie IP: *.icpnet.pl 15.03.08, 20:05
            Ja pisałem z samczej perspektywy...
            startując z końca podium jest nieosiągalne.
        • randolff Re: Czas na maratonie 14.03.08, 17:33
          Parę tysięcy do wpyprzedzenia to trochę przesada. Rzadko zdarza się
          maraton w którym frkwencja przekracza 1 tysiąc. A te 5 minut straty na
          starcie to naprawdę niewiele (zakładając że nie walczysz o podium).
          A jeśli jesteś dobrym wymiataczem to z wyprzedzaniem na pewno sobie
          pradzisz i wykręcisz taki czas że już w następnym maratonie
          wystartujesz z sektora.
      • robertrobert1 Re: Czas na maratonie 15.03.08, 04:43
        Obecnie na maratonach czas mierzy sie po przekoczeniu startu-mety
        wiec nawet startujac z konca stawki mozesz miec czas lepszy od
        czolowki.
        • tiresias Re: Czas na maratonie 15.03.08, 10:30
          dyskusja widzę głownie o mtb maratonach ale w szosowych jest tak, że na starcie
          wypuszczane są grupy 15 osobowe co 15 minut, na trasie punkty pomiaru czasu i tyle.
          jak jedziesz najszybciej to staniesz na pudle nawet jak wyjedziesz w ostatniej
          grupie, 1.5 godziny po pierwszym.
          o co chodzi?
        • Gość: Sławek Rz. Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 12:40
          robertrobert1 napisał:

          > Obecnie na maratonach czas mierzy sie po przekroczeniu startu-mety

          Czasy (za pomocą tzw. mat) mierzy się nie tylko na starcie i mecie, ale również
          w paru jeszcze miejscach na trasie (punkty kontrolne).


          > wiec nawet startujac z konca stawki mozesz miec czas lepszy od
          > czolowki.

          Piszesz to z własnego doświadczenia, czy tylko tak teoretyzujesz?
          Odnoszę wrażenie, że jednak to drugie.

          Nie wiem w ilu maratonach startowałeś, ale ja z własnego doświadczenia wiem, że
          startując z końca NIE MASZ szans na "pudło" (przynajmniej wśród mężczyzn).


          Przed tobą jest tych kilkuset innych, których trzeba wyprzedzić. Nie zawsze jest
          to możliwe. Trasy maratonów często prowadzone są np. wąskimi leśnymi ścieżkami.

          Co z tego, że jesteś mocniejszy od tych przed tobą, skoro i tak musisz wlec się
          za nimi i czekać na okazję do wyprzedzenia w jakimś szerszym miejscu trasy. A
          jak się jeszcze ktoś wyłoży przed nami (np. w głębokim piachu), to wtedy
          powstaje korek i możesz tylko czekać, aż pechowiec pozbiera się i ruszy, albo
          odsunie sie na bok i zrobi miejsce innym.

          Ci z przodu nie mają takich problemów. Trasa pusta, twarda, nierozjeżdżona, nikt
          nie przeszkadza. Można "ciągnąć ile fabryka dała".


          Nie zmienia to faktu, że udział w takim maratonie (nawet, gdy staruje się gdzieś
          z tyłu) to wspaniała przygoda i zabawa.
          Polecam każdemu :-)
          • Gość: easy rider Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 21:20
            podobnież słyszałem, że słabsi zawodnicy powinni ustępować szybszym, że to taki
            maratoński bon ton.
            • Gość: Sławek Rz. Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 23:33
              Gdy jadący z tyłu chce wyprzedzić tego z przodu, to woła "Prawa/Lewa wolna!" W
              tym momencie ten z przodu wie, że będzie wyprzedzany i z której strony. JEŚLI
              warunki na to pozwalają, powinien przepuścić tego szybszego zjeżdżając do lewej
              lub prawej.
              To, że powinien nie oznacza wcale, że tak zrobi.

              Wyprzedzający też powinien wyprzedzać w takim momencie i miejscu, żeby nie
              sprowadzić na siebie i na wyprzedzanego zagrożenia kraksą.
              To, że powinien nie oznacza wcale, że tak robi... Wśród odpowiedzialnych i
              myślących zawodników zawsze może sie znaleźć idiota goniący do przodu za wszelką
              cenę...
              • lemuriza Re: Czas na maratonie 16.03.08, 16:42
                Ja takich idiotów spotkałam niestety na maratonie w Krakowie (
                Powerade).I miałam dużo dobrej woli, zeby im ustąpić ale miejsca nie
                było na tyle.
                Konsekwencje dla mnie - upadek, skrzywiona klamka od hamulca.
                Konsekwencje dla nich- ostra reprymenda innych jadących.
                Ale czy sie czegoś nauczą , nie wiem.
      • Gość: easy rider Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 17:14
        czyli podsumowując rozumiem, że czas na maratonie jest liczony indywidualnie,
        ale kolejność na starcie zależy od poprzednich wyników i ze względu na wyżej
        przez Was wymienione kwestie łatwiej osiągnąć lepszy wynik startując z przodu
        niż z końcówki, ale jak się jest dobrym to po jakimś czasie można sie dobić do
        lepszych miejsc startowych.
        • Gość: Jacu Re: Czas na maratonie IP: *.icpnet.pl 16.03.08, 19:09
          Dorobić się dobrych miejsc można odpowiednio wczesnym pojawieniem się na
          starcie. Niemniej ścisłej czołówki się w ten sposób nie dogoni. Trza się troszkę
          obyć z tłumem rowerzystów, nauczyć przepychać/być przepychanym, jazdy swoim
          tempem (to w tłumie nie jest wcale proste) itp., więc pierwszy start należy
          potraktować zapoznawczo.
          • Gość: Ptacho Re: Czas na maratonie IP: *.as.kn.pl 17.03.08, 14:46
            Najgorzej jest, jeśli organizatorzy wpadną na pomysł, żeby tak
            ustawić trasę żeby zaraz po starcie przechodziła przez jakiś wąski
            przesmyk między jakimiś przeszkodami: np. ścianami, albo wąska
            ścieżką. Ma to na celu rozciągnięcie całej stawki, żeby dalej było
            wygodniej. Ale efekt jest taki, że jak ktoś startuje z końca stawki,
            to zatrzymuje ię tam w korku i czeka w miejscu 10 min. aż uda się
            przejechać. Więc lepiej się postarać, żeby być chociaż w połowie
            stawki na starcie.
            • Gość: Sławek Rz. Re: Czas na maratonie IP: *.zeo.pl 17.03.08, 15:03
              Gość portalu: Ptacho napisał(a):

              > Najgorzej jest, jeśli organizatorzy wpadną na pomysł, żeby tak
              > ustawić trasę żeby zaraz po starcie przechodziła przez jakiś wąski
              > przesmyk między jakimiś przeszkodami: np. ścianami, albo wąska
              > ścieżką.


              Dokładnie!
              Np. tak było w 2007 na maratonie Mazovii w Piasecznie:

              www.mazoviamtb.pl/galeria2.php?katalog=piaseczno07reszta&foto=DSC_6489.jpg&id=250
              Ci z tyłu czekali nawet 20 minut :-(
              • Gość: wiki9611 Re: Czas na maratonie IP: *.elomza.pl 17.03.08, 18:00
                Zgadzam się ,że po starcie jest wąsko jakieś dróżki szutrowe ,ale to jest
                najfajniejsze przynajmniej dla mnie ,kto ma trochę techniki to i na wąskich
                dróżkach wyprzedzi .
                • degradacja Re: Czas na maratonie 23.03.08, 22:16
                  Trochę przesadza koleżanka: wyprzedzanie dużej ilości maruderów,
                  którzy stali godzinę dłużej na starcie jest fatalne. I wcale nie
                  jest przyjemne mijanie na wąskich scieżkach; jeśli mieści się jeden
                  rower to jest to niemożliwe po prostu. To jest tradycyjnie temat
                  rzeka każdego roku na maratonach...
                • Gość: Jacu Re: Czas na maratonie IP: *.icpnet.pl 24.03.08, 00:16
                  Kobieto droga, ty możesz dać się wyprzedzić setce osób i zając miejsce w
                  pierwszej dziesiątce/piątce.

                  Facet startując z odległego miejsca może przegonić wszystkie kobiety, ale w
                  dziesiątce się nie pojawi... facetów na takich imprezach jest prawie 50x więcej.

                  Jeśli startujesz z sektora to proszę nie opowiadaj że dzięki odrobinie techniki
                  wyprzedzasz tłum facetów na singletrackach i jaką sprawia ci to frajdę - wbrew
                  niektórym opiniom nie wszyscy internauci piją piwo przed kompem, a na trzeźwo
                  troszke trudno w to uwierzyć...
                  • Gość: wiki9611 Re: Czas na maratonie IP: *.elomza.pl 24.03.08, 18:14
                    Koledzy 2 lata startowałam z ostatniego sektora ,trzeba na każdy maraton jezdzić
                    wtedy się będzie w jakimś lepszym sektorze ,a z tym że mnie setka wyprzedzi to
                    już kolego przesadziłeś ,zapraszam do Otwocka mogę wystartować z tego sektoru co
                    ty i zobaczymy kto jest słabszy nie jeden koleś się już zdziwił ,dyskryminujecie
                    kobiety a wręcz obrażacie i jak tu się nie zdenerwować .A jeszcze jedno ma
                    maratonach nie ma aż tak wąskich ścieżek żeby się nie wyprzedzić to nie wyścig
                    xc jezdzę to wiem a żadnym maratonie się nie spotkałam głupoty mówicie aż uszy
                    bolą.
                    • Gość: jackk3 Re: Czas na maratonie IP: *.ptr.terago.ca 24.03.08, 19:04
                      Nikt tu kobiet nie dyskryminuje, ale fakt jest ze w kolarstwie
                      poziom wsrod dam jest duzo nizszy (nawet w elicie). Wiec wyciaganie
                      wnioskow w oparciu o wlasne doswiadczenia jest bledne.
                    • Gość: Sławek Rz. Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 00:45
                      Samochwała w kącie stała
                      I wciąż tak opowiadała:

                      Zdolna jestem niesłychanie,
                      Najpiękniejsze mam ubranie,
                      Moja buzia tryska zdrowiem,
                      Jak coś powiem, to już powiem,
                      Jak odpowiem, to roztropnie,
                      W szkole mam najlepsze stopnie,
                      Śpiewam lepiej niż w operze,
                      Świetnie jeżdżę na ROWERZE,
                      Znakomicie muchy łapię,
                      Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                      Jestem mądra, jestem zgrabna,
                      Wiotka, słodka i powabna,
                      A w dodatku, daję słowo,
                      Mam rodzinę wyjątkową:
                      Tato mój do pieca sięga,
                      Moja mama - taka tęga
                      Moja siostra - taka mała,
                      A ja jestem - samochwała!



                      ;-)
                    • Gość: Jacu Re: Czas na maratonie IP: *.icpnet.pl 25.03.08, 03:55
                      No spoko spoko. Nie chciałem obrazić. Rzuć linkiem do wyników gdzie kobitka była
                      w pierwszej dziesiątce open masowego maratonu to chętnie zmienię zdanie.

                      >a z tym że mnie setka wyprzedzi to już kolego przesadziłeś

                      W zeszłym roku w Otwocku 2 kobietę na mecie wyprzedziły 134 osoby.
                      (nie wnikając ile z nich stało przed nią na starcie)

                      Nie bardzo czuję się winny takiemu stanowi rzeczy, nie zamierzam też za fakty
                      przepraszać. Jeśli nie widzisz różnicy w poziomie rywalizacji kobiet i mężczyzn
                      na masowych maratonach a ja widzę to nie jest objaw dyskryminacji tylko
                      elementarnej spostrzegawczości.

                      Jeśli uważasz że facetowi nie wytknąłbym tak ewidentnej przesady to się mylisz,
                      z chęcią takich mocnych w gębie zawodowców zabieramy z kolegą na zwiedzanie
                      okolicy (nic tak nie motywuje to szybkiej jazdy). Nikt Cię tu nie obraża, po
                      prostu nie każdy da sobie kit wciskać bez protestów.

                      Szanuję wysiłek kobiet trenujących kolarstwo, znam kilka osobiście i wiem ile
                      czasu angażują w jazdę.
                      • tiresias Re: Czas na maratonie 25.03.08, 10:09
                        cytat z 'wiki':
                        zawsze stawałam na podium .
                        i link przydatny:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Mitomania
                        pozdrawiam i całuję w pompkę
                        • Gość: bajbus Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 10:34
                          wiki napisała:
                          >zapraszam do Otwocka mogę wystartować z tego sektoru co
                          >ty i zobaczymy kto jest słabszy nie jeden koleś się już zdziwił

                          ale Panowie nie określiliście się czy podejmujecie rękawice rzucona przez wiki ;-)
                          • Gość: wiki9611 Re: Czas na maratonie IP: *.elomza.pl 25.03.08, 14:39
                            Wcale nie porównuję kobiet do mężczyzn bo wiem że wykonują o wiele większą pracę
                            Ja pisałam o sobie i do kobiet a że w się w to wtrąciliście to wasza sprawa ale
                            piszę tylko o sobie i co kto podejmie walkę ze Mną w Otwocku chyba tchórzycie
                            hahaha jeszcze dziewczyna w wyprzedziła haha
                            • Gość: wiki9611 Re: Czas na maratonie IP: *.elomza.pl 25.03.08, 14:40
                              12 kwietnia jest wyścig XC w Białymstoku
                              • Gość: kondor Re: Czas na maratonie IP: *.interq.pl 25.03.08, 16:26
                                Nie przejmuj się.Chłopaki jak to chłopaki białej gorączki dostają
                                gdy ich dziewczyny mijają.Pewnie by się tu wielu takich znalazło co
                                byś ich na pierwszym lepszym podjeździe przewiozła.
                                Z tego co piszesz mocną zawodniczka jesteś i wypada w tym miejscu
                                życzyć powodzenia w Otwocku.

                                Mam nadzieję że odezwie się tu taki co wystartuje w Otwocku,a na
                                metę wpadnie za wiki9611
                                • Gość: Jasne Re: Czas na maratonie IP: *.icpnet.pl 25.03.08, 18:35
                                  > Z tego co piszesz mocną zawodniczka jesteś

                                  A ja biore na klate 500kg i na Orlinek w 3min wjeżdżam na blacie ;)

                                  Tak w ogóle pierwsze miejsca są dla leszczy, ja ma mete wpadam na miejscu
                                  zerowym przed Chuckiem Norrisem.
                                  • Gość: wiki9611 Re: Czas na maratonie IP: *.elomza.pl 25.03.08, 18:52
                                    Kondor dzięki za wsparcie bo te bestie chętnie by mnie tu rozszarpały ;-),fajnie
                                    że mnie rozumiesz na pewno napiszę jak mi pójdzie w Otwocku .
                                    • Gość: xxx Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 21:57
                                      pamietam jak Maja Włoszczowska mówiła, że często faceci mieli małe zdziwko, że
                                      ich dziewczyna wyprzedza. Oni wtedy wyrywali do przodu (bo jakże to tak), a ona
                                      spokojnie jechała sobie swoim tempie i tak większość z nich wyprzedzała. Zresztą
                                      jeśli chodzi o światową scenę xc to nasze dziewczyny lepiej sobie na niej radzą
                                      niż faceci.
                                      Tak więc Wiki rób swoje i nie przejmuj się jakimiś docinkami.
                                    • Gość: kondor Re: Czas na maratonie IP: *.interq.pl 26.03.08, 08:12
                                      Najważniejsze to nie dać się z prowokować.Te "bestie" jak to
                                      delikatnie ujęłaś tak na prawdę to tylko szczerzą kły.Wydaje mi się
                                      że w rzeczywistości są nie groźne i bardzo łagodne.

                                      P.S. Czekam na relacje
                                      • Gość: metka Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 09:06
                                        > Wydaje mi się
                                        > że w rzeczywistości są nie groźne i bardzo łagodne.

                                        pod warunkiem że te kruche i nieporadne istotki znają swoje miejsce na Ziemi
                                        urządzonej przez Boga i ojca Tadeo Rydzyka i nie okazują przypadkiem swojej
                                        intelektualnej a tym bardziej fizycznej wyższości nawet przed byle jakim faciem.
                                      • Gość: wiki1 Re: Czas na maratonie IP: *.icpnet.pl 26.03.08, 12:24
                                        Relacja Otwock:

                                        Tym razem chciałam pokazać tym bestiom na co mnie stać, więc wystartowałam z
                                        ostatniego miejsca za jakimiś bucami z forum gazety. Za każdym obrotem korby za
                                        plecami zostawiałam przynajmniej 10 osób - po co ci ludzie przyjeżdżają na
                                        maratony. Gdy po 300metrach dopadłam ostatnią ("pierwszą" hihi) dziesiątkę
                                        zaczęły się pierwsze problemy - 5 zawodnik tak bardzo nie chciał dać się
                                        wyprzedzić kobiecie że skapitulował dopiero pod koniec 1km. 300metrów dalej
                                        zostawiłam w tyle tych nabitych testosteronem szowinistów i spokojnie na metę.
                                        Jednak ludzie nie mają krzty honoru - pierwszy z facetów gdy go dublowałam
                                        rzucił jakiś nieprzyjazny tekst, niestety mijałam go z takim impetem że nie
                                        dosłyszałam co tam sobie bluzgał.

                                        Dzięki kobietom organizatorkom trasa GIGA była dobrze przygotowana a tereny
                                        malownicze - niestety przy średniej 70km/h nie było zbyt wiele czasu na
                                        podziwianie krajobrazów (troche się spieszyłam na obiad więc nie zwalniałam na
                                        podjazdach). Gdy w końcu na metę dojechali faceci odbyła się dekoracja. Jak
                                        zwykle do pucharu jacyś kolesie nawrzucali kartek z ofetrami matrymonialnymi,
                                        niektóre nawet zabawne - niby dorośli faceci a tacy naiwni. Po dekoracji
                                        podszedł do mnie Marcin Meller i proponował sesję dla Playboy'a - ale nie
                                        napiszę czy się zgodziłam - drodzy fani, kupujcie gazetę a jak was nie stać to
                                        oglądajcie okładki może mnie zobaczycie, hihi.
                                  • Gość: LANCE Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 21:19
                                    ...AND I WON TOUR DE FRANCE 7 TIMES IN A ROW...

                                    LANCE ARMSTRONG
                                    • tiresias Re: Czas na maratonie 26.03.08, 08:41
                                      Cześć Lance,
                                      mam nadzieję że ze zdrowiem wszystko w porządku. czekam, jak było umówione w
                                      zieleńcu, 8 sierpnia. tylko ostrzegam - maraton ma ok 4 tysiące przewyższeń i
                                      odbywa się w górach. a więc nie pękaj, potrenuj solidnie i się przekonamy,
                                      chwalipięto.
                                      ps.
                                      powinniśmy tez pojechać do otwocka. byłeś kiedyś wyprzedzany przez kobitki? jak
                                      nie to masz szansę - wrażenie niezapomniane!
                                      pozdrawiam rodzinę i czekam w katowicach na lotnisku zgodnie z umową.
                                      Twój najlepszy kumpel z Polski,
                                      Tir.
                                      • Gość: wiki9611 Re: Czas na maratonie IP: *.elomza.pl 26.03.08, 14:38
                                        Wiki1 a gdzie był ten maraton ,to było MTB czy szosa w końcu jakieś kobitki
                                        dołączyły .
                                        • Gość: Sławek Rz. Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.08, 21:55
                                          wiki9611 napisała:
                                          > Wiki1 a gdzie był ten maraton ,to było MTB czy szosa w końcu jakieś
                                          > kobitki dołączyły .


                                          Hmmm... Ja to odebrałem jako satyrę... :-D
                                          • Gość: meryl Re: Czas na maratonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 12:18
                                            > Hmmm... Ja to odebrałem jako satyrę...

                                            a ja to odebrałem jako powtarzający się sen Jacu:-D
                                            • Gość: kondor Re: Czas na maratonie IP: *.interq.pl 27.03.08, 13:53
                                              Trafiony.Zatopiony.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka