rano1
01.05.08, 13:31
Tyle dowiedziałem się ostatnio podczas dyskusji z bezzębnym ochroniarzem przy
wyjeździe z terenu Cmentarza Północnego na Wólce Węglowej. Na Święta WN na
grobach mamy , dziadków i drugiej babci nie byłem, bo leżałem w łóżku z
temperaturą a dla mojego taty przemierzać cały cmentarz to już było za dużo
jak na jego zdrowie (ostatnio miał operację na przepuklinę).
Wczoraj udało mi się objechać wszystkie rodzinne groby, zapalić lampki,
postawić kwiaty. Przy wyjeździe niestety byłem zmuszony na odbycie dyskusji z
Ochroną.
Poinformowano mnie o zakazie i wskazano na tabliczkę. Wyraziłem swój pogląd na
sprawę i WIELKIE ZDZIWIENIE powołując się na zeszłoroczne pismo Pełnomocnika
p. Stanisława Plewako w sprawie wjazdu na cmentarz dla rowerzystów.
Oczywiście, ochrona robi to, co Zarząd każe, ale - jak widać - Prezesi nic
sobie nie robią z zaleceń płynących z Ratusza.
W każdym razie zamierzam napisać w sprawie do Zarządu. Jak się uprą - ok -
skoro SAMOCHODEM MOŻNA WJECHAĆ ZA STOSOWNĄ OPŁATĄ (wysokość zależy od tego,
czy kierowca jest czy nie emerytem, czy np. ma grupę inwalidzką) to I ROWEREM
W OSTATECZNOŚCI ZA ZŁOTÓWKĘ !
Nie chciałem dyskutować za wiele z Ochroną, bo to bez sensu, ale jeśli
argument "bo na rowerach jeżdżą Ci, co kradną z grobów" byłby argumentem
Zarządu - sprawa oburzająca, nadająca się nie tylko do interwencji u władz
samorządowych, ale i do prasy.