Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    uprawianie kolarstwa

    IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.08, 19:30
    Moj syn garnie się do uprawiania kolarstwa, ale z drugiej strony słyszałem
    wiele kontrowersji o tej dyscyplinie, jakies doppingi, transfuzje itp. I tak
    sie zastanawiam czy go popychać w te strone. Nie chcę go zniechęceć, bo to
    zawsze lepiej jak chce uprawic sport niż robic jakies inne głupie rzeczy, ale
    sam nie wiem, czy warto? (dzis np. byl pol dnia na rowerze, a potem ogladal
    wyscig kolarski na eurosporcie)
    Obserwuj wątek
      • Gość: staryalejary Re: uprawianie kolarstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.08, 21:14
        Szosa czy MTB? Szosę odradzam z całego serca
        • Gość: Sławek Rz. Re: uprawianie kolarstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 21:45


          > ... Szosę odradzam z całego serca

          Bo ... ? Jakieś uzasadnienie może?
        • Gość: ojciec Re: uprawianie kolarstwa IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.08, 21:55
          jeździ na kolarce, marzy mu się wielki świat, tour de france itd. Nie wiem, może
          mu przejdzie, bo nie chce go do niczego zmuszać. A jakie sa według ciebie
          zagrozenia?
          • Gość: staryalejary Re: uprawianie kolarstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 17:16
            Byłem w podobnej sytuacji co Ty. Mego syna również pasjonuje jazda
            na rowerze.Zaczęło sie kilka lat temu od roweru szosowego. Ja sporo
            jeźdiłem i nadal jeżdżę i wiem z własnego doświadczenia że na szosie
            podczas jazdy treningowej (nie rekreacji) bywa czasem niebezpiecznie.
            Od czasu do czasu trafi się debil za kółkiem który wyprzedza, albo
            wymija na trzeciego przejeżdża wtedy tak blisko że skóra cierpnie.
            Durny kierowca ma zresztą dużo więcej możliwości i szkoda czasu na
            wymienianie wszystkich. Dobrze jeżeli jedzie grupa pod opieką
            trenerską i samochodu. Trzeba wtedy uważać na to co dzieje się z
            przodu. Samotny kolarz szosowy musi mieć oczy dookoła głowy trochę
            doświadczenia i nabytych odruchów czego kilkunastolatkowi napewno
            brakuje. Mój syn miał 13 lat kiedy zaczął z rówieśnikiem jadzdę na
            szosówkach niechciałbym przeżywać ponownie takiego oczekiwania na
            powrót kiedy np wiedziałem że np. jadą ruchliwą drogą na przejście
            graniczne w B. Dał się przekonać żeby pojechać na góralu, na próbę i
            szosówka była coraż rzadziej używana a po roku zawisła w garażu na
            haku. Kolega Kondor ma rację pisząc że należy zaopatrzyc syna w dwa
            rowery szosowy i górala i niczego nie zabraniać. Dobrze by było
            gdybyś mógł z synem jeździć od czasu do czasu po szosie (ja tak
            robiłem) będziesz wtedy spokojniejszy, dowiesz się też jak syn
            zachowuje się na szosie. Mniie syn dał się namówić na jazdę góralem
            ponieważ w sprawach rowerowych liczył sie ze zdaniem rodzica z
            którym podzielał zainteresowania. Nistety wyścigi MTB nie mają
            takiej medialnej oprawy jak szosowowe i normalne jest że młodzież
            raczej to gdzie więcej błyska fleszy i więcej jazgocze dziennikarzy.
            Trzymam kciuki za Ciebie żebyś przestał się martwić i syna żeby
            rozwijał swoją pasję.
            • Gość: cykloza Re: uprawianie kolarstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 07:51
              > Byłem w podobnej sytuacji co Ty. Mego syna również pasjonuje jazda
              > na rowerze.Zaczęło sie kilka lat temu od roweru szosowego. Ja sporo
              > jeźdiłem i nadal jeżdżę i wiem z własnego doświadczenia że na szosie
              > podczas jazdy treningowej (nie rekreacji) bywa czasem niebezpiecznie.
              > Od czasu do czasu trafi się debil za kółkiem który wyprzedza, albo
              > wymija na trzeciego przejeżdża wtedy tak blisko że skóra cierpnie.
              > Durny kierowca ma zresztą dużo więcej możliwości i szkoda czasu na
              > wymienianie wszystkich. Dobrze jeżeli jedzie grupa pod opieką
              > trenerską i samochodu. Trzeba wtedy uważać na to co dzieje się z
              > przodu. Samotny kolarz szosowy musi mieć oczy dookoła głowy trochę
              > doświadczenia i nabytych odruchów czego kilkunastolatkowi napewno
              > brakuje. Mój syn miał 13 lat kiedy zaczął z rówieśnikiem jadzdę na
              > szosówkach niechciałbym przeżywać ponownie takiego oczekiwania na
              > powrót kiedy np wiedziałem że np. jadą ruchliwą drogą na przejście
              > graniczne w B....

              Wypada sie tylko zgodzić z całością twego postu. Niestety trzeba tu dorzucić
              garść dziegciu. Kolarstwo to sport skażony oszustwem. Tak było i będzie. Jeśłi
              syn chce uprawiać zawodowo kolarstwo (co w wieku 13 lat szybko mu z głowy
              wyparuje) to prędzej czy później pojawi się doping. Zwłaszcza młodzi zawodnicy
              nie są kontrolowani bo nie ma na to pieniędzy i mlodzi jak to młodzi.
              TEstosteron, efedrynka i tak dalej. Znajomy endokrynolog był zdruzgotany
              wynikami badań młodzików z jakiegoś wyścigu w którym zrobili go lekarzem wyscigu
              Nie rozumiem poprzedniego postu na zasadzie "szosę odradzam". że niby w MTB się
              nie bierze i jest takie fajne a szosa jest beee? To czemu wszyscy mistrzowie mtb
              marzą o starcie w peletonie szosowym? A że sukcesów większych tam nie odnoszą to
              inna sprawa.
              Moim zdaniem niech chłopak jeździ na razie dla przyjemności, ale nie jest to
              bezpieczna zabawa bo samochodów coraz więcej i idiotów za kółkiem również. Niech
              jeździ dla przyjemnosci i uczy sie grzecznie bo kolarstwo to ciężki kawałek
              chleba bo o doping tak czy siak będzie musaiał się otrzeć a jak sobie odmówi to
              nic w tym sporcie nie osiagnie i to synowi trzeba jasno wytłumaczyć.
              • Gość: staryalejary Re: uprawianie kolarstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.08, 19:23
                Napisałem że odradzam szoę ze względu na niewspółmie większe
                zagrożenia komunikacyjne w porównaniu do jazdy po tzw terenie.
                Wiadomo że koks biorą szosowcy i górale ale groźba że młody zawodnik
                zacznie brać jest mniej wyraźna i wydaję się że można się od tego
                uchronić ponieważ to zależy od zawodnika. Natomiast walka o swoje 30
                cm asfaltu jest realna od zaraz od chwili wyjechania na szosę.
                Nie chcę stwarzać nastroju grozy ale ja odetchnąłem kiedy chłopak
                przesiadł się na górala było to ułatwione być może dlatego że
                mieszkamy na pogórzu w mało zurbanizowanym terenie. Jeżeli ktoś
                mieszka w dużej aglomeracji siłą rzeczy będzie go ciągnęło na
                szosę.
      • Gość: ojciec Re: uprawianie kolarstwa IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.08, 21:59
        tak sie pytam bo ostatnio zaczal cos przebokiwac o jakims klubie.
        • dominikjandomin Re: uprawianie kolarstwa 11.05.08, 23:46
          Popieraj chłopaka. Skoro chce coś fajnego robić i być może ma talent, to go nie
          ograniczaj.

          Chyba, ze chcesz mieć tępaka z wielkim brzuchem, co potrafi tylko pić piwo i
          rozmawiać nt. tego, ile gdzieś wypił i po którym piwie się porzygał...
        • Gość: Jacu Re: uprawianie kolarstwa IP: *.icpnet.pl 12.05.08, 01:25
          Takie kluby to fajna sprawa - koledzy o podobnych zainteresowaniach, większe
          bezpieczeństwo na treningach (jazda w zorganizowanej grupie, często
          zabezpieczanej przez samochód), fachowe porady starszych kolegów i trenera,
          doskonała motywacja do treningów. Do tego uczą współpracy - kolarstwo szosowe to
          sport zespołowy i samemu przeciw grupie wiele się nie wskóra.

          Nikt normalny nie da w takim miejscu młodemu chłopakowi prochów, choć za każdy
          klub trudno ręczyć (to nie siłownia gdzie wręcz wypada się szprycować i się tym
          chwalić) a i bez klubu różne szalone ludzie mają pomysły. To nie tak że w
          kolarstwie jest jakiś szczególnie duży problem dopingu - po prostu w innych
          dyscyplinach mniej się o tym mówi (Manodu).

          Doping jest popularny w pracy zawodowej, znajomi managerowie wyższych szczebli
          masowo jadą na relanium (że o popijaniu go alkoholem nie wspomnę), studenci palą
          zielsko a jakoś rodzice dzieci na studia posyłać się nie boją - przed życiem nie
          ochronisz. Akurat życiowa pasja bardziej chroni przed takimi pomysłami niż im
          sprzyja.

          Od oglądania eurosportu nikt jeszcze uszczerbku na zdrowiu nie doznał, choć wiem
          że oglądanie przez kilka godzin setki facetów jadących rowerami zrozumieć
          trudno... (co innego patrzeć jak 20 facetów biega w kółko za piłką, 2 stoi
          nieruchomo a jeden co wziął łapówkę biega z gwizdkiem).

          Zabronić się nie da, można popierać albo stać się przeszkodą którą trzeba ominąć...
          • maciux88 Re: uprawianie kolarstwa 12.05.08, 02:11
            Ech, ile ja bym dał zeby ojciec mnie wspieral albo sam wyszedl z propozycja taka. Teraz stac mnie jedynie na amatorstwo.

            Popieraj chłopaka!
      • ariston1 Re: uprawianie kolarstwa 12.05.08, 08:01
        Ja obawiałbym się prędzej, że bez uprawiania sportu popadnie w jakieś narkotyki
        i alkoholizm niż zaszkodzą mu treningi w jakimś klubie. Zawsze ma cel i zajęcie.
        Do TdF czy GdI daleka droga ale szkoda nie dać szansy na spróbowanie. Na
        poziomie mistrzostw świata, czy igrzysk olimpijskich każda dyscyplina sportu
        jest podejrzana. Im większe pieniądze od sponsorów tym większa cisza.
      • Gość: kondor Re: uprawianie kolarstwa IP: *.interq.pl 12.05.08, 08:35
        ..."Moj syn garnie się do uprawiania kolarstwa"...
        Z tego co piszesz chłopak ma chęć do uprawiania kolarstwa więc należy go w tym
        wspierać.Bez względu czy wyniki przyjdą szybko czy trzeba będzie na to trochę
        poczekać.Rolą ojca jest dopingować i pomagać na tyle na ile go stać.
        Sport prócz sukcesu popartego ogromną pracą niesie także wiele
        niebezpieczeństw.Jednakże na starcie zakładamy że nie przydarzy się nam nic
        złego.Dopóki będziesz miał wpływ na niego dotąd będziesz mógł go kontrolować Gdy
        się usamodzielni to już tylko od niego będzie zależało jaką drogą będzie
        podążał.Sukces za wszelka cenę nie zważając na zdrowie (doping) czy troszkę
        mniejszy zachowując tężyznę do starości.

        ..."Szosa czy MTB? Szosę odradzam z całego serca"...
        Co do wyboru roweru to proponuję zaopatrzyć go w dwa górala i szosówkę,a on sam
        wybierze co mu bardziej będzie odpowiadało.
      • wcyrku1 uprawianie kolarstwa 12.05.08, 10:46
        Gość portalu: ojciec napisał(a):

        > Moj syn garnie się do uprawiania kolarstwa,


        - ile ma lat, - wspomagaj go - dla młodzika potrzebne są ćw.
        ogólnorozwojowe,wybierz klub w ktorym potrafią uświadomić znaczenie fizjologi
        wysiłku fiz i mentalnego
        - nic na skróty - takimi wzorami mogą być Korzeniowski, Armstrong /fizjologia
        własnego organizmu/


        • Gość: jantor Re: uprawianie kolarstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:50
          Wspieraj chlopaka!
          Ja to musialem nawet rower sobie zrobic jak mialem 11 lat,nie bylo
          mowy zeby tato kupil,rowerów tez w zasadzie nie bylo...
          • Gość: drobo Re: uprawianie kolarstwa IP: *.petrus.pl 12.05.08, 13:58
            niestety - nie wszyscy mają "z górki" :-)

            pendragon.blog.onet.pl/2,ID201375046,index.html
      • Gość: burack Re: uprawianie kolarstwa IP: 195.205.202.* 12.05.08, 15:25
        o dopingu w kolarstwie jest głośno bo się z nim walczy:)
        a tak naprawdę doping w każdym sporcie to konieczność i nieważne co kto o tym
        mówi...
        ale napewno warto wspierać syna w Jego pasji:)
        ważne by trafił do dobrego klubu, takiego w którym ważny jest rozwój sportowy a
        nie wyniki!!!
        znaczy wyniki też ale wśród zawodników którzy wyrośli z danego klubu.
        mając styczność z pewnym klubem kolarskim wiem że nie wszędzie liczy się
        zawodnik-liczą się pieniądze od sponsora a młodego zawodnika można wypalić w
        dwa, trzy lata. medali trochę zdobędzie i na tym jego przygoda ze sportem się
        skończy...
        • airmisio Re: uprawianie kolarstwa 16.05.08, 19:45
          Żeby mnie tak rodzice poparli jakieś 10 lat temu... też mi się marzyło, ale
          akurat górskie. Dzisiaj pozostało amatorsko jeździć...

          jak się ktoś garnie to dać mu szanse!!!
      • lewocz Re: uprawianie kolarstwa 16.05.08, 21:17
        Kolarstwo to bardzo ciężki sport. Treningi są bardzo długie,ciężkie i
        wyczerpujące. Pierwsza sprawa to osobiście zadbał bym o badania lekarskie. Syn
        jest młody, pewnie się rozwija dopiero. Jazda w peletonie na szosie to nie
        zabawa, to nie jest mecz futbolu podwórkowego. Walka kask w kask w rywalem przez
        kilka godzin na prawie max. intensywności to ogromne obciążenie dla organizmu i
        musisz mieć absolutna pewność, że syn jest zdrowy i nie ma przeciwwskazań do
        takiego sportu.
        Na pewno ważny jest trener. Nie jest problemem wykręcić 20-30 tys rocznie.
        Trzeba to zrobić z głową. Jeśli chodzi o szosę to ważna jest taktyka, praca w
        grupie itp.
        O dopingu w kolarstwie nie będę pisał bo to temat rzeka. Warto jednak poczytać o
        sposobach żywienie. Nie chodzi nawet o suplementację ale prozaiczna rzecz co
        jeść. Czasy się zmieniają, kiedyś czytałem wspomnienie Piaseckiego i jak pisał
        co jedli na zawodach to śmiać mi się chciało. Nie pamiętam co to było ale na
        pewno nie był to makaron jakim obecnie objadają się kolarze :)
        Dieta to bardzo ważna sprawa gdyż coraz więcej zawodników przyznaje, że to
        dzięki jej zmianie zawdzięczają swoje sukcesy. Tak, że oprócz nabijania "kaemów"
        warto trochę teorii łyknąć.
        O zapewnienie odpowiedniego sprzętu,ubioru,innych akcesoriów nie mam co pisać bo
        to sprawa oczywista.
        Życzę sukcesów.
        • lemuriza Re: uprawianie kolarstwa 17.05.08, 19:21
          Nigdy nie uprawiałam kolarstwa, dopiero teraz jeżdże sobie od kilku
          lat czysto amatorsko na rowerze.
          Ale kilkanaście lat trenowałam siatkówkę i z perspektywy czasu mogę
          powiedzieć,że ta przygoda ze sportem to jedna z najlpszych rzeczy,
          które przydarzyły mi się w życiu.
          I chociaż pamiątką po tym jest i zrujnowane kolano i nie do konca
          zdrowy kręgosłup, nie żałuję ani jednego dnia spedzonego na hali.
          To było piekne!
          więc wspieraj syna, bo sport to jest COŚ!
          • Gość: ojciec Re: uprawianie kolarstwa IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.08, 09:10
            Dziękuje za wszystkie, opinie, wezmę je pod uwagę. Macie rację ze należy
            spokojnie podchodzić do tematu, syn jest dopiero w gimnazjum, więc nie ma sensu
            martwic sie na zaś.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka