beno1
14.09.08, 22:53
Przeklejone z pl.regionalne.warszawa
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,60265,5686494,Fuszerki_na_ulicy_Poleczki.html
Fuszerki na ulicy Poleczki
Krzysztof Śmietana
2008-09-11, ostatnia aktualizacja 2008-09-12 10:12
Na kończonej wreszcie budowie ul. Poleczki widać sporo niedoróbek.
Kierowcy wpadają w zapadnięte studzienki, a rowerzyści na zbyt
wysokie krawężniki.
Ulica Poleczki, która prowadzi z Ursynowa w stronę lotniska Okęcie,
ma być w końcu całkowicie oddana do użytku 14 września. Kierowcy
mogą już tam wprawdzie jeździć dwiema jezdniami, ale wciąż trwają
prace i nierzadko maszyny blokują jeden z pasów ruchu. M.in. trwa
podłączanie kabli do sygnalizacji świetlnej i budowa niektórych
wjazdów. Na ulicy widać trochę niedoróbek. Kierowcy narzekają na
zbyt nisko ułożone studzienki ściekowe. Samochody wpadają w nie
zwłaszcza przy przystanku w stronę lotniska za skrzyżowaniem z ul.
Poloneza. Studzienka znalazła się tu trzy-cztery centymetry poniżej
poziomu jezdni.
Fuszerkę można też zobaczyć na przejeździe rowerowym przez ul.
Poloneza. Tu cykliści nadzieją się na sześciocentymetrowy krawężnik,
co może być niebezpieczne zwłaszcza po zmroku. Obok, przy wyjeździe
z ul. Galopu widać poszczerbione, betonowe krawężniki.
Wykonawcą ulicy jest Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska
Maz. Prace zleca zaś Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych. Jego
rzeczniczka Małgorzata Gajewska twierdzi, że inwestycja jeszcze nie
została odebrana i wykonawca będzie musiał wykonać poprawki.
- Studzienki muszą się znajdować poniżej poziomu jezdni, żeby
spływała do nich woda, ale różnica trzech, czterech centymetrów to
za dużo - przyznaje Małgorzata Gajewska. Nie widzi za to problemu z
wysokością krawężnika na przejeździe rowerowym. - W takich
przypadkach wynosi ona od 6 do 16 cm. Nie zawsze może on być niższy.
Niekiedy nie pozwalają na to przepisy mówiące o dopuszczalnych
spadkach - dodaje pani rzecznik. Tłumaczeń urzędników nie mogą
zrozumieć cykliści. Okazuje się, że w Niemczech dopuszczalna
wysokość krawężnika na zjeździe to cztery-pięć milimetrów, a w
Wielkiej Brytanii zaledwie milimetr. Tam przejazdy przez
ulice są prawie nieodczuwalne. Rowerzyści nie będą mogli wygodnie
jeździć wzdłuż ul. Poleczki także z innych powodów. Ścieżka
przechodzi raz na jedną, raz na drugą stronę jezdni. Poza tym jej
budowa może się skończyć najwcześniej za kilka tygodni. Z powodu
ciągnących się prac podziemnych ścieżka wciąż jest rozgrzebana m.in.
przy ul. Puławskiej. Tu na razie trzeba będzie wjeżdżać na chodnik.
Drogowcy nie potrafią też powiedzieć, kiedy powstanie obiecane
połączenie ze ścieżką wzdłuż ul. rtm. Pileckiego. M.in. musi powstać
przejazd dla rowerzystów przez ul. Puławską
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna