h_hornblower 20.08.09, 20:14 Tak na marginesie wątku o trikke i rozważań (?) podjedzie nie podjedzie... Wie ktoś jakie nachylenie ma Agrykola? (Jak kto ciekaw co to a nie wie: ulica w Warszawie przy Łazienkach). pzdr horny Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jan-w Re: podjazd po Agrykole 20.08.09, 20:51 www.gpsvisualizer.com/profile_input Przejedź się i wgraj dane z odbiornika GPS, albo wpisz koordynaty pl. Na Rozdrożu i skrzyżowania z Myśliwiecką (np z google earth). Program ci przeliczy. Jeżeli nie możesz, zapiszę kiedy tam będę. Nie mogę w tej chwili znaleźć tego pliku. Link Zgłoś
Gość: xxx Re: podjazd po Agrykole IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.09, 21:58 dół jest na wysokości ok 85 m npm, góra na wysokości ok 110 więc przewyższenie wynosi w przybliżeniu, niewiarygodne 25 m (może trochę mniej 24-23, najwyższa jest chyba oboźna), wystarczy tylko zmierzyć długość i można se wyliczyć średnie nachylenie. Link Zgłoś
jan-w Re: podjazd po Agrykole 20.08.09, 23:42 Mi z :ręcznych prób wyszły podobne dane: To ta ostro wnosząca się pomarańczowa linia powyżej 20 km. Nie wiem jak długo ten obrazek będzie na serwerze. Link Zgłoś
h_hornblower Re: podjazd po Agrykole 21.08.09, 00:34 jan-w napisał: > To ta ostro wnosząca się pomarańczowa linia powyżej 20 km. > Nie wiem jak długo ten obrazek będzie na serwerze. No, mi się nic nie wyświetla. Link Zgłoś
jan-w Re: podjazd po Agrykole 21.08.09, 08:52 To dziwne. W takim razie jeszcze raz z serwera gazety: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937607,2,1,125079398831519P8221017824 Link Zgłoś
h_hornblower Re: podjazd po Agrykole 21.08.09, 10:10 jan-w napisał: > To dziwne. W takim razie jeszcze raz z serwera gazety: > <a Dzięki. Teraz tamto też już widzę. Rzeczywiscie - dziwne. pzdr horny Link Zgłoś
h_hornblower Re: podjazd po Agrykole 21.08.09, 00:30 Gość portalu: xxx napisał(a): wystarczy tylko zmierzyć długość i można se wyliczyć średni > e nachylenie. Przejeżdzając nastepnym razem zmierzę długość i wylicze se. Dzięki pzdr horny Link Zgłoś
laicow Re: podjazd po Agrykole 21.08.09, 11:25 h_hornblower napisał: >> > Wie ktoś jakie nachylenie ma Agrykola? (Jak kto ciekaw co to a nie > wie: ulica w Warszawie przy Łazienkach). > > pzdr > horny z tego co pamietam.......to dosc duze Link Zgłoś
h_hornblower Re: podjazd po Agrykole 21.08.09, 14:42 laicow napisał: > z tego co pamietam.......to dosc duze No tak. Oczywiście nie do Myśliwieckiej, tylko (patrząc od Alej) do placyku przed wejściem do Łazienek. Mam jednak nadzieje, ze niebawem ktoś sprawdzi, jaka to odległość i ponieważ przewyższenie już mamy, napisze autorytatywnie: średnie nachylenie wynosi (przykładowo...) 10%. Moim zdaniem jest ono wieksze, niz na Oboźnej. Ja mam jeden (duży...) blat z przodu i o ile Oboźną wjeżdżam bez specjalnego wysiłku to na Agrykoli muszę wstać z siodełka. Oczywiście na Oboźnej jest lepszy asfalt (chyba - Agrykolą dawno nie jechałem). pzdr horny Link Zgłoś
laicow Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 08:36 h_hornblower napisał: > No tak. Oczywiście nie do Myśliwieckiej, tylko (patrząc od Alej) do > placyku przed wejściem do Łazienek. > > agrykola zaczyna sie wlasnie od mysliwieckiej-wczesniej jest ulica szwolezerow do czerniakowskiej. a hipotetyczny kat nachylenia jest na tyle duzy, ze w latach '70, jexdzilismy tam z kumplami zima na narty-nawet wystrugalismy sobie mini skocznie na pobliskim zboczu obok nieistniejacego jeszcze zamku ujazdowskiego. prawde mowiac jest w wraszawie kilka takich ulic. chyba nawet gorszych do wjazdu. karowa, bednarska / po bruku/, mostowa- bolesc,dolna na odcinku do pulawskiej, i kilka pomniejszych w okolicach morskiego oka. nie mowiac juz o slynnej gorce gruzowej w okolicach bartyckiej. Link Zgłoś
h_hornblower Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 19:14 laicow napisał: > agrykola zaczyna sie wlasnie od mysliwieckiej-wczesniej jest > ulica szwolezerow do czerniakowskiej. Nie o to mi chodziło. Jedynie wymieniony przeze mnie odcinek ma duże nachylenie. > a hipotetyczny kat nachylenia jest na tyle duzy, ze w > latach '70, jexdzilismy tam z kumplami zima na narty-nawet > wystrugalismy sobie mini skocznie na pobliskim zboczu obok > nieistniejacego jeszcze zamku ujazdowskiego. Masz wspomnienia podobne jak mój Ojciec. Zjeżdżałes też rowerem z górki Panny Marii na Nowym Mieście? Ojciec zjeżdżał tam po schodach na rowerze Dziadka :) > prawde mowiac jest w wraszawie kilka takich ulic. chyba nawet > gorszych do wjazdu. karowa, bednarska / po bruku/, mostowa- > bolesc,dolna na odcinku do pulawskiej, i kilka pomniejszych w > okolicach morskiego oka. A jest, pewnie. Dla mnie jednak - być może subiektywnie - Agrykola ma najwieksze nachylenie (nie twierdze, że jakieś ekstremalne oczywiście). Z jeżdżonych przeze mnie regularnie niezła jest za to Tamka. Do Twojego katalogu dodać można jeszce np. Belwederską i górny odcinek Idzikowskiego (za Królikarnią). Znacznie bardziej lajtowy wjazd na skarpę zapewnia Myśliwiecka lub Spacerowa. pzdr horny Link Zgłoś
laicow Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 20:13 h_hornblower napisał: > > Masz wspomnienia podobne jak mój Ojciec. Zjeżdżałes też rowerem z > górki Panny Marii na Nowym Mieście? Ojciec zjeżdżał tam po schodach > na rowerze Dziadka :) > >tam byl owczesne miejsce adrenalinowego lansu zimowego/choc o adrenalinie nikt wtedy nie slyszal/........zjezdzalo sie na drabinach gwizdnietych z domow czynszowych na rynku nowego miasta.a latem rowerem marki "skladak" z gorki, po schodach, na ile kto mial odwagi. lub wyscigi : na wprost jakiejs sciany. wygrywal ten , ktory rozpedzil sie bardziej i zahamowal w ostatniej chwili najblizej sciany/ czyli z reguly na niej/..........byl taki dowcip w latach '70, o studentach co zjechali na nartach po schodach akademika kolo placu unii lubelskiej. a ja dobrze nasze pamietam wyscigi we wspinaczce po murach oporowych za barbakanem. i zjazdy na wrotkach po brukoanej oboxnej. hej Link Zgłoś
laicow Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 21:39 w kazdym badz razie, to czego juz sami nie potrafilismy wyremontowac w rowerach, nosilo sie do pana Krolaka na Marchlewskiego .a rowey byly nad podziwi mocne........wiadomo z Bydgoszczy Link Zgłoś
h_hornblower Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 21:52 laicow napisał: >zjezdzalo sie > na drabinach gwizdnietych z domow czynszowych na rynku nowego > miastat He,he. A teraz dzieciarnia quadami sie rozbija. > na niej/..........byl taki dowcip w latach '70, o studentach > co zjechali na nartach po schodach akademika kolo placu unii lubelskiej. Z tej serii podobała mi się I Wyprawa Studencka z Kajakiem na Giewont. > a ja dobrze nasze pamietam wyscigi we wspinaczce po murach > oporowych za barbakanem. Oporowych? Masz na mysli obronnych (nie czepiam się - upewniam się :)? Fakt, zabawa przednia. > i zjazdy na wrotkach po brukoanej oboxnej. Szacun :) Moim "rekordem" było przepłyniecie wpław Wisły w kwietniu. Na wysokosci Baru pod Rurą. Wróciłem juz mostem. Ludzie sie dziwili. A do katalogu podjazdów mozna jeszcze dorzucić Dewajtis koło Uksfordu. pzdr horny Link Zgłoś
laicow Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 22:01 h_hornblower napisał: > laicow napisał: > > >zjezdzalo sie > > na drabinach gwizdnietych z domow czynszowych na rynku > nowego > > miastat > > He,he. A teraz dzieciarnia quadami sie rozbija. > > > na niej/..........byl taki dowcip w latach '70, o > studentach > > co zjechali na nartach po schodach akademika kolo placu > unii lubelskiej. > > Z tej serii podobała mi się I Wyprawa Studencka z Kajakiem na > Giewont. > > > a ja dobrze nasze pamietam wyscigi we wspinaczce po murach > > oporowych za barbakanem. > > Oporowych? Masz na mysli obronnych (nie czepiam się - upewniam > się :)? Fakt, zabawa przednia. > > > i zjazdy na wrotkach po brukoanej oboxnej. > > Szacun :) Moim "rekordem" było przepłyniecie wpław Wisły w kwietniu. > Na wysokosci Baru pod Rurą. Wróciłem juz mostem. Ludzie sie dziwili. > > A do katalogu podjazdów mozna jeszcze dorzucić Dewajtis koło > Uksfordu. >albo Podlesna .........jednak najgorzeja spominam pewien moj zjazd Dolna , gdy puscil mi hamulec w starym Huraganie, a przedniego nie mialem wcale. na kolach cienkie i lysawe "szytki"........koszmar. ps "mur oporowy"- to taki kawalek muru obronnego pod niewielkim katem..........taka przypora by sie pionowy kawalek muru nie przerocil. bylo takie miejsce na tylach palacy kazimierzowskiego u zakonnic nad karowa.mialy tam sad z jablkami i wlazilismy do nich przez kilkumetrowy mur. dla jaj.....no bo nie po jablka. Link Zgłoś
h_hornblower Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 22:17 laicow napisał: > >albo Podlesna .........jednak najgorzeja spominam pewien moj > zjazd Dolna , gdy puscil mi hamulec w starym Huraganie, a > przedniego nie mialem wcale. na kolach cienkie i > lysawe "szytki"........koszmar. I jak kończy sie ta historia? Na Hożej? :) Link Zgłoś
laicow Re: podjazd po Agrykole 23.08.09, 11:31 h_hornblower napisał: > > I jak kończy sie ta historia? Na Hożej? :) > w tamtych czasach.......nieletnich rozbitkow wozili do nieistniejacej juz Omegi , w Jerozolimskich. ale tamtym razem udalo sie. ale szytka z tylnego kola spadla i felge szlag trafil Link Zgłoś
laicow Re: podjazd po Agrykole 22.08.09, 22:05 h_hornblower napisał: > > > He,he. A teraz dzieciarnia quadami sie rozbija. > > mysmy sie rozbijali Komarami, starymi mk-70, lub innymi zabytkami........i trzeba bylo umiec to zlozyc do kupy by w ogole jexdzilo. przy dobrym zalozeniu i wietrze......na WFM-ce ,bez amorow z przodu ,ze sztywna rama i bez wahacza z tylu , mozna bylo wyciagnac 70 km/h ........po bazaltowej kostce w tunelu W-Z. po deszczu to bylo jak lodowisko. Link Zgłoś
dorsai68 Re: podjazd po Agrykole 23.08.09, 12:52 h_hornblower napisał: > Dla mnie jednak - być może subiektywnie - Agrykola > ma najwieksze nachylenie Tu, być może, nie chodzi tyle o nachylenie, ale o konfigurację wzniesienia. Przy, sporym wszak, nachyleniu jezdni Agrykoli, na jej górnym odcinku jest jeszcze jedna niespodzianka dla podjeżdzających. Agrykola nie wznosi się liniowo. Tuż przed szczytem jest niewielkie "siodło", czy "wypłąszczenie", przez które ostatnie kilkadziesiąt metrów wznosi się pod większym kątem niż wcześniejsza część podjazdu. Może więc Agrykola nie jest ulicą o największym nachyleniu, ale z pewnością wymaga przy podjeździe umiejętnego rozłożenia sił. Link Zgłoś
Gość: aaa Re: podjazd po Agrykole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 15:30 www.mapmyride.com/route/pl/warszawa/460125112054593191 Link Zgłoś
h_hornblower max 12% 28.08.09, 21:57 Dzięki. Czyli przy tej segmentacji wychodziłoby maksymalnie 12%? Tylko mam wrażenie, że w realu profil jest inny niż przedstawiony. Zastrzegam jednak, że stosunkowo dawno tamtędy nie podjeżdżałem - więc może źle pamiętam. pzdr horny Link Zgłoś
Gość: bolo Re: podjazd po Agrykole IP: *.chello.pl 30.08.09, 11:45 Agrykolą rzadko jeżdżę, ale nie utkwiła mi jakoś szczególnie w pamięci. Ciężka jest Bednarska (kocie łby) i podjazd pod Gnojną Górę po pieszej ścieżce (nie wiem, czy jeszcze istnieje). Dość hardkorowa też jest śmieciowa górka w Radiowie. Link Zgłoś
stefan4 skąd te emocje? 30.08.09, 12:18 Od mojej uczelni do domu mam przewyższenie ok. 100 metrów, czyli pięć Agrykol do codziennego pokonywania. Sądzę, że jestem daleko od rekordu Polski; t.zn. że jest mnóstwo ludzi, którzy w drodze do lub z pracy wznoszą się wyżej. Dlaczego więc ta jedna warszawska uliczka budzi takie emocje na forum? - Stefan Link Zgłoś
dobiasz Re: skąd te emocje? 30.08.09, 13:23 stefan4 napisał: > Dlaczego więc ta jedna warszawska uliczka budzi takie emocje na forum? Wyjaśnienie masz w pierwszym poście wątku. Czytanie nie boli. Link Zgłoś
stefan4 Re: skąd te emocje? 30.08.09, 14:22 dobiasz: > Wyjaśnienie masz w pierwszym poście wątku. Czytanie nie boli. W pierwszym poście wątku mam wyjaśnione, dlaczego ten wątek ma jeszcze 23 dalsze posty (mojego i Twojego nie licząc)? - Stefan Link Zgłoś
dobiasz Re: skąd te emocje? 31.08.09, 00:50 stefan4 napisał: > dobiasz: > > Wyjaśnienie masz w pierwszym poście wątku. Czytanie nie boli. > > W pierwszym poście wątku mam wyjaśnione, dlaczego ten wątek ma jeszcze 23 dalsz > e > posty (mojego i Twojego nie licząc)? Reszta to już magia internetu. Link Zgłoś
h_hornblower jakie emocje? 30.08.09, 19:13 stefan4 napisał: > Od mojej uczelni do domu mam przewyższenie ok. 100 metrów, czyli pięć Agrykol do codziennego pokonywania. Sądzę, że jestem daleko od rekordu Polski; t.zn. że jest mnóstwo ludzi, którzy w drodze do lub z pracy wznoszą się wyżej. No tak, rekordów szukałbym raczej na Południu a nie w Trójmieście. Ale i tak przewyższenie 100m codziennie na uczelnie - no nieźle, prawdziwy z Ciebie gieroj, Stefanie. Tylko co to ma wspólnego z dyskusją w tym wątku? Nie rozmawiamy tu o "przewyższeniu" tylko "nachyleniu". > Dlaczego więc ta jedna warszawska uliczka budzi takie emocje na forum? Jakie emocje? Ktoś pytał w innym watku, czy trikke jest w stanie podjechać Agrykolą. Więc ja zapytałem - no dobra, to jakie nachylenie ma Agrykola? Nie bardzo rozumiem Twoja interwencję, Stefan :) pzdr horny Link Zgłoś
stefan4 Re: jakie emocje? 30.08.09, 19:34 h_hornblower: > Ktoś pytał w innym watku, czy trikke jest w stanie > podjechać Agrykolą. Więc ja zapytałem - no dobra, to jakie > nachylenie ma Agrykola? Wydawało mi się, że następnie rozwinęła się wielka dyskusja o tej ulicy i to mnie zadziwiło. Ale jeśli tylko chodziło o trikke, to przepraszam. A propos: no to jest w stanie, czy nie jest? - Stefan Link Zgłoś
jan-w Re: jakie emocje? 30.08.09, 21:07 Jest w stanie podjechać. Zaczepiony do liny ciągniętej przez rowerzystę! :-) Link Zgłoś
Gość: aaa Re: jakie emocje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 21:38 Wyjątkowość Agrykoli polega na tym, że jest zamknięta dla ruchua na dole jest rondko i jest to jedyne miejsce w W-wie gdzie spokojnie można trenować interwały. Link Zgłoś
stefan4 Re: jakie emocje? 31.08.09, 09:02 aaa: > Wyjątkowość Agrykoli polega na tym, że jest zamknięta dla ruchua na > dole jest rondko i jest to jedyne miejsce w W-wie gdzie spokojnie > można trenować interwały. Aha, dzięki za wyjaśnienie. Ale skoro to jest miejsce treningów kolarskich, to dlaczego nazywa się ,,rolnik'', czy ,,chłop''? Jak rozumiem, mieści się toto w środku całkiem sporego miasta, z dala od pól uprawnych. Jeśli już musi być po łacinie, to na ,,rowerzystę'' mój słownik proponuje wdzięczny termin birotarius. - Stefan Link Zgłoś
dobiasz Re: jakie emocje? 31.08.09, 09:09 stefan4 napisał: > Ale skoro to jest miejsce treningów kolarskich, to dlaczego nazywa się > ,,rolnik'', czy ,,chłop''? Bo zapewne kiedyś w pobliżu było targowisko na którym mazowieccy chłopi sprzedawali płody rolne mieszkańcom Varsovii. Link Zgłoś
laicow Re: jakie emocje? 31.08.09, 12:42 trojmiasto w kategorii podjazdow , moze smialo konkurowac z jeleniagora..........oczywiscie w kategorii"miasto"... a agrykola?............jaka jest kazdy widzi. ale nie kazdy podjedzie. chyba ,ze jak tu obliczali koledzy. bez GPS ani rusz. hej Link Zgłoś