Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    26.08.09, 12:43
    Zarząd Dróg Miejskich do Inżyniera Ruchu
    Zarząd Dróg Miejskich do Inżyniera Ruchu
    W związku z pismem stowarzyszenia Zielone Mazowsze znak: ZM-09-497-
    01-AB [zobacz >>>] w sprawie pasów autobusowo - rowerowych, Zarząd
    Dróg Miejskich uprzejmie informuje, iż popiera ideę wykorzystania
    pasów autobusowych przez rowerzystów i dał temu wyraz we
    wcześniejszych pismach ZDM5512DTBR64608 i ZDM5512DTBR57908.

    Pasy autobusowe na ulicach, na których obowiązuje ograniczenie
    prędkości do 50 km/h i brak jest ścieżek rowerowych, zmusza
    rowerzystę do jazdy wypełnionym często do granic przepustowości,
    sąsiednim pasem ruchu. Sytuacja taka nie zapewnia bezpiecznej jazdy
    rowerem i powoduje, iż często rowerzyści decydują się na jazdę
    buspasem bądź chodnikiem, co jest niezgodne z obowiązującymi
    przepisami.

    Mając na uwadze powyższe stwierdzamy, iż dopuszczenie do
    wykorzystania przez rowerzystów buspasów jest szczególnie
    uzasadnione w przypadkach, na których ze względu na zagospodarowanie
    pasa drogowego nie ma możliwości urządzenia ścieżki rowerowej poza
    jezdnią tj. np. w Alejach Jerozolimskich. Wykorzystanie pasów
    autobusowych przez rowerzystów będzie kompromisem, który może być
    osiągnięty po zwiększeniu szerokości pasa autobusowego do
    niezbędnego minimum, np. 4 m. W związku z powyższym, prosimy o
    ponowne rozpatrzenie problemu i jednoznaczne zajęcie stanowiska.
    Obserwuj wątek
      • qnegunda Re: Bike Pasy 26.08.09, 15:54
        > Wykorzystanie pasów autobusowych przez rowerzystów będzie
        > kompromisem,

        Ku zastanowieniu pomysłodawców jazdy rowerem po bus-pasach:
        Wiedząc ile waży autobus, oraz to, że w lusterkach wstecznych w autobusie g**no
        widać wolę z takich pasów nie korzystać. Wolę być zdrowym ciamajdą niż bohaterem
        bez nóg. Ku zastanowieniu pomysłodawców jazdy rowerem po bus-pasach.
        • xun_vixx Re: Bike Pasy 26.08.09, 20:49
          qnegunda napisała:

          > > Wykorzystanie pasów autobusowych przez rowerzystów będzie
          > > kompromisem,
          >
          > Ku zastanowieniu pomysłodawców jazdy rowerem po bus-pasach:
          > Wiedząc ile waży autobus, oraz to, że w lusterkach wstecznych w autobusie g**no
          > widać wolę z takich pasów nie korzystać. Wolę być zdrowym ciamajdą niż bohatere
          > m
          > bez nóg. Ku zastanowieniu pomysłodawców jazdy rowerem po bus-pasach.


          Zapewniem ze kazdy busiarz (poza rozklekotanymi pks z najblizszej okolicy wawy) wyprzedzi na buspasie rowerzyste w znacznie bezpieczniejszy sposob nic wiekszosc zwyklych kierowcow kiedykolwiek w zyciu...

          A ja osobiscie wole miec ruch wyprzedzajacych tylko z jednej strony, inaczej trzeba jechac srodkiem pasa sasiadujacego z buspasem by nie pozwalac wyprzedzac sie osobowym w nieprzepisowy sposob i jednoczesnie nie dac sie zdmuchnac przez autobus...
          • rano1 Re: Bike Pasy 27.08.09, 11:13
            To wszystko teoria.
            Najważniejsze dla rowerzysty jest zapewnienie ciągłości przejazdu. Mamy bowiem
            urywające się ścieżki, bez zjazdów i inne miejsca, gdzie w zasadzie powinno się
            z rowerem teleportować.
            Buspasy - fajna rzecz, ale też problematyczna, bo autobus nie wyprzedzi, gdy
            pas obok jest zakorkowany. Poza tym buspasy są tylko na odcinkach ulicy -
            zamieniają się w pas do skrętu w prawo przed skrzyżowaniem (jadąc prosto
            powinniśmy się przedostać pod rurę wydechową sąsiadującego po lewej stronie
            samochodu).
            Problematyczne jest też to, że informacja o buspasie często jest umieszczona na
            znaku pionowym zbyt późno (jeśli wogóle), żeby samochodem z "busującego się"
            pasa uciec, gdy jest korek.
            Jazda rowerzysty jezdnią czasem jest też niebezpieczna z uwagi na garby i dziury
            przy krawęznikach lub zapadające się studzienki.
            Czasem niestety nie da się po prostu jechać rowerem przez miasto patrząc tylko
            na przepisy ! Przede wszystkim trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem.
            • roweroraffi Re: Bike Pasy 27.08.09, 12:05
              rano1 napisał:

              > autobus nie wyprzedzi, gdy
              > pas obok jest zakorkowany.

              Kwestia szerokości pasa. Z resztą było i o tym w artykule.

              > Poza tym buspasy są tylko na odcinkach ulicy -
              > zamieniają się w pas do skrętu w prawo przed skrzyżowaniem (jadąc prosto
              > powinniśmy się przedostać pod rurę wydechową sąsiadującego po lewej stronie
              > samochodu).

              Wystarczy dopuścić ruch rowerów na wprost ze skrajnie prawego pasa. Z autobusami
              się udało, to i rowery da się.

              > Problematyczne jest też to, że informacja o buspasie często jest umieszczona na
              > znaku pionowym zbyt późno (jeśli wogóle), żeby samochodem z "busującego się"
              > pasa uciec, gdy jest korek.

              Zaskakujace jest to, że informacja ta jest zazwyczaj "za późno" gdy nie ma
              Policji. Gdy pasa pilnują, wszyscy dają radę ;-)

              > Jazda rowerzysty jezdnią czasem jest też niebezpieczna z uwagi na garby i dziur
              > y
              > przy krawęznikach lub zapadające się studzienki.

              Ufff, na szczęście nikt nie ma obowiązku rowerem po tych dziurach i studzienkach
              jechać.

              > Czasem niestety nie da się po prostu jechać rowerem przez miasto patrząc tylko
              > na przepisy ! Przede wszystkim trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem.

              Dokładnie.
        • roweroraffi Re: Bike Pasy 27.08.09, 12:01
          qnegunda napisała:

          > > Wykorzystanie pasów autobusowych przez rowerzystów będzie
          > > kompromisem,
          >
          > Ku zastanowieniu pomysłodawców jazdy rowerem po bus-pasach:
          > Wiedząc ile waży autobus, oraz to, że w lusterkach wstecznych w autobusie g**no
          > widać wolę z takich pasów nie korzystać. Wolę być zdrowym ciamajdą niż bohatere
          > m
          > bez nóg. Ku zastanowieniu pomysłodawców jazdy rowerem po bus-pasach.

          Czyli rozumiem, że takim np mostem Poniatowskiego pomykasz teraz lewym pasem?
          Modlińską jeździsz pasem środkowym? Twardziel z Ciebie, ja takiej odwagi nie
          posiadam.
          • strus_pedziwiatr Re: Bike Pasy 27.08.09, 12:37
            nie,
            kolega nie pomyka bo woli ponarzekać
            • qnegunda Re: Bike Pasy 28.08.09, 08:20
              > kolega

              Koleżanka jak już coś.

              > nie pomyka bo woli ponarzekać

              Pudło.
          • qnegunda Re: Bike Pasy 28.08.09, 08:17
            > Czyli rozumiem, że takim np mostem Poniatowskiego pomykasz teraz
            > lewym pasem?

            Jeśli już, to chodnikiem. Mało ludzi się tam szwenda. A nawiasem, to
            wybieram Świętokrzyski lub Gdański jak mam jechać na drugą stronę
            Wisły.

            > Modlińską jeździsz pasem środkowym?

            Chodnikiem po lewej stronie lub przewożę rower jakimś luźnym wozem,
            który jedzie na FSO.

            Wolę żyć i być w całości.
            • kultowy_grzech Re: Bike Pasy 28.08.09, 09:22
              w sumie jeśli koleżanka nie ma pewności to lepiej, że wybiera chodnik czy inne
              rozwiązania alternatywne.
              ja z powodzeniem pomykam bus pasami i uważam, że to dobre rozwiązanie. problemu
              z wyprzedzającymi autobusami w sumie nie ma - czasami przystanki są tak gęsto
              rozsiane, że kierowcy rzadko jadą szybciej niż 35 km/h - jak czuję na plecach
              gorący oddech ikarusa to przyśpieszam; a jak do przystanku jest kawałek i
              kierowca jest niecierpliwy to jadę przy samym krawężniku i daje znak ręką coby
              sobie wyprzedzał. najważniejsze to współpraca. bo jazda na jezdni to nie wojna
              my kontra oni.

              g.
            • roweroraffi Re: Bike Pasy 28.08.09, 09:47
              qnegunda napisała:

              > > Czyli rozumiem, że takim np mostem Poniatowskiego pomykasz teraz
              > > lewym pasem?
              >
              > Jeśli już, to chodnikiem. Mało ludzi się tam szwenda.

              Czyli proponujesz łamanie prawa by nie łamać prawa? ;-)

              Swoją drogą ile razy nie jadę, to co najmniej kilku rowerzystów widzę tam na
              jezdni. Fakt, chodnikami też sporo jeździ, może nawet więcej. A pieszych jest
              mało. Ale wcale nie jestem przekonany, czy to właśnie nie dlatego sporo osób
              jeździ tam chodnikiem, że obecnie powinni w myśl przepisów jechać lewym pasem, a
              na to nie każdy ma odwagę.

              > A nawiasem, to
              > wybieram Świętokrzyski lub Gdański jak mam jechać na drugą stronę
              > Wisły.

              Wiem, że mostów drogowych w Warszawie mamy 7, z czego 3 mają drogi rowerowe, ale
              nie każdemu te trzy są akurat po drodze. Ja akurat z tej trójki regularnie
              korzystam tylko ze ścieżki na Świętokrzyskim. Inne mi zazwyczaj nie po drodze.

              Przykładowo: Też kiedyś z Białołęki jeździłem Gdańskim na Żoliborz, za czasów
              studium. Codziennie, w godzinie szczytu, bo to szkoła. Ale później sprawdziłem
              Grota i się okazało, że daje mi to możliwość spać codziennie o 15 minut dłużej,
              bo nie jadę 7km na około. W dodatku 800m tragicznego Grota zastąpiło mi 7km
              wcale niewiele lepszej ulicy Jagiellońskiej.

              > > Modlińską jeździsz pasem środkowym?
              >
              > Chodnikiem po lewej stronie lub przewożę rower jakimś luźnym wozem,
              > który jedzie na FSO.
              > Wolę żyć i być w całości.

              Jeżdżę jezdnią Modlińskiej i Grota od 10 lat. Żyje i jestem w całości.
              Oczywiście do niczego Cie nie zmuszam - jeździj dalej chodnikiem jak lubisz.
              Rozumiem to, że się boisz.

              Ale Ty nie bądź przeciwna rozwiązaniom, które ułatwią życie innym - jeżdżącym
              tam jezdnią. Wbrew pozorom jest ich wcale nie mało.
              • robertrobert1 Re: Bike Pasy 02.09.09, 22:34
                Na Poniatowskim nie ma obniżonych krawężników a jeszcze schody w wieżyczkach
                ...ZERO przyjemności! Zdecydowanie wolę jezdnią.
              • qnegunda Re: Bike Pasy 04.09.09, 12:17
                > Fakt, chodnikami też sporo jeździ, może nawet więcej.

                Dlatego powinna być wszędzie dopuszczona jazda rowerem po chodnikach.

                > Ale Ty nie bądź przeciwna rozwiązaniom, które ułatwią życie innym
                > - jeżdżącym tam jezdnią. Wbrew pozorom jest ich wcale nie mało.

                W czym tak ułatwią - rowery na bus-pasie to utrudnienie ruchu autobusowego.
                Pisałam - w lusterku w autobusie ważącym kilkanaście ton g**no widać, a do tego
                jeszcze łatwo rowerzystę 'zdjąć' przegubem przy zapełnionym wozie.
                Dlatego zamiast bawić się w bike-bus-pasy (które się nie sprawdzają - nie ma co
                mydlić oczy, że jest inaczej, bo jest tam bardzo dużo wypadków i potraceń), to
                powinny pojawiać się wydzielone ścieżki rowerowe, a nie dopuszczenie jazdy
                rowerem po bus-pasie.
                • rozalski.maciej Re: Bike Pasy 04.09.09, 13:42
                  qnegunda napisała:

                  > > Fakt, chodnikami też sporo jeździ, może nawet więcej.
                  >
                  > Dlatego powinna być wszędzie dopuszczona jazda rowerem po
                  > chodnikach.

                  Dopuszczona czyli jak?

                  > > Ale Ty nie bądź przeciwna rozwiązaniom, które ułatwią życie innym
                  > > - jeżdżącym tam jezdnią. Wbrew pozorom jest ich wcale nie mało.
                  >
                  > W czym tak ułatwią - rowery na bus-pasie to utrudnienie ruchu
                  > autobusowego.
                  > Pisałam - w lusterku w autobusie ważącym kilkanaście ton g**no
                  > widać, a do tego jeszcze łatwo rowerzystę 'zdjąć' przegubem przy
                  > zapełnionym wozie.
                  > Dlatego zamiast bawić się w bike-bus-pasy (które się nie
                  > sprawdzają - nie ma co mydlić oczy, że jest inaczej, bo jest tam
                  > bardzo dużo wypadków i potraceń), to powinny pojawiać się
                  > wydzielone ścieżki rowerowe, a nie dopuszczenie jazdy
                  > rowerem po bus-pasie.

                  Jakieś statystyki na temat wypadkowości na bike-bus-pasach?

                  Jeśli bus-pas ma 4 i więcej metrów, autobus jest szerokości około 2,5m, jadąc
                  prosto praktycznie nie manewruje (bo po co? podjeżdża, zatrzymuje się, rusza -
                  wszystko bez konieczności zjeżdżania do zatoki). Jedyny szkopuł jest w tym, że
                  jadąc zgodnie z przepisami prawą krawędzią bus-pasa rowerzysta może stanowić
                  pewną, mało widoczną, niedogodność dla kierowcy autobusu. Gdyby jechał lewą, na
                  prostych odcinkach jazda byłaby praktycznie bezkolizyjna niezależnie od
                  przystanków. Gdzieś widziałem znak, na którym ikony samochodów osobowych "stały"
                  każdy na jednym pasie, natomiast ikona ciężarówki "stała" na nich okrakiem.
                  • misiekka Re: Bike Pasy 06.09.09, 19:49
                    > Jeśli bus-pas ma 4 i więcej metrów, autobus jest szerokości około
                    > 2,5m, jadąc prosto praktycznie nie manewruje (bo po co? podjeżdża,
                    > zatrzymuje się, rusza - wszystko bez konieczności zjeżdżania do
                    > zatoki).

                    Wyprzedzenie rowerzysty, który ma obowiązek jechać wzdłuż krawężnika jest już
                    manewrem. I to wcale nie takim prostym jak się niektórym wydaje, bo autobus w
                    zależności od wypełnienia pasażerami zachowuje się inaczej i ma inne promienie
                    skrętu i inaczej zagina się przegub. Tyle, że żeby to zrozumieć trzeba za
                    kierownica autobusu pojeździć.

                    > Jedyny szkopuł jest w tym, że jadąc zgodnie z przepisami
                    > prawą krawędzią bus-pasa rowerzysta może stanowić pewną, mało
                    > widoczną, niedogodność dla kierowcy autobusu.

                    I to jest sedno sprawy. Bo ta mała widoczność w spotkaniu z autobusem kończy się
                    dla rowerzysty tragicznie.

                    > Gdzieś widziałem znak, na którym ikony
                    > samochodów osobowych "stały "
                    > każdy na jednym pasie, natomiast ikona ciężarówki "stała" na nich
                    > okrakiem.

                    Ulica Mazowiecka podczas remontu Krakowskiego Przedmieścia. 'Okrakiem' stały
                    autobusy.
                    • roweroraffi Re: Bike Pasy 07.09.09, 16:27
                      misiekka napisał:

                      > Wyprzedzenie rowerzysty, który ma obowiązek jechać wzdłuż krawężnika jest już
                      > manewrem. I to wcale nie takim prostym jak się niektórym wydaje, bo autobus w
                      > zależności od wypełnienia pasażerami zachowuje się inaczej i ma inne promienie
                      > skrętu i inaczej zagina się przegub. Tyle, że żeby to zrozumieć trzeba za
                      > kierownica autobusu pojeździć.

                      Czy jako kierowca możesz wytłumaczyć jakie konkretnie zagrożenie niesie
                      wyprzedzanie rowerzysty jadącego przepisowo przy prawej krawędzi jezdni ulicy
                      Marszałkowskiej od Królewskiej do Świętokrzyskiej.

                      Dla ułatwienia podam - pas autobusowy ma tam 6m. Wyprzedzenie nie wymaga tam od
                      kierowcy autobusu zmiany pasa lub kierunku ruchu. Wydawało mi się do tej pory
                      więc, że "zachodzenie" przegubu, czy problemy z widocznością nie są tam
                      problemem dla kierowcy autobusu.

                      Słowem - moje zdanie jest takie, że póki rowerzysta nie skręci pod koła
                      autobusowi, nie ma zagrożenia. A jak chce skręcić - to jest samobójcą i trzeba
                      dać Mu umrzeć zgodnie z Jego wolą ;-) Ale chętnie poznam interpretację
                      zawodowego kierowcy i jakieś badania na ten temat potwierdzające, że jest
                      jakiekolwiek zagrożenie. Jak dotąd znam tylko badania niemieckie - które
                      twierdzą, że to bezpieczne.

                      > I to jest sedno sprawy. Bo ta mała widoczność w spotkaniu z autobusem kończy si
                      > ę
                      > dla rowerzysty tragicznie.

                      Identycznie mała widoczność i niebezpieczeństwo jest gdy rowerzysta jedzie
                      sąsiednim pasem, albo tym samym pasem co autobus tam, gdzie buspasa nie ma.

                      > Ulica Mazowiecka podczas remontu Krakowskiego Przedmieścia. 'Okrakiem' stały
                      > autobusy.

                      Świetne rozwiązanie to było. Choć to zupełnie inny temat :-)
                      • rozalski.maciej Re: Bike Pasy 08.09.09, 11:26
                        roweroraffi napisał:

                        >> Ulica Mazowiecka podczas remontu Krakowskiego Przedmieścia.
                        >> 'Okrakiem' stały autobusy.
                        >
                        > Świetne rozwiązanie to było. Choć to zupełnie inny temat :-)

                        Czy ktoś ma wykładnię dotyczącą takich sytuacji? Zwłaszcza w kontekście rowerów?
                        • roweroraffi Re: Bike Pasy 08.09.09, 16:00
                          rozalski.maciej napisał:

                          > roweroraffi napisał:
                          >
                          > >> Ulica Mazowiecka podczas remontu Krakowskiego Przedmieścia.
                          > >> 'Okrakiem' stały autobusy.
                          > >
                          > > Świetne rozwiązanie to było. Choć to zupełnie inny temat :-)
                          >
                          > Czy ktoś ma wykładnię dotyczącą takich sytuacji? Zwłaszcza w kontekście rowerów
                          > ?

                          W przepisach nie znajdziesz nawet wykładni dotyczącej autobusów i sytuacji z
                          Mazowieckiej.

                          To po prostu przypadek tzw dobrej praktyki, gdy wychodzi się poza pewne minimum
                          określone w paragrafach. Na czym się inżynier Galas wtedy wzorował - nie wiem.
                          Ale IMO wyszło lepiej niż gdyby stosować tam rozwiązanie klasyczne z dwoma
                          pasami ruchu.
                          • rozalski.maciej Re: Bike Pasy 08.09.09, 21:48
                            roweroraffi napisał:

                            > rozalski.maciej napisał:
                            >
                            >> Czy ktoś ma wykładnię dotyczącą takich sytuacji? Zwłaszcza w
                            >> kontekście rowerów?
                            >
                            > W przepisach nie znajdziesz nawet wykładni dotyczącej autobusów i
                            > sytuacji z Mazowieckiej.
                            >
                            > To po prostu przypadek tzw dobrej praktyki, gdy wychodzi się poza
                            > pewne minimum określone w paragrafach. Na czym się inżynier Galas
                            > wtedy wzorował - nie wiem.
                            > Ale IMO wyszło lepiej niż gdyby stosować tam rozwiązanie klasyczne
                            > z dwoma pasami ruchu.

                            Właśnie do tej dobrej praktyki zmierzam :). Nawet jeśli była to tymczasowa
                            organizacja ruchu to musiała mieć jakieś podstawy merytoryczne - nawet jeśli
                            polegały one na braku wyraźnego zakazu stosowania takiego rozwiązania. Do tego
                            taka organizacja winna być zaopiniowana przez Policję. Więc może warto dotrzeć
                            do tej organizacji ruchu (i ewentualnej związanej z nią korespondencji) by mieć
                            wiedzę w tym zakresie. Może się przydać gdyby przyszło stosować podobne
                            rozwiązania dla DDR.
                            • roweroraffi Re: Bike Pasy 08.09.09, 22:06
                              rozalski.maciej napisał:

                              > Nawet jeśli była to tymczasowa
                              > organizacja ruchu to musiała mieć jakieś podstawy merytoryczne

                              Podstawą były pozytywne doświadczenia z mostu Syreny, gdzie taką organizację
                              stosowano wcześniej.

                              > Do tego
                              > taka organizacja winna być zaopiniowana przez Policję. Więc może warto dotrzeć
                              > do tej organizacji ruchu (i ewentualnej związanej z nią korespondencji) by mieć
                              > wiedzę w tym zakresie. Może się przydać gdyby przyszło stosować podobne
                              > rozwiązania dla DDR.

                              Akurat Policja to tu ma mało do powiedzenia - tylko opiniują, a o ile dobrze
                              kojarzę opinia ich tylko jedną z wielu.

                              Kluczowa postać dla procesu zatwierdzania organizacji ruchu to Inżynier Ruchu
                              (Pan Galas), z którym z resztą współpracujemy od bardzo dawna w zakresie
                              tworzenia infrastruktury rowerowej odpowiadającej potrzebom rowerzystów.
                              Nie zawsze idzie dobrze, ale jednak udało się przewalczyć i pierwszy kontrapas i
                              pierwsze pasy w jezdni i pierwsze włączenie drogi rowerowej w jedznie na jej
                              końcu i wiele innych rozwiązań poprawiajacych bezpieczeństwo. Pozwala to zebrać
                              pewne dane na temat jak te rozwiązania się sprawdzają w Warszawie, a za jakiś
                              czas pozwoli (mam nadzieję) na wyciągnięcie wniosków, czy rozwiązania należy
                              wprowadzić na szersza skalę, czy z nich zrezygnować.

                              To z pasami autobusowymi będzie kolejnym zapewne pilotażem pewnego projektu.
                              Argumenty są silne - tak naprawdę ta zmiana nic nie zmienia - rowerzyści dziś
                              jeżdżą pasami dla autobusów. Prawie nikt nie jeździ środkowym pasem Modlińskiej,
                              ani lewym pasem Poniatowskiego na rowerze. Cała zmiana to tylko usankcjonowanie
                              prawne tego, co i tak występuje w naturze. O żadnych nowych zagrożeniach nie
                              może więc być mowy.
                • roweroraffi Re: Bike Pasy 07.09.09, 16:18
                  qnegunda napisała:

                  > > Fakt, chodnikami też sporo jeździ, może nawet więcej.
                  >
                  > Dlatego powinna być wszędzie dopuszczona jazda rowerem po chodnikach.

                  Rzeczy, które "powinny być" jest znacznie więcej. Ja się zajmuje tymi, które
                  mnie interesują. Ty, jak rozumiem, aktywnie walczysz w Ministerstwie
                  Infrastruktury o zmianę przepisów Prawa o Ruchu Drogowym.

                  Chętnie Ci nawet pomogę (choć nie uważam, że rowerzyści powinni móc jeździć
                  wszędzie - moim zdaniem niektóre chodniki są zbyt wąskie lub jest na nich zbyt
                  dużo ludzi), jeżeli napiszesz jak Ci pomóc to zrobić.

                  > > Ale Ty nie bądź przeciwna rozwiązaniom, które ułatwią życie innym
                  > > - jeżdżącym tam jezdnią. Wbrew pozorom jest ich wcale nie mało.
                  >
                  > W czym tak ułatwią - rowery na bus-pasie to utrudnienie ruchu autobusowego.

                  A masz na to jakieś konkretne dane, czy tak Ci się po prostu wydaje?

                  Bo na Zachodzie (Niemcy bodajże) np zrobili badania na ten temat i twierdzą coś
                  innego niż Ty. Chętnie bym wyniki obu tych badań porównał - oczywiście o ile
                  dasz jakiś namiar na te badania co dowodzą Twojej tezy.

                  > Pisałam - w lusterku w autobusie ważącym kilkanaście ton g**no widać, a do tego
                  > jeszcze łatwo rowerzystę 'zdjąć' przegubem przy zapełnionym wozie.

                  To akurat wiem. Zakładam jednak, że kierowca autobusu widzi rowerzystę przed
                  autobusem zanim go zacznie wyprzedzać i zanim zerka w lusterka szukając go po
                  martwych strefach pojazdu.

                  > które się nie sprawdzają - nie ma co
                  > mydlić oczy, że jest inaczej, bo jest tam bardzo dużo wypadków i potraceń

                  Znowu: Proszę o dane na podstawie których tak twierdzisz. To "wydajemisie", czy
                  konkretne badania?

                  > powinny pojawiać się wydzielone ścieżki rowerowe

                  Tez tak uważam, ale nie wszędzie jest miejsce na wydzielone miejsce. Ja
                  oczywiście chętnie bym zlikwidował wtedy jeden pas dla aut, by miejsce owo
                  pozyskać. Ale na razie urzędnicy nie popierają takich rozwiązań. A jeździć jakoś
                  trzeba - środkowym lub lewym pasem nie jest to dla rowerzysty bezpieczne. A na
                  chodniku - zakazane. Pozostaje prawy pas - buspas.
                  • strega_aradia Re: Bike Pasy 09.09.09, 00:34
                    Nie wiem jak sprawa wygląda na Modlińskiej, ale po znanych mi buspasach autobusy
                    rzadko jeżdżą jeden za drugim. Na ogół pojedzie autobus, potem długo nic, potem
                    następny.
                    Jeśli ktoś pomyka sobie radośnie buspasem na rowerze, usłyszy hen gdzieś za sobą
                    autobus [bo słyszy się je z dość daleka, odległość wprost proporcjonalna do
                    wieku pojazdu] i boi się wyprzedzenia, to na tę chwilę nawet może sobie na
                    chodnik zjechać. Ot wejść, stanąć z rowerem, przeczekać te kilkanaście sekund i
                    za oddalającym się autobusem pojechać dalej. Zanim nadjedzie następny, buspas
                    się prawdopodobnie skończy.
                    Oczywiście nie jest to lek na całe zło, ale jeśli na którymś buspasie komuś
                    pomoże, to dobrze.
                    • roweroraffi Re: Bike Pasy 09.09.09, 20:00
                      strega_aradia napisała:

                      > Nie wiem jak sprawa wygląda na Modlińskiej, ale po znanych mi buspasach autobus
                      > y
                      > rzadko jeżdżą jeden za drugim. Na ogół pojedzie autobus, potem długo nic, potem
                      > następny.
                      > Jeśli ktoś pomyka sobie radośnie buspasem na rowerze, usłyszy hen gdzieś za sob
                      > ą
                      > autobus [bo słyszy się je z dość daleka, odległość wprost proporcjonalna do
                      > wieku pojazdu] i boi się wyprzedzenia, to na tę chwilę nawet może sobie na
                      > chodnik zjechać.

                      Na Modlińskiej niestety tej możliwości nie ma. Chodnik i droga rowerowa są w tej
                      chwili zamknięte na odcinku, na którym ruch rowerowy odbywa się po jezdni. Ba,
                      na połowie długości tego buspasa w ogóle nie ma gdzie zjechać w prawo - po
                      prawej masz bariery betonowe, a za nimi plac budowy, gdzie trwają roboty ziemne,
                      w tym głębokie wykopy.

                      Nawet gdyby komuś się udało przeskoczyć prawie metrową barierę, to na ten plac
                      budowy bym raczej rowerem nie wjeżdżał :-)

                      > Ot wejść, stanąć z rowerem, przeczekać te kilkanaście sekund i
                      > za oddalającym się autobusem pojechać dalej. Zanim nadjedzie następny, buspas
                      > się prawdopodobnie skończy.

                      Nam zależy na tym, by rowerami móc jeździć. Nie stać, nie znikać, nie uciekać,
                      ani nawet "zjeżdżać na chwilę i się zatrzymywać", jak to ładnie ująłeś. Chcemy
                      móc dojechać bezpiecznie i SZYBKO do pracy, szkoły, urzędu, domu, uczelni.

                      Proponowane przez Ciebie rozwiązanie nie spełnia tego warunku, bo powoduje
                      konieczność zatrzymania się na pół minuty i ponownego włączenia się do ruchu w
                      najlepszym razie co 2 minuty jazdy, w najgorszym co kilkanaście sekund. To
                      powoduje podwojenie czasu podróży na odcinku buspasa. Co nic nie rozwiązuje.

                      > Oczywiście nie jest to lek na całe zło

                      Fakt. Prawdę mówiąc to wcale nie lek. To placebo.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka