Dodaj do ulubionych

dziecko dwujezyczne - dylemacik

28.05.10, 22:21
Pisze tu po raz pierwszy - chcialam sie z Wami przywitac - i zapytac
o porade w kwestii problemiku.

Otoz nie wiem, jak reagowac, gdy moj syn (szwedzko-polski) pokazuje
mi ksiazeczke, czy przedmiot - i nazywa je po szwedzku. Mam udawac,
ze nie rozumiem? Czy mowic "nie, to jest..." (co nie byloby prawda,
bo np. flygplan to samolot, a jesli dziecko pokazuje samolot i
nazywa go po szwedzku, to ma w pewnym sensie racje wink)
W ogole sa pewne slowa, ktorych nie uzyje po polsku sad Uzywa uparcie
szwedzkich.

Ja mowie do niego tylko po polsku, ojciec po szwedzku.
Poradzcie mi cos smile Syn ma 3 lata, pogadac sie z nim nie da, dopiero
zaczal nazywac przedmioty. Jest wiec na poczatku jezykowej drogi...
Obserwuj wątek
    • an_o Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 29.05.10, 06:19
      Moja corka (ma 21 miesiecy) nie powie 'woda', tylko 'agua' - my mamy
      w domu hiszpanski oprocz polskiego. I ja zawsze potakuje
      mowiac 'tak, woda'. Albo mowie tata mowi 'agua', a mama mowi 'woda'.
      Moja mala potrafi dokonczyc np. tata mowi 'bebe', a mama??? i wtedy
      pada z ust corci 'dzidzia'. Ty konsekwentnie uzywaj polskiego, nawet
      jak Twoje dziecko zwraca sie do Ciebie po szwedzku.
      • joasia_44 Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 29.05.10, 08:11
        Zgadzam się z przedmówczynią. Nasz ma dopiero półtora roczku ale już pewne słowa
        - drzewo, jajko, woda - z dumą przemawia do mnie po niemiecku i coś tam dalej
        ugagugagua o nich dodaje. Ja na to mówie 'tak kochanie, to jest drzewo, bardzo
        ładne drzewo prawda?'. Mąż robi to samo jak zrozumie jakieś słowo po polsku to
        potwierdza to po niemiecku. Zobaczymy z czasem, czy coś się małemu odmieni z
        czasem. Pozdrawiam.
        • risando Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 29.05.10, 11:30
          Witam,

          to jak najbardziej normalny etap rozwoju jezykowego. Dziecko musi sobie dopiero uporzadkowac, ktore slowo nalezy do ktorego jezyka. Takie "mieszanie" jest normalne, aczkolwiek nie wszysktie dzieci dwujezyczne mieszaja.

          Najlatwiej odpowiedziec w taki sposob: "Tak, tata mowi XXXX, a mama mowi YYYY". Kiedy dziecko troche starsze bedzie i rozumie, iz istnieja rozne jezyki (na pewno juz w wieku 4 lat), mozna powiedziec: "Tak, po szwedzku mowi sie XXXX, a po polsku mowimy na to YYYY."

          Moim zdaniem nie ma sensu udawac, iz nie zrozumiemy jezyka partnera, czyli drugiego jezyka ojczystego dziecka. Nawet powinnismy w ramach osobistych mozliwosci wspierac rowniez prawidlowy rozwoj tego jezyka, czyli poprawic tez bledy w "nie naszym" jezyku czy sprawdzic, czy dziecko dane slownictno opanuje i w jednym i w drugim jezyku.

          Pozdrawiam serdecznie
    • ciotka_paszczaka Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 30.05.10, 14:35
      Ja tez nie udawalam, ze nie rozumiem, tylko mowilam : po polsku mowi sie...
      Albo kiedy dziecko przychodzilo, i pytalo jak sie mowi po angielsku powiedzmy jaskolka (bo akurat byla za oknem) to mowilam swallow.
      Podkreslam CALE zdanie po polsku, z jaskolka po angielsku, ale mowilam po angielsku jedno slowo, TYLKO, kiedy dzieci mnie pytaly.
      Czyli reagowac, jak najbardziej, i od razu dodawac polski odpowiednik.
      U nas sie sprawdzalo. A teraz sama pytam dzieci kiedy (prawie zawsze) nie znam wymowy slow walijskich (trzeci jezyk dzieci!).
    • simonkapl Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 31.05.10, 10:49
      Jesli zdarza sie to moim dzieciom to ja wtedy nazywam ten przedmiot
      po polsku, nie udaje , ze nie slysze.Przewaznie wtedy od razu
      powtarza po mnie po polsku smile
      • jan.kran Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 31.05.10, 11:55
        Ja robię tak samo. Córka , 24 lata sama sie pyta jak Jej brakuje słowa po
        polsku. Ale Ona jest bardzo zawzięta i chce mówić idealnie po polsku.
        Juniora poprawiam cały czas, On jest dość niedbały po polsku ale nie tracę
        nadziei i tłukę Mu ten polski już dwadzieścia lat...
        Na szczęscie nie protestujesmile
        Nie wiem dlaczego ani po niemiecku , norwesku czy angielsku Młodzież nie ma
        polskich wtrętów i ogólnie mało miesza.
        A po polsku czasem Im brakuje słów , takich trudniejszych i rzadszych.
        Mają jak na możiwości dzieci wielojęzycznych urodzonycj poza krajem dużo
        kontaktu z polskim ale najlepsza szkoła to wyjazd do Polskismile
    • ika.alias Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 01.06.10, 11:52
      Ja robie tak samo jak poprzednicy. Moj synek (2 latka 4 miesiace) jest bardzo "wygadany", ale jednak glownie po holendersku. Kiedy wiec na przyklad pokazuje mi samochodzik i mowi "Blauwe betoniarka", jak odpowiadam "Zgadza sie, to jest niebieska betoniarka". I tak za kazdym razem.
      • istota Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 05.06.10, 23:59
        Do niedawna miałam podobny dylemat. Moje dziecie dopiero zaczyna mówić
        i jest bardzo dumne jak zna jakieś słowo. Podobnie jak poprzednicy
        wpadlam na pomysł żeby na jej entuzjastycze car odpowiadać
        tak, auto. Podoba mi się pomysł, ze tata mówi car a mama auto,
        muszę przetestowac smile

        Co ciekawe, przynajmniej dla mnie jako poczatkujacej matki dzieciecia
        dwujezycznego, moje dziecie rozumie co to jest auto, ale mowi tylko
        car. W ogóle, jak na razie, umie powiedzieć dany wyraz tylko po ang,
        albo tylko po polsku, nie ma wyrazu który by mowila w obu językach.
      • ika.alias Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 07.06.10, 19:00
        Kilka dni temu wymyslilam cos nowego.

        Jezeli Tobias wskazuje na cos i nazywa to po holendersku, to ja
        najpierw tradycyjnie powtarzam po polsku ("Tak, to jest czerwona
        pilka."). Zaraz potem zadaje jednak pytanie: "Co to jest?" i
        wskazuje ten sam przedmiot. Wtedy prawie zawsze Tobias sam z siebie
        mowi po polsku. Zrobilam z tego cos zabawy. Nie wiem jak dlugo maly
        bedzie to lubic. Ale na razie bardzo mu sie podoba to, ze zna
        odpowiedzi na pytania. smile
    • malwa51 Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 08.06.10, 19:56
      Dziekuje! Co prawda on nie akceptuje niektorych polskich slow (ten
      nieszczesny samolot na przyklad) i gdy mowie "to samolot" to on
      powtarza uparcie "flygplan, flygplan", ale sprobuje cierpliwie smile
      • ika.alias Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 11.06.10, 13:49
        Tobias (i podejrzewam, ze wiekszosc dzieci tak ma) mial na poczatku
        tendencje to wybierania najlatwiejszych slowek z obu jezykow.
        Problem w tym, ze w jezyku polskim prawie kazde slowo jest o
        przynajmniej jedna sylabe dluzsze niz w holenderskim. Ze juz nie
        wspomne o duzo trudniejszej wymowie ze wzgledu na trudne kombinajce
        samoglosek. Wcale mu sie wiec nie dziwie, ze woli
        powiedziec "vrachtwagen" zamiast "ciezarowka" albo "oranje"
        zamiast "pomaranczowy". wink

        Widze jednak, ze z czasem maly zaczyna wymawiac coraz wiecej
        polskich slowek i ukladac polskie zdania.

        Podejrzewam wiec, ze u Twojego synka chodzi o pewien etap rozwoju
        jezyka. Po tym etapie przyjdzie kolejny. smile
    • althea35 Re: dziecko dwujezyczne - dylemacik 11.06.10, 13:53
      Ja z uporem maniaka mowie jak to sie nazywa po polsku albo powtarzam
      to co moja corka powiedzila po polsku. Ale nie wowie "nie, to
      jest..." tylko po prostu powtarzam slowo czy zdanie po polsku. Alboe
      ewentualnie jak mala sie upiera, to mowie "mama mowi na to...".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka