ronkaa
06.03.12, 12:14
Już sama nie wiem, co mam myśleć... Z jednej strony chciałabym cierpliwie czekać, a z drugiej otoczenie mnie prawie linczuje za to, że nic nie robię. Niedługo lecę do Polski i wszyscy po kolei z rodziny chcą już nas umawiać ze specjalistami. Do tej pory się broniłam, ale może jednak niepotrzebnie?
Córka za miesiąc będzie miała 3-latka. Mieszkamy w anglojęzycznym kraju, w domu mówimy na co dzień w języku polskim. Czasami słyszy, nasze i starszych dzieci, rozmowy w języku angielskim. Sporadycznie słyszy, gdy rozmawiamy po francusku i hiszpańsku (starsze dzieci uczą się innych języków). Starszaki są w 100% dwujęzyczne, biegle mówią w języku angielsku i w języku polskim (przeprowadzaliśmy się, gdy starszaki miały dobrze opanowany język polski, więc angielski dołączył jako drugi język).
Wracając do 3-latki. Specjalnie zrezygnowaliśmy na tę chwilę z anglojęzycznego przedszkola, żeby łatwiej jej było nauczyć się języka polskiego.
Napiszę wszystko, co moja córka mówi:
- mama, mamo
- tata, tato, tatu (tatuś chyba)
- mamo gdzie tata
- tato gdzie mama
- gdzie
- co to
- kto to
- o tu (coś jest)
- pan
- cześć (niewyraźnie)
- pa
- ja
- da (znaczy to dam, daj, zrobię)
- oko (na oko, nos, ucho i wszystkie części ciała)
- baba (babcia)
- to, tam, tu
- dzieci (niewyraźnie)
- be (na korzystanie z toalety, na wszystko co brudne)
- kredki (niewyraźnie)
- kak (tak)
- nie
Potrafi też powiedzieć imię siostry i moje. Na siebie mówi Nini (pierwsza sylaba jej imienia - Ni). Ma też kilka swoich stałych określeń na konkretne rzeczy, np. na buty mówi: gugu, na picie: gata, na psa: awaw.
Po angielsku mówi: bye bye, hello, come - wszystko to mówi poprawnie.
Niezbyt chce powtarzać. Nie jest zainteresowana książeczkami (mimo codziennego czytania, pokazywana, pytania i opowiadania), nie jest zainteresowana bajkami. Wszystko rozumie, słyszy dobrze. Jest bardzo inteligentna, sama spokojnie układa puzzle po 150 elementów, radzi sobie z przeróżnymi grami rewelacyjnie.
I to wszystko.
Umawiać się do tych wszystkich laryngologów, psychologów i neurologów?