Dodaj do ulubionych

Kiedy zaczac uczyc malucha?

10.05.07, 09:47
Witam wszystkich i prosze o rade. Chcialabym zeby moj syn Jas(9m-cy) mowil w
dwoch jezykach,ale problem w tym ze ja mowie srednio po niemiecku,maz za to
perfect i drugi szkopul ze mieszkamy w Polsce i tu kontak z niemieckim jest
ograniczony.Kiedy zaczac sie do niego zwracac po niemiecku? Czy lepiej zeby
to robil to tylko tata??Czy my z mezem mamy w miare moich mozliwosci mowic
miedzy soba po niemiecku? Prosze o rade
Obserwuj wątek
    • mr_cellophane Re: Kiedy zaczac uczyc malucha? 10.05.07, 18:49
      Hej myszekkasiek,
      Wnoskuje ze żadne z was nie jest niemieckim nativem? W tych oklicznosciach
      sytuacja przypomina moja (non-native bilingual). Moj angielski jest niezly (ale
      nie natywny) i to jak jak narazie przejalem ciezar drugiego jezyka (z biegiem
      czasu planujemy przesc na mL@H - czyli w domu wylanie po angielsku).
      Kiedy zaczac - jak najwczesniej- ja do Cinka po angielsku zaczalem mowic juz gdy
      zona byla w ciazy. Najpowazniejszym problemem dla non-native rodzicow jest
      wyrazanie uczuc w obcym jezyku - poczatki byly naprawde trudne (nie bylo to
      naturalne) lecz z begiem czasu stalo sie tak naturalne ze dochodzi do tego ze
      gdy patrze na inne dzieci zaczynam myslec po angielsku i zdarza sie ze wymsknal
      mi sie jakies zdania po angielsku np. do dzieci sasiadow. Dzis sam czuje sie
      dziwnie gdy mowie do Cinka po polsku a on wtedy tak smiesznie wybalusza oczy.

      Pytasz sie kto powinien mowic po niemiecku do Jasia - najpopularnejsza metoda
      jest OPOL - tak wiec w tym przypadku Twoj maz powinien to robic a im bardziej
      bedzie konsekwentny w mowieniu wylacznie po niemiecku tym szybciej maly zlapie
      jezyk. Jesli chcesz i twoj jezyk jest na tyle wystarczajacy to ty mozesz to
      robic - ale pamietaj ze konsekwencja to podstawa. Natomiast jesli zalezy wam
      jedynie na osluchaniu sie z jezykiem - mozecie bawic sie z nim mowiac oboje po
      niemiecku.
      Polska nie jest tu zadna przeszkoda - plyty DVD, piosenki, ksiazki sa dosepne
      -wec mozna ich uzywac tak czesto jak to mozliwe - to nieodzowna pomoc dla
      non-native (kontakt z natywnym akcentem).
      Wiecej informacji o nie natywnych rodzicach znajdziesz na stronie (w jez. angieskim)
      humanities.byu.edu/bilingua/

      I pamietaj im predzej tym lepiej smile
      • myszekkasiek Re: Kiedy zaczac uczyc malucha? 11.05.07, 10:08
        Dzieki!!! Za tak obszerna odpowiedz,maz zaczal wczoraj mowic do jaska po
        niemiecku choc czasem sie zapominal, ale poki co niezle mu idzie, im obojgu
        zreszta bo Jasko patrzy na ojca i sluchasmile!! Bardzo chcialabym zeby nam
        wyszlo...
        juz zagladam na strone, jeszcze raz wielkie dzieki!!!
        • mr_cellophane Re: Kiedy zaczac uczyc malucha? 11.05.07, 19:35
          Hej,
          Zawsze sluze pomoca.
          Jesli bedziesz miala jakies pytania wal smialo na adres dokonia@wp.pl
    • wawrzynca Re: Kiedy zaczac uczyc malucha? 11.05.07, 22:25
      hmm ja probuje juz od urodzeni Laurki spiewac po francusku, opowiadam jej bajeczki, czytamy
      ksiazeczki, rozmawiam z nia, ogladamy filmy.. coz, efekt jest taki, ze na razie rozumie (14 miesiecy)
      wszystkie polecenia i potrafi wskazac rozne przedmioty na obrazku, ale probuje mowic tylko po polsku,
      niesety... zagladam, wiec na to forum, by nie stracic nadziei... ze jednak sie uda...
    • risando Re: Kiedy zaczac uczyc malucha? 17.05.07, 23:06
      Witam,

      > Witam wszystkich i prosze o rade. Chcialabym zeby moj syn Jas(9m-cy) mowil w
      > dwoch jezykach,ale problem w tym ze ja mowie srednio po niemiecku,maz za to
      > perfect

      jesli maz jest chetny, to on powinien po niemiecku mowic. Bedzie mu latwiej i kontakt bedzie bardziej naturalny.

      > i drugi szkopul ze mieszkamy w Polsce i tu kontak z niemieckim jest
      > ograniczony.Kiedy zaczac sie do niego zwracac po niemiecku?

      Mozna odbierac niemieckie programy telewizyjne. Nam niestety kablowka zabrala ostatnio Kinderkanal, ale jest jeszcze SuperRTL i w weekendach panstwowe ARD i ZDF.
      Dziecko nie powinno za duzo telewizje ogladac, prawda? Moze prawda, ale nie dziecko dwujezyczne! Wplyw ulubionych bajek na rozwoj slownictwa jest duze i kompensuje w pewnym stopniu brak innych niemieckojezycznych osob w otoczeniu dziecka.
      Nasza corka ogladala od odpowiedniego wieku po rowno polskie i niemieckie bajki. Dzisiaj wiem, ze to byl blad (pod wzgledem dwujezycznosci) i staralbym sie w pierwszych latach maksymalnie eliminowac polskojezyczna telewizje w domu. Niech TV gada tylko po niemieckusmile

      Czy lepiej zeby
      > to robil to tylko tata??Czy my z mezem mamy w miare moich mozliwosci mowic
      > miedzy soba po niemiecku?

      Moim zdaniem nie ma wiekszego znaczenia, w jakim jezyku miedzy soba rozmawiacie. Istotny dla dziecka jest jego osobisty udzial w komunikacji i przestrzeganie zasady OPOL (one person - one language, czyli w Waszym przypadku tata do dziecka zawsze i wylacznie mowi po niemiecku, mama zawsze i wylacznie po polsku). Jesli dobrze rozumiesz niemiecki, Twoj maz moze tez Ciebie po niemiecku mowic, a Ty odpowiadasz po polsku.

      Pozdrawiamsmile
      • myszekkasiek dlaczego risando? 21.05.07, 16:06
        wyjasnij mi prosze czemu ja nie moge w miare mozliwosci mowic do Jaska po
        niemiecku? mialby przez to choc troche wiekszy kontakt z jezykiem.
        pozdrawiam
        • mr_cellophane Re: dlaczego risando? 21.05.07, 20:22
          Caly sek tkwi w metodzie.
          OPOL ktora uwazana jest za najskuteczniejsza (a tym samym za
          najpolularniejsza)sprowadza sie do zelaznej konsekwencji. Male dziecko nie zna
          pojecia jezyk polski czy niemiecki. Jest jezyk mamy i jezyk taty. Jesli
          bedziecie stosowac OPOL dzieckio w miare szybko obedzie sortowac slowa
          przynalezne do jezyka mamy i jezyka taty. Tak wiec jesli i ty zdecydujesz sie na
          mowienie po niemiecku nie powinnas mieszac jezyka (jesli twoj niemiecki nie jest
          wystarczajacy aby mowic caly czas). Mowienie raz po niemiecku a w innych
          okolicznosciach po polsku spowoduje ze dziecko nie bedzie w stanie tak latwo
          sortowac przynaleznosci slow do jezykow. Dlatego tak wazna jest konsekwencja.
          Tak wiec i ty mozesz mowic do Jaska po niemiecku ale do Ciebie nalezy odpowiedz
          czy bedziesz w stanie robic to konsekwentnie i caly czas.
          Nie miej jednak gdy Jasek podrosnie mozecie zmienic model na mL@H (czyli w domu
          mowicie wszyscy wylacznie po niemiecku)poza domem po polsku. Ta metoda jednak
          (jak twierdza eksperci) a moga sie mylic zalecana jest dla starszych dzieci u
          ktorych nastapilo juz jako takie posortowanie slownictwa.
          Wiem jednak ze dzieci chlona wszystko jak gabka - tak wiec kazda inna forma
          bedzie skuteczna - ale chyba latwiej trzymac sie pewnych modeli.

          P.S. Dla mnie jednak problemem bylo wyrazanie uczuc w obcym jezyku (minelo) ale
          wymagalo wiele pracy
        • risando Re: dlaczego risando? 27.05.07, 07:02
          > wyjasnij mi prosze czemu ja nie moge w miare mozliwosci mowic do Jaska po
          > niemiecku? mialby przez to choc troche wiekszy kontakt z jezykiem.

          Witam,

          podzielam opinii mr_cellophane, iz zasada OPOL jest najlepsza. Pisalem kiedys o "90 minut dziennie" - tylko tyle dziennie rozmawiam/bawie sie z corka (w tej chwili jest to niestety o wiele mnie), ale jednak udalo sie (corka posluguje sie jezykiem niemieckim pod wzgledem slownictwem/gramatyki nie tak dobrze tak jezykiem polskim, ale i tak zadowolony jestem). Istotna jest naturalnosc kontaktu.

          Moim zdaniem mozesz jednak i Ty mowic do Jaska mowic po niemiecku w nastepujacych sytuacjach:
          - Czytasz mu bajki po niemiecku, uprzedzajac wyraznie, iz czytac teraz po niemiecku, czyli tak jak mowi tata
          - Bawisz sie z Jaskiem pluszakiem, ktory jest "Niemcem". Dajesz pluszakowi Twoj glos. Moja corka kiedys bardzo lubila taka zabawe, a w wieku 3 lat tak najlatwiej mi bylo z nia po niemiecku porozmawiac.
          por. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=38475142&v=2&s=0

          Tak na marginesie: Wczoraj doswiadczylismy ujemnej strony zasady OPOL: Corka koniecznie chciala czytac z mama konkretna bajke (z ksiazki polskiej). Mama nie miala czasu, dlatego ja proponowalem corce czytanie, albo tlumaczac na biezaco na niemiecki albo czytajac po polsku. Tlumaczenie zdaniem corki nie wchodzilo w gre, poniewaz to polska ksiazka i nalezy ja czytac po polsku. Tata po polsku nie czyta, bo ... tata po niemiecku czyta, wiec nie wolno mu ruszac tej ksiazkismile No i byl problem ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka