matka.adama
20.01.09, 21:17
Moje dziecko za rok ma iść do szkoły. Będzie wtedy miało niecałe 6
lat, ale takie są przepisy. Pójdzie z dziećmi 10, 11 miesięcy od
niego starszymi i nic nie możemy zrobić.
Logopedka była z niego bardzo zadowolona. Stwierdziła, że językowo
nie odstaje od niemieckich dzieci. Do walki z seplenieniem wrócimy
po "wymianie ząbków".
Wczoraj przedszkole odwiedziła nauczycielka ze szkoły. I zaczęły się
probelmy. Stwierdziła, że nie rozumie wcale, co moje dziecko mówi,
kazała mu kilkakrotnie powtarzać, aż zamknął się w sobie i nie
chciał już nic mówić.
Moje dziecko nie lubi mówić, gdy jest w dużej grupie, za to otwiera
się przy jednej osobie, jak logopedka.
Przedszkolanki twierdzą, że musimy coś zrobić, bo będzie miał duże
problemy w szkole. Tylko co? Po polsku mówi ładnie i dużo.
Mam mętlik w głowie. Może macie jakieś pomysły? Będę wdzięczna za
rady.