annamaria0
10.05.09, 17:19
Byl kiedys podobny watek, bo zdaje sie syn zalozycielki forum ma ZA
(Zespól Aspergera). Moj prawie 4-letni synek jest na spektrum
autystycznym, zaczal mowic pozno, teraz, z pomoca logopedki, radzi
sobie coraz lepiej, ale wciaz jest na poziomie dziecka o rok
mlodszego. Mowi oczywiscie glownie po angielsku, ja staram sie mowic
po polsku, ale niestety czasem musze przechodzic na ang, bo widze,
ze Nicholas nie rozumie.Duzo slow polskich zna, ale tylko
pojedyncze, nie ma mowy o ukladaniu zdan - po angielsku dopiero
zaczyna uzywac prostych zwrotow.
Uwazacie, ze warto nadal ciagnac ten polski? Nie ukrywam, ze to duzy
wysilek, wiem ze to zawsze jest wysilek, ale w naszym przypadku jest
bardzo spotegowany przez ASD. Bylam i jestem wielka zwolenniczka
wielojezycznosci, wiec poddanie sie byloby dla mnie osobista
porazka, ale prawde mowiac, nie wiem, czy Nicholas w ogole bedzie w
stanie ogarnac drugi jezyk.
Macie takie doswiadczenia? Dodam, ze dzieci z Aspergerem zwykle nie
maja problemow z mowa, nie sa opoznione i moga byc wielojezyczne.
Nicholas jednak ma klasyczny ASD, a wiec trudnosci z mowa.