Dodaj do ulubionych

co radzicie?

31.05.09, 23:30
Drogie Mamay,
W ostatnich postach od Was(na różne tematy) przeczytałam kilka razy
o okularkach dla dzieci ponad 2 letnich noszących soczewke-do
korekcji dali.Zaniepokoiło mnie to konkretnie...otoż nam nikt nie
mówil narazie o żadnych okularkach a ost.raz na wizycie byliśmy z
Kamiśkiem 28 stycznia u Jaworskiego,mały miał już skończone 2
latka.Aktualnie dobija 2,5 roku a my zadnych okularow na stanie nie
posiadamy!
No i teraz mam niezłego stresa ze albo nam Jaworski nic nie
powiedział albo my nie usłyszeliśmy o tych okularkach a ja sie boje
ze nie daj Boze coś przeoczyliśmy i co wtedy??
Nie powiedział nam również kiedy mamy sie do niego zglosić na
kontrole:/Wprawdzie za 2 tyg jedziemy do warszawy do Prosta i moge
go o to zapytać(choc czuje ze odpowiedzi nie otrzymam albo skieruje
nas do swojej żony),potem jedziemy pod koniec sierpnia do Krakowa do
Kaczmarkowej ale nie wiem czy ona by cos poradzila no i tak myśle
czy może lepiej umówić sie gdzieś na polowe lipca do Jaworskiego
zeby go o to dopytać?Teraz do niego pewnie nie ma wolnych terminów,a
jak Prost pozakrapia malemu oczy to tez potem trzeba jakies 3 tyg
odczekać no i nie wiem co zrobić??Pańka mnie ogarnia!Pomóżcie!!!!
Czy konieczne sa te okulary po 2 r,ż.?Czy wasze dzieciaczki w wieku
mojego Kamyka do szoczewy nosza już okularki?Jestyż nie wiem co mam
zrobić!
Obserwuj wątek
    • mamakrzysia08 Re: co radzicie? 01.06.09, 07:36
      Witam,

      Wydaje mi się, że to nie jest takie proste, że 2 lata = okularki.
      Może zależy to od większej iliści czynników. Plus z wypowiedzi
      innych Mam wydaje mi się, że nie wszyscy lekarze dają okularki do
      dali. No i okularków byś raczej na wizycie nie przeoczyła, bo na
      pewno byś dostała receptę. Moze zadzwoń po prostu do Jaworskiego
      żeby się nie denerwować niepotrzebnie? Wygląda na to, że u niego
      przez telefon można sie czegoś dowiedzieć,a nie trzeba od razu na
      wizytę się umawiać.

      Pozdrawiam,

      mama Krzysia
      • rena_ta_s Re: co radzicie? 01.06.09, 08:28
        Myślę że nie masz co panikować;) mój Wiktor jest z lutego 2007 więc
        też już prawie 2,5 roku i dopiero będziemy robić;)
        Poza tym one nie mają wpływu na wynik rehabilitacji a tylko poprawić
        komfort patrzenia. W zależności od soczewki dziecko ma ustawioną
        głębie ostrości. Soczewka mojego syna pokazuje ostry obraz od 0,5
        merta od oka do około 2 metrów. To co dalej już nie jest tak ostre
        ale wiadomo że oko najbardziej rehabilituje się wpatrując w
        szczególiki czyli w to co jest blisko.
        W wieku 2 lat przyjmuje się że dziecko zaczyna korzystać z placy
        zabaw, basenów, chodzić na piesze spacery i dlatego aby w pełni
        czerpał z nich boćce warto zrobić okularki.
        Pozdrawiam;)
        • 1-agusia Re: co radzicie? 01.06.09, 12:05
          My tydzień temu odbieraliśmy soczewki u Jaworskiego i wspomniał że
          za 3 miesiące beńdziemy mieli okularki do dali.Marzenka jest z marca
          2007,pytaliśmy czemu okularki dopiero za 3 miesiące a nie
          odrazu,więc Jawoski tłumaczył że Marzenka jest jeszcze w takim wieku
          że interesują ją rzeczy przed sobą a nie te które ma daleko,gdyby np.
          oglądała już bajki lub interesowała sie tym co daleko to okularki
          miała by odrazu.
          • katacha Re: co radzicie? 02.06.09, 19:59
            No to się zdołowałam znowu. już widzę Jonasza jak nosi okulary...
            • mamakrzysia08 Re: co radzicie? 02.06.09, 20:43
              Hej,

              Może nie będzie aż tak źle. Mimo wieku przekory Jonasz jest też już
              (chyba) w wieku, w którym lepsze widzenie może być dla niego
              motywacją do noszenia okularków. Jak zobaczy, że lepiej widzi, że
              więcej rzeczy ma w zasięgu oka, to powinien się z nimi szyko
              pogodzić. Tak myślę. Na pocieszenie powiem, ze my też spodziewamy
              się kłopotów z okularami, a my jeszcze jesteśmy mniej rozumni. :-(

              Jak w zeszłym roku jechaliśmy do Grecji w wakacje, to kupiliśmy
              młodemu przeciwsłoneczne. Miał wtedy 6,5 m-ca i nie udawało się nam
              ich mu nałożyć na dłużej niż pół minuty albo i nawet mniej.

              Zaczęliśmy więc go w tym roku już po mału go przyzwyczajać do
              okularów. Mąż ma takie przeźroczyste gogle (przeźroczysta oprawka i
              przeźroczyste plastiki w środku) do różnych prac z iskrami lub
              opiłkami (majsterkowicz z niego). Daliśmy je Krzychowi do zabawy
              jakiś czas temu, od zeszłego tygodnia nakładamy mu je na chwilę,
              cieszymy się jak głupi, bijemy brawo i zaraz ściągamy zanim sam się
              znudzi. Sam je sobie przykłada do twarzy teraz. Dzisiaj
              wyciągnęliśmy te przeciwsłoneczne i tak samo, na 15 - 20 sekund,
              cieszymy się i ściągamy. Założyliśmy mu 2 razy i była mała
              awanturka, jak mu zabraliśmy. Za 3 tygodnie jedziemy na wakacje,
              więc przeciwsłoneczne się przydadzą, a przy okazji może się
              przyzwyczai do okularów na nosie. Będziemy jeszcze ćwiczyć z tymi
              goglami i przeciwsłonecznymi przed wyjazdem. Jeżeli jak dostaniemy
              okulary (a możemy je dostać wcześniej ze względu na zeza) dalej
              będzie taką małpiatką jak jest teraz, to zrobię też sobie zerówki,
              może go to zachęci.

              Jak ktoś ma jeszcze inne pomysły, to gorące please o informacje,
              zawsze warto wykorzystać czyjeś doświadczenie.

              A tak z innej beczki. Dzisiaj Krzyś po raz pierwszy przyszedł
              pokazać, że mu się soczewka przesunęła. Pewnie jakby wypadła, to by
              nie przyszedł (na szczęscie wypada nam tylko raz na miesiąc - 6
              tygodni) ale teraz mu chyba mocno przeszkadzała, pokazał o co
              chodzi, dał się spokojnie położyć i bez najmniejszej awantury dał
              sobie ją poprawić. Pierwszy raz tak było! Mam nadzieję, że to nie
              przypadek. Dostał gromkie brawa i zachwyty, więc może nastęnym
              razem też "powie", że mu się przesunęła.

              Pozdrawiam,

              mama Krzysia
              • mamakrzysia08 Re: co radzicie? 03.06.09, 20:55
                Krzysiek znowu przyszedł, tym razem do męża, z wtartą pod powiekę
                soczewką, pokazał o co chodzi, sam się położył na kolanach i dał
                sobie ją poprawić. Nie wiem czemu franca zaczęła się teraz
                przesuwać, bo od poczatku kwietnia (od nowości) przesunęła się
                dosłownie kilka razy, a teraz 2 dni pod rząd ale tak się cieszę, że
                Młody to komunikuje, że sama nie wiem co. Nikt poza Wami tego nie
                zrozumie, więc chwalę się (Krzyśka) tutaj. :-)

                Pozdrawiam,

                mama Krzysia
                • katacha Re: co radzicie? 03.06.09, 23:16
                  I masz być z czego dumna! To naprawdę super. Przecież on jest jeszcze taki mały
                  a już postanowił współpracować. oby mu się utrwaliło i tak zostało na całej
                  linii. Gratuluję
            • rena_ta_s Re: co radzicie? 02.06.09, 20:45
              Z nami lekarka już o okularach rozmawiała wstępnie pod koniec
              zeszłego roku. Kupilismy Małemu same oprawki u optyka ale nawet nie
              dal sobie zalozyc, nawet przymierzyc. Jak bylismy na wizycie w marcu
              to już dostalismy konkretne wskazania do zrobienia badan wzroku
              przez soczewkę tak aby dobrac okulary ale odkładałam to w
              nieskończonosc bo przy moim Witku to mi się wydawało abstrakcją i
              dużym wydatkiem który zaliczy tylko jeden lot w kierunku podłogi:)))
              Miesiąc temu kupiłam mu okulary przeciwsłoneczne, wcześniej tez
              próbowałam ale nie dał sobie założyc.
              A teraz ...nie założyłam je Wiktorowi tylko jego bratu (6 lat) i
              chodzilismy wszyscy i sie zachwycalismu i ogladalismy i
              przymierzalismy i mały aż piszczał ze też chce...więc po 15 minutach
              pozwoliłam mu dostapić tej przyjemnosci i nawet chwile nosił,
              zdejmował i przychodził sam aby mu ponownie założyć. Oczywiście
              okulary zakupione w Auchan za 5 zł przetrwały tydzień nim wyłamał
              zauszniki, no i co chwile je zdejmowal i zakladał ale napawa mnie to
              jakąś nadzieją.

              Trzeba pod włos te nasze maluchy brać

              • katacha Re: co radzicie? 02.06.09, 20:53
                Jonasz też bardzo lubi mierzyć okulary babci. zarówno słoneczne jak i
                korekcyjne. Lubi żeby mu wkładać, on zdejmuje i tak w kółko. To mu kupiliśmy
                słoneczne małe dla niego ale nie daje sobie nawet założyć.
                Jest też wyspecjalizowany w psuciu okularów. Mi zepsuł już dwie pary i babci
                jedne. jego ścisła specjalizacja to wyłamywanie zauszników.
                • rena_ta_s Re: co radzicie? 04.06.09, 11:48
                  W czymś trzeba się specjalizować;) W strzelaniu z łuku ci nasi
                  młodzieńcy nie będą najlepski więc choś w niszczeniu okularów.
                  Mistrzowie świata!;)))
    • onunka Re: co radzicie? 01.06.09, 14:53
      Dzięki dziewczyny za odpowiedzi:)Uspokoiłyście mnie.
      Dzwoniłam własnie do Jaworskiego,umówiłam sie na wizyte na 29 lipca
      (akurat minie 6 mcy od dobrania nowej soczewy)tak ze pojedziemy na
      kontrole soczewy a przy okazji zapytam o te okularki no i umówie sie
      odrazu na dobranie nowego szkła.
    • onunka dobre wiesci 17.06.09, 12:30
      Byliśmy wczoraj w warszawie u Prosta na kontroli.
      Oko po zacmie:Cisnienie 12(oba oczka),zrostów brak,siatkówka ok,dno
      oka czyste,wg.Prosta soczewka bardzo dobrze dobrana i
      dobrze "leży"(proporcjonalnie do rozwoju i wymagań małego),nie pytał
      ile zaslaniamy ale kazał robić wszystko tak jak do tej pory(czyli
      nadal zasłaniać i zakładać soczewke)mały nawet czytal coś z obrazków
      które mu pokazywał Prof tyle ze po 1min już mu sie nie chcaiało na
      lekarza patrzec tylko go interesowało to co po bokach stoi:)pytałam
      też o zakładanie soczewki w czasie gorączki,powiedział ze nie ma
      zadnych przeciwskazań.Na wakacje jak pojedziemy to możemy Kamilowi
      zrobić urlop od soczewki jak bedziemy na plaży(o ile bedzie ładna
      pogoda oczywiście:))że takie wolne nawet 10 dni nie powinno nic
      popsuć.Pytałam tez o wiedzenie obuoczne,stwierdził ze teraz robimy
      wszystko zeby z tego chorego oczka wyciagnac jak najwiecej i dążymy
      do tego zeby to widzenie obuoczne bylo choć w stopniu podstawowym.
      Oko lewe napewno zawsze bedzie słabsze i narazie bedzie zezowac ale
      na operacje jest jeszcze czas(!!!!)-jego żona już by dawno temu
      Kamila botulina potraktowała a on jest przeciwny!!!zato teoria Pani
      Kaczmarkowej sie potwierdza z czego sie bardzo cisze).
      Badał też po atropinie zdrowe oko,dno jest czyste,soczewka też tylko
      ma mały jakaś nadwzrocznosć chyba 1.75 ale nie jestem pewna bo tyle
      zauważyłam na wydruku z komputera,zreszta prof Prost umówił sie z
      nami za 6 mcy to kamil napweno bedzie bardziej zaiteresowany
      obrazkami i po 3 dniowym zakrapianiu atropina sprawdzimy dokładnie
      jaka Kamil ma wade w tym oku prawym.Nawet na końcu dal sobie Kamil
      założyc okularki z zaslonka na lewe oko zgodnie z wada po badaniu
      komputerowym ale mały był juz zmeczony i nie chciało mu sie zgadywać
      co jest na obrazku(chwała mamie z forum która podsunela mi pomysł z
      zakupem okularków przeciwsłonecznych i zakładaniu ich maluchowi-mały
      miał radoche i nie bał sie innych okularów bo ma swoje w domu i je
      czasem zakłada dla zabawy:)Tak ze po wizycie narazie mam spokój i
      chyba nie pojedziemy do katowic na te wizyte pod koniec lipca bo to
      raczej już sensu nie ma.Wszystko co chciałam to wiem.A no i wszczep
      nadal gdzies koło 7-8 urodzin małego.
      Dodatkowo poprosiłam prof o zaświadczenie na komisje ze u niego
      kamil sie leczy-wypisał bez problemu a nawet kasy za to nie wzioł
      tylko tyle co za wizyte(300zł-to moze w gratisie już daje rózne
      świstki:))no i odziwo kamil nawet raz nie zapłakał przy badaniach!!!
      bylam i jestem nadal w szoku bo sie bałam ze jak bedzie taka jazda
      jak u Jaworskiego to nas za drzwi wyprosi a tu byłam bardzo mile
      zaskoczona zato buzia sie Kamisiowi nie zamykała i cały czas sie
      prof pytał co robi i po każdym badaniu mówił"juś śkońcił pan
      doktol!,juś jedziemy do domu!"
      Ufff...alez mi ulżyło,nawet pogoda sie ładna zrobiła jak wyszliśmy
      od niego z gabinetu i słoneczko sie pokazało tak ze za 4,5 godz
      byliśmy w domu a do warszawy jechaliśmy 6,5godz.!! i sie w dodatku
      spóżniliśy na wizyte,naszczescie prof tez miał
      lekki "poślizg"(jakieś 30 min) i po 5 min siedzenia w poczekalini
      wołał nas do gabinetu.
      • katacha Re: dobre wiesci 17.06.09, 21:12
        bardzo dużo się dla nas wszystkich dowiedziałaś;) dzięki za relacje.
        cudownie że on też potwierdza tezę o późniejszej operacji zeza.
        gratuluję dzielnego synka.
        pozdro
    • mastaszka Re: co radzicie? 21.06.09, 20:39
      Kochana, może to trudne, ale ja bym Ci radziła zaufać jednemu
      lekarzowi, ewentualnie mieć drugiego w odwodzie. Doświadczenie
      nauczyło mnie, że słuchanie różnych opinii, czasem nawet sprzecznych
      nie daje nic poza mętlikiem w głowie i może zaszkodzić dzieciom. Oni
      mają różne metody leczenia, które mają prowadzić do tego samego
      efektu.Mój synek nosi tylko okulary, soczewki nie wchodzą w grę i
      tylko Prostowie potępili to w czambuł, zdołowali nas totalnie.
      Podobno jeszcze Jaworski neguje nensowność noszenia okularów, ale
      dla mnie znamienne jest to, że on też dobiera soczewki i na nich
      zarabia.
      Trzymaj się. pozdrawiam ciepło
      • aneczka_e Re: co radzicie? 28.06.09, 20:24
        czesc
        co do okularow przeciwsłonecznych to ja popełnilam błąd bo kupiłam
        zakładane z gumka których Krystek nie chciał wogóle nosic za to
        nasze bardzo chetnie więc któregoś dnia robiąc zakupy w rossmanie
        zobaczyłam że są okularki dzieciece za 6zł i doszłam do wniosku że
        kupie na wypróbowanie i zniszczenie a przy okazji młody nauczy sie
        nosci i udało sie jak jest słonce zakłada i jest zadowolony
        i mam pytanie do mam soczewkowych czy wasze dzieci jak jest słonce
        bardzo mruża oczko? mój nawet przy najmniejszym słoncu nawet nie da
        sobie zakleic oczka :( więc ostatnio wogole nie nosi i obawiam sie
        ze bedziemy miec duzy problem do nauczenia go na nowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka