Dodaj do ulubionych

olej lniany

30.10.06, 15:19
Witam,czy stosowal ktos diete dr.Budwig oparta głównie na nieoczyszczonym
oleju lnianym?Co sądzicie o tej diecie?
Obserwuj wątek
    • gontcha Re: olej lniany 30.10.06, 22:39
      Co do tej diety. Leczyć to na pewno nie leczy, zwłaszcza w formie proponowanej
      przez propagatorów tejże metody - czyli że tylko ta dieta i nic ponadto,
      żadnego innego leczenia...
      Pozwolę sobie zacytować komentarz internauty na temat 'strony internetowej i
      treści w niej zawartych' dotyczacych ww diety. Z racji 'nieraklamowania' nie
      podam linka do tejże strony (od diety).

      "Tym razem olej lniany.

      Ale poziom tej strony... echchch

      Az siedem razy nominowana do Nobla! Przez kogo? Bo listy do komitetu
      noblowskiego moze wyslac kazdy... No i oczywiscie na drodze do slawy stanal jej
      miedzynarodowy spisek... a moze to byl spisek antyfeministyczny? He, he.
      Takie rewelacje to mozna znalezc w co trzecim osrodku, bo nawiedzeni sa
      wszedzie.

      " (...) NOWOTWÓR JEST ŁATWO ULECZALNY"

      No prosze? Czyli rozumiem, ze w okolicach Muenster wszystkie nowotwory juz
      wyleczone. Bo przeciez dobra dr Budwig troche pomogla bliznim, no nie?

      "Dr Budwig twierdzi, że przyczyną większości przewlekłych chorób, w tym
      nowotworów, jest nadmierna produkcja oksydazy."

      No i teraz mamy problem. Czy to dr Budwig uproscila zagadnienie do granic
      absurdu, czy tez to autor strony, nie wiedzac do konca o czym pisze, to uczynil.

      "Tymczasem nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład produkowanych przez
      organizm enzymów, rozkładających oksydazę."

      Nadal nie wiemy kto tu bredzi... co to jest ta oksydaza? Kwasy tluszczowe
      wchodza w sklad enzymow... coraz lepiej.

      "Dr Budwig zaobserwowała wspólną dla wszystkich poważnie chorych pacjentów
      cechę, a mianowicie brak w ich krwi - bez wyjątku - fosfatydów, lipoprotein w
      tym kwasów Omega-3."

      To zdanko jest piekne! Fosfatydy: chodzi o fosforany, a moze fosfolipidy? A
      odkrycie, ze omega-3 kwasy tluszczowe zaliczaja sie do lipoprotein jest godne
      Ig-Nobla.

      "dr Budwig zaobserwowała, że hemoglobina zamiast zdrowego czerwonego koloru ma
      zółto-zielonkawy odcień."

      Nie wiem czy dr Budwig sama stosowala olej lniany (ani na co umarla), ale jesli
      tak, to najwyrazniej zaszkodzilo jej na oczy. Hemoglobina to hemoglobina i
      tlumaczenia o zoltawym odcieniu to po prostu zwykla bzdura.

      "Niech te 50 lat nigdy niezakwestionowej, a przeciwnie ciagle potwierdzanej
      przez coraz to nowe naukowe opracowania, praktyki dr Budwig będzie dla Państwa
      najlepszą rekomendacją jej skuteczności."

      Nie, nie i jeszcze raz nie! Jesli ta praktyka nigdy nie zostala zakwestionowana,
      to znaczy, ze ja po prostu olano. Nauka polega na ciaglym kwestionowaniu tego,
      co juz wiemy, wiec jesli z dr Budwig nikt nie dyskutowal, to znaczy, ze zostala
      potraktowana jak wsiowy glupek.
      Oto JA kwestionuje "skutecznosc" tej praktyki. I co, niniejszym 50 lat
      niekwestionowania dobieglo konca.

      No dobra, potem dowiadujemy sie, ze trzeba jesc olej lniany i zaden inny. To
      jeden z typowych objawow szarlatanerii- przekonanie, ze istnieje wylacznie
      jeden, jedyny sposob na rozne choroby.

      Potem jest przepis na serek z olejem. Moze byc niezly. Ja bym na taka porcje
      dodal np curry, albo po prostu szczypiorku. A to zdanie rozbawilo mnie do lez:

      "(pasta) Nie jest tłusta ( myjąc mikser nie zauważamy żadnych tłustych plam)."

      He, he. Prosze o podanie co to znaczy, ze cos jest tluste. Czy to znaczy, ze
      zostawia tluste plamy na mikserze? A, juz wiem, chodzi o to, ze cudowna pasta
      musi zostac starannie wymieszana.

      "PROSZĘ UWAŻAĆ NA MIKSER, TO MUSI BYĆ MIKSER Z NACZYNIEM I NOŻYKAMI TNĄCYMI W
      ŚRODKU, A NIE NP. UBIJAK DO PIANY CZY MIESZACZ DO CIASTA! NIE KAŻDY MIKSER MOŻE
      PRACOWAĆ 5 MINUT!. NAJLEPSZE SĄ STARE POLSKIE MIKSERY!"

      Och, jaka troska. Jesli mikser nie moze pracowac piec minut bez przerwy, to
      chyba pora na zakup nowego, nie? Na marginesie: a dlaczego to nie moze byc
      mikser reczny z nozykami na trzonku? I w ktora strone powinny obracac sie
      nozyki, zeby bylo OK? Bo bialka ludzkie to wszystkie z lewoskretnych aminokwasow
      sa, a za to np. cukry prawoskretne. Ale dla odmiany kwas mlekowy lewoskretny...
      I badz tu madry...

      I po smacznym sniadanku, przekonani, ze pozbylismy sie raka, mozemy isc do
      roboty. Smakosze oleju lnianego, laczcie sie!

      A powaznie: zwrocilem uwage na ten post, bo takiego jeszcze nie bylo. Dr Budwig
      to jedna z mniej znanych szarlatanow. Chociaz? Nie badzmy zbyt predcy w slowach,
      zwlaszcza, ze sama Budwig juz bronic sie nie moze i nie powie, czy przypadkiem
      nie poprzekrecano jej slow i niepotrzebnie nie zrobiono cudotworcy. Bycie
      autorytetem w dziedzinie lipidow nie czyni z nikogo autorytetu w dziedzinie
      onkologii.
      Dr. Budwig, jesli istotnie byla godna Nobla, wiedziala, bo musiala wiedziec, ze
      cudownego lekarstwa na raka nie ma i nie bedzie. Serek z jajkami i olejem
      lnianym mozna zjesc na sniadanie, czemu nie, jesli ktos lubi. Ale propagowanie
      tego jako skuteczny sposob na raka to dranstwo."
    • winner2006 Re: olej lniany 31.10.06, 12:29
      Nie znam diety dr Budwig, wiec jej nie komentuję, ale czytałam w wielu
      ksiązkach, ze olej lniany jest bardzo dobry dla zdrowia - w formie np.
      dodawania go do surówek (tak jak oliwa z oliwek).
      Raka to pewnie sam w sobie nie uleczy, ale odpowiednich tłuszczy organizmowi
      dostarcza i wspomaga powró do zdrowia.
      • liina Re: olej lniany 31.10.06, 22:01
        Zgadzam sie z winner, ze np. siemie lniane jest bardzo zdrowe i zapewne taki
        olej lub siemie nie zaszkodza,choc nie moga byc jedynym czynnkiem leczacym raka,
        w to nie wierze.
    • gontcha Re: olej lniany 31.10.06, 22:14
      Dieta dr. Budwig (notabene - była biochemikiem, nie lekarzem) polega na
      leczeniu się wyłacznie olejem lnianym w pastaci tzw. pasty np.. Żadnych innych
      metod leczniczych, a juz absolutnie chemii-, czy radioterapii. Dlatego uważam,
      że tą dietą mozna choremu zaszkodzić! Nic nie mam do samego oleju (czy
      siemienia, czy oliwy), bo to zdrowe rzeczy są:) Zamieściłam 'komentarz' do
      stronki z uwagi na samą dietę - wiele błędów jest wytkniętych w tym komentarzu -
      propagująca tą dietę osoba chyba niezbyt wiedziała co pisze, a wielu
      ludzi 'łapie się' mna takie 'naukowe' sformuowania.
      Pozdrawiam:)

      PS. Dodam - przy okazji propagowania tejże diety są sprzedawane 'przy okazji'
      supelmenty - i wiadomo o co biega:)
      • bas1213 Re: olej lniany 02.11.06, 14:26
        Olej lniany nie pomaga w leczeniu raka.
        Moja mama brała olej lniany i szybko go wyrzuciła jak się dowiedziała że
        komórki rakowe bardziej się rozwijają ( przy braniu oleju)a stosowanie przy
        chemi jest nie wskazane.
        Lekarz prowadzacy mamę stwierdził aby absolutnie odstawić te paskudztwo!
        • winner2006 Re: olej lniany 02.11.06, 16:41
          Hmmmm, zaskakujesz mnei tą wypowiedzia. Ja naprawde wiele dobrego o tym oleju
          czytałam i o samym siemieniu lnianym też. Dodam może, że akurat ja go nei
          jadam, bo ja wolę oliwę z oliwek (bo akurat mam, a oleju nie mam). Ale siemię
          lnaine czasem jadam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka