krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.01.08, 17:59 Byłem w Gliwicach. Wyników kalcytoniny i CEA nie ma. Jest za to opis TK. Cytuję: "Obraz wątroby spełnia radiologiczne kryteria recist dla regresji. Obraz zmian drobnoguzkowych w płucach niecharakterystyczny, nie można wykluczyć przypadkowego charakteru zmian". Oprócz tego włączyli mi lek, tyle że dawka 200 a nie 300 czegoś tam (nie znam jednostki) jak poprzednio. Następna wizyta bodaj 27.02.2008r. Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.01.08, 15:59 Słuchaj krasowy, to chyba masz powody do optymizmu? ciesze sie bardzo. A leku pewnie mniej bo jest dobrze co? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.01.08, 18:48 krasowy co za radosc, wnioskuje, ze te zmianki w plucach moga byc taka twoja charakterystyczna "uroda"! w takim razie czekamy na dalsze rewelacje, a watrobie zycze dalszej regresji, czy recesji czy jak to sie tam nazywa hihi. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.01.08, 21:09 Dawka mniejsza bo taka jest procedura. Jeśli wyniki morfologii itp. (min. tsh, próby wątrobowe) są poniżej/powyżej z góry ustalonej przez autorów skali to przerywają podawanie leku na trzy tygodnie. Potem albo cie przywróca, i wtedy dawka "ustawowo" jest niższa, albo out z projektu (jeśli wyniki po trzech tygodniach nadal są kiepskie). W moim przypadku poleciało co się dało. To co trzeba i to co nie potrzeba. Oczywiście wychodzę na tym zdecydowanue na plus więc nie narzekam. Najważniejsze że przywrócili mnie do projektu. A lekkiego pietra miałem... Te płuca faktycznie wyglądają na czyste. Może to radioterapii (pole napromieniowania objęło cześciowo płuca i coś tam było, zwłóknienia czy jakoś tak). Może to jest to :D Od kilku dni biorę lek i czuję się dobrze. Apetyt kiepski ale to chyba moja fanaberia a nie działanie uboczne leku. Nigdy nie byłem jadaczem. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.01.08, 20:08 powroce na chwilke do mojej historii jako ze wlasnie dzisiaj bylam na wizycie kontrolnej w gliwicach. no wiec podobnie jak ty krasowy, na moich plucach w czasie ostatniego tk wyszly drobne zmiany, ktore napedzily mi niezle strachu poniewaz przez pol roku czekalam na kolejne tk i z gesia skorka na wyniki dzisiaj, na szczescie okazalo sie to tak jak u ciebie nie zmienijacymi sie obrazowo zmianami a wiec nie majacymi nic wspolnego z nasza przypadloscia... jestem wiec bardzo szczesliwa i ze spokojem bede zyc dalej. w kazdym razie porozmawialam sobie z moim doktorkiem na temat zactimy i powiedzial ze faktycznie przynosi bardzo oczekiwane rezultaty, jednak tylko wybrana grupa sie zakwalifikowala, w ktorej i ty sie znalazles! wiec tym bardziej sie ciesze, ponoc nstepna grupa bedzie formowana wkrotce ja jednak, lub na szczescie jeszcze nie musze. pozdrawiam i zycze samych dobrych wynikow badan!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.01.08, 23:13 zuzia--> Bardzo się ciesze z dobrych wyników badań! Oby tak dalej. Życzę Ci abyś nie musiała się "bliżej zapoznać" z leczeniem tym lekiem. Ani żadnym innym. Każde leczenie w tej materii jest francowate. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.01.08, 23:26 wiem, ale kiedy stala przede mna wizja ewentualnego nawrotu.. bylam szczesliwa ze wynalezli ten lek na czas. i ciesze sie ze tacy jak Ty beda zdrowi. napewno. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.01.08, 17:15 krasowy mam pytanie otoz wlasnie wrocilam z gliwic z metlikiem w glowie, poniewaz, to wczorajsze tk mialo wyjasnic sprawe czy jest na moich plucach nawrot czy nie na podstawie zmienionego lub nie obrazu tych gluzkow a okazuje sie ze pomimo ze sie nie zmienily onie nadal nie wiedza. dlatego pytam Ciebie, jak to u ciebie wygldalo bo pamietam ze tez na poczatku nie wiedzieli a teraz sprawa sie niejako wyklarowalo. pytalam doktorka o ewentualne zwluknienia po radioterapii ale owi ze to raczej wykluczone, podobnie jak mowi ze on mysli ze to raczej nie wznowa ale technicy od tk tego nie wykluczaja i co ja mam myslec... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.01.08, 22:51 Z tymi zwłóknieniami na płucach po radioterapii to tak tylko spekuluje. Takie myślenie życzeniowe. Kiedys w opisie rentgena miałem opis iz mam takie zwłóknienia na płucach powstałe po radioterapii. Teraz żaden lekarz nawet się nie zająknął o prawdopodobieństwie genezy powstania tych guzków wg mojej hipotezy. Więc raczej to nie jest żadne zwłóknienie. Cos tam jest, pani doktor opisująca napisała że może to nie być to cholerstwo lecz coś nieszkodliwego. Chyba to nic groźnego bo nawet ne poruszyła tego tematu lekarka na ostatniej wizycie. Cały czas tylko mówią o wątrobie. O płucach nic. Co mówił doktor Wygoda o Twoim przypadku? Mówił coś w ogóle? jeśli bagatelizował to raczej nie ma się czym martwić. Oni tam raczej nie oszukują/zatajają informacji. "Walą" prosto z mostu. Choć z drugej strony nie powiedza ze coś jest zanim nie ma pewności. Mówią jednak że jest taka możliwość. Często opisy dwóch lekarzy są różne, jeden wyklucza, drugi mówi może. Nie martw się, na kiedy masz następną wizytę? jakby co podejrzewali to chcieliby Ciebie częsciej oglądać. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.01.08, 11:37 dzisiaj mam dzwonic w godzinach poznopopoludniowych, poniewaz moj doktorek ma sie konsultowc z szefowa, domyslam sie ze chodzi o profesor jarzab. na temat tych zmian technik napisal "morzliwe" , a moj doktor mowi ze wedlug niego raczej nie jest to przerzut, najbardziej wkurza mnie to ze po to przylecialam aby po siedmiu miesicach na podstawie nowego tk rozwiac watpliwosci a oni pomimo zadnych zmian nadal mnie wykanczaja! ale dzisiaj sie wyspalam i postanowilam ze nie bede sie denerwowc. mysle ze miotaja sie tak z ta ocena przez ta kalcytonine, no coz, pozostaje czekac a powiedz mi krasowy ile razy robili tobie tk pluc, i w jakim okresie czasu i jak ten obraz wyglada bo jezeli nic sie nie zmienia to moze mamy podobne "cos" niewieadomo co ! i prz okazji kiedy miales wykryte te guzki na watrobie to czy odrazu wiedzieli czy tez czekali na ocene porownawcza w jakims okreslonym terminie czasu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.01.08, 15:04 Guzy na wątrobie wyszły na USG. Potem robili mi TK, scyntygrafię (podają kontrast, potem oglądają człowieka 24 godz. i 48 godz. po podaniu kontrastu). I po tym badaniu orzekli to co podejrzewali że sa guzy przerzutowe. Ale to przed operacją. Po operacji robli mi tk, potem drugie, oglądało obraz z tk kilku lekarzy, dyskutowali i orzekli że to to nic przyjemnego, guzy się odrodziły. Fakt faktem że najpierw dokładnie trzepią, badają zanim ostatecznie orzekną co to. Szukają z dużą intensywnością i dlatego często zapraszają na badania. Nic się nie przejmuj, wiem że łatwo się mówi ale może to nic. A jakby co to jest lek który działa. I jak sama mówisz, zamierzają tworzyć następną grupę. Bo ja tylko tyle wiedziałem że pierwsza jest już zamknięta. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.01.08, 15:23 no tak cale szczescie ze jest, bo pamietam, ze jeszcze jakis czas temu nie bylo nic! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.01.08, 15:25 przy okazji chcialam dopisac ze szlak mnie trafia na pomoc pielegniarska w tym instytucie, jak tak mozna traktowac ludzi... wszedzie z morda!! naleza im sie obnizki a nie podwyzki! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.01.08, 21:14 Ja tam nic nie powiem. Zwłaszcza że nie byłem ofiarą złego traktowania przez personel pielęgniarski. Swoją drogą to kto wie czy któras tego nie przeczyta. Dojdą który to musi być i mi dowalą krzywą czy tępą igłą :P Eeee, nic złego nie powiem :D Nie mam powodów. PS. Chodzi Ci o panie z ambulatorium czy z oddziału. Tak z ciekawości pytam, bo mam swój typ :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.01.08, 10:42 po wglebnych konsultacjach z innymi specjalistami i profesor jarzab, doszli do wniosku ze na tych moich plucach to raczej nie wznowa, aczkolwiek nie mozna przy mojej chorobie tego ostatecznie wykluczyc i nastepny raz chca to znow ogladnac za jakies pol roku. pozatym troszke znow rozmawialam o tego typu raku, bo przeciez z uplywem czasu wiedza o nim coraz wiecej i powiedzial ze biologia tego raka jest taka ze rozwija sie latami. oczywiscie nie tylko wzrost guza swiadczy o jego rakowatosci ale i charakterystyka, w kazdym razie to tez jest pocieszajace, prawda krasowy? pozatym i tak nie zakwalifikowali by mnie n leczenie naszym zlotym srodkiem, poniewaz guzki musza byc jednoznacznie stwierdzonymi przerzutami i miec wielkosc powyzej centymetra, a moje maja od 2 do 4mm, i jest ich w sumie kilka na obszarze obu pluc. aha pytalam kiedy zakoncza sie badania nad tym nasza zactimka, powiedzial ze za okolo 3 lata. o co u ciebie krasowy, jak samopoczucie po powrocie do leczenia, i kiedy kolejna wizyta, bo przez ten stres wszystko wyparowalo mi z glowy! tak czy inczej doktorek znow mi mowil ze ten lek naprawde przynosi wspaniale efekty u wiekszosci leczonych, pomimo nawet bardzo zaawansowanych stanow rakowych i przerzutowych. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.01.08, 12:17 No cóż, Twoja informacja brzmi bardzo pozytywnie. Cieszę sie bardzo :D Ja następna wizytę mam wyznaczoną dopiero pod koniec lutego (chyba 27.02.). Po wznowie leczenia mniejszą dawką czuję się tak jak przed rozpoczęciem leczenia. Czyli super. Po ciężkim okresie to dobre samopoczucie cieszy jak diabli. Mam apetyt, nic nie strzyka (przy nadciśnieniu zdarzało się kłucie w klatce piersiowej, przy byle jakim wysiłku zatykało). I tak na koniec zastanwiam się jakim jestem przypadkiem wg ich (gliwickiej) skali- poważny (zaawansowany) stan przerzutowy? Lepie o tym nie mysleć, nie wiedzieć. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.01.08, 17:03 krasowy!! ty jestes stan "mlodego wieku" ktory wedlug nich jest brany pod uwage w pierwszym rzedzie. wiem ze dla niektorych zabrzmi to niesprawiedliwie ale to przeciez dosyc zrozumiale... pozatym sam wiesz jakiej wielkosci byly twoje guzki na watrobie i byly one badane wiec byli pewni w 100 procentach. uwierz mi znam ten strach, ja myslalam ze dostane swira do glowy, z wrazenia brakowalo mi powietrza i chyba mam juz nerwice, bo za kazdym razem stres jest tak wielki ze brak slow! najgorsze jest to czekanie... w kazdym razie narazie obydwoje mozemy byc spokojni, ja na jakis czas musze zyc i czekac na dalsze badania a ty bardzo prosze udzielaj sie tutaj jak najczesciej i relacjonuj kazda nowinke. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.01.08, 20:19 Do końca lutego wiadomości raczej będą oszczędne. No chyba że zadzwonią z informacją o wynikach badań kalcytoniny (wątpię- kobiety tam maja taki magiel że raczej nie będa miały czasu ani pamięci aby wykonać telefon). Albo co innego moga chcieć, wtedy kto wie :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.01.08, 20:48 wlasnie rozmawialam z moim doktorkiem i wyniki moich badan ambolatoryjnych wygladaja bardzo dziwnie, moja wczesniejsza kalcytonina (lipiec 07 )wynosila prawie 1700 a teraz 1218, jak to mozliwe niewiem wiem tylko ze od jakiegos czasu na biezaco zazywam lek o nazwie transfer factor i naprawde jestem zdumiona czyzby to tak podzialalo?? natomiast CEA = 7.0 wedlug normy powinno byc 5 mam nadzieje ze to nie jest o duzo powyzej normy, powiedz krasowy jak wiesz cos na ten temat... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.01.08, 12:10 Ja mam CEA 19 i to po ostrym spadku dzięku lekowi. Wcześniej miałem jakoś 65-70. Ja bym się na Twoim miejscu nie przejmował takim dobrym wynikiem CEA. 7,0 to prawie w normie. Transfer Factor... nie słyszałem. Ciekawe czy w Polsce jest dostępny. Kalcytonina też ładnie spadła. Zupełnie jak po zażywaniu Zactimy. Fajnie jest, wiosna idzie, ciesz się! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.01.08, 12:57 krasowy dowiedz sie o ten lek, jesli zechcesz moge ci go nawet przeslac. i dziekuje za dobre slowa, zawsze pocieszja :) czekam na twoje wpisy z dobrymi wiesciami... Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.01.08, 16:56 No tak zostaliście we dwoje, więc o sobie przypominam. W sumie to dla mnie duża nadzieja jak tak czytam o Was. Nabieram nadziei co do swojej osoby. U mnie stanęło, że mam pęcherzykowy ale gorszy wariant bo oksyfilny. Ciekawe czy w razie czego ta Zactima zadziała na tego mojego wyciętego pierona? Pod koniec lutego badam sobie tyreoglobulinę i oczywiście myślę już o tym. Pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.01.08, 21:49 Transfer Factor jest dostępny w Polsce. Cała linia leków. Można go kupić w necie. Ceny są dość wysokie. Podają leukocyty po to aby wzmocnić odporność. Interesujące. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.01.08, 12:02 justin--> trzymaj się, będzie dobrze! :D Odpowiedz Link
moniczerwiec1980 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.01.08, 16:18 witaj krasowy28. od pewnego czasu czytuję to forum, z tego też względu, że krótko przed Sylwestrem spadła na moją rodzinę wiadomośc-tato ma już nieoperacyjnego raka płuc. Dlatego też szukam jakichkolwiek metod leczenia tego nowotworu. Tata jest obecnie na etapie chemioterapii-pierwsza seria.Jako że ma słabe serce, wkróce się okaże, czy będzie mógł dalej brac chemię. Próbowałam szukac czegos więcej na temat tej Zactimy i wspominałeś, że w Gliwicach trwają badania nad tym lekiem i wspominałeś też, że dają dobre efekty w leczeniu raka płuc.Czy mógłbyś coś więcej tu rzec na ten temat?Bardzo proszę!!!Sprawa jest naprawdę pilna! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.01.08, 12:36 Lek ten jest aktualnie testowany na chorych na raka tarczycy. Ja mam rdzeniastego raka tarczycy z przerzutami do wątroby (na pewno) i do płuc (coś tam jest ale jednoznacznie nie powiedzeli że to przerzuty). Zanim ruszył program badania leku na chorych na nowotwór tarczycy lek ten był badany na chorych na raka płuc. Nie orientuje się czy program juz się zakończył ale raczej, niestety, tak. No i na pewno nie był testowany w Gliwicach. Jak ich o to zapytałem zrobili wielkie oczy, w ogóle nie mieli pojęcia o tym że testowano ten lek na chorych na raka płuc. Jak by go testowano u nich to by chyba choćby o tym słyszeli. Pytaj w Poznaniu, bo tam podobno testują na chorych na raka tarczycy ten lek (jeszcze jeden ośrodek to robi ale nie wiem który). Może maja wiedzę na temat testów na chorych na raka płuc (może któryś z ośrodków to prowadził, coś doradzą). Na pewno lek badano na chorych na raka płuc, czytałem o tym w internecie ale także na mojej "umowie" napisali że były takie testy i że wyniki były bardzo obiecujące. Tylko nie wiem czy w Polsce... Program na 99% już zamknięty. Tak wnioskuje po tym co pisza w mojej umowie. Pytaj, drąż, dzwoń, ja wiem tyle ile napisałem. Odpowiedz Link
moniczerwiec1980 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.01.08, 21:49 pytam dlatego, bo na ktorymś wpisie na forum (wydaje mi się, że to byłeś Ty)wspominano, że ten lek jest/był testowany. Pozostaje mi jescze Poznań...dzięki za info Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.02.08, 23:03 Cześć! zuzia i krasowy odezwijcie się co u was. Denerwuję się jak się tak nie odzywacie... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.02.08, 15:22 Byłem dzis rano w Gliwicach. Nic nowego, wyników badań brak. Pobrali krew i cześć Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.02.08, 17:28 o tak ten kontrast jest poprostu straszny, ja po kazdym lyku wkladalam do buzi kawaleczek swiezej najmocniejszej gumy do zucia i to byl jedyny sposob na wypicie tego swinstwa. krasowy to juz zupelnie niedlugo, bede czekac i zagladac tutaj systematycznie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.02.08, 22:19 Ja pije na wdechu, niewiele pomaga :D 2,5 tygodnia, w sumie niedługo Odpowiedz Link
moniczerwiec1980 operacyjność bądź nieoperacyjność nowotwóru 11.02.08, 00:04 zastanawia mnie jedna sprawa, na jakiej podstawie lekarze stwierdzają, że nowotwór jest nie- bądź operacyjny? ten problem nurtuje mnie osobiście, mój tato ma raka lewego płuca drobnokomórkowego, z naciekiem nowotworowym na sercu i nadnerczach. od czego to zależy???czy ktoś z Was zna odpowiedź...???czy ktoś miał z takim czymś styczność??? będę wdzięczna za jakiekolwiek info... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: operacyjność bądź nieoperacyjność nowotwóru 11.02.08, 11:13 Niestety, nie mam pojęcia od czego dokładnie zależy jaki nowotwór jest operowalny i dlaczego. Nie pomogę... Odpowiedz Link
ewelka1308 Re: operacyjność bądź nieoperacyjność nowotwóru 11.02.08, 14:00 nie jestem lekarzem, więc moja wiedza nie jest fachowa, ale z tego, co powiedzieli mi lekarze w przypadku chorej mamy wiem, że operować nie można gdy: guz nacieka na ważne naczynie krwionośne (u mojej mamy na żyłę wrotną i jeszcze jakąś tętnicę), kiedy trzeba by usunąć zbyt "dużo" i pacjent jest bardzo okaleczony albo po prostu nie przeżyje. Moja mama miała naciek z pęcherzyka na wątrobę wielkości 11x8x6, na przewody żółciowe, dwunastnicę a później na trzystkę. Był to jeden wielki guz wielkości strusiego jaja, w który "wtopine" były te narządy. Może naciek na sercu wyklucza operację u Twojego taty? Bo trzeba usunąć margines tkanek a serce jest specyficznym narządem? Takie są moje domysły. Zapytaj "jedrucha", "turpina", "scept89" (przepraszam tych, których pominęłam, a są tutaj cennym źródłem informacji i pomocy-teraz do głowy przyszły mi tylko te osoby) - oni są lekarzami (radiolog, patolog) , albo mają styczność z medycyną. Życzę Tobie i Twojemu tacie dużo siły, wytrwałości i nadziei. Ewelina Odpowiedz Link
krasowy28 Re: operacyjność bądź nieoperacyjność nowotwóru 11.02.08, 14:48 ano, ano, też tak miałem. Przed pierwszą operacją nie było wiadomo czy da mi sie guza z szyji usunąc. Owinął sie guz (na szczęscie bez inwazji) wokól tętnicy. Gdyby się w nią "wgryzł" to byłby kłopot. Choć chyba i tak by cięli. Tylko musieliby z uda pobrać kawałek żyły i przeszczepić w miejsce usuniętej tętnicy. Potrafia cały żołądek wyciąć i jego miejsce zrobić żoładek z kawałka jelita. Wątrobe też tną bo odrasta (moje szczęscie bo mi sporo jej "capnęli"). Ale sa organy których kroić nie można. Jest jeszcze jedna kwestia. Są takie typy nowotworów które nie lubia skalpela. Ruszysz go skalpelem to natychmiast daje przerzuty rosnąć w zastraszającym tempie gdzie bądź. Moja śp. ciocia tak miała. Nalegała na operację mimo scpetycyzmu lekarzy. Operacja została przeprowadzona i wkrótce przerzuty tak "dowaliły" ze nie było szans. Ale ona nie miała wyjścia. Bez operacji też była pod ścianą. Odpowiedz Link
ewelka1308 Re: operacyjność bądź nieoperacyjność nowotwóru 12.02.08, 13:24 Kurcze, a mi lekarz powiedział, że w przypadku nowotworów nie robi się przeszczepów naczyń... No to nie wiem teraz. A z tą wątrobą masz rację, ale mojej mamie nie usunęli części wątroby. Może guz był zbyt duży albo to był ten rodzaj nowotworu, który "nie lubi" skalpela (średnia przeżycia po operacji usunięcia guza pęcherzyka żółciowego wynosi 2-3 lata; przeżycie 5 lat-1%, ale to tylko statystyka). Po operacji zespolenia mamie na pępku już po tygodniu wyrósł mały guzek- wyglądał jak pieprzyk. Po śmierci okazało się,że był to przerzut do pępka (guzek siostry Mary-Joseph chyba). Tylko tydzień a jednak pojawiło się coś takiego. Dużo zależy też pewnie od lekarza-jeden będzie ciął, bo stwierdzi, że warto zaryzykować, inny od razu powie,żeby już do niego nie przychodzić. Gdyby moja mama posłuchała pierwszego, kto wie,czy przeżyłaby 3,5 miesiąca. Może żyłaby tylko 2, bo wg niego zabieg protezowania dróg żółciowych też miał się nie udać, a jednak wszystko poszło gładko. Myślę, że miałeś dużo szczęścia w nieszczęściu - i oby dalej sprzyjało Ci to szczęście. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia. Ewelina Odpowiedz Link
krasowy28 Re: operacyjność bądź nieoperacyjność nowotwóru 12.02.08, 18:42 Tętnicy mi nie wycięli. Choć była taka opcja. Na szczęście nie było takiej konieczności! Miałem zabieg klinice naczyniowej, nie u onkologów. Sami onkolodzy polecili naczyniowców ze względu na skomplikowaną sytuację. Guz na USG był francowacie usytuowany. Operacja guzów szyji, bo nie wiem czy pisałem. Potem drugi zabieg- usunięcie tarczycy. Oba zabiegi jesienią 2000 roku. Trzeci zabieg (guzy wątroby) jesień 2006r. No faktycznie, już kilka okazji do spartolenia sytuacji było. Mam szczęście, także do lekarzy. Oby tak dalej, na wszelki wypadek splune trzy razy za lewe ramię :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: operacyjność bądź nieoperacyjność nowotwóru 14.02.08, 19:27 150 wpis w temacie zactimy, 150 znajomych w NK... ciekawie :D U mnie raczej bez zmian. Raczej bo coś mi ostatnio skurcze brzucha dokuczają. "Rypie" jak diabli. Szczęśliwie po Saridonie czy NoSpie skurcz odpuszcza. A tak to już naprawdę nic nowego :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.03.08, 22:47 co tu taka cisza? czy nie ma zadnych wiadomosci? krasowy odezwij sie co u ciebie, jak przebiega leczenie! Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.03.08, 20:40 Hej krasowy odezwij się, bo ja jak się tak nie odzywasz to się niepokoję. Pisz co u Ciebie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.03.08, 12:12 Nie nic, nic złego. Neta nie mam od miesiąca już chyba. Niedługo mam mieć :D I stąd moje milczenie :D 27.02 miałem tk i krew, wyników brak (opisu tk niedługo się doktorka spodziewa więc pewnie wkrótce będzie). Mam wyniki klacytoniny z grudnia (ostatnie przed marcowymi, których nie mam). Tak więc mam 85 pg/ml (wg angielskiej skali 25,11 pmol/l). CEA zaś 10,5 bodaj. Potem byłem jeszcze 05.03 bo poziom limfocytów był niski (rozważali kolejną przerwę). Zrobili kolejne badanie i było lepiej. Na tyle lepiej że w ub. środę nie musiałem jechać. A pierwotnie miałem jechać. Ale w tę środę (19.03) już się chyba nie wykręcę... Czyli jest dobrze. Nawet apetyt od kliku dni jakby lepszy. Przepraszam za zwłokę i pozdrawiam Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.03.08, 20:48 no nareszcie, szczerze to i ja sie troche zaczynalam martwic! ale teraz to juz az mi szczenqa opadla, 85!!! o ile wiem to ponizej 100 jest w normie, coz to za nowina. bardzo sie ciesze, koniecznie napisz jak wszystko przebiega dalej i bardzo prosze zapytaj na kolejnej wizycie co z tym lekiem bedzie czy wkoncu go wprowadza do powrzechnego uzytku, oby jak najpredzej zakonczyla sie faza badan i wy wszyscy ktorzy sa paddawani leczeniu mogli pochwalic sie ze leczenie zostalo zakonczone sukcesem! ach co to bedzie za dzien! czekam na kolejne wiesci i zagladam tutaj codzien, pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.03.08, 16:27 Jak mi wreszcie podłączą internet to będę pisał częściej! Na razie korzystam z gościnności dobrych ludzi :P W środę na 99% jadę to zapytam czy wiadomo czy i kiedy wprowadzają lek na rynek. Oby szybko bo najwyraźniej działa! Inni też mają lepsze wyniki. Nie są to tak imponujące postępy w leczeniu ale i ja mam najgorsze wyniki krwi (a to limfocyty, próby wątrobowe czy potas). Cały czas na pograniczu decyzji o kolejnej przerwie. Żaden pacjent z programu tak nie ma. Więc lekki stres jest... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.03.08, 18:38 U mnie nic nowego, żadnych nowych wieści. Jadę w przyszłą środę. Ubiegłej środy nie byłem ponieważ byłem przeziębiony. Przełożyli mi więc wizytę o tydzeń :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.03.08, 03:17 no wlasnie, sledze watek kazdego dnia, wypytaj tym razem o wszystko! choc jestem przekonana ze informacje beda radosne i pozytywne. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.03.08, 19:27 Mam juz internet więc będe pisał niezwłocznie po otrzymaniu nowych wieści. Byłem w ub. środę w Gliwicach. Wyniki morfologii itp. niezłe więc następna wizyta za 4 tygodnie. Wczoraj dostałem sms-a od pani doktor. Jest wynik TK i wg treści sms- a nastąpił całkowity regres choroby! Wygląda na to że franca odpuściła! Więc dobrą informację jak sądzę przekazuję :D Apropos pytania czy i kiedy lek będzie dopuszczony (kwestia kiedy bo kiedyś napewno!) to pani doktor nie jest optymistką odnośnie rychłego wprowadzenia leku na rynek. Jeszcze troche poczekamy. Badania jeszcze wciąż w lesie. Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.03.08, 20:40 Bardzo się cieszę. Bardzo, bardzo. Łatwiej mi będzie żyć po tym poście chociaż i tak jest nieźle jak na te przeżycia wszystkie. zuzia pewnie spadnie z krzesła z wrażenia! :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.03.08, 15:21 wiedzialam, co za szczescie, masz racje justin chyba spadne ale wieczorem!!!! krasowy dzieki tobie i twojemu informowaniu nas jestem pelna wiary ze wszyscy tacy jak my beda zyc. aaaaa nie bede czekac do wieczora ide wypic za nasze zdrowie od razu! czekam na dalsze informacje, choc wiem ze beda juz tylko coraz lepsze. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.03.08, 21:49 Za kilka dni przyślą mi opis tk. Wtedy zobaczę co napisali dokładnie. Dzwoniłem dzis do lekarki i potwierdziła to co napisała w sms-ie. Nieźle! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.04.08, 05:20 niezle?????? wspaniale, cudownie, pieknie!!!!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.04.08, 19:08 Tak pisze choć nic nowego u mnie nie słychać. Połamało mnie- korzonki... dawno tego nie było! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.04.08, 22:45 krasowy dales rade "modelowi" to cokolwiek by Ci sie teraz nie przytrafilo to pestka. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.04.08, 11:19 przeszło :D Oby, muszę to sobie wmówić! (że teraz to nic mi nie podskoczy, dam sobie radę z czymkolwiek) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.04.08, 21:01 Melduje że u mnie nic nowego. Nadal czekam na opis. Coś czuję że go otrzymam 24.04 podczas wizyty w Gliwicach :D Póki co szarpię się z przeziębieniem. Niby już w porządku- głowa nie boli, brak kataru. Ale gardło boli prawie jak podczas radioterapii. Cholernie boli. I ten suchy kaszel. Mam jakies leki i dzis jest ciut lepiej niż wczoraj czy w środę. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.04.08, 16:08 my rowniez czekamy na ten opis, a Tobie zycze uporania sie z tym przeziebieniem. swietnie dziala syrop z cebuli, czosnku i miodu, polecam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.04.08, 16:30 Syrop z czosnku, cebuli i miodu?! Nie, nie! Ja juz się lepiej czuję! :D Opisu albo zapomniały wysłać (prawdopodobne) albo utknęło na poczcie (jeszcze bardziej prawdopodobne). Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.04.08, 19:29 Opis doszedł w piątek. Fajny jest :D Poza tym w nast. czwartek jade na tzw. nienumerowaną wizytę (czyli pobiora krew dla siebie i rozmowa w stylu jak sie pan czuje). Jak się czegoś dowiem to niezwłocznie napiszę. Jeśli nic nowego nie powiedzą to też dam znać, ze u mnie nic nowego :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.04.08, 15:48 krasowy moze moglbys pochwalic sie fajnym opisem w bardzeiej szczegolowej formie :D strasznie jestem ciekawska, co tam napisali.... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.04.08, 18:30 Opis? troche tego naskrobane jest. Wnioski są najciekawsze i ładnie sumują całość "W badaniu TK nie stwierdza sie radiologicznych cech obecności aktywnych ognisk npl w obrębie badanych okolic ciała." Ps. badane okolice ciała to szyja, klatka piersiowa, brzuch i miednica. Dziś byłem w GL i absolutnie nic nowego nie wiem. Może poza tym ze gliwiczanki gromadnie w miniówkach chodzą :P Zresztą wrocławianki też :D Odpowiedz Link
platoon11 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.04.08, 23:06 Krasowy wynik TK to rewelacja, od dawna ślędzę ten wątek, pisz jak najwięcej, potrzebujemy tu takich informacji !! Pozdrawiam serdecznie p.s. faktycznie zrobiło się cieplej i miniówy pojawiły się na ulicach, aż miło popatrzeć :):):):) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.04.08, 13:40 Kurcze, podczas wczorajszej wizyty zapytałem o wynik kalcytoniny (bo minęły 2 miesiące od czasu badania). Pani doktor stwierdziła, że chyba jest bo coś widziała. Zaczęła szukać w moim segregatorze (każdy pacjent w projekcie ma swój segregator), mi się ciepło zrobiło (napięcie związane z zaciekawieniem ile jest tym razem). Niestety, nie znalazła. Bum! napięcie prysło. Zawód. Jak dziecko które pod choinką znajduje ciuch :D Pani doktor stwierdziła że wydaje jej się że wyniki są ale pewna nie jest. Ma tyle roboty że i tak wszystko świetnie pamięta. Może widziała te z grudnia? (przedostatnie). Zapytałem, ile było? 25??? odpowiedziała, że coś koło tego. Pewnie podadzą mi mój wynik 21.05.08. przy okazji następnego TK, kalcytoniny itp. (robią to teraz co 12 tygodni). Ponoć najczęsciej przysyłają wyniki kalcytoniny tuz przed nastepnymi badaniami. Dobrze że choć opis TK przysyłają po jakimś miesiącu, góra dwóch. W GL jest 22 ludzi w projekcie. Część ma te same efekty uboczne- wysypka na skórze, biegunki, niektórzy jadłowstręt, takze zawroty głowy. W róznym stopniu te przykrości u różnych pacjentów występują, niektórzy nie mają niektórych objawów (jak ja- zawrotów głowy nie mam w ogóle). To chyba też zalezy od stanu zdrowia sprzed rozpoczecia badań. Serducho mam zdrowe to i nic się nie dzieje. Są też tacy którzy nie mają żadnych objawów wystapienia skutków ubocznych stosowanie leku. I mają okropne samopoczucie. Sądzą, że dostają placebo. Mimo że lekarze na każdym kroku powtarzają, ze wcale to tego nie oznacza. W projekcie były 24 osoby lecz dwie wypadły. Nie wiem dokładnie ale zapewne wyniki badań wychodziły rażąco poza dość rygorystyczne normy jakie ustalili autorzy programu. Moja pani doktor jest w porządku. Jak tylko przyjdzie wynik kalcytoniny to mnie powidomi drogą sms-ową. W ogóle kiedy nie zaczepie, w sprawach leczenia naturalnie- mam ją informowac o wszelkich zdarzeniach, to się odezwie i poradzi co robić. Ponoć z innymi lekarkami inni pacjenci nie mają w ogole kontaktu (wiem o jednej)! Bez nazwisk! :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.04.08, 14:37 krasowy strasznie sie ciesze! 22 osoby??? :O taka garstka? myslalam ze duuuzo wiecej. w takim razie to dodatkowy impuls do tego aby sie nie poddawac i polykac te tabsy jak kazali :) golym okiem widac u ciebie poprawe, nie tylko w wyniku TK! hahaha Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.04.08, 16:28 Akurat zewnętrznie to nie wyglądam za dobrze. Schudłem (a zawsze byłem chudy), syfy na ryju. Ale trzeba :D Wiosna, ciepło, mimiówy na ulicach to i nastrój lepszy! :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.05.08, 12:52 Od razu na wstępie zaznaczam że niczego nowego nie wiem. Piszę żeby dać znak że jestem :D Majówka jak się patrzy. Jest bardzo miło :D Wizytę mam dopiero 21.05.2008. Wówczas: TK, badanie krwi (w tym kalcytonina) - może wreszcie poznam wyniki z 27.02.08, siuśki :P, ekg, ciśnienie, okulista no i wizyta lekarska. Do tego ważenie (zwłaszcza tego ostatniego nie lubię). Ale to dopiero za 2,5 tygodnia. Mnóstwo czasu. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.05.08, 16:16 daje znak ze czekam na nowiny, potwierdzam- majowka bajeczna :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.05.08, 16:16 Tak z zupełnie innej beczki. Chyba refluks mi sie przyplątał. Objawy wypisz wymaluj. Strasznie się obawiam wizyty u gastrologa (a pewnie sie na tym skończy). Gastroskopia itp. przyjemne badanka nie dla mnie. Jakieś kable do przełyku i gdzie indziej. Brrrr! Swoją drogą nie boje się onkologa a strach mnie paraliżuje przed wizytą u gastrologa. Ciekawe! :P A może nie bedzie trzeba, może samo przejdzie? Nie ma co panikować. Ale boli cholerstwo jak nie wiem. Od czwartku dwa ataki, cały czas odczuwam dyskomfort. Brałem Ranigast, Rumianek, NoSpe normalna i Forte (ta ostatnia to nawet pomogła- znaczy atak przeszedł). Ponarzekałem :D Dziś grilla mam a tu zanosi się na dietę. Ścisłą. Zupki, papki, suchary, kleiki, zupki mleczne. Taki prikaz od pani doktor. 2-3 dni ścisłej diety (to beda trudne dni :P) a potem dieta wątrobowa (do zniesienia- sporo smacznych rzeczy można jeść). Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.05.08, 23:00 No i po krzyku. Po refluksie od kilku dni ani śladu. Nie będzie wizyty gastrologa :D Bardziej uważam na to co jem i jest dobrze. A w temacie to nic nowego. Nastepna środa wizyta numer 9 (o ile się nie mylę). Wówczas do moich zadań będzie udać się na parę badań :P Co tam u Was? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.05.08, 15:14 ciesze sie ze pozbyles sie przypadlosci. czekam z niecierpliwoscia na kolejne posty od ciebie i oczywiscie na kolejne dobre nowiny, krasowy a tak wogole to jak dlugo bedziesz jeszcze poddawany temu leczeniu? czy zauwazyles jakies zmiany w samopoczuciu po tym leczeniu mam na mysli, przyplyw lub ubytek energii, apetytu, itp... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.05.08, 15:59 W planach badanie ma potrwać dwa lata. Może dłużej (zastrzegli że badania mogą się przedłużyć). Ja w projecie jestem od 23(?).08.2007 (jakoś cos koło tego dnia podpisałem umowę) a lek zacząłem brać dokładnie 12.09.2007. Jak się czuję podczas leczenia. Różnie. Zależy od dnia. Bywają bardzo dobre dni. Przeważnie jednak jestem słaby, apatyczny, apetyt nie dopisuje. Biegunki. Do tego przyplątują się różne historie- przeziębienia, refluks, kłucie w klatce piersiowej (dzien dwa, potem przechodzi). Bywają takie dni że lepiej nie wychodzić z domu. Taki słaby jestem, strasznie szybko sie męczę. I stoję na ulicy czy w tramwaju jak zdjęty z wieszaka. Nieciekawy widok, jak sądzę :D Ale wyniki takie że warto sie pomęczyć, jakoś to przeżyję. Mam czas (mam 28 lat) Jeszcze będę kozaczył! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.05.08, 06:24 zapewne krasowy!!!!! strasznie jestem ciekawa jak to bedzie po skonczeniu leczenia, nagly powrot formy, energii, apetytu, nie opuszczaj nas i informuj, ja osobiscie twoje leczenie sledze z "wytrzeszczonymi galami" wiec bardzo prosze o szczegolowe info. i oczywiscie dziekuje za to ze ci sie chce. pozdrawiam i zycze lepszego samopoczucia, choc troszke :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.05.08, 21:14 Też jestem ciekaw. I jak się zachowa kalcytonina. Czy po przerwaniu zażywania leku nadal będzie utrzymywać się na tak przyjemnie niskim i jakże oczekiwanym poziomie :D Zobaczymy :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.05.08, 12:46 Jutro wizyta. Może wreszcie poznam wyniki kalcytoniny sprzed 12 tygodni? Niezwłocznie (może już jutro wieczorem) zdam szczegółową relację :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.05.08, 22:23 Wróciłem z Gliwic. Padam na twarz. Kalcytonina trochę wrosła (ostatnia z lutego) i wynosi 65 pmol/l (czyli na nasze coś ok. 225 pg/ml). Lekarz twierdzi że nie ma powodów do niepokokju. I spokojnie do tego podchodzę. Wachnięcie i tyle. Może jutro coś więcej dopisze, bo dziś zmęczony jestem :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.05.08, 00:24 wazne jest ze kalcytonina ma tendencje spadkowa, male wahniecie do gory nie powinno byc niczym niepokojacym, pozatym czy pobierali ci krew aby zobaczyc jak to wyglada teraz, wkoncu od lutego troche czasu juz uplynelo, i tabletek tez ;) wypoczywaj, wiem jak to jest, podroz do gliwic moze czlowieka wykonczyc! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.05.08, 10:49 Aha, wypróbowałem patent kontrastu z wodą z cytryną. No i muszę przyznać że dużo bardziej da sie to pić. Nie mówię że smaczne ale nie tak obrzydliwe jak ze zwykłą wodą :D Tak więc polecam :D Badanie okulistyczne milutnie. Już nie w Miejskim (grrr) a w NZOZ niedaleko Centrum Onkologii. Wersal! brak kolejek. Pacjent traktowany jak człowiek a nie petent. Super! :D Na Tk full. Nie wiedziały kobiety z obsługi tomografu w co ręcę wsadzić. A tak to nic. Z wyników kalcytonine poznałem. To mnie interesowało. Nie pytałem o CEA. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.05.08, 21:56 Nowe doniesienia. Wczoraj telefon z GL, dziś wizyta. Próby wątrobowe stanowczo za wysokie więc odstawili mi lek. Na "do trzech tygodni", bo dłużej nie można. Ale opis TK ładny. Regres. I o to chodzi! A za trzy tygodnie wyniki będą lepsze i oddadzą mi lek :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.05.08, 22:00 Poza tym w pociągu w przedziale jechałem z taką... dziewczyną że szok. Jak zwykle pokpiłem sprawę. To znaczy nie przełamałem się. Ta moja nieśmiałość. Cholera :D Nic to z leczeniem Zactimą nie ma wspólnego... co tam! Aha, odmę w płucu mi wykryli. Małą. Nie ma czym się martwić. Chyba :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.05.08, 12:52 Na rentgenie odmy płucnej brak. Na tk też diagnoza ze znakiem zapytania była, znaczy nie byli pewni. Rtg wykluczyło odmę. No i super! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.05.08, 15:17 krasowy, predzej to ty sie chyba psychicznie wykonczysz niz cokolwiek innego ci zagrozi!!! najwazniejsze ze jest regres, byloby grzechem niecieszyc sie tym a przejmowac. skutki uboczne podczas kazdego leczenia sa nieuniknione, nawet podczas dlugotrwalego leczenia antybiotykiem mozna sie wyjalowic i podupasc na samopoczuciu, ze nie wspomne o watrobie. tabletki antykoncepcyjne- ostatnie moje badania sprzed roku wykazaly powiekszona watrobe trzeba bylo zakonczyc i poszukac innego rozwiazania, wiec niestety kazda substancja chemiczna oddzialywuje podobnie, jedno leczy drugie nadwyreza. ps, krasowy, wiecej odwagi, milosc dodala by cie niesamowitej energi, optymizmu i hormonu szczescia ktory zahamowywuje komorki rakowe, nie wahaj sie dziewczyny nie gryza, wrecz przeciwnie lubimy byc podrywane, to dodaje nam wiary w siebie, zaufaj mi napewno nie spotkasz sie z niemilym doswiadczeniem. ja uwielbiam komplementy, np ostatnio mily chlopak choc niekoniecznie w moim typie podszedl do mnie i powiedzial tak delikatnie, "nie chce byc zuchwaly, ale musialem do ciebie podejsc aby powiedziec ze masz cudowny usmiech", to bylo takie urocze, ze nawet nie zwrocilam uwagi na to ze nie byl specjalnie, meski, przystojny itd, zrobil mi tym straszna przyjemnosc, niestety mussialam mu powiedziec w dalszej rozmowie ze mam chlopaka, ale gdybym nie miala to napewno bylby ciag dalszy. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.05.08, 17:52 ok ok, niepotrzebnie poruszyłem temat atrakcyjnej nieznajomej z przedziału :D [ Niektóre leja po pysku. Wiem, znam takie. No właśnie, wazne że jest regres. Reszta to pikuś. Postaram się mniej marudzić. Jakoś to będzie :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.06.08, 23:07 Nie biorę leku od piątku a wydaje mi się, że nastąpiła zdecydowana różnica w samopoczuciu. Zmiana na korzyść. Czuję się tak jakoś lżej, odbieram ostrzejsze bodźce. Może mi się tylko wydaje. Trzeba poczekac jeszcze kilka dni :D Ale jest fajnie! W grudniu, jak mi zastopowali lek to dopiero po jakiś 2 tygodniach zacząłem odczuwać jakąkolwiek różnicę. Zaraz potem wrócił lek. A tak to nic. Nastepna kontrola w GL 17.06.2008. Już po Euro. To znaczy dla nas po Euro :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.06.08, 04:23 to prawie trzy tygodnie bez leku, jesli poprawa nastapila tak szybko to wyobraz sobie co bedzie po zupelnie zakonczonym leczeniu, bedziesz sie czul jak mlody bog! informuj, informuj.... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.06.08, 15:23 E tam jak młody. Dobiegam 30-tki ;D Strasznie gorąco. Ufff Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.06.08, 15:57 krasowy jak samopoczucie bez leku? a moze wiesz cos nowego i siedzisz cicho? kiedy powrot kuracji? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.06.08, 23:46 Dobrze się czuję. Jestem taki, rzekłbym, bardziej energiczny. Chce mi się. Tak całościowo, ogolnie :D Tylko ten refluks w ostatnich kilku dniach daje popalic. Lekarz przepisał lek podobny do Ranigastu, tyle że silniejszy (na receptę). Mam go pobrac kilka dni i powinno przejść. Za tydzień, we wtorek, mam następna wizytę. Zbadają krew i zdecydują co dalej. Czas mam do nastepnego piątku. Wtedy to właśnie upływają 3 tygodnie od szlabanu na lek. Wg standardów autorów badań 3 tygodnie to maksymalny okres bez leku. Jeśli po 3 tygodniach wyniki badań nie poprawią się, wypadam z projektu. To znaczy raz czy dwa jeszcze będę musiał sie stawić na rutynowe badania ale juz leku nie dostanę. Ale nie ma co pękać. Wyniki będea lepsze i dostanę lek z powrotem. A, powtórzę, czuję się dobrze :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.06.08, 20:34 zapewne krasowy, taki typ jak ty zawsze wygrywa, niepozornie silny! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.06.08, 15:01 Złego licho nie bierze. W mysl tej zasady gonię kota sąsiadów, nie kłaniam się na ulicy pani od muzyki, nie przeprowadzam starszych pań przez jezdnię ;D Jestem wystarczająco zły? bo nie chcę kopać kota. Bo france od muzyki... nie nie! ;d To żarty. Żywię nadzieję że się jakoś prześlizgam. I bedzie dobrze. Ale fakt, silni, zdecydowani osobnicy często nie dają rady w walce z ciężką chorobą. Pękają. Dziwne to... I ta dziołcha z pociagu, wciąż mnie to gryzie. Że też jej nie zaczepiłem :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.06.08, 16:14 krasowy jestes super, osobiscie podczas choroby odnalazlam w sobie niesamowita sile, podzialalo to na mnie tak ze teraz kazdy problem wydaje sie niczym istotnym. kiedy wygrywasz walke o zycie, jestes w stanie zrobic wszystko i nic cie nie zlamie, czasami mysle ze ta choroba nauczyla mnie zycia, wczesniej bylam zupelnie inna osoba, slaba, i nieodporna na ciosy, teraz jestem poprostu silna. ps, na drugi raz nie zastanawiaj sie dwa razy, podejdz i powiedz cos wyjatkowego, delikatnego i zwalajacego z nog! jestem pewna ze twoj typ nie "wali w ryj" za mily komplement. czekam na relacje z nastepnej wizyty, pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.06.08, 16:33 A ja szczerze mówiąc jakoś nie dostrzegam u siebie abym był duzo silniejszy w porównaniu do stanu sprzed choroby. Dalej pierdoły mnie denerwują. Czasem to sa takie bzdety! A i tak mnie stresują. Błahe sprawy sprawiają problem, zamist to przeskoczyc i pójść dalej to człowiek sie waha, szarpie. Nieważne! :D Następna wizyta 17.06. czyli przyszły wtorek. Zadecydują po zrobieniu badań krwi czy mi oddadzą lek wzięty w jasyr :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.06.08, 12:25 Jutro wizyta w Gliwicach. W zasadzie to humor dopisuje, nie ma większego stresu. Obawiam się tylko czy lekkie przeziębienie jakie mam od wczoraj nie wpłynie negatywnie na wyniki krwi. Jesli prze durne przeziębienie wypadnę z programu to autentycznie się zdenerwuję. Ale nie ma co na zapas panikowac. Pewnie jest już ok i oddadzą mi lek. Innej opcji nie ma. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.06.08, 18:06 No i gra. Przywrócili mi lek. Dawka została zmniejszona (zawsze po zawieszeniu leku przywracają mniejszą dawkę). Teraz mam setkę. Zaczynałem od 300, potem było 200. Za dwa tygodnie nastepna wizyta. Chcą miec na oku te felerne próby wątrobowe. Dzis były ładniusie. A tak to nic nowego. Jazda pociągiem bez sensacji ;D Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 08:53 sam widzisz, nie ma co się zamartwiać na zapas:)) super Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 12:12 Już którys raz się na tym łapię. Panikuje i nic się nie dzieje. Trzeba z tym zawalczyć bo głupio wyglada histeryzujący facet. Niczego nowego sobie nie przypomniałem apropos wczorajszej wizyty w Gliwicach. Często dopiero nazajutrz sobie coś przypominam i uzupełniam :D Lek dostałem, nast. wizyta za dwa tygodnie, w przyszłym tygodniu zrobic próby wątrobowe we Wrocławiu (bo tak w ogóle to jestem z Wrocławia). Wsio. Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 12:21 wszystko wiem bo czytuje Cię od dawna:)) ale czy to mozliwe zeby próby wątrobowe w ciągu tygonia rózniły sie tak bardzo? nie wystarczy zrobic w Gliwicach za 2 tyg? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 12:59 Miło mi. Przez taki syf jak rakulec można zwrócic uwagę dziewczyn/kobiet (zakładam że jestes kobietą). Nie ma tego złego :D Podobno wpływ na wyniki prób wątrobowych może mieć to co wczoraj wieczorem się zjadło. Leki hepatoksyczne (min. przeciwbólowe Saridon, Olfen czy na przeziębienie jak Gripex czy Ibuprom) też mogą podgonić wyniki. Tak słyszałem. Kazała doktorka zrobic badanie to zrobię. Nie będę jej wkurzał jak z dermatologiem, do ktorego szedłem ze cztery miesiące. Albo i dłużej. Ale w końcu trafiłem :D Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 14:08 podziwiam Cię, w Tobie jest tyle pogody i optymizmu....:)))) Jak każą tak rób, a z tego co tu piszesz lekarke masz kompetentną, więc trzeba jej słuchać pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 14:23 Lekarki od programu są w porządku. Młode, niezamnierowane, bez nawyku rutyniarstwa. Coś człowiek potrzebuje to może zadzwonic, spytać. Nie narzekam :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 18:21 no i raz jeszcze udowodniles ze dasz rade! mam nadzioeje ze te leki od dermatologa nie maja wplywu na wyniki watrobowe, wiem ze czesto maja w sobie dawke hormonow, wiec lepiej sie upewnic. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 18:32 Zuzia--> Mówisz? musze sprawdzić. Ale skoro onkolog zaaprobowała smarowidło to chyba jest bezpieczne. Nie! Muszę sprawdzić! Dzięki! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.06.08, 18:30 Czytam sobie wpisy z tego forum i tak sobie pomyślałem jaki ze mnie szczęściarz! Przy innych ludziach cierpiących na nowotwór mój przypadek to pikuś. Daje franca przerzuty ale zanim się rozkręci (zakładajac ze się rozkręci bo przeważnie, jesli porzadnie dostał po łbie, już nie wraca) to ładnych kilka lat można przetrzymać. Nieleczony kilka lat. Miałem radioterapię ale dawno i juz nie pamiętam bólu. Choć kojarzę że był. Ale dało się wytrzymać. A twardziel to ja nie jestem, wystarczy przeziębienie i umieram :P 3 operacje ale też ok, żadnych komplikacji, szybko i elegancko się pogoiło. Żadnego nieludzkiego cierpienia, żadnych strasznych uprzykrzeń. Po drugiej operacji tydzień później poszedłem na zajecia. Mądre to nie było bo byłem mocno osłabiony. Ale wytrzymałem do końca zajęć. I sam trafiłem do domu ;D D**a nie nowotwór. Nie wiem czy powinienem pisac na jednym forum z naprawdę wielkimi charakterami walczacymi ze strasznym, wrednym choróbskiem. Głupio mi jakoś. PS. Proszę o niewyprowadzanie mnie z błędu że jednak mój przypadek to nie żaden "lajt". Takie nastawienie do choroby mi pomaga. Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.06.08, 08:59 masz rację, pikuś... ale najwazniejsze to nastawienie, a Twoje jest przykładne, cieszę się, że tacy ludzie jak Ty, pogodni i nastawini bojowo piszą na tym forum pzdr:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.06.08, 13:13 Pikuś pikuś :D Cały czas odnosze wrażenie, że gdyby mi się na przyklad przyplątał taki anaplastyczny nowotwór tarczycy nie kozaczyłbym tak. Twardziel to taki który z takim cholerstwem walczy. Ja nie wiem jakbym się zachował. Ile by mi sił i determinacji do walki wystarczyło? Fizycznie jestem słaby, więc szybko musiałbym opierac się przede wszystkim na sile woli w walce. Na początku pewnie nastrój byłby bojowy, nie dam się itp. Ale potem, w miarę postępu choroby, w miare wzrastania wyczerpania chorobą i leczeniem byłoby coraz trudniej. Boję się, że w koncu bym pękł. Na szczęscie mam rdzeniastego. Leczenie nie daje mi w kość (w porównianiu do innych metod leczenia nowotworów). Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.06.08, 16:17 czas na refleksje, osobiscie staram sie o chorobie wogole nie myslec, udaje ze mnie to nie dotyczy, sprawdzam kazdy twoj watek,glownie po to by utwierdzic sie w przekonaniu, "phi.... co to za rak, w najgorszym wypadku dadza mi te tabletki i bedzie po sprawie", nie lubie gdy mama lub ktos kto wie(najblizsza rodzinka) wyolbrzymia, wiem ze to byc moze dosyc dziecinne podejscie, dosyc niepowazne ale dla mnie najlepsze. jestem straszny mazgaj wiec nie czytam innych watkow, poniewaz za kazdym razem kiedy probowalam siedzialam przy komputerze zalan lzami, i wprowadzalam sie w straszna depresje, wiec poprostu tego nie robie, ale zdaje sobie sprawe co przezywaja inni, jestem pelna podziwu, odwagi i sily tych osob. mamy troche szczescia w nieszczesciu, i jest sie z czego cieszyc i byc pokornie wdziecznym. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.06.08, 19:01 O właśnie! Świetnie ujęte, pokornie wdzięcznym. Ja tez tak mam :D Rodzina też trochę panikowała i panikuje "dlaczego odstawili lek, pewnie coś się dzieje" itp. Choc przy mnie starają się powstrzymywać. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.06.08, 23:41 Uwaga Zuzi dot. hormonów w kremach które mogą wpłynąć na podwyższenia Aspatu i Alatu mocno mnie zaintrygowała. Wysłałem wczoraj ok. 10 maili do aptek czy też do pracowników naukowych wydziału farmacji Akademii Medycznej we Wrocławiu. Dwie apteki odezwały się twierdząc że to nie ich działka. Mam pukać do lekarza, najlepiej gastrologa. Znalazłem na stronie wrocławskiej AM studia podyplomowe hepatologii i bodaj właśnie gastologii. Wysłałem przed chwilą poszerzoną wersję wczorajszego lakonicznego w treści maila. Opisałem pokrótce mój przypadek. Może jakiś doktor się ulituje, sprawdzi skład wymienionych w mailu kremów które ostatnio używałem i odpisze co i jak ;D A tak to nic. Duszno niczym w saunie dzis było. Wszyscy czuli się dziś nie najlepiej. I do tego jeszcze Niemcy wygrali... Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.06.08, 08:53 ktos wygrac musiał, szkoda ze nie Portugalia... wiesz juz coś o tych kremach? ale tak sobie myślę, że na ulotkach powinno byc podane i skład i ew skutki uboczne, jak nie ma to poszukja w necie ulotek one zazwyczaj tu sa rozszerzone pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.06.08, 12:31 wg ulotek tych smarowideł nic takiego nie powinno mieć miejsca. Ale wolę sprawdzić u fachowca :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.06.08, 22:53 Wychodzi na to że szanse na wpływ używania kremów na wzrost wartości prób wątrobowych sa żadne. Hmmm, koniec chipsów. Nawet sporadycznie. Będę je jadł bardziej sporadycznie ;D Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.06.08, 00:36 skąd to postanowienie, i jaki to ma wpływa na wątrobe?:)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.06.08, 10:10 Zgodnie z zaleceniami diety wątrobowej mam wystrzegać się potraw smażonych, pieczonych, tłustych, grillowanych itp. Zdaje się że mam też unikać potraw wzdymających (grochy, fasolki, kapusty itd.) Chipsy czy frytki robione w pełnym oleju też nie są mile wiedziane z punktu widzenia przestrzegania diety. No i alkohol... O ile czasem zdarzy mi sie zjeść coś niezdrowego (rzadko i mało) to alkoholu nie pije w ogóle. Nawet mnie jakoś nie ciągnie w tym kierunku. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.06.08, 16:33 Cześc Krasawy Bardzo chciałabym nawiązać kontakt z Tobą i Zuzią! Niestety też cierpię przez rdzeniastego.Leczę się również w Gliwicach.pogadamy...? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.06.08, 17:48 Ale jaki kontakt? na forum czy bezpośredni? Na forum czemu nie, z bezpośrednim to zwłaszcza z Zuzią może być problem. Mieszka w Stanach Zj. :D Ja będę w Gliwicach 01.07.08 na kontroli. Będę tak gdzieś najwcześniej o 11-tej. Zalezy czym będę jechał, samochcodem czy pociągiem. Samochodem jestem szybciej. Pewnie, możemy pogadać! :D Aha, te kremy nie podnoszą poziomu prób wątrobowych. Wg fachowców szanse są minimalne, wręcz zerowe. Wyniki prób z poniedziałku są świetne. We Wrocławiu zawsze mam dobre. A pojadę do Gliwic i znów będzą do bani :P Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.06.08, 18:03 A może na tą wątrobę dobre byłoby Essentiale forte? No tak jak miałam długo podejrzenie rdzeniastego i się z Wami zakumplowałam. Nie wywalajcie mnie stąd z tym oksyfilnym! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.06.08, 18:41 justin--> diagnoza z rdzeniastym nie potwierdziła się? no i super! Mam nadzieję że nie ma nic niepokojącego! :D Biorę Essentiale Forte od dawna, 3x dziennie po jednej pigule. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.06.08, 20:51 O przepraszam, niedoczytałem. Oksyfilny to pęcherzykowaty, tak? Tak wyczytałem. Pęcherzykowaty to pestka. Jak na nowotwór. Gdzieś czytałem że 99% pacjentów z tego typu nowotworem tarczycy przeżyje 5 lat. Niewiele mniejsze są szanse że jakiś pijany kierowca potrąci Cię na pasach. Podobne są statystyki z brodawkowatym. Rdzeniasty to 70% szans na 5-latkę. Anaplastyczny to... 3%. Przerąbane. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.06.08, 10:35 na forum,nie wiem,czy potrafłabym pisać o tym co przeżywam mając świadomośc ile osób może to czytać. Inna jest Twoja sytuacja-Ty nas podtrzymujesz na duchu-dając NADZIEJĘ dlatego z całego serca tzrymam za Ciebie kciuki!!! Chciałabym się dopytać jakie były Twoje początkowe wyniki,jaka próba pentagstrynowa,kiedy i jakie objawy dały wznowy...itd. Jeśli masz ochotę mozesz pisać do mnie na sjmsjm@gazeta.pl W Gliwicach będę dopiero we wrzesniu...Jezdze co 3 miesiace. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.06.08, 15:45 Zuzia-Ciebie również proszę o kontakt! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.06.08, 15:59 tylko ze ja w Polandzie juz prawie wogole nie bywam, a tych detali z poczatkow choroby niestety nie pamietam, wiem tylko ze wszystkie wyniki mialam dobre, OB, TSH, T3,T4, CEA,itd itp, oprocz kalcytoniny, ktora zaraz po operacji spadla do ok 100 i od tamtej pory (12lat) systematycznie rosla do najwyzszego poziomi 1700 o ile dobrze pamietam i ku mojemu wielkimu zdziwieni ostatni wynik 1200 nie wiem co ja tak obnizylo, ale jak pisalam kiedys biore caly czas antynowotworowy lekv o nazwie "transfer factor" wiec moze to to, bo faktycznie bardzo podnosi uklad odpornosciowy, pomimo pelnego domu chorych ja nie zachorowywuje, kiedy bylabym pierwsza zarazona.naprawde dziala. polecam! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.06.08, 15:45 Pojutrze, ww wtorek, kontrola w Gliwicach. Dam znać jak było i czego się dowiedziałem. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.06.08, 21:42 krasowy zrob mi przysluge, zapytaj sie o te zmianki na plucach, czy ona przez to leczenie ulegly zmianie, zmniejszyly sie a moze znikly?! pamietasz u mnie na TK wyszly milimetrowe zmianki na plucach nie wiedza co to jest ale nie bagatelizuja bo nigdy nic nie wiadomo, podczas ostatniej i przedostatniej kontroli badania wykazaly ze nie ulegly zmianie, ale wiemy oboje ze to moze potrwac zanim ulegna zmianie, powiekszeniu i tak dalej. bardzo jestem ciekawa czy po leczeniu te zmianki u ciebie ulegly zmianie, musza to wiedziec podczas badania musieli na to zwrocic uwage, badz dociekliwy please i zapytaj ok? dzieki Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 14:17 Ok, zapytam o to co miałem na płucach. Czy jest. Bo z tego co ostatnio lekarka mówiła to nie są to przerzuty. Ale zapytam. Jadę najprawdopodobniej nie jutro a pojutrze. Będą mi robić tk, co mnie, nie ukrywam, bardzo podk***iło. Bez powodu nie robią nadprogramowego tk. Czajnik nic nie chciała powiedzieć przez telefon. Tylko tyle że mam się nie martwić. Kurde, w ogole nie mam powodu do zmartwień! Opis ostatniego tk był rewelacyjny. Musi co wyniki badań krwi są do bani. Spekuluje, że kalcytonina mocno skoczyła. Kurde, do środy to ja na zawał zejdę!!! Co jest grane?! Starszym ani słowa o tk. Zaczną panikować. Jeden panikarz w domu wystarczy... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 14:41 No dobra, postaram się nie panikowac. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie wygląda to za ciekawie ale może nie ma powodu do obaw. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 16:04 krasowy, jesli mowi nie ma sie czym martwic, to sie nie przejmuj tak bardzo, gdyby cos bylo nie tak powiedzialaby musimy sie upewnic, powtornie zrobic wynik itd, itp, mysle ze nie ma obaw. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 16:29 Nie wychodzi. Jestem "posrany" ze strachu. Kurcze! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 16:56 to dlaczego nie zadzwonisz do swojej doktorki i nie powiesz jej ze bardzo sie denerwujesz i ze musisz wiedziec przyczyne powtornego badania, czy wynik kalcytoniny czy cokolwiek to jest, ja napewno bym tak nie czekala wykanczajac sie nerwowo!!! do tego udzielilo sie i ja tez sie denerwuje, zadzwon i ja zapytaj! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 17:05 Lekarzowi nie wolno udzielac takich informacji telefonicznie. Tylko twarzą w twarz. Już próbowałem, odpowiedź: "Dowie się pan gdy się spotkamy. Proszę się jednak nie martwić." Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 18:15 dziwne wiec ta wizyta nie byla planowana, zadzwonili tak nagle i powiadomili o koniecznosci badania? o ile pamietam przed weekendem mowiles cos o kolejnej wizycie, troche mi sie pogmatwalo wszystko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 18:29 Wizyta była ustalona na jutro. Mieli pobrac krew, zobaczyć morfologię, elektrolity i próby wątrobowe itp. Jak na każdej wizycie "nienumerowanej". Tk zaś robią co 12 tygodni, na tzw. wizycie numerowanej. Poprzednia wizyta numerowana była 21.05. Następna wizyta numerowana wypada więc 13.08. Nieco ponad miesiąc czasu jeszcze. Planowane na tę srodę tk jest nadprogramowe. Nie wiem dlaczego je robią i dlatego mnie to denerwuje. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 18:35 kurcze krasowy, mysle ze nie masz sie co tak denerwowac, powodow moze byc kilka nie bedziesz musial specjalnie za miesiac jechac z powodu pogorszonych wynikow watrobowych ostatnio chca sprawdzic czy watrobka jest nie powiekszona itp, nie moze byc zle, przeciez wiesz! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 18:35 Tak w ogóle to już kilka razy zadzwonili z pytaniem czy nie mógłbym jutro do nich wpaść na badania. Za pierwszym razem byłem "posrany" podobnie jak dziś. Bo też nie miałem pojęcia dlaczego te badania chcą robić. Co gorsza, podobnie jak i dziś, nic na temat przyczyn badania nie chciała przez telefon powiedzieć. Niezaleznie kto dzwoni, pieleniarka czy lekarka, za cholerę nic nie powie. Nie wolno im. Ale z tk to pierwszy taki numer. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.08, 18:38 no to sam widzisz, mowie ci chca sobie wszystko posprawdzac, upewnic sie o stanie watroby, czy nie powiekszona itp, gdyby cos bylo nie tak powiedzieli by prosze przywiesc pantofle i szlafrok, musimy pana zostawic na obserwacje Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.07.08, 15:43 To już pewne. Jutro mam stawić się w Gliwicach na kontroli. Wówczas wykonają mi badanie tk. Zbieram tyłek do kupy i jadę. Nie ma co pękac. Najwyżej jutro po kontroli sie powkurzam. A potem pozbieram. Jak to w życiu :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.07.08, 19:39 musi byc dobrze, wczoraj tak mnie nastraszyles, ze zaczelam czytac wszelkie nowiny na stronach o zactimie, astrazeneca i wszystko mozliwe, nwet wyklad jakiegos slynnego odkrywcy ktory wlasnie jest odpowiedzialny za badania na zactimie. wszedzie pisza o "striking activity on medullare thyroid cancer" wspaniale prognozy, oby do jutra bardzo cie prosze przywiez dobre nowiny i odrazu sie z nami podziel, ja ledwo oczy otworze bede sprawdzac! do jutra, pomyslnosci. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.07.08, 20:05 Mam być w szpitalu dopiero ok. 13-tej. Tak więc pewnie przed 19-tą się nie skończy. Dobrze że mam czym wrócic, bo samochodem niestety jutro nie da rady pojechać. Tak więc jutro mogę już nie mieć siły napisac co się wydarzyło na wizycie. Napiszę więc zapewne w czwartek rano. No i zapytam jutro o te płuca. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 05:34 ok, kiedykolwiek znajdziesz chwilke i sile napisz, ja czekam z niecierpliwoscia pelna nadziei ze niepotrzebne byly te nerwy. Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 17:47 Ja też niecierpliwie czekam na wieści, bardzo niecierpliwie. Co do mojego dziada to jest odmiana pęcherzykowego i to taka groźniejsza więc ...no jak wszyscy martwi mnie to moje drugie życie czyli życie od kiedy rozpoznano u mnie tego gada. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 21:26 Jezdem ;D Relacja. Zaczynam otwarte leczenie. Znaleźli guzka na wątrobie, którego na dwóch poprzednich tk-ach nie było. Może przeoczenie, może co innego (gorszego). 3 TK temu guz był w tym samym miejscu i to większy. Otwarte leczenie od zaślepionego polega na tym że na 110% mam lek. Odślepili mnie i już wiem, że dotychczas też brałem lek. Tylko tyle że będę często jeździł. Czyli nic się zasadniczo z wyjazdami nie zmieniło :D Miałem badaną krew, ekg, mocz, ciśnienie i takie tam. No i okulista. Okulistka powiedziała że wszystko gra. Ekg też dobre. Ach, no i tk. No i nie bedę musiał już wypełniać dzienniczka. Niby nic a cieszy :D Płuca. Doktorka twierdzi że nic w płucach aktualnie nie mam. I żebym się tym w ogole nie martwił. Tak więc co by to nie było, to już tego nie ma! Tak sobie myslę. Przecież opis ostatniego tk miałem i było czysto. Jeszcze raz obraz z tk obejrzeli? musi co niejednoznaczny obraz. No nie wiem. Dziwne to. Moze dmuchają na zimne? Jeszcze refleksja. Jeśli ostatnie tk wykazało to co poprzednie dwa tk nie wykazało... W maju zastosowałem trik woda z cytryną z kontrastem. I wypiłem. Dziś tez wypiłem. Dwa poprzednie tk były pod tym względem nieco odmienne :D Lekarce nawet nie wspomniałem że znacząco niedopijałem kontrastu. Nogi by mi z tyłka porywała. Mam nadzieję że tego nikt z oddziału nie czyta. Inaczej mam przechlapane. Hipotetycznie. Nie no, realnie mam przekopane. Taki byl młyn że w sumie nawet nie dowiedziałem się czy już są wyniki kalcytoniny. Miała sprawdzić, potem ja poleciałem na tk bo już był czas badania, potem lekarka gdzieś pobiegła. Młyn mieli dziś straszny! No i nie wiem czy są już wyniki klacytoniny z maja... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 21:55 wyobrazam sobie jak sie czujesz, pewnie ciagniesz za soba nogi! z tego co zrozumialam zwiekszyli Ci dawke leku, tak? pozatym mysle ze nic takiego strasznego, jesli ten guzek tam byl i zmalal to przeciez dobrze, a co z pozostalymi ktore byly? zniknely zupelnie?, pozatym jak duzy jest ten guzek? szkoda ze niedopytales o wynik kalcytoniny, w kazdym razie ja czytalam dwa dni temu ze kazdy przypadek rdzeniastego leczonego zactima jest zupelnie inny i wymaga osobistego dobrania dawek leku ktory sklada sie z wielu skladnikow, chodzi o to z w kazdym przypadku inaczej skladaja ten lek, najprawdopodobniej testuja sklad kory dla ciebie zadziala najlepiej, na tym wlasnie to polega, cala filozofia badan klinicznych. kiedy nastepna wizyta? i kiedy nastepne TK, kurcze tak jestem ciekawa tej kalcytoniny. krasowy czy czujesz sie lepiej psychicznie, spokojniej? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 22:07 1. Dawka została ta sama. 2. Za tydzień następna kontrola. 3. Nie wiem kiedy będzie wynik z tk. Za tydzien na 200% zapytam o kalcytoninę. 4. Jeden guz. A było kilka. Poprzednio miał 16 mm, teraz coś 11 czy 12 mm. Mniejszy :D 5. Do tego zgubiłem mój ulubiony wisior! O kurcze blade! Będę musiał sobie kupić nowy... Taki był fajny. Widać po tk koślawo sobie zawiazałem rzemyk z wisiorem. Przy wysiadaniu z pociągu we Wrocławiu jeszcze go miałem. Pod dworzec podjechał ojciec. W samochodzie sprawdzałem, nie ma. W domu nie ma. Zgubiłem go na dworcu, lub w jego pobliżu. Ktoś już pewnie znalazł. Niech mu służy :D No chyba że nie sprawdziłem DOKŁADNIE samochodu i domu... Czuje się lepiej. Choć zgubiony wisior mnie wkurzył. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 22:29 w takim razie co oznacza ta uspiona i obudzona (czy cos)metoda? jakby nie bylo krasowy, jest dobrze nie ma wiekszosci tego co bylo, a to co pozostalo tez zniknie-zobaczysz! tylko pij ze te siki weroniki, jakos przezyjesz, ja za kazdym lykiem gryzlam gume do zucia, pomagalo, nie bylo czuc tak tego ochydnego smaku! a wisior to pewni dobry znak, zgubiles wisior to pewnie zgubisz i tego guziora. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 22:59 Oj! mam silne postanowienie nabycia takiego samego. Wisiora. Jestem dziwnie pewny że się złamię i kupię :D Nie chce nowego guza! Chce nowy wisior. Ewentualnie może być guz w sensie siniak na ręce czy nodze. Bo na głowie już nie! Widać tamten wisior miałem zgubić. Teraz będzie lepiej. Może komu innemu ma pomóc? Do tej pory była próba podwójnie zaslepiona. Czyli nie wiadomo było (tylko centrala w Anglii wiedziała) czy mam lek czy placebo. 2/3 badanych ma lek, 1/3 placebo. Ale nie wiadomo kto co zażywa. W razie jakby sie wyniki badań pogorszyły (tzn. pojawiło się coś więcej guzowatego niż było wcześniej) automatycznie rozslepia się próbę. I wtedy pacjent przechodzi na otwarte leczenie. Sprawdza się co do tej pory pacjent brał, lek czy placebo. Od tej pory pacjent na 100% będzie dostawał lek. Żadnej loterii. Pani pielęgniarka mówi, że nie ja pierwszy w Gliwicach zostałem "otworzony". Czyli rezultaty testowania leku jakieś rewelacyjne chyba nie są... Bo chyba by nie ściemniała żeby mnie pocieszyć? Częstsze tk nie byłyby takie złe. Kontrast z wodą z cytryną da się pic. No i ta urocza pani technik z obsługi tomografu! Ho ho! ;D :D:D:D Jeny, ale będzie jak mnie tam ktoś z pracowników ŚCO w Gliwicach czyta i ustali który to taki szczery. Będzie ciekawie! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.07.08, 23:27 rezultaty testowania z lekiem mam nadzieje ze jednak sa dobre, moze te na placebo nie, krasowy nawet nie strasz! kiedys przeleciala mi taka mysl po glowie, kiedy miales podwyzszony lekko wynik kalcytoniny w porownaniu z wczesniejszym a miales problemy z wynikami watrobowymi, pomyslalam sobie ze kto wie czy na pewien czas nie zamieniaja leku na placebo i pacjent o niczym nie wiedzac zazywa placebo. a pozniej jak sie wyniki poprawiaja moze wracaja do leku, hm, kto to wie. ale skoro tak Ci kalcytonina spadla, to napewno dostawales lek, przynajmniej do wtedy! a czy powiedza Ci jak juz bedziesz"otwarty" co brales? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.07.08, 00:10 zuzia--> powiedzieli. Dostawałem lek. Wyniki tk i kalctynoniny były rewelacyjne dopóki brałem dawkę 300 czegoś tam. Potem, po zmniejszeniu dawki do 200, zaczęły sie schody. Kurcze, od dwóch tygodni mam zaledwie dawkę 100! 300 i 100 są nieparzyste (właściwie to 1 i 3 bo 100 i 300 akurat są parzyste) a 200 jest podwójnie parzysta (2 jest parzyste i 200 też). Nie ma się czego bać. Cyfry nie kłamią! ;D justin--> spokojnie! Będzie dobrze! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.07.08, 05:10 ??? A po polsku ;) a moral taki, jak wertowalam strony-dowiedzialam sie ze skladniki leku do kazdego przypadku dobieraja indywidualnie, metoda prob i bledow. Krasowy, jedno jest pewne, nalezy sie cieszyc, maja lek ktory dziala- do tej pory nie bylo nic co dzialaloby tak na medullare. wiem ze to leczenie jest dosyc uciazliwe, ale dasz rade! najwazniejsze aby dobrali dla ciebie lek w proporcjach ktory doprowadzi do zupelnej zaglady z nieodwracalnymi skutkami. Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.07.08, 10:38 sam widzisz, jest dobrze i bedzie dobrze a wisior...no coż kup nowy, taki problem to nie problem:)) pzdr upalnie Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.07.08, 13:21 Kupiłem. Czekam aż mi przyślą. Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.07.08, 21:01 Dopiero mogłem teraz przeczytać co się wydarzyło w Gliwicach. Ja myśle, że trafią w końcu w dawkę i będziesz mógł zapomnieć o tym dziadzie. Ja tak na dobrą sprawę niedługo będę obchodzić pierwszą rocznicę mojego życia po raku. I tak na dobrą sprawę zaczynam czuć, że wróciłam do formy, znów mi się coś chce. A tak z innej beczki. Jutro mam slubowanie i właśnie od jutra będę 100% radcą prawnym. Kurde choroba mi tego nie uniemożliwiła chociaż różne miałam pomysły - nawet taki, zęby połozyć się i czekać na śmierć... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.07.08, 21:06 Pani mecenas, gratuluję! :D Podwójna okazja do świętowania (rocznica i ślubowanie)! Własnie zarejestrowałem się na gg. Mój numer to 13913044. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.07.08, 23:33 zuzia--> mowisz że każdemu pacjentowi ustalają indywidualny skład leku? Kurcze, może mi coś mieszają i stąd gorsze wyniki? a może mniejsza dawka jest temu winna? Jeszcze jedno. Wczorajsze reminiscencje(?). Wczorajsze badanie tk było jakieś dziwne- tzn. inne. Miałem już kilka badań tk w samym programie. Z grubsza wiedziałem co i kiedy będzie, kiedy dowalą kontast, ile razy itd. A wczoraj same zaskoczenia. Przede wszystkim badanie było krótsze. Dwa razy dołożyli mi kontrastem (do tej pory zawsze był raz), przy drugim dołożeniu kontrastu kazali nie przełykac śliny. Nigdy tego nie było. Sprawdzałem na skierowaniu (jak zawsze) jakie jest pole badania tk i wczorajsze było takie samo jak poprzednie- tk szyji, klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy. Może przedsadzam ale coś mi tu nie gra. Coś kombinują nic mi nie mówiąc. Do czego się przymierzają? przeczucie mi podpowiada że niedługo będzie jakaś niespodzianka, z czymś wyskoczą. Koniecznie musze się o to zapytać w przyszłą środę. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.07.08, 15:57 mysle ze mieli niewyrazny, malo dokladny obraz i stad te zmiany, chca byc pewni i widziec dokladnie co tam jest, nie moze byc watpliwosci-zapewne "zactima guru" tego wymagaja! przy kazdym przelknieciu sliny, lekko poruszamy sie a to ma wplyw czystosc obrazu. ja bym sie raczej cieszyla, bo dla mnie to jasne, ze podejrzewaja ze wczesniej to bylo oa oni poprostu na tych dwoch ostatnich to przeoczyli, (zaduzo ogladales sie za pania technik) i obraz byl nie dokladny! w kazdym razie jesli byl a JEST MNIEJSZY TO SUPER ZNACZNIE BARDZIEJ SUPER NIZ JESLI BYLOBY TO COS NOWEGO! a jak sie bedziesz wiercil, na drugi raz cie uspia do badania jak robia z dziecmi ;) widziales przeciez wynik TK ledwo tam cos mozna zobaczyc-a oni musza byc precyzyjni, a ty przestac juz analizowac, sherlock holmes ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.07.08, 19:53 Widziałem opis, zdjęć (obrazu) z tk nie widziałem. Nowej, interesujacej pani technik nie było ani w grudniu ani w lutym- a to w tych tk badanie niczego nie wykazało na wątrobie. Tak więc wtedy się nie kręciłem. Nie było powodu :D Sherlock Holmes... dobrze że nie inspektor Clouseau! :D Następne tk będzie coś ok. 24.09 (zakładając że będzie za 12 tygodni). Może szybciej. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.07.08, 19:55 Tak w ogóle to skąd wiesz czy mnie nie uspypiają? Może ja panikarz jestem? :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.07.08, 23:08 justin--> jak tam ślubowanie? Pani Mecenas :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.07.08, 01:30 Jak Wy to rozumiecie? Cytuję fragmenty opisu z 21.05.2008. O wątrobie. "W badaniu aktualnym zmiany targetowe obecne w wątrobie mają wym. target I segment IV 1,1 cm, zmiana jest słabo odgraniczona, target II (segment VIII) oraz target III w segmencie VII nie sa widoczne w fazie tętniczej." i dalej "W porównaniu z badaniem tk wykonanym dnia 23.08.2007 r. stwierdza się zmniejszenie liczby ognisk patologicznego wzmocnienia w wątrobie. Wnioski. Obraz tk zmian targetowych spełnia radiologiczne kryteria regresji wg RECIST." Niestety, nie mam opisu z 23.08.2007. W środe poprosze o tenże opis. Kilka tygodni temu pytałem lekarkę o to coś 1,1 cm. Powiedziała że to nic. Po kilku tygodniach dowiaduję się ze otwierają leczenie bo jest coś wielkości 1,1 cm. Kurcze! Ważne ze mniejsze i że jedno. Teraz coś, za co sobie pluję w brode. O płucach 5.12.2007 "Płuca prawidłowo powietrzne z obecnością pojedynczych zmian drobnoguzkowych o wielkości 0,8 mm" i dalej o płucach "Obraz zmian drobnoguzkowych w płucach niecharakterystyczny, nie mozna wykluczyć przypadkowego charakteru zmian." 27.02.2008 "W obrębie obu płuc obecne są pojedyncze zmiany drobnoguzkowe o srednicy do 0,5 cm. Przysrodkowo w segmentach szczytowych zmiany włókniste powstałe po przebytym leczeniu." (radioterapia szyji sięgnęła szczytowe fragmenty płuc- dop. ja) 21.05.2008 "Obraz zmian ogniskowych w obrębie płuc przedstawia się dość podobnie." Ale ze mnie dupa wołowa! Niedoczytałem skali. 0,8 mm jest kurna ciut MNIEJSZE od 0,5 cm. Idiota nie porównałem opisów. Czytałem osobno, po otrzymaniu. Pamiętałem 0,8 patrze potem, 0,5. Zmniejsza się. Pytam lekarki, ona odpowiada "To nic takiego, nic się nie dzieje. Nie ma zagrozenia, prosze się nie martwic". Itp. W ogóle zdziwiona że pytam. Jeśli tak mówi, to pewnie tak jest- pomyslałem. Ale, podkreślam, odpowiadała tak jakoś lakonicznie, takie eee tam. Brak konkretów. W środę oczekuję jednoznacznej odpowiedzi! Przyssam sie i nie odpuszczę ;D Wg opisów, zamiast REGRESU jest PROGRES. 0,8 mm < 0,5 cm. Progres zmian, ktore wg prowadzącej lekarki nie są guzami powstałymi w wyniku choroby. Myślę, że konsultowała te guzki na płucach z innymi lekarzami (zazwyczaj biegnie do pani profesor lub do innej pani doktor o dłuższym stażu i doswiadczeniu. Robią takie małe konsylium). I orzekli, że są to nieszkodliwe guzki. Jednak wg lekarki, która opisuje, nie można wykluczyć że to ten sam syf co na wątrobie. I wg niej, to rośnie. Jest tez inna mozliwość. Realna. Pani doktor opisujaca tk po prostu kopnęły się skale. Miało być 0,8 mm i 0,5 mm (lub 0,8 cm i 0,5 cm). Więc może jednak maleje. A jeśli jest rzeczywiscie nieszkodliwe, to w sumie wsio jedno czy rośnie czy maleje. Ale opisy jednoznacznie nie wykluczają nieszkodliwości. I dlatego chce jednoznacznej deklaracji od doktor prowadzącej, której dotąd nie usłyszałem. Tak dla 100% pewnosci. No nic, to się popisałem... pozdrawiam Krzysiek dupa wołowa Odpowiedz Link
halas1961 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.07.08, 12:43 Krzysiu Moja corka chorowala na raka nerki. Miala 23 lata.3 maja odeszla. Wchodze na to forum od miesiaca i caly czas czytam co piszesz. Przeczytalam wszystko od poczatku. Strasznie bym chciala zeby Ci sie udalo. Jestes tak pelen wiary. Trzymaj tak dalej. Poza tem z opisow wychodzi ze jest postep w leczeniu. Bardzo, bardzo trzymam za ciebie kciuki. I wierze z calego sreca ze uda Ci sie pokonac tego skurczybyka. Nie pisalam nic do tej pory, ale codiennie wchodze i od razu chce wiedziec co u Ciebie. Ty MUSISZ z tego wyjsc. pozdrawiam Halina -Mama Agatki Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.07.08, 13:25 wyjde, wyjde :D Jeszcze niedawno wydawało się że po przełamaniu rywala mam piłke meczową do wygrania meczu. Teraz mam dwie piłki do zwycięstwa. Dwa asy i po meczu! :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.07.08, 13:30 Dziękuje Wam wszystkim za słowa otuchy. Nie ma wyjścia, musi byc dobrze! Nie moge "nawalić". I nie zamierzam! :D Odpowiedz Link
platoon11 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.07.08, 14:36 ....też trzymam kciuki za Ciebie, pozdrawiam serdecznie !! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 05:51 z tymi plucami, u mnie jest identycznie, jedyna uwaga to mysle ze ten wynik 0,8mm jest dosyc zastanawiajacy, niewiem czy TK wykazaloby zmiane ponizej 1mm kiedys, moj doktorek cos chyba wspominal ze nie, ale to domniemywanie, nie jestem absolutnie pewna. ja mam obraz z drobnoguzkami srednicy 2-4mm, w odstepie 7 miesiecy od jednego badania do drugiego obraz byl taki sam, rowniez niewiedza co to jest, nie wykluczaja niczego. dowiedz sie jak wyglada ostatni obraz tych zmian, czy ulegl zmianie,czy tez nie. naciskalam na Ciebie z tymi zmiankami, i bylo to dla mnie dziwne ze doktorka delikatnie mowiac zbywala Cie slowami, bylo i niema, lub, prosze sie o to nie martwic. moze zrob sobie liste z zapytaniami zeby niczego niezapomniec ja tak zawsze robie. jak ja bym chciala zeby to cofanie sie choroby bylo systematyczne bez zadnych juz niespodzianek, czy my o tak wiele prosimy do cholery! Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 08:57 zuzia kazdy z nas chce tego samego, ale trzeba cierpliwosci pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 11:28 Zaczepiłem moją doktorkę wczoraj sms-owo o te zmiany w płucach. Odpowiedziała, że dziś zapyta o nie radiologa. To wcześniej nie pytała?! Oni chyba naprawdę nie wiedzą co to jest. Widac bardzo trudnym/niemozliwym jest jednoznacznie określenie czy jest to przerzut czy nie. Z tymi wielkościami to tez jakoś nie wydaje mi się żeby wielkośc rzędu 0,8 mm tk było w stanie wylapac. Pet tak, ale tk? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 13:57 krasowy, wyobraz sobie ze ja mialam PET robiony rownoczesnie(tego samego dnia) z TK i te zmianki na PET nie wychodza a na TK tak. jesli wszsytko pojdzie po mojej mysli, za niedlugo rozpoczne wizyty kontrolne na onkologii w Loyola. Podobno to jeden z najlepszych na swiecie-ja mysle ze Gliwice rowniez. pisze to tylko dlatego ze bedziemy sie mogli wymieniac informacjami, co robia tu a co tam, itd itp, zobaczymy jak to jest z ta onkologia w stanach, niby taka zaawansowana, oby sie nie okazalo ze sto lat za gliwicami, bo wylece wkoncu z pracy za te ciagle wyjazdy! dowiedz sie wszsytkiego dokladnie, i nie stresuj w miare mozliwosci. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 15:32 Ze słów doktorów wychodzi że onkologia w USA jest 100 lat przed nami. Albo i lepiej. Młode doktory za staż w szpitalu onkologicznym w USA są skłonni wiele zrobic. Nawet upodlić się haniebnie ;D A taki który tam był jest uważany za gościa. Oficjalnie gratulują, faktycznie gościa nie lubią "bo mu się udało". Jak mówią, Gliwice starają się być na bieżąco, czytają, jeżdża na staże, konferencje, ucza się, ściągają nowinki. Rozwijają się z każdym rokiem, miesiącem ale dystans, miast się kurczyć, rośnie. Do zachodniej Europy może nie, ale do USA niestety tak. Chęci są, ludzie też. Kasy nie ma. Choć Gliwice jak na nasze warunki to krezusi (mają prywatnych sponsorów, darczyńców), do zachodu daleko. Ale słyszałem że przyjeżdżają pacjenci np. z Ukrainy. Ci, których stać na Polskę ale nie stac na zachód. Jak masz okazje się złapać w USA to korzystaj! Koniecznie trzeba spróbować! Podziel sie tym co ci tam powiedzą, może i innym się ta wiedza przyda! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 18:57 napewno, bede sie dzielic kazda informcja, slowo. a Gliwicom zawdzieczam wiele, doceniam i szanuje. choc niektore damy wykopalabym na (zbity ryj) za traktowanie chorych! i nie mowie tutaj o sobie, a o starszych, zagubionych pacjentach. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 20:08 Niektóre to rzeczywiście zachowują sie niczym pani w mięsnym w okresu PRL-u. Albo panie na poczcie, obecnie niestety (co za chora instytucja!!!) :( Nawet w moim ZUS-ie podejście do klientów się zmieniło, ale poczta to nadal głęboki PRL. Takie opryskliwe zachowanie nie uchodzi nigdzie a już w szczególności w takim miejscu jak szpital onkologiczny. Ludzie są rózni, poza tym świadomość choroby czasem zupełnie człowieka rozbija. Do tego stopnia że nie potrafi zrozumieć najprostszego komunikatu. Trzeba po prostu cierpliwie powtórzyć tyle razy ile trzeba, aż pojmie. A nie podnosić głos strojąc przy tym fochy. Zauważyłem taką dziwną zależność, im brzydsza baba tym większa szansa że potraktuje cie jak intruza. Przypadek? :D Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 21:16 Wytrzeźwiałam więc pisze :). Dopytaj krasowy, dopytaj bo my tu wiesz przeżywamy wszyscy. Zuzia czy to znaczy, że nie będziesz się już leczyć w Gliwicach. Może zorientujesz się jaki jest koszt tych leczeń w stanach jakby co... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 21:58 Koszty leczenia w Stanach to dla mnie finansowa abstrakcja. Poza zasięgiem. Trzymam się Gliwic bo są dobrzy i stać mnie na to. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 22:11 nigdy nie pale za soba mostow, a wtym przypadku to bylby juz szczyt glupoty! mam szanse na ubezpieczenie pokrywajace w 100% wszystkie badania, wizyty itd, wiec czemu nie skorzystac, a do gliwic i mojego doktorka rowniez od czasu do czasu zalece ;) wszystko sie wyjasni wkrotce, mysle ze po wglebnej analizie dbalosci o pacjenta-klienta bede miala klarowne zdanie. czekam na wiadomosc jutro krasowy i cierpliwosci, a ztymi babami to prawda im brzydsza tym wiecej w niej jadu! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.07.08, 22:21 Jeszcze pojutrze (wciąż poniedziałek), jade w środę :D Jeśli teoria zalezności jędzowatości od braku urody jest prawdziwa (a z doświadczenia wiem że właśnie tak jest) to znaczy że koleżanki z forum muszą być naprawdę atrakcyjne! Laski :D:D:D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.07.08, 04:57 tak jest hihi mam nawet anegdotke na ten temat, kiedy bylam w gliwicach na oddziale, pewien mezczyzna mnie zapytal, co ty tutaj robisz, ja mu na to ze sie lecze na raka tarczycy! a on na to: "to takie ladne dziewczyny tez choruja na raka, niemozliwe" haha usmialismy sie wtedy strasznie! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.07.08, 09:02 przepraszam ale kiedy to było? w jakim wieku był ten facet? młody? bo ja kiedyś też tak dziewczynie w Gliwicach powiedziałem. Dziewczyny już nie pamiętam. Pamiętam że całkiem ładna, młoda. Jakoś mi nie pasowała na pacjentkę. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.07.08, 14:53 to bylo 12 lat temu, Ty krasowy jeszcze wtedy o tej chorobie nawet nie sniles zapewne! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.07.08, 16:01 Oj, to nie :D ja od 8 lat zmagam się z tym cholerstwem. To jakaś inna szprycha musiała być ;D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 09:07 No, za chwilke jadę do Gliwic. Będzie dobrze. Żeby tylko nie zapomnieć popytać doktorki :D Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 12:22 czekamy na info pzdr Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 16:38 Cześć Nie wchodziłam na forum, więc nie wiedziałam co przeżywasz.Z całych sił trzymam kciuki-ale już pewnie w tej chwili wiesz,że wszystko jest dobrze!! Mam nadzieję,że ich przydusiłeś i masz więcej wiadomości.Dobrych wiadomości. Wiem jak okropnie jest sie czuć trzymanym w nieświadomości-i dlaczego oni to robią-w imię czyjego dobra?!Bo nie tego który umiera z nerwów w napięciu za wynikami i ich wytłumaczeniem... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 17:27 Jestem. Dziś szybko poszło. Doktorka powiedziała iz rozmawiała z radiologiem i ten stwierdził że to co tam w płucach tk wykazało wygląda na jakieś blizny po radioterapii. Absolutnie niegroźne, niczego niepokojącego nie ma. Ufff Tk sprzed tygodnia jest. To znaczy lekarka dzwoniła do Anglii i ustnie dowiedziała się co i jak. Na pismie tego nie mam. W porównaniu do tego z maja tk bez zmian. Na wątrobie jest jedna zmiana, bodaj 13 mm. Poza tym zdrowy :D Wyników kalcytoniny nie ma. Jeszcze. Jak będa to dadza znać. A poza tym za tydzień następna kontrola :D No, to tyle na teraz :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 18:28 krasowy!!!!! to super(u just made my day) a juz myslalam ze nic nie poprawi mi humoru! oby to na moich plucach bylo tym samym. a ten guzek na watrobie to pestka, zaniedlugo wyparuje, wsiaknie, i zadeklaruje kapitulacje! wiem ze bedziesz ok. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 18:37 Ty Zuzio zapewne tez po radioterapii. Może to faktycznie te blizny. Ale i tak będę się bacznie płucom w opisach TK przygladał, porównywał. Tak jak w przypadku wątroby. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 21:16 tak ja tez, niezle mnie wtedy opalili, az mi wlosy na karku wypadly ! pozyjemy zobaczymy, staram sie o tym niemyslec na codzien, pomysle o tym innym razem! pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 21:38 A ja miałem wtedy długie pióra. Poleciały włosy z karku :D Radioterapia do najprzyjemniejszych nie należy. Ale dawno i nieprawda (poczatek 2001r.) Odpowiedz Link
nanga75 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 23:19 może głupie pytanie zadam. ale czy ten lek można podawać też chorym na raka szyjki macicy- czy tylko na tarczycowego działa?? pozdrawiam. i wierzę że Wam się uda. Zdrówka życzę Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.08, 23:50 Lek jest w fazie testów wyłącznie na chorych na raka rdzeniastego tarczycy. Wczesniej testowali na chorych na raka płuc (jakiego konkretnie nie wiem). Więc nie. No chyba żebyś dorwała go na lewo... tylko czy pomoże? chyba nie. Inaczej testowali by lek na innych rodzajach nowotworów. Pozdrawiam i dużo zdrowia życze! Krzysiek Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 08:08 czyli super jest krasowy, tylko czy te cotygodniowe kontrole długo będą trwały? Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 10:48 No widzisz-nie potrzebne te nerwy... Ja mam tak samo-jak panikuję to wszystko okazuję sie super-gorzej jak w ogóle się nie boję-wtedy zawsze jest żle i teraz najbardziej paradoksalnie boje sie wtedy,gdy się nie boję:) Jesteś dzielny Chłopak,że nie o wszystkim mówisz rodzicom(to do wczesniejszych Twoich postów,przed wizyta).Ja tak nie potrafię,zrzucam zawsze swoje strachy na rodzinkę(czyt.męża),mi wtedy łatwiej,ale jejmu na pewno nie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 11:09 Połowicznie mi się udało z niemówieniem. Mamie powiedziałem, bo mniej panikuje. Może po prostu lepiej się maskuje. Ale ojciec nie wiedział. Chyba że od mamy. Jadę za tydzień, potem dwa tygodnie później, potem 4 tygodnie. Wg umowy, po 4 tygodniach od razu 12 tygodni. W badaniu zamknietym były 2 x 4 tygodnie, potem 12. Ale co za różnica. I tak nigdy całych 12 tygodni przerwy nie miałem, wzywali mnie na kontrole pozaplanowe. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 12:57 Co za różnica jak często trzeba pojechać-można i co tydzień jeśli są tylko szanse na zdrowie! Wiem,jak jest ciężko psychicznie przed wizytą i jak okropnie czeka sie na wyniki!!!Ale damy radę i już Zuzia-leczysz się najdłużej-jak Ty dajesz sobie radę z tym czekaniem na wizytę i za wynikami?Czy z upływem lat jest ciut łatwiej? Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 13:07 roznica jest tylko taka że co tydzień się stresujesz a moznaby co dwa, np a z tym że dacie rady to wiadomo:)) musicie pzdr Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 22:07 Ufff kamień z serca Krzysiu. Ja za parę dni mam rocznicę życia z dziadostwem. Też chyba sporo z tego wszystkiego zrzucam na meżą. Ja najwyżej umrę a on zostanie sam z tym całym bajzlem... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 23:02 Uważam, że lepiej się stało że to ja zachorowałem a nie ktoś z rodziny. Bardziej bym się denerwował, bo niewiele bym mógł zrobić. A tak to ja choruję, ja walczę, to ode mnie zalezy rezultat walki. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.07.08, 23:06 Choć z drugiej strony to egoistyczne podejscie. Bo być może rodzina mysli tak samo. I denerwuje się tak jak ja albo nawet bardziej ode mnie. Rak w rodzinie to zawsze dramat, nerwy, gwałtowne zmiany nastroju, silne emocje. Nic miłego... Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.07.08, 10:39 Krzysiek-potwierdza sie tylko,że jestes na prawde bardzo dzielny.I nie ma tu nic z egoizmu. Trzymaj się mocno. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.07.08, 10:44 Fajne podejście-"najwyżej umrę'-chociaż rozumiem Cię dobrze.Nam droga się skończy,a oni będą cierpieć...Kiedyś się jednak pozbierają,jedni wcześniej drudzy póżniej...Przed choroba byłam bardzo bardzo blisko z moim mężem i dzieckiem,ale od kiedy wiem,jak to wszystko może się skonczyc staram sie choć troche od nich się odsunąc,dać im oddech,tak bym nie była dla nich całym światem jak do tej pory... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.07.08, 21:26 Nastawiłem się tak że nawet przez myśl mi nie przeszło że umrę na tego drania. A jesli już, to nieprędko. Wmówiłem sobie że to nic takiego, że potrafią to wyleczyc. Chemia nie potrzebna, robi przerzuty ale wolno się rozwija- to nie nowotwór. Trochę mnie tylko na początku ub. roku przeraziło że tak naprawdę nie ma innej opcji leczenia niż kolejne operacje. Ale tez bardziej bałem się operacji (operacja niewątpliwie oznacza znaczący dyskomfort :D) a nie że dziad może mnie zabić. Przeczytałem o tym w internecie, bo lekarze zapewniali że mają jeszcze w zanadrzu różne metody leczenia, które zastosują (i nie jest to ani operacja ani chemia). Obawiam się ze ściemniali. Od stycznia przecież testowali lek na pacjentach i pewnie brali mnie pod uwagę jako kolejnego kandydata. No i w sierpniu zaproponowali mi testy leku. Poczytałem w necie o tym leku, okazało się że badania na chorych na raka płuc dają świetne rezultaty, więc znów optymistycznie się nastawiłem do leczenia. A jako że lek rzeczywiście działa, to nie boję sie że nie wygram. Nie ma takiej opcji. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.07.08, 11:15 Brawo!!! I tak trzymaj- Tobie sie uda-Nam wszystkim też. Ja dopiero teraz,bardzo powolutku zaczynam myśleć,że nie będzie żle tak jak założyłam,ale opornie mi to idzie-cała jestem jednym wielkim strachem.Wiem, jak to żle.Wiem, jak powinnam myśleć ale nie jst łatwo.Dlatego Osoba taka jak Ty dodaje mi wiary i otuchy-to tak jak bym złapała drugi oddech. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.07.08, 14:31 Są grupy wsparcia (czy jakoś tak), psycholodzy (psychologowie?). Ja tam nie czuję żeby potrzebna mi była pomoc psychologa. Duzo mi daje pisanie na forum. Wygląda na to że sami tworzymy swojego rodzaju grupę wsparcia :D Mam kumpla, koleżankę, jak mnie coś męczy to pogadam z nimi i jest lepiej. Ale rzadko czuję taką potrzebę. Z rodziną o tych rzeczach nie rozmawiam. Jakoś nie potrafię się przełamać. Ciężko nastawić się bojowo w sytuacji posiadania takiej choroby. Każdemu, bez wyjątku. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.07.08, 15:55 Piszę bez powodu, u mnie nic nowego. W środę kontrola. Pozdrawiam :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.07.08, 22:01 Jutro mnie obadają, dam znać wieczorkiem czego nowego się dowiedziałem. Do jutra! :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.07.08, 15:36 Drobna korekta, kontrola w czwartek. Poinformuję co i jak :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.07.08, 14:24 Byłem, nic nowego nie wiem. Czyli nie jest źle :D następna wizyta 01.08.2008 Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.07.08, 20:26 brak wiadomosci to dobra wiadomosc :) Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.07.08, 08:26 zuzia ma racje:) pzdr Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.07.08, 11:24 A jakie wyniki kalcytoniny?podali? opowiadaj,co Cie męczyli,co badali,co mówili... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.07.08, 11:27 Wyników żadnych nie podali, w tym kalcytoniny. Robili krew, ekg, mocz, ciśnienie, temperatura, ważenie, do tego pogadanka z doktorką, obsłuchała, opukała. I tyle. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.07.08, 16:36 A tak z innej beczki, jak tam plany wakacyjne? ja chyba gdzieś pojade po 01.08.2008r. (po nastepnej wizycie). Ale to jeszcze nic pewnego. Odpowiedz Link
domina19 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.07.08, 00:34 plany wakacyjne sa, a jakże:)) byle nie daleko...jak na razie a gdzie Ty się wybierasz? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.07.08, 11:04 do rodziny, Beskid niski (między Krosnem a Sanokiem). Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.07.08, 13:59 Jak tu cichutko. Nic się nie dzieje. I dobrze! :D W przyszłym tygodniu nie jade do Gliwic. Jak ja to przeżyję? Chyba zadzwonię do nich i poproszę aby mnie wezwali ;D A po pierwszym sierpnia wyskoczę, prawdopodobnie, do rodzinki. Na jakies 10 dni. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.07.08, 15:33 krasowy odpocznij od gliwic, od stresu i zapomnij o chorobie, to Ci dobrze zrobi, ja zrobilam sobie wakacje nawet od forum. staram sie tu nie zagladac, obiecalam sobie ze zagladne za dwa tygodnie ale nie moge sie oprzec! ale sprobuje, zycze wam wszystkim samych radosnych slonecznych dni! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.07.08, 22:11 Na wstepie, dzięki za miłe życzenia, Zuziu! :D U mnie nic nowego. Piszę bardziej z przyzwyczjenia :D Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.07.08, 16:06 Jutro wizyta w GL. Dam znać po powrocie co i jak. Może czegoś ciekawego się dowiem. pozdrawiam Krzysiek Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.07.08, 17:40 Czekamy jak zwykle z niecierpliwością na dobre wieści :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.08.08, 16:17 A wieści dobre raczej nie są. Tk z lipca bez zmian- stagnacja, kalcytonina z lipca wzrosła do ok 370 pg/ml (w lutym było 220 pg/ml). Na razie, wg lekarki, nie powodu do niepokoju niemniej przy dalszym wzroście watrości kalcytoniny trzeba będzie pogłówkować... Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.08.08, 23:50 Przykro mi bardzo :(. Kiedy następna wizyta? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.08.08, 10:55 27 sierpnia bodaj. Ale następne badanie kalcytoniny odbędzie się jakoś 24 września dopiero. Nie wspominając o tym ze długo się czeka na wyniki. Szybciej będzie wynik z TK, ale badanie też dopiero 24.09, plus kilka tygodni na wynik. Nerwówka będzie... W końcu musi miec z czego spadać ta kalcytonina ;D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.08.08, 17:22 krasowy, to nie sa zle wiesci!!! tk bez zmian... Halo! wszsytko jest na dobrej drodze! strasznie jestem ciekawa nastepnych wynikow, ja tez za niedlugo powinnam miec wiesci z Loyola, mam nadzieje na pierwsza kontrole koncem sierpnia/ poczatek wrzesnia, juz sie denerwuje jak tylko pomysle, wszystko wraca jak zbliza sie wizyta. pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.08.08, 18:48 Toż wcale nie panikuję! :D taki wzrost kalcytoniny to żaden wzrost :D Natomiast TK wykazało że guz jaki był taki jest pod względem rozmiaru. Natomiast jest wyraźniejszy niż poprzednio (znaczy mocniej wyłapał znacznik- kontrast) Jest ciut mocniejszy. Ale pies go trącał. Nie jest to nic takiego co mogłoby niepokoić. Za to płuca czyściutkie. Lato w pełni. Zarejestrowałem się na portalu randkowym :P Portale randkowe to ciekawe doświadczenie. Takie przypadki można "trafić" że mózg staje! Mocno się można podbudować. Wychodzi na to że ja nie jestewm wcale taki dziwny. Bywają dużo cięższe od mojego przypadki! Ale są też i fajne dziewczyny. Co, nie ukrywam, bardzo mnie cieszy :D Z upalnego Wrocławia pozdrowienia śle Krzysiek :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.08.08, 18:51 Aha. justin--> dziękuję za troskę! :D zuzia--> spokojnie, w Loyoli raczej nie gryzą ;D A badania zapewne wyjdą bardzo dobrze! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.08.08, 21:36 zobaczymy jak bedzie :) moga i grysc zeby tylko dzialalo ;) bedziemy sledzic tego guzka na twojej watrobie ale szczerze mam przeczucie ze na nastepnej wizycie bedzie mniejszy, takie instynktowne odzczucie! czekamy cierpliwie, probowalam tutaj nie zagladac, ale musialam wkoncu, zaczynalo to byc obsesja wiec musialam sie troche zrelaksowac. czekamy na nastepne wyniki, jak cos tylko bede wiedziec odrazu napisze, juz sie stresuje na sama mysl! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.08.08, 19:14 Pisz pisz! Czekamy!!! :D Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.08.08, 18:08 Krasowy, Zuzia, proszę, żebyście pisali na tym forum. To dużo dla mnie znaczy, ze mam kontakt z osobami, które rozumieją mnie najlepiej! Dzięki Wam ciągnę do przodu :) i jakoś sobie z tym strachem swoim radzę. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.08.08, 20:29 No to piszę. Czuję sie dobrze. Notuje dziwną przypadłość. Otóż odrzuca mnie od smażonego, niezdrowego, tłustego jedzenia. Normalnie mnie mdli. A wątroba nic nie boli. W moim stanie to jak zbawienie :D Wątroba musi odpoczywać. Nie mogę jej obciążać. Może to dlatego że jest lato? ale nigdy tak nie miałem. A tak, jak już wspominałem, jest dobrze. Tak dobrze że aż nudno :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.08.08, 19:13 Dalej mnie odrzuca od smażonego. Wczoraj kurczaka z grilla nawet nie tknąłem. Bardziej z obawy przed zgagą chyba. Ale i tak jej nie uniknąłem. W nocy franca dopiekła. Pobolało i przestało. A tak to super. Z Gliwic nie dzwonią, więc pewnie wszystko w porządku. Poza tym dziś niedziela :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.08.08, 02:24 a kiedy kolejna wizyta i nowe wyniki kalcytoniny krasowy? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.08.08, 02:29 następna wizyta 27.08.2008r. Wyników kalcytoniny nowych nie mam. PS. znowu zgaga. 2:30 w nocy... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.08.08, 11:05 No to dopiero po 4 rano przeszło. Jakos nie bardzo byłem w stanie myslec. Dlatego musze sprostowac. Ostatnie wyniki badań klacytoniny znam, podawałem niedawno. Trochę wzrosły, jest ok. 270 pg/ml. Później juz mi nie pobierali kalcytoniny. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.08.08, 21:27 U mnie ok. Żadnych nowych wieści "w temacie". Pozdrawiam :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.08.08, 04:46 u mnie tez nic nowego, nadal czekam na ubezpieczenie po to by wkoncu udac sie na kontrole, jak tylko do tego dojdzie zdam relacje jak to wygladalo i obym sie nie rozczarowala! pozdrawiam i czekam na wiesci od was. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.08.08, 09:19 U mnie nic ciekawego. Kilka dni męczyła mnie kolka nerkowa. Ale przeszło. Poza tym da się taką kolkę wytrzymać. Zgaga gorsza :D Jazda na Śląsk 27.08. czyli za tydzień w środę. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.08.08, 15:59 u mnie tez nic, czekam na dokumenty z Gliwic i jak dotra wybieram sie na kontrole, zdam relacje natychmiast. Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.08.08, 17:14 Czekam na wieści. Ja jadę do Gliwic dopiero w grudniu ale już o tym myślę. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.08.08, 15:15 Dolegliwosci ustąpiły. Ząb trochę pobolewał, wziąłem Saridon i nie boli. Jstem "zrobiony", zmęczenie, spowolnienie, opóźniona reakcja. Pewnie po Saridonie. Dziwne bo nigdy mnie przeciwbólowy tak nie chwycił. Może to przez osłabienie po ostanich zgagach i kolkach :P Mój kolega nie może przeciwbolowych brać bo tak go bierze że nie wie co jest grane. Mnie chyba też dzis wzięło bo piszę jakieś głupoty :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.08.08, 15:25 na bolacy zab polecam dentyste, jestem pewna ze dodatkowo zameczasz swoja watrobe takimi cholernie mocnymi srodkami! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.08.08, 19:29 Oczywiście, jutro w południe idę do stomatologa. Już się zarejestrowałem. Nie ma zmiłuj, trza go robić :D No niestety, Saridon "wali" po wątrobie. Za tydzień (środa) badania, oby próby wątrobowe mi do tego czasu opadły. Bo znów będą krzyczeć :P Jeśli da mi "goździki" do zęba to przechlapane- ze dwa dni ząb poboli. Ale trzeba... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.08.08, 14:41 Byłem u dentysty. Leczenie kanałowe. Trudno. Coś tymczasowego mi wpakował do zęba, na szczęście nie goździki. Za tydzień konkretne wypełnienie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.08.08, 18:02 Rany Julek!!! puściło znieczulenie, ząb boli 2 razy bardziej niż przedtem. Czy to normalne przy leczeniu kanałowym że ząb tak boli?! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.08.08, 19:36 ja mialam leczenie kanalowe ok rok temu, spedzilam na fotelu z rozwarta geba chyba ponad trzy godziny, ale wszystko bylo zrobione za jednym razem lacznie z czyszczeniem, wypelnieniem, zdjeciami rtg itd itp, zaplacilam 1000zl, myslalam ze zemdleje z wrazenia ale po wyjsciu zazylam jedna tabletke i po sprawie. mam nadzieje ze trafiles do dobrego dentysty bo gorzej jak cos rozgrzebie i zostawi niedoczyszczone, wtedy zapalene gotowe i bol mozna sobie wyobrazic! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.08.08, 19:44 Dzwoniłem do dentysty, powiedziałem że wściekle boli, polecił Ketonal forte "na teraz". Jeśli jutro nadal będzie bolało, wtedy mam dzwonić do niego, przyjedzie do gabinetu i zobaczy co się dzieje. Mówił że te kanaliki się babrały, czyścił je, ale może się zatkał któryś. Choć jak jeden na trzy się zatka to nie powinno być afery tzn. bólu. Wziąłem ten Ketonal i jest lepiej. Ból jest, ale przy tym co było to pikuś. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.08.08, 21:13 Ból praktycznie ustąpił. No ale Ketonal to końska dawka znieczulacza :D Jakoś niechcący w ostatnich dniach zrobiłem z forumowego tematu Zactimy temat stomatologiczny :P Mam nadzieję że już nie będzie powodów do wyżalania się jak to zębisko doskwiera :P Aha, dentysta dodał że może pobolec dwa dni. Małą nieścisłość widzę bo mówił że jak jutro rano będzie bolało mam dzwonić, umówi wizytę na cito i pewnie rozwierci ząb obaczyć kanaliki. Ostatnio nieźle po tyłku zbieram: ząb, refluks, kilka nerkowa. A wszystko to, niestety, jest przyczyną znacznego dyskomfortu. Będzie lepiej. Musi! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.08.08, 14:35 Jutro wizyta w Gliwicach. Napiszę jak sie czegoś dowiem :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.08.08, 14:35 koniecznie, mam prosbe, popytaj troszke na temat zactimy, jakie sa ogolnie wyniki badan u pacjentow, czy faktycznie dziala na dluzsza mete, czy sa uzdrowieni, czy tez nie,... w sumie to tak malo wiemy na ten temat. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.08.08, 19:36 zuzia--> kurcze, nastepnym razem przeczytam. Dziś o 14-tej byłem w Gliwicach. A tak w ogóle to zero nowych wiadomości. Morfologia, próby wątrobowe, elektrolity itp. w normie. Trochę limfocyty niskie ale dopuszczalnie. Wyniki są dzisiejsze :D Urobieni lekarze są po uszy, nie wiedza jak się nazywają. Ale do pacjentów niezmiennie cierpliwi :DF Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.08.08, 23:08 Czyli wszystko ok? Krasowy!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.08.08, 11:27 Tak, wszystko w porządku :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.08.08, 12:07 Jade jutro.Umieram ze strachu... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.08.08, 14:30 sjmsm koniecznie opowiedz nam czego sie dowiesz, wlasciwie to niewiem gdzie jedziesz i w jakiej sprawie, czyzbym cos przeoczyla, pomimo wszystko i tak jestem ciekawa ;) a ja we wtorek jade po skierowanie do loyola, udalo sie dali mi ubezpieczenie! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.08.08, 14:41 sjmsjm--> wiem że łatwo się mówi, trudniej zrobić ale postaraj się nie denerwować! :D Stres Ci w niczym nie pomoże, co najwyżej zaszkodzi. zuzia--> no to super że masz to ubezpieczenie! Piszcie, moje panie, jak przebiegły kontrole :D (zakładam że sjmsjm to pani). Bo u mnie, jak już wczoraj pisałem, nic nowego. Czyli dobrze. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.08.08, 15:25 Dobrze sie domyslasz... Wyjasniam Zuzi-jutro jade do Gliwic na tomograf watrobki.Jakos trzeba bedzie przezyc jutrzejszy dzien,a potem jeszcze te oczekiwanie na wynik!Sami zreszta wiecie. Bardzo jestem ciekawa jak lecza w Stanach-wedlug mojej kolezanki z Kanady standartem jest pet co 3 miesiace i bardzo sie dziwi,ze u nas tak nie ma.Pisz jak najwiecej-jakie badania,jak czesto no i oczywiscie oby wyniki byly jak najlepsze. Czesto sie zastanawiam jak dlugo sie da pozyc,ile mam czasu,czy to tylko ja jestem taka glupia?A moze ktos zna obiecujace odpowiedzi...? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.08.08, 15:49 sjm --> 1. Kup sobie wodę z cytryną (bo pewnie każą ci pic kontrast). Wypróbowane, kontrast rozcieńczony w wodzie z cytryną jest znośniejszy do wypicia. Mają w bufecie taką wodę, widac schodzi :D 2. Jak podali liczbe pet-ów we Francji i w Niemczech to kapcie mi spadły. Tam pet to jak u nas tomograf! We Francji jest ok. 60 aparatów, w Niemczech ok. 80... albo na odwrót :D Nawet nie myslę ile takiego sprzętu mają w USA czy w Kanadzie. U nas są cztery, ma byc pięć. Docelowo. Pet-a mają w Bydgoszczy (CO), w Gliwicach (ŚCO), we Wrocławiu (AM) i chyba w Warszawie. Nie pamiętam gdzie ma byc piąty (Kielce? Olsztyn? Białystok?) 3. Nie myślę o tym jak długo bo bym zwariował. Więc nie myślę. W ogole im więcej człowiek będący w takiej sytuacji myśli tym gorzej. zuzia--> napisz jakie miałaś badania, u nas pewnie gdzieś za 15 lat te metody, sprzęt dotrą :P No nie wszystkie, mam nadzieję. Może niektóre będą u nas szybciej ;D A nawet jak już nowy sprzęt będzie u nas to będzie stał i porastał kurzem nie używany bo NFZ zaniży wartość badania i szpital w obawie o swój byt (żeby nie pójść z torbami) nie będzie mógł się zgodzić na tak niską stawkę. Będą się przepychać, czas bedzie uciekał, chorzy ludzie będą czekać a badanie będzie mozna zrobić prywatnie. Tak jak to było z pet-em w Bydgoszczy. Koszt badania wynosił bodaj 4 tysiące złotych. Ojciec nawet zaczął się zastanawiać czy nie zrobic badań prywatnie bo targi się przeciągały. Ale szczęśliwie się dogadali i byłem na NFZ. Byłem w pierwszych dniach funkcjonowania aparatu na NFZ. Kolejki, mnóstwo ludzi. Upalny wrześniowy dzień. 2004 lub 2005 rok. Chyba 2004. Odpowiedz Link
nonak23 Ciekawa strona - wyszukiwarka chorych 27.08.08, 22:18 Jestem autorem portalu gdzie chorzy łatwo mogą odnaleźć się po dolegliwościach tym samym wymienić informacjami i radami, bo z lekarzami bywa różnie - w tym opiniami o lekarzach Proszę kliknąć i zobaczyć www.naszechoroby.pl choroby chyba wszystkie jakie są. Znajdź tam chorych na to samo co Ty – rozmawiaj z nimi, wymieniaj radami, pisz blogi Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.08.08, 06:40 zrobilam sobie research wieczor i czytam wiadomosci na temat zactimy. wyczytalam ze wyniki III phasy badan maja byc podane w kazdej chwili, sa oczekiwane w czasie dwoch miesiecy. Astra zeneca robi wszystko aby udowodnic skutecznosc tego leku poniewaz chodzi o miliny ktore moze zebrac konkurencja Genetech? Roche's z lekiem Avastin ktora w tym samym czasie robi testy. Zactima jest wilka szansa dla Astry na wybicie sie pozyzej i co za tym idzie zebranie olbrzymiej masy milionowej. Mam wielka prosbe spytajcie sie w Gliwicach jakie sa wstepne wyniki badan wsrod pacjentow, bedziemy mieli jakies rozeznanie. A ja tak bardzo bym chciala uslyszec ze dziala i ze wielu pomogla! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.08.08, 14:11 "Avastin, przełomowa terapia przeciwnowotworowa, jest dostępna w Europie dla pacjentów z zaawansowanym rakiem jelita grubego. Ta wyjątkowa terapia przeciwnowotworowa polega na odcięciu dopływu krwi do guza. W Europie chorzy z zaawansowanym rakiem jelita grubego mogą już korzystać z nowego i unikalnego, przedłużającego życie leku Avastin® (bewacizumab, rhuMAb-VEGF). Avastin, zarejestrowany ostatnio przez Komisję Europejską, jest dostępny w niektórych krajach członkowskich Unii Europejskiej a w pozostałych zostanie wprowadzony w nadchodzących miesiącach. Avastin podawany razem z chemioterapią ma udowodnione właściwości przedłużania spodziewanej długości życia pacjentów o średnio 30%, w porównaniu z samą chemioterapią." [...] [...] "Firmy Roche i Genetech prowadzą program badań klinicznych sprawdzających możliwości zastosowanie Avastinu w zaawansowanym raku jelita grubego w połączeniu z innymi schematami chemioterapii, jak również zastosowanie go w leczeniu uzupełniającym po zabiegu operacyjnym. Ponieważ mechanizm działania Avastinu może być istotny w leczeniu wielu innych nowotworów złośliwych, firmy - Roche i Genetech prowadzą badania nad zastosowaniem tego leku w raku trzustki, jajnika, nerki i innych. Szacuje się, że w ciągu najbliższych paru lat około 15 000 pacjentów na całym świecie weźmie udział w programach badań klinicznych." więcej: www.zdrowie.com.pl/zdrowie/apteczka/avastin/ no no, kto wie! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.08.08, 23:25 kurcze wyczytalam wlasnie ze zactima jest od 2005 roku uznana przez US food administration jako lek na medullary, wiec mozna go kupic??????? wszystkiego sie dowiem, bo niewiem juz nic!!!!!! sjmsi, czekamy na widomosci... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.08.08, 11:04 Ten Avastin też jest chyba dostępny. sjmsjm--> no właśnie, broń Boże nie ponaglamy ale jesli możesz (chcesz) to napisz jak tam przebiegła wizyta. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.09.08, 10:43 Przepraszam,sama przeciez wiem,jak czekam na Wasze relacje... Tomograf przebiegl sprawnie-sama sie dziwie,ale ta woda nie sprawia mi duzej nieprzyjemnosci...Mus to mus i nawet sie nie krzywie:) Poza tym krewka na calcytonine,cea ,tsh i wapno i do domu-400 km. Zawsze po wizycie jestem nie dozycia.Wcale nie ze wzgledu na podroz- bo podrozuje bardzo czesto i to na wieksze odległości,ale stres robi swoje i wracam z takim bólem głowy.. Teraz najgorsze przede mną-wyczekać w spokoju na wyniki...Oczywiście podam jak będę już wiedzieć. Ciekawe te wiadomości o lekach. Piszcie. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.09.08, 14:42 sjmsjm doskonale Cie rozumiem, ja zawsze po powrocie z gliwic czulam sie jak po wlace w ringu! we wtorek ide po skierowanie i mam nadzieje ze nie bede musiala czekac z jakims smiesznym terminem na badania. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.09.08, 15:37 Nie będę oryginalny jak stwierdzę że wizyty w Gliwicach też mnie bardzo wyczerpują. Najgorsze jest to czekanie, na badanie, jedno, drugie, na wizytę, na wszystko się czeka. Najgorsze jak trzeba być naczczo, siedzisz od rana a do tk dopchasz się ok. 17-tej. Kiedyś siedziałem (naczczo!) do 19-tej. Bo wymyślili tk i rm jednego dnia. W głowie się kręci, ma się dosć wszystkiego. Do tego nie czekasz sam. Wszyscy są chorzy, wielu nienajlepiej się czuje, zaczynają marudzić, narzekać. To się udziela, ludzie zaczynają sie wzajemnie nakręcać. Humor sie psuje, pojawiają się nerwy. Reasumując, z Gliwic wracam nieraz kompletnie wyczerpany. Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.09.08, 12:39 Piszcie! Proszę, proszę. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.09.08, 13:02 justin--> ale co? u mnie nic nowego. Czuję się dobrze, następna wizyta jakoś 24.09.08. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.09.08, 04:05 bylam u doktora, wprawdzie jeszcze nie w loyola, ale u rodzinnego na konsultacji i po skierowanie. Musze napisac ze jestem szczerze zadowolona super opieka medyczna, spryt i mila atmosfera idaca w parze nastraja bardzo pozytywnie. lekarka w ciagu paru minut pobrala mi na miejscu krew na wszystkie hormony tarczycowe lacznie z kalcytonina, nastepnie wypisala skierowanie na Tk, ktore z terminem na nastepny dzien zostalo wykonane wlasnie dzisiaj, zadnych kolejek, przyszlam, podpisalam pare dokumentow i zostalam w asyscie milego hindusa zaprowadzona na badanie, wszystko przebieglo sprawnie i bez problemow. wyniki badan maja byc u lekarza kierujacego do dwoch dni!. dzwonilam dzisiaj do loyola umowic wizyte do onkologa endokrynologa, oddzwaniali do mnie dwa razy ale bylam wlasnie w trakcie TK wiec nie odebralam, pani z MILYM glosem poinformowala mnie abym oddzwonila na podany numer i tak zrobie jutro rano. narazie wszystko przebiega naprawde sprawnie, pominmo ze moje ubezpieczenie jest bardzo srednie jak na tutejsze warunki, jestem zadowolona, zobaczymy co bedzie dzialo sie dalej.... wyczytalam dzisiaj ze zactima jest uznanym lekiem na medullary od 10 2005 wiec musi dzialac! niewiem z czego wynika ta roznica w traktowaniu pacjenta, ale to naprawde jest jakas moja obsesja chyba, zwlaszcza w traktowaniu pacjentow z choroba nowotworowa. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.09.08, 10:39 Różnica w traktowaniu pacjenta u Ciebie i u nas polega głównie na warunkach płacowych.Wcale nie chodzi o to ,że u nas mało zarabiają,ale że tam są głównie na swoim utrzymaniu(przynajmniej tak jest w Canadzie-a myślę,że działa to podobnie)-każdy lekarz ma pensje od ilości pacjentów- tym samym zadowolony pacjent=powracający pacjent=kasa.Proste,nie?Poprostu w ich interesiw jest byc jak najlepszym dla pacjenta.A,że jest tak od lat,to juz przesiakneli i jest to dla nich naturalne. Nie maja naszej mentalności bycia kimś lepszym od zwykłych śmiertelników,a jesli nawet to skrzetnie to ukrywaja.Im masz lepsze ubezpieczenie tym wiecej za Ciebie i Twoje badania zaplacą i tyle. Gdzie wyczytałaś o zactimie?Gdzie jest uznana-w ktorym kraju?Jakie osiagniecia-napisz szybciutko... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.09.08, 15:11 wyszukuje na google wszelkich informacji na temat zactimy. wpisuje thyroid medullary carcinoma zactima III phase i informacji jest bardzo wiele. wyczytalam ze w USA zostala uznana przez Food and Drug administration in 2005, i jest wykorzystywana do leczenia medullary. jesli chodzi o traktowanie ludzi to chyba troszke sie mylisz, nie trzeba byc koniecznie w szpitalu, wystarczy poczta, bank, a nawet sklep, mnie kiedys oberwalo sie nawet w autobusie PKS za to ze weszlam z mokrym parasolem! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.09.08, 15:34 Zwłaszcza poczta :P I niektóre przychodnie. Często jest tak że już od wejścia widzisz PRL, stare, brudne, ciemne, obdrapane... i potem przekonujesz sie że to pikuś przy obsłudze- np. jaśnie panie rejestratorki "zajęta jestem" pogaduchamy przez telefon. Dlatego jak widzę zaniedbane korytarze, brud to wypadam w podskokach :P Ale jest coraz lepiej, np ZUS. Kiedyś okropne traktowanie klientów było wizytówka tej instytucji. Ale już nie. Przynajmniej nie wszędzie. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.09.08, 16:01 jest lepiej Krasowy masz racje, zwlaszcza tam gdzie stanowiska wypelnia sie osobami po studiach nie po znajomosci! Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.09.08, 11:22 Mam wyniki-tk jamy brzusznej bez zmian,calcytonina rowniez nie wzrosła.UFF, HIP HIP HURA!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.09.08, 14:57 sjmsj wspaniale!!!!!!!!!!! wkoncu mozna pozyc i zapomniec! Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.09.08, 17:02 Zapomniec?Tak,ale tylko na 3 miesiace -do nastepnych badan...niestety Ale dzis sie ciesze-bardzo. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.09.08, 22:36 ja rowniez mam wyniki TK zmianki na plucach sa nadal bez zmian takie same jak byly rok i pol roku temu. niewiadaomo nadal co to jest, moze blizny po zapaleniu moze zwloknienia, niech jest co chce oby nie wznowa. tak dlugo jak nie ulega zmianie nalezy bacznie sie przygladac. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.09.08, 23:45 Widzę że dziś jest Dzień Świetnych Wiadomości! :D Bardzo się cieszę że wszystko jest w porzadku! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.09.08, 21:44 krasowy, czy ty pamietasz jak roznily sie parametry poziomu kalcytoniny w polsce i US. bardzo cie prosze o pomoc bo nie umiem sobie obliczyc. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.09.08, 01:42 mysle ze podali jednak w normalnej Polskiej miarce, jest 2300, niezadobrze bo bylo ponad rok temu 1700, pol roku temu 1200 a teraz 2300 kurcze jak to mozliwe ze raz spada raz sie podnosi? w kazdym razie te zmianki na plocach wedlug nich nie maja zwiazku z choroba, pozatym nie zmieniaja sie wogole obrazowo, wielkosc dokladnie taka sama jak przed rokiem. niewiem czy sie martwic czy cieszyc, ale w sumie z wysoka kalcytonina zyje juz tyle lat to co sie bede martwic! :-)) niech tylko udowodnia skutecznosc zactimy to juz wogole nie bede sie martwic nawet na zapas, Krasowy blagam Cie dowiedz sie w Gliwicach wszystkiego czy zactima dziala, jakie sa rezultaty leczenia tak wyczrpujaco plissss! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.09.08, 10:34 W jakiej jednostce podali Ci wynik? pg/ml czy pmol/L? jeśli 2300 to pewnie pg/ml Przelicza się tak: wartość pmol/L x 3420 : 1000 = wartość w pg/ml Czyli pmol/L razy 3,42 i masz w pg/ml Lekarze mieli zdziwione miny że wiem jak to przeliczyć "a skąd pan wie?!" "jak, jak?" Odnośnie Twojej prośby o pytanie o wyniki badań u innych pacjentów to obserwuję u nich niechęć do dzielenia się takimi informacjami. Raczej to niechęć niż niewiedza. Zdawkowo odpowiadają że dobrze idzie, że pomaga. Aby zaraz potem stwierdzić że już kilku pacjentom otworzyli leczenie a to znaczy że guz od początku badania podrósł a nie zmalał... Zaznaczam że wiem to od pielęgniarki, lekarze nawet tego nie chcą powiedzieć. Moze im nie wolno udzielać takich informacji? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.09.08, 14:33 oby nie byly zle te wyniki leczenia bo co by nam wtedy pozostalo? tak dobrze szlo u ciebie, ze bylam przeszczesliwa czytajac jak zdrowiejesz, czekam na dobre wiesci od Ciebie! postanowilam sie nie przejmowac ta kalcytonina, wiem ze jest na tyle wysoka ze napewno wkoncu cos wyjdzie, ale tak jak moj doktorek powiedzial, ludzie zyja lata z kalcytonina nawet 15000 i nic nie wychodzi! wiec musze narazie udawac ze nic nie ma i tak bedzie lepiej dla mojej psychiki, w innym razie sama sie potrafie tak nakrecic ze wpadne w niesamowita depreche a co za tym idzie podupadanie na zdrowiu i kto wie co jeszcze! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.09.08, 18:13 Było ekstra az nie zmniejszyli mi dawki leku. Po jej zmniejszeniu kalcytonina zaczęła lekko, ale jednak rosnąć. Do tego w dwóch badaniach TK obraz wątroby był czysty. Potem, po zniejszeniu dawki leku, 3 kolejne TK wykazują guzek na wątrobie. Na szczęście jest stagnacja- to znaczy dziadostwo nie rośnie. Warto podkreślić iż przed podjęciem leczenia guz był ciut większy. Więc nie mam powodów do paniki! :D Jeśli zaś chodzi o zależność wysokości kalcytoniny od powstania guza (guzów) to taka zależność może być, ale NIE MUSI! Mi też docent tłumaczył ze są pacjenci którzy mają kalcytonine po kilkanaście tysięcy i żadnych objawów choroby. Żyją, pracują przez dłuuuugie lata. W zdrowiu. Tyle że co jakiś czas jeżdżą na kontrole. Wtedy stres musi się pojawić. To normalne. Zwłaszcza jak się człowiekowi życie ładnie poukłada to za nic nie chce aby to się miało skończyć szybciej niż by chciał. Tak więc może (i oby tak było) że do późnej starości nic Cie nie chwyci :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.09.08, 21:12 ok Krasowy, Ty to jestes normalnie moim lekiem na wszelkie zlo, tak potrafisz czlowieka podniesc na duchu jak nikt inny, no moze moja mamusia, ktora jest chyba najwieksza optymistka jaka znam. nieiwedzialam ze pomniejszyli Ci dawke, no ale czy juz spowrotem powiekszyli?? Krasowy to moze lykaj po dwie :) :) :) powiesz ze sie rozsypaly do zlewu! ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.09.08, 22:49 Dwa razy już mi zmniejszali dawkę. W grudniu z 300 na 200 czegoś tam, potem (nie pamiętam kiedy, maj? czerwiec?) z 200 do 100. Za pierwszym razem miałem elektrolity poza dopuszczalną w badaniu skalą, za drugim razem próby wątrobowe. Jak coś nie gra, robią przerwę w zażywaniu lekudo 21 dni. Jeśli się w tym czasie wyreguluje (wróci do normy) przywracają lek, tyle że w mniejszej dawce. Jeśli się w 3 tygodnie nie wyreguluje to out. Zwłaszcza za drugim razem miałem okropny stres że mi się nie wyreguluje i mnie wykreślą... I tak od grudnia wyniki nie są juz takie rewelacyjne. Gdy brałem 300 efekty leczenia były piorunujące. Pytałem czy jest mozliwość że zwiększą mi dawkę bo ta zmniejszona przestała w tak efektowny sposób pomagać. No i nie ma możliwości. Tak więc musiałbym brać potrójną dawkę aby zadziałało jak minionej jesieni. A lekarzom sprzedać jakiś głodny kawałek np. że otwarte opakowanie wpadło mi do zlewu ;) Poważnie to o takim szwindlu nie myślałem. Ale jak nadal będzie kalcytonina rosła a lekarze nie zezwolą na zwiększenie dawki to kto wie. Z desperacji ludzie różne rzeczy robią... Póki co jednak nie ma tematu :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.09.08, 17:24 Jakiś pokręcony dzień. Mam nadzieję że tylko dzień. Zaczynam mieć dość efektów ubocznych. Od bitego miesiąca non stop coś mi dolega. Może po prostu pech, może to efekty uboczne stosowania leku (osłabienie organizmu). Pojawiają się wątpliwości a to źle. Robi się rysa, oby tylko nie pękło... Jakbyście mogli mnie jakoś naprostować, byłbym wdzięczny. Jakaś motywacja, doping, coś w tym stylu :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.09.08, 18:46 O kurcze, właśnie podsłuchałem jak mama z dziadkiem mówili jaki to ja twardy i odporny psychicznie jestem, taki dzielny. Widzieli cos, dostrzegli że się łamię? jeśli tak to zagrali idealnie w cel. Nie mam już wątpliwości. Trzeba to przejść. Bo po mnie podobno po mnie widac jak mi cos jest. Tak twierdzi mama. Ale mama to zawsze wie takie rzeczy. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.09.08, 23:17 krasowy, jestes niesamowitym facetem, masz wspaniala osobowosc i wiem jak jest Ci ciezko, ale tacy jak ty zazwyczaj wygrywaja niepozornie silni juz Ci to kiedys mowilam. pomimo ciaglych klod pod nogami wciaz sie podnosisz i idziesz dalej, codzien z niecierpliwoscia czekam na wiadomosc od ciebie i niemoge sie doczekac nastepnej wizyty i nowych wiadomosci. jaka byla radosc kiedy pisales o cofaniu sie choroby a nawet o calkowitym regresie. pomysl krasowy testujesz na sobie lek ktorego wczesniej nie bylo wogole, pomysl jakie masz szcescie ilu chcialoby byc na twoim miejscu a nie mieli tej szansy, powinnismy sie cieszyc z tego ze lekarze juz wiedza co dziala na tego dziada teraz tylko musza udoskonalic ten preparat aby zredukowac efekty uboczne, tak czy inaczej glowa do gory nie udawaj slabego, bo jestes silny, kazdy ma czasem chwile slabosci i wtedy tak dobrze sie poprostu wyryczec. taka handra to to typowe, ja taka miewam srednio raz w tygodniu, ze nie wspomne o tej raz w miesiacu , nic tylko sznur i piwnica, tylko ze nie mam piwnicy ani sznura ale jaja! :) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.09.08, 11:00 Krasowy-natychmiast wez sie w garsc!!! Na spokojnie przemysl jeszcze raz swoje wyniki,a sam dojdziesz do wniosku,ze jest super. Poczatkowa duza dawka dala Twojemu organizmowi niezlego kopa to fakt,ale leczenie jednego nie moze psuc innych organow-to chyba jasne.nie? Zmniejszona dawka nie dziala w tak piorunujacy sposob-niestety,ale DZIALA!!!!Powoli,powoli.Z tego co sie dowiedzialam o zactimie-o tym,ze faktycznie jest zarejestrowana w Usa od 2005 w leczeniu raka pluc-to jej glownym zadaniem tam nie bylo zmniejszania ognisk,ale nie dopuszczenie do ich rozrostow przez odciecie mu doplywu krwi. I na takim efekcie powinienes sie skoncentrowac-stop dalszemu rozwojowi-a potem dopiero niech sie cofa.Jesli efekt prawie rocznego leczenia jest taki,ze jest lepiej niz w zeszlym roku to jest SUPER!!!!I tego sie trzymaj Trzymam kciuki. Sylwia Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.09.08, 22:52 Kurcze blade. Broniłem się rękami i nogami ale nie wyszło. Spotkanie klasowe. Zwoływane przez NK zawsze jakoś dziwnym trafem niedoczytałem. Robiłem wszystko zeby nie iść. Ale ni z gruchy ni pietruchy wpadł do mnie kolega. No i d..a zimna, odmówić nie umiałem. No i się dziś przemęczyłem na mini spotkaniu (ze mną 4 osoby). Wpadłem w nietęgi nastrój. Ludzie firmy mają, samochody, kobiety, po świecie jeżdżą. A ja nic. Siedziałem jak ta, za przeproszeniem, pipa. Teraz ze dwa dni na dojście do równowagi. Strasznie chciałem tego uniknąć bo spodziewałem się że tak będzie. Niestety, było. Do tego jeszcze piwa pić nie mogę. Gdybym mógł to bym się wstawił i jakoś lżej bym to zniósł. Ech, mam problemy :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.09.08, 13:04 No dobra, trochę ze mnie zeszło. Poukładałem to sobie. Mam 28 lat, jeszcze zdążę się czegoś dorobić. Nie ważne jak kto zaczyna ważne jak kończy ;D Krok po kroku i będzie dobrze. Na razie trzeba wygonić to dziadostwo z organizmu. Potem z górki :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.09.08, 04:45 wreszcie gadasz do rzeczy, moja mala sugestia jesli mozna, moze lepiej byloby skupic sie na dorabianiu itp, a traktowac to dziadostwo jako taka rzecz dodatkowa, o ktorej nalezy pamietac ale nie myslec bez ustanku, nie mowie ze taki sposob czy inny jest lepszy, mysle tylko ze ja staram sie dokladnie tak isc przez zycie aby inne sprawy byly na pierwszym miejscu wtedy moja psychika jest spokojniejsza i oczywiscie im mniej stresu tym lepiej dla ciala i ducha. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.09.08, 10:58 Ano, niegłupia sugestia. Wkrótce idę na kurs prawa jazdy. A potem trzeba znaleźć jakieś inne zajęcie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.09.08, 14:31 Tymczasem jutro smutna rocznica w mojej rodzinie. Dokładnie jutro mija 20 lat od śmierci mojej babci. Zmarła na raka... To już 20 lat, szmat czasu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.09.08, 00:16 Za tydzień w środę wizyta w GL. Zobaczymy... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.09.08, 17:23 czekam z niecierpliwoscia i czekam na dobre wiesci, pomimo ze niechca za wiele powiedziec bardzo cie prosze sprobuj jakiekolwiek informacje o zactimie i wynikach leczenia wydusic od swojej lekarki. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.09.08, 15:25 Witam. Jutro wizyta, odczuwam lekki stres. Zapytam o całościowe wyniki badań programu. Zapisałem się na kurs prawa jazdy. Zaczyna się w poniedziałek i już pierwszego dnia mam badania lekarskie. Delikatna niepewność mi towarzyszy gdyż nie wiem czy testy te przejdę. Na wszelki wypadek poproszę jutro w Gliwicach o oświadczenie że absolutnie mogę robić prawko, nie ma żadnych przeciwskazań do prowadzenia pojazdów mechanicznych itp. Napiszę jutro wieczorem czego się dowiedziałem w Gliwicach. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.09.08, 17:37 Dobra, wróciłem. Wyniki w porządku, dziś pobrali krew na kalcytoninę, zrobili tk. Wyniki... któz to wie kiedy będą :) Zapytałem o wyniki badań leku w sensie całościowym. Nie znają wyników ze wszystkich ośrodków. W Gliwicach jest nieźle. Kilka osób zanotowało progres w leczeniu, kilku stagnację, są też i tacy którzy mają delikatny regres. Ale żadnego dramatycznego pogorszenia stanu zdrowia nie odnotowali. Czyli generalnie wyniki są całkiem obiecujące. Ale, jak podkreslają, z formułowaniem kategorycznych wniosków należy się wstrzymać, program trwa, minęło zbyt mało czasu i takie tam ogólniki. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.09.08, 23:57 dzieki za info z pierwszej reki, oby u wszystkich zanotowano postep w leczeniu. czekam na wyniki a w miedzyczasie skupiamy sie na wazniejszych sprawach ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.09.08, 17:56 Tak jest. Ja na przykład od poniedziałku zaczynam kurs prawa jazdy. O ile lekarz mnie dopuści. Moja pani doktor onkolog twierdzi że nie ma absolutnie żadnych przeciwskazań do podjęcia kursu. Jak coś zacznie kwękać do rzucę mu się do gardła i dopuści ;D Nie ma opcji że mnie odstrzeli. Tak więc emocje związane z kursem (jazdy, potem egzamin) wystarczająco zaabsorbują moją uwagę, tak że nie będę myslał o tej zakale. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.09.08, 19:01 i o to chodzi, tylko wtedy kiedy juz naprawde nie ma wyjscia, kontrola, badanie itp, tylko nie zapomnij o tabletkach ;) ja rowniez mam glowe tak zajeta innymi sprawami ze nawet nie mam czasu myslec o chorobach, i dzieki temu czuje sie zdrowsza! pamietam jak dowiedzialam sie o tych zmiankach na plocach to juz zaczynalam miec problemy z oddychaniem, naprawde psychika czlowieka jest poprostu niewiarygodna, znam taki przypadek, starsza pani cieszaca sie dobrym zdrowiem zostala wbrew wlasnej woli umieszczona w domu starcow, dwa tygodnie pozniej bylam na pogrzebie. kompletne zalamanie psychiczne stopniowo powodowalo kolejne choroby, po dwoch tygodniach nie byla w stanie wstac z lozka i zmarla. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.09.08, 20:44 Hmmm, pierwszy dzień kursu za mną. Lekarza przeszedłem bez problemu. A tak to stara bida :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.10.08, 23:14 U mnie bez zmian. Czyli dobrze :D Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.10.08, 23:43 Krasowy!! Super!!!! Tak trzymać!!!!!! Cieszę się bardzo. Obyśmy wszyscy...:) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.10.08, 11:17 Czesc Mam prosbe -Krasowy-jak przeliczyc w druga strone calcytonine?tzn z naszych jednostek na usa?Teoretycznie powinno to byc x3,4?i czy wiesz jaka tam jest norma? Kiedy wyniki? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.10.08, 12:31 Nie wiem kiedy wyniki. Wyznaczona wizyta jest na 17.12.2008. Być może zadzwonią abym się pokazał wcześniej. Do czego zmierzam, ano do tego że wyniki poznam tylko na wizycie, przez telefon mi ich nie podadzą (kalcytoniny). Choć kiedys podali mi jaki jest obraz tk. Ale to chyba przez nieuwagę :P Tak więc za jakis czas będę znał wyniki, niewykluczone że dopiero 17.12... Z pmol/l na pg/ml przelicza się x 3,42 A jak na odwrót? Jeśli mamy np. 150 pg/ml a chcemy na pmol/l to trzeba 150:3,42= 43,86 Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.10.08, 10:29 Jeśli nie chcesz czekać do grudnia to dzwoń i mów,że chcesz znać wyniki teraz.Dzwoń do prowadzącej Cię lekarki,albo do gabinetu. Ale jeśli potrafisz być cierpliwy to spokojnie czekaj-i tak to nic nie zmieni,czy poznasz,czy nie...,a zawsze jest szansa,że następne będą lepsze. Najważniejsze jest to,jak się czujesz?!Mam nadzieję,że jest dobrze. Czego z całego serca Tobie życzę. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.10.08, 00:17 Witam. Zdaję okresowy raport. Tak więc u mnie bez zmian. Niczego nowego "w temacie" się nie dowiedziałem. Póki co skończyłem część teoretyczną kursu na prawko. Dziś zdałem wewnętrzny egzamin teoretyczny. Tak więc wkrótce rozpocznę jazdy co niechybnie oznacza podniesienie ciśnienia u wielu wrocławian ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.10.08, 21:10 Nowe wieści. Obraz tk bez zmian. W wątrobie delikatnie, o milimetry, dziad się zmniejszył. Generalnie stagnacja. Dobre i to! ;D Wyniki kalcytoniny jeszcze do Gliwic nie dotarły. Natomiast na płucach mam jakiś mały stan zapalny. Jakoś fachowo mi to pani doktor powiedziała. Nie pamiętam z tego praktycznie ani słowa. Stan zapalny tkanki miękkiej(?!) Jakoś tak. Stan, właściwie stanik, bo mały. W sumie nie ma powodów do obaw, tak twierdzi pani doktor. Na wszelki wypadek mam pobrać Augmentin jako osłonkę. Z Augmentinem mam związane niemiłe doświadczenia, kiedyś mną strasznie sponiewierało po tymże antybiotyku. Film mi się urwał, dobrze że nic sobie nie zrobiłem. A wyłożyłem się w nie tak dużej łazience. Umywalka, pralka a ja wyrżnąłem dokładnie pomiędzy nimi do kosza z brudami! Głupi ma szczęście! :P Stanik, wg. pani doktor, jest bezobjawowy co by się zgadzało, bo żadnych dolegliwości nie odczuwam. TK było 24.09.08, czyli jakieś 2,5 tygodnia temu. Dawno w sumie... może przeszło? a może nic nie było?! Najbardziej zagadkowym jest przypadkowość występowania różnych sytuacji w tych moich płuchach. Jakiś czas temu na którymś tk wyszła odma płucna (a to poważna sprawa), kolejne badania tk już ją wykluczyły. Teraz stanik zapalny. Mam nadzieję że podobnie jak w przypadku odmy też będzie to fałszywy alarm :D PS. ojoj, chyba zaczynam panikowac bo nagle zaczęło mnie coś kłuć pod łopatką. Potężna jest siła autosugestii ;D pozdrawiam! Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.10.08, 11:02 Wieści są świetne!!!Każda wiadomość mówiąca o braku zmian na gorsze jest cudowna - i już. Resztą sie nie przejmuj.Jeśli żle reagujesz na augmentin,idż do lekarza pierwszego kontaktu i poproś o zmiane na inny- na pewno można. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.10.08, 19:38 Kolejne wiadomości. 29.10.08 mam wyznaczone badanie PET. Konkretnie badanie PET receptorowe znaczone Galem. Obraz płuc pani doktor przekazała pulmonologowi i jak sie dowie czegoś konkretnego to zadzwoni. Nie wspominając że dopytuje się o to czy załatwiłem receptę na antybiotyk. Chyba to jednak ważne. Trzeba załatwić tę receptę (i wykupić lek :P). Chciała mi wysłać receptę listem poleconym z Gliwic. Chyba mi nie ufa! :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.10.08, 10:43 Idz po receptę.Widocznie chcą,aby obraz w pecie był już czysty:) Jesli lekarz pozwoli to wez sumamed-bo ma bardzo szerokie spektrum i to tylko 3 tabletki,ale dowiedz się jak może zadziałać na Twoją wątrobę... TRzymaj sie mocno!I pisz. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.10.08, 15:11 krasowy wiesci sa piorunujaco dobre :))))) juz nie chce pisac " a nie mowilam" ")))) co za radosna nowina!!! zmniejsza sie i bedzie dalej zobaczysz! a z tymi plucami to jakas paranoja u mnie tez czegos szukaja mowia o stanie zapalnym, zwloknieniach a mnie sie wydaje ze to jakies zmiany po radioterapii. U mnie sie nie zmieniaja wiec co sie bede martwic niech sobie sa! malo to ludzie maja udziwnien! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.10.08, 16:58 No dokładnie to nie wiem ile mm ten guz ma, jakoś ok. 10. Było chyba 12. Ale doktorka to z głowy mówiła, mogła zaokrąglić w dół. W każdym bądź razie nie jest większy. Opis idzie pocztą, bo poprosiłem o przesyłkę. Zobaczę to napiszę ile dokładnie. Fajno jest. Jutro z rana pierwsza jazda (kurs prawa jazdy). Uch! Potem idę do lekarza I kontaktu bo nie chciała mi zapisać recepty "na telefon". Mam się pokazać, popuka, posłucha i oceni. W sumie całkowicie słuszne działanie z jej strony. Tak więc pewnie wykręcę się sianem z tym antybiotykiem. Nic nie znajdzie bo doktorka z Gliwic mówiła że to bezobjawowy stan zapalny (przecież w dzień tk miałem wizytę, obsluchała mnie i powiedziała żem jest okaz zdrowia). Nie chcę brać tego antybiotyku. No chyba że naprawdę będę musiał. A z tonu rozmowy z gliwicką doktorką nie wyczułem stanowczości w jej głosie w wzgledzie konieczności zażycia antybiotyku. Mam problemy :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.10.08, 17:15 Ok, mam. W lipcu było ok. 13 mm, w maju 11 mm. Ale, ta z maja słabo odgraniczona w segmencie IV target I, poza tym zmiany target II w segmencie VIII i target III w segm. VII nie widoczne w fazie tętniczej. Czyli trzy dziady. Ta z lipca tylko jedna (segment IV), lecz ciut większa i nieco lepiej widoczna w fazie tętniczej po dożylnym podaniu kontrastu niż w badaniu poprzednim. Zaraz potem wniosek że w porównaniu z poprzednim badaniem tk zmiana ogniskowa w wątrobie spełnia kryteria stagnacji. Czyli jest git. Nieco mocniejszy ale tylko jeden. Dostanie w pape i zniknie! :D Zobaczymy co będzie na najnowszym opisie. A jest, wg słów doktorki, dobrze. :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.10.08, 10:42 Ciesz się,ciesz,bo jest z czego! Czekam za dalszymi wynikami. I wez ten antybiotyk,zeby nie było wątpliwości. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.10.08, 10:45 kupiłem, więc chyba wezmę :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.10.08, 13:30 U mnie nic nowego. Opis tk jeszcze nie dotarł. Pulmonolog jeszcze się nie wypowiedział co z tymi płucami. Póki co biorę grzecznie antybiotyk. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.10.08, 20:05 Opisu tk wciąż nie otrzymałem. Pewnie go dostanę w środę :P W środę o godzinie 8-mej mam zaplanowane badanie PET-em. A tak to skończyłem brać antybiotyk, częstotliwość jazd na kursie rośnie. Ofiar brak więc nie jest źle ;D Obowiązkowo po badaniu PET zdam relację. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.10.08, 21:44 obowiazkowo krasowy, strasznie jestem ciekawa co pet wykarze, u mnie na pet zmianki na plucach sa niewidoczne tylko na TK, wiec niewiem co o tym wszystkim myslec, najlepiej nie myslec wogole :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.10.08, 22:44 PET jest dokładniejszy od TK. Ja bym się cieszył :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.10.08, 17:59 Plany nie uległy zmianie, jutro badanie PET w Gliwicach. Tymczasem mam jazdy. Na razie to samochód rządzi mną a nie ja samochodem co wywołuje we mnie uczucie lekkiej irytacji. 5 godzin jazd za mną, mam nadzieję że już wkrótce będzie lepiej. Jutro się odewzę co i jak. Najdalej pojutrze :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.08, 15:02 Wróciłem. Krótki raport. Dziś rano danie główne badanie PET zaprawione kontrastem z Gala. Oprócz tego zaczepiłem na korytarzu poradni panią doktor. Pani doktor rzekła (z nowości) iż pulmonolog dojrzał na obrazie TK cos jakby odmę. I teraz doktorka umówiona jest z chirurgiem (szlag, pewnie będzie chciał ciąć, oni inaczej nie potrafią :P) który orzecze (zaproponuje) co począć. Nie wiadomo co robić bo raz jest, raz nie ma. Póki co nie pękać, do przodu. Refluks wczoraj dał mi taki wycisk że nie bardzo pamiętam jak do tych Gliwic trafiłem i sam się dziwie że tę wizytę jakoś przetrwałem. Ale na pytanie doktorki jak się czuję niezawodna i zawsze ta sama odpowiedź "doooooooobrzeee" ;D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.08, 15:27 eeee tam ciac odrazu, jeszcze nawet nie wiedza napewno co i jak, u mnie tez nie wiedza, beda to kontrolowac i tyle, a jak to sie objawia ta odma??? odczuwasz jakies dolegliwosci zwiazane z tym? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.08, 15:35 Uzupełnienie. Wyniki PET pod koniec przyszłego tygodnia. Tzn. wtedy będzie je mieć moja doktorka. Ja to inna bajka :P Opisu badania TK nie wydębiłem. Jak już wspomniałęm zaczepiłem panią doktor "na wyjeździe" tj. w poradni. Dziś tam przyjmowała. Tak więc nie była w stanie mi wydać/wydrukować opisu. Nie na korytarzu. A że miała mnóstwo pacjentów to nie zawracałem głowy. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.08, 15:47 Zuzia--> bo ja wiem... ostatnio ciągle coś mi doskwiera, dokucza. Ale żeby płuca to nie wiem. Refluks, czasem rwie mnie jakby nerka, za nisko na płuco. No chyba ból że promieniuje. To owszem. Fakt, słaby jestem jak betka, byle jaki wysiłek i nazajutrz zaliczam mały zgon- wszystko boli, nogi ciężkie, spać się chce. Nie wspominając przeklętego refluksa. Zjem coś niezdrowego- łapie, zmęczę się- łapie. Oczywiście nie zawsze, czasem. Ale i tak za często. Jak dopadnie mnie zgaga to w sumie się cieszę że nie refluks. Paranoja! ;) Liczne leki na refluks wypróbowane, niestety raz działaja, raz nie. Chyba pójdę na akupunkturę. Wujek poddał się serii zabiegów akupunktury i miał ok. 3 lat spokoju od wrzodów, zgagi, refluksów itp. Ale płuca... nie, chyba nie. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.08, 19:38 poczytalam odrazu troche na ten temat, i pisze ze: to jakas dziurka w plucu/plucach moze byc, przez ktora powietrze uchodzi czy wchodzi, kurcze nie pamietam, ze slychac jakies syczenie itd itp, moze byc powypadkowe lub samoistne, strasznie dziwaczne, a leczenie to dren odssysajacy i zatkanie dziurki, ja niemoge... skad u Ciebie takie historie??? w kazdym razie to nic takiego bardzo powaznego, zawsze lepsze nic wznowa( przynajmniej ja tak sobie mowie ze wszystko lepsze niz to dziadostswo) musimy poczekac na wyniki Pet oby okazalo sie nieprawda!trzymam kciuki za Ciebie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.08, 19:56 Żadnego cięcia, żadnych drenów, sączków. Chyba że nie będę mógł normalnie, w miare znośny sposób funkcjonować. E tam, po prostu wnikliwie mnie badają to i co rusz coś wychodzi. Pewnie u większości badanych by coś wyszło. Szukaj a znajdziesz. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.08, 22:49 swieta prawda, im wiecej grzebia tym wiecej zamieszania robia. e tam nie ma sie co przejmowac, lepiej troche po swierzym powietrzu pohasac, krzepy nabrac... przed zima ;)))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.11.08, 19:30 Okresowy raport. Z ważnych informacji to nic nowego. Na razie się Gliwice nie odezwały. Trzeba czekać. A z mniej ważnych to mam jazdy. Słabo mi idzie, raczej nie obejdzie się bez wykupienia dodatkowych jazd. Trudno :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.11.08, 05:26 Krasowy, pewnie bedac za kierownica myslisz czy przyszly wyniki z Gliwic ;) Ja zdawalam prawo jazdy majac 17 lat, pamietam jak sie denerwowalam zwlaszcza ze to byly pierwsze jazdy po Katowicach! musisz sie wyluzowac i to wszystko, we wszystkim, wtedy wszystko bedzie latwiejsze. czekam na wiadomosci. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.11.08, 19:55 Są wyniki PET-a. Nie ma "patologicznego gromadzenia" w wątrobie. Wyniku kalcytoniny jeszcze nie mają. Tak jak już wspominałem, wynik ct zapewne poznam przy okazji następnej "numerowanej" wizyty tj. 17.12.08r. Ale fajno jest :D:D:D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.11.08, 22:40 no to pije za twoje zdrowie, jest bardzo fajnie, jest poprostu bosko. gratuluje i zycze wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia ;) Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.11.08, 23:48 Krasowy!! Tylko takie wieści albo jeszcze lepsze. Żałuję, że czytam dopiero teraz, bo poszłabym się coś napić z tej okazji :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.11.08, 22:26 Nic się nie dzieje. Piszę, bo wciąż się cieszę :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.11.08, 15:15 a co z wynikiem TK, strasznie jestem ciekawa czy pokazuje to samo??? a czy rozmawiales z doktorka od tamtej pory, czy to by znaczylo ze te guzki w watrobie zniknely??? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.11.08, 18:18 Tk miałem 24.09.08. Opisu na oczy nie widziałem, dostałem sms-a że cholerstwo jest ale nie rozwija się. Stagnacja jak to doktorka określiła. A opis TK idzie z Gliwic. Piechotą :P W dniu badania Pet widziałęm doktorkę w przychodni (w nowej części, tak gdzie taki "młyn"). Nie miała czasu ani możliwości mi opis wydrukować. Więc nie zawracałem gitary. Obiecała że wyślą. Podobnie jak wynik Pet. Od soboty bodaj gdy poznałem wyniki Peta nie kontaktowałem się z pania doktor. Więc niczego nowego nie wiem. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.11.08, 10:20 Dopiero w tej chwili poznałam tę REWELACYJNĄ i FANTASTYCZNĄ NOWINĘ!! Z całego serca GRATULUJe i cieszę się z TObą.Oby tak dalej i jeszcze lepiej! Ciesz sie i nie myśl o tym co było:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.11.08, 15:15 No i ładnie! Opis PET-a doszedł a na ten z TK wciąż czekam. Opis PET generalnie taki jak mówiła doktorka. "Wnioski: Badanie PET w granicach normy". I gra! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.11.08, 22:24 wspaniale, mozna spokojnie pozyc ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.11.08, 17:57 U mnie nic nowego. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.11.08, 10:23 Byłam w zeszłym tygodniu.CT mozna powiedziec,ze bez zmian (drgnęła o 1,więc jak by wcale-mniej niz błąd statystyczny)-powinnam się cieszyć,a uprawiam jakies czarnowidztwo i martwie sie na zapas (wieloletni???)Kontrola w lutym. Zuzia nic nie piszesz ostatnio o wynikach?Co u Ciebie? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.11.08, 21:48 u mnie bez zmian, kolejna kontrola po nowym roku, kolejne TK i zobaczymy co z tymi plucami- czy nadal bez zmian?, oby. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.11.08, 10:30 Nie "oby" tylko na pewno będzie bez zmian:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.11.08, 19:54 U mnie nic nowego. Piszę dając znak że jestem :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.12.08, 12:36 Napisz jak tam postępy za kółkiem?Jak samopoczucie też. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.12.08, 20:37 Za kółkiem powoli do przodu, samopoczucie poprawnie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.12.08, 19:33 Witam. U mnie stara bida. W środę 17.12.08 wizyta w GL. Wówczas tk, okulista, krew i pogadanka z lekarzem. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.12.08, 14:41 czekamy na info, systematycznie tu zagladam i jak nie ma nic znczy ze wszystko ok, po powrocie koniecznie zdaj relacje. pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.12.08, 18:17 Byłem, wróciłem. Zrobili badanka. Teraz czekać na wyniki. Kalcytonina z końca września (ostatnia) spadła. W lipcu wynosiła 366 pg/ml a we wrześniu już tylko 296 pg/ml. Dobrze jest :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.12.08, 18:26 suuuuuuuuuuuuuuuupppperr!!!!!!!! wesolych swiat krasowy, i duuuuuuuuuuzo zdrowka!!! Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.12.08, 11:07 Twój wynik kalcytoniny to świetny prezent na Gwiazdke!Byle tak dalej!!!!!!!!! Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.12.08, 09:12 Cześć, ja też wróciłam z Gliwic z diagnostyki, ufff. Krasowy - WIELKIE gratulacje. Coś mi się wydaje, że w przyszłym roku o tej porze będzie między 0 a 10, czego Ci z całego serca życzę. Mnie zbadali tyreoglobulinę, bo jak pamiętacie zmienili mi rozpoznanie dziada i mam 0,3 więc mam świetny nastrój. W szpitalu poznałam jedną pacjentkę z rdzeniastym, niestety nie zakwalifikowała się do programu. Zresztą trzeba się tych Gliwic trzymać i tyle. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.12.08, 21:07 Wyniki dobre, święta za pasem. Trza się cieszyć!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.12.08, 16:14 Uprzejmie informuję że u mnie nic nowego. Z Gliwic nie dzwonią, jakoś nieswojo się z tym czuję. Chyba sam do nich zadzwonię ;D Niezmiernie udanego Nowego Roku Wam (i sobie) życzę! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.12.08, 22:34 ja rowniez zycze wszystkim zdrowia i szczescia. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.01.09, 18:22 U mnie nic nowego. Poza tym skończyłem kurs, teraz trzeba zapisać się na egzamin. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.01.09, 12:17 Zdrowia i jeszcze więcej zdrowia wszystkim Wam zyczę. Krzysiek -nadal jestem pod wrażeniem spadku Twojej kalcytoniny-co sobie przypomne to się cieszę!!!:) Lek działa,mówiłam,ze potrzeba czasu ,bo dawki małe i wszystko powolutku,ale DO PRZODU!!! Dzisiaj przegladalam poczatek watku i dopiero sobie uswiadomilam z jak wysokiego pułapu zaczymałes. Nie moge znalezc tylko,lub przeoczyłam wyniki cea.Jak u Ciebie?Jakie były dawno temy przed przezutami i czy wzrosły jak pokazały sie guzki na watrobie? A u Ciebie Zuzia?Jak jest z tym cea? Jestem ciekawa,czy badanie tego markeru cos daje?U mnie jest cały czas w normie. Jade w lutym,a juz mnie bieze mały stresik,stąd te przegladanie postow i mysli krazace w okół tematu... Pozdrawiam i czekam za kolejnymi super wiadomościami. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.01.09, 19:13 Szczerze to słabo się orientuję jaki miałem i mam poziom CEA. Miałem i chyba nadal mam przekroczony poziom CEA ale nie tak radykalnie jak w przypadku kalcytoniny. I dlatego bardziej interesowałem się poziomem kalcytoniny CEA zostawiając na uboczu. Ale sądzę że poziom CEA ma znaczenie. Tak jak kalcytonina. Jak CEA jest w normie to tylko się cieszyć! :D Znalazłem. Przypadkiem na ostatniej wizycie zapytałem też o CEA (obok kalcytoniny). Zazwyczaj interesuje mnie tylko CT. Tak więc ostatni wynik CEA (badanie z 29.09.08r.) miałem na poziomie 8,9 czegoś tam (chyba ng/ml). Norma to 0- 3,4 ng/ml Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.01.09, 11:04 Dzieki. Ciekawa i tak jestem jakie miales cea np rok temu-na poczatku przygody z zactima...Jak bedziesz w Gliwicach to moze sprawdz?Bedzie wiadomo,czy spada... Kiedy nastepna wizyta? Pozdrawiam Odpowiedz Link
mietek590 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.01.09, 11:44 witam wszystkich. od pewnego czasu czytam wasze wypowiedzi. choruje na rdzeniastego 8 lat.do gliwic jeżdżę 5-6 razy w roku.mam 50 lat.mieszkam w suwałkach.ostatnie znane mi wyniki z 09.2008- cea21.44ng/ml i kalcyonina 1266ng/ml. cały czas ogólna tendencja wzrostowa.otatnio od 01.12.2008 do 05.01.2009 byłem 3 razy.następna wizyta 22.01.2009.miałem badanie pet/ct.wykazało niewielką zmianę- 1cm-na usytuowaną bezpośrednio za żyłą szyjną-podobno z tego powodu jest trudniej to zoperować.co wam wiadomo o badaniu pet/ct? jak jest dokładne? bo pani doktor powiedziała,że nie jest 100-procentowe,ale wstępnie na 22.01.2009 ustaliła konsultację z chirurgami.czekam na wasze wypowiedzi Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.01.09, 15:02 Pierwsze CEA (po podjęciu leczenia Zactimą) wyniosło 66,9 ng/ml. Potem było 32,5; 19; 10,5. Ale to wszystko jeszcze w 2007 roku.Potem, od grudnia 07r. do września 08r. mam lukę. We wrześniu miałem 8,9 ng/ml Czyli spada :D mietek--> Mi też kilka juz razy endokrynolodzy powtarzali że badanie TK czy PET nie daje 100% pewności. Potem chirurg powiedział że dopiero jak pacjenta otworzy to wiadomo co, gdzie, ile i jak duże. Jak żyła to pół biedy, można wyciąć. Gorzej jak koło tętnicy. Nie mówiąc o sytuacji gdy się "wżre" w tętnicę. Wtedy muszą pobrać kawałek ładnej żyły z uda i wstawić za wycięty kawałek tętnicy. W sumie to nic takiego, dodatkowa blizna na nodze. 8 lat temu miałem taki przypadek że guz "wżarł" mi się guz w żyłę. Wycięli kawałek i cześć. Miewałem dużo gorsze wyniki kalcytoniny czy CEA. Napięcie rosło bo wiadomo było że przy takich wynikach i ciągłym ich wzroście to gdzieś jest. A nie mogli znaleźć. Z każdej strony mnie wtedy prześwietlali :D Może to zabrzmi głupio ale dobrze że tak szybko znaleźli. Jest duża szansa na całkowite pozbycie się rakulca. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.01.09, 16:58 Jeszcze raz dzieki,no i trzymam kciuki by tendencja spadkowa trwala dalej,az do "w normie";) dla mnie to tez dobra wiadomosc,bo oznacza,ze jak sie cos dzieje "nie po mysli" to cea tez rosnie- u mnie ostatnio caly czas na stałym poziomie 1,25:) A JAK SIE ZMNIEJSZAJA GUZKI TO I CEA MALEJE... Trafilam gdzies w necie jeszcze na marker ca 19-9(w wikszosci przt trzustce,ale w watrobie tez...)-miales robione kiedykolwiek? Zastanawiam sie czy nie poprosic o zrobienie,ale z drugiej strony,gdyby cos bylo nie tak,to bym sie chyba zamartwila na smierc;) Mietek,nie potrafie nic powiedziec w Twoim temacie,ale jak znalezli to niech tna ,jak najszybciej(przynajmniej takie jest moje zdanie) i zapomnij pozniej o przypadlosci i juz....a jak by co to dzieki poprawie u Krasowego,wiemy,ze my tez mamy NADZIEJE!!! Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.01.09, 17:05 mietek opowiedz jak zaczelo sie u Ciebie,jakie operacje,jakie wyniki po operacjach,kiedy zaczeło wzrastac,czy miales robiona probe pentagastrynowa i jakie byly jej wyniki i kiedy-podziel sie swoja wiedza(8 lat od rozpoznania to niezly szmat czasu-co mnie cieszy,ja mam za soba 3 lata... Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link
mietek590 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.01.09, 11:50 do Sylwi.pierwszy guzek został odkryty przypadkowo,zlekceważyłem go bo wyczytałem,że tlko 2-3 na 100 są złośliwe.po jakimś czasie wspomniałem o nim lekarzowi domowemu-efekt to skierowanie do endokrynologa.tam porządnie mi się dostało za to,że nie pojawiłem się od razu.przez około 1-go roku były rutynowe badania i wszystko w porządku.po tym czasie zrobiono mi biopsję,zgłosiłem się po wynik i niespodziwanie pani doktor była wyjąkowo miła,a to nie wróżyło nic dobrego-rezultat badania-rak rdzeniasty.guzek 1.4cm.po 2-u miesiącach usunięcie tarczcy-01.2001.w tym czasie urósł jeszcze jeden guzek-1cm leczenie radiojodem 06.2001 w gliwicach bez efektu-kalcytonina ok 550ng/ml cea ok 10ng/ml.próbę, o którą pytałaś zrobiono i nie dziediczą tej choroby moje dzieci na 95 procent.w okresie 06.2001- 10.2008 miałem chyba wszystkie możliwe badania w tym 2 razy pet/ct i w żadnym z tych badań nie ustalono punktu wyjścia.kalcytonina czasami lekko spadała,ale w skali ogólnej cały czas rosła.dopiero ostatnie badanie pet 17.12 2008 ujawniło zmianę ok.1cm,ale co dalej to będę wiedział(chyba)22.01.2009-to tyle.pozdrawiam. mietek590 Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.01.09, 21:44 Jest opis ostatniego tk (z 17.12.2008r.) Wątroba: stagnacja- tzn. jest jeden guzek, kilkanaście cm. Ciekawe jak kalcytonina czy CEA (od teraz będę pytał), ale wyników wciąż brak. Pewnie dowiem się ok. 11.03.2009r. kiedy to mam wyznaczoną następną wizytę. Płuca czyste tzn. ani śladu odmy ani stanu zapalnego. Dobre i to :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.01.09, 00:07 krasowy jestes pewny kilkanascie cm? a jaki ten guzek byl wczesniej, o ile pamietam bylo ich kilka, a teraz jeden? ale najwazniejsze ze jest stagnacja, jak sie nie powieksza czy tez nie pojawiaja sie nowe to radocha na calego! pozdrawiam, ja za niedlugo wybieram sie na kontrole, juz sie boje brrrr... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.01.09, 17:52 Tak, kilkanaście mm, ok. 14 mm. W porównaniu do obrazu TK z września oraz lipca zasadniczo nic się nie zmieniło. W poprzednich tk też był jeden guzek, też miał kilkanaście cm. Choć wolałbym okreslenie "regres" to sformułowanie "stagnacja" też jest całkiem dobra. Czy dobrze widziałem czy napisałem że mam guzek na kilkanaście cm?! :D Nie, takiego nie mam :D Ale za to płuca ładne :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.01.09, 17:55 O rany! Kilkanaście cm! Naprawdę tak napisałem :D KILKANAŚCIE MILIMETRÓW! Konkretnie 14 mm :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.01.09, 17:58 Kilanaście cm... o rany, naprawdę tak napisałem. I to w dwóch postach! :D OFICJALNIE: KILKANAŚCIE MILIMETRÓW! Konkretnie 14 mm :D W centymetrach to 1,4 cm Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.01.09, 21:42 tak tez myslalam ;) troche sie wystraszylam, kurcze kilkanascie cm to troche sporo jak na okreslenie guzek ;) najwazniejsze ze wszystko sie zatrzymalo, jest sie czym cieszyc!!! Odpowiedz Link
shakika80 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.01.09, 22:58 witajcie krasowy i zuziachicago. Mam teścia chorego na nowotwór złośliwy opłucnej wtórny, lekarze nie chcą mu pomóż a czytają wasze posty nabrałam nadziei. czy ten lek nadawałby się dla mojego teścia? Jeśli tak to proszę powiedzcie co trzeba zrobic żeby go dostac i jak się dostac do tej kliniki w Gliwicach o której tyle piszecie (wszelkie adresy)? Może byc nawet w USA! bardzo proszę o pomoc i z góry bardzo dziękuję. Kasia Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.01.09, 00:42 Teraz lek testują na chorych na raka rdzeniastego tarczycy, konkretnie na tych którzy mają przerzuty. Wcześniej testowali, z powodzeniem, na chorych na nowotwór płuc (nie wiem o jaki konkretnie typ nowotworu płuc chodzi). Oto adres internetowy na oddział który prowadzi projekt badawczy Zactimy. www.io.gliwice.pl/strona.php?typ=3&m=21 Popytaj, może pomogą, poradzą. Jakby co to centrum onkologii w Poznaniu też prowadzi testy ZACTIMY. Podejrzewam że wkręcenie się w ten projekt z innym typem nowotworu będzie trudne. Ale może jest jakiś inny projekt badawczy, może testują lek na złośliwy nowotwór wtórny opłucnej. Aha, jeszcze jedno. Dzwoń uparcie bo początkowo mogą Cię spławiać. Dzwoń, truj, aż im się znudzi i może coś doradzą. Odpowiedz Link
shakika80 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.01.09, 21:23 Dziękuję ci niezmiernie bardzo. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.01.09, 10:39 Krasowy-wiadomosci sa bardzo dobre-cudow nie ma nic w kilka miesiecy nagle nie zmaleje-daj sobie czas,powolutku wszystko sie cofnie- zobaczysz,najpierw spadek calcytoniny i cea,a dopiero pozniej ognisko zacznie malec-przeciez to logiczne-trzeba zablokowac namnazanie,a dopiero pozniej zaczna ginac te komorki,ktore sa.Oby wiecej takich dobrych wiadomosci.Pisz koniecznie jak wyniki markerow Mietek dziekuje bardzo za Twoja odpowiedz.Troche mnie ona pocieszyła- tempo wzrostu jest na prawde powolne-co daje duzo czasu na ulepszenie metody leczenia(np.wprowadzenie zactimy do obiegu).Nie martw sie-napisz,co powiedzieli lekarze po wizycie i czy zdecydowales sie na ciecie? Zuzia,nie piszesz co po wizycie... Czy u Ciebie tez jest podwyzszone cea? pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.01.09, 18:42 Tymczasem oblałem egzamin na orako jazdy. Coś czuję że pomęczę się z tym jeszcze trochę. Wolę mieć regres guza na wątrobie niż prawko. Jeśli się tak da to ja na to idę! Komunikacja miejska też jest dla ludzi ;D Odpowiedz Link
mietek590 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.01.09, 17:22 relacja z gliwic:wynik biopsji był korzystny, ale z koleii w badaniu tk stwierdzono dwie zmiany po ok.0.8cm i jedna ok 1cm.w badaniu pet- tk miesiąc wstecz była jedna zmiana,o której już pisałem. w opisie wyniku tk. jest napisane:obraz radiologiczny sugeruje wznowę. w efekcie mam skierowanie na scyntygrafię szyji 18.02.2009 i jak zrozumiałem od wyniku scyntygrafii uzależniona jest decyzja pełnadotycząca opercji. wiadomo,że nic nie widomo no i okazuje się,że badanie pet-tk nie jest jednoznaczne.do krasowego-pełna zgoda, co do tego. że lepiej mały guz, niż prawo jazdy,którego i tak się doczekasz-pozdrowienia Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.01.09, 22:03 mietek--> nawet nie ma porównania. Egzaminy można zdawać do upadłego, tylko pieniędzy troszkę żal. Przynajmniej nie wydam na inne głupoty ;D Jak Pana (nie wiem czy moge per ty) jeszcze na scyntygrafię skierowali to nie są pewni. Jakby byli pewni to wysłaliby od razu do chirurga. Tak uważam. Mnie najpierw próbowali leczyć IMBG I-131 (czy jakos tak) ale okazało się że "nie chwyciło". I dopiero potem skierowali do chirurga. W 2006 roku to było. A wznowę to chyba jeszcze w 2005 znaleźli. Odpowiedz Link
mietek590 Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 27.01.09, 22:20 z tą forsą to żeczywiście jest jakiś kłopot, ale relatywnie to bardzo nikły,co do formy zwracania się-dla mnie problem nie istnieje,ja z tym guzem to trochę palnąłem-oczywiście dużo lepszy jest całkowity jego brak,ale w twojej sytuacji to jest sukces,radioterapię jodem już miałem i nie pomogła,więc już raczej nie będą jej stosować-jeżeli wunik będzie niepomyślny to operacja Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 02.02.09, 21:52 U mnie wszystko w porządku. Dzwonili z Gliwic i pytali o samopoczucie, czy coś się nie działo (nie dzieje). Powiedziałem że wszystko w jak najlepszym porządku. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 05.02.09, 18:35 ok mam termin do loyola 19 marzec, strasznie ciezko bylo sie tam dostac ale wkoncu udalo sie, musialam dostarczyc im cala historie choroby (plus ostatni wynik tk na ktorym zmianki na plocach od dwoch lat sa takie same ostatnie badanie z wrzesnia, podobno nie powinno sie tego robic czesciej niz co pol roku), przegladnal to expert i wedlug niego, nie nadaje sie do leczenia onkologicznego dopoki nie bedzie pewne ze to wznowa, doputy bede pod kontrola endokrynologa, ktory bedzie zlecal badania, kontrole itd, na moje ALE JA MAM ZMIANKI NA PLOCACH! powiedzieli ze zmianki wielkosci 4mm i tak sa zamale zeby z nimi cokolwiek zrobic, bo nie da sie nawet zrobic biopsji, trzeba obserwowac, niby ma to sens wiec nie bede obstawac przy swoim ze ja chce do onkologa!!! uwazaja ze te zmianki to moga byc zwloknienia, zrosty po radioterapi, wirusowej przebytej chorobie itd, krasowy nie pisales dawno jak u Ciebie z samopoczuciem, czy dolegliwosci, biegunki, zgaga nadal sie utrzymuja czy przeszly, czy powrocil apetyt? kiedy kolejna wizyta? Odpowiedz Link
halas1961 Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 05.02.09, 21:29 Jestem mama 24-letniej dziewczyny ktorej nie udalo sie wygrac walki z rakiem.Co jakis czas tu wchodze i czytam Wasz watek. Jak ja sie strasznie, strasznie, strasznie ciesze ze Wam sie udaje, ze wszystko zmierza ku wygranej. Caly czas trzymam kciuki i wspieram Was modlitwa. Halina-mama Agatki Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 05.02.09, 22:27 zuzia--> Termin następnej wizyty to 13 marca br. Samopoczucie niezłe. Ostatnia zgaga (refluks) jakoś pod koniec grudnia, stosunkowo łagodny w objawach. Jeden atak, potem spokój. Biegunki notuje rzadziej (w sensie ilościowym ;D) odkąd mam dawkę leku 100. Odkąd mam mniejszą dawkę leku takze wysypka jest mniej uciążliwa. W sensie wizualnym :D Apetyt niestety raczej nie dopisuje. Z ciekawostek, ostatnio kupiłem sobie medalik ze Św. Judą Tadeuszem. Patron od spraw beznadziejnych. Może pomoże. I zdam egzamin na prawo jazdy :P Pierwszy egzamin na prawo jazdy oblany. Ale o tym już chyba pisałem. Następne podejście dopiero 3 kwietnia br. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 05.02.09, 23:48 halas dziekujemy za wsparcie, ja wierze ze sie uda, juz tyle lat minelo, mamy to szczescie ze nas dotknal lagodniejszy typ, krasowy ciesze sie ze dolegliwosci ustapily, teraz mozesz kontynuowacv leczenie w milszej atmosferze, a egzamin zdasz za drogim razem napewno :) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 07.02.09, 12:37 Właśnie uświadomiłam sobie,że mija 3 rocznica od operacji... Cieszyc się(bo przezyłam super te lata) ,czy smucić(bo nie wiadomo co dalej...) Najlepiej chyba nie pamiętać. Jak dobrze,ze jesteście i macie o wiele więcej tych rocznic za sobą,bo napawa mnie to nadzieją. Tzymajcie się.Pozdrawiam. _Krzysiek-nie znam nikogo,kto egzamin zdałby za pierwszym podejsciem.Sama pewnie,bym teraz nie zdała,choć juz troszkę tych kilometrow mam za soba od 89..;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 10.02.09, 16:06 Ja kilka takich osób znam. Fakt, że są to przeważają ludzie którzy mają prawko od x lat. Wtedy pewnie było łatwiej. Ale są i tacy którzy egzamin zdali za pierwszym razem w ostatnich latach. Większość jednak męczyła się na poprawce/poprawkach. A w temacie to nic nowego. Odpowiedz Link
mietek590 Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 07.02.09, 17:08 do halas1961. zdaję sobie sprawę z tego jak wielki jest twój ból. moja córka w wieku 24 lat miała guza mózgu-to był glejak,ale nam się udało bo córka żyje już 4 lata i jest w dobrej kondycji.jak bardzo było ciężko trudno jest opisać i chyba nie potrafię.wiem oczywiście tylko po części co czujesz i podziwiam cię za to, że cieszysz się z tego,że innym się udało(pszepraszam za moją ortografię w poprzedniej wypowiedzi).pozdrowienia. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy pomogł"Zactima"-ostatnia szansa... 11.02.09, 10:25 Masz racje -było o wiele łatwiej(zdałam za 1 razem)ale to juz prahistoria;) Teraz w zyciu by mi się nie udało. Odpowiedz Link
eliczka83 Krasowy 11.02.09, 17:29 Przeczytałam cały ten wątek w jeden wieczór i chce Ci tylko napisac, że cholernie Cie podziwiam, dzielny Facet jestes !!! Ps. Ja zdałam prawko za 1-wszym razem ( 3 lata temu )i nie to zebym sie chwaliła, ale gosc chyba sie nade mna zlitowal, bo byłam ostatnia z grupy zdających i nikt przede mna nie zdał wiec wydaje mi sie, ze poprostu musial kogos przepuścic, no a ze padlo akurat na mnie, to ja sie wcale nie gniewam :-) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 17.02.09, 22:28 czekamy na wiesci, ja jak zwykle stresuje sie razem z Toba, ze tez nie mozna tak na spokojnie... Odpowiedz Link
halas1961 Re: Krasowy 17.02.09, 22:40 A ja wciaz niezmiennie wspieram duchowo was wszystkich dzielnie walczacych. Trzymam kciuki i mam gleboka wiare ze nalezycie do tych wybrancow ktorym sie uda calkowicie pokonac gada. Forum na ktorym czesto pisze to "Zaloba..." Na to forum zagladam glownie ze wzgledu na Was:):):) pozdrawiam Halina-mama Agatki Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 18.02.09, 12:23 eliczka--> nie jestem taki dzielny, ale dzięki za miłe słowa :d sjmsjm--> trzymam kciuki. Stres mnie złapał jak sobie wyobraziłem wizytę w Gliwicach i te Twoje nerwy na korytarzu szpitalnym... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 18.02.09, 12:29 Nawet nie zauważyłem jak po niecałych 2 latach "pękło" nam pół tysiąca wpisów w wątku! Życzę Wam i sobie abyśmy w komplecie doczekali 1000 wpisów. Za jakieś 5 lat (wskazane by było aby te wpisy były coraz rzadziej zamieszczane co by mogło sugerować że jest z nami lepiej). Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 18.02.09, 15:22 eee no pewnie ze bedzie 5000, zactima przeciez dziala wiec wiedza juz jak nas ratowac musza tylko teraz udooskonalic ten zloty srodek, dzieki Tobie i takim jak Ty krasowy mamy przetarty szlak :) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Krasowy 20.02.09, 14:33 Nie mam dobrych wiesci... Kalcytonina wzrosla-duzo,nie duzo,ale procentowo bardzo( z 29,4 na 51). Jestem pod wrazeniem,ze jeszcze siedze w pracy,a nie wyje w domu w poduszke,jak zwykle.Mysle,ze to dzieki Wam jestem silniejsza.Bo wiem,ze nie dzieje sie nic tak szybko i ,ze jest szansa-trzeba tylko walczyc,a najwiekszego walczaka mamy w naszm gronie ;) no nie, Krasowy?Wiec,nie moge dać ciała... W poniedziałek dowiem się,co wymyślili i czy będą szukać teraz intensywniej.I kiedy. Słowa otuchy mile widziane... Pozdrawiam Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 20.02.09, 17:30 sjmsj kalcytonina z 29 na 51, jak ja bym chciala taka miec, moj najnizszy poziom sprzed 13 lat to ok 90 i to zaraz po opercji, od tamtej pory systematycznie przez 13 lat rosnie, ostani wynilk 2200, my juz tak mamy, mozna zyc i 30 lat z kalcytonina wysoka nawet i 5000 i nie znaczy to ze cos sie uaktywni, spokojnie, masz duzo szczescia, taki poziom to przeciez nic :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 20.02.09, 20:50 sjmsjm--> a co na ten wynik kalcytoniny powiedział lekarz? Ja się nie znam ale taki wzrost to raczej niegroźny, w granicach błędu statystycznego. Wiem że łatwo się mówi, gorzej zrobić ale na razie się nie denerwuj. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Krasowy 21.02.09, 10:38 Tak mi mów,tak mi pisz:) Powiedzcie mi,czy i co stosujecie dla wzmocnienia organizmu?Ja juz odchodze od zmyslów tym ciągłym mysleniem,czy dobrze robie wyjeżdżając i zmieniając klimat na ciepły(wyjeżdżam dośc często-1 na 3 m-ce),czy moge pić alkohol (wino,drink),czy mogę wcinać słodkie (mówią,że dziadostwo lubi cukier)itd.To okropne i za każdym razem analizuje ostatnie 3 m-ce i myśle,myślę... nic z tego nie wychodzi :)Sama wiem,ze najgorsze z tego wszustkiego jest to co myślę i to najbardziej szkodzi! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 21.02.09, 11:12 Ja niczego nie biorę, żadnych wzmacniających piguł. Dietę staram się trzymać ze względu na wątrobę i próby wątrobowe, alkoholu nie piję bo niewskazany a przede wszystkim nie mam ochoty. Słodycze jem bo lubię (ostatnio czeskie landrynki :D). Zuzia bierze jakieś lekarstwo na wzmocnienie. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 21.02.09, 15:16 tak ja wspieram sie jak moge i musze sie przy okazji pochwalic ze widze rezultaty, mianowicie wlasnie cala moja rodzinka przez tydzien czasu walczy ze straszna choroba, mozliwe ze to grypa, goraczkuja po 40 stopni, kaszel, katar, bol w klatce, a ja zdrowa jak ryba, kiedys to ja bylabym chora pierwsza! zazywam na zmiane TRANSFER FACTOR, ORAZ GRZYBY JAPONSKIE, sa te specyfiki drogie ale ja naprawde widze roznice, jezeli chodzi o diete, oczywiscie jestem "healthy food freak" ryby, owoce, warzywa, salatki, pije litrami zielona herbate, i staram sie jesc wszystko co ma antyoksydanty, unikam slodyczy ale to raczej ze wzgledu na cere, poniewaz powoduja u mni krostki, pozatym pije czerwone wino, lampke dziennie, dziala na mnie jak balsam, relaksuje i zapewnia sen malego dziecka-zdecydowanie polecam :) to tylko tyle ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 20.02.09, 20:54 sjmsjm--> zobaczysz co doktory orzekną w poniedziałek. Pewnie wyślą na jakieś badania. Niczego się nie spodziewają, dla świętego spokoju. Poczekają do wyników badań następnej kalcytoniny. I wtedy, zależnie od wyniku, albo "wyluzują" albo zaczną dokładniej badać. Spokojnie! :D Odpowiedz Link
mietek590 Re: Krasowy 22.02.09, 16:56 witam wszystkich serdecznie. z tego co ja wiem,to nie ma specjalnej diety dotyczącej raka rdzeniastego,ja osobiście muszę uważac na wątrobę,ale to raczej nie z powodu raka.słodycze jem,bo lubię, z alkoholem staram się nie przesadzać i po prostu zachowuję umiar-do sjmsjm-poziom kalcytoniny ok.50 bardzo by mnie ucieszył.od operacji nie zszedłem poniżej 550.myślę,że nie musisz się martwić.byłem 18- ego i 19-ego w gliwicach.efekt wizyty raczej kiepski-będzie operacja, bo są przerzuty do wezłów chłonnych,ale nie są duże,więc jest nadzieja,że po zabiegu znowu będzie ok.żeby nie straszyc zaznaczam-jestem już 8 lat po pierwszej operacji i wyniki cały czas były dosyć wysokie.no i to w tej chwili byłoby na tyle.pozdrawiam Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Krasowy 23.02.09, 11:21 Dzięki wszystkim za słowa otuchy. Zuzia-masz jakiegos ulubionego sprzedawce od tych "wzmacniaczy"- gdzie mogę je kupić? Co dalejzdecyduja lekarze powiem,jak sie dowiem,a na razie nie przejmuje sie wcale... Mietek-kiedy Cie tna?Byle jak najszybciej-przynajmniej ja tak uwazam- miec to z głowy i byc czystym od paskudztwa!!!A w Gliwicach moge nawet zaraz.Jak bezie trzeba.Co wykazała scyntygrafia?To to badanie było decydujace? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 23.02.09, 17:06 Kupuje te moje cudowne srodki :) w aptece, niewiem czy sa one dostepne w Polsce ale jezeli ktos potrzebuje pomocy moge zakupic i wyslac oto moj email evelina_only@yahoo.com jesli ktos ma pytania zapraszam. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 23.02.09, 17:12 sprawdzilam i sa dostepne na allegro wpisz TRANSFER FACTOR PLUS cena 219 zl a te grzyby nazywaja sie IMMUNE POWER 300 tego niesprawdzalam. Odpowiedz Link
mietek590 Re: Krasowy 26.02.09, 14:51 przyjęcie do szpitala mam zaplanowane na 01.04.2009r.wcześniej ogólna kontrola organizmu na 09.03. scyntygrafia w zasadzie nie dała ostatecznej odpowiedzi,a lekarz, z którym rozmawiałem stwierdził, że spodziewał się tego(wspomniał coś o zimnych guzkach-czyli niejodochwytnych). na scyntygrafię kierowała mnie inna pani doktor. po konsultacjach stwierdzono, że jest to wznowa i chirug zakwalifikował mnie do zabiegu.zapytano mnie tylko czy się zgadzam no i klamka zapadła.wyjścia to raczej nie miałem,chociaż nie mogę powiedzieć, że wzbudziło to we mnie entuzjazm.pozdrawiam-mietek Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 02.03.09, 18:54 Za półtora tygodnia, w środę 11.03 mam kontrolę w Gliwicach. Stresu, póki co, nie ma. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 06.03.09, 03:20 ja oczywiscie czekam na opis wydarzen, a w miedzyczasie studiuje literature medyczna, i oto co znalazlam, w sumie to chyba jeden z najnowszych artykulow na temat, pisza ze studiuja jeszcze dwa lub trzy inne leki oprocz zactimki ktore dzialaja podobnie na rdzeniastego, jedno ale to takie ze trudno o wyniki kuracji poniewaz nasz przypadek jest niezwykle wolno rozwijajacym sie nowotworem i w zwiazku z tym trudno o wyniki szybkiej kuracji, jesli chodzi o mnie to cieszy mnie to ze u wiekszosci stabilizuje sie postep choroby, u duzej czesci nastepuje regres, i oczywiscie u wszystkich znaczny spadek poziomy kalcytoniny :) www.ajho.com/Motesanib-diphosphate-for-the-treatment-of-advanced-thyroid-cancer/article/126741/ krasowy trzymam kciuki! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 11.03.09, 19:36 Byłem w Gliwicach. Kalcytonina z grudnia wynosi 94 pmol/l czyli ok. 310 pg/ml i jest ciut wyższa od tej ze września. Ale tylko ciut. Miałem standardowe badania z wyjątkiem TK. Powód- awaria urządzenia. Mają z Niemiec sprowadzić część która odmówiła posłuszeństwa. Tak więc badanko najwcześniej w przyszłym tygodniu. W pn. mam dzwonić i się dowiadywać. A tak to nic nowego. Rozmawiałem z panią z projektu która weszła do projektu druga i jest najstarsza stażem bo numer jeden wypadł z projektu. Poza numerem pierwszym z projektu wypadło z 5 osób. Z lekarzy niczego nie wyciągnęła, pielęgniarka jej powiedziała. Ogólnie kobieta ma to samo wrażenie które i ja odniosłem- pytania o wyniki innych pacjentów wyraźnie wprawiają lekarzy w zakłopotanie. Interesujące... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 12.03.09, 04:04 ze jestem wscibska strasznie to czy moge zapytac jaka dokladnie jest ta roznica miedzy wynikami z wrzesnia i terazniejszymi? cieszy oczywiscie to ze roznica jest minimalna ale czy lekarka mowila cos na ten temat ze kalcytonina nie spada a rosnie? czy moze mowila cos ta Pani z programu jak wyniki u niej wygladaja po rozpoczeciu lecznia? ciesze sie ze wszystko u ciebie jest stabilne, nic zlego sie nie dzieje i mozna sobie spokojnie pozyc :) czekam niezwykle niecierpliwie na wyniki TK, co z tymi guzkami czy sie zmniejszaja, a moze juz ich nie ma ??? ach bylabym taka szczesliwa.... bo i Ty bylbys uzdrowiony i my mielibysmy przetarty szlak do uzdrowienia. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 12.03.09, 11:53 Kalcytonina z września 86 pmol/l a z grudnia 94 pmol/l. Z kobietą z programu nie zdążyłem porozmawiać ponieważ wzięli mnie na badania (ona miała wcześniej) a jako że odwołali tomografię to wyszła ze szpitala zanim ja wyszedłem z badań. Niewiele się dowiedziałem, podzieliliśmy się wrażeniami z leczenia, porównaliśmy skutki uboczne i tyle. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 15.03.09, 14:37 a ja ide 03/19 juz mnie sciska w srodku jak pomysle o tym. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 15.03.09, 22:03 Ściska Cię na myśli o kontroli czy konkretnie o badaniu TK? ja jutro mam dzwonić i może mi wyznaczą termin badania. Badaniem TK się nie denerwuję, kontrast rozcieńczony w wodzie z cytryną naprawdę jest znośniejszy do wypicia. A i fajna pani z obsługi TK jest nie bez znaczenia ;D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 16.03.09, 13:56 mnie sciska ogolnie na mysl o kontroli u onkologa, na widok szpitala, generalnie wszystko co ma z tym zwiazek. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Krasowy 18.03.09, 00:57 Jestem z Tobą całym sercem, podziwiam Cię:) Wygrasz - jestem jasnowidzką i WIEM. Postaraj się troche więcej jeść i wesprzyj się chińską medycyną - to Cię wzmocni.Nie jestem jakąś starą wiedzmą - wręcz przeciwnie:)))Będzie juz tylko lepiej:)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 18.03.09, 11:52 Chińska medycyna?! Akupunktura? jakieś zioła, piguły, smarowidła? A jak byś była starą wiedźmą to byłoby źle? ;) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Krasowy 19.03.09, 16:01 Wyniki sa u Ciebie bardzo dobre-wiem z doswiadczenia,bo mi zawsze mowia,ze taki wzrost to nie wzrost(nawet nie blad statystyczny(10%)) Oczywiscie jako pacjent wiem,ze wzrost to wzrost i tyle-stres wielki,ale nie daj sie glupim mysla-to nie jest wzrost i juz! Teraz tez u mnie tak powiedzieli-nie ma zadnej paniki( to najwyzej 1 komorka dobyla...:) a ja bym wolała,zeby ubyła:) Zuzia dzieki za podpowiedzi o wzmocniaczach-jeszcze nie zakupilam,ale dzis postanowilam,ze to zrobie-po lekturze "antyrak- nowy styl zycia"widze w tym sens i teraz juz wiem ,dlaczego grzybki japonskie:)No i dieta-czysto i wyraznie okreslone zasady co warto jesc,a co wspomaga rozwoj itd-a Ty jestes przykladem,ze mozna bronic sie przez 13 lat (dobrze pamietam?)i ja postanowiłam tez sie nie dac. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 19.03.09, 19:59 to prawda nie dawac sie za nic w swiecie! wlasnie wrocilam z wizyty w LOYOLA, jezeli chodzi o obsluge, to jestem zadowolona i to bardzo, dwa dni przed wizyta otrzymalam list przypominajacy mi o wizycie oraz liste dokumentow dla przypomnienia abym zadnych nie zapomniala przyniesc, dzien przed dodatkowo telefon i znow "przypominamy o jutrzejszej wizycie", natomiast sama wizyta przebiegla gladko bez godzin oczekiwania wizyta byla na 12:20, zarejestrowalam sie o 12:05 a zawolali mnie 12:10, w sumie wszystko trwalo pol godziny! jestem w szoku!, po dosiadczeniu z Gliwic gdzie po powrocie do domu dochodzilam do siebie dwa dni, sama wizyta przebiegla rowniez sprawnie, Pani doktor wybadala mnie na wszystkie strony, zapisala cala historie w komputer i przeczytala wyniki badan, porownujac je z wynikiem kalcytoniny i stwierdzila ze te guzki na plocach raczej maja zwiazek z choroba, poniewaz taka kalcytonina nie bierze sie z nikad :( oczywiscie dla potwierdzenia teorii wypisala mi cala liste badan, za tydzien TK szyi, klatki piersiowej i kosciec, wszystkie badania krwi lacznie z kalcytonina i CEA, i za cztery tygodnie spowrotem u niej, wtedy zdecyduja co robic dalej, powiedziala ze stosuja w leczeniu cos w rodzaju zactimy, moze byc inna nazwa ale lek chyba ten sam, jest jeszcze lek ktory przyjmuje sie raz w miesiacu w postaci zastrzyku, zapytala sie rowniez czy jestem chetna brac udzial w testach, przytaknelam ze tak, w sumie co mam do stracenia, ponoc jakis onkolog w Texasie testuje jeszcze nowszy lek, zaproponowala mi zebym poczytala o tym na internecie oto dane: MD ANDERSON, STEVE SHEUMAN LUB SHERMAN i dopisac medullary CA, i powiedziala ze przesle mu moje dane. troche mam mieszane uczucia bo chcialabym byc zdrowa i nie martwic sie wizytami, leczeniem, testami itd, a z drugiej strony powinnam sie cieszyc ale jakos mi to nie wychodzi, to chyba tyle, za tydzien te wszystkie badania a nastepna wizyta za miesiac i wtedy sie wszystko wyjasni. pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 19.03.09, 22:33 wiesz co krasowy uwielbiam twoje motto,kiedy jadac na wizyte powiedziales tak " jak bedzie zle to troche sie powkurzam i pozniej wszystko wroci do normy" wlasnie sie troche powkurzalam a teraz jest juz ok, niech mi dadza ten lek, obojetnie jaki, moze lepszy bylby ten zastrzyk przynajmniej wiem ze nie zapominalabym o tych tabletkach co drogi dzien ;) i niech rozpocznie sie jakies leczenie, w sumie to jestem ciekawa jak by to u mnie wygladalo, jaka to bylaby radosc miec kalcytonine w takich granicach jak Ty, a tak za niedlugo bedzie 3 000! acha wlasnie mi sie przypomnialo, ta lekarka mi powiedziala ze ma pacjenta z przerzutami do watroby i ma kalcytonine 50 000!!! damy rade krasowy....napewno... ja juz dzisiaj wzielam podwojona dawke moich grzybow hihi. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 20.03.09, 00:54 Tak powiedziałem?! Kiedy?! Nie pamiętam :) Ale kto wie, czasem i mnie się uda coś niegłupiego napisać. O ile naprawdę to ja napisałem :D W następną środę przełożony TK. Może będzie pani z obsługi. Któraś na pewno będzie ;D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Krasowy 20.03.09, 11:02 Zuzia nie panikuj.Dopoki,nie znajda sie ewidentne guzki nie ma paniki i jestes zdrowa!!! A gdyby ,nie daj Boze,badania wypadły mniej korzystnie to wtedy i tak jest super,bo masz od razu otwarta droge do lekow! Tak czy siak to dobre wiadomosci,ale oczywiscie zycze Ci z calego serca,abys nie musiała eksperymentowac. Rozmawiałas o swoich wzmacniaczach z lekarka? Troche boje sie kupic je przez allegro-tyle jet roznych chinskich podrobek....ale jutro bede w Berlinie i moze tam w ktorejs aptece dostane(bo sa dopuszczone na rynek europejski-przynajmniej transfer- tak pisze na aukcji). Czytałas ta ksiazke o kterej pisalam wczesniej?Wydaje mi sie,ze warto skorzystac z rad tam zawartych-przynajmniej zywieniowych- raczej nie zaszkodza,a moga pomoc:)Od wczoraj ograniczylam mocno cukry i biala make-w domu szloch moich panow,ale wytlunaczylam,ze maja mnie wspierac i jakos przebrneli przez kolacje...Zobaczymy jak dalej bedzie. Mietek nie odzywasz sie,a juz jestes po badaniach--co tam u Ciebie? Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Krasowy 20.03.09, 11:04 Krasowy-niech bedzie ta najfajniejsza!A najwazniejsze niech bedzie z dobrymi wiadomosciami opis!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 20.03.09, 13:24 sjmsjm, dzieki za mile slowka, wiem w sumie to ona tez nie stwierdzila jednoznacznie, pytala mi sie nawet czy byla biopsja, ale u wczesniejszej doktorki mowili ze te zmianki sa zamale na biopsje, ok 2 najwiekszy 4 mm, jest ich w sumie 4 czy 5 i na opisie pisalo ze moga to byc zmiany infekcyje, po radioterapii i oczywiscie nie wykluczaja tego ale pisalo ze wokol nich nie tworzy sie cos (po angielsku jakas dziwna nazwa) i to poprostu jakby poddaje to watpliwosci, to samo mowil moj doktorek w gliwicach, zapomnialam dodac ze lekarka wypytywala mi sie o czarnobyl, jakby obwiniali w 100% to co sie stalo za nasza chorobe, ile mialam wtedy lat, gdzie sie znajdowalam itd, a mama mi mowila ze o czarnobylu powiedzieli im chyba na drugi czy trzeci dzien i pilismy ten roztwor jak bylo zapozno, niewiem ale u mnie w rodzinie nikt nigdy nie mial problemow z tarczyca, mowila tez ze rak rdzeniasty w usa to niesamowita rzadkosc. ciesze sie rowniez ze w najgorszym wypadku mam dostep do lekow, wiem ze powinnam byc wdzieczna, ale ja wolalabym nie musiec :) nie czytalam ksiazki, ale ja czytam strasznie duzo artykulow na ten temat, temat, ja rowniez nie jadam slodyczy, ale jak mnie napadnie na czekolade raz w miesiacu to musze i koniec, i nie wyobrazam sobie herbaty bez cukru, jem glownie owoce i salatki, ale rowniez normalne obiady, zupy i makarony i wszystko, ale z przewaga warzyw, czyli papryki, pomidory, brokuly, cukinie seler i troch sosu i makaronu, nie wykluczam z djety tego co lubie bo to sprawilo by moje zycie monotonne i odebralo radosc jedzenia tych pysznosci, nie pytalam o te leki lekarki, narazie nie ma potrzeby, gdyby zaczelo sie leczenie wtedy napewno bede musiala powiedziec. pijcie mnustwo zielonej herbaty, z opuncja jest przepyszna, ja pije co najmniej dwie trzy filizanki dziennie, duzo cytrusow, czerwone wino. krasowy, a czy twoj apetyt juz wrocil do normy? czy przybrales na wadze? prosze napisz jak to wyglada po dluzszym leczeniu, jakie objawy zanikaja i czy przychodza nowe? z gory dziekuje za odpowiedz. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 20.03.09, 20:19 Objawy zelżały odkąd zmniejszyli mi dawkę leku. Wysypka mniejsza, biegunki występują rzadziej. Skutki uboczne leczenia wciąż są, tylko mniej uciążliwe. Apetyt bez zmian. To znaczy kiepsko. Waga stoi w miejscu. Dobrze że dalej nie leci. Od jakiś 9-10 miesięcy już. Piłem taki syropek dla dzieci niejadków. Nawet smaczny, owocowy. Nie zaobserwowałem jednak poprawy apetytu. Kupiłem sobie kijki do Nordic Walking, zrobi się cieplej to trzeba będzie ruszyć do pobliskiego parku. Wiosną w parku są ładne widoki ;D Robię też pompki (co za ból! :D) Ciekawe jak długo będę w stanie się zmuszać do ich robienia... :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Krasowy 20.03.09, 20:23 Aha, żadnych nowych objawów nie ma. Wystarczą mi stare :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 20.03.09, 20:28 tak mi sie wydaje ze przybylo ci dobrego humorku :) wiesz mysle ze takie objawy to nic strasznego w porownaniu z chemia na przyklad, bedzie dobrze :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Krasowy 21.03.09, 03:50 wiecie co musze sie z wami podzielic moimi wiadomosciami, ktore ucieszyly mnie tak ze sie poplakalam z radosci, znalazlam ta MD ANDERSON CANCER CENTER strone, i przeczytalam wszystko co bylo, prowadza teraz te testy ktore daja swietne wyniki, u wiekszosci hamuja rozwoj choroby u czesci nastepuje cofniecie, u 75% spadek kalcytoniny itp, ale tajlepsze co przeczytalam to to ze MTC (meddulary thyroid cancer) nawet jezeli zrobi przerzuty rosnie tak powoli ze lekarze nie powinni decydowac sie odrazu na operacje ale raczej czekac az guzki beda wieksze i wtedy je usunac, tutaj pisza ze pacjenci ze stwierdzonymi przerzutami zyja dlugie lata a nawet dekady mowa o ponad 30 letnich okresach zycia od stwierdzenia przerzutu. zreszta zalaczam link, niewiem czy nie zameczam was tymi linkami ale ja zawsze w takiej sytuacji studiuje wszelkie informacje a najlepsze sa te najnowsze jak czytalam wiadomosci o tym rodzaju raka (i nietylko tym) z lat 80 to niebylo za pieknie, zapewne powod to brak TK, PET etc. oto link: www.mdanderson.org/departments/endocrinology/dIndex.cfm?pn=0EE12E8B-433F-4D4A-8E10347C7ACE577C najlepsza informacja jest na samym dole! po lewej stronie jest link do : CLINICAL TRIALS no jeszcze z 30 lat mi wystarczy ;) pozdrawiam, ide wypic za swoje i wasze zdrowie :) Odpowiedz Link
bigblue77 Nie , nie żadne smarowidła i.. 23.03.09, 00:37 ...zaklęcia pod krzyżem na rozstaju dróg przy pełni księżyca, tylko...no tu mam problem,bo mieszkam w japonii i nie wiem jak to tam jest u nas w polsce.Czy są dostepne produkty z firmy Hosendo, Hirasai lub Ajimamoto?Mozna je chyba kupić przez internet, a w razie czego slużę pomocą:))Jedz coś!!Bo widzę , że się odchudzasz? Sok z grejfrutów rano z kurkumą.Przeczytaj książkę "Antyrak ".Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Nie , nie żadne smarowidła i.. 23.03.09, 01:46 Zaklęcia pod krzyżem na rozstaju dróg, w dodatku nocą... eeee odpada :D USA, Japonia... no no! Jakież międzynarodowe forum! Globalna wioska! :D Moja kuzynka studiuje/ studiowała japonistykę w Poznaniu. Ciężkie studia ponoć. Studiuje bądź studiowała- stąd zawahanie bo była sceptyczna odnośnie sensu dalszego studiowania na tym kierunku. Wracając do produktów medycyny chińskiej to zobaczę, patrzyłem po internecie, są do kupienia jakieś chińskie specyfiki. Trafiłem też na strony poświecone medycynie tybetańskiej. W Warszawie przyjmuje jakaś lekarka specjalizujaca się w medycynie Tybetu. Kobieta co prawda z Mongolii ale co tam :D Spróbuję też dorwać polecaną przez Ciebie książkę "Antyrak". Przecież jem coś, tylko mało ;D Grejfrut z kurkumą... kurkuma to taka żółta przyprawa? mama chyba nawet ma to w domu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Nie , nie żadne smarowidła i.. 23.03.09, 02:05 "Antyrak", autor David Servan-Schreiber?! To ta książka? Apropos diety to gdzieś w 2001 albo 2002 roku tata zabrał mnie do ojca Grande. Rozpisał szczegółowo co mam jeść, a czego nie powinienem. Wyszło na to że to co dobre tego jeść mi nie wolno. Kazał kupić całą masę ziółek, kropli. Mnóstwo saszetek, piguł, kilkanaście butelek jakiś syropów... Tyle tego było że po kilku dniach zażywania tych medykamentów żołądek zaprotestował i dałem sobie spokój. Kilka stów się zmarnowało... Innym pomysłem był bioenergoterapeuta. Poszedłem raz, z czystej ciekawości. Niezły ubaw. Trzeba przyznać że facet się nie oszczędzał, po takim seansie był kompletnie "wypruty". A pod drzwiami czekali następni :D Aha, była też Vilcacora. Ze dwa lata brałem. Albo i dłużej. Akurat wtedy kiedy wyszły przerzuty... Choć pewnie nie było związku. Pytałem w Gliwicach, nie protestowali w sprawie brania Vilcacory. Więc brałem. Odpowiedz Link
bigblue77 Tak:) 24.03.09, 18:30 Tak, to ta książka, jest tam dużo ciekawych spostrzeżeń, autor poradził sobie z niezłym typkiem , ma zdrowe podejście - w pełnym tego słowa znaczeniu:)Był niedawno w Polsce , widziałam w tv, super wygląda! Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze:)) Bo ZAWSZE trzeba dobrze myśleć ! pozdrawiam ciepło:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Tak:) 24.03.09, 20:23 Z niezłym typkiem? to znaczy? krnąbrny? niedowiarek? uparty? :D Jutro mam przełożone badanie TK. Nie odczuwam żadnych emocji związanych z samym badaniem. Najbardziej martwi mnie... kiepska pogoda :D Wygląda na to że wizyty w Gliwicach mi spowszedniały. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Tak:) 24.03.09, 21:13 ...ten niezły typek to był rak mózgu, który był uparty i lubił wracać:( niedowiarkiem był i w dodatku krnąbrnym też...ale w sumie okazało się, że to pikuś, nie miał startu do autora książki i to sie liczy. Przeczytaj? Pogoda rzeczywiscie okropna tu, tam juz kwitna wiśnie:) A tu przebiśniegi... Pamietaj, że masz anioła stróża:)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Tak:) 24.03.09, 23:02 Typek w sensie guza, a już myslałem że przywrócił do chęci życia kogoś kogo cała ta niełatwa sytuacja związana z chorobą nowotworową zaczęła przerastać. Anioł stróż... ponoć jest ale jeszcze nie miałem przyjemności poznać go osobiście. Może niesmiały :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Tak:) 25.03.09, 19:41 Byłem na badaniu TK. Niczego nowego się nie dowiedziałem. Nowa pani technik, całkiem sympatyczna. Panie pielęgniarki te same, bardzo miłe kobiety :D Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Tak:) 26.03.09, 19:24 ....przecież fakt, ze poradził sobie powinien przywrócić nadzieję, która czasem zagubi się gdzieś chwilę , zanim wróci na dobre:) To Twoja taka powsinoga? To wez ją przywołaj do porządku, niech się nie obija. Brak wiadomości to dobra wiadomość, prosty wniosek - gdyby coś się działo, ty byś juz wiedział.Trzymaj się ciepło i wiosennie:)skrzydła rozwijaj, bo masz ! ....wszystkiego dobrego:))))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Tak:) 26.03.09, 20:00 550 :D Chyba zmienili kontrast. Dwa tygodnie temu słyszałem że ludziom zaraz po podaniu kontrastu żołądki odmawiają posłuszeństwa. Jeszcze podczas badania. Dziwiłem się niepomiernie, tyle razy miałem podawany kontrast i, jeśli coś się działo, to dopiero wieczorem. Aż do wczoraj. "Pogoniło" mnie jeszcze w Gliwicach. Dobrze że nie zapaskudziłem aparatu. Co ponoć ostatnio pacjentom się zdarzało... Choć badanie było wczoraj to brzuchol wciąż niespokojny. No i smak paskudztwa (kontrastu) się zmienił na mniej paskudny. Zazwyczaj jak się to choćby powąchało to odrzucało. A wczoraj nic, wącham i czuję cytrynę :D Skrzydła mam w zaniku. Ale może się jeszcze przebudzą :D Odpowiedz Link
bigblue77 wiosna:) 09.04.09, 00:03 ....no właśnie, co się dzieje? Dlaczego milczysz? Zuzia tez sie już niecierpliwi:(Pozdrawiam Cię Zuziu i cieszę się , że jest super:))) A ja też nic nie wiem, bo zmeczona jestem, pół świata przeleciałam w tą i z powrotem, nawet ze skrzydłami to ciężko;)Wiosna zawrociła Ci w głowie na całego? Odezwij się... ? Pozdrawiam Cię wiosennie więc też:))) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: ?? 13.04.09, 00:39 Zuziu, ja mam nadzieję, że albo zepsuł mu sie komputer albo ....jakaś pielegniarka kompletnie zawróciła Krasowemu w głowie .Właściwie zdecydowanie wolę drugą wersję:)) Innej nie biorę pod uwagę - a nawet, jeśli ma kłopoty, to silny gość, da radę.Pozdrawiam Cię serdecznie:) No i Ciebie Krasowy milczący:) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Tak:) 26.03.09, 20:42 strasznie optymizmem powialo :) lubie takie filozoficzne podejscie do sprawy, zrobilo sie lekko i przyjemnie, bigblue czesciej tu zagladaj, twoje slowa koja :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Tak:) 31.03.09, 03:40 jutro ja mam TK prawie wszystkiego :0 dziwnie to jakos robia bo kazali mi dzisiaj o godz 10 wieczorem wypic pierwsza czesc kontrastu, pachnie dosyc przyzwoicie jak syrop dla dzieci, jutro 2 godz przed badaniem druga czesc, te butelki sa mniej wiecej wielkosci piwa, i przed samym badaniem jeszcze raz cos, straszne! moj wynik CEA 10.00, podwyzszony tak jak ostatnio, czy to wskazuje na przerzut? krasowy jak myslisz? Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Tak:) 01.04.09, 10:55 nie rozumiem wyniku?chyba mialobyc 1000?tych amerykanskich?czyli ile naszych? zreszta i tak nie wazne.przezytow nie ma,bo nie bylo ich wczesniej, a wynik byl wysoki wczesnie,wiec nie proboj myslec inaczej jak pozytywnie. poprostu,jest troche pojedynczych komorek,ktore sobie kraza po organizmie,ale nie moga sie skupic,bo przeszkadzasz im np.transfactorem:) i zielona herbatka-wkurzaja sie i rozmnazaja,ale co z tego skoro nie moga sie skupic w jednym miejscu?!i niech tak bedzie. powodzenia na tk-niech bedzie BEZ ZMIAN!!!!! a kupilam i lykam transfactor,wiec nie wymyslaj mi zadnych niespodziewanych zmian-bo wierze,ze pomogl Tobie to i mi.Jak dlugo go bierzez? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Tak:) 01.04.09, 21:20 podalam poziom CEA nie kalcytoniny, wczoraj mialam badania, musialam wypic kontast wieczorem, smakowal jak pina colada, o takiej konsystencji i smaku, tylko pozniej odbijalo mi sie plastykiem! podczas badania dodatkowo podawali mi dwa razy kontrast do zyly. duza roznica w wykonywaniu badania to taka, ze przychodzi sie na umowina godzine i odrazu przechodzi sie do badania, zadnego czekania, z przyzwyczajenia w Gliwicach nabralam gazet i nawet nie mialam czasu wyjac ich z torebki:) samo badanie wyglada tak samo. jutro scyntygrafia szkieletu, bede chyba swiecic jak swietlik po tych wszystkich kontrastach! sjms teraz zazywam te grzyby chinskie, tak na zmiane raz to raz to, zawsze cos. gdzie sie krasowy podziales? ciekawa jestem jak to jest z tym CEA? Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Tak:) 02.04.09, 11:59 Zuzia-roztrzepana jestem,ze tak dowalilam z tym cea. Ale wnioski sa takie same :) Jak juz bedziesz znala wyniki to podziel sie dobrymi wiadomosciami. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Tak:) 03.04.09, 04:30 mam wyniki nie ma sladu komorek rakowych, zmianki na plucach sa dokladnie takie same jak od trzech lat,porownywali je z poprzednimi wynikami i tym razem w wyniku badania podali je jako zmiany po przebytej chorobie, radioterapii lub stanie zapalnym. :)))))) jestem taka szczesliwa, przygotowywalam sie juz psychicznie na leczenie ale na szczescie jeszcze tym razem nie jest potrzebne, jestem taka wykonczona tymi badaniami i nerwami ze ledwo zyje ale od jutra rozpoczynam nowy rozdzial, na jakis czas mam spokoj wiec moge sie skupic na nauce :) chcialabym tylko podkreslic jak bardzo odbiega ogolny seris medyczny w tutejszych placowkach od tych w Polsce, absolutnie nie chcialabym aby ktos odebral to w sposob taki ze obczerniam opieke medyczna tam gdzie uratowano mi zycie, doceniam wszystko co dla mnie zrobiono w gliwicach, niewiem tylko dlaczego cala ta procedura niemoze przebiegac tak gladko i sprawnie jak tutaj, naprawde tak niewiele potrzeba. we wtorek bylam na badaniu, jak wspominalam wczesniej zadnego czekania, badanie wykonuje sie w szpitalu najblizszym miejsca zamieszkania, umowienie badania odbywa sie telefonicznie, oczekiwanie 3-4dni, po badaniu wyniki przekazywane sa do doktora zlecajacego badanie i wynik expresowo 2dni! jest juz podany pacjentowi, przed chwila wlasnie moja doktor zadzwonila do mnie osobiscie i przedstawila dokladnie wynik badania, jestem naprawde zachwycona. niewiem dlaczego niemozna by tego uproscic rozniez w polsce, aby wszystkim i tak majacym dosyc problemow uprzyjemnic zycie. ciesze sie bardzo ze badanie nie wykazalo zadnych zmian, oby tak dalej :) moje wspomagacze dzialaja:)))) Odpowiedz Link
halas1961 Re: Tak:) 03.04.09, 22:44 i ja kibicująca Wam i odzywająca się w Waszym wątku bardzo żadko ciesze sie niezmiernie:):):) Halina-mama Agatki Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Tak:) 08.04.09, 17:16 Krasowy, odezwij sie, brakuje mi twoich postow, pozdrawiam i zycze cudownych swiat :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Tak:) Tak:) 13.04.09, 17:46 Krasowy nawet w momentach kryzysowych dzielil sie informacjami, wiec rowniez mam nadzieje ze ma zepsuty komputer, kurcze w takich momentach zaluje ze nie mam do niego # tel, chetnie bym zadzwonila :) Bigblue napisz cos o sobie, czy Ty rowniez jestes posiadaczka wysokiej kalcytoniny? ;) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Tak:) Tak:) 13.04.09, 23:13 Zuziu:) Nie wiem nic na temat mojej kalcytoniny:) - z zalozenia nie chodze do lekarzy, bo oni wynajduja jakies dziwne choroby.Ktoś najblizszy mi choruje na raka.....I walczymy :) I wygramy. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie, pelna podziwu dla Twojego optymizmu, sily i sposobu w jaki sobie radzisz z tym, co na chwile wtargnęło nieproszone do Twojego zycia - mam nadzieje, ze juz przepedzilas natręta na dobre:))co z tym Krasowym sie dzieje ... Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Tak:) Tak:) 15.04.09, 11:23 Krasowy-faktycznie odezwij sie co u Ciebie,bo i ja zaczynam miec malutkiego stresa... Mietek-co u Ciebie?Jestes juz po operacji?Napisz jak sie czujesz i co u Ciebie. Odpowiedz Link
mietek590 Re: Tak:) Tak:)krtani 16.04.09, 09:05 cześć dziewczyny,bo z chłopakami to tutaj kiepsko. krasowego oczywiście też witam, chociaż gdzieś się zapodział. jestem w domu od 10-ciu dni, ale nic nie pisałem,bo się trochę żle czułem,a ciekawsze są dobre wiadomości. wdało sie małe zakażenie i rana trochę dokuczała.jeszcze sie nie skończyło,ale już jest chybalepiej.operację miałem w następny dzień po przyjęciu do szpitala. trwała 3 godziny. cięcie mam od środka krtani do ucha. z tego co zrozumiałem to usunięto mi 3 guzki złe i coś tam jeszcze, ale dokładnie będę wiedział 7 maja. opieka szpitalna w porządku, trochę trudniej z informacjami. trzeba pytać.ciekawostką jest fakt,że szpital ma 5.80zł na dobę,aby wyżywić pacjenta.prawdopodobnie w więzieniu jest wyższy budżet.pozdrawiam serdecznie.mietek. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Tak:) Tak:)krtani 16.04.09, 10:27 Cieszę się,ze po 1.sie odezwales, 2.,ze juz po operacji 3.ze wycieli Teraz zycze z całego serca: 1.szybkiego powrotu do zdrowia :) 2.kalcytoniny w NORMIE!!!! 3. i juz nigdy ZADNYCH PRZEZUTOW!!!!!! i pisz Odpowiedz Link
krasowy28 Jestem, jestem 16.04.09, 12:30 neta nie miałem, właśnie przed chwilą mi podłączyli :D Więc niestety nie pielęgniarka ;D U mnie wszystko fajnie, wczoraj dostałem wynik TK, bez zmian. A to już dobrze :D mietek--> będzie dobrze, po operacji pierwsze 2-3 tygodnie są francowate. Jak zdejmą szwy będzie lepiej. zuzia--> cieszę się że masz tak dobre wyniki TK. bigblue--> niczego mi nie wysyłaj, japońska instrukcja obsługi, jak ja to rozgryzę? ;D Jestem niezmiernie wdzięczny że tak przeżywaliście moje chwilowe zniknięcie. Nie celowe, zmieniałem operatora internetowego. A to trwa... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 16.04.09, 16:07 KRASOWY, my tu wariujemy !!!! Jezu jak mi ulzylo, tak sie martwilam, mialam takie mysli, ze jestes w szpitalu, niewiadomo co!!!! na drugi raz napisz ze Cie nie bedzie! a nie tak znikac, znaku zycia nie dawac! Strasznie sie ciesze ze TK wyszlo dobrze, a jak kalcytonina? czy to znaczy ze te guzki na watrobie sa czy ich nie ma? Mietek, ciesze sie ze jestes juz po, teraz bedziesz mial spokoj, tylko kontrole co jakis czas, taka nasza dola :) jak dobrze ze wszyscy sie odnalezli :) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 16.04.09, 16:45 Zrobił się dzis dzień dobrych nowin-i niech tak juz bęzie:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 16.04.09, 17:26 Ostatnia kalcytonina jakiej wyniki znam to ta z grudnia 2008. Wyniosła ona 94 pmol/l czyli na nasze 321,48 pg/ml. Jest ciutkę wyższa od tej z września (86,43 pmol/l czyli 295,59 pg/ml) ale niższa od lipcowej (107 pmol/l czyli 365,94 pg/ml). Lekarka mówi że to nic nieznaczące wachnięcia, w granicach błędu statystycznego, generalnie jest dobrze i oby tak jak najdłużej :D Neta mi wyłączyli dzień wcześniej niż zakładałem, bo już 31.03. internetu nie miałem. A umowa obowiązywała do końca marca... Stąd brak znaku z mojej strony. W międzyczasie dostępu u kogoś życzliwego nie załatwiłem. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 16.04.09, 23:38 najwazniejsze ze sie odezwales, ale niezlego strachu nam napedziles!!! a co z tymi zmiankami na watrabie?, sa czy ich nie ma? jak tak czytam wyniki leczenia zactima, to wlasnie pisza ze u czesci tak jak u Ciebie na poczatku wszystko sie cofalo, do momentu zmniejszenia dawki, a u wiekszosci stan sie stabilizuje. co to znaczy oby tak dalej? a jak ma byc? mamy lekarstwo i wciaz pracuja nad udoskonaleniem tego magicznego specyfiku, wedlug mnie najwazniejsze ze juz wiedza co niszczy tego dziada, mam racje???? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 10:01 Plan minumum to żeby nie było gorzej. I nie jest. Guzek jest jeden, wciąż ten sam, wciąż taki sam (rozmiar). Odpowiedz Link
mietek590 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 10:34 pytanie do krasowego. chorujesz na rdzeniastego rodzinnego czy sporadycznego i czy w tej chwili pracujesz? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 16:32 Sporadycznego. Ale niestety mogę być tym który zainicjuje tego gada w rodzinie (potomstwie). Dlatego mam opory czy planować dzieci. Aktualnie nie pracuję, jestem na rencie. Ale powoli zaczyna mnie siedzenie w domu nużyć. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 16:58 Krasowy! Dlaczego boisz się o dzieci przy sporadycznym?Przeciez oznacza to,ze go nabyłeś,a nie masz genow przenoszących!Po to są te badania.Nie musisz się martwić o potomnych:) Jakim cudem udało Ci sie dostac rente?I kiedy? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 17:13 ja tez mam sporadycznego, moj synek jest zdrowy, urodzony juz po leczeniu, mial wszelkie badania DNA i nie ma tego u niego, wiec do dziela krasowy :) tez mialam rente przez rok, pozniej sie juz nie staralam jakos mnie ten stan dolowal. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 18:25 Mam rentę socjalną, ZUS dał :D Dostałem rentę na dwa lata, było to latem 2007 roku. A więc niedługo koniec :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 18:26 Lekarz mi powiedział że mogę być pierwszym który zainicjuję francę w rodzinie (potomstwie). Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 19:11 jezeli w najgorszym wypadku by sie tak stalo, dziecku zaraz po narodzinach robia badania DNA jezeli by wyszlo ze odziedziczy wycinaja tarczyce i problem z glowy. ale sporadyczny nie jest dziedziczny, zapewniam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 17.04.09, 20:04 Na razie planuję potomstwa. Choć to się może nagle i niespodziewanie zmienić. Muszą jednak zajść pewne okoliczności które jak na razie nie zaszły :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 18.04.09, 00:41 oj krasowy krasowy odrazu razniej z Toba :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 20.04.09, 19:56 Takie mam pytanie. Orientuje się ktoś czy odliczając sobie w PIT koszty leków przy chorobie przewlekłej potrzebuje od lekarza zaświadczenie stwierdzające że chory musi pryjmować dane leki gdyż zapadł na chorobę przewlekłą? czy może wystarczy sam fakt iż jestem na rencie oraz to że za każdym razem kupując leki biorę fakturę VAT? Z tego co jest napisane w przepisach można (przy chorobie przewlekłej) odpisywać sobie to co powyżej stówy w danym miesiącu wydałeś na leki. Np. wydasz 130 złotych w danym miesiącu to odpisujesz sobie 30 zeta. Oczywiście trzeba brać faktury VAT. Trzeba tylko oprócz zwykłego PIT-a 37 (37 jest najpowszechniejszy) wypełnić też PIT 0. Ale co z zaświadczeniem? Nigdzie nie znalazłem takiego wymogu. Ale wiadomo jak to jest z Urzędem Skarbowym :D:D:D Odpowiedz Link
bigblue77 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 21.04.09, 18:32 ....wiedziałam, że jest OK....uuuuffff:) Nastraszyłeś nas trochę ! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 28.04.09, 17:51 Zdaję okresowy raport. U mnie nic nowego. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 29.04.09, 01:37 ....co ja moge napisac...po tygodniu na OIOMie...nie ja, KTOS, to chyba gorzej...dla nas egoistów, którzy za wszelką cenę chca żeby BYLI! Krasowy znikajacy na chwilkę punkcie na mapie naznaczonych? nIE BĄDŻ TAKI LAKONICZNY:)Weż tam dodaj otuchy tym i owym? Ja z całym tym jasnowidzeniem itp. wysiadłam całkowicie - część (większość)energii zabrała mi walka z wiatrakami.Czyli z pielegniarkami.Nobel z braku empatii kazda z nich ma juz w kieszeni fartucha.Kieszenie sa duze i mieszcza z latwoscia rozne prezenty najchetniej zywa gotowke. wtedy opuszcza liste plac Mody na sukces i zainteresuja sie pacjentem zwijajacym sie z bólu, jeśli wczesniej ktos piec razy nieśmiało zapytal, czy daloby się coś ewentualnie zrobić....:(((( Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 29.04.09, 11:01 Najgorzej jak taka się trafi na chirurgii. W Gliwicach też się takie zdarzają ale dosłownie pojedyczne egzemplarze. Większość jak najbardziej posiada w sobie pokłady empatii. Znam taką która podała mi pigułę wbrew zaleceniu lekarza który stwierdził że "młody histeryzuje". Coś optymistycznego? maj się zbliża, potem czerwiec, niezgorsze lipiec i sierpień, potem jesień, krótka zima i znów wiosna. I maj itd. :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 30.04.09, 03:48 brak slow, okazuje sie ze im powazniejsza sytuacja tym gorsza opieka, to jakis absurd, paranoja i parodia! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 30.04.09, 10:00 Oj, pamiętam jak mocno starszy po zabiegu dzwonił po pielęgniarkę bo musiał skorzystać z kaczki. Zrobiłby pod siebie gdyby pacjent obok (będący przed zabiegem) nie poszedł do dyżurki i nie przyniósł mu tej kaczki... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 30.04.09, 14:34 bo ludzie boja sie odezwac a tu trzeba z ryjem, az mnie nosi jak to czytam!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 01.05.09, 15:06 "Z ryjem" to swego czasu wyskoczyła moja mama na pewnego doktorka (chirurga). Udowodniła mu że nie czytał mojej karty. A jak się stawiał, pełny kozak "proszę mnie nie pouczać!" itp. Jak mu zagroziła doniesieniem do ordynatora że jego oczywiste zaniedbanie mogło się dla mnie źle skończyć to tak spotulniał jak baranek. Miał pecha bo mama się nieźle orientuje w temacie. I fachowo operując terminami udowodniła mu że niedoczytał karty i czym to się mogło skończyć. Potem trafiłem do niego na kontrolę. Był taki miły aż głupio :D Ale generalnie lekarze i reszta personelu w Gliwicach są w porządku. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 03.05.09, 22:52 ...coś drgnęło w pozytywnym kierunku:) i piguły jakies milsze.I maj taki piękny....Trzymajcie kciuki...wszystkich pozdrawiam :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 04.05.09, 14:28 bigblue77--> napisałaś niedawno że jesteś jasnowidzem. Przyznam że trochę mnie to zaciekawiło. Jak to wygląda? po prostu masz wizję czy wróżysz z kart np. tarota, z run czy czegoś podobnego? Myslę że taki dar bardziej jest chyba ciężarem. Tak mi się wydaje. Bo złe rzeczy też przeczuwasz. Znałem już kilka osób które przed jakimś złym wydarzeniem były niespokojne przez kilka dni poprzedzajacych owe zdarzenie. I zawsze się potwierdzało... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 04.05.09, 18:42 Żeby nie siać paniki. Od jutra do niedzieli jestem u rodziny, dostępu do sieci zapewne mieć nie będę :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 05.05.09, 00:04 dzieki krasowy za powiadomienie ;) u mnie tez bez zmian, choc zaniedlugo wybieram sie na konsultacje w sprawie zactimy, jest szansa ze dostane sie na te badania kliniczne w UIC, rozmawialam z moim doktorkiem z Gliwic jest za, zwlaszcza ze wzgledu na wysoka kalcytonine i te zmianki w plucach, jak zaczna sie pomniejszac bedziemy mieli zagadke rozwiazana. rozmawialam z nim troche na temat zactimy, powiedzial mi skrycie ze wyniki jej brania sa bardzo obiecujace :))))) zycze udanego wypadu! Odpowiedz Link
bigblue77 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 11.05.09, 19:25 Cześć :) Nie mam wizji, nie wróżę z kart, nic z tych rzeczy. Po prostu wiem.To jest jakiś ciężar, to fakt - odziedziczyłam ten dar po Prababci, która była naprawdę niesamowita .Nie skupiam się na tym bardzo, nawet trochę przed tym uciekam. Ale kiedy jestem pewna jakichś dobrych rzeczy, które się wydarzą, zawsze o tym mówię - tak jak Tobie :))Chciałabym sobie i moim bliskim .....ale wciąż to takie trudne ....pozdrawiam Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 12.05.09, 10:33 Jadę jutro.Kontrola zwykła. Najgorsze jest to,że wcale się nie boję...Może oznaczać to tylko kłopoty... Odezwę się w piątek,jak będę znać wyniki. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 12.05.09, 19:18 ... może też oznaczać że organizm jest zdrowy i stąd brak stresu. Po prostu ciało dało sygnał do podświadomości że jest dobrze i stąd spokój :D Ja z kolei jestem chyba jakiś pokopany. Bardziej się boję egzaminu na prawko niż się bałem operacji czy naświetlań. I nijak nie potrafię tego sobie wyprostować. Powtarzam sobie "chłopie, tyle przeszedłeś a teraz boisz się takiej pierdoły". Bezskutecznie. Dalej się boję. Lecząc się wmówiłem sobie że wyjdę z tego na złość tym którzy mi źle życzą. Co prawda nie znam takich, większości pewnie to wisi. Ale działało :D Chyba trzeba będzie powtórzyć ten trik :d Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 12.05.09, 19:21 sjmsjm--> Nic się nie bój! Zawrzyjmy układ, Ty się nie boisz jutro na kontroli, ja natomiast 25.05 na egzaminie. Powinno zadziałać :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 14.05.09, 10:48 Po.Cea 1,28-czyli super.Calcytonina dopiero w piatek-teraz to juz sie boje jak cholera-mam zle przeczucia. tk klatki i usg brzucha w sierpniu. Egzaminem sie w ogole nie przejmuj-z nim jest o tyle fajnie,ze mozna podchodzic wiele(:)) razy i niczym to nie grozi ;),ale bede trzymac kciuki 25,a Ty nie panikuj:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 15.05.09, 19:43 CEA rzeczywiście super :D A jak kalcytonina? to w ten piątek miałaś mieć wyniki?! A ja wczoraj miałem telefon z Gliwic. Nic szczególnego, poinformowali żebym przyjechał do nich dzień później. Pierwotnie miała być środa 3.06 a będzie czwartek 4.06. Nieco ponad tydzień do egzaminu... potem Gliwice i chyba (bo jeszcze nie mam decyzji) zasiądę w komisji wyborczej w wyborach do PE :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 16.05.09, 05:31 sjmsj wyniki rewelacja, koniecznie napisz jak kalcytonina, krasowy jezeli ty sie przejmujesz egzaminem na prawo jazdy tzn. ze jestes uzdrowiony :))) pozatym napisz wiecej o tych wyborach... a ja 19 ide na ta konsultacje ciekawe czy dolacze do armii, jak tak to odrazu ide na wojne :))) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 18.05.09, 11:43 Kalcytoniny nadal nie mam (:! Zawsze była w piatek,a tym razem brak.Wiecie najlepiej co sie wtedy czuje-najgorsze mysli,same spiski dookoła i ze nie chca powiedziec. Jestem jeszcze panikarą do tego,więc obraz macie jasny.:) Krasowy-tylko nie panikuj z tym egzaminem:).Będzie ok. Zuzia,napisz co postanowili i dlaczego w ogóle,myśla o wdrożeniu Cie do programu?tzn fajnie,bo rozumiem,ze chodzi o wielkosc kalcytoniny... A jesli chodzi o moją kalcytonine to jeszcze sie wkurzam,bo dzielnie łykałam transfactor i chciałabym poznać efekty(jakiś malutki cud? tzn brak wzrostu?) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 18.05.09, 17:19 To nie oni chca ale ja! konsultowalam to z moim doktorkiem z Gliwic do ktorego mam najwieksze zaufanie i on jest jak najbardziej za, powiedzial mi w sekrecie, bo domyslam sie ze oni nie moga o tym mowic, zreszta Krasowy to juz kilkakrotnie podkreslal, ze wyniki sa bardzo obiecujace, doswiadczenia na ludziach i zwierzetach przynosza bardzo dobre wyniki, powiedzial ze nawet jezeli na plocach to nie to, czego na 100% nie wiemy to, to ze wzgledu na kalcytonine on namawia do wziecia tego leku, ide jutro na ta konsultacje, zobczymy. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 19.05.09, 10:23 Teraz mam jasnosc.I Cie bardzo dobrze rozumiem.Tez bym podjela taka decyzje.Zycie w ciaglym napieciu.z taka bomba nad głowa jest straszne,wiec jesli jest tylko jakas szansa to trzeba z niej korzystac!:)Trzymam kciuki,zeby Ci pozwolili. Wynikow nadal brak... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 19.05.09, 20:21 juz po konsultacji, niechca mnie, zlego to i diabli nie wezma :)))) instytut swiatowa jakosc, wszystko jak na filmach, lekarz zajmujacy sie badaniami klinicznymi to jakas swiatowa postac z dziedziny raka szyji, ale pomimo tego wszystkiego powiedzial to samo co moj doktorek z Gliwic: "nie ma potrzeby" i koniec :0 powiedzial tak;" z tym typem moze pani zyc dekady, i pomimo nawet takiej kalcytoniny oraz czegos na plocach, moge przezyc zycie i nic sie nie stanie, ale trzeba oczywiiscie kontrolowac bo gdyby zaczelo sie cos dziac to wtedy i tu nowosc: badania kliniczne na zactimie sa juz zamkniete, nie przyjmuja nowych, w tej chwili maja jakies trzy nowe leki w badaniach klinicznych, ktore oprocz tego co robi zactima maja jesczcze jakis sklad RET, ktory dziala ponoc jeszcze skuteczniej i przynosi niesamowite efekty, nazwa (exel 1040)-niewiem jak sie pisze, ale tak brzmiala ta nazwa w wymowie. ogolnie facet mnie tak podniosl na duchu ze jestem prze happy :)) nastepna wizyta we wrzesniu, jest dokladnie tak jak myslalam maja zactime ona dziala i teraz beda ja ulepszali, tak ze krasowy najprawdopodobniej jak zactima do konca nie da rady juz szykuja sie nastepne jeszcze skuteczniejsze leki dla ciebie :) damy rade, cieszmy sie. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 19.05.09, 20:34 znalazlam go! XL184 cos przekrecilam ale wiedzialm ze cos w tym stylu. zamieszczam link z wszystkimi clinical trial, faktycznie pisze ze zactima active not recruting. swietna strona. www.clinicaltrials.gov/ct2/results?term=thyroid+medullary+cancer Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 20.05.09, 14:22 Dołączam do dobrych wieści. Kalcytonina 27-uffff. Zuzia-wiesz u Ciebie to chyba dobrze,bo tylko troche psycha ucierpi,ale nastepny dr mowi,ze jestesok.Teraz tylko musisz w to uwierzyc! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 20.05.09, 21:24 Rząd chciałby mieć tyle kłamstw w jednym tygodniu urzędowania ile wynosi Twoja kalcytonina ;D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 20.05.09, 23:30 to prawda!!! jestes kompletnie zdrowa sjmsj :))) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 21.05.09, 10:18 Z tym rządem to 100% racja ;),ale ja wolałabym zejśc poniżej 10... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 21.05.09, 19:51 krasowy, nic nie piszesz jak samopoczucie u ciebie, mam nadzieje ze stres z powodu egzaminu minal, napisz prosze czy dolegliwosci z uplywem czasu brania zactimy maleja i ogolnie jak sie czujesz, kiedy nastepna wizyta? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: KRASOWY !!!!! :))))))) 22.05.09, 11:13 Dolegliwości od dłuższego już czasu są na stałym, znośnym poziomie. Jest całkiem nieźle. Stresik związany z prawkiem lekki jest. Zobaczymy w niedzielę czy w poniedziałek, pewnie będzie gorzej :P Wizyta w Gliwicach 4 czerwca 2009r. Odpowiedz Link
krasowy28 Ech... 24.05.09, 15:27 Tak jak przypuszczałem, dziś pojawił się stres. A jeszcze wczoraj był stoicki spokój. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: eeee tam :)) 25.05.09, 00:41 nie ma sposobu zeby jakos ten stres wyeliminowac...?, ja przed kazdym glupim testem czy czymkolwiek zachowuje sie jak znerwicowana psycholka, do tego stopnia ze dostaje atakow dusznosci, wszystko w naszej glowie sie dzieje gdyby tylko umiec to jakos kontrolowac, ja w ciagu kilku dni potrafie kilka kilo zgubic i nie spac calymi nocami, a po wszystkim objawy znikaja jak reka odjal, czy ktos ma sposob jak sobie z tym radzic??? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: eeee tam :)) 25.05.09, 14:57 Nie zdałem. Ale przynajmniej wiem że stać mnie aby to zdać. I zdam. Dziś byłem blisko zdania, może 10 minut mi zabrakło. Szkoda szansy. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: eeee tam :)) 26.05.09, 11:11 Pierwsze koty za płoty:) Trzymam kciuki za ponowne nerwy;).Teraz juz wiesz,ze nie gryza,wiec na spokojnie sobie podejdziesz i zdasz. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: eeee tam :)) 26.05.09, 21:43 Wiem ze nie gryzą, wiem że nie jest to żadne K2. Jak się zepnę to mogę to zdać. A to juz duzo. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: eeee tam :)) 27.05.09, 23:02 No niby nie gryzą, ale przy odrobinie dobrej woli mogliby...Tym bardziej, ze takich "himalaistow" pozal sie Boze, sa miliony. Krasowy - cierpliwosci:)hm......no....Ja zdalam za pierwszym razem, ale chyba tylko dlatego, ze wydarlam sie na chama egzaminatora i sie wystraszyl ! Zuziu, mam sposob na Twoj problem.Przed waznym egzaminem itp.wyobrazaj sobie najbardziej optymistyczna wersje (zakladajac , ze sie yyy..troche uczylas;)i oddychaj...spokojnie i gleboko.Potem - przed egzaminem postaraj sie to przywolac, a najwazniejsze -skup sie chociaz na minute i spokojnie pooddychaj. Wtedy "oszukasz"troche swoje cialo, bo ono bedzie myslalo, ze jestes np.na łące i sobie po prostu odpoczywasz. wiem co mowie - jestem pianistka i walczylam z koszmarna trema. To dziala:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: eeee tam :)) 27.05.09, 23:43 Pianistka w Japonii?! To lekko nie masz, poziom tamtejszych pianistów jest kosmiczny :D Ja się lekko uspokoiłem jak zobaczyłem że współzdający są bardziej przerażeni ode mnie. Myslałem że się nie da. Nie wiem dlaczego ale zamiast zdeprymowac dodało mi to pewności. Nie żeby jakoś dużo, ciutkę ;D Odpowiedz Link
edzia400 Alleluja i do przodu :) 28.05.09, 15:22 usiadłam i przeczytałam wszystko od 1 do ostatniego postu :) :0 nawet lekko przypaliłam obiad D ale warto było Krzysiek Zuzka i cała reszta zakreconych pozytywnie normalnie was kocham. dajecie mi chec życia niedawno stracilam mame i nie moge sie od tego otrzasnąc ale czytajac was ja poprostu latam jestescie cudowni ciesze sie z kazdej dobrej wiadomosci która napiszecie UDA SIE WAM !!!!!! Wiem że tak Bedzie, nie ma innej opcji. Normalnie jestem wasza fanka :):P Krzysiek im wiecej zdajesz bedziesz lepszym kierowcą pamietaj ze trening czyni mistrza moze 2 kubica z ciebie bedzie <mysli> Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Alleluja i do przodu :) 28.05.09, 16:35 edzia400--> Dzięki za miłe słowa. Że też chciało Ci się czytać ponad 600 wpisów z prawie dwóch lat. I szkoda obiadu :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Alleluja i do przodu :) 28.05.09, 16:46 a bedzie bedzie, wlasnie teraz na wiadomosciach mowili ze pracuja nad jakims znow najnowszym wynalazkiem ktory ma sprawowac kontrole nad guzami nowotworowymi, czuje ze sa blisko wynalezienia czegos przelomowego :))) niech sie spiesza do licha :) Odpowiedz Link
edzia400 Re: Alleluja i do przodu :) 29.05.09, 12:21 Może porwiemy jakiegoś doktorka z tego instytutu i powiemy ze go oddamy jak sie pośpiesza beda mieli dobrą motywacje. :P żałuje że was nie znałam ze was nie znala moja mama dużo przegapiłam ale widocznie los tak chciał. Krzysiek e tam przynajmniej dałam im dobrą dawke węgla na trawienie hahaha. Czy chciało mi sie to czytać wiesz te posty sa tak pięknie napisane ze nawet najlepsza ksiązka ma "na noc" wciagneło mnie to bardziej niż jakaś telenowela hihih. W postach sa napisane prawdziwe odczucia strach ,radość z małych reczy Wiara nadzieja a to rzadkosc wiekszosc narzeka Wiec nie dziwcie sie ze dostałam skrzydel kazdy teraz ciagle mnie pyta jak sie czujesz potrzeba ci cos jak ja ci wspolczuje blee mnie to dobija zamiast pomaga dla mnie zeby wstac potrzeba przysłowiowego kopa w tyłek jesioo ale sie rozpisałam nie dosc ze ciagle gadam to i pisze dobra juz milcze :* :* i pisać mi tu !!! jak samopoczucie i jak wyniki badań i co tam u was wesołego :) :D Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.05.09, 18:29 buu miało byc tak fajnie a nie jest mam koleżanka a od niedawna przyjaciółke jest chora na nowotwór ma 32 lata dzis dzwoniła do mnie z płaczem ze przeczytała na karcie informacyjnej swojego lekarza symbol c54 wiem tylko tyle bo jakos głupio mi z nia rozmawiac nie chce rozdrapywac tego co przezywa a moze zle robie tyle co mi powiedziała ze pol roku temu znalezli u niej przezuty na watrobie miby bardzo małe zmiany tomografi nie bardzo moze miec robionej bo ma uczulenie na kontrast poprostu spuchła miała naswietlania dopochwowe ile tego nie wiem ,teraz wiem ze jest na gentomecynie i jeszcze jakims zastrzyku chyba cos na bi olejowy z placzem mówiła ze dzis by sie udusiła tylko nie wie po którym zastrzyku czuje sie jakby miala angine nie potrafi jesc pic i odczuwa duzy ból była u lekarza cos tam jej przepisał i wysłał do domu dziwi mnie słonka to ze ona nie ma ani chemioterapi ani naswietlan chyba jutro poprosze ja o pokazanie papierów z leczenia przepisze je i podam tu na forum bo mnie jej leczenie jest dziwne <mysli> Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.05.09, 21:17 www.info-med.pl/katalog/choroby/statystyka/2.html Czy koleżanka miała brachyterapię? dokładnie nie wiem na czym to polega, wiem że jest to bardzo wredne leczenie. Pacjenci podczas leczenia uskarżają się na fatalne samopoczucie. wapedia.mobi/pl/Rak_trzonu_macicy Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.05.09, 16:33 O ile wiem miała tylko lampy dopochwowe znalezli zmiany w watrobie i ostatnio co mi sie przypomnialo cos na jajniku i z tego powodu bierze ta gentomecyne i ten drugi zastrzyk ale za pieron nie umie sobie przypomniec jego nazwy <wnerw> :D lekarz powiedział ze spróbuja to cos na jajniku wysuszyc zaraz do niej ide i sie wszystkiego dowiem chodz nie jeste pewna bo dzwoniąc do mnie była w zlym stanie psychicznym nie chce jej meczyc musze dac jej dawke dobrej energii trzymajcie sie cieplutko bo u mnie w domu zimno <bryy> :* Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.06.09, 18:40 Jutro okresowa wizyta w Gliwicach. Tradycyjnie, jak co 12 tygodni, pobiorą krew, zrobią ekg, tk, konsultacja lekarska plus inne pomniejsze badanka. Standard. Napiszę co i jak a także podam wyniki o ile nie zapomnę się o nie zapytać ;) Stresu żadnego nie ma. Przywykłem. Nie wiem czy to dobrze. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.06.09, 03:49 no i dobrze krasowy, a po co sie stresowac, zacznijmy to traktowac jak wizyte u rodzinnego, tak bedzie lepiej, ja chyba tez juz sie mniej stresuje niz kiedys, pamietam ze przezywalam to jak jakis horror teraz to juz taka mala gesia skorka :))) Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.06.09, 19:17 krasowy zuziachicago chyba nie macie innego wyjscia :P ja wiem że bedzie dobrze zreszta krasowy mi sie snił :| hehe narobilam mu w gliwicach wstydu (oczywiscie we snie)rano jak wstałam tak sie z tego smiałam ze mój tato zapytał czy sie dobrze czuje <haha> Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.06.09, 20:22 edzia--> no ładnie, ładnie ;D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.06.09, 19:19 Wróciłem. Ostatni wynik kalcytoniny to 96 pmol/l (czyli na nasze razy 3.42) CEA 10 jakiś tam gramów na litr (skomplikowany znaczek). A tak nic nowego. Nawet już tk nie straszne. Bez emocji do tego podchodzę. Spowszedniało. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.06.09, 03:23 krasowy, jak te wyniki KALC i CEA wygladaja porownujac do poprzednich, bo naprawde niewiem w ktorym miejscu szukac, no i dobrze ze spowszednialo, bedziemy sie tak kontrolowac w nieskonczonosc wiec w ktoryms momencie to staje sie juz nudne :))) wkoncu i ten dziad sie znudzi i da spokoj hahahah Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.06.09, 11:12 zuzia--> wyniki są dokładnie takie same jak poprzednie z grudnia. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.06.09, 23:08 hej Krasowy:) no..pianistka z japonii, aktualnie w polsce - nie mamy kompleksow my - pianisci,a ja zwlaszcza:) oni sa jak maszynki , a my mamy to "coś"...czytam, ze wyniki masz dobre....a czy dobrze czytam miedzy wierszami,że ...??Pamiętaj,że psycha, psyche jak zwal tak zwal to "większa połowa "sukcesu.Nie odpuszczaj, Tobie nie wolno :) Zdaj ten egzamin...hi hi ..za jakis czas ...i wyrywaj laski na światłach...Ja jezdze czarna honda jeepem;)strasznie poobijaną:(( Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.06.09, 11:26 bigblue77 :O a dlaczego poobijaną <mysli> Krasowy mam nadzieje ze Zdasz i potem bedziesz Spiewał jak w tej piosence Doniu&liber Mam, mam najlepszy wóz najszybszy w mieście Za-zawsze chciałem, chcia-chciałem mieć taką bestie Mam najlepszy wóz Biegi, przednie, wsteczny, luz I chcę żeby mnie wiózł Jadę, nie ma na co czekać już Otwieram furtkę i z gracją Wtapiam się w welur Odpalam furę, włączam tuner Jadę do celu Pedał w podłodze na drodze znów królem jestem Sunę, lecę, toczę się W końcu mam najlepsze cztery koła w mieście :P :D Odpowiedz Link
bigblue77 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.06.09, 22:59 edzia400: dlaczego poobijaną?spróbuj jezdzic raz po prawej raz po lewej,albo na rondzie pod prąd:(zawsze troche to trwa , zanim się przestawię na ruch prawostronny, niestety:)) Krasowy,trzymam kciuki, chociaz nie , bo musze cwiczyc,ale i tak bedzie dobrze wszystko. Pozdrawiam wszystkich ,Zuzię tez, chociaz cos ostatnie sie nie odzywa. Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.06.09, 16:12 to dobrze ze stoja chodz mogły by zmaleć ale i tak jest z czego sie cieszyć :) jemu tez niech sie wreszcie znudzi u ciebie a kysz.... musimy go metoda wziąć taka jak na głoda :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek, "zactima" beda jeszcze nowsze... 05.06.09, 23:37 zactima to juz nie jest nasza ostatnia szansa! krasowy to super, stan stabilny, odpuscil bydlak, jakby dostal wieksza dawke to by sladu po nim nie bylo! a kiedy wyniki TK? czekam... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek, "zactima" beda jeszcze nowsze... 07.06.09, 14:56 Wyniki tk najwcześniej pod koniec następnego tygodnia. Będę dzwonił w czwartek/piątek i jak będą już mieli to poproszę o przefaksowanie opisu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek, "zactima" beda jeszcze nowsze... 10.06.09, 17:18 W czwartek dzwonił raczej nie bedę. Z przyczyn obiektywnych uzyskanie informacji dotyczącej opisu tk w czwartek może być utrudnione ;D W piątek też pewnie będzie nastrój świąteczny ale zadzwonić można :D Odpowiedz Link
justin301 Re: nowy lek, "zactima" beda jeszcze nowsze... 11.06.09, 23:51 Cześć, bardzo się cieszę, że u nas wszystko dobrze. Ja jadę do Gliwic w połowie lipca. Jadę z kolegą co miał innego gada tarczycy :). Odpowiedz Link
j_arastradero Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 12.06.09, 15:58 Witam wszystkich - jestem naukowcem (chwilowo zagranica), i przyznam, ze od jakiegos czasu czytam Wasze posty... Pomyslalem sobie, ze byloby nie fair jakbym nie podzielil sie z wami informacjami z mojego podworka. Glosno ostatnio sie zrobilo o leku eksperymentalnym, ktory jest badany w wielu krajach Europy, w tym w Polsce - jesli wierzyc temy linkowi: clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT00704730?term=xl184&rank=2 pozdrawiam, arastradero Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 13.06.09, 13:31 mam nadzieje ze kiedys przyjdzie taki dzien ze wszystkie odmiany nowotworów beda uleczalne jak zwykła angina. A tak z innej beczki znacie coś na wypedzenie pecha <wrr> bo mnie przesladuje ostatnia jego akcja to spalony komputer <beczy> i teraz musze sie dzielić drugim kompem z 4 osobami niestety ciagle te bitwe przegrywam hihih Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 13.06.09, 19:43 dzieki za informacje, kazda jest na wage zlota! ja wierze ze wy naukowcy znajdziecie dla nas wszystkich ten wymarzony lek, dziekujemy z gory :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 13.06.09, 22:05 Dzięki za link. Dokłądam się do życzeń i życzę powodzenia w wynalezieniu specyfiku który ubije choćby jeden z rodzajów tego bydlaka. Tak jak sądziłem, wczoraj w Gliwicach mieli długi weekend. To znaczy nie dodzwoniłem się. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 16.06.09, 00:16 j_arastradero....to dobra wiadomość...ale dla kogo ? Dla potencjalnych chorych ? Czy dla chorych już??? Skomplikowana procedura wprowadzania nowych leków jest na pewno uzasadniona, tylko że chorym zdarza się tracić nie tylko cierpliwość , ale również nadzieję niestety czasem też.A to już bardzo niedobrze.Pospieszcie się naukowcy :))) Odpowiedz Link
j_arastradero Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 16.06.09, 08:05 Hej bigblue77 - badz pewna, ze jestesmy swiadomi jak bardzo potrzebne sa nowe leki. W ciagu ostatnich lat zmienilo sie bardzo duzo w dziedzinie odkrywania nowych lekow. Nie tylko sie spieszymy, ale tez robimy leki celowane, ktore sa dopasowywane do mechanizmu choroby jak klucz do zamka. Im lepiej poznamy "zamek" tym lepszy zrobimy "klucz". Co do pospiechu - w malych firmach biotechnologicznych bez przerostu srednich warstw menadzersko-biurokratycznych, czas od odkrycia molekuly do pierwszej dawki u ludzi wynosi obecnie 1-2 lat (w tradycyjnym "wielkim" przemysle farmaceutycznym 5-10 lat). Przeprowadzenie leku przez badania kliniczne do rejestracji zalezy glownie od typu choroby, tzn. jak szybko mozna otrzymac wiarygodne i obiektywne dane potwierdzajace skutecznosc lecznicza. Mozesz sobie wyobrazic ze skutecznosc leku na grype mozna ocenic w ciagu 2 tygodni, i w ciagu miesiaca zgromadzic dane od np. 1000 osob w sredniej wielkosci kraju. W chorobach ktore maja mala dynamike proces ten jest wolniejszy. W dodatku w chorobach rzadkich, niezbedne jest przeprowadzenia badania w wielu krajach aby jak najszybciej zgromadzic dana konieczne do rejestracji. Rejestracja jest konieczna bo inaczej kwitlaby szarlataneria i roznego rodzaju cudowne ziolka, preparaty torfowe, itp., ktore zeruja na nieszczesciu i desperacji chorych. Sami pacjenci moga zrobic bardzo duzo aby przyspieszyc proces wprowadzania nowych lekow. Chodzi tu nie tylko o to, ze grupy te sa zazwyczaj swietnie zorganizowane i blyskawicznie rozpowszechniaja np. informacje o testach klinicznych nowych lekow (szybka rekrutcja pacjetow = szybsze zakonczenie badania). Wazniejszy wydaje mi sie fakt, ze zorganizowane grupy pacjentow sa w stanie zdobyc i dzielic sie rzetelna i zrozumiala wiedza z roznych zrodel (naukowcow, lekarzy, przemyslu farmaceutycznego), co zmiejsza lek i desperacje. Jestecie wspaniala grupa - jak mysle przyjaciol - i pora polaczyc wysilki w sposob formalny. Poza tym kazdy z was ma kogos kto nie zawaha sie zaoferowac Wam profesjonalna pomoc (prawnicy, ksiegowi, psycholodzy). Razem mozecie zrobic bardzo duzo! Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 16.06.09, 12:02 Nie wiem czy sie teraz nie pomyle jakby co prosze mnie poprawić , ale ja mysle ze Polska jeszcze jest daleko do tyłu w informowaniu o badaniach czy nowosciach w których mogliby chorzy brać udział niestety sami chorzy musza szukać na internecie i wtedy suszyc głowy swoim lekarzom którzy niestety nie zawsze sa ten przysłowiowy krok w przód .Przede wszystkim chodzi tu własnie o zdrowie i kto jak nie lekarz powinien do chorych i ich rodzin pedzic z informacja o wprowadzaniu nowych lekow i uczestnictwie testach Bo jesli chodz istnieje ziarneko nadzieji ze to jest włsnie ten lek chyba nikt nie zawacha sie w nim uczestniczyc. Masm nadzieje ze prace posuwaja sie w przód i ze informacje o nowych lekach beda szybciej docierały do nas Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 16.06.09, 12:36 Jeśli chodzi o nowe projekty, testy nowych leków to gdy pytam lekarzy o niektóre leki (dzielnie wyławiane w necie przez Zuzię) to widzę że nie orientują się nic a nic. I nie wyglądają na takich którzy by byli zainteresowani szczegółami. Ich reakcja to coś w stylu "tak? nie słyszałam. Może, może". Może mi się tylko wydaje że mają to gdzieś. Oby. Mam opis tk z 04.06.09r. Generalnie bez zmian, stagnacja. Czyli dobrze jest :D Odpowiedz Link
wiegos21 Re: nowy lek ... beda jeszcze nowsze... 16.06.09, 13:24 Witam wszystkich! Od dawna śledzę Wasze wpisy, dzięki Wam wiem, że nie jestem sama z moją chorobą. Jestem w trakcie badań przed badaniem klinicznym XL184 (jest to już 3 faza). Trzymajcie kciuki żebym się zakwalifikowała. Jutro TK. Odpowiedz Link
j_arastradero Re: nowy lek ... informacje dla pacjentow 16.06.09, 18:16 Krasowy i Edzia: Macie racje, ze lekarz powinien byc pierwszym zrodlem informacji. Rzeczywistosc jest taka, ze czasami nie posiada on tej wiedzy (z roznych powodow) lub nie przekazuje jej pacjentowi (rowniez z roznych powodow). Dlatego wlasnie powstaja oficjalne zrzeszenia chorych, ktore maja o wiele wieksza mozliwosc uzyskania i przekazania takich informacji (wybaczcie jesli mi natrectwo pisania o tych zrzeszeniach!). Organizacje chorych moga na przyklad zwracac sie z pytaniami do szefow klinik, konsultantow krajowych, ministra itp, a ci musza na takie pytania odpowiedziec. Co wiecej, grupy takie moga sie domagac np. skrocenia czy uproszczenia procedur udostepniania lekow, refundacji, itd. Swietnym przykladem takiej grupy jest "Stowarzyszenie Pomocy Chorym na GIST" (www.gist.pl/ ). GIST jest to bardzo rzadki nowotwor jelit, ktorego zaburzenia molekularne sa skutecznie korygowane lekiem Glivec. j_a krasowy28 napisał: > Jeśli chodzi o nowe projekty, testy nowych leków to gdy pytam > lekarzy o niektóre leki (dzielnie wyławiane w necie przez Zuzię) to > widzę że nie orientują się nic a nic. I nie wyglądają na takich > którzy by byli zainteresowani szczegółami. Ich reakcja to coś w > stylu "tak? nie słyszałam. Może, może". Może mi się tylko wydaje że > mają to gdzieś. Oby. > Mam opis tk z 04.06.09r. Generalnie bez zmian, stagnacja. Czyli > dobrze jest :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek ... informacje dla pacjentow 17.06.09, 02:15 a ja mysle ze wiekszosc lekarzy odwala swoje 8 godzin i tyle ich obchodzi, mialam to szczescie ze w Gliwicach trafilam na mlodego lekarza ktoremu sie chcialo, chcialo i chce mu sie doksztalcac, zdobywac wszelkie informacje, nowinki, wyjazdy za granice na konferencje to byla dla niego normalka, podniecal sie kazda nowa wiadomoscia czy maszyna ktora zdobyl dla kliniki, ktora mogla w jakis sposob pomoc w walce chorym, niestety takich jak on wiecej tam nie spotkalam. w stanach jak narazie trafilam do super kliniki, University of Chicago- moj lekarz jest jakims wiodacym przewodnikiem po clinical trials wiec orientuje sie bardzo dobrze i odrazu na pierwszej wizycie mnie poinformowal co jest dostepne. mysle ze duzo winy w tym ze wiekszosc lekarzy nie wie nic na ten temat wynika z ich braku zainteresowania i ogolnie olewania sprawy, (sorry ze tak drastycznie). Odpowiedz Link
bigblue77 Re: nowy lek ... informacje dla pacjentow 17.06.09, 12:50 Niestety trudno nie zgodzic sie z Zuzia i Krasowym, ja mam takie samo wrazenie, tu lekarze na pytania o alternatywne sposoby leczenia (nie mam na mysli tzw.niekonwencjonalnej medycyny), nowe leki itp. reaguja dziwnie, jakby to byl jakis zamach na ich kompetencje,dzialaja schematycznie i zaslaniaja sie procedurami przyjetymi przez szpital.Jesli dodac do tego fakt, ze chory czlowiek, znekany i przerazony choroba nie chce sie narazac lekarzowi i chowa swoje pytania, lęki gdzies gleboko....bo jesli lekarz zachowujacy sie jak pan zycia i smierci zdenerwuje sie nie daj boze, to...No wlasnie, to co ?? Oczywiscie zdarzaja sie chlubne wyjatki, ale czesto to sa mlodzi lekarze, ktorych starsi koledzy "kuksancami" probuja ustawic w wg nich w odpowiednim miejscu w szeregu. Ale informacje podane przez astradero sa optymistyczne:) Niestety, sytuacja w naszej sluzbie zdrowia jest koszmarna, kwitnie korupcja,lekarze sa niedouczeni, stosunek do pacjentow jest prymitywny, instrumentalny, pozbawiony empatii i szacunku, a nizszy personel calkowicie zdemoralizowany i niekompetentny. To jest moje zdanie po spedzeniu miesiaca z najblizsza osoba w CO w Poznaniu.Z calego sztabu lekarzy moze dwie, trzy osoby byly naprawde OK. Dlatego zdrowym trzeba byc, pokonac chorobe i zapomniec ! I omijac te cholerne szpitale szerokim lukiem:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek ... informacje dla pacjentow 17.06.09, 16:00 Jak to powiedziała kiedyś pewna pani na korytarzu ŚCO w Gliwicach czekając godzinami na wizytę "w Polsce trzeba mieć zdrowie by chorować" :D Nic dodać nic ująć :D Odpowiedz Link
edzia400 Re: nowy lek ... informacje dla pacjentow 17.06.09, 17:16 Dokladnie krasowy :D ciesze sie ze wszystko dobrze :). A co do zrzeszeń hmm tu tez rodzi sie problem ponieważ nie każdy człowiek ma dostep do internetu a jesli juz ma to nie kazdy potrafi z niego tak korzystac by trafic na odpowiednia strone moim zdaniem lekarze którzy sa tymi 1 w kontakcie z choroba działaja książkowo Nie wiem od czego oni maja płacone ale ich praca przypomina fabryke w której dopasowywuje sie juz gotowe czesci. Połowa lekarzy powinna sobie przypomniec przyrzeczenie lekarskie. Można wyliczyć na palcach tych lekarzy którzy sa zainteresowani nowymi lekami, testami w których mogli by uczestniczyc ich pacjenci. Reszta to rutyniarze Kiedy bylam z mama nieraz na oddziale sami chorzy miedzy sobą rozmawiali o tym jak załatwic pewne rzeczy jak odżywiać sie i co pomaga a co nie (aktualnie jest tak jesli pacjent nie zapyta nie uzyska odpowiedzi)Oni pacjetów maja na co dzień i wiedza co i jak ,nowo przybyły pacjent nie wie co może pomóc co ma robić i jak postepować , nawet w szpitalnych korytarzach zero jakichkolwiek ulotek informujących o odżywianiu po chemii co można zrobić by poprawić stan zdrowia psychicznego lub linki do stron internetowych ( np do tego forum) gdzie ludzie wspieraja sie pomagaja sobie i informuja o powstaniu nowych leków. Odpowiedz Link
j_arastradero Brak informacji dla pacjentow 19.06.09, 23:53 Po ilosci negatywnych postow wnosze, ze jest naprawde niewesolo... Mam tez wyrzuty ze niepotrzebnie Was zirytowalem. Mialem nadzieje, ze troche Was zmobilizuje do wyjscia poza wlasny krag (w dalszym ciagu mysle, ze warto!). Wypada mi sie wiec chwilowo odmeldowac - bede jednak tu zagladac. Jesli macie jakies pytania o nowosci, leki, itp, to chetnie odpowiem w miare mozliwosci. Zycze powodzenia i trzymam za Was kciuki. j_a Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Brak informacji dla pacjentow 20.06.09, 14:06 j_asradero: Nie zirytowales nas(przynajmniej mnie nie:), tylko irytujaca jest sytuacja w polskiej medycynie.Co nie znaczy, ze trzeba sie z tym godzic i nic nie robic ! Wrecz przeciwnie, ja tez uwazam , ze warto i bede robila co bede mogla:) wiec sie nie odmeldowuj, bo taki glos jak Twoj jest bardzo wazny :) bblue Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 20.06.09, 15:20 bigblue77 podpisuje sie pod twoim postem biema rekami nic dodac nic ujac :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 21.06.09, 04:43 Arastradero, bedziemy wdzieczni jesli pozostaniesz aktywny w naszym watku, od siebie napisze tylko tyle ze czytajac moje posty od samego poczatku narzekam na polska sluzbe zdrowia; traktowanie pacjentow, troske o chorych itd.... jezeli wszyscy zaczna uciekac od tego niewygodnego tematu to nie ma juz dla nas, dla nikogo nadzeji :( Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 21.06.09, 12:53 Czyli trzeba naKopacz pani minister?! ;D W polskiej służbie zdrowia syf był, jest i będzie nadal. Nie wiem co trzeba by zrobić aby było choć trochę lepiej. Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 22.06.09, 20:15 Krasowy chyba tylko bombą bo nic innego nie zadziała coraz wiecej leków które ratuja zycie sa wycofywane i coraz drozsze a one przeciez ratuja zycie trzeba chyba napisac taki list otwarty od serca i zebrac podpisy wszystkich moze wtdy popatrza na to wszystko nie ze strony pieniedzy które zwina tylko od strony pacjenta i zycia .... Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 24.06.09, 15:37 kurcze nie miało byc wycofywane tylko ze nie sa objete zniżka :| ja chyba spałam jak pisalam tamtego posta hihihi albo to głod nikotynowy bo musze sie wam pochwalić całe 7 dni jestem bez papierosa :) Odpowiedz Link
j_arastradero Re: Brak informacji dla pacjentow 24.06.09, 20:04 Edzia: mozesz podac wiecej konkretow ktore leki nie beda refundowane lub kto podal te informacje. Probowalem znalezc sam i nie bardzo mi wychodzi .. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 25.06.09, 19:45 Napisze coś żeby na liczniku nie wisiało 666 :P U mnie wszystko dobrze :D Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 26.06.09, 12:16 Krasowy i sie bardzo ciesze szkoda tylko że pogoda nie dopisuje Odpowiedz Link
sjmsjm Re: 26.06.09, 12:18 Mietek co u Ciebie?Napisz jak się czujesz i jak wypadają teraz Twoje badania.Mam nadzieję,że wszystko jest super. Krasowy-brak zmian to fantastyczna wiadomość.Teraz już tylko będzie się cofać:) W sierpniu mam tk szyji i klatki. Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 26.06.09, 12:14 j_arastradero Pisze o takich lekach których w polsce nie ma a wiemy ze pomagaja. Nieraz w telewizji pokazane sa kobiety chore na raka którym fundusz odmówił dofinansowania leku a to ich jedyna szansa. Na szczescie idzie cos w przod bo 1 lutego jest nowelizacja Na liście pojawi się ponad 500 nowych leków, dotąd nierefundowanych. 470 z nich to leki generyczne, czyli tańsze Pacjenci będą też mieli do dyspozycji 50 innowacyjnych leków, najwięcej dla chorych na serce, a także dla osób cieprpiących na nowotwory złośliwe, chorobę Parkinsona, astmę i jaskrę. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 27.06.09, 11:26 Mietek--> jak leci? coś się ostatnio nie odzywasz. Wiegos--> dostałaś się do tego projektu? Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 28.06.09, 23:13 Hej! Podpisałam zgodę, w więc w ciągu 28 dni będzie decyzja czy się zakwalifikowałam. Czekam za wynikami TK, MR i scyntygrafii kości. Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 29.06.09, 15:13 wiegos21 trzymam kciuki obiema rekami zeby sie udało jak bedziesz wiedziec daj znac czekamy i wierzymy :) Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 02.07.09, 16:05 Uff! Nie ma nowej zmiany. Nadal czekam za decyzją czy się zakwalifikowałam. Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 02.07.09, 21:20 wiegos21 dzieki Bogu jedna rzecz na + teraz trzymamy kciuki zeby 2 poszla po twojej mysli Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 02.07.09, 22:09 No i super że nie ma nowych nieproszonych gości ;D Odpowiedz Link
edzia400 Re: Brak informacji dla pacjentow 08.07.09, 12:14 HAlo pisze bo cos cichutko jestescie Piszce jak sie czujecie i czy wszystko ok u was :* Odpowiedz Link
marysia1462 Re: Brak informacji dla pacjentow 08.07.09, 15:46 Witam Wszystkich! Od wczoraj czytam Wasze forum od samiutkiego początku, dziś dobrnełam do końca przyznaję, że pokaźny jest zasób wiedzy. Zainteresowałam się tematem gdyż moja mama zachorowała na rdzeniastego, jest po operacji wycięcia tarczycy i węzłów chłonnych. Sparawa bardzo świeża, gdyż 3 tygodnie temu były wyniki biopsji z potwiedzeniem rdzeniastego a tydzień temu operacja. Obecnie czekamy na badania wycinków noi wyniki stężenia kalcytoniny (przed operacją miała kal.2200, CEA: 67). Sprasznie się obawiamy wyników!! Mam pytanie - jak porównujecie te informacje ze swoimi z początku choroby- to jak oceniacie je - bardzo złe? Szczerze... Pozdrawiam wszystkich i z góry dziekuję za odpowiedź! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 08.07.09, 19:16 Kalcytonine miałem wyższą, w 2000 roku to już nawet nie pamiętam. Ogólnie niewiele z tamtego okresu choroby pamiętam. Byłem przerażony, obchodziło mnie tylko czy mam szansę i czy będzie chemia (nasłuchałem się na korytarzu jaka ta chemia jest wredna). W 2006 miałem grubo powyżej 3000 pg/ml. CEA nie pamiętam ale też chyba wyższe niż Twoja mama. Ogólnie można z tym powalczyć a nawet trzeba. To nie prawo jazdy że można olać bez konsekwencji. Odpowiedz Link
marysia1462 Re: Brak informacji dla pacjentow 09.07.09, 09:09 Dzięki krasowy za info. Nie dziwie się, że nic z tamtego okresu nie pamietasz poza strachem, bo wiem co my teraz przeżywamy. Jak się dowiedzieliśmy to ja miałam przed oczyma obraz- 6m-cy i koniec (no przecież to RAK!), ale dopiero jak człowiek zaczyna o tym czytać, dowiadywać się, zauważać ile osób w otoczeniu choruje strach troszeczkę mija, niemniej jednak niezupełnie (bo to jednak RAK!) Generalnie żyjemy w napięciu do wyników badań wycinków (jeszcze tydzień), tylko że w sumie to nie wiem co można na ich podstawie się dowiedzieć (przecież stwierdzenie rdzeniastego już jest)... Jednynie czekanie na wynik kalcytoniny uważam za zasadne (bo wiadomo będzie jasne czy są komórki nowotworowe są w organizmie czy nie)... Pozdrawiam! Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Brak informacji dla pacjentow 09.07.09, 11:32 Czesc Na poczatek najwazniejsze-Nie PANIKOWAC!!!!! Wiem,ze to ciezko,ale sama wiem,jak trudne byly poczatki,a teraz juz wiem z doswiadczenia,ze nic nie dzieje sie tu SZYBKO-wiec nie ma paniki.Tez chcialam od razu wszystko wiedziec,szybko leczyc,operowac- pełna histeria.Nauczyłam sie jednak pokory.Pierwsze mysli-ile mam czasu,co zdaze,a co nie,ciagly stres i placz w kazdej chwili na poczekaniu..Teraz nie jest rozowo,ale czas pomaga-juz wiem,ze nie chodzi tu o miesiace,wiec jeszcze troche zdaze zrobic...Szczesie w nieszczesciu jest takie,ze nie rozwija sie to szybko.Raczej latami... Trzeba nauczyc sie z tym zyc-trudne,ale wykonalne. Wynikami tez sie od razu nie przejmuj-po operacji na pewno spadna,ale pamietaj,ze kalcytonina spada powoli-tak mowili mi lekarze-wiec nie panikuj,gdyby spadek w pierwszych badaniach nie bedzie idealny-daj troche czsu na spadek. Wiem jak to teraz bedzie wygladac-zyje sie od badania do badania,od wyniku do wyniku,i jest to straszne-ale gdyby ktos na poczatku powiedzial mi :"spokojnie,to nie idzie tak szybko"zyłoby mi sie o wiele spokojniej...więc pamietaj BEZ HISTERII!!!!!! i powodzenia :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 09.07.09, 14:39 Podpisuję się pod słowami sjmsjm obiema (obydwoma?) rękoma (rękami?) eee tzn. sjmsjm ma rację :D Sam bym lepiej tego nie ujął :D Tylko badanie histopatologiczne wycinka tj. części guza daje niemal 100% pewności odnośnie rozpoznania. Tak mi powiedział, niejeden zresztą, chirurg. Chociaż w moim przypadku za pierwszym razem się pomylili. Atmosfera była gęsta, pachniało sądem. Na szczęście obyło się bez przykrych dla mnie konsekwencji wynikających ze złego rozpoznania a co za tym idzie podjętego niewłaściwego leczenia. Skończyło się na strachu. Moim i laboratorium AM. W tamtym czasie laboratorium AM zanotowało głośną wpadkę diagnozując pewnemu chłopakowi chłoniaka. Chłopak przeszedł trzy chemie gdy okazało się że miał... zapalenie węzłów chłonnych (ojciec chłopaka zaczął coś podejrzewać i wysłał materiał tj. wycinek do laboratorium w Niemczech). W sądzie oczywiście wygrał ale zdrowia mu już nikt nie zwróci (wiadomo jak to jest po trzech chemioterapiach). Świeżo po informatyce musiał iść na rentę bo miał zakaz wykonywania zawodu ze względu na stan zdrowia. Można wiec sobie wyobrazić panikę profesorów z AM w moim przypadku. Drugiej takiej wtopy mogli nie przetrwać finansowo ani wizerunkowo :) Rozpisałem się :D Reasumując, pomyłki przy badaniach histopatologicznych to margines marginesu. Mylą sie niezmiernie rzadko. Choroba postępuje powoli, można jeszcze sporo zrobić (właśnie sobie uzmysłowiłem że ja niewiele zrobiłem a czas miałem, prawie 9 lat). Studia skończyłem. I tyle :D Odpowiedz Link
marysia1462 Re: Brak informacji dla pacjentow 09.07.09, 15:45 Dzięki za odpowiedż :) A powiedzcie mi skoro poziom kalcytoniny spada powoli,(a histopatologia potwierdza głównie diagnozę) to na jakiej podstawie i kiedy będzie można stwierdzić, czy w ogranizmie rozwijają się jakieś komórki nowotworowe i podjąć dalsze leczenie. Może moje pytania są dla Was głupie, ale mnie te kwestie bardzo intrygują a lekarz prowadzący mamę jest wyjątkowo małomówny, a na pytania głównie odpowiada: "SPOKOJNIE" uzasadniając to, że nie ma co przed szereg wychodzić i najpierw trzeba mieć wszystkie wyniki w ręku, żeby móc coś powiedzieć. I ja też to rozumiem, ale nie weźmie pod uwagę, że człowiek jak nie wie co ewentualnie może go czekać denerwuje się jeszcze bardziej i wyobraża niestworzone rzeczy... :/ Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Brak informacji dla pacjentow 09.07.09, 16:22 Moim zdaniem na podstawie kalcytoniny po operacji w odstepach czasu- spada-jest super,utrzymuje sie na jednym poziomie tez dobrze,wzrasta mozna zaczac panikowac:) i cea-wedlug mnie tez jest wazne,lepiej jak spada:) Lekarze juz tak maja,ze nic nie mowia.Wiem doskonale ile mozna byloby mi zaoszczedzic koszmarnych nocy mowiac wprost co i jak.Gdy probuje sie to ogarnac samemu to wychodzi tylko,ze bedzie zle,a teksty "bedzie pani zyla az do smierci" wcale mnie juz nie bawia. Musisz poprostu byc silna i wierzyc,ze nie idzie to szybko( w najgorszym wypadku).Masz dobre przyklady-spojrz na Krasowego to juz 9 lat i jest na najlepszej drodze,zeby wyzdrowiec:) U mnie minelo 3,5,Zuzia tez juz ladnych pare lat:) A leczenie?Czekasz wycinasz i znow czekasz,chyba,ze zalapiesz sie na eksperyment jak Krasowy.A pozatym nic nie robisz tylko czekasz,dluuugie lata. Straszne to co powiem,ale trzeba miec chyba troche szczescia w nieszczesciu,ze trafia sie na niego.Macie jeszcze z mama sporo czasu- tylko go nie zmarnujcie na niepotrzebny stres.Sama wiem,ze taka gadka nie przemawia na poczatku,ale my juz przez poczatkowe zwatpienie przeszlismy i juz wiem,ze im wczesniej sie otrzasniesz tym lepiej! Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 09.07.09, 17:31 Oczywiście macie rację. Jestem po operacji już 8 lat, miesiąc po operacji wykryto wznowę w obrębie tchawicy no i kalcytonina wysoka ok. 1000, i tak jest praktycznie do dzisiaj. Guz się nie powiększa, kalcytonina raz wyższa raz niższa, wydaje mi się że nauczyłam się już z tym żyć. Na początku strasznie panikowałam, nic do mnie nie docierało, a lekarze tez za dużo nie mówili.Stwierdzono u mnie MEN2A, czy kogoś z Was stwierdzono też może ten zespół? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 09.07.09, 19:47 Zuzia jeszcze dłużej bo o ile pamiętam to od 13 lat sobie radzi z tym cholerstwem i to z powodzeniem! Odpowiedz Link
marysia1462 Re: Brak informacji dla pacjentow 10.07.09, 09:24 Bardzo Wam dziękuję za dodanie otuchy! No dobrze, ja bedę wiedziała coś ok poniedziełku- wtorku jak wyszły badania to napewno napisze. Bo teraz nie ma co... trzeba czekać. Gorące pozdrownienia dla wszystkich! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 10.07.09, 19:33 a radze sobie- pewnie ze tak :))) doktorek powiedzial ze mozna z tym zyc dekady, nawet i 30 lat sie guzek moze rozwijac to trzymam go za slowo :) u mnie bez zmian nastepna wizyta we wrzesniu, nasza grupa szczesciarzy sie powieksza w oka mngnieniu. wielgos, 8 lat z guzkiem, wlasciwie mozna to uznac za pieprzyk (piepszyk?) ktory trzeba obserwowac czy jest ok. zastanawiam sie czy jedna z naszych forumowiczek, niepamietam nicku dostala sie na to nowe leczenie, odezwij sie prosze i podziel informacjami, Krasowy a jak Twoje samopoczucie? Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 10.07.09, 21:49 zuziachicago, chyba Twój doktorek ma rację, u mnie od 8 lat tak jak już pisałam guzek stoi w miejscu, oby nie było gorzej.Po drodze przeszłam jeszcze operację usunięcia grasicy, ale to pryszcz, pozostała tylko brzydka blizna. Nadal czekam za decyzją czy się zakwalifikowałam na leczenie XL184, 28 dni od podpisania decyzji mija 15.07, a więc za kilka dni powinnam coś wiedzieć, oczywiście zaraz z Wami się podzielę tą informacją.Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 11.07.09, 00:54 U mnie po japońsku, jako tako :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 11.07.09, 06:08 a czemu tylko "jako tako"? mam nadzieje ze dolegliwosci sie nie nasilily? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 11.07.09, 18:55 Dolegliwości takie jak dawniej. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Brak informacji dla pacjentow 12.07.09, 01:38 Krasowy :)po japonsku to powinno byc juz tak, ze ho ho:)lepiej po naszemu, byle dobrze, po prostu.W koncu nie musimy byc ta druga japonia;)Niespecjalnie chce mi sie tam wracac tak nota bene...Pozdrawiam i ciesze sie, ze wszystko idzie ku dobremu, najwazniejsze jest w tym wszystkim pozytywne nastawienie i wola walki.Skuteczny lek plus wewnetrzna sila . Gad nie ma szans. Jak tam prawko, zostales juz rekinem szos ??? :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 12.07.09, 13:26 Prawka wciąż brak i powoli zaczynam mieć tego dość. Na jakiś czas ten temat sobie odpuszczam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 13.07.09, 20:30 Humor pod psem, łeb boli, brzuch się rozstroił. Niespokojny jestem. Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 13.07.09, 21:55 krasowy28 :) trzymaj się, głowa do góry tyle masz już za sobą jutro będzie lepiej. Odpowiedz Link
marysia1462 Re: Brak informacji dla pacjentow 14.07.09, 10:19 Wiatm! Włsnie rozmawiałam z mamą, bo dziś była po sowje wyniki i na konsultacjach. I co sie dowiedziała- to,że niby po badaniu wycinka wyszło, że jednak jest rak brodawkowy a nie rdzeniasty ( ta diagnoza wyszła na podstawie dwóch biopsji), więc teraz to ja juz zgłupiałam... bo dlaczego klacytonina jet powyżej 2000 czy w brodawkowym też jest ona markerem... z tego co wiedziałam to tylko w dzeniastym miała być... :/ Poza tym wycięte węzły chłonne były czeste (todobra wiadomość), no ale skierowana jest na jodowanie. Niepokoi mnie ta diagnoza - czy mogi się pomylić? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 14.07.09, 17:50 Nie jestem pewny ale czy podwyższona kalcytonina nie jest (może być, nie musi) wyznacznikiem że w tarczycy roziwja się nowotwór?! Każdy z tarczycowych rakulców?! Brodawkowaty uchodzi za najmniej francowaty z tarczycowych nowotworów. Łatwo się leczy, rokowania bardzo dobre. Myślę że się nie pomylili z diagnozą. Przynajmniej dwie osoby oglądają te preparaty żeby zminimalizować ryzyko pomyłki. Pomyłki to absolutny margines. Ileż oni robią tych badań- całe mnóstwo. A mylą się bardzo, bardzo rzadko. Jeśli to brodawkowaty to jest to szczęście w nieszczęsciu. Są ogromne szanse na całkowite wyleczenie! :D Odpowiedz Link
marysia1462 Re: Brak informacji dla pacjentow 14.07.09, 21:11 No właśnie kalcytonina z tego co czytałam jest markerem określanym jedynie przy rdzeniastym. Dlatego tym bardziej mnie dziwi taki jej poziom niby przy brodawkowym (bo chyba że inna jakaś choroba moze ja taka generowac). Z tego co wiem, to wycinek poszedl dodatkowo do konsultacji bo za dużo było symptomów rdzeniastego. I najgorsze, że człowiek znów żyje w niepewności- a miało się już coś zmienić... Ech ciężkie to wszystko! Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 14.07.09, 22:23 Odpadłam. Stwierdzono,że nie ma progresji choroby. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 15.07.09, 18:05 wiegos, to tak jak u mnie, mnie tez nie chca, ale powinnysmy sie chyba bardziej cieszyc niz martwic ??? mozemy zyc spokojnie, a jak bedzie trzeba to nas wezma, ciesz sie, na leczenie zawsze mamy czas :))) Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 15.07.09, 23:37 zuziachicago :) wiesz, że nie wim co myśleć, stwierdzono 2 dwie zmiany, wiem o jednej. Konsultacja w poniedziałek, kalcytonina wysoka, na dzień dzisiejszy nie wiem co myśleć. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 16.07.09, 14:58 po konsultacji napisz koniecznie, hm... skoro byla jedna zmiana a pojawila sie druga to przeciez jest jakis progres, ale widocznie taki progres z ktorym mozna zyc cale dekady jest dla nich niewystarczajacy, dla nas to oczywiscie dobrze ale nie zaszkodziloby lykac tabletki i zgladzic to wszystko do zera. wiegos, napisz prosze jaki masz poziom kalcytoniny i CEA? i najwazniejsze, choc nielatwe cieszmy sie ze progres u nas jest praktycznie "raczkujacy" :))))))) Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 21.07.09, 15:36 byłam dzisiaj, jest progres,dwa guzki na płucach ale oczywiście taki progres nie był wystarczający żeby załapać się na leczenie. Na dzień dzisiejszy nie mam badań krwi, rok temu CEA 5,9 calcytonina ponad 600 Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 21.07.09, 21:52 podobnie jest u mnie zmianki w plucach, ktore sie nie zmieniaja od 3 lat, wiec tylko obserwacja, zreszta konsultowalam sie u wielu lekarzy i wszedzie to samo zdanie. wiem ze nie jest to latwe ale musimy z tym zyc, obiecuja ze mozna tak bardzo dlugo ciagnac wiec postaraj sie o tym nie myslec. lekarz ktory mnie tutaj prowadzi w chicago twierdzi ze sa leki i to skuteczne, ale zastosuje je wtedy kiedy bedzie potrzeba. Zreszta ogladalam ostatnio ciekawy dokument na temat raka, wniosek jest takie ze wielu pacjentow dowiaduje sie o raku kiedy jest jest zupelnie niegrozny i zaczyna sie machina operacji, nerwow itd, wielu lekarzy twierdzi ze dzisiejsze badania ktore wykrywaja bardzo malenkie zmiany, w niektorych przypadkach wyczyniaja wiecej szkody dla pacjenta poniewaz organizm sam broni sie przed rakiem i moznaby zyc dlugie lata zanim sie tak naprawde rak rozwinie a stres zwiazany z wiedza ze ma sie raka czesto wykancza bardziej niz sama choroba. Pozostaje nam zaufac doktorkom, i najwazniejsze walczyc na wlasna reke :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 21.07.09, 22:41 musze jeszcze dodac, ze ja jestem po operacji i radioterapi 13 lat, oczywiscie kalcytonina rosla stopniowo wszystkie te lata i tak ok 8 lat po operacji tez mialam 700/800 teraz mam ok 2800. mysle ze te zmianki na plucach byly tam juz od jakiegos czasu pomimo ze nie byly widoczne teraz sa wielkosci 2 i 4 mm i takie sa od momentu kiedy je zauwazyli 3 lata temu, mam nadzieje ze takie pozostana lub beda sie zmienialy co dekade :) wtedy spokojnie dociagne 80 :) w kazdym razie nie martw sie na zapas, skoro uwazaja ze progres jest niewystarczajacy aby poddac cie leczeniu to tak troche w "czarnym humorze" ale nalezy sie cieszyc. Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 21.07.09, 22:41 najgorsze w tym jest to, że rozmawiając z lekarką zapewnia mnie, że wszystko jest w porządku nie ma wznowy choroby a po przeanalizowaniu wyników badań w domu okazuje się że jest zupełnie inaczej, nie wiem też co z scyntygrafią kości....... różne mam już myśli.Nikt z kliniki w której się lecze nie zakwalifikował się na leczenie, chociaż z osobami z którymi rozmawiałam też mieli wznowę choroby, a zapewniano nas że kto ma wznowę tzn. nowy guz lub istniejący powiększył się o 20%w przeciągu 14 miesięcy, calcytoninę powyżej 500 kwalifikuje się, a przecież ja i kilka osób tak właśnie miało??? Dzięki za słowa otuchy, są mi dzisiaj bardzo potrzebne.Przepraszam za mój chaotyczny opis ale dzisiaj nie potrafię racjonalnie myśleć. Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 21.07.09, 22:48 No to podobnie jak u mnie 3 i 4 mm. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 21.07.09, 23:22 wiec bardzo podobna sytuacja, a ja pomimo ze niby w "mecce" leczenia raka to tez mnie nie chca a lekarz wciaz powtarza ze nie ma narazie potrzeby. musisz sie uspokoic, jak sama widzisz ja juz pare dobrych lat od zobrazowania tych zmianek i mam sie swietnie, postaraj sie wyluzowac najlepiej dziala lampka wina i po paru dniach jak to swietnie kiedys napisal krasowy "powkurzania sie wszystko wroci do normy" jestem pewna ze jak bedzie trzeba to lek juz bedzie dostepny a narazie niech dostaja go Ci ktorzy bardziej potrzebuja, my mozemy sobie poczekac, nie pali sie ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 30.07.09, 23:11 Okresowy raport. U mnie ok. :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Brak informacji dla pacjentow 31.07.09, 10:50 6 jade na tk.Powoli łapie mnie stresik ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 31.07.09, 14:49 stresik przed kontrola to u mnie normalka, oczywiscie czekamy na info po kontroli, u mnie bez zmian wszystko ok. Odpowiedz Link
bigblue77 wakacje:))) 06.08.09, 20:45 :)))no to pozostaje sie tylko cieszyc, zaufac lekarzom - chociaz tu proponowalabym jednak....wiadomo co ...Zuzia moze sie nie martwic, jest w innej bajce troche- czyli w Chicago:) Krasowy, a nie mówiłam ? hi hi:))))))))))chyba zostane doradca prezydenta jakiegos, ale nie naszego, bo on i tak wszystko juz wie, biedny:) wakacje, kochani ! jak tez mam ( tfu, odpukac ) chwile .... Odpowiedz Link
marysia1462 Re: wakacje:))) 11.08.09, 10:49 Witam wszystkich! Mam pytanie czy ktoś z Was ma szczegółowy opis postępowania po jodowaniu? Gdyż mama z tydzień idzie do szpitala a taki wykaz podobno dostaje się podczas wypisu ze szpitala- a my musimy jakos zorganizować miejsce w domu, gdyż jest w domu jest małe dziecko i nie chcielibysmy czegos przeoczyć. A jeśli chodzi o postać raka (pamiętacie najpierw wyszedł rdzeniasty a później brodawkowy) najprawdopodobniej jest to postać mieszana- jakiś dziwny splot- ale okaże się wszystko w poniedziełek jak wycinek wróci z konsultacji :/ Pozdrawiam... Odpowiedz Link
marysia1462 :( 18.08.09, 13:45 witam, Mama dzis wychodze ze szpitala bo jednak odrzucili ją z jodowania- po konsultacji wycinka stwierdzono jednak rdzeniastego :( I generalnie nie widomo co dalej, ręce odpadają... Mam do Was pytanie, jak najwczesniej po jakis zabiegach (operacja) robiliscie sobie kalcytonine- ile trzeba jej dac czasu zeby spadla- i jakie max zmieny mieliscie w jej wynikach... dzieki za odpowiedz, Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :( 18.08.09, 20:38 Szczerze mówiąc nie pamiętam ile czasu upłynęło od zabiegu do badania kalcytoniny. Jakiś miesiąc? nie pamiętam... Rdzeniastemu da się solidnie nakopać. Kilku ludziom z forum z powodzeniem od kilku już lat się to udaje :D Odpowiedz Link
marysia1462 Re: :( 19.08.09, 09:00 Oj krasowy mam nadzieje, że w naszym przypadku też tak będzie... ale nie tak łatwo nieraz w to uwierzyć... A powiedz mi podczas Twojego leczenia do jakiego najniższego poziomu spadła Ci kalcytonina i czy ona szybko się zmienia- czy odzwiedciedla jakiś stan- czy nie bardzo i maleje, rośnie i tak w koło... Jak z nią jest- ona jest ważniejsza czy CEA? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :( 20.08.09, 21:44 Po ok. 3 miesiącach brania leku (koniec 2007r.) kalcytonina mi spadła do poziomu 85 pg/ml. Niższej nie pamiętam. Potem niestety wyniki badań krwi (elektrolity czy jakaś inny badziew) przekroczyły normę. Wtedy odstawiają lek i jeśli wróci do normy w 3 tygodnie to przywracają do badań. Po powrocie jednak dają mniejszą dawkę. A że już dwa razy miałem "zawiasy" tak więc dawka o 2/3 mniejsza (z 300 na 100). Stąd też kalcytonina nieco poszła w górę. Nie mówiąc o tym że w grudniu 2007 wątroba była czysta jak łza. A teraz jakiś franc jest. Oba są ważne (ct i cea) z tymże u mnie to cea nie było tak bandycko wysokie jak kalcytonina więc nie zwracałem na nią uwagi. Zawsze u lekarza było: "cea całkiem nieźle ale kalcytonina niestety wciąż wysoka". Czy szybko się zmienia? Przez lata powoli ale rosła. No, po pierwszych operacjach i radioterapii (2000/2001) spadła jakoś do 300 pg/ml. W pewnym momencie (2005) wzrost zaczął być gwałtowniejszy co mogło sugerowac że coś się dzieje. Po operacji w 2006 ct spadło by wkrótce ponownie zacząć rosnąć. Potem wzięli mnie do badania i w pierwsze trzy miesiące zleciało mi z 3117 do 85. Po zmniejszeniu dawki wzrosło. Od roku (albo i lepiej) kształtuje się gdzieś na poziomie 300-350 (raz ciut wyżej, raz ciut niżej, chyba zależy którą nogą w dniu badania wstałem ;D) Odpowiedz Link
krasowy28 W najbliższą środę wizyta w GL 23.08.09, 00:05 Po wizycie napiszę czego nowego się dowiedziałem :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: trzymamy kciuki za dobre wiesci :) 24.08.09, 20:38 informuj jak najszybciej, moja kontrola we wrzesniu i pomimo ze sobie wmawiam "nie bede sie stresowac, nie bede sie stresowac", nie wychodzi mi :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 26.08.09, 19:56 Byłem, zobaczyłem, jadę jeszcze raz (wkrótce). Powód- zepsuł się tomograf. Trzymali mnie (głodnego!!!) do 16-tej aby stwierdzić że maszyna jednak dziś nie ruszy (bo fachowcy grzebali w urządzeniu cały dzień). Czekam na telefon z GL kiedy mnie tam widzą :P Kalcytonina z czerwca ciut lepsza, 86 pmol/l (przy 94 bodaj w marcu). Na nasze to 294 pg/ml :) CEA bez zmian, 10,7 przy 10,3 w marcu. Niczego nowego nie zasłyszałem, niestety. Prywatna obserwacja, żeński personel szpitala jakby zyskał na uroku (mówię o walorach fizycznych). Nawet nie jakby, na pewno zyskał! Lato tak dobrze wpływa na płeć piękną? Aha, zdecydowanie panie zyskują w "cywilu" tj. bez roboczych fartuchów. Miłe spostrzeżenie na głodniaka. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 28.08.09, 16:09 TK wkrótce czyli dziś, w piątek. Już po badanku. Panie od obsługi tomografu wykazały wielki entuzjazm z powodu mojego przybycia. Jajcary :P Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Brak informacji dla pacjentow 29.08.09, 12:54 U mnie nic nowego, nadal nie mam pozostałych wyników badań. Doszłam już do siebie, czuję się dobrze, chcę iść do pracy.Zuzia dzięki za wsparcie, pozdrawiam. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Brak informacji dla pacjentow 29.08.09, 14:59 krasowy, super, stan stabilny z tendencja do dolu :) czekam na twoje wyniki TK, viegos, my wszyscy tak mamy najpierw sie wkurzamy jak cos nie jest po mysli a pozniej wracamy do normalnosci, bo pomimo ze cos sie tam gdzies pojawi mozna z tym zyc, mamy czas, a jak cos sie juz naprawde spiepszy mamay te cudowne pigoly ktore tak dzielnie lyka juz od dawna i z korzyscia nasz przodownik wiec dlaczego u nas mialoby byc inaczej :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 29.08.09, 20:53 Króliczek doświadczalny :P Odpowiedz Link
edzia400 Ciesze sie że jest ok 29.08.09, 21:16 Krasowy no wiesz Kobitki ze Ślaska lubia se tak troszka pojajcować :):):):) wiem coś o tym bo jo tez je hanyska :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Ciesze sie że jest ok 30.08.09, 03:12 zaden kroliczek doswiadczalny! tylko dzielny bohater :))) SURVIVOR :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Ciesze sie że jest ok 08.09.09, 22:35 Krasowy masz juz wynik TK? moja kontrola za 2 tygodnie, oczywiscie stres mnie juz skreca, a mialam sie wogole, ani nawet troszke nie bac! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Ciesze sie że jest ok 09.09.09, 13:17 Generalnie ostatni opis tk bez zmian w porównaniu do ostatnich opisów. Czyli nie jest źle :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Ciesze sie że jest ok 09.09.09, 13:18 Poprawa, w porównaniu do poprzednich opisów. Wiadomo o co chodzi :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Ciesze sie że jest ok 09.09.09, 13:34 no to super!!!! stan jest ustabilizowany, zastanawiam sie tylko co dalej, przeciez nie bedziemy tej zactimy lykac w nieskonczonosc, czy mowia cos o tym na wizycie? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Ciesze sie że jest ok 09.09.09, 21:59 Póki co badanie trwa już przeszło 2,5 roku (w ogóle bo ja jestem w projekcie od dwóch lat) i dlatego kazali/poprosili o podpisanie nowej umowy (jako że w poprzedniej umowie stało że okres badania to ok. 2,5 roku). Nowa umowa jest identyczna jak poprzednia. Jako że umowy są identyczne to też napisane jest że okres trwania badania to ok. 2,5 roku. Generalnie czuję się dobrze. Na samą myśl o zapisaniu się na prawo jazdy mam "cofkę" tak więc póki co nawet o tym nie myslę. Najdzie mnie ochota to pójdę się zapisać. Ciśnienia nie ma, perspektyw na cztery kółka brak. Za to zapisałem się na lekcje języka angielskiego do szkoły językowej. Ze zgrozą odkryłem że moja znajomość angielskiego to właściwie nieznajomość tegoż języka ;D Chodzę na lekcje dopiero drugi tydzień. Na razie jest fajnie. Myślę jeszcze nad drugim językiem ale nie wiem czy nie będzie mi się mylić (mieszać). Umyśliłem sobie że drugi język będzie jakimś rzadkim, nietypowym językiem. Padło na chorwacki. Ale to tylko plany :D Może od października? Zobaczę! Drogie Panie (oprócz mnie i długo niewidzianego tu Mietka to chyba są tu same panie, nieprawdaż?!) bez paniki! Jakby co to jest Zactima (oraz inne specyfiki). Zuzia! Głowa do góry! Będzie dobrze! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Ciesze sie że jest ok 22.09.09, 22:56 juz po kontroli, uff kamien z serca, nadal bez zmian, TK takie samo jak przed 5 miesiacami, nic nie uroslo nic nowego sie nie pojawilo :) troche wymaglowalam tego doktorka o zactime i ten nowy lek x cos tam.. powiedzial ze ten X... jest skuteczniejszy od zactimy i ze zaczynaja pacjentow z zactimy przenosci na ten x... ale tylko tych u ktorych zactima nie dziala, a ten nowy lek u nich podobna dziala duzo lepiej i przynosi swietne wyniki w leczeniu. Mnie nadal nie zakwalifikuja bo nie ma postepu choroby ( na szczescie). pytalam sie go rowniez jak dlugo pacjent moze byc na zactimie czy tym nowym X powiedzial ze tak dlugo jak lek bedzie trzymac chorUbsko na uwiezi nie ma koniecznosci odstawienia, powiedzial ze ma pacjentow ktorzy sa na niej juz od 5 lat i juz sie przyzwyczaili, zmieniaja im tylko dawke raz na mniejsza raz na wieksza. KRASOWY, SJSMIN,MIETEK NAPISZCIE CO UWAS??? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Ciesze sie że jest ok 23.09.09, 20:52 W USA przerzucają pacjentów z Zactimy na ten X coś tam coś tam (tych którym Zactima nie pomaga)?! Z tego co wiem to ci od Zactimy (nadzorcy projektu) nie planują zwiększania dawki. Możliwe jest tylko zmniejszenie. Ale nie ma co narzekać, u mnie chorba nie rozwija się. A to już sporo. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Ciesze sie że jest ok 23.09.09, 20:55 Aha, dobrze by było ustalić jak konkretnie nazywa się ten super lek. A tak w ogóle to u mnie wszystko w porządku. Powoli zaczynam zapominać że w ogóle coś biorę :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Ciesze sie że jest ok 24.09.09, 01:35 krasowy, kiedys go odszukalam, napisalam nazwe, nawet jakies forum informacyjne tutaj podawalam, ale teraz juz nie pamietam, doktorek mi mowil, ale ta nazwa to jakis skrot i nie zapisal mi sie w mozgownicy tym razem, zabardzo bylam myslami juz po drugiej stronie drzwi :))) tak, tak mowil ze maja pacjentow u ktorych cos tam nie szlo tak jak powinno z zactima i przestawili ich na ten nowy lek i jest super! tak ze krasowy w razie czego mamy juz dwa wyjscia :) ale skoro u ciebie wszystko zastyglo jak lawa po wybuchu to lykaj piguly i ucz sie jezykow :))) a co u reszty naszej paczki? Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Ciesze sie że jest ok 24.09.09, 10:31 Melduję,że u mnie wszystko ok.Tk klatki i szyji ok,kalcytonina 31.Czekam na termin nastepnej wizyty. Cieszę się razem z Wami,że tez wszystko jest dobrze.Oby tak dalej (lub jeszcze lepiej :)) ). Mietek,nie odzywasz sie już strasznie dłuugo.Daj znać co u Ciebie. Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Ciesze sie że jest ok 24.09.09, 11:06 Ten nowy lek to xl184. Cieszę się,że wu Was wszystko ok. a u mnie bez zmian, o następnych badaniach kontrolnych będę powiadomiona telefonicznie, ostatnio wspominano coś o styczniu. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Ciesze sie że jest ok 24.09.09, 14:30 wiegos--> dzięki! Już się obawiałem że trzeba będzie przejrzeć przeszło 600 wpisów w poszukiwaniu nazwy tego leku :P Odpowiedz Link
j_arastradero XL184 w Polsce 24.09.09, 23:47 badanie XL184 jest prowadzone w nastepujacych osrodkach w Polsce: Gliwice, Poznan, Gdansk, Warszawa. Odpowiedz Link
j_arastradero Re: XL184 w Polsce 25.09.09, 00:44 XL184 zostal wynaleziony w firmie Exelixis z San Francisco, a teraz jest czesciowo finansowany oprzez Bristol Myers Sqibb. Oficjalnie sponsorem badania jest nadal Exelxis (jak podaje FDA). XL184 jest badany takze w guzach mozgu (glejakach) z dobrymi rezultatami. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: XL184 w Polsce 25.09.09, 01:11 www.exelixis.com/downloads/XL184-001.pdf Zapytałem o Pfizera bo w gabinecie w którym mnie badają oprócz kartonów Astry Zeneci (tych od Zactimy) są tez kartony Pfizera. Na powyższej stronie jest napisane że min. Pfizer "dorzuca się" do projektu. Muszę się rozejrzeć w listopadzie za śladami Exelixis :D Nie wiesz przypadkiem, j_arastradero, w jakich polskich ośrodkach prowadzą testy Zactimy. Wiem o Gliwicach i Poznaniu. Są jeszcze dwa. Warszawa i Gdańsk? Odpowiedz Link
j_arastradero Re: XL184 w Polsce 25.09.09, 02:43 na pewno XL184 nie ma nic wspolnego z Pfeizerem - P. jest za glupi i za arogancki zeby wynalezc taki lek jak XL184. Co najwyzej, P moze wykupic cala firme, zwolnic wszystkich, i zostawic sobie lek. Tak zrobili z lekiem Sutent (ktory tez chca wprowadzic do raka tarczycy). Kupili firme Sugen, zwolnili wszystkich i zostawili SU11248, ktory pozniej nazwali Sutentem. Z molekularnego punktu widzenia, nie ma istotnej roznicymiedzy sutentem a zactima. Calkiem inaczej ma sie sprawa z XL184: dziala on na onkogen MET, na ktory ani sutent ani zaktima nie dzialaja. Dlatego - teoretycznie - XL184 powinien byc skuteczny w sytacji, gdy jest wznowa na zaktmie lub sutencie. Sadzac z postu Zuzi, lekarze w Chicago obserwuja to takze u pacjentow. Co po prezentacji podpietej do tego linku, to jest to tylko ujawnienie skad autorzy biora lub brali kiedykolwiek w przeszlosci pieniadze, nie koniecznie zwiazane z prezentowanymi danymi. A propos tej prezentacji - to sa to ludzie ktorzy prowadza Zuzie, na ile sie orientuje w badaniach na polkuli zachodniej. Wracajac do Zaktimy w Polsce: Gliwice, Pozanan i Warszawa. Rekrutacja jest juz zamknieta dla nowych pacjentow, obecnie tylko kontrola tych co zostali wlaczeni do badania wczesniej. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: XL184 w Polsce 25.09.09, 11:51 Przyjemniaczki z tego Pfizera :P A to nie ci przypadkiem którzy niedawno w Stanach zadeklarowali że zapłacą ogromne odszkodowania za jakieś rażące błedy które popełnili. Co ciekawe nawet nie było procesu bo doszło do porozumienia przed jego rozpoczęciem. Gdyby doszło do procesu najprawdopodobniej musielby zapłacić dużo więcej. Tak na marginesie :D W Gliwicach na raka tarczycy testują tylko Zactimę i XL184? czasem rozmawiam z pacjentami na korytarzu, wiem że jest inny projekt (conajmniej jeden) ale ludzie jakoś średnio są zorientowani, nawet nazwy leku z nich nie wydusiłem. Tylko tyle że wyniki ok. I narzekają na efekty uboczne. Odpowiedz Link
j_arastradero Re: XL184 w Polsce 25.09.09, 15:11 najwiecej informacji o aktualnych testach w Gliwicach (i innych miastach na calym swiecie) znajduje sie na stronie amerykanskich instytutow zdrowia, czyli NIH: clinicaltrials.gov/ct2/search Zatem: Zaktima - aktywny, juz nie rekrutuje AM706 (motesanib)- aktywny, juz nie rekrutuje XL184 - aktywny, rekrutuje E7080 - aktywny, jeszcze nie rekrutuje AG-013736 (axitinib) - aktywny, juz nie rekrutuje - ten lek jest Pfizera, tzn. kupiony przez P od malej firmy Agouron. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: XL184 w Polsce 25.09.09, 21:21 ...j_arastradero, a czy wiesz cos moze o herceptynie? Jesli wiesz cos o niej?o nim?to co sądzisz? A co to znaczy ze po chemii, radio i brachyterapii jeszcze to ? ta herceptyna co trzy tygodnie? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: XL184 w Polsce 25.09.09, 21:31 Wszystkie ww. leki są testowane na chorych na nowotwór tarczycy? Aż tyle tego jest?! To nie zginę! :P Odpowiedz Link
bigblue77 Re: XL184 w Polsce 26.09.09, 00:18 nie zgniesz, mowie Ci to od poczatku,uwierz w koncu:))a te leki to nie dla Ciebie, chyba ze masz piersi - ale takie kobiece. Nie ? No wlasnie . Masz swoja zactime i nie zazdrosc:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: XL184 w Polsce 26.09.09, 11:19 Wiem na jakiego rodzaju nowotwór jest herceptyna, zajrzałem do sieci :P Trzymam się Zactimy. Działa więc nie ma co na siłę kombinować. Lepsze jest wrogiem dobrego. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: XL184 w Polsce 26.09.09, 22:37 to jest moj doktorek, i klinika, po lewej stronie znajduje sie link to clinical trials : www.uchospitals.edu/physicians/ezra-cohen.html Odpowiedz Link
zuziachicago Re: XL184 w Polsce 26.09.09, 22:39 link do obecnie prowadzonych trials: med-www02.bsd.uchicago.edu/crc_web/SR/internet/ProtocolsByDisease.aspx? disease_name=Thyroid Odpowiedz Link
bigblue77 Re: U mnie ok. 11.10.09, 22:33 ...ale sie wytraszyłam:( przez pomyłkę zaczęłam czytać wpisy Krasowego ....sprzed dwóch lat .. Ale się pozmieniało I jest OK:) ..........nie u mnie....ale tak widocznie miało być................. Odpowiedz Link
wiegos21 Re: U mnie ok. 11.10.09, 22:58 bigblue napisz konkretnie co u Ciebie? Zaniepokoiłam się!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: U mnie ok. 13.10.09, 22:59 Jesli to przez faceta to "z buta" go. Nabierze respektu ;D Odpowiedz Link
bigblue77 ... 15.10.09, 17:20 Niepotrzebnie, to nic, co mogłoby Was zaniepokoić.Samo życie .... Pozdrawiam wszystkich cieplo bardzo. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: ... 19.10.09, 23:17 Przepraszam za głupie żarty. Składam wyrazy ubolewania. Odpowiedz Link
wiegos21 Re: ... 23.10.09, 12:24 Czy ktoś potrafi mi odpowiedzieć, jeśli rak rdzenisty (przy zespole MEN2A)jest uwarunkowany genetycznie, a badania genetyczne u pozostałych członków rodziny wykluczają tą chorobę, to mimo to można na nią zachorować? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: ... 25.10.09, 13:12 wiegos--> masz wiadomość na privie jak to młodzi mówią :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: ... 05.11.09, 19:39 Witam Szanowne Panie i Panów. Informuję iz u mnie bez zmian czyli dobrze. Tylko ten brak apetytu. Następna wizyta w GL 18.11.2009 roku. Odpowiedz Link
zuziachicago bez zmian czyli dobrze :) 07.11.09, 15:10 u mnie tez :))) a do nastepnej wizyty jeszcze daleko :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: bez zmian czyli dobrze :) 14.11.09, 12:33 18-tego listopada wizyta. Napiszę o szczegółach niezwłocznie po powrocie z Gliwic. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 16.11.09, 15:04 Nastąpiła drobna korekta terminu wizyty kontrolnej. Jadę jutro (wtorek 17.11) a nie w środę 18.11. To oznacza że newsy będą szybciej o całą dobę! ;D No i zdużą dozą prawdopodobieństwa w środę pójdę na angielski! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Brak informacji dla pacjentow 17.11.09, 18:07 Wróciłem. Kalcytonina około 300, cea ok. 10. Czyli po staremu. Niczego nowego nie zasłyszałem... Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Brak informacji dla pacjentow 19.11.09, 14:29 Czyli super.Nic tylko sie cieszyc:)) Odpowiedz Link
zuziachicago zyc nie umierac! 20.11.09, 02:04 no i dobrze, brak zmian to jedna z najlepszych informacji dla nas :))) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: zyc nie umierac! 27.11.09, 15:51 Byłam w środe. Wyników calcytoniny jeszcze nie ma. Cea w normie. Pet na 28.12....Powinnam się chyba cieszyć?Przebadają,nic nie wyjdzie i będzie radość...mam nadzieję Odpowiedz Link
krasowy28 Re: zyc nie umierac! 29.11.09, 17:39 A co ma nie być radości? Pewnie ze będzie! :D Odpowiedz Link
bigblue77 Re: zyc nie umierac! 29.11.09, 21:02 .....no wlaśnie....Cieszcie się i cieszcie i radujcie:)i carpe diem i tyle:)nawet w listopadzie, skadinad moim ulubionym miesiącu......nie wiedziec czemu... Pozdrawiam wszystkich.Bblue:) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: zyc nie umierac! 01.12.09, 15:57 ja sie ciesze chocby z tego ze sylwester sie zbliza i ZDROWO ;) poszaleje :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: zyc nie umierac! 01.12.09, 18:49 Mam wyniki TK sprzed dwóch tygodni. Absolutnie bez zmian w porównaniu z poprzednimi wynikami badań TK. "Wnioski: Obraz TK spełnia kryteria stagnacji wg RECIST." Odpowiedz Link
wiegos21 Re: zyc nie umierac! 02.12.09, 19:46 Krasowy to jest najlepszy prezent mikołajkowy!!! Ja muszę jeszcze tydzień poczekać........Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: zyc nie umierac! 03.12.09, 19:22 krasowy, you made my day :) ale wiadomosc, cheers to that!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: zyc nie umierac! 03.12.09, 21:41 Nie wiem czy poprawnie ale co tam. Ryzyk fizyk. All pleasure is on my side! Odpowiedz Link
marysia1462 Re: zyc nie umierac! 11.12.09, 13:26 Krasowy dzięki za zainteresowanie! Wiem, wiem, że dawno się nie odzywałam ale kocioł miałam ostatnio straszny. Otóz u mamy w przadku po badaniach w listopadzie wyniki w normie, następne w styczniu i mamy nadzieje, że utrzymają się. Pozdrawiam wszystkich cieplutko!! Odpowiedz Link
krasowy28 Świąteczne życzenia 24.12.09, 15:25 Wesołych Świąt. Dużo zdrówka wszystkim życzę (i sobie nieskormnie też :D). Odpowiedz Link
zuziachicago szczesliwego nowego roku ! 05.01.10, 00:01 wlasnie znalazlam info updated w tej chwili ze znow rekrutuja do XL184 sa wszystkie informacje lacznie z miejscami rekrutacji, jest tez oczywiscie Poland, i rekrutuja w Szczecinie, Poznaniu, Gliwicach i Warszawie, tylko w Bydgoszczy juz nie. Tylko ze tam pisze ze na cale to badanie maja przeznaczone tylko 315 miejsc to chyba wyjdzie po 2 osoby z kazdej placowki ...? strasznie malo! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: szczesliwego nowego roku ! 05.01.10, 00:01 clinicaltrials.gov/ct2/show/study/NCT00704730?show_locs=Y#locn Odpowiedz Link
krasowy28 Re: szczesliwego nowego roku ! 05.01.10, 00:09 Podpytywałem w Gliwicach o ten lek (XL184 bodaj). Potwierdziła doktorka że testują, potwierdziła że jest nabór. Jednocześnie zaznaczyła że mi Zactima pomaga więc po kiego grzyba o to pytam? Musiałoby mi się pogorszyć żeby wcisnęli mnie w inny program (niekoniecznie akurat w XL184 bo badają i inne leki). Tak myślę że jaki sens ma zmiana programu w mojej sytuacji? zwłaszcza że ten mi się całkiem podoba! :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: szczesliwego nowego roku ! 05.01.10, 05:47 jasne Krasowy, ale pomyslalam ze moze inni sie zainteresuja ;)sam wiesz ze lekarze nie zawsze o tym informuja i czesto trzeba ich ciagnac za jezyk lub wrecz wymuszac jakies skierowania czy informacje. ten XL.. jest juz w III fazie wyniki dopiero w 2013, czyli wychodzi na to ze sredni okres kuracji to jakies 2 lata, jejku jak ja bym chciala zeby ten lek zostal juz zatwierdzony i oddany do powszedniego leczenia, zbilabym sobie wkoncu ta kalcytonine i nie musiala sie martwic :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: szczesliwego nowego roku ! 05.01.10, 11:21 2013 to już nie tak długo :D Jeśli mój poprzedni komentarz "zaleciał" egoizmem to przepraszam! Było to działanie niezamierzone! Wyniki tegoż leku są ponoć wielce obiecujące lecz szczegółow nie znam. Ba! Nawet nie wiem dokładnie jak to z ZACTIMĄ jest. Za nic nie chcą podawać dokładnych danych w Gliwicach. Pytania o dotychczasową skuteczność leku ich krępują, wręcz nieco irytują. Bo badania trwają, bo nie wiadomo jak będzie dalej itp. itd. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: szczesliwego nowego roku ! 06.01.10, 02:20 jakto niewiadomo, skoro jest dobrze teraz to jak ma byc pozniej... tylko lepiej! A w twoim przypadku zactima to eliksir zycia, ale na zactime juz nie ma rekrutacji, happy end :) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: szczesliwego nowego roku ! 09.01.10, 23:36 Własnie, troche się spóżniłam , ale to co:) Szczęśliwego Nowego i każdego następnego ! Zdrowia i dużo radości, miłości, spełnienia marzeń - no moze nie wszystkich od razu, bo to może byc niebezpieczne trochę:)omijania szpitali szerokim łukiem. Krasowy , Tobie szczególnie, bo "ja wiedziałam, że tak będzie"...pozdro z jap.wracam do polski, dosyc juz surowych ryb mam i w ogóle..... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: szczesliwego nowego roku ! 10.01.10, 14:56 BigBlue--> Od dłuższego już czasu nurtuje mnie to pytanie. Raz kozie śmierć- Jaki los Cię rzucił do kraju Kwitnącej Wiśni? praca? miłość? naturalnie jeśli wolno wiedzieć :P Dlaczego zwłaszcza mi? jakiś elitaryzm :D zauważyłem że jakiś taki pozytywniej zapatrujący się na przyszłość ostatnio się stałem. Nie wiem dlaczego (i skąd) to mam ale to całkiem przyjemne uczucie :D Może to przez rozmowy przez net? kilkoro naprawdę miłych ludzi ze mną koresponduje. Chyba już podawałem ale co tam :) numer mojego GG to 13913044 Odpowiedz Link
zuziachicago Re: szczesliwego nowego roku ! 13.01.10, 05:39 krasowy, jeszcze wiosna daleko a ty juz kwitniesz :))) zeby choc troszke cieplej sie zrobilo mozliwe ze tez przebudzialabym sie z tego stanu wegetacji :? Odpowiedz Link
krasowy28 blog 14.01.10, 21:35 zamieszczam link do bloga. Pisze go pewien młody krakowianin. rakrdzeniasty.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link
bigblue77 Re: szczesliwego nowego roku ! 15.01.10, 21:46 :)))od tazu elitarność...:))mówiłam Ci, że jestem wnuczką wielkiej czarownicy - dzisiaj powiedzielibyśmy - szamanki(zero konotacji z filmem Zuławskiego !! proszę )i coś tam widzę sometimes.I zobaczyłam . Ciebie zdrowego . I szczęśliwego ...:) nie mam gadu...cos tam...ledwo sie poruszam na tej klawiaturze tu, znam tylko ta fortepianową.Dlaczego Japonia? no wlasnie....dobre pytanie...raczej praca.Azjaci są w powijakach, jesli chodzi o to drugie, czyli o miłość - europejka nigdy nie bedzie japońską żoną- na szczęście :) Odpowiedz Link
krasowy28 :D 18.01.10, 19:11 U mnie wszystko dobrze. Kontrola za kilka tygodni, stresu póki co nie ma. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 23.01.10, 19:49 ja niewiem czy tylko ja tak mam ale nie moge skoczyc bezposrednio do ostatniego postu tylko do 600 i mnie to strasznie wkurza :~ czytalam teraz jakies forum na temat zactimy i xl184 i osoby ktore biora w tym udzial oczywiscie maja dobre wyniki itd, ale o czm chcialam napisac, bo niewiem czy byla o tym mowa, to to ze u wielu osob guzy sie pomiejszaja, zanikaja itd ale u niektorych guzy pozostaja za to ich komorki obumieraja czyli guzy sa widoczne na TK ale guzy sa martwe, krasowy czy Tobie cos o tym mowiono, ze ten guzek ktory u ciebie pozostal moze byc "martwy"? pozatym u wielu osob skutkiem ubocznym jest rowniez wybielenie sie wlosow...?? czy cos takiego jest rowniez u ciebie krasowy? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 24.01.10, 11:13 Sorki, nie mogłem się powstrzymać: 800! :D Do rzeczy. Nic mi nie mówili o tym żeby wredna narośl miała zdechnąć. Nie miałbym nic przeciwko aby tak szlag go trafił. Ale zapytam na kontroli :D Włosy mi nie wybielały. Ani nie osiwiały. Może ciut wyższe czoło się zrobiło ale to przez wiek- nie mam już 16 lat :D Ja się dostaje do najnowszych wpisów zaznaczając ostatnią widoczną setkę (tę o której wspominałaś) a potem "następny" i tak aż do aktualnego wątku :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 24.01.10, 15:25 koniecznie zapytaj,moze dziad juz jest kaput :) kurcze ze tez czlowiek musi sam grzebac gdzies po internecie zeby sie czegos dowiedziec....ci lekarze to mnie wkurzaja tak jak i to przerzucanie stron do 800 postu (tak jakby nie mozna sobie bylo tylko raz kliknac i z glowy :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 24.01.10, 18:13 Jakby się okazało że dziad jest kaputt to pił bym przez tydzień ;D Odnośnie lekarzy to faktycznie, straszne czajniki. Nic nie powiedzą, wszystko trzeba od nich wyciagać, cedzą słowa żeby czegoś za dużo nie powiedzieć. Czasem naprawde ciężko się z tymi sympatycznymi przeciez kobietami rozmawia :D Odpowiedz Link
bigblue77 Re: :D 24.01.10, 19:59 Krasowy:) Gdybys przez tydzien pil, to dopiero by dziad sie wkurzyl:) juz wiem bo sie dowiedzialam co to jest gadu gadu... Zuzia:) - a ja juz mialam nadzieje, ze tam w ameryce to jest inaczej niz u nas ....ale widac to jest tak, ze kazdy lekarz po jakims czasie staje sie czyms takim... bezplciową pozbawioną uczuc- -zwlaszcza empatii ( ale np.agresjii i innych schiz ci u nich dostatek) ..atrapą z rozdetym ego i pretensjami o nadmiar kompleksow , ktore skrzetnie ukrywa z zaangazowaniem wartym lepszej sprawy..... Ale - sorry za dosadnosc - jest takie powiedzenia - warte zapamietania, chociaz okropne - KOPNIJ CHAMA, TO CIE POGLASZCZE. Dziala.Czyli, oni wiedza, ze musza wyjasnic , ale mysla, ze my nie wiemy, bo jestesmy glupi.Trzeba po prostu wyprowadzic ich z (ich ) błedu.Pozdrawiam wszystkich :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 24.01.10, 20:35 ja nie daje za wygrana, pytam pytam, i mam to gdzies czy im to pasuje czy nie, chyba ze mnie kiedys wyrzuca z gabinetu za ta moja wscibskosc.... jak mnie wyrzuca drzwiami to wejde oknem i vicerersa az sie dowiem :)) Krasowy po tygdniu pica po takiej abstynenji, hm... wlosy by ci napewno wybielaly :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 24.01.10, 21:14 Żartuję z tymi 7 dniami picia, po 7 godzinach chlania juz bym zaliczył "zgon". Wątroba by eksplodowała ;) Chciałem w ekstremalny sposób określić moją euforię w razie gdyby dziad wykitował na amen. No cieszyłbym się bardzo :D Odpowiedz Link
anka.83 Re: :D 25.01.10, 15:56 Zuza, tak btw, nie trzeba przerzucac wszystkich stron, żeby dojść do 805. Na samym dole pod postami jest: przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-500 501-600 601-700 701-800 801-805 Klikasz myszką na 801-805 i voila! jesteś za pierwszym kliknięciem:) Mam nadzieję, że byłam pomocna:) Pozdrowionka:) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 27.01.10, 01:10 dzisiaj byl dzien mojej kontroli w UIC jestem wniebowzieta bo po pierwsze punkty na plucah sa takie same, kalcytonina obnizyla sie (sama)o 500! po trzecie uznal moj stan za na tyle nezmienny ze nastpna kontrola za rok :) Acha oczywiscie wymaglowalam doktorka o wyniki XL184 przyznal ze sa "truly incredible" mowil ze naprawde ciezkie przypadki maja kompletny lub czesciowy zanik guzow kalcytonina spada do normalnego poziomu i co najwazniejsze stan taki utrzymuje sie stabilnie po zakonczeniu leczenia. Powiedzial ze nie ma zadnych watpliwosi ze ten lek zostanie uznany i zatwierdzony przez komisje (jakas tam) natychmiast po zakonczeniu badan klinicznych do leczenia medullary. Doktorek mowil ze przez conajmniej nastepne 10 lat nie musze sie interesowac zadnym leczeniem, oczywiscie nie ma o tym mowy, ja musze wszystko wiedziec ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 27.01.10, 10:47 Takie absolutnie rewelacyjne newsy to minimum tydzień imprezowania non stop :P Super, bardzo się cieszę z tych wiadomości! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 27.01.10, 14:28 o juz wczoraj celebrowalam dosyc radosnie :) zycze wszystkim duuuuzo zdrowia i rowniez samych dobrych wiadomosci. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 28.01.10, 11:11 Sprawdziłem kiedy to właściwie tak na pewno mam jechać do tych Gliwic. No i okazało się że nie 12.02 a 10.02 :D Zaczęło mi wczoraj coś "nie pasować" jak zorientowałem się że Walentynki są w niedzielę a nie w piątek. Zacząłem liczyć dni i nijak nie wychodziło żeby 12.02 był środą. A kontrole mam zawsze w środy :P Czyli 10.02.2010 kontrola! :D Tak tylko piszę ;D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 28.01.10, 15:12 bede czekac na nowiny a tak na marginesie, gdzie podziali sie wyszyscy? Mietek, sjmsnm, i reszta z naszego grona, odezwijcie sie co u was?! Odpowiedz Link
wiegos21 Re: :D 28.01.10, 22:51 Jestem, jestem!!! Cieszę się Waszymi dobrymi wieściami! Pozdrawiam Odpowiedz Link
bigblue77 Re: :D 29.01.10, 23:25 Zuzia, przez Ciebie mi sie kurze lapki wokol oczu robia od usmiechów:))) Nawet nie wiesz, jak sie cieszę ! Sciskam i pozdrawiam :))))))))))) Odpowiedz Link
justin301 Re: :D 31.01.10, 12:14 Cześć bardzo się cieszę, że u Was wszystko dobrze. Ja mam ostatecznie jak zapewne pamiętacie innego dziada ale jestem z Wami związana i nie zostałam z tego zacnego grona wylana stąd się odzywam. Ja mam kontrolę 5 lutego i żałuję, że nie jest to 10ty to bym się w końcu z miłym kolegą spotkała w realu. O i teraz przypomniał mi się żarcik. Piszą sobie i piszą do siebie i w końcu chłopak składa dziewczynie propozycję, żeby się spotkali w realu, ale ona niestety nie da rady się z nim spotkać bo u niej jest tylko "Biedronka". Odpowiedz Link
bigblue77 Re: :D 10.02.10, 01:56 ...a co tu taka cisza od tygodnia???krasowy - mocarzu ! - weż coś zrób ? justin , wiesz, ze mozliwe sa takie rozne zalamania w czasoprzestrzeni;)a ten Twój dziad inny to nie znaczy ze jakis szczegolny i ze nie mozna go wywalić . Musisz powalczyc troche i pokonasz dziada:)tylko nie odpuszczaj....nie odpuszczaj......sluchaj lekarzy traz. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 10.02.10, 06:22 U mnie cisza bo dopiero dziś jadę. Wieczorem dam znać co i jak :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 10.02.10, 20:19 Wróciłem. Generalnie jest dobrze, kalcytonina spadła w ok. 300 do ok. 250. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 11.02.10, 00:22 mamy podobna kalcytonine tylko ja o jedna zero wiecej ;))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 11.02.10, 11:46 Popiłbym jak świnia ale mi się nie chce :P Po prostu nie mam ochoty. Muszę znaleźć jakiś substytut chlania ;D Bo okazja jest jak rzadko! :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: :D 11.02.10, 16:02 Ciesza mnie Wasze wiadomosci. Nie pisalam,bo nie mialam sily dzielic sie zlymi wiadomosciami.Od grudnia walcze z choroba mojegon taty-przypaletal sie rak prostaty,nie pytajcie to nie to forum,ale mozecie sobie wyobrazic moj stan psychiczny. W grudniu zrobili mi tez pet.W koncu mam opis.No i mowia,ze nieszczescia chodza parami.W opisie pet widoczny okraglawy wezel chlonny 12mm-najpewniej zmiana nowotworowa.Jeszcze nie panikuje,bo oni go zawsze opisywali,ale byl ciut mniejszy i mniej pekaty.Chyba juz raz mi go kluli,ale teraz beda znowu.Jak ja bym go chciala wyciac . Jade dopiero w marcu-nie wiem jeszcze kiedy.W marcu tata zaczyna tez naswietlania,wiec powodow do swietowania u mnie pod dostatkiem;) Naprawde ciesze sie ,ze u Was dobrze.To mnie podtrzymuje na duchu.pa Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 11.02.10, 17:20 sjmsj bardzo mi przykro, my sie tutaj tak zanosimy ze szczescia ale zdajemy sobie sprawe jakie to ulotne. jestem pewna ze twoj wezel jezeli bedzie do usuniecia to pozostanie po nim tylko wspomnienie i niwielka blizna i kolejne lata zycia z kontrolami co jakis czas, tak jak u nas wszystkich zreszta, nie mam pojecia o raku prostaty ale zycze tacie duuuuzo zdrowka :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 11.02.10, 18:32 sjmsjm--> trzymam kciuki za Was! Oby ten węzeł nie był francowatą zmianą. Mam nadzieję również że Twój tato poradzi sobie z tą francą. Trzymajcie się! Odpowiedz Link
sjmsjm Re: :D 12.02.10, 15:35 Dzięki za słowa otuchy. Dzis juz mi trochę lżej na duszy. Będzie dobrze.Musi być Odpowiedz Link
bigblue77 Re: :D 11.02.10, 23:00 sjmsjm - z tego, co wiem, rak prostaty dzisiaj jest uleczalny, akurat tatusiowie moich bliskich osob maja ten problem i po roznych kuracjach - w tym takze hormonalnych -nic zlego sie nie dzieje. Bądz dobrej mysli , to jest takie wazne, zeby sie nie poddawac:) Trzymam za Ciebie kciuki, tak to juz jest , raz lepiej, raz...lepiej...:) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: :D 12.02.10, 00:01 ....krasowy :)a znalazłeś już jakiś "substytut chlania "?? a jeśli - to co ? polecilabym paru znajomym:)))pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 12.02.10, 10:38 Nie znalazłem. A radość się we mnie nawarstwia, kumuluje. Jak ją tu skanalizować? Żeby mi tylko nie odbiło od jej nadmiaru ;D Ale mam problemy! ;D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 13.02.10, 13:09 Kurcze, wygląda na to ze w tym kraju nie da się cieszyć bez alkoholu. Pozostaje mi zostać trzeźwym odludkiem ;) Pod koniec przyszłego tygodnia powinny juz być wyniki TK. Jak tylko będę miał opis to niezwłocznie podzielę się z Wami wiadomościami. Chciałbym aby pod koniec przyszłego tygodnia moje dylematy jak świetować dobre wiadomości nieznośnie się powiększyły :P Pozdrawiam :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 14.02.10, 16:15 Nie wiem czy podawałem już ten link jeśli tak to trudno :P rakrdzeniasty.blog.onet.pl/ Blog jest autorstwa pewnego młodego mężczyzny z Krakowa zmagającego się z tym samym cholerstwem co większość w tym temacie piszących. Coraz więcej rzeczy sobie przypominam z kwestii o których zapomniałem w Gliwicach zapytać :D 1. Zapomniałem zapytać o to czy mój dziad jest już "kaputt"- sorki zuzia :D 2. Zapomniałem rozejrzeć się dyskretnie czy kartki świąteczne dotarły do miłych pań z Gliwic 3. Nie zapytałem o CEA... No w tym miejscu to już naprawdę dałem ciała :D Pod koniec przyszłego tygodnia zdaje się że mam gdzieś zadzwonić. Ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć gdzie i po co ;D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 16.02.10, 13:08 Witam. Z głupia frant zadzwoniłem do Gliwic czy nie ma mojego opisu. Sympatyczny głos jeszcze sympatyczniejszej w bezpośrednim kontakcie pani oznajmił iż opisu jeszcze nie ma. Uroczy głos w słuchawce poprosił abym spróbował zadzwonić w piątek. Co robić :D PS. Imion wspaniałych pań z Gliwic nie podaję z tego względu że mogłyby sobie tego nie życzyć. Pragnę zaznaczyć iż nie ma w tym żadnej ironii, kobiety które się mną zajmują są napawdę świetne! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 19.02.10, 11:54 Zgodnie z umową zadzwoniłem w dniu dzisiejszym do Gliwic. Wynik jest z takim mniej wiecej wnioskiem: "obraz TK spełnia kryteria stagnacji wg RECIST." Czyli to samo od prawie dwóch lat :D I tak się cieszę! :P Odpowiedz Link
janko.muzykant0 moze zmienisz poglad na raka 20.02.10, 10:50 jest to link do tego co napisalem na tym forum forum.gazeta.pl/forum/w,37372,72041707,107551723,Re_Prostata_australi jska.html Odpowiedz Link
bigblue77 Re: :D 20.02.10, 23:47 ...Krasowy:) niech on spełnia te kryteria stagnacji do stagnacji swojej.Jest super:)))czy Ty masz 28 lat ? bo....yyyyy...;) Janko Muzykant - a co to za cyferki podajesz ? a moze napisz o co Ci chodzi po prostu?jesli poczytałeś to forum , to juz wiesz co i jak.....? pozdrawiam wszystkich :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 21.02.10, 00:44 W kwietniu stukną mi trzy dychy. Ten nick mam od 5 lat przynajmniej. 28 jest od numeru na mojej ulubionej koszulce, nie od wieku. Tzn. przez rok wiek się pokrywał z liczbą z nicka :D Jak fajnie czasem napisać na forum nie na temat! :P Pozdrawiam miłe panie forumowiczki! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 21.02.10, 02:19 krasowy ty juz sie zapiekles :))) (stary pierniku) :))) Odpowiedz Link
janko.muzykant0 Re: :D 21.02.10, 04:46 ten link jest do mojego postu na forum, ktory wiele wyjasni niestety, przepraszam ze nie mam czasu zeby tu wszystko powtarzac, ale w skrocie : chodzi o to, zw sa metody lezcenia ktore warto sprobowac, i ktore zmienily moj poglad na raka, chodzi glownie o Amygdaline - moze to byc kontrowersyjne wiem ze nie wszyscy sie z tym zgodza, a niektorzy wrecz odrzuca, ale powtarzam ze nie ma nic do stracenia, i warto dowiedziec sie wiecej p.s. zaznaczam, ze niczego nie sprzedaje i nie mam w tym zadnego interesu Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 21.02.10, 11:08 olkaw-wa--> tak :) Pozdrawiam WSZYSTKIE piszące tu i czytające to forum urocze panie! Z kilkoma rozmawiałem poza forum (choć nie na żywo) i każda jest wspaniała. Panów też pozdrawiam (gdzie jest mietek?!) zuzia--> że co? strasznie niewyraźnie piszesz, nie mogę tego "rozczytać"! ;D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 21.02.10, 11:28 Gwoli wyjaśnienia żeby nie wyszło że jestem jakiś przesłodzony (ugh!). Otóz w tak miłych słowach wyrażam się o Szanownych Forumowiczkach z tego powodu iż rozmowy z Wami bardzo ale to bardzo mnie podbudowują. Bardzo mi te rozmowy pomagają. Dzięki Wam za to drogie panie! :) A paniom w Gliwicach słodzę bo równiez na to zasługują! Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: :D 21.02.10, 12:32 dziękujemy i też pozdrawiamy :-) przesłodzony facet też ma swój urok- wg mnie większy niż zgorzkniały a swoich zalet nie trzeba się tłumaczyć :-) jakby co to czekam w kolejce do rozmów z Tobą poza forum :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 21.02.10, 12:45 Moje gg to 13913044, skype: krasowy28 (tylko wersja "pisana"). Tak na wszelki wypadek :D Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: :D 21.02.10, 13:09 dzięki :-) moje gg 6317424 ale coś się spsioczyło po pobraniu nowej wersji, ale pracuję nad tym.. mój tlen: tito_001@tlen.pl na priv wysyłam Ci mojego maila Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :D 21.02.10, 15:25 ja tez sie ciesze ze znajomosci pozaforumowej :) krasowy cos mi sie wydaje ze wiosna u ciebie juz zawitala :).... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :D 21.02.10, 15:37 Po dłuuuuuugiej czuje że wiosna nieśmiało wdziera się do mojego życia :-) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: :D 23.02.10, 22:26 Ale tu wesoło się zrobilo,zaraz krokusy zakwitną na tym forum albo nawet tulipany:))a ja muszę ćwiczyć i mi się nie chce:(( pozdrawiam wszystkich:))) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Powitanie 28.02.10, 19:31 Witam serdecznie. Z tego co się zorientowałem, ten wątek to miejsce spotkań osób, które "mają coś wspólnego" z rakiem rdzeniastym trczycy. Postanowiłem dołączyć do dyskusji, ponieważ niestety też jestem posiadaczem RRT. Póki co pozdrawiam wszystkich bardzo goraco. Pablo Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 28.02.10, 23:16 Witaj pablo! :D Tak na marginesie. U mnie okej. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Powitanie 01.03.10, 18:25 Witaj Pablo:) zielona herbata jest bardzo zdrowa, a to jest forum uzdrawiające:)) i tez rozweselające:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 03.03.10, 12:57 bigblue77 napisała: > Witaj Pablo:) zielona herbata jest bardzo zdrowa, a to jest forum > uzdrawiające:)) i tez rozweselające:) Tak jest! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 03.03.10, 16:16 witaj Pablo, a zielona herbate wlasnie wypilam :) opowiedz nam swoja "przygode/bajke" :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Powitanie 05.03.10, 21:59 Witam. Moja przygoda z RRT? Hmm. W skrócie to było tak: Przed urlopem w wakacje 2009 zaczęło mnie boleć gardło (najprawdopodobniej jakaś infekcja) i wówczas zauważyłem, że chyba szyja jest nieco spuchnięta, ale ból gardła sam przeszedł i do lekarza nie poszedłem. W trakcie urlopu złapał mnie skurcz szyi i wówczas stwierdziłem, że coś tam na szyi z prawej strony chyba mam grubszego, ale skurcz mi minął po kilku dniach i nie dałem sie wygonić do lekarza (kto by chodził po lekarzach zamiast moczyc nogi w rzeczce? :-)). Jednak po powrocie do domku z wakacji znowu złapała mnie infekcja (?) i ból gardła i znowu stwierdziłem, iż na szyi chyba mam jakies zgrubienie. I już mi ból gardła zaczynał przechodzić i już myślałem, że znowu uda mi się nie iść do lekarza, ale żona się uparła (ach te kobiety...). No i poszedłem do lekarza i pokazałem gardło i wspomniałem o zgrubieniu na szyi. Infekcja w zasadzie juz była prawie zażegnana, ale zgrubienie panu doktorowi sie nie spodobało i tak to się zaczęło. USG, RTG, USG, BAC, Poziom Kalcytoniny, diagnoza wstępna: Rak Rdzeniasty Tarczycy, G L I W I C E, potwierdzenie diagnozy, listopad 2009 - wycięcie tarczycy wraz z środkowym i prawostronnym układem chłonnym. Badanie materiału pooperacyjnego jeszcze raz potwierdziło diagnozę i słuszność wycięcia węzłów chłonnych (były przerzuty). Wyników RET nie mam jeszcze na papierze, ale zostałem poinformowany, iż jest ujemny i to jest dla mnie w tym wszystkim najważniejsze!!! Na dzień dzisiejszy czuję się bardzo dobrze, tylko lekarze nie do końca są zadowoleni z moich wyników (głównie nie podoba im się moja kalcytonina oraz niejednoznaczny wynik TK). W czerwcu znowu jadę do Gliwic na TK i może wtedy będzie coś wiecej wiadomo. To by było tak w skrócie, bardziej szczegółowo opisałem "moją przygodę" na blogu. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Pablo... (ta _zielona_herbata to dodatek wynikający z braku nicka pablo; nic nie mogłem wymyśleć czego by nie było, a że akurat piłem zieloną herbatę (a może tylko o niej myślałem ?)to tak wyszło) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 06.03.10, 03:49 ciekawa historia :) ale skurcz to chyba taki odgorny znak i przymus aby udac sie do lekarza, nigdy nie slyszlalam o takim objawie ;) tak jak w kazdej bajce, wszystko konczy sie dobrze, ach te Gliwice nasza oaza :) moj doktorek z Gliwic... niepowtarzalny, samo nazwisko= Wygoda :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 06.03.10, 11:41 I coraz ci go więcej. Wygody. Doktora Wygody :) Bardzo fajny facet a pacjentki (zwłaszcza one) to go wprost uwielbiają :) Mnie mama wygoniła do lekarza. W końcu poszedłem. Z bolącymi korzonkami. Mama weszła do gabinetu za mną i od progu pokazuje doktorce pierwszego kontaktu moje guzki. No i się zaczęło... A ja wkurzony że kobieta olewa moje bolące plecy :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 06.03.10, 11:48 A ostatnio widziałem na korytarzu w ŚCO w Gliwicach osobę niegdyś bardzo znaną i popularną. Nie powinienem chyba wymieniać nazwiska tej osoby. Zwłaszcza że nie znam celu jego wizyty w szpitalu. Może był tam przypadkiem? może z komuś towarzyszył? Tajemnicą chyba żadną nie jest fakt że w ostatnich latach w Gliwicach leczyli się Kamil Durczok czy Ryszard Bosek (były świetny siatkarz). Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 06.03.10, 14:39 a jak ja mialam zaszczyt tam przebywac to w tym samym czasie leczyla sie tam mama edyty gorniak, niezla mielismy frajde jak edyta mame odwiedzala, ( paparazzi :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Powitanie 06.03.10, 22:29 No coż. Ja żadnych "sław" nie spotkałem, ale kilka fajnych osób jak najbardziej tak. Zuzia jeśli chodzi o ten skurcz to chyba raczej faktycznie jakiś znak, niż objaw. Ja w zasadzie nie miałem objawów (nawet TSH do samego końca tarczycy było OK)poza guzem (którego najprawdopodobniej miałem kilka lat, ale go nie zauważałem) oraz podwyższoną kalcytoniną (ale kto "normalny" kiedykolwiek słyszał o takim badaniu, a co dopiero robił?). Mówicie o doktorze Wygoda, w którym gabinecie on przyjmuje? Ja go póki co nie spotkałem. Z tych sławnych to mnie doc.Włoch "ciachał" :-) Życzę zdrówka. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 06.03.10, 23:08 Blondyn, rumiana krąglutka twarz. Jakby to ująć... postawny :D Ja przed uczestnictwem w programie chodziłem do dr Roskosza. Taki niemłody już, lekko pochylona sylwetka. Obaj sympatyczni, obaj kompetentni. A teraz przyjmują mnie panie doktorki wyznaczone do programu :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 08.03.10, 16:12 Doktorek Zbigniew Wygoda, najlepszy na swiecie, Boze jakie on ma nastawienie,niesamowity optymista, to on mnie nauczyl traktowac ta chorobe z przymrozeniem oka, zyc normalnie i zawsze powtarzal...." eeee co to za rak ludzie zyja z tym cale dekady i umieraja na co innego :)))" trafilam do niego jak byl poczatkujacym starzysta, niesamowiecie ambitny, szybko zostal prawa reka docent Jarzab, to ona jest tam najwazniejsza ososbistoscia, doktorek moze sie wydawac lekko roztrzepany ale jest naprawde jedyny w swoim rodzaju, dla mnie wymarzony, niecierpie lekarzy ktorzy traktuja wszystko z grobowa mina, Krasowy, on juz nie jest blondynek, teraz juz lekko srebrzysty sie zrobil :) w klinice przyjmuje tez jego brat ale nie wiem jak ma na imie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 08.03.10, 17:34 A może i lekko srebrzysty już jest doktor Zbigniew :) Często widuję go na korytarzach szpitala. Zawsze roześmiany, zawsze w towarzystwie zauroczonych doktorem pań :D Młodszy dr Wygoda ma na imię bodaj Andrzej. Ale ładnych kilka lat już go nie widziałem. Obaj bracia byli na stypendiach w USA. Byle kogo tam nie wysyłają :D Pani profesor Jarząb :) W tym miejscu anegdotka. Kiedyś (z 9 lat temu) przyjęła mnie na wizytę. Wchodzi jakaś jeszcze całkiem młoda efektownie się prezentująca kobieta i mówi coś o moim przypadku. Słucham grzecznie wywodu w myslach jednak się zastanawiam kiedy przyjdzie ta profesorka. Aż do gabientu wpada młode dziewcze w kitlu i krzyczy "pani profesor, jest pani potrzebna na oddziale!". Pani która do mnie przemawiała przeprosiła i wyszła. Jak sie okazało pani profesor Jarząb! Zatkało mnie :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 08.03.10, 20:04 Krasowy widze ze Ty to chyba jakis tajniak jestes :)) wszystko wiesz :) moj doktorek byl w Detroit, ale Gliwice (klinika) to jego drugi dom, On sie potrafi taaaaaak cieszyc z kazdego nowego urzadzenia, pamietam jak dostali pierwszy PET jaki on byl podeksytowany, ciagnal mnie tam tak ze prawie nogi mialam w powietrzu ze wreszcie bedzie mogl zobaczyc nawet najmniejszy guzek :) to jest naprawde prawdziwy lekarz z powolania! Pani Jarzab natomiast- mozg the size of alabama! ja tez mam anegdotke, na naszym odziale bylo strasznie milo doktorkowie to: WYGODA, PUCH- PUSZEK, I ROZKOSZ :)) serio! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 08.03.10, 20:33 Wybrażam sobie ile procedur, przepisów, wniosków musiał napisać, sformułować, wysłać, pojawić się osobiście aby tego PET-a wreszcie załatwić. Swoję drogą to osóbkę o Twojej posturze nie trudno pociągnąć tak aby miała chwilowy zanik kontaktu z podłożem. Zwłaszcza dla dobrze odżywionego doktora ;D Facet po prostu był rozemocjonowany nowym nabytkiem (wtedy drugi PET w Polsce po CO w Bydgoszczy) i nawet nie zauważył :D Chyba w 2006 PET w Gliwicach ruszył. Akurat na IMBG I-131 leżałem. Bleeeee. Przez tydzień mnie brało na... i nic! Koszmar! Obecnie szefuje PET-owi doktor z Italii. Jaki tajniak! Często tam bywam i to od 10 lat. Nie jest tak że przystawiam ucho aby więcej plotek wyłapać. Same wpadają ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 09.03.10, 17:05 mialam na mysli pierwszy pet w Gliwicach, wiem o tym z Bydgoszczy bo tata wiozl mnie tam cala noc przez cala Polske na badanie, po tym jak mamie udalo sie zdobyc ta wizyte dla mnie dzieki milionom wnioskow i telefonow do ministerstwa zdrowia (chyba), tyle sie mamuska nameczyla i na nic bo PET nic nie wykazal, to jest dopiero paradoks, tyle meczarni a pozniej cieszylismy sie jak dzieci ze nic nie pokazalo :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 09.03.10, 17:22 To w Gliwicach mają juz dwa PET-y?! Oj najwyraźniej nie jestem na bieżąco w temacie bo wiem o jednym :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 09.03.10, 17:57 zuzia--> chyba zaczynamy pisać nieco nie na temat. Zaraz wejdzie jakaś siła wyższa w postaci moderatora i nas ochrzani :P Poza tym zaczynają "latać" nazwiska. Obyśmy nie przegięli, to znaczy nie urazili kogoś. Proponuję aby plotkami na temat Gliwic dzielić na privie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 09.03.10, 20:04 A propos PET-ów. Znalazłem w sieci dane z 2008 roku. Wg nich w Polsce jest (niektóre inwestycje były wtedy jeszcze w fazie realizacji) 9 PET-ów. Są one: w Bydgoszczy, Gliwicach, Poznaniu (w budowie), Kielcach, we Wrocławiu, w planach był Gdańsk (byli najbardziej w polu z realizacją projektu- część musieli sami sfinansować i nie mogli znaleźć kasy) oraz trzy w Warszawie (jeden w budowie). Co ważne w Gliwicach (obok Warszawy) jest cyklotron. Cyklotron to urządzenie za pośrednictwem którego produkowany jest radiofarmaceutyk czyli znacznik podawany pacjentowi podczas badania PET-em. Produkcja taka wymaga kasy, sprzętu i bardzo wysokich kwalifikacji personelu. Jest to istotne bo dotychczas znacznik ten był ściągany z zagranicy (Bydgoszcz jako pierwsza dorobiła się cyklotronu ale działał on tylko na potrzeby ich ośrodka). Warto dodać że rozmach przedsięwzięcia jest doprawdy spory- w Gliwicach dobudowano 4-kondygancyjny budynek tylko pod obsługę cyklotronu (to już wiem do czego budowali to skrzydło z tyłu budynku :P) Wartość inwestycji 58 milionów złociszków. W Europie Zachodniej jeden PET przypada na 1 milion mieszkańców. Gdybyśmy chcieli się trzymać ich poziomu musielibyśmy zakupić/wybudować jeszcze... 30 aparatów :P Tak więc jeśli to dr Wygoda zajmował się tak ważnym dla ŚCO projektem to musi być konkretnym kozakiem! :D Aha, chodzą głosy że wielce operatywny (bez ironii) dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego (z pamieci pisze więc mogłem coś przekręcić w nazwie) ma chrapkę na PET-a. Facet znany jest z tego że jak się na coś uprze to dopnie swego. Nie zdziwię się więc jak we Wrocławiu będą dwa PET-y. Jeden PET we Wrocławiu mieści się w Akademickim Szpitalu Klinicznym (starało się o PET także Dolnośląskie Centrum Onkologii ale ze względu na pewne zawirowania personalne sprawa się rypła). Alem się rozpisał. I nie na temat raczej. W temacie zatem. Czuję się dobrze, efekty uboczne leczenia Zactimą od dłuższego już czasu są jakby mnie dokuczliwe. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Powitanie 09.03.10, 21:40 Witajcie. Wymiękam przy Was. Widzę, że doświadcznie robi swoje. Jak Was tak czytam to dochodzę do wniosu, że nic nie wiem... A co do odbiegania od tematu, to muszę przyznać, iż ta dyskusja oprócz info o Zactimie dostarcza bardzo wielu informacji o RRT i spokojnie mogła by mieć inny, bardziej ogólny tytuł (ale to nie zarzut, lecz stwierdzenie faktu; nowicjuszom tytuł może po prostu utrudniać znalezienie tego wartościowego wątku). W każdym razie ja na żadnym forum nie odnalazłem tyle informacji co tu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mietek590 Re: Powitanie 10.03.10, 10:22 Witam wszystkich po dłuższym czasie.Dzięki za pamięć.Dość długo zbierałem się z pisaniem.Najbardziej zmobilizowała mnie Sylwia.Należy się sprawozdanie.Operacja w kwietniu 2009.Usunięto 4 węzły chłonne zajęte przez chorobę wielkości do 2cm. każdy.Ogólnie usunięto ich 13 sztuk.Po operacji 2 pobyty kilkudniowe w szpitalu,padanie PET-nie wykryto nowych zmian,kalcytonina ciągle wysoka.Decyzja dr.Wygody-jak pokaże się nowa zmiana to kwalifikacja do badania klinicznego.Jestem na liście rezerwowej.Ogólnie czuję się przyzwoicie.Trochę zlekceważyłem rankę po operacji-jest dość długa,bo do samego ucha no i teraz mi trochę przeszkadza-dużo zrostów.Sylwia-to nic strasznego.Wytną i po wszystkim.Bólu praktycznie zero,nie ma się czego obawiać.Mam 19.03.TK i jak coś będę wiedział to się odezwę.Pozdrawiam-Mietek. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 10.03.10, 11:45 Witaj mietek. Bardzo się ciesze że się odezwałeś. To dobrze że zabieg się udał i póki co jest spokój. I oby już tak było zawsze! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 10.03.10, 14:42 Krasowy przeciez my piszemy bardzo w temacie, a nazwiska to nazwiska lekarzy jakby nie mozna tego robic to to forum byloby troche bezuzyteczne, ja gdybym kiedys natknela sie na takie wiadomosci/forum nie musialabym bladzic niewiedzac co gdzie i jak, a dzieki takim informacjom wiele osob ma ulatwiona droge do znalezienia lekarza, kliniki, badania itd, moderatorzy prosze zostawic nasze forum w spokoju... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 10.03.10, 15:31 W sumie dzielić się wrażeniami na temat współpracy z określonymi lekarzami chyba wykroczeniem nie jest. Wyrażałem się tylko swoje obawy abyśmy nie powiedzieli czegoś za dużo. Oceniać merytorycznych umiejętności poszczególnych lekarzy też nie zamierzam bo się na tym nie znam. Już miałem zacząc opisywać lekarzy ale się kryguję. Może kiedyś :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 10.03.10, 15:35 Rany! Znowu komentarz pod względem stylistycznym jest bez ładu i składu. Tak to jest jak coś się wyrzuca, coś dopisuje. Wychodzi dziwadło :D Z góry przepraszam! Odpowiedz Link
wiegos21 Re: Powitanie 10.03.10, 15:49 Wracając do PET-ów, w Poznaniu jest czynny od 2009 roku.Personel wspaniały!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 10.03.10, 23:41 aaaa tam! Zakład Medycyny Nuklearnej: dobrze znam docenta Roskosza i bardzo serdecznie polecam. Dusza człowiek. Słyszałem same dobre rzeczy o dr Wygodzie (jako początkującego pacjenta kilka razy mnie przyjął, wyniosłem bardzo pozytywne wrażenia). Docenta Pucha znam słabo ale słyszałem dobre opinie. W projekcie przyjmują mnie panie dr Handkiewicz- Junak, dr Kukulska bądź dr Krajewska. Wcześniej była pani doktor Paliczka- Cieślik ale chwilowo ma inne zajęcia. Dr Handkiewicz- Junak nieco z dystansem do pacjenta, podobnie dr Paliczka- Cieślik. Choc z czasem dr Paliczka- Cieslik jakby nieco skróciła dystans. W granicach rozsądku naturalnie. Bardziej otwarte są dr Kukulska i dr Krajewska. Panie po prostu mają różne charkatery :D Co istotne żadna z nich nie sprawia wrażenia że ma pacjenta w czterech literach. Innych lekarzy z oddziału (np. dr Krawczyk, dr Olczyk i inni) znam słabo bądź w ogóle. Zapadła mi w pamięć dr Jabłońska? Brzezińska? (nazwiska niestety nie pamiętam). Taka przemiła blondyneczka w okularkach. Przyjęła mnie ze dwa razy i była naprawdę świetna :D Ale i tak wiadomo że najfajniejsze są panie pielęgniarki (pozdrawiam zwłaszcza panią Justynę!). I panie od TK! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 11.03.10, 00:44 i inni pracownicy ŚCO. Przez 10 lat trochę ich się przewinęło na mojej drodze :D Można by długo wymieniać. Na przykład pani z rejestracji z ambulatorium (przychodni medycyny nuklearnej?). Kobieta ZAWSZE znajdzie czas dla potrzebujacego pacjenta, ZAWSZE pomoże. Mimo że przecież zarobiona jest (bez ironii!). Nie wiem jak ona to robi :D Albo pani Ola, albo pani Grażyna, pani Magda... Dobra wystarczy! :) Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: Powitanie 11.03.10, 20:43 Krasowy! Tyś drugi Mickiewicz normalnie :-))) nie krępuj się, chętnie poczytamy Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 11.03.10, 21:32 Mickiewicz :P Chyba zbyt rozchwiany emocjonalnie się zrobiłem ;D Starałem się ładnie pisać. Procesu o zniesławienie się nie spodziewam :D Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Powitanie 14.03.10, 22:56 ...uuuufffff, ale tu gorąco na tym forum :))) i to niesamowite,ze piszecie ...krasowy pisze :) dobrze o lekarzach i pielegniarkach.... tez bym tak chciała.Ale nie mogę,wiec nie bede, bo tu nie miejsce na....:))Pozdrawiam wszystkich gorąco:)gdzie ta wiosna ??!!buuuu... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 15.03.10, 16:49 Cisza jak makiem zasiał. Najwyraźniej tak polukrowałem że wszystkich aż zemdliło. To niech będzie. Parking jest kijowy, szatnia czynna za krótko, podobnież bufet (na starym) i kioski (oba). Ponarzekałbym na chodnik ale w ub. roku zrobili nowy, ładny, prosty. No i gabinet obok pomieszczenia z wielce zachęcającym napisem na drzwiach PRO MORTEM (a może post mortem). Podobno tego już tam nie ma ale i tak jakoś dziwnie się czuję... U mnie wszystko w porządku. Czuję się dobrze, mało mi odbija ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 15.03.10, 16:51 A na tomografie zawsze jest zimno co przy upuszczonych spodniach powoduje u mnie lekki dyskomfort psychiczny. Ale pewnie nie tylko u mnie ;-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Powitanie 15.03.10, 22:15 Krasowy zgadzam się z Tobą co do temperatury na tomografie, zimno tam jak w pomieszczeniu, o którym pisałeś w poście wcześniej, ale z parkingiem to chyba przesadzasz; no może jest trochę za mały, ale tak taniego parkingu, przy szpitalu to nie spotkałem jeszcze nigdzie (w każdym razie w Krakowie). Pzdry. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Powitanie 15.03.10, 22:17 krasowy ja niemoge ty jestes niemozliwy :))) faktycznie we wszystkich tych pomieszczeniach jest tak zimno ze sina stamtad wychodze, a w tym moim nowym spitolu ;) w chicago, podaja pacjentom koce ogrzane chyba w mikofalowce, niewiem w czym bo pare secund i sa cieple :) ja zawsze prosze o jeden extra hihi, ale ja tak zawsze mam, dac mi palec to cala reke chce :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 15.03.10, 22:55 Odnośnie parkingu to ostatnio był tak oblodzony że o mało nie wyrżnąłem na twarz. Mimo że nie mam problemów z poruszaniem się. Stąd moje oburzenie. Parking jest też z tyłu. W USA mają koce grzewcze a w Gliwicach jest pani technik. Ale nawet jej całkiem przyjemny widok nie dość podnosi ciśnienie. Dalej zimno choć już nie ma tego koszmarnego stresu (zimno, blado, surowo, kranik w żyle, podpinają jakiego "hansa"... mało zachęcające okoliczności). Z panią technik jest bardziej... ludzko :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Powitanie 15.03.10, 23:07 "Odnośnie parkingu to ostatnio był tak oblodzony że o mało nie wyrżnąłem na twarz" - to faktycznie nie fajnie "Parking jest też z tyłu" - wiem, ale mimo to czasem brakuje miejsca "podpinają jakiego "hansa"... " - znowu wychodzi, że jestem greenhorn ;-), no trudno, co tam, zapytam wprost: co to jest hans??? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 16.03.10, 00:04 Bywa że parking z tyłu też jest zajęty. Niektórzy parkują z tyłu za płotem. Oszczędność :D Greenhorn- nowe słówko, muszę zapamiętać! :D Hansem nazwałem pompę która wtłacza do krwi kontrast. Kiedyś czytałem wywiad z Durczokiem który opowiadał o traumie chemioterapii. On to właśnie określił znienawidzoną pompę która dostarczała mu chemię Hansem. Szczęśliwie nie wiem jak wygląda pompa do chemioterapii. Zdaję sobie zatem sprawę że być może dopuściłem się nadużycia. Raz ze chemia i tk to nieporównywalne doznania, dwa że być może te pompy znacznie się różnią. Oprócz tej z TK miałem tez do czynienia z taką od IMBG I131. Tamta była trochę inna, duzo prostsza z wyglądu. Powiedzmy że ta z TK to Hansik :D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Powitanie 16.03.10, 15:49 Ale tu radosnie i wiossenie....az prawie czuje zapach krokusow Ubawilam sie setnie czytajac Wasze ostatnie posty,ale Krasowy bijesz wszystkich na potęge!Brawo dobry humor to podstawa. Dla podtrzymania nastroju donosze uprzejmie;),ze ciac ani nic ze mna robic nie beda. Jak pojechalam na biopsje,to nie mogli znalezc ktory to wzel,bo zaden nie byl tak duzy,w koncu mily mlodziutki pa dr,poszedl ogladac zdjecia na pet i wrocil stwierdzajac,ze to pod zuchwa,ale w usg tez tam nic podobnego nie widzial,w koncy zdecydowali ,ze to jeden z kilku i z tego kluli.Wynik :brak komorek rr,pomimo tego chcialam by jednak na wszelki wypadek ciachneli,ale p.prof i doradcy (konsultowala sie m.in z chirurgiem) stwierdzili jednoglosnie,ze nie ma takiej potrzeby.Kalcytonina jest na poziomiesprzed roku-tera 45 wtedy 51,wiec nie dzieje sie nic i juz.Obserwujemy. Mietek bardzo sie ciesze,ze w koncu sie odezwales.Kamien z serca.I nie rob juz takich numerow... Pozdrawiam Wszystkich cieplutko,wiosennie,radosnie i witam Nowych Wspolnikow Niedoli,obysmy tak przez mnostwo wiosen sobie rozmawiali Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 16.03.10, 16:27 A w weeknend ma zawitać wiosna! Czekamy :D sjmsjm--> Cieszę się że u Ciebie pozytywne wiadomości. Jak czuje się tata? justin--> jakoś przeoczyłem twój ostatni wpis ze stycznia. A kto by Cię miał "wylać"? i za co?! Tymczasem za oknem pada śnieg... ma ktoś namiar na wiosnę (GG, Skype, Facebook, Twitter, mail, NK, telefon komórkowy bądź stacjonarny, adres itp.)??? Jeśli ładnie ją poprosimy to może przyjdzie. W końcu zima tez już by chciała odpocząć ;D Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Powitanie 17.03.10, 10:49 U taty tez wiosna-jest w Gliwicach na naswietlaniach,przyjal juz 9,zostalo 29,ale czuje sie dobrze i fizycznie i najwazniejsze psychicznie.Jest w dobrych rekach:) Oby tak dalej I wiosno PRZYBYWAJ!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Powitanie 19.03.10, 14:42 Wiosna przybyła! Piękna niewiasta w kwietnym wianku, pachnąca wonnym kwiatem, ptaki zwiastują jej przybycie dźwięcznym śpiewem, urzekająca swym pięknem przyroda ochoczo budzi się do życia. Na ulicy Świdnickiej będzie dzisiaj na co popatrzeć ;) Poważnie! Dziś we Wrocławiu jest 15 stopni Celsjusza!!! :D Samopoczucie, jak widać, wyjątkowo podłe ;D Odpowiedz Link
bigblue77 Wiosna :)) 19.03.10, 20:12 Hej Krasowy, no zobacz, chciales wiosnę i masz wiosnę :)) Fakt, we Wrocławiu bylo prawie gorąco, zwlaszcza jak nie ogladało sie prognozy pogody i ubrało te szaliczki sweterki czapeczki rekawiczki...nie zauważyłam, zajęta byłam jakaś:)parkingom oblodzonym mowimy good bye....:)))ja zaliczylam na takim "dzwona roku" hi hi.... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 19.03.10, 20:45 Chciałem mam :D Niestety na ul. Świdnickiej nie wszystkie piękne okoliczności przyrody poczuły wiosnę ;) bigblue--> w Twoim fachu taki "dzwon roku" musiał kosztować sporo nerwów! Od razu sprawdzanie czy ręce są całe. Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: Wiosna :)) 19.03.10, 21:20 Krasowy aleś Ty niecierpliwy! niektórzy(ja) wylizują się jeszcze z pozostałości zimy tj. grypa itp, a Ty byś chciał żeby już słoneczniki kwitły a dziewczyny w bikini się przechadzały pod Twym oknem:-))) zamiast siedzieć całe dnie w lodówce weź się lepiej za wiosenne porządki:-)))) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Wiosna :)) 28.03.10, 01:11 "obleci"? u mnie po staremu, gdzie to ocieplenie klimatu, zima coraz dluzsza sie robi, na moj reumatyzm i nastroj zle wplywa! ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 28.03.10, 11:28 Odnośnie ocieplania się klimatu zdania wśród naukowców są podzielone. Nie znam się, nie wiem. Wiem że zima była dla nas zbyt łaskawa- obdarzyła nas wszelkimi atrakcjami :D Reumatyzm w Twoim wieku? Przestań! :D Wiosna zagościła na dobre. Ciepło, przyroda przebudziła się do życia a mimo to człowiek jakiś taki przygaszony i rozkojarzony chodzi. Niby jest miło (zwłaszcza dla oka) ale nie kręci. I jeszcze to przestawianie czasu ubiegłej nocy! Reasumując. Fizycznie czuję się dobrze, waga do bani chyba trzeba będzie się przyzwyczaić... Chyba. Psychicznie w miarę do przodu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 28.03.10, 20:40 Kur...na! Sąsiad zmarł na naszego "ulubieńca". Ciut innego niż nasz ale gadzina z tej samej rodziny. Szkoda, nawet faceta lubiłem mimo że słabo go znałem bo i on małowmówny i ja również. Poza tym za duża różnica wieku żeby tak swobodnie gadać. Szkoda chłopa! Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Wiosna :)) 30.03.10, 11:59 Przykra informacja. Miejmy nadzieję, że po drugiej stronie jest lepiej niż tu.... A co do tego, że jesteś małomówny, to muszę przyznać, iż nie chce mi się wierzyć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 30.03.10, 16:40 Pisać mogę ale kontakt bezpośredni mocno mnie krępuje. Odnośnie sąsiada. Mama mi dziś powiedziała ze spotkała go w czerwcu ub. roku na korytarzu szpitala onkologicznego. Mama czekała na wyniki (na szczęście okazało się że zdrowa) a on już miał diagnozę i czekał na chemię. Pogadali wtedy i facet się otworzył (dziwne zważywszy na fakt że ludzie którzy go znali twierdzą że zawsze był bardzo ale to bardzo skryty). Był bojowo nastawiony, wierzył że da radę, miał mnóstwo planów i... guzik. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 01.04.10, 14:30 Zadzwonili dziś z Gliwic że centrala prowadząca badania Zactimy zaordynowała że wszyscy pacjenci testujący lek od maja mają jeźdżić na kontrolę do... Londynu! Podobno mają zwracać koszty podróży. Ufff :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 02.04.10, 11:53 Mimo że swoją wczorajszą informacją szału nie wywołałem dla porządku muszę ją zdementować. Nie zanosi się na to abym miał jeźdźić na kontrolne badania do Londynu. Wciąż będę jeźdźił do Gliwic. Prima aprilis! :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 03.04.10, 18:19 Życzę Wam Pogodnych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych :) U mnie tymczasem tradycyjnie w okres świąteczny włącza się syndrom egipski ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Wiosna :)) 04.04.10, 04:23 wesolych swiat zycze calemu towarzystwu, Krasowy ale mnie nabrales, ale ja to jestem dobra, odrazu pomyslalam o tym czy beda tez oplacac koszty hotelowe :)) a co to takiego ten syndrom egipski? balsamujesz sie ;) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Wiosna :)) 04.04.10, 14:58 Pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnych, radosnych świąt. Krasowy - co to jest syndrom egipski?? :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 04.04.10, 15:05 Koszty hotelowe plus dodatkowe atrakcje ;) Niestety nie :) Syndrom egipski to nie balsamowanie. W tamtym rejonie świata trzeba uważać co jesz i pijesz bo inaczej niewiele zobaczysz oprócz toalety :) Ale dzisiaj, o dziwo, syndromu egipskiego nie ma. Jest bardzo przyjemnie. Papu dobre, słoneczko, tak ciepło że aż dłonie mi się pocą (rany kiedy ostatni raz mi się dłonie spociły!). Pełen relaks! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Wiosna :)) 04.04.10, 04:18 Krasowy Ty malomowny?? nie wierze :) szkoda kazdego, niestety dla wszystkich nieuniknione. pozdrawiam wszystkich, u mnie pisankowo. Odpowiedz Link
b_a_l_b_i_n_k_a Re: Wiosna :)) 05.04.10, 10:05 Mili Panstwo ja takze wam zycze Wesolych Swiat. Nic nie pisze ale zagladam do watku nie tylko z obowiazku admina ale i dlatego, ze mila tu u was atmosfera :-)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 05.04.10, 19:12 O proszę! Admin jest i czuwa obejmując nas swą dyskretną sympatią :D Syndromu brak. Zdumiewające! :) Czuję się dobrze. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Wiosna :)) 08.04.10, 20:23 Ojej, spoznilam sie z zyczeniami i ze wszystkim:(( ale i tak zycze wszystkim pieknej wiosny i samych usmiechnietych slonecznych dni:) krasowy:) - najwieksze urazy rak mialam od swojego ukochanego jamnika, ktory juz jest niestety w krainie wielkich łowow...zawsze mnie dziabnął za nic:) i zawsze mu wybaczalam od razu, chociaz byl okropny!jamnik macho zakapior grubas i zazdrosnik:))przykro, ze Twoj sasiad...widocznie go juz zawolali tam....stamtad... pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosna :)) 09.04.10, 22:11 już go zawołali... jak po mnie przyjdą to powiem że znam Chucka Norrisa. Musi zadziałać! ;D U mnie wszystko w porządku. Waga do niczego ale widać tak ma być. Et in sole maculae czyli: i na słońcu są plamy :P Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: Wiosna :)) 10.04.10, 09:00 Krasowiec:-) po Ciebie nie przyjdą bo kto by nas tu zabawiał? co do wagi to wiele pań się z Tobą zamieni -to jak? Odpowiedz Link
krasowy28 tak o 15.04.10, 18:44 Jako że od 5 dni nic nie pisałem (cóż za karygodne zaniedbanie ;D) napiszę Wam że u mnie sprawy mają się dobrze. Tak dobrze że dziś niedaleko hipermarketu pewnien jegomość zapytał mnie czy nie wiem gdzie konkretnie jest... agencja towarzyska bo wie że jest gdzieś w tym ciągu kamienic (pokazał palcem) ale nie wie w której bramie. Niestety, ja też nie wiem gdzie dokładnie ów przybytek się znajduje (choć wiem że jest :D) i nie poratowałem bliźniego. No chyba trzeba będzie zdobyć dokładny adres aby w razie czego pomóc potrzebującemu ;) He he :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyniki. 16.04.10, 14:28 Witam serdecznie. Zastanawiam się nad założeniem osobnego wątku "Rak rdzeniasty tarczycy". Jak uważacie ma to sens? Bo w sumie bieżący wątek odbiegł w dużej mierze od tematu o Zactimie i stał się ogólną przystanią dla osób zainteresowanych rakiem rdzeniastym tarczycy. Co myślicie na ten temat? Póki co, jeszcze w tym wątku zwracam się do Was z pytaniem: jakie macie poziomy kalcytoniny, wapnia skorygowanego (wzglednie zjonizowanego) i poziom parathormonu? Pytam bo u mnie ostatnio wzrósł poziom z parathormonu z poniżej normy do powyżej normy i nieco mnie to zaniepokoiło. Oczywiście będe to konsultował z lekarzem, ale zanim to nastąpi chciałbym mieć jakieś porównanie. Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyni 16.04.10, 16:53 Pod koniec 2007 roku był wątek dotyczący raka tarczycy. Ale wygasł tj. przestali pisać. Zuzia dała mi cynk bo bym się nawet nie zorientował :) Ostatni poziom kalcytoniny jaki znam wynosił 260 pg/ml. Jest to ciut mniej niż poprzednio (307 pg/ml). Obraz tk bez zmian w porównaniu do kilku wcześniejszych. Innych wymienionych przez Ciebie wartości nie znam :) Na koniec. Ja tam RRT zainteresowany nie byłem i nie jestem to on się mną zainteresował. Drań! ;) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyni 16.04.10, 21:43 No tak Krasowy. W tym sensie RRT "zainteresowny" to chyba nikt nie był. Ale rozumiem, że dzień bez przewrotności dniem straconym :-). A co do wątku to chodziło mi stricte o raka rdzeniastego, bo jest to temat dość specyficzny. Z tego co wiem to można go tylko operować lub naświetlać bo nie jest jodochwytny i chemia też podobno nie działa; no i teraz pojawiła się tytułowa Zactima. Ale w sumie to ja tylko wiem to co gdzieś wyczytam, a jak jest tak naprawdę? Pozdrawiam. Pablo Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyni 16.04.10, 21:54 Przewrotność pojawia się gdy samopoczucie dopisuje. Przynajmniej u mnie :D Generalnie to wiem tyle co Ty a pewnie mniej. Operacja, radioterapia, czasem MIBG I-131, teraz kilka testowanych leków- tym leczą drania. Jodu i chemii nie miałem co oznacza że w przypadku RRT jest nieskuteczna. Choć nie pytałem lekarzy, na wszelki wypadek wolałem nie upominać się o chemię ;D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyni 16.04.10, 22:04 Leczą Ciebie Krasowy, a drania chcą wykończyć :-) Musisz przyznać, że teraz w przewrotności mamy 1:1 Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyni 16.04.10, 23:12 No fakt, remis :) Pod okresleniem "drań" miałem na mysli rakulca nie mnie. Choć na upartego... nieeee raczej nie drań. Oferma to już prędzej :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyni 18.04.10, 14:39 Zactima w RRT checkorphan.getreelhealth.com/grid/news/treatment/zactima-tm-has-significant-activity-in-hereditary-medullary-thyroid-cancer Szerzej o Zactimie, więcej o skuteczności w leczeniu raka płuc www.drugdevelopment-technology.com/projects/zactima/ Dzieje się :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Rak rdzeniasty - nowy temat? + Pytanie o wyni 18.04.10, 14:41 Z tymże ten pierwszy link dotyczy RRT w postaci dziedzicznej. Ja mam sporadycznego. Ale i tak miło się czyta :) Odpowiedz Link
bigblue77 proste pytanie? 24.04.10, 18:08 Czy mogłabym prosić kogoś z Was o takie najbardziej typowe(lub nietypowe) objawy tego tam...rdzeniastego jakiegoś...moja przyjaciółka błąka się po różnych szpitalach i wciąż nie wiedzą,jakieś sugestie w tym kierunku - czy to trudno zdiagnozować? włesciwie wszystko wykluczają, a ona waży 45kg , ma straszne skoki ciśnienia, tętna itp.... Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: proste pytanie? 25.04.10, 01:05 Można zacząć od zbadania poziomu kalcytoniny we krwi, to jest marker nowotworowy RRT. Nie wszystkie labolatoria to robią, ale napewno da się znaleźć takie, w którym robią (w Krakowie np. DIADGOSTYKA) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
wiegos21 Re: proste pytanie? 26.04.10, 09:57 bigblue77:) Czy przyjaciółka miała robione USG nadnerczy? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: proste pytanie? 26.04.10, 16:00 Nadnercza przy RRT mogą być "czyściutkie", nie tylko na USG ale nawet na TK z kontrasttem - patrz mój przypadek. Póki co (i mam nadzieję, że to nie ulegnie zmianie) nadnercza mam czyściutkie, a RRT sporadycznego niewątpliwie mam :-(. Tak więc ja obstaję za badaniem krwi na poziom kalcytoniny (nie boli, można zrobić nawet bez skierowania bo jego cena nie zwala z nóg, wynik jest stosunkowo szybko) Pozdrawiam. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: proste pytanie? 26.04.10, 18:19 Pablo, dziękuję za informacje, działamy:)pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
bigblue77 Re: proste pytanie? 26.04.10, 18:22 ...miała robione USG nadnerczy, ale podobno te guzy mogą być malutkie i trudno je znależć...ale czy one mogą dawać takie objawy ? te skoki ciśnienia , omdlenia, duszności? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 26.04.10, 19:08 Najlepiej zrobić badania kalcytoniny. Tak sądzę. Jak twierdzą uczone głowy 90% przypadków RRT wiąże się ze wzrostem poziomu kalcytoniny. Tutaj praca gliwickiej elity tarczycowej prof. Jarząb, dr Włocha i dr Z. Wygody (:D) o dziedzicznym RRT ale we wstępie ogólniej traktują o RRT genetyka.pam.szczecin.pl/download/7.pdf Odpowiedz Link
bigblue77 Re: proste pytanie? 26.04.10, 19:20 Dzięki:)....a....objawy...?? jak się ujawnił był ten cwaniaczek zanim kalcytonina go zdradziła? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: proste pytanie? 27.04.10, 09:13 U mnie nie dawał żadnych szczególnych objawów. Zdradził go guz, który wyrósł sobie na mojej szyi (a dokładnie na prawym płacie tarczycy). Ale nie wiem jak to wyglada u innych. Link podany przez Krasowego warto przeczytać - to opracowanie napisane przez bardzo dobrze zorientowanych lekarzy w temacie. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: proste pytanie? 28.04.10, 19:39 Witam wszystkich, tez naleze do tych "szczesliwcow", ktorzy choruja na RRT. U mnie wykryto go w grudniu, w styczniu operacja wyciecia tarczycy i dwoch wezlow chlonnych, ktore okazaly sie czyste. 4-go maja jade do Gliwic na pierwsza wizyte. Jestem pelna obaw poniewaz kalcytonina nie taka jak powinna byc. Jedynie czytanie forum, bloga, ktorego pisze Pablo podnosi czlowieka na duchu, pozdrawiam wszystkich i zycze zdrowka!!! Odpowiedz Link
bigblue77 Re: proste pytanie? 28.04.10, 22:49 ...zawsze mozesz zostac , jak Ci sie spodoba:))) będę trzymać kciuki ( ale nie cały czas, tak między Brahmsem a sadzeniem kwiatków bo i tak wiem, ze jest ok !:) wszystkich pozdrawiam i dzięki za pomoc:) okazuje się, że na sto różnych badań, akurat tych , o których mówicie nie zrobiono.teraz czekamy na wyniki... Odpowiedz Link
bigblue77 Re: proste pytanie? 28.04.10, 22:56 ...oczywiscie jak pobyt tam Ci się spodoba i bedzie fajnie..ten..hi hi cos namieszalam niechcący..? oj :)) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: proste pytanie? 29.04.10, 08:52 bigblue77, ja tez nie mialam zadnych dolegliwosci w zwiazku z guzem, gdyby nie coroczna biopsja, ktora robilam (poniewaz tego guza juz mialam od 5 lat, a wszystkie poprzednie biopjse wychodzily prawidlowo),pewno do tej pory nie wiedzialabym, ze jestem chora. Czuje sie dobrze, wygladam tez, a jadnak jestm chora, pozdrawiam:))) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: proste pytanie? 30.04.10, 23:49 natasz:)dziekuję za odp. A choroba,stan przejsciowy i tyle i az tyle...pozdrawiam serdecznie:)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 01.05.10, 16:44 Witam! Jak ten czas leci! Już w przyszłą środę mam kontrolę w Gliwicach. Ciekawe jak tam moje wyniki no i w ogóle co słychać (może poznam jakieś nowe plotki :D:D:D) Tradycyjnie zdam relację z kontroli :D Tymczasem u mnie wszystko w porządku. Czuję się dobrze tylko ta waga. Cały czas żenująco niska. Z drugiej strony gdyby waga była w porządku to co innego bym sobie wynalazł. Z pewnością ;) W sumie całkiem sympatycznie życie mi się toczy. Tylko to powracające co jakiś czas uczucie lęku żeby się tylko to wszystko nie zrypało... Odpowiedz Link
bigblue77 Re: proste pytanie? 04.05.10, 19:04 Zamienisz się ? na tę wagę....? bo mnie jakoś coraz więcej i w ogole nie wiem dlaczego nie wiem i tyle:(( Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 04.05.10, 20:07 bigblue--> chętnie! Czy wiesz jak taki "transfer" przeprowadzić? bo ja nie :D Jutro, juz jutro... oby tylko nadal było nudno i zwyczajnie. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: proste pytanie? 05.05.10, 00:22 Krasowy nie ociagaj sie z relacja, ja czekam z niecierplwoscia 2 latka :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 05.05.10, 18:31 Wróciłem zmęczony jak rzadko. Z wizyty pamiętam przede wszystkim ból głowy i ziąb. Po za tym będę żył tj. wyniki bez zmian. Kalcytonina 276 pg/ml czyli w porównaniu do poprzedniej o 20 więcej (256 pg/ml). Tomograf się zepsuł i był tylko jeden aparat w użyciu. Część pacjentów pogonili ale mi kazali czekać. No i w końcu się doczekałem. Na głodniaka od rana. Masakra. Oprócz tego przyjęła mnie młoda i bardzo sympatyczna pani doktor (nie żeby poprzednie nie były miłe :D). Panie pielęgniarki jak zwykle super, za to pani w gabinecie (od spraw formalnych- wypis, skierowanie, utrzymuje ład i porządek w papierach- czyli taka osoba bez której po trzech dniach reszta by się po....) zyskała, oj zyskała! Toż to teraz szprycha! Aha, Zuzia miałaś rację. Faktycznie doktor "pleasure" ma głowę jakby nieco przypruszoną szronem. I zarost! Szedł korytarzem przeciągle ziewając. Ale na dzień dobry z uśmiechem odpowiedział. Zawsze się do kłaniającego uśmiecha. I to do każdego! Że tez mu się chce :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 05.05.10, 23:45 Aaaaaaj, bym zapomniał! Pani z gabinetu (ta co wielce korzystnie się dziś prezentowała) potwierdziła doniesienia że wkrótce mają wprowadzać Zactimę na rynek amerykański. I że wyniki badań leku na chorych na RRT są bardzo obiecujące (podobnież jak to miało miejsce wczesniej w przypadku chorych na raka płuc). Dlatego też autor badania zawarł nowy zapis w umowie dający pacjentom mającym tzw. zaślepioną próbę (czyli ci którzy nie wiedzą czy biorą lek czy placebo) możliwość zdecydowania czy chcą wiedzieć co biorą (ciekawe czy któryś nie będzie ciekaw :P). I ci którzy dotąd brali placebo mogą żażądać rozpoczęcie podawania leku. Wszystko to dlatego iż ponad wszelką wątpliwość lek daje lepsze rezultaty leczenie od placebo! Mnie to akurat nie dotyczy bo od roku jest w otwartej próbie tzn. wiem że miałem i mam lek. Dziś pod gabinetem programów (teraz to chyba z pięć) kolejka aż siedzeń brakowało (sześć a jeszcze w lutym były trzy). Posłuchałem jak ludzie wymieniali się uwagami dotyczącymi efektów ubocznych leczenia i muszę stwierdzić że ja to mam prawdziwe Karaiby. Pestka przy ich dolegliwościach. Biedne są dziołchy tj. pielęgniarka, pani z gabinetu plus lekarki - tyle teraz roboty mają. Zwłaszcza pierwsze dwie mają przekopane. Pamiętać kto jakie badania ma mieć i na jakiej wizycie, utrzymać kontrolę nad procedurami (każdy program ma inne), porządek w papierach, wprowadzać zmiany które podsyłają autorzy badań... i jeszcze taki pacjent jak ja który nie chce wejść na wagę deklarując iż w zamian woli dać sobie dwa razy pobrać krew. I co tu z takim zrobić? ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Zactima!! kto kupuje??? 06.05.10, 06:23 krasowy jak ja cie uwielbiam, albo i kocham nawet :))) Co ta za wiesci, lohohoho, moje gratulacje ty bedziesz zyl az ze starosci padniesz :)) jak tylko ta zactime do aptek wprowadza to chyba obrabuje wszystkie apteki i internacionale handel otworze hihi a tak na powaznie, to wspaniale wiesci nam przywiozles, ciesz sie zatem latem, ...jak juz bedzie ..(?).maybe? maybe not? pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Zactima!! kto kupuje??? 06.05.10, 11:43 Co za deklaracje, miło mi :) Jednak z tego co piszą w internecie to lek ten ma być sprzedawany do leczenia nowotworów płuc. Póki co. W raku płuc przeszły wszystkie fazy badań. Z tego co wiem to podawanie leku było tam skojarzone z podawaniem chemioterapii. U nas (RRT) jest chyba jeszcze druga faza (choć to otwarcie może świadczyć że wskoczyli już do trzeciej fazy). Niemniej etapy są cztery... Jednak skoro SAMI AUTORZY BADAŃ stwierdzili że LEK DZIAŁA LEPIEJ NIZ PLACEBO to jest przełom. Wcześniej niczego nie chcieli powiedzieć, potwierdzić/zaprzeczyć bo "jest na to za wcześnie". Padnę ze starości albo z innego powodu ale wygląda na to że nie na RRT! :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Zactima!! kto kupuje??? 06.05.10, 12:04 www.favstocks.com/zactimas-fda-application-withdrawn-nasdaqazn/302444/ chooolera, tu piszą mniej optymistycznie. Wycofano wniosek o dopuszczenie leku na rynek do leczenia niedrobnokomórkowego raka płuc. W III fazie wyniki nie były tak tak dobre jak by chcieli. Z tego co rozumiem to lek ZATRZYMUJE rakulca płuc ale tylko z skojarzeniu z chemią. Czyli po odstawieniu chemii nie działa? Nizej piszą że niektóre wnioski z 3 fazy są korzystne- np. że lek jest klinicznie aktywny wraz z chemią. I że wciąż jest nadzieja na homologację leku na rynku. Yyyyy czyli działa ale nie rewelacyjnie?! Piszą także że prowadzone są III fazy w kilku różnych badaniach klinicznych. Czyli ja prawdopodobnie wskoczyłem do III fazy :) Nie ma co pękać, RRT to nie rak niedrobnokomórkowy płuca. W RRT zaawansowane już testy wciąż trwają (z niezłym póki co skutkiem) i efekty mogą (MUSZĄ!) być lepsze :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Zactima!! kto kupuje??? 06.05.10, 12:27 Przepraszam że rozwalam wątek. Kolejny link. Wszystko po angielsku, ech :) To pochyłą czcionką (drugie zdanie) brzmi dla RRT chyba całkiem obiecująco cancergrace.org/lung/2010/01/29/zephyr-trial-negative/ google to jakoś specyficznie tłumaczy :D "Primary endpoint" MEGAsłownik tłumaczy jako "pierwszorzędowy punkt końcowy". Reszta zdania jest jasna. Słownik medyczny podaje że pierwszorzędowy punkt końcowy to "cel profilaktyki, leczenia lub diagnostyki – istotny klinicznie, główny efekt zdrowotny będący przedmiotem pomiaru w badaniach. Pierwszorzędowe punkty końcowe to: śmiertelność, chorobowość lub zapadalność (w tym działania niepożądane i powikłania) oraz jakość życia" link: www.ceestahc.org/ebm,slowniczek.html Czyli to zdanie z pierwszego linku odnośnie RRT (drugie zdanie w akapicie pochyłą czcionką) po polsku brzmi jakoś tak: Proces ZETA osiągnął pierwszorzędowy punkt końcowy poprawy przeżycia bez progresji choroby u pacjentów z zaawnasowaną postacią raka rdzeniastego tarczycy. Jeszcze raz przepraszam za rozwalanie wątku Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Zactima!! kto kupuje??? 06.05.10, 14:41 krasowy Ty jestes najlepszym dowodem ze dziala, ja juz nie studiuje tych wsyztskich artykulow bo jest to zbyt stresujace, tak jak pisalam duzo wczesniej nastepny lek to ten (X...znow zapomnialam nazwy) i on tez dziala wiec nalezy sie tylko cieszyc. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Zactima!! kto kupuje??? 06.05.10, 15:39 No jak tak na mnie spojrzeć to można zwątpić czy działa. Tyle że żyję ;D XL184 :) Pani z sekretariatu jest przykładem że naprawdę crede quod habes et habes :P Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Zactima!! kto kupuje??? 13.05.10, 22:02 a co tak cicho tu ? Krasowy zamilkł - chyba ten kwitnący bez odebrał Ci mowę? Ze ja, to rozumiem, bo się odchudzam, mam prawo być wkurzona przecież....Pozdrawiam wszystkich majowo - deszczowo:)) Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: Zactima!! kto kupuje??? 13.05.10, 22:13 zuziachicago napisała: > krasowy jak ja cie uwielbiam, albo i kocham nawet :))) -proszę, proszę... taki niby cichutki ten nasz krasowy... Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: proste pytanie? 13.05.10, 22:08 natasz-a1983 - daj znać co u Ciebie? Jak tam po pierwszej wizycie w Gliwicach? (jak wyniki i wrażenia ogólne?). Pozdrawiam cieplutko wszystkich. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 13.05.10, 22:11 Ano właśnie, Natasza jak wizyta? Nie piszę bo nie ma o czym, opisu tk nie mam bo się nie dodzwoniłem :P Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: proste pytanie? 13.05.10, 22:14 Krasowy jak to robisz, że Ci coś mówia przez telefon, ja usłyszałem tylko, że wyników telefonicznie nie udzielamy, jak pan przyjedzie to porozmawiamy. Eh... Ty to masz znajomości :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 13.05.10, 22:29 Wiele razy mi odmówili podania informacji telefonicznie powołując się na ustawę o ochronie danych osobowych. Ale panie z projektu najwyraźniej poznają mnie po głosie więc mówią :D olka--> ja nic nie robię, pierdoła jeden ;D Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: proste pytanie? 13.05.10, 22:53 krasowy28 napisał: > Wiele razy mi odmówili podania informacji telefonicznie powołując > się na ustawę o ochronie danych osobowych. Ale panie z projektu > najwyraźniej poznają mnie po głosie więc mówią :D hm,to znaczy że Twój głos głęboko zapada w pamięć.. > olka--> ja nic nie robię, pierdoła jeden ;D pierdoła nie pierdoła, widać skuteczna Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: proste pytanie? 14.05.10, 07:21 Witam, od ostatniego wpisu odbylam 2 wizyty w Gliwicach i dalej nic nie wiadomo na 100%. Na pierwszej wizycie lekarz na usg znalazl "winowajce" (jak to sam okreslił)wysokiej kalcytoniny, zrobil biopsje i trzeba bylo czekac. Wczoraj bylam kolejny raz i okazalo sie, ze sie mylil. W węźle nic nie ma. Dalej trzeba szukac, zrobili TK, na nastepnej wizycie czeka mnie usg jamy brzusznej, potem bedzie PET i tak do skutku. Juz nie wiem czasami co o tym wszystkim myslec, chyba juz nic tylko poprostu zyc dalej i czekac na kolejne wyniki. Ogolnie u mnie nastapil jakis bardzo zly okres w zyciu, ja jestem chora, niepewnosc w oczekiwaniu na wyniki badan genetycznych, a na dodatek dzis mam pogrzeb tescia, ktory zmarl na raka. No ale nic, trzeba jakos zyc dalej, pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
krasowy28 Re: proste pytanie? 14.05.10, 16:39 Natasza--> niepewność jest najgorsza, znam to. Ja żeby o tym za wiele nie mysleć rzuciłem się do pisania pracy magisterskiej (bo akurat w tym czasie kończyłem studia). Współczuję z powodu śmierci teścia. Kiedy następna wizyta? Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: proste pytanie? 15.05.10, 06:52 Nastepna wizyta 25-go maja. Ja prace magisterska juz obronilam, ale dziecko pochlania mi caly czas wiec tez bardzo nie mam czasu myslec, byle do nastepnego wyjazdu(moze cos wiecej sie wyjasni):))) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 15.05.10, 22:35 Witajcie 20 maja w Zakopanym rozpoczyna się II Zjazd Polskiego Towarzystwa Tyreologicznego załączam link do streszczeń www.raktarczycy.edu.pl/userfiles/file/RT_streszczenia_www.pdf może po zjeździe dostępne będą całe opracowania? A wśród autorów zapewne wiele znajomych nazwisk znajdziecie. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 16.05.10, 14:48 To sobie doktory popi.. yyy podebatują ;) U mnie w zasadzie dobrze :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 17.05.10, 13:59 Dzwoniłem do Gliwic, opisu jeszcze nie ma. Ale będzie. Mam dzwonić i dowiadywać się. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 19.05.10, 14:44 Dzwoniłem dziś do Gliwic. Uroczy głos pani Magdy poinformował mnie że wyniku nie ma i nie będzie. W tym tygodniu nie będzie. Powód- zjazd w Zakopanem. Lekarze są tak "zakręceni" przygotowaniami do zjazdu że póki co min. opisy leżą. Mam dzwonić w przyszłym tygodniu. A tak to fajnie. Indyjskie jedzenie z wczorajszego wypadu jeszcze mi się odbija. Ale całkiem smaczne było. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 24.05.10, 23:58 ...a ja lubię indyjskie jedzenie... w ogóle to kiedy mogę to omijam najszerszym możliwym łukiem nawet najmilsze panie Magdy itp...no chyba że mają dobre informacje:) Krasowy - jaki masz temat pracy ? Ja - w sumie bezcelowy , ale za to bezsensowny i spektakularny wysiłek na piątkę, czyli kolejny absurd (tym zabawniejszy , że nikomu niepotrzebny:)mgr A'propos tych "konferencji naukowych ", zjazdów itp...moi znajomi bywają cchętnie na.... i ja tam byłam, i wino piłam:) ...hmmm...niezła balanga i tyle :)) no sorry panowie i panie doktorzy, ale dajecie w palnik lepiej niż muzycy...:-D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 25.05.10, 09:09 Postanowiłem że dziś nie będę unikał pani Magdy i zadzwoniłem celem uzyskania informacji dot. mojego ostatniego badania TK. Jednym słowem stagnacja- bez zmian. Następny kontakt z panią Magdą, panią Justyną i innymi uroczymi paniami z ŚCO 29.07.2010. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 25.05.10, 13:49 to rewelacja! Krasowy szykuj sie na jakies wakacje, milosci czas szukac :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 25.05.10, 20:17 1. Kuchnia indyjska całkiem całkiem. 2. Doktory też ludzie a ludzie nie kaktusy :P 3. Temat mojej pracy równie oryginalny co niepraktyczny. Ale pisało mi się dobrze. 4. Miłość będzie zaraz po powrocie z Radomia. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: II Zjazd PTT, IV Konferencja - Rak Tarczycy 25.05.10, 20:41 ... a do Radomia się nie wybieram ;) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Zrzutka na bilet do Radomia :-) 25.05.10, 21:40 Krasowy jak stagnacja to OK, tak trzymaj! A tak do całej reszty towarzystwa: Co Wy na to abysmy zrzucili sie na bilet do Radomia dla Krasowego (i z powrotem), niech mu sie nie wydaje, że od miłości można się tak łatwo wykręcić :-)!!! Odpowiedz Link
olkaw-wa krasowy to krezus przecież 25.05.10, 22:10 -ja to wiem ale nie powiem skąd :-) więc na bilet to on ma ...ale wiem też że on ma swoje wymagania i stąd ta opieszałość ja proponuję aby zarejestrować go na Sympatii :-) może któraś się wreszcie spodoba Odpowiedz Link
krasowy28 Re: krasowy to krezus przecież 25.05.10, 22:16 Krezus?! Dobrze że nie Zeus! ;D Eee tam wymagania. Na Sympatii byłem. Dwa razy. Na be2 też. Nic z tego. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: krasowy to krezus przecież 25.05.10, 22:20 krasowy ja moge byc twoja (oh jak to sie po polsku nazywa..?)no ta baba co kojarzy zwiazki :) ja sie na tym znam I promise :) ponadto slyszalam ze nowa milosc dziala antyrakowo ;)hmm.. a co ze stara? kurde... Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: krasowy to krezus przecież 25.05.10, 22:38 swatka Zuziu :-) Krasowy, właściwie to ja mogę za Ciebie wyjść :-))) oboje bez tarczycy więc będziemy się rozumieć Odpowiedz Link
krasowy28 Re: krasowy to krezus przecież 25.05.10, 22:43 Swatka. Ale to stare babcie się tym zajmują. Takie co to już poza obiegiem Odpowiedz Link
krasowy28 Re: oświadczyny 25.05.10, 23:02 Net mi się wiesza więc nie w temacie. Że co?! O matko!!! Trzeba wiać! Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: oświadczyny 25.05.10, 23:15 olkaw-wa może po prostu z wrażenia chłopaka zamurowało:-) może to jeszcze nie kosz, nie zamartwiaj się na zapas :-) A tak poważniej to odpuśćmy już może trochę krasowemu bo go czkawka zamęczy :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: oświadczyny 25.05.10, 23:20 Ciśnienie mi skoczyło i zemdlałem. Dzięki za szczere intencje ale to dla mnie zbyt wiele wrażeń w zbyt krótkim czasie. Raaany Julek! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: oświadczyny 26.05.10, 13:36 O matko to jednak prawda. Myslałem że mi się to tylko śniło :P Nic nie piłem i taka wyrwa w pamięci ;) Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: oświadczyny 26.05.10, 21:02 pablo=> jednak kosz, podobno nie w jego typie jestem :-( tak mi na gg napisał mówi że woli już do tego Radomia jechać...i widać pojechał Odpowiedz Link
bigblue77 Re: oświadczyny 26.05.10, 21:18 ...no ale o co chodzi z tym Radomiem ? nie wiem , ale Krasowy ! - no jedż !!(nie mam "zi"sorry)...no tu jakieś fajne rzeczy się dzieją normalnie:))))a mogę być druhną ?? ;))) Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: oświadczyny 26.05.10, 21:22 pewnie:-) może w parze z pablem :-) p.s. alt+x= ź Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: oświadczyny 27.05.10, 21:37 Ale co w parze ze mną? Bo teraz ja nie kumam o co chodzi? Odpowiedz Link
bigblue77 Re: oświadczyny 28.05.10, 22:05 ... hi hi:)też nie kumam :) Radom...piękne miasto to jest.Ja bym pojechała ...;))) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: oświadczyny 01.06.10, 21:37 Witajcie. Aby zamknąć temat Radomia, to się nie wybieram (bo niby po co?), ale wybieram się do Gliwic 8 czerwca, może ktos z Was też będzie? Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: oświadczyny 26.05.10, 21:21 Nic takiego nie pisałem! A do Radomia się nie wybieram! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: oświadczyny 03.06.10, 23:01 U mnie ok. tzn. Zactima ostatnio nie daje mi specjalnie po tyłku. Poza tym jakoś tak nijako. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Żyję 10.06.10, 21:53 Krasowy jak rozumieć ten wątek, bo się zastanawiam jak odpowiedzieć w temacie. Tak bardziej na poważnie, refleksyjnie? czy po prostu zachęcasz do pisania? Na wszelki wypadek odpiszę dyplomatycznie: To super! P.S. Ja też żyję i zamierzam tak jeszcze trochę potrzymać. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Żyję 10.06.10, 22:41 No to myślę, że można powiedzieć jest OK. Tak wiec już ustaliliśmy: Krasowy - żyje (stabilizacja) Ja (pablo etc.) - żyje (czekam na wyniki i konsultację 22 czerwca) A reszta ??? Proszę o meldunki :-). Pozdrawiam wszystkich cieplutko!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Żyję 10.06.10, 22:50 Tysiączek pękł :D Stabilizacja, z jednej strony rewelacja, z drugiej chciałoby się więcej (regres gnoja). Tylko że wiary coraz mniej... Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Żyję 10.06.10, 23:19 "Miejcie nadzieję, nie tę lichą marną..." śpiewa pięknie Jacek Wójcicki z Piwnicy pod Baranami. Tej nadzieji własnie nam potrzeba, Tobie, mnie, nam wszystkim... Twoje zdrowie Krasowy! (i tu następuje łyk chłodnego piwka, w tą upalną noc) Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link
zuziachicago life is good and getting better! 11.06.10, 07:06 u mie tez dobrze, czuje sie znakomicie jak na stara babke :) krasowy co to za sentymenty, przekladamy je do dzialu sercowego, w tym dziale nie ma miejsca na sentymenty, tylko rozkazy i nakazy! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: life is good and getting better! 11.06.10, 10:15 Niestety to nie sprawy sercowe a czysto w temacie... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: life is good and getting better! 11.06.10, 15:18 Krasowy o co chodzi? myslalam ze wszystko w porzadku po ostatnich badaniach (?) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: life is good and getting better! 11.06.10, 15:32 Bo są w porządku. Ale dotąd wierzyłem że Zactima przegoni dziada do końca definitywnie niszcząc komórki rakowe. Teraz tej wiary nie mam. Lepiej nie będzie i trudno mi to strawić... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: life is good and getting better! 11.06.10, 19:06 Krasowy, jakto nie bedzie lepiej..?, przeciez zactima ustabilizowala twoj stan, niec sie nie pogarsza, nie tworza sie nowe komorki, koncerny farmaceutyczne przescigaja sie w coraz to nowszych lepszych wynikach testow, krasowy grzeszysz takim nastawieniem, miliony ludzi chcialoby byc na twoim miejscu! mysle ze dopadla Cie jakas powodziowa melancholia, jakbys sie zakochal odrazu zyc by ci sie zachcialo! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: life is good and getting better! 11.06.10, 22:06 Żyć mi się chce i to jak cholera. Zapewne to prawda że wielu chciałoby być na moim miejscu, zachowuję się egoistycznie. Ale i tak jestem zdołowany. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: life is good and getting better! 11.06.10, 22:30 Powodziowa melancholia? przeciez ja powódź tylko w tv widziałem... Po prostu zwątpiłem. Chilowo mam nadzieję. Nie liczyłem na stagnację (to jest od przeszło dwóch lat) a na regres. Widać za dużo chciałem. Trzeba obniżyć poprzeczke oczekiwań. Muszę to sobie od nowa poukładać. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: life is good and getting better! 11.06.10, 22:53 Hola hola , Krasowy ?!?!?! Kazdy ma cos, jedni to , drudzy tamto, dzis juz nie ma calkiem zdrowych ludzi wlasciwie.Jestes szczesciarzem i nie zapominaj o tym. Wszystko jest po cos, Twoj "gnojek " tez....A moze po to, abys cieszyl sie i smakowal zycie BARDZIEJ ? To cenny dar, nawet jesli placisz wysoka cene ! WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE:) Uwierz w to i - rob to, co robisz:) czyli ŻYJ :) Szkoda, ze jestes taki mlody, bo bym przekonala Cie o tym osobiscie, ze life is so good.....even more:)) Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplo ....... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: life is good and getting better! 11.06.10, 23:21 Dzięki za słowa otuchy/ życzliwe sztorcowanie. To naprawdę miłe :) Jakoś to będzie. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: life is good and getting better! 12.06.10, 01:01 ....dzięki za dzięki ( bo się bałam , że mi się oberwie za "dobre rady " ) Będzie dobrze:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: life is good and getting better! 12.06.10, 11:36 Uwaga, poważna deklaracja. Niniejszym obiecuję wzięcie się w garść. Dziś rano przypomniałem sobie o przysłowiu łacińskim: nihil lacrima citius arescit czyli nic nie wysycha tak szybko jak łza. Pośrednio pasuje do mojego przypadku. Jest jeszcze jedno ładne, Seneki: nemo sine vitiis est- nikt nie jest bez wad. Jak się głębiej poszpera to mądrych łacińskich powiedzeń jest cała mnogość :) Po coś je ludzie wymyślili :) To truizm ale nie mnie pierwszego dopadło zwątpienie. Na koniec wywodu chciałbym Wam podziękować za wspaniałą pomoc tutaj czy na GG. Zaskoczyło mnie to i jednocześnie szalenie podbudowało. To wsparcie wiele dla mnie znaczy. Nie wypada mi zawieść Waszych oczekiwań. Jadę do ostatecznego zwycięstwa, musi ustąpić! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: life is good and getting better! 12.06.10, 15:32 krasowy strasznie sie ciesze, kto jak kto ale Ty nie mozesz sobie na to pozwolic, jest jeszcze jedno przyslowie, " dac palec to cala reke wezmie" ( chyba to tak bylo :) pomalutku, "nie od razu Rzym zbudowno" :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: life is good and getting better! 12.06.10, 15:50 Rzym? nie ma takiego miasta, jest Żnin! ;) Znalazłem jeszcze jedno fajne: dum spiro, spero- póki życia, póty nadziei. Z tym palcem to jakoś coś koło tego było :D Odpowiedz Link
sabcia7 Re: life is good and getting better! 12.06.10, 22:35 Witajcie. Jestem nowa i podczytuję Was od kilku dni. Chciałam Wam tylko napisać, że jesteście wspaniałymi ludźmi i NA PEWNO WAM SIĘ UDA, NIE MA INNEJ OPCJI!!! A w Tobie Krasowy, gdyby nie to,że jestem mężatką z dwójką dzieci, to bym się chyba zakochała:-) Życzę wszystkim szybkiego!!! powrotu do zdrowia. Pozdrawiam serdecznie:-) Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: life is good and getting better! 13.06.10, 08:15 Krasowy, teraz uwierzysz? Odpowiedz Link
krasowy28 Crede quod habes et habes 13.06.10, 12:56 czyli: uwierz że masz a będziesz miał. Non est beatus, esse se qui non putat- nie jest szczęśliwy ten który za szczęśliwego się nie uważa. I na koniec może jeszcze to: In magnis et voluisse sat est- w rzeczach wielkich wystarczy chcieć :) ola--> Muszę! Nie mogę zawieść moich dobrych duszków!!! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Crede quod habes et habes 13.06.10, 20:17 Sorki za nadmiar łaciny :) Dziś się napiłem piwa! Co tam! Jeśli wypiję jedno piwo raz na jakiś czas nic się nie stanie. Piwo oczywiście było bezalkoholowe! ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Crede quod habes et habes 15.06.10, 04:11 Krasowy, ja mysle ze nie tylko nie zaszkodzi ale nawet pomoz moze, wszyscy wiemy jak wazny jest stan ducha w naszej sytuacji, wiec odswietny toast jest bardzo wskazany, na zdrowie szanowne zgromadzenie :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Żyję 15.06.10, 12:52 U mnie ok,są nawet takie dni,że nie myślę o chorobie:))) 23-go czerwca Gliwice i badanie PET, wyniki 7-go lipca. Do tego czasu żyję na całego i ciesze się życiem!!! Pozdrawiam wszystkich bardzo mocno. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Żyję 15.06.10, 13:32 natasza--> tak trzymać! :D Nagła zmiana temperatury, gdzieś mnie zawiało i już mnie coś łapie. Nie jęczę, idę dalej! :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Żyję 15.06.10, 13:50 natasza-a takie nastawienie to juz wielki sukces w tej bajce :) czekamy na wiesci. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Żyję 19.06.10, 12:07 Niniejszym informuję iż Krzysio wczoraj był na imprezie, wypił 3 piwa i stał na nogach zachowując do tego trzeźwość umysłu :D W sumie impreza to nic nadzywczajnego jednak nie dla Krzysia który poprzednio na imprezie był za Kwaśniewskiego (pozytywna wiadomość że za II kadencji ;D). Dziś incydentalnemu imprezowiczowi dokucza lekki ból głowy ale i humor dopisuje. Następna impreza za jakieś pięć lat ;) Poważnie, częśćiej bym pobalangował lecz nie mam z kim. Wczoraj byłem z grupą z angielskiego. Dobrze że tacy fajni ludzie mi się w tej grupie trafili. Sądzę że nic nie jest dziełem przypadku i nie bez przyczyny los najpierw mi dołożył chorobą, potem sprawił że stałem się bardziej dziki towarzysko niż wcześniej a teraz postawił mi na drodze tych ludzi. Razem z Wami "nastawiają" mnie do pionu. Może jeszcze będą ze mnie ludzie :) Zagadnienie imprezowe z pozoru nijak ma się do tematu tegoż wątku niemniej uznałem iż paradoksalnie wyjście z paczką czasem gdzieś na miasto i beztroskie rozerwanie się może mieć korzystny wpływ na psychikę co sprzyja pomyślności leczenia. Samopoczucie dobre, ból głowy powoli ustępuje :D Pozdrawiam Krzysiek Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Żyję 19.06.10, 18:23 Krasowy i bardzo dobrze!!!Trzeba się czasami odstresować!!!Tak trzymaj:))) Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: Żyję 19.06.10, 22:25 witam wszystkich Krzysiu- bardzo miło było czytać coś tak optymistycznego :-) nie tylko będą z Ciebie ludzie, ale uważam że Ty już jesteś fantastycznym facetem i dobrym człowiekiem mam nadzieję że z główką już lepiej Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Żyję 19.06.10, 23:10 No i o to chodzi Krzystof, o to chodzi! Czasem trzeba wyjść z ludzmi i do ludzi. Tylko trochę częściej niż raz na pięć lat!!! Ale najważniejszy pierwszy krok :-). Teraz będzie z górki!!! Cały świat przed Tobą i dla Ciebie. Następnym razem wypij i nasze zdrowie :-), a poza tym nie myśl o chorobie lecz po prostu carpe diem !!! Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
bigblue77 sayo-nara 20.06.10, 23:21 Domyslam sie, ze niesforny Krzysztof to nasz ulubiony Krasowy:))) i heja...!Powiedzialabym , gdybym byla zgredem,(ale nie jestem jeszcze) errare humanum est ,powiem więcej - więcej ...takich errarów!!!!! Kochani - sayonara, wybywam do kraju przekwitniętej wiśni i surowych półżywych jeszcze a już konsumowanych ryb, będę się pojawiać o dziwnym czasie , jeśli rozpracuję tamtejsze krzaczki w ichniejszych komputrach, co zawsze jest trudne(czyt.niemożliwe) Krasowy, trzymaj z Krzysztofem, koleś wie, co dobre dla Ciebie:)) Zaraz wracam............nienawidzę latania i w ogole.............................. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: sayo-nara 21.06.10, 06:06 Krasowy- a nie mowilam, jak sie czlowiek napije to wszystko nabiera sensu :) osobiscie niewyobrazam sobie naglego niedostatku mojego merlota, ten cudowny dar od bogow nieraz uratowal mnie od zalamania psychicznego, szczerze polecam ;) krasowy jakbys mnie jeszcze posluchal i sie zakochal bylbys uzdrowiony, i cialo i dusza twoja, na wieki wiekow :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: sayo-nara 21.06.10, 11:40 Się zakochał- łatwo powiedzieć! I jeśli miałyby się to okazać cierpienia młodego Wertera to ja pier... to ja dziękuję :) Hominis est errare, insipientis in errore perserevare :D Miłego lotu do kraju Kwitnącej Wiśni i spożywanej w postaci półsurowej ryby ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: sayo-nara 21.06.10, 11:56 Rany a ja prawie trzy lata wytrzymałem na trzeźwo i dopiero niedawno zaliczyłem uślizg. Teraz sobie myślę że ten Krzysio to wbrew, oczywistym pozorom, dość twardy chłopak. Od soboty podchodzę do samego siebie jako do osoby trzeciej. Więcej widać, obraz jest wiele klarowniejszy a wnioski, mam nadzieję, bardziej obiektywne tj. korzystniejsze dla obserwowanego ;) Niemniej jest to podejście nowe i obawiam się że w sytuacjach stresowych zdominuje mnie stare, pesymistyczne myślenie o nieatrakcyjnym chudzielcu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: sayo-nara 21.06.10, 21:13 lyterki mi sie poprzestawiali- perseverare miało być ;) Zuzia, coś na zasadzie iż miłość jest najlepszym nauczycielem? :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 24.06.10, 04:57 milosc odwajemniona, szczesliwa i szczera nie jest nauczycielem,i nie wymaga dopracowywania wedlug mnie takowa nie jest trafiona, milosc jest czyms co nas uskrzydla, dodaje sil, i sprawia ze czujemy sie szczesliwi, a takie poczucie spelnienia i szczescia wzmacnia organizm i dodaje checi do zycia, wiec nie ma nic lepszego jak odnalesc ta druga polowke, zakochac sie i cieszyc zyciem :) acha i zawsze lepiej smakuje jak ktos przygotuje,wiec i na twoja szczupla posture jest to wskazane :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 24.06.10, 11:52 Zuzia--> nie powiem, brzmi całkiem zachęcająco! :) PS. Jak coś się trafi to oczywiście dam znać! :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 25.06.10, 23:01 Witajcie. U mnie TK bez zmian, kalcytonina przekracza normę, ale też stabilna, kolejne wizyty w Gliwicach w październiku. Póki co czas jechać na urlop :-) Acha. Krasowy byłem ostatnio w Radomiu (tranzytem), teraz kolej na Ciebie! Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 26.06.10, 11:05 Ciesze się że wyniki są dobre, życzę udanego urlopu! :) Mógłbym nawet i pojechać do tego Radomia ale cosik noga mnie boli. Może kiedy indziej ;) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 26.06.10, 12:26 Witam, odbyłam wizytę w Gliwicach. Miałam badanie PET. Odczucie bardzo podobne do TK. Wróciłam wieczorkiem i od tego czasu myślę: co wyjdzie, co dalej, gdzie wykryją tego gada. Żyję w niepewności już od grudnia, a teraz wiem, że w poniedziałek 5-go lipca dowiem się wszystkiego. Z jednej strony się cieszę, że sytuacja się choć trochę wyjaśni, a z drugiej strony jestem przerażona. Najgorsze to czekanie. Pani doktor uświadomiła mnie, że jeśli potwierdzą się węzły chłonne to operacja, jeśli coś innego to chyba naświetlanie. Nic, muszę jakoś przetrzymać jeszcze ten tydzień w niepewności i zobaczymy co dalej. Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrówka:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 26.06.10, 12:32 Fakt, czekanie jest najgorsze... życzę Ci wewnętrznej siły która pomaga przetrwać trudne okresy życia. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 26.06.10, 14:13 jakby nie bylo efect koncowy bedzie dobry :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 26.06.10, 18:26 Dzięki za słowa otuchy, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, przecież mam dla kogo żyć!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 26.06.10, 22:49 Nataszka, trzymam kciuki. Musi być dobrze choćby dlatego aby nie dawać onkologom dodatkowej pracy ;D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 27.06.10, 13:32 Dzięki, dam znać co i jak 5-go lipca po powrocie z Gliwic, czyli późnym wieczorem. A na razie trzeba się rozkoszować piękną pogodą:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 01.07.10, 22:24 U mnie w zasadzie w porządku, tylko jakiś wewnętrzny podk... mnie bierze. I nie wiem w którą to stronę pójdzie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 02.07.10, 20:37 Ok, nerwy odpuszczają. Podnerwienie znalazło ujście w decyzji o podjęciu studiów podyplomowych. Jedyny problem to kasa. Próbuję znaleźć jakiś program unijny który by pomógł sfinansować aktywizację zawodową Krzysia na wymagającym rynku pracy :D Jest ok. :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 03.07.10, 00:06 haha :))), Krzys znalazl sposob na wymiganie sie od milosci, faceci sa strasznie zabawni :) u mnie super, delektuje sie latem, i po miesiecznej przerwie znow lykam AHCC kinoko gold. www.drdavidwilliams.com/(S (2okfvi45kpapxa55eqm0xize))/Legacy/order/new_health_breakthroughs_cncr/page _a3.aspx Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 03.07.10, 12:48 Krzysio dobrze wie że od miłości prawdopodobnie się nie wymiga i prędzej czy później wpadnie jak śliwka w kompot. Poza tym skąd wiadomo że właśnie na podyplomówce czy nawet wcześniej (drepcząc od urzędu do intytucji, od organizacji do stowarzyszenia w poszukiwaniu finansowania) nie wpadnie na jakąś uroczą osóbkę, koniecznie płci żeńskiej?! Oczywiście nie zamierzam specjalnie się wychylać ale co komu pisane tego nie unikniesz! :) Niestety, choć z bólem, muszę zgodzić się z Twoją zuziu diagnozą- faceci są strasznie zabawni. Z naciskiem na strasznie :) Miłego delektowania się latem!! ps. ADHD pinokio?! ;D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 05.07.10, 20:36 Wróciłam, dziś trochę wcześniej niż zwykle. A więc tak: jest dobrze bo udało się go dość szybko znaleźć, jest źle ponieważ nie są to węzły chłonne. Badanie PET wykazało, że jest coś w "loży pooperacyjnej".Pani doktor powiedziała, że dobrze bo już go mamy, natomiast jest jeden problem: jest w takim miejscu, że nie wiadomo czy chirurg będzie w stanie go wyciąć. Po wizycie zrobiono mi biopsję i za 2 tygodnie wizyta, wtedy ewentualna konsultacja chirurga. Znów czeka mnie 2 tyg niepewności, myślenia. Nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć w umiejętności naszych chirurgów:))) W przeciwnym razie radioterapia lub jeszcze coś innego. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 06.07.10, 14:38 natasza- ja rowniez po pierwszej operacji mialam "dorobke" rowniez wycinali mi cos co jak twierdzili albo sie zrobilo nowe albo pozostalo niewyciete po pierwszej operacji i rowniez bylo w lozy pooperacyjnej, wlasciwie milimetry od pierwotnego miejsca. pozbedziesz sie tego i bedziesz miala spokoj, mysle ze kazdy z nas jest juz przygotowany psychicznie na to ze kiedys gdzies "cos" moze wyskoczyc wtedy mala korekta i jedziemy dalej.... :))) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 06.07.10, 15:21 Zuzia, to mam nadzieje,że będzie jak u Ciebie, wytną i po sprawie. Za 2 tygodnie powinnam wiedzieć więcej. Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 06.07.10, 15:23 Zuzia, a w którym miejscu Cię cieli ten drugi raz?? Długo dochodziłaś do siebie po tej operacji? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 06.07.10, 15:44 Najwyżej wytną. Po operacji zaś Twój chłopak/narzeczony/mąż trochę wokół Ciebie "poskacze". Nie ma tego złego! ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 07.07.10, 05:59 cieli mnie dokladnie w tych samych bliznach, co nawet okazalo sie korzystne poniewaz udoskonali poprzednie blizny ktore jakby sie rozciagly a te "nowiusienkie" zrobili ciniutkie i ledwo widoczne, od tamtego czasu szyja jest wolna od jakichkolwiek komorek. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 11.07.10, 12:50 U mnie w porządku. Stop. Pozdrowienia z gorącego Wrocławia. Stop. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 12.07.10, 20:43 U mnie tez wszystko ok, spokojnie czekam na wyniki biopsji i już nie mogę doczekać się urlopu:))) Pozdrawiam Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 13.07.10, 04:56 Natasza gratuluje opanowania, ja w oczekiwaniu na biopsje schudlabym pewnie dobre 5 kilo! jakto dobrze uczyc sie od innych takich rzeczy i tak jakos razniej nie byc samemu na tym swiecie z tym "podarunkiem od losu" pozdrawiam wszystkich i zycze udanych urlopow, temperaturke to macie tropikalna! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 13.07.10, 10:48 E tam tropikalną, troszkę ciepło, nic nadzwyczajnego ;) Natasza, kciuki wciąż trzymam. Lekko już zsiniały ale co tam :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 13.07.10, 14:43 W Łodzi prawdziwe tropiki, krasowy to zostało Ci jeszcze trzymać 6 dni:))) Odpowiedz Link
olkaw-wa Re: co dla zdrowia? 13.07.10, 14:59 Krasowy, to Ty chyba z lodu jesteś, a może się już roztopiłeś bo nie odpisujesz na gg, Zarozumialcu jeden Natasza, ja też trzymam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 16.07.10, 16:27 Dzisiejsza pogoda to już przegięcie. Nie wiedziałem że można się spocić nic nie robiąc... Wszędzie pot, wszystko się klei, idę pod prysznic i kwadrans później znów pot, znów wszystko się klei... Toż to jakieś Trynidad Tobago :) Za 12 dni Gliwice, liczyłem na palcach (poza kciukami bo te trzymam za Nataszkę). Ja nie jestem z lodu. A szkoda, takiemu w życiu łatwiej. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 16.07.10, 21:33 Masz rację krasowy, ta pogoda to już lekkie przegięcie, ale w sumie lato, zaraz przyjdzie jesień i też będziemy narzekać:))) W poniedziałek Gliwice!!! Dobrze, że jadę autem z klimatyzacją.:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 16.07.10, 21:54 Auto z klimą w taki skwar to prawdziwy skarb!!! :) Plusem takich upałów jest fakt iż każde, nawet najpodlejsze piwo, smakuje wybornie. O ile jest schłodzone! :) Słyszałem że we wschodnich Stanach upał ponoć mocno daje się we znaki. Co prawda mówili o NY i Bostonie ale to szczegół. Czy w Chicago słonko obficie obdziela ciepełkiem? ;) Bo w naszej stolicy dziś ponoć 34 na plusie było. Podobnie jak we Wrocławiu :) Nataszka, będzie dobrze! Do poniedziałku już niedługo! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 19.07.10, 20:45 Jestem, dziś wcześniej ale tak samo zmęczona jak zawsze. Potwierdziło się, mam wstawić się do szpitala 27- go sierpnia. Ponoć dobrze, że tak wyszło, może będę zdrowa??? Tak przynajmniej mówi lekarz, a co się okaże, zobaczymy. I najważniejsze: W 80% nie jest genetyczny:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 19.07.10, 21:29 W sumie może to i lepiej. Szybko znaleźli, małe to to, niegroźne. Wytną i po krzyku. Operacja przyjemnym wydarzeniem bynajmniej nie jest ale, zakładając iż jest jakiś męźczyzna bliski Twemu sercu, możesz teraz wykorzystać sytuację aby się Tobą miło zajął. I działanie to będzie w pełni usprawiedliwone ;) Chyba już to pisałem :) Gdy mi znaleźli dziada na wątrobie użyli podobnego sformułowania "dobrze ze tak szybko to znaleźliśmy bo że coś się dzieje wiedzieliśmy od jakiegoś czasu. Tj. byliśmy pewni że jest tylko nie wiedzieliśmy gdzie. U Ciebie raz że jest w miejscu pola poprzedniej operacji (nie wywędrował gdzieś w inne partie ciała), po drugie Twoja kalcytonina jest średnio ze trzy razy mniejsza od mojej gdy mi to znaleźli. Spokojnie! Mój był pikuś to Twój to jest prawdziwy pikusik :) Masz miesiąc wakacji. Wykorzystaj to jakoś sympatycznie. Próbowałem Cie jakoś podbudować. Jeśli "średnio wyszło" to przepraszam :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 19.07.10, 21:33 Krasowy, podbudowałeś mnie bardzo i dziękuję Ci za to:))) Teraz przez miesiąc zapominam o wszystkim i urlopuje!!! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 20.07.10, 04:58 Natasza wytna i po krzyku, zycze udanych wakacji, wszyscy potrzebujemy zapomniec o tym i przypomniec sobie na pare godzin przed wizyta, a po wizycie znow zapomniec, kurde przydalby sie jakis guzik, wylacznik :)) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 21.07.10, 08:43 Masz rację Zuza, wytną i będzie po krzyku:)) Odpowiedz Link
bebi.0 Re: co dla zdrowia? 21.07.10, 19:49 natasz-a1983 napisała: > Masz rację Zuza, wytną i będzie po krzyku:)) Nie wiem czy mogę się wypowiadać, ale od 2009 choruję na dziedzicznego raka rdzeniastego byłam w Gliwicach 20.07 też mi pani doktor powiedziała że wcześniej czy pużniej czeka mnie 2 operacja, ale jak trzeba to trzeba z tobą też będzie DOBRZE mam nadzieję, że nie ingeruję za bardzo. Pozdrawiam.Jeżeli to możliwe proszę o kontakt. Bebi Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 21.07.10, 20:12 Bebi, czyli jak dobrze rozumie to byłaś operowana w 2009 r i dalej masz "problem" z podwyższoną kalcytoniną??(skoro piszesz, że też pewno czeka Cię operacja). Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
bebi.0 Re: co dla zdrowia? 22.07.10, 09:44 Tak mam problem, ale z przytarczycami mam bardzo wysokie wapno i czeka mnie usunięcie przytarczyc. Kalcetonine mam 22 p.doktor mówiła że niema się czym martwić. Ale żeby mnie nie rozcinać od ucha do ucha to trzeba poczekać która przytarczyca jest chora i tylko ją usunąć.Miałam 20.07 scyntografię koścca wyniki mają być za 2 tygodnie, bo mam podejrzenie wznowy miejscowej no sama wiesz jak się czeka na wynik, tak jak na wyrok. Co dalej??? Nie wiem za 2tygodnie się dowiem. Pozdrawiam. I dziękuję za odpisanie. Bebi. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 22.07.10, 14:02 Masz rację Bebi, czekanie najgorsze, trzeba się czymś zająć i starać się nie myśleć. Duże pocieszenie w tym wszystkim to Twój niski poziom kalcytoniny, przytarczyce usuną i będzie po sprawie:))) Odpowiedz Link
bebi.0 Re: co dla zdrowia? 23.07.10, 07:06 A mam pytanie z innej "beczki" Przy tej chorobie jak masz, z pracą zawodową. Czy lekarz medycyny pracy podbił ci książeczkę, a może jesteś na rencie, jak możesz to napisz mi bo mam problem i nie wiem jak go rozwiązać może ktoś mi doradzi bo już sama nie wiem. Najlepiej dla zusu to pewno by było iść się powiesić, mieli by problem z głowy. Nie musieli by wystawiać żadnych zaświadczeń ani orzeczeń. Przepraszam może nie powinnam pytać o takie sprawy, ale w zusie nic nie powiedzą tylko :sama Pani musi podjąć decyzję" ale co ? Co jest lepsze jak co dlaczego?????? Dziękuję za odpisanie.Bebi. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 23.07.10, 09:45 Jeśli chodzi o mnie to ja akurat nie pracuję, skończyłam jedne studia i obecnie jestem w trakcie podyplomowych, na co dzień zajmuję się córką. Ona idzie do żłobka od września i myślę wtedy podjąć pracę (jak już dojdę do siebie po operacji). Szczerze- nie myślałam, że jest to jakoś problem. Może ktoś z forum napisze jak jest u Was z pracą??? Czy nasza choroba to jest przeszkoda?? Czy lekarze nie chcą podbijać książeczek?? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 23.07.10, 21:06 Ja skończyłem studia, poszedłem na operację, potem był 6-miesięczny staż i okazało się że muszę wracać do leczenia. Staż skończyłem, złozyłem wniosek o rentę, potem wciągnęli mnie w program Zactimy. Przez rok albo i dłuzej skutki uboczne zażywania leku były tak dokuczliwe że nawet nie myślałem o pracy. A potem, kolokwialnie rzecz ujmując, "zasiedziałem się". Skutek jest taki że znaleźć pracę po 3 latach na rencie jest nie lada sztuką. Stąd pomysł z zapisaniem się na angielski (w ub. roku) a w tym zamierzam iść na studia podyplomowe. Obecnie skutki uboczne leczenia jakby uległy osłabieniu bynajmniej jednak nie zanikły. Nadal mam niedowagę, nadal jestem słaby, często łapię różne infekcje. Reasumując, bom trochę odbiegł od tematu, to rentę zazwyczaj z tym schorzeniem dają. Choć znam przypadek że lekarka nie chciała wypełnić pewnej osobie wniosku o rentę bo "nie ma potrzeby iść na rentę". Mi wypełniali bez gadania. Może mój widok potęgował u lekarzy poczucie konieczności wypełnienia owego wniosku ;) Aha, pamiętam że gdy poszedłem przed stażem do lekarza medycyny pracy to od razu pani doktor mi powiedziała: a nie lepiej na rentę?! Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 23.07.10, 21:20 Witajcie. Po pierwsze ktoś miał sobie dać luz i oderwać się od tematów chorobowych, a widzę, że ciagle tu zaglada :-). Miło Natasza jak nas tu odwiedzasz, ale miałaś dać sobie miesiąc wakacji (tak tylko przypominam z troski o Ciebie). Co do lekarzy itp. nie wiem jak wygladają badania okresowe do pracy, ale ja np. złożyłem wniosek o rentę i ją dostałem na 1 rok (rokowanie niepewne - kalcytonina ponad normę). A co dalej będzie to zobaczymy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 25.07.10, 20:50 ja właśnie ok. 2 tygodni temu złozyłem wniosek o rentę. Komisja jakoś w połowie sierpnia. Renta+ Program STUDENT II z PFRONU= kasa na czesne na studia podyplomowe. Ukończenie tych studiów da... oby cokolwiek dało. Satysfakcję, a najlepiej zajęcie. Środa wizyta w Gliwicach. Jeszcze jakoś z dwa miesiące i "stuknie" dekada odkąd tam jeżdżę i zawracam im du... głowę ;) Ciekawe co będzie za następne 10 lat? Oby nie guzik z pętelką... Odpowiedz Link
bebi.0 Re: co dla zdrowia? 26.07.10, 10:21 Wierzę w to że dostaniesz rentę z kasą na studia podyplomowe. A za 10 lat będziemy wszyscy zdrowi, medycyna idzie do przodu.I na pewno będzie lekarstwo na naszą chorobę.Ja mimo wszystko złożyłam wniosek do Prezesa Zusu o rentę w szczególnych warunkach, teraz czekam na odpowiedz. co będzie zobaczymy,a teraz podchodzę trochę mniej emocjonalnie do tego wszystkiego i jakoś mi lżej na duszy.Mimo coraz to nowych problemów,ale dość o problemach jutro będzie lepszy dzień. Bebi. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 27.07.10, 11:45 Tak z ciekawości- jakie kryteria (oprócz oczywiście choroby) trzeba spełniać, żeby dostać taką rentę?? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 27.07.10, 12:41 www.zus.pl/default.asp?p=4&id=406 Renta socjalna przysługuje osobie, która: •jest pełnoletnia oraz •jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało: ◦przed ukończeniem 18. roku życia albo ◦w trakcie nauki w szkole lub w szkole wyższej - przed ukończeniem 25. roku życia albo ◦w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury naukowej. Odpowiedz Link
bebi.0 Re: co dla zdrowia? 27.07.10, 15:34 Trzeba spełnić 4 warunki mianowicie: 1.niezdolny do pracy 2 grupa w zusie, 2.trzeba być osobą ubespieczoną, 3.że wnioskodawca nie spełnia warunków w ustawie o emeryturze i rentach, 4.niema niezbędnych środków na utrzymanie. Bardzo rzadko prezes zusu przyznaje tego typu renty, ale spróbować trzeba. Co wyjdzie zobaczymy.Nadzieję trzeba zawsze mieć. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 27.07.10, 20:06 Witajcie. Chyba mówimy o różnych rentach, ja np. dostałem na rok taką "zwykłą" rentę, tzn. złożyłem w ZUSie podanie o rentę (jest taki formularz) + kartę informacyjną od lekarza pierwszego kontaktu (to też jest formularz ZUSowski) + kopie najważniejszych dokumentów medycznych potwierdzających przebieg choroby + oryginały swiadectw pracy, Rp7 itp. O rentę można się ubiegać po wykorzystaniu całego zasiłku chorobowego, tj. po pół roku nieustannego L4. Najlepiej informacji zasięgnąć w ZUSie, a później pozostaje już zbieranie dokumentacji, złożenie jej i oczywiście komisja lekarska. Pozdrawiam wszystkich cieplutko :-) Odpowiedz Link
bebi.0 Re: co dla zdrowia? 27.07.10, 20:59 Tak oczywiście masz rację. Wszystko co piszesz to prawda.Ale gdy ci odmówią to trzeba składać wniosek, który dostałam w zusie o rentę w szczególnych warunkach do prezesa zusu i czekać na odpowiedz.Ja tak zrobiłam i teraz czekam na odpowiedz.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 28.07.10, 20:48 Wróciłem. Wyniki bez zmian, kalcytonina dokładnie taka sama jak poprzednio czyli 276, CEA 9. Żadnych nowości odnośnie projektu. Żadnych plotek. Głowa mi pęka, jak sobie coś przypomnę to napiszę. Raczej nie dziś... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 28.07.10, 22:34 Tak na gorąco po małym odpoczynku. Strasznie dużo pacjentów jest w tych bodaj już pieciu projektach. Tyle że teraz "obskakują" nas dwie pielęgniarki. Jako że jest sporo ludzi do przebadania kobiety mają mniej czasu na "pogaduszki" z pacjentami. I w ten sposób niczego się nie dowiedziałem. Tylko bach bach, to co zaplanowane i do widzenia! "Maskaryczne" wręcz są dolegliwości na które uskarżają się pacjenci z innych programów (bo z mojego to chyba nikogo nie było dzisiaj). Silne biegunki, dokuczliwe wysypki (min. wewnątrz dłoni dłoni czy na stopach praktycznie uniemożliwiające im normalne funkcjonowanie w życiu codziennym) , drastyczna utrata wagi, zasłabniecia, omdlenia, duże nadciśnienie... ufff, ciężko! Zuzia--> Doktor Wygoda wygląda bardzo dostatnio tj. sporo ci naszego doktora :) I zarost zapuścił ala docent Roskosz :) Poza tym remontują, remontują... I tomograf dziś działał! :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 29.07.10, 15:09 krasowy, ciesze sie ze wszystko ok z wynikami, Te dolegliwosci "masakryczne" troche mnie przerazily, mam nadzeje ze nie u wszystkich sa az takie drastyczne, pamietam ze ja jadac do Gliwic zawsze trzymalam sie z daleka od reszty pacjentow, ich opowiesci mnie dobijaly, radze reszcie naszego towarzystwa robic to samo, juz w samej poczekalni mozna sie wykonczyc, bardziej niz w gabinecie! A doktorka Wygody juz dawno nie widzialam, ale nie wyobrazam go sobie z broda.:/...? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 29.07.10, 16:54 Swoją drogą ludzie lubią przesadzać. Może zadziałała zasada że gdy jedna zaczęła narzekać to inni za punkt honoru przyjęli że nie będą gorsi i zaczęła się licytacja kto bardziej dostaje po... plecach. Zwłaszcza gdy siedzi tzw. narzekacz czyli "to źle, tamto źle, tamto do d..y." A taka wczoraj siedziała... Niemniej objawy stosowania leków na pewno są dokuczliwe. Przed zmniejszeniem dawki leku też miałem ciężko. Absolutnie nic nowego sobie dziś nie przypominam z wczorajszej wizyty. Panie z projektu oszałamiają jak dawniej :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 29.07.10, 19:00 Krasowy- super,że wyniki dobre, oby tak dalej:))) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 29.07.10, 22:28 1. Miło słyszeć (czytać) dobre wieści Krasowy. Tak trzymaj (albo lepiej) ;-) 2. A z narzekaczami tak jest jak już "wystartują" to nic ich nie powstrzyma, chociaż mozna przeprowadzic eksperyment postawy przeciwnej, tzn zacząć mówić pozytywnie i jak się trafi ktoś kto podejmie watek pozytywny to narzekacze się nieco wygaszają, a nawet czasami przyznają rację. Pozdrawiam cieplutko wszystkich forumowiczów! Odpowiedz Link
bebi.0 Re: co dla zdrowia? 30.07.10, 12:27 Dla mnie najgorsze w Gliwicach, jest czekanie na korytarzu. Jak już wejdę do gabinetu to niech się dzieje co ma się dziać. Jeżeli mogę się dołączyć, to cieszę się że wyniki masz dobre.Tak Trzymaj.Bebi. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 04.08.10, 21:59 Czekanie faktycznie moze dobijać. Ja przez te lata nauczyłem się wprowadzac w swoisty stan zawieszenia. Człowiek uaktywnia się dopiero wtedy gdy usłyszy swoje nazwisko ;) Z nowości. Mam opis TK. W porównaniu do poprzednich jest niemal identyczny. Podsumowując, jeszcze trochę pociągnę. Kilku ludzi poirytuję, kilku wkurzę ;) Zrobiłem sobie darmową wróżbę z run. Wyszło że przede mną wielkie zmiany. AKURAT! Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 05.08.10, 16:45 nie trzeba wrozb zeby to wiedziec :) bedzie tylko lepiej i lepiej i jeszcze lepiej :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 05.08.10, 17:10 zuza--> nie mam nic przeciwko tak kuszącej perspektywie! :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 07.08.10, 19:32 mam wyniki kalcytoniny po 6 mieiecznej przerwie, bez zmian dokladnie ta sama liczba, nastepna kontrola 1/25/11 skonczylam lykac grzyby zaczelam dla odmiany transfer factor, o i ostatnio zwiekszylam nieco dawke czerownego wina ;))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 07.08.10, 21:51 "Winkowa" kuracja jest wyjątkowo przyjemna :D Bardzo się ciesze że kalcytonina nie świruje! Łykać grzyby? i jak wrażenia? ;) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 08.08.10, 18:22 Fajnie, że u wszystkich wszystko ok, ja dziś wróciłam do domu, za 2 tygodnie wizyta w Gliwicach, ogólnie samopoczucie w porządku, na razie nie ma nerwówki:)))Niech wytną dziada i tyle!!!pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 12.08.10, 20:18 czeskie piwko hmmmm :) mają rozmach sku*****ny! (cytat z Kilera) ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 13.08.10, 13:54 Wczorajszy mój post jest emanacją mojego pozytywnego nastawienia do świata jakie mam w ostatnim okresie. Fizycznie czuję się dobrze. Muszę tylko zająć się nieco moim uzębieniem jeśli chcę je mieć w komplecie jeszcze przez jakiś czas :) Gdzieś niedawno przeczytałem że od kiepskiego stanu uzębienia spada ogólna odporność organizmu. A tę mam niską... Pozdrawiam serdecznie w te cieplutkie letnie dni :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 14.08.10, 16:44 grunt to pozytywne nastawienie, wlasnie czytalam o nergalu, facet sie nie poddaje choc sytuacja jest powazna. My nie mamy jakiegos potwora, rozszalalego predatora, a takiego dosyc potulnego mistera kraba, mozna z nim zyc i obmyslac podstepnie i niezauwazalnie jak sie go pozbyc, dosyc jest leniwy wiec nawet sie "skapnie" ze go juz nie ma :) no chyba ze zostawi jakies zbrodnicze nasieonko i znow w tepie slimaka bedzie probowal sie gdzies zagniezdzic a jak sie zagniezdzi to znow nie na dlugo, itd itd... wszystkim zycze duzo zdrowia i malo dzior w zebach ;0 Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 14.08.10, 18:12 No Nergala los nie oszczędził. Ma teraz facet konkretną walkę do stoczenia. Ale w wywiadach wygląda na mocno się trzymającego gościa sypiąc cytatami z Arstotelesa czy Schopenhauera (?) sprowadzajace się do konkluzji że zwycięstwo na wymagajacym rywalem dużo lepiej smakuje. Dziury sie załata i nie będzie problemu :P Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 14.08.10, 19:44 potrzeba nam wiecej takich ludzi jak on, wiekszosc jest wystraszona, boi sie tej choroby zyjac w przeswiadczeniu ze nic juz nie da sie zrobic, facet mi zaimponowal, bravo..bravoooo... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 14.08.10, 20:20 Da się jeśli się chce. Największy problem to nie pogonić raka tylko jakoś sensownie się potem zorganizować. Żeby zechciało się chcieć... Kiedyś, jak mnie skorupiak dopadł, sobie myślałem czego to ja nie zrobię jak z tego wyjdę, że nadrobię wszelkie "zaniechania i zaległości". I guzik. Prawie nic z tego nie zrobiłem. I co gorsze wcale nie mam wyrzutów sumienia. Kiedy los postawi mnie przed kolejną próbą nie będę miał żadnych wyrzutów czy "zgryzów" że mogłem to i to. Determinację będzie napędzała przekora. Nie dam się bo nie i już. No chyba że coś się w moim życiu kompletnie odmieni. Mojej małej rewolucji przyczyna o płowych oczach, jedwabistych włosach, alabastrowej skórze i kształtnej kibici ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 14.08.10, 23:01 Krasowy, ja niemoge :))) ze ksztaltnej ".." co? zeby juz sie niechcialo poszukac tej ksztaltnej kibici, cokolwiek to jest, to juz szczyt szczytow! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 15.08.10, 20:18 Kibić= talia. Nie chciałem pisać o tym powyżej i poniżej talii by nie być posądzonym o uprzedmiotowienie płci pięknej ;) Nie sztuka szukać, sztuka znaleźć. Do tanga trzeba dwojga... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 16.08.10, 22:58 hmm.. ciekawe czemu talia ma inne znaczenie anizeli powyzej i ponizej ;) a jak sie miewa reszta zalogi? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 17.08.10, 11:09 Absolutnie nie ma innego znaczenia. Po prostu nie chciałem pisać że fajnie by było gdyby miała fajny tyłek i ładne piersi ;) Rentę dziś dostałem. Na 2 lata. 10 września pędem do PFRON-u z wnioskiem o sfinansowanie studiów podyplomowych! :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 17.08.10, 16:30 no to masz dwa lata luzu aby przygotowac sie na nowy start po leczeniu a jesli moge zapytac to ile placa tej renty w takich przypadkach, wiem ze jestem wscibska wiem... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 17.08.10, 16:54 wyszulakam nowe wiesci na temat XL-184, w sumie potwierdza sie ze dziala, i jezeli patrzec procentowo to skutki uboczne nie sa az takie tragiczne jak to przedstawili ludziska w poczekalni bioracy zactime, link: www.news-medical.net/news/20100521/Long-term-data-demonstrates-clinical-benefits-of-Exelixis-XL184-for-medullary-thyroid-cancer.aspx? page=2 Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 17.08.10, 22:29 1. Mało płacą :( 2. Nie wiem co konkretnie zażywają ludzie z poczekalni. Wiem tylko że byli to ludzie z różnych programów. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 17.08.10, 23:59 Otóż to, jak się miewa reszta załogi? Kolejno odlicz: JEDEN: U mnie jaknarazie bez zmian. W październiku TK jamy brzusznej (ożłopię się pyszności - tfu). Ale aby nie zrywać kontaktu z medycyną zabrałem się za remoncik uzębienia :-). Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Pablo. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 18.08.10, 12:11 Woda z cytryną, oczywiście niegazowana. Zmieszana z kontrastem da się pić! No ja też leczę zęby. Choćby dziś rano byłem. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 19.08.10, 00:03 My zaczynamy zyc stadnie, ja tez pognalam, porobili zdjecia powiedzieli ze nie ma dziur ale zapytalam czy te srebrne plomby nabyte w podstawowce moznaby zamienic na biale i powiedzili ze tak, ubezpieczenie pokryje, cos mi sie wydaje ze gabinecik naciagnie ze plomby niby moze uszczerbione albo cos ale co mi tam niewazne, najazniejesze ze nie bede wygladac jak termoretr rteciowy hihi. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 19.08.10, 12:00 Telepatia? ale numer :) jeśli to działa to nakłada to na nas odpowiedzialność nie tylko za siebie ale i za forumowych uczestników tego wątku. W takim razie most milenijny odpada. Inne też ;) PS. z mostami to żart! Paskudny zresztą :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 19.08.10, 21:06 Patrzę na inne wątki i cyferki przy nich to ta nasza cyfra "przywątkowa" jakaś taka zgoła nieadekwatna do reszty. Nieadekwatnie wysoka :) Zanim się człowiek przebije do aktualnej strony wątku można wypić małe piwko. Czekam na moment gdy wejscie będzie zajmowało czas wystarczający do wypica dużego piwa :) A potem dwóch i tak dalej :P Nawiązujac do tematu- u mnie wsio gra :) Aha, zajrzałem do swej paszczy i mam jeszcze ze 3 zęby połatane amalgamatem! Dobrze że nie azbestem. Albo rtęcią :P Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 19.08.10, 21:57 Krasowy, ja rozumiem, że każdy powód do napicia się piwka (albo dżinu z tonikiem) jest dobry, ale aby dotrzeć na koniec dyskusji wystarczy kliknąć na sortuj od najnowszych i już jesteś (pod warunkiem, że łącze nie nawala). A tak swoją drogą to faktycznie wątek o Zactimie jest nadwyraz wielowątkowy :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
zuziachicago Re: co dla zdrowia? 19.08.10, 22:46 Pablo! no faktycznie mozna, a my dwa gluptoki zapilibysmy sie na smierc przewalajac te strony :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 20.08.10, 11:23 Tyle radochy nas ominęło. A zaczynało mi tak dobrze iść. Ech :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 23.08.10, 22:56 Upalne dni za nami, za mną zaś całkiem udany weekend w Świeradowie Zdroju i okolicach :) Ilu ludzi w Szklarskiej czy Karpaczu to się w głowie nie mieści! Uch! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 24.08.10, 08:57 U mnie też dobrze, byłam wczoraj w Gliwicach na ogólnych badaniach przed operacją, wszystko wyszło dobrze. W piątek się kładę i chyba w pon operacja (z tego wszystkiego zapomniałam się dopytać, ale na weekendzie chyba ni nie robią). Trzymajcie kciuki i będę informować. pozdrawiam:))) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 24.08.10, 10:19 Natasz-a ja też się kładłem w piątek. Możesz się nastawić, że zaczną się tobą interesować dopiero w niedzielę wieczorem. Jednym słowem czekają Cię nudy przez dwa dni, ale za to jak wszystko będzie OK (tzn. potas itp.) to w pon od rana zajmą się Tobą konkretnie. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 24.08.10, 15:24 Mnie też przyjęli na oddział w piątek. Operację zaś miałem w środę. I ja będę mocno zaciskał kciuki! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 25.08.10, 08:37 Krasowy przyjecli Cie w piatek a operacja dopiero w srode?? Dlaczego?? Co tam tyle robiles?? Ja jestem nastawiona, ze w srode to juz moze pojde do domu?? Obym sie nie mylila!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 25.08.10, 11:29 Nie wiem dlaczego, może jak rano po mnie przychodzili to ja akurat byłem w toalecie więc brali innego? ;) Od razu przy przyjeciu powiedzieli że w poniedziałek na pewno nie, może wtorek. W poniedziałek dowiedziałem się że we wtorek też nie planują mnie ciachać, chyba w środę. We wtorek potwierdzili- środa. Pablo miał jakoś szybciej a był operowany stosunkowo niedawno, ja zaś w październiku 2006. Mogło się coś zmienić :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 25.08.10, 16:29 Matko, ładna zamotka, ja jestem nastawiona psychicznie na poniedziałek, oby się udało. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 28.08.10, 08:29 Jestem w domu. Pojechałam zgodnie z planem wczoraj do Gliwic, byłam w rejestracji, potem w pokoju 1041 skąd pani zaprowadziła mnie i jeszcze kilka osób do anestezjologa. Gdy pani doktor mnie zobaczyła, stwierdziła, że nie wyraża zgody na operacje z powodu opryszczki, która wyszła mi pierwszy raz w życiu w sobotę, ale pech!!! Dziwne bo lekarz widział ją w poniedziałek i nic. Masakra. Przejechałam się na darmo 260 km w jedną stronę i zaraz wróciłam do domu.Ale byłam zła!!! No nic, następne podejście w przyszły piątek czyli 3- go września. Teraz tak myślę, może to i dobrze, że tak się stało?? Jak jechałam do Gliwic, drogę przebiegł mi czarny kot:)))pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: co dla zdrowia? 28.08.10, 11:44 Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! Szkoda tylko tych nerwów... Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: co dla zdrowia? 30.08.10, 15:46 Muszę przyznać, iż nie wiedziałem, że opryszczka jest jakimś przeciwskazaniem do zabiegu. Musiałaś sięNatasz-a nieźle zezłościć (delikatnie mówiąc). Kciuki trzymam dalej mocno. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: co dla zdrowia? 01.09.10, 10:23 Oj byłam strasznie wkurzona, teraz tak myślę, że już dziś wracałabym do domu.Pani doktor powiedziała, że gdyby taki jeden strupek z wargi w czasie operacji dostałby się do płuca to gotowe zapalenie opryszczkowe płuc. Masakra. Zła byłam tylko dlatego, że widział mnie w pon lekarz z tą opryszczką i nic. Trudno. Następne podejście w piątek. I może za tydzień już będę wracać do domu. Odpowiedz Link
zuziachicago I Will Beat This! 02.09.10, 05:56 wlasnie ogladalam wywiad z Michaelem Douglasem "on air with the letterman show". Musze przyznac, ten facet jest albo tak pozytywnie nastawiony albo przyjal taka taktyke ktora wywaolala u mnie niesamowite wrazenie, ze ja tez "will beat this" no metter what! mowi o raku otwarcie "tak mam, 4 stopien, zaawansowany, ale dam rade" 65 i tyle optymizmu, wiary i pewnosci. Podziwiam takie postacie, ta choroba przestaje byc smiercionosnym tabu. Natasha, wiem ze takie rzeczy wkurzaja ale pomysl o pozytywnej stronie calej sytuacji, tak naprawde to tylko dla twojego dobra :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: I Will Beat This! 02.09.10, 22:32 Najwyraźniej Michael to twardziel nie tylko na wielkim ekranie :D Odpowiedz Link
bigblue77 Re: I Will Beat This! 04.09.10, 00:07 ....o jak dobrze Was poczytać....:)))) WITAM WAS KOCHANI !! jak odeśpię to się odezwę, pozdrawiam wszytkich bardzo bardzo:)))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: I Will Beat This! 04.09.10, 23:54 Moja ulubiona pani wirtuoz najbardziej szlachetnego i intrygującego instrumentu jakim jest fortepian wróciła :D Ja nie gram na fortepianie. Ani na żadnym innym instrumencie muzycznym. Jedynie na nerwach od czasu do czasu ;) Jak tam w Japonii? Wiśnie kwitną? Bo u nas kwitnie tylko lipa ;) Nawiązując do tematu wątku. Czuję się dobrze! Nastepna wizyta dopiero 20 października. Ho ho ile czasu :) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: I Will Beat This! 05.09.10, 18:37 ...fortepian jest dla mnie rowniez najbardziej intrygujacym instrumentem.....zwlaszcza kiedy zyje wlasnym zyciem i ( sie )mnie nie slucha. ciesze sie bardzo, ze u mojego ulubionego Krasowego wszystko OK :))))))) w japonii tez juz pachnie jesienia troche, ale nigdzie nie ma takiej, jak tu, zaczyna sie zlota polska...przepiekna...pozdrawiam :)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: I Will Beat This! 08.09.10, 22:39 U mnie wszystko dobrze. Jest całkiem przyjemnie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: I Will Beat This! 09.09.10, 19:01 Jestem, jeszcze troche obolala, ale najwazniejsze, ze w domu!! Lekarze mowia, ze operacja sie udala. Wycieta wznowa w lozy pooperacyjnej, wezly przytchawiczne i prawostronne. Uff ciezko bylo, ale dalam rade. Kontrolna wizyta 11- go pazdziernika. Mam jeszcze zdretwiala szyje po prawej stronie, ucho i glos nie za bardzo, ale lekarze mowia, ze minie. Mieliscie takie problemy??? Pozdrawiam goraco!!!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: I Will Beat This! 09.09.10, 20:34 Nataszka, super że już po wszystkim! Teraz już z górki, w domciu człowiek dużo szybciej się kuruje :D Głos mi szwankował (po rurze w gardle), szyja drętwiała. Co z uchem? pobolewa? po wyjęciu drenu? Szwy nie "ciągną"? Minie minie :D Fajnie że się udało! :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: I Will Beat This! 09.09.10, 23:29 Super przeczytać, że już jesteś Natasz-a w domku. Ucho mnie po zabiegu bolało chyba jeszcze z miesiąc (nie cały czas, ale pobolewało z rożnym natężeniem), z głosem miałem pewne problemy (niewielkie) około 2 tygodni, chociaż do dzisiaj jakby trochę gorzej mi się śpiewa (ale to niewielka strata bo i tak zawsze tylko "wyłem" :-) ). Co do szyi to nawet teraz czasami się zdarza, że drętwieje, ale nie jest to uciążliwe. Bardzo się ciesze, że już jesteś po udanym zabiegu! Odpoczywaj i wzmacniaj się! Problemy miną. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: I Will Beat This! 10.09.10, 07:35 Ucho, prawy bark i szyja jakby ktos wstrzyknal znieczulenie. Dziwne uczucie, ale wierze w slowa lekarzy, ze minie. Kurcze w tym szpitalu to naprawde masakra. My po tych tarczycach to pryszcz. Napatrzylam sie przez te kilka dni na naprawde biednych, chorych ludzi, az za serce lapalo. Zyie naprawde czasami daje popalic. Oby dojsc szybciutko do siebie to bedzie super:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: I Will Beat This! 14.09.10, 21:34 Jak wam leci? Nataszka, zbierasz się? cierpliwości :D U mnie wszystko gra Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: I Will Beat This! 15.09.10, 09:58 Żyję, żyję. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Głos prawie wrócił do normy, ale dalej jestem zdrętwiała. Dam radę. Większość szwów ściągnięta, jutro reszta. Maść na blizny też już zakupiłam:))). Odpowiedz Link
zuziachicago :) 17.09.10, 20:59 natasza gratulacje! Krasowy a ja mam pytanie, zawsze po wizycie piszesz ze robili ci TK, a ja sie dowiedzialam ze poniewaz watroba jest bardzo aktywna bardziej dokladne badanie watroby to MRI? jak to jest rzeczywiscie? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :) 17.09.10, 21:24 MRI to chyba rezonans magnetyczny, zreszta mialam go w polsce, pamietam te trzaski!, pamietam ze i TY miales i to badanie robione, napisz czy wynik badania TK i MRI opisywal to samo czy ktorys wykryl zmiany dokladniej, pytam bo kontaktowal sie ze mna lekarz, ustalic termin tego badania zamiast TK. Dotychczas kontrolowali mnie TK i mysleli ze te milimetrowe pare zmianek w pluchach to przerzut ale one od 5 lat sie nie zmianiaja wiec chyba doszli do wniosku ze trzeba pogrzebac gdzie indziej i padlo na watrobe :) stwierdzil ze MRI wykrywa mniejsze zmianki na watrobie anizeli TK wiec napisz co wiesz z dosiadczenia pozdrawiam. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :) 17.09.10, 21:30 kurcze szkoda ze nie mozna edytowac postow... chce dodac ze TK ktore mialam robione nic na watrobie nie wykrylo, to MRI mialoby byc dokladniejsze? zglupialam juz, bo jak mialam robione MRI w PL to nie wykrylo zmianek na plucach a TK wykrylo, to jak to jest z tymi machinami wkoncu, kazda do czego innego? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :) 17.09.10, 21:44 Doświadczeń wielkich z rezonansem nie mam. MRI robili mi raz, tego samego dnia co TK tj. najpierw TK potem MRI. Zrobiło mi się niedobrze i chyba nie otrzymali wiarygodnie wyglądajacego obrazu :D Albo jestem uczulony na ten rodzaj kontrastu jaki stosują w MRI albo po prostu organizm źle zniósł drugie po kontraście TK świństwo podane jednego dnia. Nie wiem ale od tamtej pory robią mi tylko TK :D Pamiętam że badanie trwa dłużej niż TK, wpuszczają człowieka do takiej głębokiej rury (przed badaniem pytają czy jest lęk przed przebywaniem w ciasnych pomieszczeniach), podali mi dożylnie kontrast. MRI robią dokładnie w tym samym miejscu tylko że na parterze. Jeśli lekarze tak mówią to pewnie tak jest :D Niech szukają i tak niczego Ci nie znajdą na tej wątrobie! :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :) 17.09.10, 22:12 Ja przez dwa lata piwa nie piłem! Toż to był prawdziwy Armagedon! :) teraz sobie od czasu do czasu piwko popijam w kulturalnych dawkach bo, jako że nie mam już 16 lat, nie piję na umór ;D Odpowiedz Link
krasowy28 Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 18.09.10, 13:05 aby się nie dać... W moim przypadku całkiem nieźle działa. A propos piwa. Najlepsza była reakcja kolegi z klasy z podstawówki jak mu powiedziałem że nie mogę pić alkoholu kolega: - w ogóle? nawet piwa?! ja: - nawet piwa... k: - jak tak można żyć! :D:D:D Odnośnie kwestii różnic pomiędzy tomografem a rezonansem to naprawdę nie mam bladego pojęcia które urządzenie jest lepsze, w jakich przypadkach. Mi tego sukinsyna na wątrobie znaleźli za pomocą usg. Pewnie dlatego że był już spory. I wpadł z kolegami. Ale wyprosiłem towarzystwo. No poza jednym który nijak nie chce sobie pójść. Bezczelny drań! :P Nawet piwem go nie częstowałem żeby tylko już sobie poszedł. I nic. Abstynent chyba... Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 18.09.10, 13:31 Właśnie- jak jest z tym alkoholem w naszej sytuacji?? Zuza pisze o czerwonym winie, ja lubię piwko, a w sumie nigdy się nie dowiadywałam czy można od czasu do czasu się napić. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 18.09.10, 14:53 Gdy zacząłem brać lek zasugerowali mi aby wstrzymał się ze spozywaniem alkoholu. Jakiś czas temu zakaz został zdjęty i mogę już sobie wypić np. piwko ale w mocno rozsądnych ilościach. Reasumując. Myślę że spożywanie alkoholu w niedużych dawkach, "dla smaku", nie szkodzi ludziom w naszej sytuacji. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 18.09.10, 17:53 Krasowy, a ja sie zastanawiam dlaczego tego jedngo ktory zostal nie wytna lub nie wypala naswietlaniami, ja po operacji mialam jakies resztki ktore dobili naswietlaniami wiec dziwi mnie ze oni tego u Ciebie jakos nie zlikwiduja.. Jezeli chodzi o napicie sie lampki wina czy piwa przy blasku swiec dla poprawienia nastroju to uwazam ze to tylko moze pomoz napewno nie zaszkodzic. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 19.09.10, 22:02 Witajcie. Ja dotychczas nie miałem TK wątroby, ale bedę miał już niedługo (18 października). Moi drodzy, mam pytano. To jak to jest z tym alkoholem, bo ja jakimś nałogowcem nie jestem, ale latem lubie wypić piwko, a wczoraj na weselu wypiłem np. tradycyjnie nieco czystej z przepitką. Oczywiście nie tyle aby stracić kontrolę, ale kilka kielichów było, a teraz jak tak czytam, to zacząłem się zastanawiać, czy powinienem był to robić? Pocieszam się, że to było za zdrowie Młodej Pary więc nie powinno zaszkodić :-). Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 21.09.10, 20:16 Omne nimium nocet. Czyli z daleko idącym umiarem chyba wolno :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 28.09.10, 21:50 A propos alkoholu to w sobotę wypiłem dwa piwka (na więcej nie miałem ochoty) na wielce udanej imprezce. Poza tym jakos się to życie toczy :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 03.10.10, 15:46 Nataszka--> co u Ciebie, goi się ładnie? Zuzia--> kiedy masz ten rezonans? Pablo, Wiegos, Sjmsjm i inni--> co u Was? U mnie dobrze :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 03.10.10, 19:08 Witam. Tak, goi się ładnie. Za tydzień już wizyta kontrolna i zobaczymy, może zrobią usg, może pobiorą krew na kalcytoninę?? Nie mam pojęcia. Pojadę, zobaczę. Ale lekki strach już odczuwam, w końcu pierwsza kontrola po zabiegu. Mam nadzieję, że kalcytonina już niska i po sprawie. pzdr Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 05.10.10, 20:27 Witajcie, witajcie. Miło przeczytać, iz u Nataszy i Krasowego OK. Mam nadzeję, że u reszty też dobrze się wszystko układa. U mnie leci... Jako, że zdrówko (odpukać) stabilne to i czasu mam mniej, bo codzienne obowiązki wyżerają go bezlitośnie, tak więc i tutaj mało piszę i blog też zarósł trawą. 18 października mam TK w Gliwicach. Może ktoś też się wybiera w tym dniu? Pozdrawiam cieplutko :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Specyficzne poczucie humoru to rodzaj obrony 06.10.10, 20:39 ja mam wizytę 20 października... Odpowiedz Link
zuziachicago jesienne wizyty.. 07.10.10, 04:12 Mialam badanie MRI-rezonans w piatek, Boze co to byl za koszmar, samo badanie to jeszcze nic, chociaz czulam jak pole magnetyczne oddziela kazdy kawalek moje watroby, jak kazdy odzielony plat wibruje, jak jest kolejno wywracany do gory nogami, ale pozniej...!! zapewniali ze zadnych dolegliwosci po badaniu nie ma a ja niedosc ze czulam sie jakby mnie ktos po brzuchu skopal to dodatkowo moralny kac gigant, straszne samopoczucie, niewiem czy to starosc?.. samopoczucie po badaniu kilka lat temu bylo ok a teraz w wieku 36 przeszlam to o wiele gorzej. na szczesce doleglowosci po 2/3 dniach ustapily. Doktorek mowil ze jakby cos bylo nie tak bedzie dzwonil, do tej pory nie dzwonil, nastepna moja wizyta dopiero w marcu, mam juz serdecznie dosyc tych badan, czuje sie namagnetyzowana jak bateria sloneczna. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 14:25 zuzia--> to nie wiek :) Po prostu Twoja wątroba nie polubiła tego kontrastu. Nic dziwnego że przyzwyczajona do markowych cieczy odrzuciła to świństwo :P Przynajmniej wytrzymałaś w tej rurze do końca badania, mi w momencie podawania kontrastu zrobiło się nie tęgo i badanie przerwano :D Najważniejsze, kiedy wyniki? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 14:33 lekarz powiedzial ze jakby cos bylo nie tak beda dzwonic, a jezeli nie to dopiero spotkamy sie w marcu, teraz kazdy dzwonek telefonu przybiera mnie o mdlosci! moliwe ze to ten kontrast, ale samo badanie tez chyba mialo wplyw bo choc absolutnie bezbolesne to czulam jak cwiartuja i znecaja sie nad ta moja watrobka, po badaniu czulam sie jakbym byla w 5 miesiacu, musialam pare guzikow poluzowac zeby do domu dojechac! masakra, TK o niebo lepsze. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 15:48 Niewyobrazam sobie nawet MRI na glowe, mozgownica po takim badaniu chyba paruje! ze nie wspomne o bolu glowy po tych wszytskich wibracjach! Acha do tego wszystkiego bylo mi jeszcze strasznie niedobrze, 2 dni odbijalo mi sie plastikiem :O Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 15:48 Jak w piątym miesiącu?! Ciekawe porównanie :) guziki luzowałaś gdzies w okolicy brzucha? no to się działo :) Teraz na poważnie, masz teraz nerwową sytuację z telefonem... gdy zadzwoni to skok ciśnienia. Człowiek żyje jak na bombie. Ale spokojnie, nie zadzwonią :) Wygląda na to że ten rezonans to dojmująco nieprzyjemne badanie. Chyba mam fart z tym tomografem :) Autentycznie 20-tego bm. wejdę do pracowni tk z autentycznym uśmiechem "ciesze się że nie rezonans"! Suuuper! :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 17:19 no tak krasowy w okolicy brzucha :) watroba sie zbuntowala no bo ilez mozna ;) prawda ze TK o wiele przyjemniejsze ale rezonans niby na watrobe jest bardziej precyzyjny, niehce tu nikogo zniechcecac do badania, badanie nie boli i samo badanie jest ok, zakladajac ze nie mamy klastrofobii! diagnostyka najwazniejsza, lepiej sie pomeczyc i leczyc jak najwczesniej niz zdiagnozowac guzy juz w pelni wyrosniete :) podczas badania czulam sie jak na statku kosmicznym, te halasy i wibracje, dziwaczne kosmiczne odglosy, stuki puki, czulam jak kazdy stuk i wibracja przeszywala mi brzuch na wskros, jak juz wyszlam z tego obiektu kosmicznego to mnie na zarty wzielo i spytalam technika." are we still on earth?" :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 19:46 Nie wiem, głupio mi ich napominać czy aby RM nie jest lepszy od TK... Jak im tam zacznę "szurać" to mogą mi ciut uprzykrzyć pobyt w GL tj. proszę czekać; recepty wypisać się nie da bo (i tu jest wiele opcji); wyników krwi jeszcze nie ma (a są tylko nie chce się poszukać); a to nie u mnie to u koleżanki; a nie ma pieczątki; a nie ma podpisu; a gdzie ma pan ochraniacze na buty; dziś się nie da, proszę przyjechać jutro. O 6:30 rano. Itd. itp. Oczywiście teoretyzuję, w żadnym bądź razie nie sugeruję że mogliby tak właśnie zrobić ale licho wie. Na pewno mają swoje sposoby na "krnąbrnych i przemądrzałych". Ciesz się że jakiś predator nie wyskoczył z pomieszczenia gdzie tym ustrojstwem sterują ;) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 21:50 Witajcie. Ja nie jestem zbyt doswiadczony w temacie. TK wątroby bedę miał dopiero pierwszy raz 18 bm i tak mam pewne obawy co do wypijania butelki wody z dodatkami i zakazem odwiedzania WC :-), jednak z tego co mi się gdzieś obiło o uszy to rezonans jest zdecydowanie mniej szkodliwy niż TK, wszak TK to wielokrotne RTG. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 22:12 niewiem czy jest mniej szkodliwe, ale samopoczucie po jest o wiele gorsze. Moze ktos obyty w tym temacie nam odpowie co jest bardzioej szkodliwe, i co faktycznie dokladniejsze? jakis doktor na pokladzie? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 07.10.10, 22:48 Pablo--> Kup wodę cytrynową, kontrast będzie do przełknięcia... bo z normalną wodą to ciężko. Da się ale po co się męczyć? :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty.. 08.10.10, 21:20 do dzisiaj niedzwonili to moze juz niezadzwonia, jak na zlosc telefon dzwonil co chwile, jak nie trzeba to 10 telefonow na dzien, co za zlosliwosc losu! Ale wszyscy byli zdziwieni jak slyszeli w sluchawce, "nawet nie wiesz jak sie ciesze ze to ty".. :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: jesienne wizyty.. 11.10.10, 18:31 Ja swoją jesienną wizytę odbyłam dzisiaj. Odebrałam wyniki pooperacyjne, węzły, które wycięli były chore, ale nie wszystkie także dobrze. Tak jak myślałam pobrali krew na poziom kalcytoniny i teraz czeka mnie 6 najdłuższych tygodni w życiu, wyniki dopiero 22- go listopada. Będą mi też robić jakiś test w wapniem. Lekarz oznajmił, że jeśli kalcytonina będzie niska to ok, jeśli wysoka to zaczynamy szukanie od początku, pierw TK!! Masakra, chyba bym już tego nie przeżyła!!!Także żyję nadzieją, że wynik będzie niski i zostaną mi kontrolne wizyty:))) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty.. 11.10.10, 20:40 Natasza po operacji kalcytonina spadnie na milion procent, jezeli wycieli chore tkanki to nie ma innej mozliwosci wkoncu to one byly winne jej podniesionemu stanowi, U mnie szukaja juz od 14 lat winowajcy kalcytoniny i nie maja nic, nawet nie ma typowych objawow jakie ponoc maja osoby z podwyzszona kalcytonina, wiec nie mysl teraz o poziomie i wynikach badan tylko wracaj do pelni sil :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 11.10.10, 21:02 Nataszka, słuchaj Zuźki bo dziewczyna wie co mówi! :D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: jesienne wizyty.. 12.10.10, 19:49 Słucham, słucham:))) A miał ktoś kiedyś robioną próbę wapniową??? Czeka mnie to na następnej wizycie Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty.. 12.10.10, 21:10 ja mialam zaraz po operacji wlasnie, sprawdzano poziom wapnia i potasu, ale niewiem czy to to samo, chodzilo o sprawdzenie czy poziom wapnia jest w porzadku, u mnie byl za niski i od tamtego straram sie dosyc systematycznie lykac substytut wapnia. Ale nie jestem pewna czy to o to chodzi.. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: jesienne wizyty.. 13.10.10, 21:29 Witaj Natasz-a. Skoro w węzłach znaleźli "dziada" i wycieli, to tak jak Zuzia napisała kalcytonina na pewno spadnie. Ale z tego co wiem kalcytonina spada powoli, nawet do pół roku. I trzeba mieć nadzieje, że tak właśnie będzie, czego Ci z całego serca życzę! Co do badania, to ja miałem robioną próbę pentagastrynową jakiś czas po zabiegu, ale nie wiem czy to o tą próbę chodzi. Jeśli to będzie rzeczywiście próba pentagastrynowa to koniecznie idź NA CZCZO !!! Pokrótce opisałem to badanie we wpisie z 12 stycznia rakrdzeniasty.blog.onet.pl/BADANIA,2,ID398218839,n Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki, pozdrawiam. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: jesienne wizyty.. 16.10.10, 11:41 Dzięki, tak mi się wydawało, że czytałam na blogu o tym badaniu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 16.10.10, 15:49 Kurka, nie pamiętam już próby wapniowej... zatarło się w pamięci. W następną środę jazda do Gliwic. A w przyszły weekend zaczynam studia podyplomowe. Będzie się działo :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: jesienne wizyty.. 18.10.10, 21:24 Witam serdecznie. Natasza mam dla Ciebie dobre wieści, otóż byłem dzisiaj w Gliwicach i zrobiłem mały wywiad w sprawie próby wapniowej. Próba wapniowa jest wykonywana dokładnie w tym samym celu co próba pentagastrynowa jednak przy użyciu innego specyfiku i zgodnie z informacjami otrzymanymi od sympatycznej pani pielęgniarki, próba wapniowa jest mniej nieprzyjemna. Podobno wykonuja ją od jakiegoś miesiąca, a próby pentagastrynowej już nie robią. Krasowy, dzięki za sugestię z wodą cytrynową do drinka z kontrastem - zupełnie nie czuć smaku kontrastu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 19.10.10, 19:38 Jutro do Gliwic, wieczorkiem napiszę co się wydarzyło podczas wizyty. pablo--> ja wodę z cytryną już dziś kupiłem :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 20.10.10, 19:35 Wróciłem. Kalcytonina nieznacznie spadła, wyniki dobre tylko poziom płytek lekko poza normą tj. ciut mało ale sympatyczna pani doktor mówi że na razie nie ma o co kruszyć kopii. Ale najlepsza jest "około szpitalna" informacja. Po badaniach wracam piechotką na dworzec PKP ulicą Zwycięstwa i mało nie wyrżnąłem ryjem o bruk. Na ścianie wisi afisz (nie wiem czy cytuję dosłownie) "Zbigniew Wygoda kandydatem na prezydenta Gliwic", do tego zdjecie, logo i nazwa Platforma Obywatelska. Pogrzebałem w sieci i zobaczyłem iz pan doktor to nie pierwszak i jakiś czas już działa w życiu publicznym Gliwic. gliwice.naszemiasto.pl/artykul/512390,zbigniew-wygoda-oficjalnym-kandydatem-po-na-prezydenta,id,t.html Uważam że dla pacjentów lepiej by było aby te wybory przegrał... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty.. 21.10.10, 18:44 Próbuję sobie coś przypomnieć z wczorajszej wizyty ale nic nowego nie przychodzi mi do głowy. Najpierw dłuuuuga kolejka do rejestracji (a zazwyczaj szło rach ciach). Po 40 minutach pod gabinet. I znowu utknąłem. Z 5 osób. Ale to nie pierwszy raz już. Wiele programów, nowi pacjenci (wczoraj włączyli starszego pana). Kiedyś można było pogadać, poplotkować a teraz babki mają oczy za mgłą z powodu natłoku zajęć. Kiedy wreszcie mnie opędzlowali poszedłem na tk. Zazwyczaj jest tam kolejka więc idę jak na ścięcie a tu pusto! Poszło jak z płatka! :) Limity na ten rok wyczerpali? pablo--> jak było w poniedziałek na tk? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: jesienne wizyty.. 21.10.10, 23:24 Po pierwsze to tak jak już pisałem: dzięki za cenną sugestię z wodą cytrynową - wszyscy narzekali na smak kontrastu, a ja sie zastanawiałem czy mi go w ogóle wlali do tej wody cytrynowej. Poza tym to ja pierwszy raz miałem TK wątroby i kontrast "na dwa fronty" i jak mi zaczęli podawać dożylnie, a chwile wczesniej wypiłem butelkę wody z kontrastem to nie wiele brakowało abym im oddał ten wypity kontrast, ale wytrzymałem :-) !!! Jeśli chodzi o pacjentów na TK to też mi sie wydawało jakby jakoś mniej niz zwykle. 29 X jadę na konsultacje. Pozdrawiam serdecznie i pytam: co słychać u reszty? - napiszcie! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.10.10, 19:14 Krasowy- fajnie, że zaczynasz podyplomówkę - ja pierwsze zajęcia miałam tydzień temu, zawsze to coś nowego. Od wtorku zaczynam ćwiczenia głosu z logopedą. Głos jeszcze nie doszedł do siebie, mam nadzieję, ze dojdzie, jeśli nie to będzie kiepsko bo z zawodu jestem nauczyciel. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.10.10, 21:12 pani profesor, będzie dobrze! :D Odpowiedz Link
zuziachicago jesienne wizyty... 25.10.10, 15:37 Krasowy jak przebiegla wizyta?, czekam z niecierpliwoscia 3 latka na wiadomosci ? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: jesienne wizyty... 25.10.10, 17:44 Zuzia--> pisałem już. Fakt że bardziej lakonicznie niż kiedyś ale nie ma czasu żeby z nimi pogadać, podpytać. Taki nawał ludzi że nie wiedzą gdzie ręce wsadzić... I o Twoim ulubionym doktorze też wspomniałem. W skrócie, stan mojego zdrowia nie uległ zmianie. Czyli guz jest ale ani nie rośnie ani się nie zmniejsza. Wyniki kalcytoniny ciut lepsze niż poprzednio ale tylko ciut. Czyli nie jest źle. Samopoczucie generalnie poprawne. Jedyny minus to wciąż utrzymująca się dramatycznie niska waga ciała, rozstroje żołądka i zwiększona podatność na infekcje. Jak to u zdechlaka ;-) Poza tym nadal chodzę na angielski, zacząłem studia podyplomowe, zdarza się chodzić na imprezy, do prawa jazdy zaś zabieram się jak goły do pokrzywy. I tyle. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: jesienne wizyty... 25.10.10, 19:11 to ja chyba cos przeoczylam, bylam przekonana ze miales wizyte 10/20 i nie widzialam zadnej informacji po wizycie, w kazdym razie ten guz to juz moze jest martwy i sobie tam tylko tak lezy pogrzebany. A z ta niska waga ciala to napewno nic nie da sie zrobic? jakies pysznosci pod nos podstawione by nie pomogly? jakies kotlety, ziemniaki i kapusta :))) zwlaszcza w tym sezonie to chyba powienienes z kuchni nie wychodzic, ja tak robie ;) :))) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: jesienne wizyty... 25.10.10, 17:58 U mnie ok, robiłam w Łodzi kalcytonine (zmusiła mnie do tego moja pani doktor). Wyniki za ok półtora tygodnia. Pablo, dzięki za info w sprawie próby wapniowej. Za niedługo wszystko będzie jasne, poz atym chodzę na rehabilitację głosu, pzdr Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 27.10.10, 17:04 Dzien dobry Wszystkim w ten piekny (przynajmniej u mnie) jesienny dzien:) Dawno tu nie zagladalam,ale dzisiaj zatesknilam i poczytalam zaleglosci... Krasowy baardzo sie ciesze ,ze nadal jest super,bo jest. Zuzia u Ciebie tez super,kolejny powod do radosci. przybylo nam nowych osob,tu juz uczucia mam mieszane,z jednej strony "w kupie razniej",z drugiej szkoda,ze kogokolwiek trafia,ale forum na pewno pomaga i tego sie trzymajmy:) U mnie nadal ok.Kalcytonina trzyma sie w ryzach,nadal podwyzszona,ale przywyklam,biopsje wezlow nic nie wykazaly,wiec nadal czekamy...w grudniu znowu pet,no i ta nowosc-proba wapniowa,do tej pory miewalam pentagastrynowe,ale sie ciesze,ze juz jej nie ma ,bo bardzo jej nie lubilam. Natasza,glos wroci,nie przejmuj sie,ja tez tak mialam po pierwszej operacji-prawie wcale nie mowlam,chodzilam na cwiczenia i to troche pomoglo,ale najbardziej pomogly mi sterydy-wtedy jeszcze nie wiedzieli,ze to rak,wiec mi przepisali,dostawalam zastrzyki i zadzialaly,ale jak wplynely na reszte to juz zagadka...ale u mnie byla nieciekawa sytuacja,bo uszkodzili mi struny(jedna),mowie dobrze,ale na zmiane pogody odczuwam dyskomfort,no i krzyczec za bardzo nie moge,z czego moja rodzinka sie cieszy,ja mniej,bo pokibicowac nie za bardzo mozna:))) Pozdrawiam Wszystkich cieplutenko i duzo ZDROWIA zycze Krzysiek-ale Ty masz fajne teksty-nasmialam sie ,pisz jak najwiecej,bo jestes jak lekarstwo:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.10.10, 16:31 sjmsjm--> Fajnie że napisałaś. Wyniki widzę że są stabilne czyli nie jest źle. Mało, jest dobrze :D Dzięki za miłe słowa. W ostatnich dniach od ostatniej wizyty nic nowego się nie wydarzyło. Jutro spróbuję zadzwonić do Gliwic czy mają już opis TK. Trudno uwierzyć ale wczoraj i dziś po prostu mi to umknęło- zapomniałem! :P Żebym tylko jutro nie zapomniał! :D zuzia--> ciekawe jak pójdzie doktorkowi w listopadowych wyborach samorządowych! :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.10, 05:22 ciesze sie z wami wszystkimi ! Krasowy to DR. Wygoda kandyduje?? kurcze nic nie wiem! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.10, 12:39 Tak! Na prezydenta Gliwic! :D I to z ramienia Platformy Obywatelskiej czyli ma facet spore szanse na zwycięstwo. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.10, 19:48 no cos podobnego, zawsze mial wielkie ambicje, jak go poznalam w gliwcach byl tylko pomocnikiem docent Jarzab i prosze jaki karierowicz :) szkoda ze niemoge zaglosowac, to swietny, nowoczesny i przebojowy czlowiek niesamowicie pozytywny i inteligentny, walczyl wsciekle o kazde nowe urzadzenie dla Gliwic, a kazda nowa maszyneria jaka udalo im sie zdobyc byla jego wielka duma jak wlasne dziecko, cieszy mnie ze tacy ludzie zajmuja sie teraz polityka w PL a nie tylko staroswieckie zapyziale mole. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.10.10, 22:40 Na poziomie lokalnym sporo jest ludzi zaangażowanych, pozytywnie zakręconych na punkcie zrobienia czegoś sensownego dla swojej społeczności. Niemniej wciąż sporo jest ludzi z mentalnością rodem z poprzedniej epoki będących "przy korycie" od wielu lat. Ludzie ci trwają na stanowiskach bo niczego innego nie potrafią. Po prostu nic innego w życiu nie robili tylko "działali". Ale mniejsza o to. To forum rakowe. Doktor to zdecydowanie ten pierwszy typ :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.11.10, 22:14 Witajcie. W sumie to przymierzałem sie do dłuższej analizy decyzji Doktora, ale Krasowy ma rację to nie miejsce na takie dysputy. Powiem tylko: można być doskonałym organizatorem i porządnym człowiekiem, a wchodząc w politykę niewiele zdziałać, bo polityka to nieczysta gra. Dla nas pacjentów to jednak zdecydowanie lepiej by było aby doktor wykorzystywał swoje talenty nadal w IO. Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.11.10, 19:08 Jest postęp. Dziś przypomniałem sobie o opisie TK i to w porę tj. w czasie pracy Instyutu Onkologii w Gliwicach. Próbowałem dodzwonić się i niestety nie udało się. Może jutro? :D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.11.10, 15:03 A moich wyników z Łodzi dalej nie ma, nerwy sięgają zenitu!!! Odpowiedz Link
bigblue77 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.11.10, 23:18 Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i przesyłam mnóstwo dobrej energii :))) Zresztą tu jest jej tyle, że aż mi tu wyfruwa z ekranu ! Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.11.10, 22:10 Wielkie dzięki bigblue77. Niech Moc będzie z Tobą !!! :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.11.10, 16:01 Udało się! Udało się po pierwsze nie zapomnieć iż mam zadzwonić do Gliwic. Po drugie zaś dodzwonić się tam. Miły znajomy głos poinformował mnie że wyśle mi listownie opis. Jako że istnieje ustawa o ochronie danych osobowych to oficjalnie nie znam treści opisu. Wiem tylko tyle że nie kazali mi rychło przyjeżdżać ;D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.11.10, 18:05 Odebrałam wyniki i musiałam ochłonąć póki napisze- kalcytonina w normie!!! Szok i wielka radość!!! Głos też już dobry, niespełna rok od diagnozy pierwsze dobre wieści, oby tak dalej. Wizyta w Gliwicach 22- go listopada. Pozdrawiam wszystkich cieplutko Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.11.10, 19:20 nataszka--> to super wiadomości! Bardzo się cieszę! :D:D:D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.11.10, 22:48 Krasowy - dobrze, że wszystko OK (bo rozumiem, że tak jest!) Natasza - supper!!! Miło czytać takie wiadomości!!! Bardzo się cieszę! Napisz jeszcze, proszę, czy mialaś tę próbę wapniową bo sie już trochę zakręciłem, a ciekawy jestem jakich doznań ona dostarcza. Ja dzisiaj obchodzę pierwszą rocznicę "krojenia", ale szampana póki co nie otwieram :-) Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.11.10, 14:56 Natasza-to swietna wiadomosc!!!!!GRATULUJE i trzymaj tak dalej!!!!! a potem napisz jak to zrobic:)) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.11.10, 19:30 Pablo- próba wapniowa 22-go listopada, na pewno opisze jak przebiegła. Jak to zrobić?? Sama nie wiem, ale nie dałabym rady przez to wszystko przejść bez Was, dziś to ja chyba otworzę szampana Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 13.11.10, 14:52 super wiesci! :), pozdrawiam wszystkich twardzieli :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.11.10, 22:21 Twardzieli? a ja?! :D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.11.10, 20:01 Krasowy, z Ciebie to największy twardziel:)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.11.10, 22:00 Szczerze mówiąc to nie bardzo... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 16.11.10, 14:26 1. Jako że dostałem po łbie za moje dwa ostatnie wpisy śpieszę poinformować że u mnie wszystko w porządku i nic mi nie dolega. Naprawdę jest ok. 2. Dostałem opis TK. Jest praktycznie bez zmian w porównaniu do poprzednich. Jest na wątrobie jeden dziad o wymiarze 13 mm (w poprzednich opisach był ok. 14 mm). Jeden milimetr to pewnie błąd statystyczny ale cieszy :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.11.10, 14:46 Krasowy napewno nie blad, 1 MM dla tej maszyny to dosyc duza roznica, zalatwiles go! 1 milimetrem ale zawsze jakies zwyciestwo :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.11.10, 00:44 W Gliwicach dojdzie do II tury w której dr Wygoda zmierzy się z faworytem wyborów, dotychczasowym prezydentem Gliwic, Frankiewiczem. A u mnie fajnie :D Może to nieco dziwnie zabrzmi ale cieszę się że mi zmalał. Guz. Milimetr a cieszy ;D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.11.10, 20:55 Krasowy- bo to bardzo dobra wiadomość, z której tylko się cieszyć. Ja odwiedziłam dziś Gliwice. Najważniejsze jest to, że wynik się potwierdził- kalcytonina na bardzo niskim poziomie. Robili próbę wapniową. A więc tak: Przed badaniem pobrali mi krew, potem pani pielęgniarka załozyła wkłucie i podała wapno (dawkę dobierają zgodnie z masą ciała). Robi to dość szybko dlatego po całym ciele rozchodzi się ciepło, w ustach robi się nieprzyjemnie. Ale to naprawde bardzo szybko mija. Po podaniu, po 2 i 3 minutach pobierana jest krew. I tyle. Wyniki mają być za tydzień i mam dzwonić, następna wizyta 12- go stycznia. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata TSH 27.11.10, 19:37 Witajcie. Natasza i Krasowy - gratuluję i oby tak dalej trzymam kciuki. A swoją drogą to ciekawe Krasowy (nie uważasz??), że ty mówisz, że Ci zmalał, a inni się z tego cieszą (nawet kobiety !!) ;-). No dobra kończę już te niewybredne żarty i zwracam się do Was wszystkich z pytaniem. Jeśli możecie to napiszcie mi jaki macie poziom TSH, jaką dawkę hormonu zażywacie i jeśli możecie to jeszcze chciałbym poznać waszą wagę (ale zdaje sobie sprawę, że nawet w celach statystycznych badań medycznych kobiety mogą nie zechcieć mi udzielić tej ostatniej informacji i zrozumiem to; choć nie bez żalu). Pozdrawiam cieplutko i liczę na liczny odzew. Pablo Odpowiedz Link
krasowy28 Re: TSH 27.11.10, 20:00 Poziom TSH- szczerze to nie wiem Waga- mało :) Biorę Euthyrox. Dawka leku to 150 Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: TSH 27.11.10, 21:28 Jeśli chodzi o mnie, to tak jak Krasowy, poziomu TSH nie znam. Gdy robiłam ostatnio był w normie, dawka Euthyroxu to 150. Jeśli chodzi o wagę to tu mam problem. Gdy doktor w styczniu wyciął mi tarczycę i byłam 4 tygodnie bez tarczycy i leków to sporo przytyłam (jedząc normalnie). Przytyłam ok 6 kg!! Dla mnie to masakra. Nigdy nie narzekałam na wagę, byłam szczupłą dziewczyną. Rozmawiałam nawet o tym z moją endokrynolog i powiedziała, że w moim przypadku żadna dieta nie wchodzi w grę (szczerze to zastanawiałam się nad białkową). Pani doktor kategorycznie zabroniła. Więc odstawiłam pieczywo, zaopatrzyłam się w skakankę i raz w tygodniu- basen. Mam nadzieję, że do wiosny zrzucę. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: TSH 28.11.10, 19:39 Witajcie. Natasza jeżeli faktycznie byłaś 4 tyg. bez tarczycy i bez tyroksyny to musiałaś przytyć bo napewno wpadłaś w "niedoczynność". Natasza i Krasowy z Waszych wypowiedzi wnioskuję, że zanadto nie przywiązujecie wagi do TSH, ja z resztą też tego nie robiłem, ale ostatnio wyczytałem, iż osoby z problemami rakowymi na tarczycy powinny być utrzymywane w lekkiej nadczynności (dolna granica TSH lub poniżej normy), na najblizszej wizycie w Gliwicach będę starał się to zweryfikować u lekarza. Bardzo proszę innych użytkowników forum o wypowiedzi w temacie TSH po wycięciu tarczycy ze względu na nowotwór. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: TSH 28.11.10, 23:03 Mój poprzedni post zawierał pewne informacje podane zbyt ogólnie, po dalszej lekturze materiałów naukowych zmieszczam sprostowanie. Utrzymywanie w stanie nadczynności (bardzo niskie TSH) dotyczy chorych na ZRÓŻNICOWANE raki tarczycy (pęcherzykowaty, brodawkowaty), natomiast w przypadku RRT stosuje się zwykłą suplementację L-tyroksyną. Ale i tak będąc w Gliwicach postaram się "zgłębić" temat. Pozdrawiam cieplutko z zasypywanego właśnie śniegiem Krakowa. Pablo Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: TSH 29.11.10, 19:53 Wiem, że mi teraz badali poziom TSH, jaki jest wynik- dowiem się w styczniu na kolejnej wizycie. Najważniejsze to to, że próba wapniowa wyszła dobrze, wynik w normie. Poinformowała mnie dziś o tym Pani doktor. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: TSH 29.11.10, 21:32 Natasza to: super, super, super!!! Wszystko wstazuje na to, że ukręciłaś łeb draniowi!!! Bardzo się cieszę! Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: TSH 29.11.10, 22:25 Natasza--> wygląda na to że spuściłaś mu konkretny łomot! :D Ja swojego nakładam od kilku lat i jeszcze nie odpuścił. Może to lubi ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: TSH 02.12.10, 20:53 Melduję posłusznie iż u mnie wszystko w porządku. Mróz ścisnął, tyłek marznie a policzki czerwienieją :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: TSH 03.12.10, 02:59 moja waga 57kg przy wzroscie 170 w zasadzie to w moim przypadku waga nigdy nie szla w parze z choroba, jakby zupelnie dwie inne "bajki" biore 200 MCG Levothyroxyne, to chyba odpowiednik eltroxin, TSH w normie. Krasowy czerwone policzki to zdecydowanie dobry znak, u mnie wystepuja tylko po nalozeniu rozu, przedluzony spacer bylby wyraznie wskazany :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: TSH 11.12.10, 17:46 Chciałem tylko napisać że u mnie jest dobrze ba! Bardzo dobrze. Nic nie boli, nic nie dokucza. Reszta sama się ułoży. Jak to powiedział pewien jegomość o wielu zgubnych (acz czasem podciągających) nałogach i słabostach: Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne. Od niedawna próbuję to wcielić w życie. Nie nałogi tylko treść wypowiedzi :P Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: TSH 12.12.10, 19:45 U mnie tez ok, leci. Pierwszy semestr nauki za mną, trzeba przysiąść w końcu do nauki. Jeszcze tylko za niski poziom wapnia więc łykam leki, kolejna wizyta w Gliwicach 12- go stycznia, pozdrawiam gorąco z mroźnej Łodzi. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: TSH 18.12.10, 13:37 I u mnie też "do przodu". W poniedziałek było przyjęcie, we wtorek ROLL, a w czwartek już byłem w domku. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: TSH 18.12.10, 15:23 Fajnie Pablo, że juz po. Miejmy nadzieje, że wyniki badań pokażą że już po wszystkim. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: TSH 18.12.10, 22:58 pablo--> fajnie że jestes już w domu. Przed nami okres świąteczny więc szybko dojdziesz do siebie :) natasza--> jak u Ciebie? wszystko ładnie się pogoiło? U mnie dobrze. Jutro z rana na zajęcia. Grrrr trzeba iść spać. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: TSH 19.12.10, 15:46 U mnie ok, głos wrócił do normy, jeszcze po prawej stronie szyi jest takie "tępe czucie", ale to już mało istotne. Mam pytanie, po jakim czasie u Was blizny zrobiły się białe?? U mnie jest jeszcze czerwona, a ja mam ogólnie tendencję do małych przerostów. Smaruję ją maścią Contractubex, nie wiem, może jest coś lepszego na gojenie się takich blizn? Co radzicie?? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: TSH 19.12.10, 18:41 Nataszo - u mnie blizny zbielały po pół roku lub nawet poźniej. Też smarowałem Contractubexem, ale mnie strasznie swędziało i mam wrażenie, że od tej maści blizny mi się zmiękczyły i wygładziły ale były czerwone cały czas, natomiast zbielały po stosowaniu maści z masy perłowej NO-SCAR. Oczywiście nie stosowałem tych masci równocześnie lecz na przemian, np. 3 tyg contractubex, przerwa trzy, cztery dni i 3 tyg. NO-SCAR. Zastrzegam, iż nikt mi dokładnie takiej terapii nie zalecał, lecz samo jakoś tak wyszło. Proszę powiedz mi jeszcze jak szybko po zabiegu rozpoczęłaś rehabilitację głosu? Pytam bo u mnie narazie kruchutko z głosem, ale czekam, że samo minie... Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: TSH 19.12.10, 19:24 Może zastosuję też Twoją terapię. Ja na wypisie miałam napisane :Porażenie fałdu głosowego. Wszyscy tłumaczyli, że jak jest porażony to minie i głos wróci do normy. Pierwszą wizytę u lekarza foniatry odbyłam miesiąc po zabiegu i zaraz rozpoczęłam rehabilitację u logopedy. Po każdych zajęciach ćwiczyłam też sama w domu. A wydaje mi się, że minęło jakieś 2 miesiące od zabiegu jak głos wrócił. Pzdr wszystkich Odpowiedz Link
krasowy28 Re: TSH 21.12.10, 18:54 Z głosem też miałem problem ale dość szybko głos wrócił do normy. Odnośnie kremu na blizny to owszem, jakiegoś używałem, niemniej nazwa owego specyfiku zupełnie umknęła mojej pamięci. Ale było to 10 lat temu... 4 lata temu do blizny na brzuchu niczego nie używałem- po prostu nie chodzę z brzuchem na widoku. Poza tym blizna jest całkiem ok :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: TSH 28.12.10, 18:40 Witam, minął tydzień od mojego ostatniego wpisu. Święta upłynęły w spokojnej, rodzinnej atmosferze. Samopoczucie dopisuje. Nawet żołądek jakby "dał na luz" z rzadka tylko przypominajac o sobie. Przed świętami odwiedziłem mój ulubiony sklep z piwem i facet polecił mi czeskie piwko z małego browaru. W życiu tak dobrego piwa nie piłem! :) Odpowiedz Link
zuziachicago nowy rok :) 31.12.10, 07:00 ze wzgledu na roznice czasu skladam wam wszystkim juz teraz zyczenia noworoczne, zwlaszcza ze amok zwiazany z przygotowaniami do wyjcia moze pozbawic mnie nieco pamieci :) ciesze sie niezmiernie ze wszyscy trzymamy sie swietnie i ze dodajemy sobie otuchy w trudnych chwilach, zycze wam i sobie duuuuzo zdrowia w 2011 :) ps. u mnie eleganio :))) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy rok :) 31.12.10, 19:02 Wszystkim ,ktorzy tu zagladaja, zycze ZDROWIA,ZDROWIA I JESZCZE RAZ ZDROWIA!!!!W NADCHODZACYM 2011 ROKU I TEGO BYSMY MOGLI PRZEZ BAAARDZO WIELE LAT SKLADAC SOBIE TU ZYCZENIA DOSIEGO ROKU ku pokrzepieniu serc-u mnie ok-grudniowy pet nic nie wykryl,wiec nadal do przodu...:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 31.12.10, 23:29 To może i ja złożę życzenia. Życzę Nam abyśmy nie musieli za często tutaj pisac chyba że tylko o dobrych rzeczach (jak choćby o tym jak się wykręciło z nierozważnie i zbyt pochopnie zadeklarowanej chęci wzięcia ślubu ;D) Poważnie. Optymizmu i zdrowia przede wszystkim. Pociechy z rzeczy małych, radości w życiu codziennym. Ktoś mi kiedyś powiedział że jak jest zdrowie to reszta sama przyjdzie. W moim przypadku "ta reszta" trochę sie opiern...a ale sporo w tym mojej winy :P Ważne żeby ustawiać się twarzą do życia a nie czterema literami ;) Udanego Nowego Roku- oby się spełniły nasze marzenia razy dwa! (z wyłączeniem dwóch żon ;D) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy rok :) 02.01.11, 21:38 Zmałym poślizgiem, ale bardzo serdecznie życzę nam wszystkim po staropolsku: "Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy..." :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 07.01.11, 14:54 Po Gabrieli Kownackiej zmarł kolejny dzielny, zdolny i wrażliwy człowiek zmarł- Krzysztof Kolberger. Ładnych parę lat kostusze wydarli codzienną nieustępliwą walką. W sumie mój przypadek przy ich przypadkach to jak kropla wody przy jeziozie Wiktorii. A i tak narzekam. Niepotrzebnie. W środę wizyta w Gliwicach. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy rok :) 07.01.11, 19:10 Też słyszałam, strasznie żal. Cieszmy się życiem dzień po dniu. Krasowy jedziesz 12-go?? Ja też. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 11.01.11, 17:26 OOO! Ciekawie :) ja najpierw będę w starej części na II piętrze a potem na nowym pod TK (I piętro). Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy rok :) 11.01.11, 19:38 O widzisz, ja jestem zawsze na I piętrze w takiej nowej części, koło PET-a. Pokój chyba 1051 czy jakoś tak. Mam na 9- tą, ciekawe tylko o której wejdę, ostatnio czekałam bardzo długo...Jakby co zapraszam na pogawędki:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 11.01.11, 21:39 1051 to za szklanymi drzwiami? będę się rejestrował w rejestracji obok. Trudno powiedzieć o której, gdzieś ok. 9:00-9:30 Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy rok :) 12.01.11, 18:52 No to pięknie minęliśmy się, ja byłam w tej rejestracjo ok 8.50. Wizyta w pokoju 1.19 w nowej części. dostałam wyniki próby wapniowej, pani doktor zrobiła też USG (ale mi serce waliło ze strachu). Na szczęście wszystko dobrze. Najważniejsze- rak okazał się sporadyczny. Kolejna wizyta 4-go kwietnia.Pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 12.01.11, 19:16 To ja byłem później, ok. 10-tej dopiero. Rozgladałem się czy nie ma jakiś młodych babek. No i było takich kilka. Jedna badawczo mierzyła mnie wzrokiem więc zapytam: masz blond włosy i byłaś z koleżanką równiez o blond włosach? U mnie też w porządku, wyniki ok. Wyszedłem ze szpitala ok. 17-tej. Moja była doktorka-opiekunka wraca :) za to moja obecna doktorka-opiekunka odeszła. Wyjechała gdzieś. Szkoda. A tak panie kwitnące :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy rok :) 12.01.11, 21:49 Natasza, Krasowy - fajnie, że u Was OK. Wiem co znaczy dowiedzieć się, że to jednak odmiana sporadyczna (zwłaszcza jak się ma dzieciaka). Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy rok :) 13.01.11, 09:06 No to Krasowy zeszło Ci trochę. Ja już siedziałam w aucie ok 12 i wracałam do domu. Jeśli chodzi o kolor włosów- jestem blondynką, ale nie byłam z koleżanką tylko z mężem. I w końcu mogę być na 100% spokojna o córkę!!! Jestem bardzo szczęśliwa w ten szary, pochmurny dzień:))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 13.01.11, 21:36 Natasza--> po pierwsze, cieszę się że wyniki są dobre. Po drugie, również ciszy mnie informacja iż twój dziad ma postać sporadyczną. Ja dzieci nie mam ale jak usłyszałem że i mój jest sporadyczny to ucieszyłem się jakbym trafił szóstkę w totka. A przynajmniej piątkę :P Odnośnie mojej wizyty to nic nowego sobie nie przypomniałem. W przeszłości często bywało że dopiero nazajutrz po wizycie odzyskiwałem dane :D Ja następną wizytę mam 6.04.2011. 83 dni :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 02.02.11, 21:55 Informuję że u mnie wszystko w porządku. Tylko opis tk utknął gdzieś w szpitalnym systemie informatycznym i póki co nie znam treści opisu. Moze jutro namierzą go w systemie :P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy rok :) 03.02.11, 14:18 Witam. Opis się odnalazł. Będę żył. Tj. bez zmian w porównaniu do poprzednich opisów. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy rok :) 03.02.11, 20:21 To dobrze, że u Ciebie Krasowy ok, mam nadzieję, że u innych tez dobrze??? Mi dziś stuka 28 lat i z tej okazji życzę sobie i Wam wszystkim duuuuuużo zdrówka. A zapomniałabym- na ostatniej wizycie zagadnęłam panią doktor o alkohol (poruszaliśmy kiedyś tu ten temat). Powiedziała: "Ależ oczywiście, że można"(chodzi oczywiście o wypicie jakiegoś piwka lub winka). Pzdr Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy rok :) 03.02.11, 20:50 Wszystkiego najlepszego Natasza! Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy :-) Pablo Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy rok :) 07.02.11, 17:37 Witajcie. Dzisiaj miałem próbę wapniową, w porównaniu do pentagastrynowej to bułeczka z masłem :-) Pozdrawiam wszystkich cieplutko! Dajcie znać co u Was słychać. Pablo Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy rok :) 07.02.11, 17:55 Dziś była próba?? Kiedy wynik?? U nie ok, na razie żyję bez stresu, wizyta w Gliwicach 4- go kwietnia i wiem, że będzie pobierana krew na poziom kalcytoniny. Oprócz tego to poziom wapnia jeszcze nie taki jak być powinien. Cały czas łykam Calperos 1000 i Alfadiol. W sobote własnie będę padała poziom wapnia, a 16- go lutego wizyta u mojej pani dokor tu na miejscu. a jak Pablo Twój głos?? Wrócił do normy??? Pzdr Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy rok :) 08.02.11, 21:10 Wynik 16 lutego i wtedy okaże się co dalej... Głos już OK. A tymczasem bardzo serdecznie Was pozdrawiam. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: :) 21.02.11, 06:44 uuuu... tutaj juz tylko swierszcze slychac :) wszyscy uzdrowieni albo zakochani?..! U mnie eleganio, pozdrawiam cieplutko :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: :) 23.02.11, 16:44 "Cyka świerszczyk w trawie, nie widać go prawie Zasłoniła grajka niezapominajka..." To tak do tych świerszczy :-) Witaj Zuziu. Super, że u Ciebie "eleganio". A cała reszta? Kto to wie? Mam nadzieję, że uzdrowieni i zakochani, czego serdecznie życzę. U mnie za dobrze na radioterapię, ale nie wystarczająco dobrze aby powiedzieć, że OK, w związku z tym na początku marca jadę na 2,3 dni do Gliwic na jakieś badania (tomografia, PET, ... ? to się jeszcze okaże jakie będą badania, w zależności od wyniku tomografii). A tak poz tym to u mnie też eleganio :-) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
krasowy28 Re: :) 24.02.11, 13:15 Odpowiedź na pierwsze pytanie: bez zmian. Odpowiedź na drugie pytanie: nie. A tak to u mnie eleganio :) Odpowiedz Link
edzia400 scyntografia 28.02.11, 22:18 Dobry wieczór kiedys pare słow tu napisałam i wracam ale teraz ze sprawa i 100 pytań no moze nie 100 ale z paroma ale dla mnie waznych moja tesciowa ma jutro w gliwicach badanie scyntograficzne tyle co ja wiem to badanie ma miec jodem 131 na 24h i 136(chyba) i dawka chyba 00.25 lub cos w tym stylu i teraz mam do was kochani pytanie mam 9 miesieczna córeczke a mam z nia pojechac samochodem przeczytałam na necie ze trzeba ograniczyc kontakt z dzieckiem na czas badania czy to prawda czy podrózowanie jednym samochodem z moja mała i tesciowa po podaniu jodu jest bezpieczne ?! czy trzeba zachowac jakies srodki zachowawcze w domu dzieki za odpowiedzi pozdrawiam :D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: scyntografia 01.03.11, 04:38 Nalezy zachowac srodki bezpieczenstwa, zwlaszcza przy dzieciach. Odpowiedz Link
zuziachicago Aminocare A10 01.03.11, 04:54 Pomyslalam ze napisze, otoz to moja nowa terapia, niewiem na ile bedzie skuteczna ale autosugestia moze zrekompensowac ewentualny brak medycznego dzialania ;) Ostatnio Burzynski byl gosciem u Larego Kinga, w towarzystwie kilku znanych osobliwosci opowiadali o skutecznosci tej motedy w walce z rakiem, pomyslalam ze nie mam nic do stracenia, zobaczymy. link na temat tego specyfiku: www.aminocare.com/aminocare-a10-dietary-supplement.html Mowili o probach zatwierdzenia tego leku przez FDA niestety bez sukcesu, winili za taki obrot sprawy monopol wielkich korporacji, zezwolili Burzynskiemu tylko na prowadzenie prywatnej praktyki. Czy ktos to wczesniej probowal, wie cos na ten temat ? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Aminocare A10 01.03.11, 11:35 edzia--> jeśli możesz córeczkę z kimś zostawić to lepiej by było abyś tak zrobiła. Jazda jednym samochodem człowieka po podaniu jodu i małego dziecka chyba nie jest wskazana. Należy jednak zapytać lekarzy z Gliwic. Oni wiedzą lepiej. zuzia--> nie znam ale zobaczę co to zaś za cudo :) Odpowiedz Link
edzia400 Re: Aminocare A10 01.03.11, 22:13 Dzieki Zuza i Krasowy zadz do gliwic dzis rano (oj jak trudno tam było sie dodzwonic) i zapytałam nie ma przeciwskazan bo narazie to badanie poczatkowe pierwsze wiec dawka jest malenka jutro juz tesciowa jedzie samochodem z inna osoba i ma kierowac sie na izotopy w starej czesci . wiecie moja tesciowa jest strasznie trudnym człowiekiem trzeba z niej wszystko albo wyciagac albo podsłuchiwac pod drzwiami. po drugie jest osoba niemyslacą do przodu nie pytajaca sie ja nie wiem jak ona wychowała dwóch synów :P bo jadac do gliwic to pytam sie na czym to bedzie polegało i ile dni to bedzie trwało itp a ona tylko wyszła z kartka od lekarza nawet sie nie zamartwiła ze jutro nie ma z nia kto jechac powtórnie skaranie boskie naprawde dobrze ze dzis z nia jechałam bo przynajamniej wiedziałam gdzie isc ona popristu staneła na srodku korytarza i poiwedziała ze tak duzo tu tego ze ona nie trafi i idzie do samochodu masakra ja tylko modle sie zeby ta tarczyca pozwolila na leczenie u mnie w miescie czyli w rybniku bo ja nie wiem kto bedzie z nia jezdził ona jest nieautobusowa i nie pks-owa dobra rozpisałam sie musze dorwac jej wyniki i pokazac wam moze wy sie rozczytacie lecem spac dziekuje jeszcze raz i dobrej nocy wam zycze Odpowiedz Link
krasowy28 Bigblue 11.03.11, 22:13 Bigblue--> co tam u Ciebie? wszystko w porządku? jesteś w Japonii? Odpowiedz Link
edzia400 Re: Bigblue 12.03.11, 00:14 tez weszłam zobaczyc czy sie zameldowała kiedy uslyszalam o japoni zaraz pomyslałam o Bigblue Odpowiedz Link
zuziachicago wiosenne samopoczucie.. 22.03.11, 02:50 wraz z pierwszymi promyczkami slonca przygotowuje sie do kontrolnej wizyty, poraz pierwszy w miare spokojnie (tzn. bez histerii i dusznosci ). A co u was, Krasowy jak przebiega leczenie, wciaz odczuwasz dolegliwosci i brak apetytu?, co u reszty? Moze ktos cos slyszal na temat wynikow badan nad zactima czy tym drugim lekiem, jakies nowinki? o ile pamietam testy na Zactimie mialy konczyc sie w 2011, myle sie? Odpowiedz Link
zuziachicago Re: wiosenne samopoczucie.. 23.03.11, 01:53 zanim ktokolwiek tu zajrzal ja zdazylam juz odbyc moja wizyte, na szczescie wszystko po staremu, i kalcytonina i obraz MRI :). dowiedzialam sie ze w USA w tym roku po zakonczeniu testow, testowane byly ponoc dwa (XL1030 i drugi na G.., sorry nie pamietam dobrze nazw), oba z bardzo dobrymi wynikami, jeden z nich ma zostac zatwierdzony koncem roku jako pierwszy lek na medullare, doktor mowil ze z koncem roku klinika ma otrzymac zezwolenie na leczenie wszystkich pacjentow z tego rodzaju rakiem tarczycy ktorzy oczekuja a nie dostali sie na trials. Rezultaty testow maja zostac opublokowane wkrotce, choc mowil dosyc okreznie wniosek jest oczywisty jakie to wyniki :) Ciesze sie bardzo, bedziemy mieli oficjalnie czym walczyc i oczywiscie triumfowac zwysciestwo :) Jak doktorek powiedzial HAPPY SUMMER TO YOU GUYS! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: wiosenne samopoczucie.. 23.03.11, 12:14 Po pierwsze, bardzo się cieszę z świetnych wyników, zuziu. Zresztą dobre wiadomości na tym forum zawsze mnie cieszą :) Po drugie, reweleacyjne są Twoje doniesienia odnośnie leków. W USA wchodzą w przyszłym roku to u nas mogłyby sie pojawić za jakieś trzy lata ale zapewne NFZ czy MZ wyda jakieś durne rozporządzenie albo o czymś zapomni i lek poczeka jeszcze ze dwa- trzy lata zanim wejdzie do sprzedaży. Dopiero gdy jakaś telewizja czy gazeta odpowiednio sprawę nagłośni okaże się że to czego nie dało się przeskoczyć przez dwa lata można załatwić w dwa dni :P Ale Polak potrafi, świat jest coraz mniejszy i jak chcesz to załatwisz ;D Promyki słońca coraz hyżej me zmarznięte zimą członki rozgrzewają. Jest miło :) Samopoczucie całkiem niezłe, apetyt raczej nie tęgi. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: wiosenne samopoczucie.. 23.03.11, 17:48 Ja mysle ze w Polsce lek wejdzie w zycie w tym samym czasie lub minimalnie pozniej, to juz nie te czasy ze mozna niedoinformowanych ludzi oszukiwac, a w najgorszym wypadku osobiscie zajme sie sprzedaza wysylkowa :) Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Bigblue 26.03.11, 21:03 Kochani ! Byłam, ale wróciłam, nie odzywałam się, bo walczymy z rakiem piersi mojej Mamy, będzie dobrze...ale wiadomo...jak to jest.... Cieszę się bardzo, że u Was wszystko dobrze, wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam i wysyłam mnóstwo energii, jestesci NIESAMOWICI !!! UŚCISKI Z CAŁEJ SIŁY :)))))))))) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Bigblue 29.03.11, 20:09 Ale ten czas szybko leci. 3 miesiące minęły. Już w poniedziałek kolejna wizyta w Gliwicach. Chodzę trochę poddenerwowana, ale jestem dobrej myśli. W ogóle jakieś wiosenne przesilenie mnie chyba dopadło. Najbardziej martwi mnie mój mąż, który nie wiedzieć czemu ciągle chudnie. Mam tysiąc myśli na minutę. Nigdy nie może być wszystko dobrze. Oby kiedyś przyszły lepsze czasy. Pozdrawiam wszystkich gorąco!!! Odpowiedz Link
edzia400 Re: Bigblue 29.03.11, 23:09 Bigblue-ufff trzymam kciuki za mame Natasz-a ja z tesciowa tez bede w Pon w Gliwicach bedzie miała podany jod 131 , ze wzgledu na jej serce jest nieoperacyjna my jedziemy na 7.30 :) a z tym jedzeniem to miałas tak kiedys ?? moze to nic groznego trzymam kciuki za wizyte Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Bigblue 30.03.11, 12:27 Ja mam być na 9, wiem, że pobiorą mi krew do zbadania poziomu kalcytoniny. Może zrobią usg?? Pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Bigblue 30.03.11, 23:26 bigblue--> ciesze się że jestes cała. Poradzicie sobie z dziadem! natasza--> spokojnie, może to tylko przesilenie wiosenne. Albo sobie dietę narzucił ale wstydzi się przyznać :P edzia--> wyjaśniłaś czy może teściowa jechać z Twoim dzieckiem po jodzie w jednym samochodzie? pewnie jest to nie wskazane. Ja, Drogie Panie, do Gliwic jadę dopiero w środę 6 kwietnia. Odpowiedz Link
edzia400 Re: 03.04.11, 23:10 dobry wieczór Kroasowy tak ja zadz i poinformowali mnie ze to tylko diagnostyczna dawka do sprawdzenia wiec ona jest w mikro dawkach wiec mogłam ale znów jutro mam dylemat bo wyczytałam ze tesciowa teraz jak weznie ta kapsułke juz dopasowana do jej wyników moze opuscic szpital np godz po podaniu jodu ale moze tez dopiero na drugi dzien a wiem ze z moim dziecikiem nie mogłabym jechać razem z tesciowa i nie wiem co robic spróbuje znów tam zadz ale na oddział (lekarz kazał normalnie wszystko zabrać jakby sie na oddziale lezało ) a moja tesciowa mimo młodego wieku nie zapyta sie ani lekarza ani pielegniarki ile co i jak gorzej jak dziecko z nia pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Bigblue 04.04.11, 00:15 krasowy:) - obys miał racje , że pokonamy dziiada...to jest wznowa i ten nowy to juz się wziął i zmutował i jest całkiem nowiutki .Ale my go ten.......!!... z czym do ludzi w ogóle. Wiosna znów ! Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło i dzięki :)) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Bigblue 05.04.11, 13:05 Jestem, objechałam wczoraj Gliwice bardzo szybko, w domu byłam już po 15. Nie powiem, było trochę nerwówki. Pani doktor zrobiła usg a potem pobrali mi krew. Wyniki mają przyjść pocztą, a następna wizyta 4-tego lipca. Pozdrawiam wszystkich. Ps. Pablo masz już wyniki?? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Bigblue 06.04.11, 20:49 Veni, vidi i... nie jest źle. Wyniki bez zmian, kalcytonina spadła ale jest to różnicaw granicy błędu statystycznego. Ale i tak jestem zadowolony! :) Aha, wróciła moja pani doktor. Do innych nic nie mam ale ta mi najbardziej odpowiada. Jest najwnikliwsza i przy tym bardzo sympatyczna. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Bigblue 06.04.11, 21:52 Witajcie. Natasza, trzymam kciuki za Twoje wyniki, muszą być dobre! Krasowy, jak bez zmian - to dobrze, tak trzymać! Co do mnie, to wczoraj przyszedł liścik z Gliwic, z którego wynika, że dalej tak do końca nic nie wiadomo, kalcytonina niby niska, ale za wysoka, TK niby stabilne, ale coś jakby nieco się zmieniło w jednym miejscu w niekoniecznie dobrym kierunku. Może jakaś wznowa rośnie, ale niekoniecznie, słowem czekamy ;-). Kolejna wizyta pod koniec czerwca. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Bigblue 07.04.11, 12:22 No Krasowy super, że wyniki są dobre, oby tak dalej. Kiedy kolejna wizyta???Pablo ile czekałeś na te wyniki??Zastanawiam się po jakim czasie do mnie dotrą. A w pon usg jamy brzusznej, tu na miejscu (w Gliwicach ponoć bardzo długie kolejki). Życzę wszystkim i sobie dużo zdrowia. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Bigblue 07.04.11, 21:23 Nataszo, na wyniki czekałem miesiąc, ale ile trzymała to poczta trudno powiedzieć bo to jest zwykły list. Pamiętaj cierpliwość jest cnotą ;-) więc spokojnie czekaj:-). Pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Bigblue 07.04.11, 23:39 Wizyta pod koniec czerwca, bodaj 29-tego (tradycyjnie w środę). Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Wiosenne liczenie... 18.04.11, 09:36 Witajcie dobrzy ludzie! Jak zauważyłem ostatnio nam aktywność forumowa spadła. Doskonale to rozumiem, bo wiosna, bo święta idą, bo tyle innych spraw... Pomyślałem (jako miłośnik zestawień, tabelek i wszelakiego systematyzowania) , że jednak fajnie było by wiedzieć kto tu jeszcze zagląda (może np. tylko czyta, a nic nie pisze), jak samopoczucie itp., może ktoś wie co u ludzi, którzy tu wcześniej pisali, a teraz się nie ujawniają. Zapraszam więc do wiosennego liczenia; ja zaczynam: 1. Pablo_ zielona_herbata - RRT - pierwszy zabieg XI 2009 - drugi zabieg XII 2010 - obecnie nic do końca nie wiadomo, diagnostyka trwa, najbliższa kontrola w Gliwicach w czerwcu. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Wiosenne liczenie... 19.04.11, 11:54 Liczę druga: 2. Natasz-a 1983- RRT- pierwszy zabieg I 2010 - drugi zabieg IX 2010 - według próby wapniowej kalcytonina spadła prawie do 0, dwa tygodnie temu byłam w Gliwicach i czekam na wyniki (oby były takie same). Następna wizyta w lipcu. Pzdr Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Wiosenne liczenie... 23.04.11, 04:58 ja rowniez zagladam :) pierwsza operacja r.97 jakies 14 lat temu, kontrole TK, MRA co rok, kontrole "spotkaniowe" na plotki co pol roku. Nie zyje choroba na codzien wiec zagladm sporadycznie czesciej przed kontrola kiedy strach w oczy zaglada :) kalcytonina sie juz nie przejmuje, czlowiek by zwariowal.... pozdrawiam swiatecznie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosenne liczenie... 23.04.11, 21:14 Jestem. Rocznik nie istotny. Operacje x2 w 2000r, radioterapia 2001, trzecia operacja 2006 i coś tam pewnie jeszcze po drodze było ale pies to trącał, dawno to było. Ostatnio w GL byłem jakoś na początku kwietnia. Kalcytonina ze stycznia coś pod 300 pg/ml (w porównianiu z poprzednimi wynikami wachnięcie w granicach błędu statystycznego). Opisu tk jeszcze nie mają bo coś tam im padło. Ma być w następnym tygodniu. Łapie się na tym że choroba zeszła na zdecydowanie dalszy plan. Zapominam zadzwonić i poprosić o przesłanie wyniku, przed wizytą zero emocji... to chyba dobrze :) Fajno jest :) Aha, nic nie wiem co u innych (tych którzy kiedyś się pojawiali a teraz tu nie wpadają). Wiem natomiast, że co najmniej jedna osoba często tu zagląda ale póki co nie zdecydowała się tu napisać. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Wiosenne liczenie... 02.05.11, 03:07 ....ja wiedziałam ,że tak będzie....:)))no ze dobrze będzie wszystkie Wasze kalcytoniny i inne te takie pozdrawiam i mam na moim czujnym wszystkowidzącym oku czarownicy;) póki co dzień dobry z ....gdzie to ja jestem ...acha...! O kurcze, ale daleko :) Jak by się kto pytał, to moja Mama ok:) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Wiosenne liczenie... 02.05.11, 09:53 A ja ciągle czekam i czekam,a wyników jak nie było, tak nie ma. Pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosenne liczenie... 02.05.11, 18:03 To tak jak ja :) Czekam na wynik tk. Najpierw nie mieli a teraz nie idzie się do nich dozdwonic. Wiadomo, najpierw święta, potem majówka :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Wiosenne liczenie... 02.05.11, 22:24 No właśnie. Krasowy słusznie zauważył "majówka" ! Nie czas na rozmyślanie o wynikach (one przyjdą do Was niedługo i oby były jak najlepsze), ale czas na wypoczynek. Ja dzisiaj z rodzinką wyskoczyłem do Doliny Kościeliskiej, przeszliśmy jaskinię mroźną, a obiad zjedliśmy w schronisku na Ornaku - było super. Ten xxxxxxx skorupiak nie ma prawa psuć mi humoru więc o nim teraz nie myślę. Wam też to doradzam! Pozdrawiam Wszystkich bardzo cieplutko! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Wiosenne liczenie... 06.05.11, 12:43 Krasowy, dostałeś wyniki?? Ja dalej czekam. Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Wiosenne liczenie... 07.05.11, 21:03 ...pewnie przez ten długi weekend u nas wszytko się opoźnia..... będzie dobrze :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosenne liczenie... 07.05.11, 21:26 Wyniki idą pocztą. Nieoficjalnie wiem że nie jest źle. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Wiosenne liczenie... 09.05.11, 12:40 Witam Wszystkich i odliczam :) rrt I ciecie pazdziernik 03,II luty 04,kalcytonina od 2 lat mniejwiecej ta sama ok 50,wizyty co 3 m-ce,ostatnio zagladam tu nie za czesto,to raczej dobry znak dla mnie:),ale za wszystkich trzymam kciuki... Pablo ile masz teraz tej kalcetoniny?ja zaczynalam w lutym 04 od 10... pozdrawiam Wszystkich cieplutko Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosenne liczenie... 09.05.11, 23:06 Jest opis tk. Całkiem dobry. Nie będę przepisywał całego opisu, cytuję ostatnie zdanie- "Wnioski: Obraz TK spełnia kryteria stagnacji wg RECIST." :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Wielka Radosc... 13.05.11, 02:15 Krasowy, co za wiesci, wszystko kwitnie, w mojej glowie az sie kreci od dobrych wiadomosci!, Niechce przypominac jak to smutno nam bylo na poczatku ale jak dobrze ze sie tutaj odnalezlismy i doczekalismy tak wspanialego poczatku konca :) Nasza zlowroga bajka ma dobre zakonczenie, a nieraz bylo groznie! Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Wielka Radosc... 16.05.11, 00:34 Acha !!! bo zapomniałam.... Krasowy - stagnacji Ci życzę ! ale tylko tej stagnacji, którą masz w opisie. W kazdej innej dziedzinie życia - wręcz przeciwnie absolutnie:) Koniec kropka. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Wielka Radosc... 17.05.11, 20:13 Moich wyników dalej nie ma wiec postanowiłam dzwonić. Nie sposób tam się dodzwonić, to jest jakaś masakra. Po dwóch dniach próby wreszcie dziś się udało. Okazało się, że moich wyników jeszcze nie wysłali, a Pani, z którą rozmawiałam nie mogła mi udzielić informacji jakie te wyniki są. W czwartek będzie w Instytucie moja Pani doktor u której byłam ostatnio, mam do niej nr więc mam nadzieję, że już wszystko będzie wiadome. Ta niewiadoma jest okropna. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Wielka Radosc... 18.05.11, 23:41 Nie do wiary ze w dzisiejszych czasach i w takim instytucie maja miejsce takie rzeczy, jak to jest wogole mozliwe, Pozal sie Boze... Odpowiedz Link
bigblue77 Re: Wiosenne liczenie... 16.05.11, 00:28 hi hi, Krasowy, ja wiedziałam, że tak będzie :))) Poproszę o nagrodę Nobla w dziedzinie przewidywania dobrej przyszłości !!! Ok, Nobel Twój, sam sobie na niego zapracowałeś :) Ale jak ma się takich przyjaciół , jak Zuzia cudna zawsze (prawie) roześmiana i inni niesamowici ludzie stąd...no to ja się nie dziwię wcale.....kurcze, magiczne miejsce w takim mało magicznym internecie.....sayonara kochani.....:) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Wiosenne liczenie... 19.05.11, 10:33 Dziś w końcu się dodzwoniłam do Pani doktor. Kalcytonina w normie. Poziom wapnia tylko ciut niższy więc mam zwiększyć dawkę Calperosu. A za chwilę trzeba jechać kolejny raz. Pzdr Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Wiosenne liczenie... 19.05.11, 21:51 Natasza to super wieści, skoro kalcytonina w normie, to wszystko wskazuje, że jest OK. Pozdrawiam i trzymam kciuki oby tak dalej. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosenne liczenie... 12.06.11, 19:44 Witam. Jako że dawno nikt nie pisał to ja coś naskrobię. U mnie wszystko w porządku, bodaj 29 czerwca mam wizytę w Gliwicach. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Wiosenne liczenie... 12.06.11, 21:23 Cześć. W takim razie Krasowy znowu mijamy się o dwa dni, bo ja mam wizytę 27 czerwca. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Wiosenne liczenie... 19.06.11, 00:08 Witam. W sobotę 18-tego czerwca zakończyłem studia podyplomowe. Chciałem się pochwalić :) Reszta po staremu. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Wiosenne liczenie... 19.06.11, 10:17 No Krasowy, to super, ja skończyłam 2 tyg temu. Ciekawe tylko czy robotę znajdę. U mnie ok, leci. Wizyta 4-go lipca. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Wiosenne liczenie... 19.06.11, 18:34 Natasz-a, Krasowy - GRATULACJE! Jednym słowem nasze forum jest coraz bardziej wykształcone ;-) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Wiosenne liczenie... 11.07.11, 09:47 Już wszystko wiem. Poziom kalcytoniny niski, wszystko dobrze. Kolejna wizyta w styczniu. Pablo- koniecznie napisz po wizycie w lipcu. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.06.11, 06:47 Zostal zaaprobowany przez FDA do leczenie rowniez raka tarczycy. Wstepne badania (311 pacjentow) wskazuja na jego w miare dobra skutecznosc. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.06.11, 20:05 Super wieści! Pytanie tylko czy badania nadal będą kontynuowane? Tymczasem przepadł wniosek, przy którego pisaniu miałem swój skromny udział. Ku*de! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.06.11, 18:20 Jutro planowa wizyta w Gliwicach. Następna wizyta- 21 września :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.06.11, 21:39 Krasowy- powodzenia. Ja w przyszły poniedziałek, ale minęło. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.06.11, 18:29 Byłem, wyniki bez zmian. Nie miałem dziś tk co, nie ukrywam, bardzo mnie ucieszyło :) Od teraz tk mam co pół roku tzn. następne badanie na nastepnej wizycie we wrześniu. Kalcytoninę, CEA również będą mi robili co pół roku i będą to robić Gliwice a nie jakieś Angole ;) Zmiany podyktowane są tym, że już nie testują leku a leczą (odślepili wszystkich pacjentów- wiadomo kto brał lek a kto placebo i od teraz wszyscy biorą lek). Z tego co zrozumiałem pielęgniarkę... a doktorka nic nie wie :) Elegancko, lek działa czego jestem skromnym przykładem :) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 01.07.11, 12:19 i tak trzymaj!Badz najlepszym przykladem :)) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 01.07.11, 16:02 udalo sie!!! Bravo Krasowy! jestes nie tylko przykladem ale bohaterem dla wielu z nas. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 02.07.11, 10:57 To lek jest bohaterem, nie ja. Ja go tylko biorę. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 05.07.11, 20:36 Objechałam Gliwice. Zrobili usg, pobrali krew na poziom kalcytoniny. Po wyniki mam dzwonić w przyszły poniedziałek, jeśli będzie dobrze to następna wizyta w styczniu. Jeśli kalcytonina poszła w górę- wcześniej próba wapniowa. Pzdr Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 05.07.11, 21:42 Witajcie. Krasowy, super wieści przynosisz. Extra, że u Ciebie OK i że Zactima przeszła pomyślnie fazę badań. Swoja drogą ciekawe kiedy pojawią sie o niej jakieś oficjalne informacje. Jakby ktoś znalazł coś konkretnego to niech da tutaj znać. Natasza, życzę Ci by Twoja następna wizyta była w styczniu. Trzymam kciuki. Całą resztę, też oczywiście pozdrawiam i zakładam, że milczy bo wszystko u niej OK :-) Co do mnie (jakby ktoś pytał) to byłem w Gliwicach 27 czerwca. Zaliczyłem USG, badania krwi, próbę wapniową i biopsję. Kolejna wizyta 25 lipca i wtedy będzie coś wiecej wiadomo. 3majcie się. Pablo Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 06.07.11, 20:39 Pablo, koniecznie napisz jak już będziesz coś wiedział i trzymam kciuki. Pzdr Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 11.07.11, 15:58 Wszystko już wiem. Poziom kalcytoniny niski, kolejna wizyta 10- go stycznia. Pablo pisz koniecznie po wizycie w lipcu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 11.07.11, 19:40 Natasz-a super wieści, tak trzymaj. Pozdrawiam serdecznie, a jak u mnie coś będzie wiadomo to dam znać. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 22.07.11, 21:07 Jako że nikt ostatnio nie pisze to napiszę ja. Otóż ostatnio podłapałem tymczasową robotę, koleżanki w pracy super :) Sądzę, że pracę tę byłbym w stanie polubić. Byłoby super gdybym znalazł tam pracę "na dłużej". Niestety, nie zanosi się na to. Ale kto wie :) Poza tym o mało wczoraj nie zszedłem na zawał. Przyczyna? nie, nie koleżanka ;) mecz Dundee United- Śląsk Wrocław. Ćwierć wieku czekałem na Śląsk w europejskich. Poprzednich występów nie pamiętam. To tylko jeden z dowodów na to, że warto zacisnąć zęby i się nie dać. Tylko apetyt do d**y. Nie można mieć wszystkiego. Na dziś to tyle :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 22.07.11, 21:32 Krasowy, no właśnie - "kto wie". Może akurat jak się sprawdzisz, to dłużej zagrzejesz tam miejsce ( gdziekolwiek to jest ;-) ). Trzymam kciuki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 12.08.11, 11:42 Witam serdecznie. Z kronikarskiego obowiązku, uprzejmie donoszę, iż u mnie trwa stabilizacja. Kalcytonina powyżej normy, ale poniżej 100 i jest stabilna - kontrola dopiero w październiku. Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 01.09.11, 20:21 Witam :) U mnie wszystko w jak najlepszym porządku. Przytyłem 3 kilogramy. Mała rzecz a cieszy. Żywię nadzieję, że jest to dopiero początek jakże oczekiwanego przeze mnie trendu wzrostu wagi :) 21.09.2011 wizyta. Popukają, poklepią, pokłują, prześwietlą i wypuszczą do domu. Zapewne z adnotacją że jakbym tak jeszcze troszkę przybrał na wadze byłoby świetnie. U Was też jesień coraz śmielej zagląda w okna? nie za wcześnie, droga jesieni?! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 06.09.11, 13:51 Witam, U mnie też wszystko w porzadku, ale ja przytylam jakies 2 kg!! Czuje sie dobrze, tylko jeszcze zeby z wapniem sie unormowalo. Coraz czesciej sie lapie na tym, ze malo mysle o chorobie, ale to dobrze. Za 4 dni rocznica drugiej operacji. Czas strasznie szybko leci. Wizyta chyba 12-go stycznia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 19.09.11, 14:52 Cześć, pojutrze jadę do Gliwic. Po wizycie dam znać co i jak :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 19.09.11, 19:50 Szczęśliwej drogi, trzymam kciuki. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 21.09.11, 15:21 Moja wizyta za tydzien, chyba juz przywyklam bo nie doswiadczam takiego stresu jak kiedys. Krasowy, napisz czy dowiedziales sie czegos nowego na temat zactimy, moze jakas wymiana doswiadczen z poczekalni :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 21.09.11, 22:31 Hej Krasowy! Już jest pojutrze:-) Czekamy na sprawozdanie i dobre wieści. Musze przyznać Zuziu, iż ja również już bardzo lekko podchodzę do kontroli. No coż przyzwyczajenie... Moja wizyta dopiero pod koniec października. Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 23.09.11, 23:34 Witam. Przepraszam za zwloke. Jako ze ostatnio nie mialem robionego ani TK ani kalcytoniny czy cea, nie mam zadnych "mocnych" wynikow. Te badania krwi jak morfologia, elektrolity itp. sa w porzadku. Ubolewam nad tym, ze nie pozyskalem zadnych nowych wiesci dotyczacych programu Zactima. Pani doktor albo nie orientuje sie zanadto w temacie postepow badan nad lekiem albo nie uznaje za celowe informowanie mnie o wynikach testow. Jest jeszcze jedna opcja- moze zostala zobowiazana do milczenia. Reasumujac, jest dobrze. Zlota polska jesien zawitala do Wroclawia :-) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 24.09.11, 00:06 No i dobrze, brak wiadmosci to tez dobra wiadomosc. krasowy delektuj sie bo jesien to bardzo kaprysna dama :) Odpowiedz Link
kasicus Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 07:19 ech... mama właśnie jest w trakcie badań, prawdopodobieństwo raka rdzeniastego tarczycy. zaczeło sie od wzrostu CEA (miała w 2003/2004 nowotwór piersi i w ramach badan okresowych lekarz zalecił jej sprawdzenie poziomu CEA) srednio o 2jednostki na 2m-ce... przewód pokarmowy czysty, wiec zaczeli szukać dalej i okazało sie że jest kilka guzków w tarczycy (wlk do 6mm). czytam tu na internecie różne rzeczy i zaczyna mnie ogarniać panika :( że jak CEA podniesione (w tej chwili ok13ng/ml) to już sytuacja jest bardzo zła... :( boje się okrutnie, mam nadzieje ze resekcja tarczycy bedzie szybko i oby bez zajęcia węzłów chlonnych. Jakie mieliście wyniki CEA w czasie badań/leczenia rdzeniaka? pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 12:34 Witaj. Ja miałem CEA w porządku tylko kalcytoninę miałem wysoką. Myślę, że każdy przypadek jest indywidualny i najważniejsze co mówią lekarze. Nie zamartwiaj się na zapas. Poczekaj na diagnozę /choć pisząc to zdaję sobie sprawę jak trudno ten spokój zachować w takiej sytuacji ;-( / Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link
kasicus Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 13:21 trudno sie nie zamartwiać :( czy poziom wapnia w osoczu może być jakimś wskaźnikiem na poziom kalcytoniny w organiźmie? bo u mamy jest ok, kalcytoniny jeszcze nie sprawdzała, dzisiaj ma sie umówić na wizytę z onkologiem, który prowadził ją do tej pory. przez telefon (po "odsłuchaniu" wyników z usg) stwierdził że nie jest źle, ale czy lakoniczna informacja kilka guzów hypo do 6mm może na coś naprowadzić lekarza? bardzo sie martwie... najgorsze to CEA, czytałam gdzieś że jak podskoczy przy tarczycy to już jest zaawansowana sprawa... Odpowiedz Link
kasicus Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 13:22 przy zmianie niezłośliwej CEA by raczej nie przekraczało normy ;( Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 15:07 Ja nawet nie wiem jaki był u mnie poziom CEA przed operacją, kalcytonina była wysoka. Trzymam kciuki Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 16:54 U mnie CEA zawsze bylo niskie, (w normie), kalcytonina wysoka. Odpowiedz Link
kasicus Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 17:05 czyli jednak jest źle... :/ pytalam mamy czy miala ostatnio sprawdzane węzły chłonne - miesiac temu, wszystko było ok, nie powiekszone, guzki też nie wyczuwalne, tylko na usg wyszły... we wtorek wizyta, może coś sie wyjaśni... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 19:12 Mysle ze CEA nie jest jedynym wyznacznikiem czy jest zle, w naszym przypadku, wysoka kalcytonina, u niektorych przekraczajaca norme kilkaset razy napewno nie jest dobrym wynikiem a wszyscy mamy sie dobrze :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 28.09.11, 22:46 Ja miałem bardzo podwyższony poziom kalcytoniny (mniej więcej tyle ile wynosił poziom inflacji na początku lat 90-tych :P). Poziomu CEA niestety nie pamiętam. Dość dawno przechodziłem swoje "schody" ale CEA mam lekko podwyższone również dziś. Przypuszcza, że przed operacjami CEA zapewne miałem niemniejsze od obecnego. Ostatni poziom CEA to 11,4. Niestety, nie wiem w jakich jednostkach. Kalcytonina wynosi 310 pg/ml. Jak to powiedział pablo, każdy przypadek jest inny i nie warto patrzeć na innych. Lekarze zazwyczaj wiedzą co robią. Ostatnio niejako wypadłem z tematu, wrażenia i informacje uległy zatarciu. Teraz mi głupio że nie mogę nic więcej napisać, sensowniej pomóc. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 29.09.11, 16:23 cancerology.blogspot.com/2011/04/fda-approved-vandetanib-for-medullary.html zactima rowniez pod nazwa Vandetanib dostepna jako lek w usa, europie i kanadzie. Doszly mnie sluchy ze rowniez XL184 jest juz dostepny do leczenia, link: www.rttnews.com/ArticleView.aspx?Id=1523037 Krasowy, jak dlugo ty juz jestes na zactimie? i czy kiedykolwiek mowili jak dlugo bedziesz bral ten lek? jak dlugo ma trwac leczenie? doczytalam sie ze leczenie jest trwale, zastanawiam sie wiec jak jest po odstawieniu leku, czy kalcytonina pozostaje na poziomie niezmienionym...? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 29.09.11, 21:34 W kwietniu bodaj podpisałem nową umowę (aneks do umowy) informujący o tym iż nie jestem już poddawany TESTOM działania leku lecz LECZENIU Zactimą. Oznacza to że badania wykazały skuteczność dzialania Zactimy. Ja już jakiś czas wiedziałem że dostaję lek a nie placebo (badanie otwarte) ale teraz wiem oficjalnie że lek, który mi podają, działa. Faktycznie to z empatii wiem o tym już od dłuższego czasu :) Na temat terminu zakończenia podawania mi leku nic nie wspominają. XL184 też jest już dostępny w sprzedaży? fajnie, bo ponoć ma super wyniki. A w Zactimie jestem od września 2007 :) To chyba całkiem sporo czasu ponieważ moja pani doktor w międzyczasie urodziła dwoje dzieci :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 29.09.11, 21:49 4 lata!!!?? kiedy to minelo?? Moj doktorek mowil o pacjentach ktorzy przeszli z zactimy na XL184. mowil tez o jeszcze kilku nowych lekach ale nazwy strasznie skompikowane, ten zapamietalam bo XL mi utkiwo w glowie, w kazdym razie od momentu kiedy weszli na trop leku wiecej korporacji farmaceutycznych zainteresowalo sie wypuszczeniem tego najlepszego, oczywiscie z korzyscia dla nas, bo gdzie dwoch sie bije tam... :) Krasowy, jak tak dalej czas bedzie lecial to tylko patrzec jak doktorka zacznie o wnukach opowiadac :)) hihi Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 30.09.11, 20:01 Krasowy zgubilam Twoj email, jak mozesz napisz do mnie na email. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 30.09.11, 20:47 Wrocilam z wyzyty, nowosci sporo, kalcytonina spadla do 2100, zmianki na plucach te same. Ale pojawila sie tez nowa zmiana 1.5cm w obrebie srodpiersia, we wezle chlonnym. Lekarz stwierdzil ze narazie pozostawimy to do obserwacji, nastepne TK w grudniu, jezeli sie powiekszy to przejde na leczenie zactima. Lekarz mowil ze moze byc tak ze ta zmiana pomimo ze pojawila sie nagle moze pozostac w tej samej postaci przez dluzszy czas, ale jezeli zacznie rosnac konieczne bedzie leczenie, wspominal tez o radioterapii ale ze wskazaniem na zactime. Lek bierze sie do konca zycia z przerwami na sprawdzenie czy nowotwor powraca. Nieukrywam ze ta nowa zmiana mnie wystraszyla, ale jak lekarz powiedzial to zadna niespodzianka w tej chorobie, mam nadzieje ze jendak nie bedzie rosla tak szybko. Leczenie XL184 ma wejsc w zycie w przyszlym roku. O zactimie mowil ze to bardzo dobry lek i ze dziala na niemalze wszystkich pacjentow. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 30.09.11, 21:07 Zuziu SPADŁA ??? do 2100 (wow pamiętałem, z któregoś wpisu, że masz wysoką kalcytoninię, ale nie sądziłem, że kalcytonina może się utrzymywać na takim poziomie przez długi czas nie zmniejszając się ani nie wzrastając). Trzymam kciuki, aby ta nowa zmiana nie wykazywała tendencji do rośnięcia, a kalcytonina niech dalej spada! I jeszcze jedno pytanie, Zuziu czy możliwośc leczenia Zactimą istnieje już w Polsce (mam na myśli rozpoczęcie leczenia, a nie kontynuację jak w przypadku Krasowego), czy Ty (pytam sugerując się nickiem) leczysz się za oceanem? Zuziu, Krasowy napiszcie, proszę, coś jeszcze o XL184, bo ja dotychczas myslałem, że to inna nazwa Zactimy. Przepraszam jesli pytam o cos co było juz w tym wątku poruszane, ale ze wzgledu, iz ja sie tu przyłączyłem dopiero 2 lata temu, mogłem czegoś niedoczytać z wczesniejszej dyskusji. Pozdrawiam cieplutko. Pablo. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 30.09.11, 21:21 No tak, najwyzej byla ponad 2500 i tak juz od chyba 4 lat utrzymuje sie w granicach 2000 Miszkam, studiuje i lecze sie w Chicago, leczenie zactima jest normalnym leczeniem dostepnym w dowolnym czasie, nie jest juz w fazie testow wiec lekarz moze Cie skierowac na lecznie kiedy zajdzie taka potrzeba. A juz oczywiscie przewertowalam internet i doczytalam sie ze wielkosc wezlow chlonnych w klatce piersiowej to od kilku mm do 2cm Human lymph nodes are bean-shaped and range in size from a few millimeters to about 1–2 cm in their normal state, Lekarz mowil ze wczesniej ich nie bylo, ale wkoncu az tak duzo nie sa powiekszone a ja juz sie tak zestresowalam. Skoro narmalnie moga byc do 2 cm to nie bede panikowac, moze sie zmniejsza, a jesli nie to bedziemy razem z Krasowym sie kurowac, w parze zawsze razniej. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 30.09.11, 22:04 pablo--> O XL184 niewiele wiem. Wiem tylko tyle, że testowali taki lek równolegle z Zactimą i są opinie że to lek lepszy (bardziej innowacyjny) od Zactimy. Zactima mi pomaga dlatego nie wykonuję nerwowych ruchów by "wskoczyć" do XL184. zuzia--> napisałem Ci maila jak chciałaś :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 07.10.11, 16:48 www.curetoday.com/index.cfm/fuseaction/article.show/id/2/article_id/983 "good cancer?" bardzo przyjemny artykul, zwlaszcza cytat" chronic desease insted of lethal" jest niezwykle pocieszajacy, krasowy to najlepszy tego przyklad :) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 07.10.11, 16:57 love it :) " I’ll ride this horse (XL184) for as long as I can, and then I’ll look for a new mount.” Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 20.10.11, 19:09 Okresowy raport. Melduję, że czuję się dobrze. Optymizm w normie czyli nieco powyżej przeciętnej :-) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 21.10.11, 19:02 U mnie tez dobrze, samopoczucie ok. W koncu znalazlam fajna prace, od poniedzialku jestem pracownikiem duzej firmy. Wizyta w Gliwicach- styczen 2012. Pozdrawiam Odpowiedz Link
zuziachicago Re: cudowny lek Zactima 22.10.11, 04:21 u mnie tez calkiem przyzwoicie :) jesiennie, milo i przytulnie przy kominku i swiecach :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: cudowny lek Zactima 22.10.11, 20:31 natasza--> moje gratulacje! :) zuzia--> i tak trzymaj! :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 22.10.11, 21:51 Miło przeczytać, że u Was wszystko OK. Bardzo się cieszę. U mnie też OK tylko czasu brak (ale to chyba "choroba" naszych czasów). Jednak w poniedziałek od rana wszystko odkładam na bok i jadę na "przegląd okresowy" do Gliwic... oczywiście już na popołunie mam zaplanowane spotkanie i zamierzam wskoczyć z powrotem w wir codziennych zajęć, bo przecież MUSI BYĆ DOBRZE! Ściskam Was serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: cudowny lek Zactima 23.10.11, 09:15 Pablo- na pewno będzie dobrze, trzymam mocno kciuki za to. Czekam na relacje z wizyty. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: cudowny lek Zactima 23.10.11, 16:39 Dzięki Natasz-a za trzymanie kciuków! Relacja oczywiście będzie, ale nie od razu bo w poniedziałek zaraz po powrocie jadę prosto z dworca na spotkanie, które pewnie potrwa do nocy i gdy w końcu dotrę do domu pewnie będę usypiał na stojąco. Z kolei we wtorek od rana rzucam się w wir obowiązków, więc relacja najprawdopodobniej dopiero we wtorek wieczorem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Good news FOR MTC!!! 24.10.11, 17:35 Rezutaty 3 fazy dla XL184 sa super! www.exelixis.com/node/215 www.exelixis.com/investors-media/press-releases?cpurl=http%3A%2F%2Fir.exelixis.com/phoenix.zhtml?c=120923%26p=irol-newsArticle%26ID=1620247%26highlight= patrzcie jak STOK EXEL poszybowal!!! data.cnbc.com/quotes/EXEL wspanialy dzien!!! doczekalismy sie nowej ery w dziedzinie tej choroby, bardzo sie ciesze i jestem niezmiernie wdzieczna tym ktorzy wzieli udzial w badaniach klinicznych dzieki nim mamy leki!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 24.10.11, 23:34 Podoba mi się wszechstronne podejście do tematu. Nie tylko informacje o sukcesie testów badanego leku ale i notowania giełdowe firmy, która ten lek wdraża :-) Skoczyło jak trzeba. Niemal jak samopoczucie tych, którzy z niecierpliwością od jakiegoś czasu śledzą informacje dot. testów leku. Napiłbym się piwa ale jakoś mi ostatnio odeszło. Tragedia! Jak to mawiają moi koledzy "jak tak można żyć!?" ;) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Good news FOR MTC!!! 25.10.11, 13:01 Czesc Wszystkim Dzis do Zuzi Tak sie caly czas zastanawiam nad tym Twoim wezlem i potrzeba leczenia,tak sobie nysle,z ten wezel jesli pojawil sie nagle z nikad okaze sie poprostu zwyklym wezlem,jak go opisali,dlug na 1,5 ale jak szeroki,okrogly,czy podluzny? no i dlaczego go nie ukluja? nie da sie?wiesz,ja mam ciagle jakies wezlki,ktore non stop mi sprawdzaja i jest ok,wiec glowa do gory i zapomnij o tym wspanialym leku,to jeszcze nie ta pora:) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Good news FOR MTC!!! 25.10.11, 14:30 wezel beda narazie kontrolowac, sama niewiem dlaczego go nie nakluja ale szczerze mowiac to wole aby go nie nakluwali..brrr az strach pomyslec!! nastepne TK bede miala w grudniu, doktor powiedzial ze narazie leczenia nie potrzebuje ale jezeli zajdzie taka potrzeba poinformowal mnie ze przejdziemy na lek, moze to sposob na cofniecie sie lub zatrzymanie choroby, nie dopuszczenie do dalszego rozwoju, wiem ze lek (zactima) dziala lepiej gdy choroba jest malo rozwinieta i niektorzy po 2 letniej przerwie od leku nie maja zadnych nowych zmian wiec chyba pozostawie decyzje lekarzowi. Moja ciekawosc i koniecznosc poznania wszelkich mozliwosci w tej sytuacji nie pozwala mi byc bierna, dlatego bacznie sledze kazdy news w tej dziedzinie :) im wiecej dobrych wiadomosci tym spokojniej spie :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Good news FOR MTC!!! 25.10.11, 21:40 Witajcie. Co do Zactimy i XL... to super, że to działa, w razie czego (tfuu) jest kawaleria w zapasie :-) Co do mojej wizyty (jakby ktoś pytał) to nic nowego. Zostawiłem nieco krwi w labolatorium, miałem USG, a biopsję tym razem pani doktor mi odpuściła ;-) kolejna wizyta w styczniu, a w lutym TK jamy brzusznej. Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 01.11.11, 20:03 U mnie wszystko w porządku. Opisu TK wciąż nie mam ponieważ albo zapominam zadzwonić albo, gdy już zadzwonię, nie odbierają słuchawki. Myslę, że gdyby sie coś objawiło to by juz zadzwonili. Jako że nie ma prawa się nic pojawić logicznym jest że nie dzwonią ;) Piwo odeszło mi na dobre. W sobote próbowałem się przełamać i dostałem łupnia. Brzuch (refluks?) tak mi dał popalić, że nie wiedziałem co i jak. Do tego na imprezie halloween-owej... nie wiem jakim cudem (i bardzo dobrze!) nikt się nie połapał że coś mną poniewiera. Ale impreza super, bardzo miłe koleżanki, niektóre szczególnie :-D koledzy też sympatyczni. Jutro siadam przy telefonie i do skutku dzwonię do Gliwic. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Good news FOR MTC!!! 02.11.11, 15:21 Krasowy.. dodzwonienie sie do kliniki graniczy niemal z cudem, powodzenia, moze juz Ci sie udalo? Musiales sie dobrze maskowac z tym refluksem na zabawie, nawet jesli cos Toba poniewieralo i nie wygladales za dobrze reszta uczestnikow mogla to wziac za charakteryzacje haloweenowa :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 03.11.11, 17:18 zuzia--> charakteryzacja bez zbędnych starań- chudy, blady jak ściana z miną greckiego ministra finansów :P No i świecące rogi. Potem dowiedziałem się że to na panieńskie (czy kawalerskie) się zakłada. Na nos to zła wróżba. Za nic na swoim kawalerskim bym tego nie założył :P Wracając do tematu. Nie dodzwoniłem się. Mam wrażenie, że prędzej bym się dodzwonił do Donalda Tuska i zaprosił go by "poharatać w gałę" ;D Tak na marginesie, z Tuskiem bym poharatał. Z ciekawości. PS. Jesli czytacie te słowa w Kancelarii Premiera RP i szukacie jakiegoś PR-owskiego wkrętu (jak pokopanie w piłkę ze zwykłym facetem zbliżającym się do wieku średniego) to proszę bardzo. Namiar na mnie znajdziecie bez problemu ;) Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Good news FOR MTC!!! 03.11.11, 19:10 Krasowy na bladosc polecam samoopalacz w kremie, wiemy ze slonce szkodzi wiec takie wyjscie bedzie idealne, delikatna opalenizna ujmie Ci lat, bo wiadomo ze w srednim wieku trzeba troche wiecej wysilku wlozyc aby nie straszyc :) Na zmiane miny polecam ponowne obejrzenie Twoich wlasnych linkow z facebooka, ewentualnie mojego ostatniego :) A w temacie, daj znac jak sie czegos dowiesz. Wczoraj czytalam fajny artykul z konferencji onkologow TYHA w LA, mowiono ze przez nastepne 5 lat nasza doleglowosc przemieni sie w chorobe podobna do cukrzycy, a stac sie tak ma za pomoca coraz to lepszych lekow "inhibitorow", ktore dzieki postepowi medycyny w tej dziedzinie beda mialy coraz mniej skutkow ubocznych. Na konferencji tej informowano onkologow aby namawiali pacjentow na udzial w badaniach klinicznych wowczas postep bedzie znaczacy i szybki. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 05.11.11, 19:23 Dziś następna impreza. Tym razem bez alkoholu. Nie wiem jak to przełkną ale muszą :P Aha, do Gliwic się nie dodzwoniłem :) pozdrawiam Odpowiedz Link
justin301 Re: Good news FOR MTC!!! 06.11.11, 17:51 Cześć dawno nie zaglądałam na forum. Cieszę się z wieści o lekach. Nie wiem czy do tego mojego gada też się w razie czego nadadzą. Zuzia też jakiś czas temu miałam okropny stres z węzłem ale sama go wyczułam bo wylazł mi na szyi, też go nie chcieli nakłuwać. Po jakimś czasie się wchłonął więc okazał sie być poinfekcyjnym ale strachu się nażarłam. Ja ma wizytę w Gliwicach 7 lutego 2012 po południu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 07.11.11, 14:28 Dodzwoniłem się do Gliwic! I to za pierwszym razem! :D Nie wiem co i jak, dowiem się za kilka dni, gdy opis przyślą mi pocztą. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 17.11.11, 16:54 Kilka dni minelo, opis TK wciaz nie dotarl. Jutro trzeba bedzie zadzwonic i zapytac, czy nie zapomnieli wyslac mi tegoz opisu :-) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 17.11.11, 19:59 U nich to wszystko możliwe. Mi kiedyś powiedzieli, że wyniki wysłane, czekałam chyba ze 3 tygodnie. Gdy po kilku dniach dzwonienia w końcu Pani odebrała telefon, dowiedziałam się że moje wyniki dalej są w Gliwicach. Powodzenia:)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 18.11.11, 14:39 Jest opis TK. W skrócie: bez zmian. Oprócz dość szczegółowo opisanej dyskopatii. Wcześniej miałem sygnały że jest (od lekarza internisty przed operacją w 2006 roku) ale nigdy w TK tego kobieta szczegółowo nie opisała. A teraz i owszem. Albo sie pogorszyło, albo po prostu tym razem postanowiła to napisać z innych, nieznanych powodów (czytaj- bez konkretnego powodu). Biorę opis w garść i w poniedziałek idę do ortopedy (umówiłem wizytę). Zapytam faceta co robić. I czy w ogóle coś robić skoro nic się nie dzieje, nie narzekam na żadne dolegliwości związane z kręgosłupem. Może jakieś ćwiczenia na mięśnie pleców, jakaś rehabilitacja? co mogę robić a czego nie. Domyslam się, że absolutnie przeciwwskazane jest targanie dużych ciężarów. To akurat da sie zrobić ;D Szczerze mówiąc, opis dyskopatii trochę mnie przestraszył... Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Good news FOR MTC!!! 18.11.11, 16:39 Najpierw.. ciesze sie bardzo ze jest bez zmian.. jesli chodzi o dyscopatie, ja zalecam plywanie, napewno nie mozesz pracowac w kopalni i budowia tez raczej odpada :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 18.11.11, 22:38 Najważniejsze bez zmian czyli dobrze jest. Z plecami coś się wyduma. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 21.11.11, 17:39 No i wydumalim. Póki plecy nie bolą nic nie robimy. Mam unikać przeciążania pleców. I to mi pasuje :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 12.12.11, 22:43 W srode wizyta. Po powrocie zdam raport :-) Tymczasem na samopoczucie nie narzekam. Nawet apetyt ostanimi czasy (od kilku dni) jakby lepszy, co na wage niestety jeszcze sie nie przelozylo. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 14.12.11, 20:48 Czesc. Bylem w Gliwicach. A propos radioimmunoterapii oczywiscie nie dowiedzialem sie niczego. Doktorka wpadla na wizyte jak po ogien, zapisala Megace, chwile pogadala, podala wynik kalcytoniny- 316 pg/ml, czyli po staremu. Cea tak samo, obecnie 9,64. Zrobilem wywiad, na wlasna reke poprzez obserwacje segregatorow i zeszytow (tylko z okladki!) i oprocz zactimy testuja: xl184, ag-013736 pfizera, eisal, widzialem nazwy parexel bayer oraz novartis (wsio firmy). Nie chce mi sie szperac dokladniej. Kobity o innych lekach mowic za bardzo nie chcialy. Opakowanie xl184 widzialem na wlasne oczy :-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Good news FOR MTC!!! 14.12.11, 21:17 Jako zawodowy szpieg jeszcze byś nie mógł pracować, ale idziesz w dobrym kierunku ;-) Jednak najważniejsze tak naprawdę jest to, iż wyniki bez zmian. Pozdrawiam serdecznie. PS Co do tycia, to z własnego doswiadczenia wiem, iż aby zacząć tyć musi upłynąć trochę czasu, więc jeśli apatyt jest to i kilogramy przybędą... Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 15.12.11, 20:28 Fajnie Krasowy, ze wszystko dobrze. Ja do Gliwic jade 10-go stycznia, pierwszy raz od pol roku. Ale minelo. Troszke zaczynam sie denerwowac, ale to chyba normalne. Jestem strasznie ciekawa moich wynikow. Pzdr Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Good news FOR MTC!!! 16.12.11, 12:32 natasz-a, będzie dobrze, nie denerwuj się (choć to faktycznie normalny objaw :-) ). Trzymam kciuki by wyniki były takie jak być powinny czyt. jak najlepsze. Pozdrawiam serdecznie. PS Ja do Gliwic jadę 19.01 Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Good news FOR MTC!!! 20.12.11, 19:15 Jestem po wizycie, na szczescie wszystko ok! zadnych nowych "stworow" wszystko jest tak jak bylo na ostatnim TK, jeden wezel sie zmniejszyl a drugi ktory byl powiekszony jest taki sam. Te ostatnie 3 miesiace to byl koszmar, nareszcie moge odetchnac z ulga, zycze wszystkim wesolych swiat i szczesliwego nowego roku, zapominam o chorobie do kwietnia! Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Good news FOR MTC!!! 20.12.11, 20:05 Czyli Supper! Właśnie takich wieści tutaj oczekujemy droga Zuziu. Oddychaj z ulgą, zapominaj o chorobie i ciesz się Świętami oraz Nowym Rokiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 22.12.11, 16:20 A mi apetyt dopisuje, jem ile wlezie i nie moge sie tym stanem nadziwic. Nigdy tak nie mialem. Tymczasem pojutrze swieta! Ale sie objem! Pragne zlozyc Wam zyczenia wesolych i spokojnych swiat. Duuuuzo zdrowia, a reszta sama przydzie ;-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 24.12.11, 22:53 Witam. 9 dni brania Megace i ważę 3,5 kg więcej. Dziwna rzecz, bo od wczoraj przybyło mi... 1,5 kg. Czy to możliwe? wiem że wigilia ale bez przesady :P Jest też mniej miły akcent. Odkąd biorę Megace ciśnienie mi skoczyło, czuje się gorzej co nie znaczy że źle. Od jutra zmniejszam dawkę leku z 20 do 10 ml (w takim przedziale jest dawkowanie). Zobaczymy jak organizm zareaguje. Pozdrawiam, radosnych Świąt! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 29.12.11, 15:22 Witam. Po 14 dniach mam +4kg. Dziwna rzecz, wieczorem potrafie wazyc nawet 2,5 kg wiecej niz rano. To plus +4 to z dzisiejszego poranka. Zmniejszenie dawki Megace pomoglo, cisnienie unormowalo sie, czuje sie swietnie. Zycze udanej imprezy sylwestrowej. Ja pewnie bede jadl ;-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 03.01.12, 22:19 Plus pięć na liczniku. Odkąd zażywam Megace mam mniej problemów żołądkowych, większą odporność (gardło nie boli gdy zmarznę), nadciśnienie spacyfikowane. Jednym słowem jest super! :-) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 04.01.12, 09:27 Krasowy- fajnie,ze jest tak dobrze. Oby tak dalej. Moja wizyta zbliza sie bardzo szybko. Napisze jak wroce. Pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 16.01.12, 15:11 Witam. Waga rośnie ale powoli (obecnie 5,5 kg więcej). Mimo iż apetyt dopisuje, jem za dwóch (albo i trzech "mnie" sprzed 15.12.2011). Poza tym wszystko w porządku :D Natasza- powodzenia na badaniach :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Good news FOR MTC!!! 16.01.12, 20:17 Krasowy - 5,5 więcej to jest coś. Za chwile będziesz musiał wymienić garderobę; tak gdzieś za jakieś 4-5 kilo ;-) Natasz-a co u Ciebie? Chyba już jesteś po wizycie, napisz co tam u Ciebie słychać; zakładam oczywiście, że wszystko OK, ale chciałbym abyś to potwierdziła. A co słychać u reszty Towarzystwa? Pozdrawiam. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 22.01.12, 19:16 Witam, Pisze dopiero teraz bo bylam na malym urlopie u rodzicow i nie bardzo mialam jak pisac. Gliwice zaliczone. Usg w porzadku. Krew pobrana. Pan doktor powiedzial, ze gdyby bylo cos nie tak to wtedy beda dzwonic, w przeciwnym wypadku wizyta w sierpniu. W ten wtorek minie 2 tyg od wizyty i mam nadzieje, ze juz nie zadzwonia. Wynik kalcytoniny mial byc juz po tygodniu. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 24.01.12, 21:54 To już pewnie nie zadzwonią. Masz spokój do sierpnia. Super! :D PS. moja waga to już prawie plus 7 kg. Czyli 1/3 tego, co chcę osiągnąć. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 26.01.12, 09:48 Witam, Dzis mija 16 dni od wizyta w Gliwicach, nie bylo jak dotad telefonu jednak cos mnie od wczoraj niepokoi. Wyczulam po lewej stronie tak jakby na wezlach chlonnych guzek .Strasznie zaczelam sie tym denerwowac. Wizyte u mojej Pani doktor mam dopiero 17-go lutego. Nie wiem co robic. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 27.01.12, 12:55 Pewnie to nic takiego, niemniej jeśli czujesz niepokój, spróbuj dostać się do lekarza przed 17-tym lutego. Choć zdaję sobie sprawę, że to niełatwe- w grę wchodzi zapewne tylko wizyta prywatna... PS. U mnie w porządku :D Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 28.01.12, 09:53 no na szczescie skonczylo sie na strachu. nie wytrzymalam i poszlam do lekarza rodzinnego, Pani doktor obejrzala "guza" i okazalo sie ze to nic takiego. Po prostu jakies zgrubienie i tyle. Ale ulga. Pozatym dodzwonilam sie do Pani doktor z Gliwic i mam wyniki kalcytoniny, sa bardzo dobre, czyli jak pisal Krasowy- mam spokoj do sierpnia. Pzdr Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 02.02.12, 21:21 Dzis rano waga wykazala, że jestem już na półmetku z przybieraniem na wadze. Jest 10 kg, jeszcze 10 i cel zostanie zrealizowany. Najpierw utyłem na twarzy a także brzuch mi nieco "spuchł". Ostatnio zauważyłem, że więcej mnie też na rękach, nogach czy klatce. Samopoczucie zatem jest bardzo dobre, mimo lekkiego przeziębienia. Pozdrawiam! :-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Good news FOR MTC!!! 04.02.12, 18:28 Natasz-a - to super, że masz spokój do sierpnia!! Tak trzymaj! następny po sierpniu termin to luty 2013, a następny luty 2014 :-). Krasowy - no to przyszalałeś :-). Pozdrawiam wszystkich serdecznie. PS 16.02 jadę do Gliwic poznać wyniki mojego wczorajszego TK. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 16.02.12, 16:13 Witam. Z zactimowych wiadomości to wizyta za 3 tygodnie, samopoczucie zaś bez zarzutu. Wczoraj minęły dwa miesiące odkąd biorę Megace. Przez ten czas przybrałem 11kg. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 16.02.12, 20:29 Krasowy, gratuluje przybrania na wadze!!! Mi akurat polowe z tego co Ty przybrales pasowaloby zrzucic:))) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 17.02.12, 12:38 Pablo, jak po wizycie w Gliwicach? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Good news FOR MTC!!! 17.02.12, 23:45 Witam. No cóż... TK wyszło niejednoznaczne, kalcytonina nieco podskoczyła więc zrobiono mi próbę wapniową i w zależności od tego jaki będzie jej wynik będą podejmowane dalsze kroki. Może PET, może porównawcze TK? To się okaże na początku marca. A tak poza tym to cały czas czuję się super i tego będę się trzymał. Pozdrawiam serdecznie. :-) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Good news FOR MTC!!! 18.02.12, 12:41 Pablo, najwazniejsze Twoje samopoczucie i pozytywne nastawienie. Trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Good news FOR MTC!!! 20.02.12, 10:47 Dopóki nie potwierdzą to nie ma tematu. Może się okazać, że coś wpłynęło niekorzystnie na przeprowadzone badanie i stąd jakieś niejasności dot. opisu. Póki co jesteś zdrowy! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.03.12, 20:02 Cześć. Byłe dziś w Gliwicach. Te wyniki badań, które mieli są dobre. Megace odstawione, wrażenie moim "rozbyciem" zrobione ;D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.03.12, 20:10 Witaj Krasowy. To się minęliśmy :-) ja byłem wczoraj. Rozumiem, że Megace odstawione bo waga już na właściwym poziomie ? (czy jeszcze miało jakieś inne działanie? - pytam bo nie doczytałem dlaczego brałeś Megace). Pozdrawiam serdecznie. PS Ja jadę 04.04 na PET-CT bo próba wapniowa wskazała wzrost kalcytoniny. Miał z Was ktoś to badanie? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.03.12, 22:29 Megace odstawiamy ponieważ pani doktor uznała że wystarczy. Ja zresztą też tak uważam. Przytyłem 13 kg i czuję, że więcej już mi nie potrzeba. Miałem PET-a dwa razy, ostatnio w Gliwicach jakieś 5 lat temu (pierwszy raz w Bydgoszczy chyba w 2004 roku- daaawno). Jak pamiętam, żadnych rewelacji związanych z tym badaniem nie miałem. Podali jakiś kontrast (którego produkcja jest bardzo kosztowna a czas rozkładu bardzo szybki ale oni mają swoją fabryczkę na miejscu, nie muszą wozić tego samolotami) potem badanie, na końcu wywiad. Wywiad oczywiście miał być przed badaniem, ale doktora gdzieś "wcięło" to badanie mi zrobili najpierw, potem ankietę ponieważ procedur trzeba sie trzymać :P Najbardziej mi utkwiło pytanie, czy mam lęk przed ciasną przestrzenią. I rzeczywiście, wjeżdża człowiek do dłuuugiej rury. Jak w RM zresztą. I czas trwania badania był dość długi, ponownie tak jak w przypadku badania RM. Pamiętam, że ręka strasznie mi zdrętwiała, aż do bólu, a tu nie wolno było się wiercić. Ale mogę już coś zmyslać, czas swoje robi, coś mogło mi się zatrzeć, w sposób niezamierzony mogłem coś zmyślić :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.03.12, 13:10 Dzięki za info Krasowy. To co piszesz pokrywa się w zasadzie z danymi jakie już posiadam, więc najwyraźniej "nie zmyślasz: :-) 13kg - ho, ho - nieźle!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.03.12, 20:49 Pablo- ja mialam PETA. nic strasznego. Przed badaniem podaja dozylnie jakis srodek (nie wiem dokladnie co to jest). Potem przechodzi sie do takiego pokoju i trzeba lezec ok godziny zeby tez srodek rozszedl sie po calym ciele. samo badanie przypomina tomograf tylko o ile dobrze pamietem sa 3 pierscienie, ktore przeswietlaja pacjeta. Trwa to ok 30 min, nie wolno sie ruszac, ma sie zwiazane rece. Jesli sa jakies komorki nowotworowe to wlasnie ten srodek ktory wpuszczaja przed badaniem swieci. to by bylo chyba na tyle. Potem tylko czekac na wyniki, oby jak najlepsze. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.03.12, 22:28 Odnośnie PET-a to tak właśnie było jak napisała Natasza :-) A propos wczorajszej wizyty zanotowałem dziwne, od wakacji 2000 roku obce mi uczucie. Otóż poczułem się jakoś tak obco, nie jak pacjent a człowiek z zewnątrz. Patrzyłem na innych pacjentów i nie czułem się jednym z nich, choć oczywiście im współczułem wiedząc co przeszli/przechodzą/przejdą. Niepokoi a także zastanawia mnie ta zmiana nastawienia. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.03.12, 21:51 Natasz-a, dzięki za szczegółowe informacje. Co do wyników to mam nadzieję, że będą jak najlepsze tylko sam nie wiem jakie być powinny, bo skoro kalcytonina powoli ale wzrasta, to może lepiej aby znaleźć ognisko i ostatecznie zlikwidować, z drugiej jednak strony... sam nie wiem. Pażiwiom - uwidim (ale to dziwnie wyglada jak się nie pisze bukwami :-) ). Krasowy, to rutyna, już się tyle napatrzyłeś i doświadczyłeś, że emocje osłabły. To chyba normalne. Ja też do "tematu" podchodzę teraz zupełnie inaczej niż np. dwa lata temu. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.03.12, 09:41 Masz racje Pablo, najlepeij by bylo znalesc ognisko i usunac raz na zawsze. Dobrze, ze Ci robia PETA, wszystko sie wyjasni. Masz racje :"Pażiwiom - uwidim", mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.03.12, 22:50 Witam. U mnie wszystko w porządku. Samopoczucie bardzo dobre w te pierwsze wiosenne dni. Obecnie biorę zmniejszoną dawkę Megace i... wciąż mi przybywa na wadze! Ale nie narzekam :-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.03.12, 20:50 Witaj Krasowy. Myślałem, że już zupełnie odstawiłeś Megace, a Ty tymczasem tylko zmniejszyłeś dawkę, jak tak dalej pójdzie to czeka Cię kolejna wymiana garderoby :-). Miło przeczytać, iż u Ciebie samopoczucie bardzo dobre i nie narzekasz; ja mam tak samo :-) i życzę tego wszystkim pozostałym forumowiczom. Niech Moc będzie z Wami! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.03.12, 17:04 Cześć. Wczoraj byłem w Gliwicach na badaniu TK (ktoś mądry wymyślił, że wizyta i badanie obrazowe nie mogą zostać przeprowadzone jednego dnia). Nic ciekawego nie zaobserwowałem, niczego nie słyszałem. Fakt, że ucha specjalnie nie nadstawiałem. Był na badaniu pewien facet z Zactimy o podobnym stażu w programie do mojego. Skutki uboczne mamy podobne, tylko mi nerki nie dokuczają. To znaczy na początku uczestnictwa w programie miałem przez kilka dni ostry ból chyba nerek (bo pewny nie jestem co mnie łupało) ale przeszło i potem już nie wróciło. Brałem jakieś rozkurczowe piguły (chyba Meteospasmyl) które pomogły. Ale to historia. Ważne, że lek facetowi pomaga a przejścia ma nieliche. Oprócz tego kilka dni temu skończyłem zażywać Megace a apetyt bez zmian- dopisuje. Spokojnych, zdrowych Świąt życzy coraz bardziej obrośnięty tłuszczem krasowy28 ;) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.04.12, 19:35 witam wszystkich serdecznie i ciepło.u mnie wszystko po staremu,czyli badaja i szukaja,a znalezc dzieki Bogu nie moga:)kalcytonina na tym samym poziomie od roku Pablo,jesli chodzi o peta to mozesz poprosic o tabletke uspakajajaco i wtedy w ogole nie masz problemow z tym badaniem.Samo badanie to pestka,tak jak w tk,tylko ze trwa nieco dluzej,najdokuczliwsze jest to lezakowanie po podaniu kontrastu-idealnie jest lezec nie ruszajac sie,aby sie wszystko rowno rozmiescilo i w tym pomaga ta tabletka uspakajajaca,ja po niej odplywam,przesypiam godzinke i potem na stole tez.w pracowni z reguly bywa dosc chlodno,chyba dlatego,zeby sie sprzet nie zagrzewal,wiec fajnie jak Cie przykryja. Krasowy gratuluje przytycia i dobrego samopoczucia,Zuzia bardzo sie ciesze,ze u Ciebie tez wszystko ok.Trzymam kciuki za wszystkich i zycze samych usmiechnietych w zdrowiu dni. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 03.04.12, 08:30 sjmsjm dzięki za podpowiedzi w sprawie PETa. Niestety tabletka u mnie raczej nie przejdzie bo ze względu na godzinę badania (rano) aby zdążyć na czas muszę jechać samochodem, a po tableteczce już był raczej nie był w stanie wrócić :-). Napisz mi proszę czy do tego badania jest się w ubraniu? Bo jak tak to się faktycznie nieco cieplej ubiorę. I jeszcze jedno: pamiętasz może jakie są sugerowane po badaniu środki ostrożności wobec dzieci i kobiet w ciąży? Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.04.12, 17:12 Pablo,jestes mezczyzna,wiec nie masz problemow z ubiorem(zadnych metali),pewnie spodnie jesli beda z zamkiem to Ci sciagna,stroj taki jak do tk,po badaniu duuuuzo pij,aby jak najszybciej wyplukac znacznik,a tabletka przechodzi za jakies 2-3 godzinki,idealnie do badania,bo tyle to wszystko na pewno trwa.trzymam kciuki za wynik Wszystki składam życzenia swiateczne,duzo radosci,niezapomnianych chwil w gronie bliskich i całe morze zdrowia:) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 06.04.12, 22:12 Jestem już po, ale i tak dzięki za dobre słowo. Teraz czekamy do 18.04 :-) Przesyłam serdecznie życzenia dla Wszystkich! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.04.12, 22:04 Witam. Dzisiaj usiłowałem się dodzwonić do Gliwic dowiedzieć się czy już mają opis mojego TK, a jesli tak, to poprosić o przesłanie faksem. Niestety, nie dodzwoniłem się. Będę próbował jutro. Megace nie biorę od bodaj 3 tygodni, od jakiś 2 już nie "rosnę". Zatrzymało się na przybraniu 17-17,5 kg. To chyba sporo bo nogi mi trochę "strajkują". Ciekawe kiedy przywykną do nowych warunków pracy ;P Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.04.12, 21:04 Cześć. Nie dodzwoniłem się również i w piątek. W poniedziałek ponownie zaatakuję ;) Miłego weekendu Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.04.12, 17:38 Pablo, jak wyniki? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.04.12, 21:05 Witam serdecznie. Dziękuję za pamięć natasz-a. U mnie średnio, tzn. PET ujawnił dwa małe podejrzane punkty z prawej strony przytchawiczno i przyprzełykowo więc dostałem skierowanie na dodatkowe badania (EBUS/EUS), a jutro jadę do Zakopanego na konsultację. Co dalej zobaczymy, sam narazie nic więcej nie wiem. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.04.12, 22:07 Mam opis TK. Bez zmian w porównianiu do poprzednich. Może być :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.04.12, 22:20 Tak trzymaj Krasowy! Pozdrawiam Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade! 28.04.12, 01:15 Jestem po wizycie kontrolnej, Stan stabilny, markery poszly troche w dol! :) Wiedzialam ze tak bedzie bo tym razem jak nigdy wogole sie nie denerwowalam, co jest bardzo dziwne w moim przypadku! Niewiem czy mam jakis dodatkowy zmysl ale sprawdza sie, daje slowo, jak strasznie sie boje zazwyczaj cos jest nietak, albo kalcytonina skacze albo cos innego. Nastepna wizyta w listopadzie, mam czas zeby zapomniec i cieszyc sie zyciem. Jak tutaj nie zagladam znaczy ze jest u mnie dobrze :) zagladam przewaznie jak sie boje i szukam otuchy. Doktor opowiadal mi o tych dwoch lekach, zapewnial o wspanialych rezultatch leczenia i uspakajal na ewentualna przyszlosc. A tymaczasem machnal reka i powiedzial narazie nie ma sie co rozgadywac na ten temat :) Pozdrawiam wszystkich i zycze samych dobrych wiesci! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 10.05.12, 17:35 Pablo, jak po badaniu? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 10.05.12, 21:39 Witam. Badanie bedzie jutro. Ale jestem juz w Zakopcu. Dziekuje za pamięč. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 12.05.12, 17:48 Witam ponownie. Jestem juz po badaniu (było wczoraj). Wyniki będą w poniedziałek i wtedy okaże się co dalej. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 13.05.12, 19:24 Pablo, będzie dobrze. Nie pękaj! :-) U mnie wszystko w porządku. Apetyt słaby ale waga się utrzymuje :-) Reszta po staremu. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 16.05.12, 20:00 Pablo i jak? Mam nadzieje,ze dobrze. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 17.05.12, 11:05 Dzięki natasz-a za pamięć. Jest OK. Jutro mam operację. W przyszłym tygodniu powinienem byc w domu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 17.05.12, 18:29 Powodzenia pablo! :-) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 17.05.12, 21:16 Pablo, trzymam kciuki zeby wszystko sie uadlo. Jak dojdziesz do siebie to napisz.Powodzenia Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 23.05.12, 16:58 Pablo od tego trzymania kciukow za Ciebie juz bolą mnie dłonie,daj znac co z Toba....mam nadzieję,ze wszystko jak najlepiej! Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 23.05.12, 17:31 Witajcie. Bardzo dziękuję Wam za wsparcie. Wczoraj wróciłem do domu, ale nie miałem siły włączać kompa. Krótko mówiąc miało być tylko badanie i ewentualnie za jakiś czas zabieg, a w realu okazało się, że było badanie, czekanie na wyniki, zabieg. Łącznie 13 dni w szpitalu. Ale już jest po i powoli wracam do formy oraz cierpliwie czekam na wyniki hispat. W najbliższym czasie wrzucę więcej info na bloga, tymczasem jeszcze raz dziękuję z pamięć i pozdrawiam. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 23.05.12, 20:07 Pablo, najwazniejsze ze juz wszytko za Toba. Teraz dochodz do siebie, pozdrawiam Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 24.05.12, 10:59 uf... wracaj do sił,resztą się nie martw będzie dobrze:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 24.05.12, 21:07 kuruj się szybko, pablo. Lato tuż tuż :) Odpowiedz Link
bazyliszek-online Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 28.05.12, 20:05 Jestem od niedawna na forum stąd moje pytanie czy zactima jest dostępna w Polsce? Jakie są efekty jej stosowania w zaawansowanym nowotworze płuc (IV stopnia)? Będę wdzięczna za wszelką pomoc dla mojej 61 - letniej mamy, u której stwierdzono ten nowotwór w styczniu 2012? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 28.05.12, 22:56 Lek jest dostepny w Polsce ale tylko w leczeniu szpitalnym. Nie wiem tylko na jakich zasadach można przystapić do leczenia lekiem. Czy biorą ludzi z zewnątrz czy tylko tych, na których wcześniej testowano lek. Poza tym ja uczestniczyłem w testowaniu leku dla osób chorych na nowotwór tarczycy. Wiem, że zagranicą (a może i w Polsce) testowano lek na nowotwory płuc (nie orientuję się ile jest rodzajów nowotworu płuc i na którym testowano lek), i to przed testami 'tarczycowców". I z tego co wiem, wyniki były bardzo obiecujące. Zapytam w czwartek na wizycie na jakich zasadach mozna otrzymać lek. Choć nie obiecuję, że czegoś się dowiem. Pielęgniarki milczą, lekarka też jakaś oporna w temacie rozmów o leku, testach, wynikach badań itp. Wszystko co wiem to internet i nieoceniona zuziachicago. Przepraszam, ale moje zainteresowanie lekiem spada proporcjonalnie do polepszenia (a przynajmniej nie pogorszenia) stanu zdrowia i wzrostu radości życia. A że ostatnio jest dobrze to i niewiele mogłem pomóc. Aha, na mnie lek działa. Na innych pacjentów z projektu raka rdzeniastego tarczycy również. Jest nadzieja :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 29.05.12, 08:45 Witam. Napewno najwiekszą wiedzę w temacie Zactimy mają Zuzuia i Krasowy. Ja ze swojej strony mogę dodać, iż gdzieś czytałem, że Zactima była pierwotnie testowana własnie jako lek na raka płuc ale poźniej się okazało, iż skuteczniejsza jest w leczeniu przerzutowego raka rdzeniastego tarczycy. Zactima jest zarejestrowanym lekiem w USA (od kwietnia 2011) natomiast w Polsce są nią leczone osoby, które uczestniczyły w badaniach klinicznych. Co do leczenia osób nie uczestniczacych w badaniach, to nie posiadam takich informacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 29.05.12, 11:18 pablo--> mam nadzieję, że szybko dochodzisz do siebie? Kurcze, aż mi wstyd że tak mało wiem o tej Zactimie. Odpowiedz Link
bazyliszek-online Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 29.05.12, 21:14 Dziękuję za informację i chęć pomocy Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 30.05.12, 14:36 Jutro wizyta w Gliwicach. Niby nic strasznego, bez badania TK za którym nie przepadam. A jednak boję się jak chyba nigdy (a przynajmniej od 2006 roku). Jestem przerażony. Aha, mam zapytać o dostepność leczenia Zactimą. Żebym tylko z nerwów nie zapomniał. Dlaczego akurat teraz taki stres? Odpowiedz Link
bazyliszek-online Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 30.05.12, 20:57 Życzę Ci dużo zdrowia i bezstresowej wizyty. Ps. obejrzyj sobie Małą brytanie po tym od razu polepszy Ci się humor. Mam nadziej, że jednak będziesz pamiętał żeby zapytać o zactime mama leczy się we Wrocławiu. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 30.05.12, 21:33 Dzięki za wsparcie. Ja mieszkam we Wrocławiu :) Zapytam, zapytam tylko nie wiem co mi odpowiedzą... Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 30.05.12, 22:23 Krasowy, Ty masz stresa?? No, no... Kto by pomyślał.... Musi być dobrze, przecież cały czas idziesz w dobrym kierunku! Oczywiście trzymam kciuki i przesyłam gut vibration ;-) Niech Moc bedzie z Tobą! 3maj się dzielnie. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 31.05.12, 19:37 Ufff, co za dzień. Podróż do Gliwic na głodniaka- tragedia, w oczach mi wirowało. Byłem zbyt zmęczony aby się denerwować. Jakoś dotarłem, dość szybko jak na Gliwice mnie "zrobili" po czym poszedłem coś zjeść. Paskudztwo jakieś mi podali, brzuch mi zaczął szaleć. Na szczęście przeszło do momentu gdy trzeba było wyjść na dworzec. Powrót przebiegał miło do Opola. W Opolu "zasugerowano" pasażerom, aby przesiedli się do pociągu obok. Do osobowego! Dlaczego? ktoś w pośpiesznym dostał zawału- stan chyba poważny, bo reanimowali człowieka w pociągu. A w osobowym ścisk niczym na otwarciu Sky Tower :P Jakoś dojechałem do domu :) Nie wiem czy ten reanimowany człowiek w pośpiesznym przeżył... Wyniki są ok, dziś pobrali mi krew na CEA i kalcytoninę- zapytałem o wyniki a ci mówią, że mają stare ale jak chcę to mi pobiorą dziś krew i zrobią. No to chciałem :P Wracając do tycia to tak mi poszło w brzuch, biodra i poniżej, że poniżej zrobiły mi się... aż ciężko napisać, kobiety zapewne się domyslają. Żaden weneryk! A propos Zactimy to pani pielęgniarka, która od początku jest w projekcie siedzi mówi że leczenie mają zapewnione jedynie uczestnicy programu. Przykro mi... Jeszcze jedno. Widziałem pod pracownią RM zakonnicę, która się do mnie uśmiechnęła. Młoda, buzia jak z obrazka, śliczna! Gdyby nie ten habit to chyba bym do niej wystartował! I to pomimo mojej wrodzonej indolencji w nawiązywaniu kontaktów z płcią przeciwną :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 31.05.12, 21:51 No to miałes Krasowy przygód jak na jeden dzień. Ale trochę zawaliłeś, bo niektóre siostry zakonne nie mają ślubów wieczystych, może jeszcze była szansa, może to był dar niebios ;-) Następnym razem pamiętaj o tym! Ponadto pragnę zauważyć, iż na forum są również mężczyźni i oni się nie domyślają co masz poniżej bioder (no chyba, iż chodzi o kolana :-) ). Co do Zactimy to widzę, iż niestety miałem przecieki zgodne z prawdą (dostęp tylko dla uczestników projektu). A najważniejsze, że wyniki masz OK! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 31.05.12, 22:36 Zrobiło mi się coś, co się robi, gdy ktoś nagle przybierze na wadze. Jak się okazuje 30-letni faceci też mogą to "nabyć". Nie jest to cellulit lecz ta druga przyczyna zmartwień płci ładniejszej. Z tą zakonnicą pokpiłem sprawę. Dla mnie żadna nowość. Szkoda, że do Zactimy jest taki wąski dostęp... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 31.05.12, 22:39 No i najważniejsze, jak się czujesz pablo? Co u reszty forumowiczów? Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 31.05.12, 23:00 Szyja jeszcze trochę boli i opuchnięta, ale ogólnie jest OK. Czekam na hispat. No i jeszcze się dowiedziałem, że mam kawałeczki płatów tarczycy (wykazał to EBUS/EUS). Dobre pytanie: co słychać u reszty? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 03.06.12, 19:40 Widzę, że nikt nie odpowiada. Dedukując, nie odpisują bo nie czytają, nie czytają bo się tym zagadnieniem obecnie nie interesują, nie interesują się bo wszystko jest w porządku. To zaiste świetna wiadomość że na forum zaległa cisza :) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 03.06.12, 20:53 Krasowy, dedukuję podobnie jak Ty ! Pozdrawiam serdecznie. PS Wracając jeszcze do jedzenia w IO w Gliwicach to ja preferuję bufet w starej części, według mnie tam mają lepsze papu :-) niż w tym dużym bufecie przy głównej rejestracji. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 04.06.12, 16:42 Czesc No dobra ujawniam sie:) u mnie faktycznie wszystko po staremu,wiec milcze,ale zaglądam i czekam na wieści.Brak wieści w naszym przypadku to dobry stan.Kolejne badanie u mnie pod koniec czerwca,wiec trroche zaczynam histeryzowac i dlatego zagladam częściej, aby sie podbudowac,przejąc optymistycznych fluidow itd Pablo napisz coś więcej o operacji,co wycieli i ile i mam nadzieje,że juz zakonczyles leczenie,bo kalcytonina na pewno spadnie do normy i bedzie po robocie;) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 04.06.12, 17:30 sjmsjm - wszystko będzie dobrze, pojedziesz, pokażesz się lekarzom i usłyszysz do zobaczenia za rok! Trzymam kciuki. A co do mojej nieskromnej osoby to wycięto mi ostatnio 5 węzłów chłonnych (z szyi i śródpiersia). Wynik hispat 5/5 więc z jednej strony dobrze (bo ustrzelili drania), a z drugiej nieco niepokoi, że wszystkie węzły miały przerzuty... Tak czy inaczej musi być dobrze! Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 05.06.12, 13:10 Chciałoby sie za rok,ale niestety jezdze co 3 miesiace... Pablo powiesz jak wysoka miałeś kalcytonine przed operacyjną?i czy wezly byly uwidocznione w pecie?pytam,bo mi badaja te wezly i badaja i nie moga wybadac(chyba na szczescie),w pecie nie swieca,a biopsje mialam juz chyba w kazdym wezle w szyji;))a kalcytonina co rok to ciut wyzej(ponad 5 lat),wiec jesli nie chcesz zachowac poziomu kalcytoniny w tajemnicy to moze moglbys odp,jak szybko wzrastala i od jakich poziomow i ile byla teraz. A co do Ciebie to zobaczysz,ze kalcytonina spadnie za jakies 3 miesiace do normy i juz po wszystkim,czego Tobie i wszystkim na forum z całych sił zycze Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 05.06.12, 20:30 U mnie w porzadku, wizyta kontrolna 3-go sierpnia. Fajnie, ze u wszystkich dobre samopoczucie. Pozdrawiam wszystkich cieplo w te chlodne dni Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 05.06.12, 21:26 Co do tej kalcytoniny, to różnie bywa, niektórzy mają latami poziom około 200 i nic się nie dzieje. U mnie w październiku 2010r było 113, zabieg miałem w grudniu 2010. W lutym 2011 miałem 46, w czerwcu 2011 - 58, w październiku - 67, w styczniu 2012 - 108. Teraz po zabiegu jeszcze nie robiłem badań. Jeśli chodzi o PET to świeciły dwa punkty, w trakcie ostatniej operacji wycięli mi 5 węzłów, wszystkie były zajęte, więc chyba ten PET nie jest taki nieomylny :-( Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Wasze kontrolne wizyty. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 13.06.12, 12:16 Dzieki za odpowiedz.Dlugo trwalo zanim odpisalam,bo musialam przetrawic ,jak pewnie wiekszosc,wysokosci kalcytoniny.Kurcze nie byly wcale za bardzo wysokie.....a jednak 5 wezlow....troche przezywam teraz... opisz moze blizej to badanie w Zakopcu,co z niego wyniklo,ze od razu Cie cieli,no i gdzie miales ten zabieg,w Gliwicach,czy w Zakopanym? Nadal uwazam,ze super,ze znalezli,bo masz teraz ogromna(miejmy nadzieje,ze 100%)szanse na calkowite wyleczenie,czego z calego serca Ci zycze. pozdrawiam wszystkich,tych co pisz i tych co tylko czytaja:) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 13.06.12, 16:00 sjmsjm - ja nie wiedziałem, że od razu mnie będą cięli. Myślałem, że zrobią EBUSa i ewentualnie ustalą termin na zabieg, a tu niespodzianka: po badaniu nie wypuścili mnie do domu tylko kazali czekać na wynik w szpitalu, a gdy już usłyszałem, że jest wynik to równocześnie mi oznajmiono, iż za parę dni będę miał zabieg. Po prostu w Zakopcu takie mają procedury :-). W sumie cieszę się, że to było tak szybko ponieważ obecnie nie pasują mi żadne wyjazdy nawet jednodniowe nie mówiąc już o kilku, kilkunastodniowych. nawet wizytę konsultacyjną w Gliwicach zrealizuję najprawdopodobniej dopiero w połowie, lub pod koniec lipca. Co do tych 100% to się nie napalam, z informacji, które posiadam wynika, że skoro wszystkie węzły były zajęte (nawet te nieświecące na PET), to mogą być jeszcze jakieś inne zajęte, ale oczywiście nie muszą. Tak więc zdaję sobie sprawę, że może pojawić się skierowanie na radioterapię, ale nie ma co uprzedzać faktów. Pożyjemy zobaczymy, póki co mam pilniejsze sprawy na głowie (piszę to z całą odpowiedzialnością). sjmsjm, kiedy dokładnie masz kontrolę abyśmy mogli trzymać kciuki? Pozdrawiam serdecznie. PS Jak masz ochotę to więcej o moim przypadku możesz poczytać na www.rakrdzeniasty.blog.onet.pl Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 09.07.12, 15:51 U mnie wszystko w porządku. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 09.07.12, 22:31 Krasowy - tak trzymać! A co u reszty? Piszcie moi drodzy! Wszyscy na urlopach czy co?? U mnie super!!! Może nie w tematach zdrowotnych bo jeszcze nie zdążyłem pojechać do Gliwic oraz na dodatek miałem problem z kręgosłupem (kilka dni leżenia plackiem), ale to wszystko pikuś ponieważ: ... Dzisiaj urodził mi się drugi syn!!! Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 10.07.12, 17:41 Pabla, gratulacje !!!!!!! U mnie ok, wizyta 3-go sierpnia. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 10.07.12, 22:29 Dzięki Natasz-a za gratulacje. Trzymam za Ciebie kciuki cały czas! Kolejna wizyta 3 sierpnia, następna najwcześniej za pół roku - tego Ci życzę! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 08.08.12, 21:45 Wróciłem z wypadu w Beskid Niski i Bieszczady. Naprawdę udany wyjazd :D Tymczasem juz 23 sierpnia wizyta w Gliwicach. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 09.08.12, 15:30 jutro pet trzese portkami.... Pablo gratulacje ,teraz masz podwojna motywacje,zeby calkowicie wyzdrowiec Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 09.08.12, 20:49 sjmsjm--> powodzenia, będzie dobrze! Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 29.08.12, 14:48 Od wizyty kontrolnej w gliwicach minal juz miesiac, zadnej poczty nie bylo wiec chyba moge przyjac ze wszystko jest w porzadku. Kolejna w lutym, pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 29.08.12, 18:09 W skrócie. 23.08 bylem na wizycie. Nic nowego, bez zmian czyli OK. Jutro (30.08) TK bo teraz nie mogą łączyć wizyty z badaniem obrazowym. Lekka paranoja ale co robić, trzeba dwa razy jeździć zamiast raz... W zeszłym tygodniu w Gliwicach sezon urlopowy w pełni, wiatr hulał po korytarzach. Samopoczucie poprawne :) Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 07.09.12, 12:33 Uprzejmie donosze,ze w badaniu pet nic nie znaleziono,czego i Wam wszystkim z całego serca zycze... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 17.09.12, 21:35 sjmsjm--> super wieści! :D Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 17.09.12, 21:53 Natasza, Krasowy, Sjmsjm - bardzo się cieszę, że u Was OK. Tak Trzymać! Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Ostatnio rzadko tu zaglądam bo z dzieciakami sporo zajęcia, a jak dołożyć do tego pracę zawodową i społeczną to trudno "zakręt złapać" :-) Niech Moc będzie z Wami! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 08.10.12, 00:15 Witam. Mam opis tk. Bez zmian czyli nudy. Życie toczy się dalej. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 24.10.12, 10:46 Witam. Piszę po to, aby nam wątku nie zamknęli ;-) Poważnie rzecz ujmując, brak aktywności naszej Zactimy to najlepsza możliwa wiadomość- oznacza, że cholerstwo jest poza nami. Teraz martwimy się pracą, humorami partnerów życiowych, rozrabiającymi dzieciakami, teściowymi, korkami ulicznymi, brzydką pogodą, brakiem czasu, nadwagą, wścibskimi sąsiadami, rosnącymi podatkami i 10000 innych problemów. Czyli norma. Nudy :-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 24.10.12, 21:37 Mam nadzieję, że tak właśnie jest jak pisze Krasowy; w każdym razie u mnie TAK i zamierzam się tego trzymać. Pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 02.11.12, 03:27 w moim przypadku do zmartwien dodam jeszcze: zmarszczki, celulit, wypadajace wlosy i pare innych bardzo waznych niedoskonalosci :)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 03.11.12, 20:44 zuzia--> a u kogo zaobserwowałaś tak przykre objawy? ;D Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 04.11.12, 02:24 Krasowy Ty nie czaruj :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 22.11.12, 20:33 Byłem w Gliwicach. Jest średnio- kalcytonina skoczyła z 330 do 700 pg/ml. Tsh czy cea bez zmian w porównaniu do wcześniejszych wyników. Co ciekawe, dokładnie tego samego dnia (30 sierpnia br.) oprócz badań krwi miałem również wykonane badanie obrazowe tk, która wykazało wynik nawet ciut lepszy w porównaniu do poprzednich (dziad mniejszy o jakieś 2-3 mm). Lekarka mówi by się póki co nie stresować. Wynik tk jest dobry zatem zapewne nic się nowego wykluć nie mogło- bo nic nie widać na tk. Dziś pobrali mi krew, za jakieś dwa tygodnie będą wyniki. Ci ciekawe, na moje wyraźne życzenie. Gdybym się nie uparł, nie zrobiliby. Szykują się interesujące dwa tygodnie ;-) A tak po za tym do 5 programów doszły 2 kolejne. Razem jest już siedem. Zatem nawet jak Zactima zaczął "dawać ciała" to może mnie wkręcą w nowy lek. Trza będzie założyć nowy wątek na forum. Albo na fejsie ;-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 23.11.12, 21:38 Hmmm... To trochę niefajny ten skok kalcytoniny... Nie proponowali jakiegoś PETa? Nie wiem cóż więcej napisać, w końcu to Oni są fachowcami, a my musimy Im zaufać, iż wiedzą co robią. Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam. PS Skąd Ty czerpiesz te informacje o programach badawczych ??? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 23.11.12, 22:11 Pielęgniarka mi powiedziała :-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 24.11.12, 17:25 Mogłem się tego domyślić ;-) Jak pielęgniarki coś wiedzą to Krasowy z nich napewno to wyciągnie. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki. Dawaj znać co słychać. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 24.11.12, 17:48 Przy pobieraniu krwi pani pielęgniarka robi się bardziej rozmowna, bo krew pobierają w zabiegowym na oddziale a nie w gabinecie projektów. Najwyraźniej czuje się tam swobodniej. Moje samopoczucie psychiczne jest niezłe, gorzej z samopoczuciem fizycznym. Brzuch często zawodzi, apetyt nie dopisuje, chudnę w oczach. Odkąd przestałem brać Megace (kwiecień) schudłem 10 kilo. W poniedziałek zarejestruje się w Poradni Żywienia. Nie ma na co czekać. W Gliwicach chyba po prostu nie wiedzą jak mi pomóc w tym temacie. Lekarka zapowiedział mi, że jak nadal będę tak chudł, to na następnej wizycie przepisze mi Megace. Za 12 tygodni... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 05.12.12, 21:52 Dzieje się. Dzwoniłem do Gliwic czy są już wyniki kalcytoniny. Nie ma, będą ok. 20 grudnia. Kolejne dwa tygodnie stresu. Kolejne interesujące doświadczenie ;-) Za to apetyt wrócił- Apetizer Senior naprawdę działa. Biorę to dwa tygodnie i zwłaszcza w pierwszym tygodniu jadłem aż miło. W tym tygodniu też nie jest źle. Nawet jeśli ct skoczyła i coś kwitnie we mnie to oprócz Zactimy są różne inne pestycydy aby chwasta ubić ;-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 06.12.12, 19:50 A dziś byłem w Poradni Żywienia Klinicznego. Okazało się, że wszystkiego mam za mało i mam jeść :-P Mam jeść 5 razy dziennie, do tego dali jakieś lekarstwo do picia co wygląda jak Danone ale nim nie jest, Resource czy jakoś tak. Mam się im pokazać za jakieś 4-5 miesięcy. Życzę uroczego Mikołaja :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 06.12.12, 21:02 Małe sprostowanie. Napisałem "Okazało się, że wszystkiego mam za mało [...]" otóż spieszę wyjaśnić, że nie wszędzie mi zaglądali ;D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 10.12.12, 13:33 Z głupia frant skontaktowałem się z Gliwicami czy mają już wyniki badań kalcytoniny. Mają, i są super. Ze źródeł bardzo zbliżonych do ŚCO* wiem, że kalcytonina wynosi 214 pg/ml co przy poprzedniej 700 jest wiadomością wprost rewelacyjną, a zwłaszcza zważywszy na fakt, że wcześniej kształtowała się w granicach 300-330. * Źródło jest pewne ;D ps. interesujące doświadczenie oczekwiania na wyniki przerodziło się w uczucie ugli i wielkiej radości. Nawet bym się napił gdybym miał ochotę. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 13.12.12, 18:28 No to super Krasowy. Ale dostałeś prezent, w sam raz na Swieta:)) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 14.12.12, 20:20 Super wieści Krasowy!! To Ci napędzili stracha, ale najważniejsze, że jest OK. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 27.12.12, 14:45 Krasowy bardzo Cie prosze nie strasz mnie tak bardzo....Nawet nie wiesz jaka ulga,ze wyniki okazaly sie dobre,a nawet lepsze:) mam tez nadzieje,ze przez te Swieta objadles sie i przybrales i czujesz sie swietnie a w nadchodzacym Nowym Roku zycze wszystkim ZDROWIA ZDROWIA I ZDROWIA!!!!a pozniej jeszcze Zdrowia:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 30.12.12, 13:02 sjmsjm--> nie przytyłem przez święta. Ale mniejsza o to :D W czwartek przysłali mi opis wraz z wynikami krwi i jak byk stoi kalcytonina 214 pg/ml. Z radosci mało co głową nie wybiłem dziury w suficie :P Życzę udanego sylwestra i pomyślnego nowego, 2013 roku. Mama twierdzi, że rok z 13-tką zły być nie może. I tego się trzymam. Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 12.01.13, 17:13 Jestem po mojej kontrolnej wizycie, to samo co zawsze, czyli kalcytonina troche urosla, te kilka wezlow chlonnych w srodpiersiu tez sie troche powiekszylo z 4 na 5 mm, i jeden ktory jest najwiekszy powiekszyl sie z 6 na 9mm. Jestem okropnie przeziebiona z bolem gardla i kaszlem wlacznie wiec zastanawiam sie czy aby to nie przyczynilo sie do powiekszenia tych wezlow. Pozatym zadnych nowych "obcych" w plucach czy watrobie nigdzie nic nie ma. CEA trzyma sie caly czas na poziomie 20-22. Doktorek powiedzial mi ze jezeli cea nie rosnie to jest sie z czego cieszyc poniewaz CEA swiadczy o zlosliowsci MTC. niektorzy maja niska kalcytonine i wysokie cea i to sa te agresywne przypadki z szybkim postepem choroby. W moim przypadku to sie jak najbardziej potwierdza. Koncem stycznie ma byc wprowadzony ten drugi lek na rynek pod nazwa Comeriq jezeli nie pomylilam nazwy. Zachecam was wszytskich do zapoznania sie z grupa MTC na FB. jest tam duzo ciekawych ludzi z ta choroba ktorzy wiedza naprawde duzo jej temat. dowiedzialam sie naprzyklad ze w lutym rozpoczyna sie badanie kliniczne faza II nad szczepionka przeciw MTC, i zastanawiam sie nad wzieciem udzialu w tym badaniu. Link do grupy MTC na FB: www.facebook.com/#!/groups/215479225204749/ Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 30.01.13, 22:33 Witam. Za dwa tygodnie (w walentynki) jadę do Gliwic. O tym, że wizyta ta specjalnie mnie nie stresuje świadczyć może fakt, że najbardziej zajmuje mnie to by kolejarze tego dnia nie strajkowali :D Krótko mówiąc, czuję się dobrze. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 31.01.13, 09:53 O Krasowy, to się miniemy. Ja jadę 8go na wizytę. U mnie tez humor dopisuje, samopoczucie tez dobre. Pozdrawiam wszystkich i byle do wiosny:)) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 31.01.13, 21:05 Natasz-a, Krasowy - miło przeczytać, że u Was wszystko OK, u mnie mam nadzieję, że też :-), a przekonam się o tym 6 lutego (wygrzeję Wam miejsce w poczekalni). A co u reszty słychać? Pozdrawiam Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 08.02.13, 16:12 Pablo i jak było w gliwicach? a własnie niedawno wróciłam, u mnie wszystko w porzadku wiec kolejna wizyta w pazdzierniku. Przezyłam dzis tam szok, było strasznie duzo dzieci, nawet takich małych, czekali na różne badania...Mam nadzieje, ze u Ciebie tez wszystko ok, pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 08.02.13, 20:47 Dzięki Natasz-a za pamięć. U mnie tak jak u Ciebie - OK! :-) Kolejna wizyta pod koniec września. Pozdrawiam serdecznie wszystkich. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 15.02.13, 18:00 Kolejna wizyta za mną. Na szczęście wszystko w porządku. Tk 22 marca, potem wizyta kontrolna 9 maja. Ponoć mają wejść jakieś nowe programy. Widziałem teczki Novartis, Eisai, Exilixis i Algeta. Z moim jest 5, mają dojść dwa kolejne (ale to już w listopadzie słyszałem). Odpowiedz Link
zuziachicago Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 01.03.13, 06:24 Super Krasowy, bardzo sie ciesze! Te nowe teczki ktore wypatrzyles to wspanialy znak, oznaczaja ze znacznie i w dosyc szybkim tempie wzmaciaja sie nasze militarne mozliwosci do walki o przetrwanie :) Moja wizyta w maju, oswajam sie powoli z mysla ze nadchodzi moj czas na rozpoczecie leczenia, jezeli kalcytonina do maja podskoczy raptownie odzwierciadlajac to wzrostem powiekszajacych sie systematycznie od 5 lat wezlow w srodpiersiu (aktualny stan ok 1-1.5cm) zgodnie ze slowani doktora zaczniemy rozpatrywac plan lecznenia. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 05.03.13, 21:08 1. Może nie będzie potrzebne żadne leczenie. 2. Jest tyle możliwości i to w Polsce. Co dopiero w Stanach. Będzie dobrze. Musi. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 20.03.13, 15:27 Bry. W piątek badanie tk. Hurrra! Przynajmniej spotkam bardzo sympatyczne pielęgniarki z pracowni tk :-) Miłego pierwszego dnia wiosny. Oby nam się fajnie działo! :-) Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 22.03.13, 09:20 Trzymamy kciuki aby kontrast był smaczny, a wyniki jak najlepsze! Pewnie w tym momencie jak to piszę Ty już dobrze namąciłeś w głowach paniom pielęgniarkom ;-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 23.03.13, 13:45 Przeżyłem, wróciłem. Kontrast smakował, pielęgniarki "namącone". Miałem być ciut wcześniej (badanie o 16:30) Przyjechałem koło 15-tej i kłopot- skierowania nie ma, pani od wypisania skierowania też już nie ma. Na szczęscie była inna pani z gabinetu projetku i załatwiła. Dopadłem jakiegoś lekarza, który podpisał i podbił. Okazało się, że nie ma aktualnych wyników kreatyniny (bez tego nie zrobią tk). Dawaj do laboratorium na "kujnięcie" (przy okazji planowy pobór krwi do TSH i kalcytoniny). W laboratorium dowiedziałem się, że na wynik kreatyniny czeka się około... 2 godzin. A dochodziła 16-ta. Wszyscy pacjenci już "przeskanowani" a ja czekam popijając cytrynową wodę z aromatyczną nutką anyżowego kontrastu. Wynik kreatyniny był za jakąś godzinę, ok. 17:30 było po wszystkim (włącznie z kwadransem na wyjęcie "kraniku" z ręki). Pracownia TK przeszła kapitalny remont, większa poczekalnia wewnętrzna, kilka ścian poleciało/zmieniło miejsce, nowe meble, stołek dla pielęgniarek ze wszystkim kółkami (poprzedniemu jednego brakowało). A był to stołek, na którym siedziały podczas kłucia :P A najważniejsze, jest nowy aparat do TK. Panie, na szczęście, te same co poprzednio (w tym dwie przesympatyczne techniczki(?)- jedna mówiąca ze wschodnim śpiewnym akcentem, druga godojąco po ślunsku). Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 23.03.13, 14:10 No to teraz pozostaje Krasowy czekać na DOBRE wieści (innych nie zakładamy). Nowe TK powiadasz?? Nie będzie się psuć?? Nie będzie opóźnień?? Wow to jak się tam teraz odnaleźć?? ;-) DObrze, że obsługa bez zmian. Pozdrowienia dla wszystkich... No właśnie co u Krasowego już wiemy, a co u reszty? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 08.04.13, 19:56 Poslusnie hlasim, ze jsem opet zde ;-) opis ostatniego badania tk jest taki sam w porównaniu z poprzednimi. Czyli mile brzmiąca dla ucha stagnacja. Kalcytonina nieco wzrosła (było 230, poprzednio 330 a teraz 400). Do zniesienia. Tymczasem przed moim kuzynem walka z francą nosogardła. Za kilka dni zaczyna radio i chemiotetapię. Menda jest nieoperacyjna. Facet stara się trzymać, walczyć ma o co bo ma świetną żonę i 4 naprawdę fajnych dzieciaków. To silna motywacja. Zresztą on też bardzo sympatyczny chłop. I wciąż młody (przed 50-tką). Trzeba będzie trzymać kciuki. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 17.04.13, 22:18 Kciuki trzymam mocno!!! Pozdrawiam cieplutko wszystkich. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 14.05.13, 14:53 W ub. tygodniu byłem na kontroli w Gliwicach. Wyniki bez zmian. Nic się nie dzieje. Nawet plot żadnych nie podłapałem. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 21.06.13, 21:21 Witam :D U mnie wszystko w porządku. Wnioskując po ciszy w eterze u Was szczęśliwie też dobrze. Super! :D 1 sierpnia mam kontrolę. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 21.07.13, 16:43 Cześć. U mnie generalnie w porządku. Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 21.07.13, 22:25 Cześć! U mnie też ;-) Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link
sjmsjm Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 30.07.13, 14:18 Generalnie u mnie tez:) pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Juz Dwa leki Zactima i Cabozatinib! damy rade 01.08.13, 18:10 Byłem na kontroli. Wyniki są w porządku, oby tak dalej. Dowiedziałem się, że jestem najstarszym (stażem!) królikiem doświadczalnym w Zactimie :) Nie było tortu, nawet machewki :P Odpowiedz Link
pablo_zielona_herbata Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny czas! 14.08.13, 10:53 Witajcie moi drodzy, którzy tu zaglądacie co jakiś czas lub jesteście raz pierwszy. Nadszedł czas porządków. Nie da się zbyt wielu srok trzymać za ogon. Nie da sie zbyt wielu rzeczy robić równocześnie. Tak więc z dniem dzisiejszym informuję, iż czuję się bardzo dobrze i mam nadzieję, że już tak zostanie. Nie chcę ot tak poprostu przestać TU pisać, ktoś mógłby to opatrznie zrozumieć, dlatego oficjalnie mówię "Do miłego...". Wiele zawdzięczam temu forum i forumowiczom, szczególnie Krasowemu, który był iskrą nadziej dla mnie i dla mojej żony w trudnym czasie po usłyszeniu diagnozy. Krasowy - Wielkie Dzieki!!! Życzę wszystkim zdrowia i radości! Jeżeli ktoś ma ochotę o coś zapytać lub zwyczajnie pogadać to proszę pisać na rrt@poczta.onet.pl Ponadto od pewnego czasu staram się całą swoja wiedzę na temat raka tarczycy porządkować i systematycznie umieszczam ją na: www.raktarczycy.blogspot.com Niech Moc będzie z Wami!!! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 15.08.13, 21:10 Nie ma sprawy, Pablo. Życzę Tobie i Ewelinie wszystkiego Naj. Dużo zdrowia, realizacji osobistej i zawodowej, pociechy z dzieci. Wpadaj tu czasem. Ja 28 sierpnia mam tk. Czuję się dobrze. Miłych dni wakacyjnych, które nam jeszcze pozostały :-) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 20.08.13, 21:46 Fajnie Pablo, ze u Ciebie wszystko dobrze. Fakt, ze coraz rzadziej tu sie jakos zaglada, ale fajnie, ze u wszytkich sprawy maja sie dobrze. Coraz rzadziej myslimy o chorobie, ale to dobrze. Nie przestawaj pisac bloga, czytam na bierzaco. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, zdrowia zycze. ps. Moja wizyta kontrolna 4go pazdziernika, Krasowy- daj znac jak TK Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 12.09.13, 10:55 Cześć. Wyniki tk już są, wyniki bez zmian w porównaniu do poprzednich. Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 12.09.13, 21:25 Fajnie Krasowy, ze wyniki ok. Moja wizyta nieuchronnie tez sie zbliza, jade juz 4go pazdziernika Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 07.11.13, 21:41 Witam. Byłem w Gliwicach 24.10 br. Wyniki są na tyle dobre (stabilne) , że badania TK będę miał tylko raz w roku :) ale wizyty kontrole jak dawniej, co 12 tygodni. Następna wizyta w połowie stycznia. Na wizycie standardowe badania, w tym kalcytonina i tsh (nie na każdej wizycie mi je robią) plus rtg klatki piersiowej. Reasumując, wszystko w porządku . Pozdrawiam serdecznie :D Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 09.11.13, 11:52 Jeszcze jedno, uaktywniłem moje gg, numer 13913044. Pozdrawiam w ten deszczowy, jesienny dzień :) Odpowiedz Link
ania_1220 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 09.11.13, 20:22 Witam wszystkich! Jestem tutaj nowa, no może nie dla wszystkich. ;) Pablo mnie już zna. ;)) Choruję na RRT. Oczywiście jak to często bywa, wszystko wyszło przez przypadek. Jestem już po operacji usunięcia tarczycy i węzłów chłonnych. Nie obyło się bez powikłań, ale nie będę się rozpisywać. Niestety mam przerzuty do płuc i kości. A nasze Min. Zdrowia odmówiło mi refundacji leku Caprelsa (vandetanib), co było do przewidzenia. Oczywiście napisałam odwołanie i czekam na odpowiedź. Cudów się nie spodziewam. Jedyną szansą jest dla mnie "załapanie" się do programu z Cabozantinib w W-wie. Pozdrowienia dla wszystkich. Krasowy jeśli się zgadzasz, to wpiszę sobie Twoje gg do kontaktów. ;))) Odpowiedz Link
mama.rozy aniu 09.11.13, 20:27 może założyłabyś swój wątek?będzie się łatwiej czytac:) i witaj na pokładzie:) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 09.11.13, 22:42 Jasny gwint, to o vandetanib trzeba się starać (o refundację)?! Cholera, dopuścili lek po testach i zakręcili dostęp do naprawdę dobrego leku! Co za kraj... Oby odwołanie chwyciło. A jak nie to mediów. Albo do fundacji. Ania-->ależ proszę bardzo :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 10.11.13, 00:50 U mnie ok, wyniki dobre, kolejna wiztya-maj. ania_1220 jak u Ciebie?Masz odpowiedź z odwołania? Odpowiedz Link
ania_1220 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 10.11.13, 10:33 krasowy28 No niestety jedyny zatwierdzony lek, czyli Caprelsa, nie jest refundowany. Wszystko zgodnie z ustawą. Zrozumiałabym odmowę gdyby był jakiś tańszy zamiennik, a ja uparłabym się akurat na ten lek, ale nie ma. Napisałam o tym w odwołaniu. Odwołanie wysłałam w środę, więc może za jakiś tydzień przyjdzie odpowiedź. Oni mają czas do miesiąca. A na razie stwierdziłam, że mam wszystkiego dosyć i wyjeżdżam na 1,5 tygodnia do UK. ;)) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 10.11.13, 13:30 Być może to pytanie mocno Cię zirytuje (bo zapewne uderzałaś już do niemal wszystkich drzwi w tym kraju) ale próbowałaś dostać się do Gliwic? Mają kilka projektów, może któryś podpasuje? 2-3 lata temu była pani z przerzutami do kręgosłupa, w żadnym szpitalu nie chcieli podjąć się jej leczenia a Gliwice ją przyjęły. Jakiś czas jej nie widziałem (przez ostatni rok spotkałem tylko jednego pacjenta pod drzwiami- nowy w którymś z projektów ale nie moim) ale leczyli ją. Oby odwołanie chwyciło! Odpowiedz Link
ania_1220 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 10.11.13, 15:42 Nie zirytowało. ;)) Co do Gliwic, to Pablo już przeprowadził tam wywiad. ;)) Jest program z Vandetanibem, ale nie dla chorych na RRT. W najbliższym czasie nie planują żadnych nowych programów dla pacjentów z naszą przypadłością. Szkoda, że od razu nie trafiłam do Gliwic, tylko do tego nieszczęsnego Zgierza. Tam mnie tylko popsuli. Owszem mają bdb oddział medycyny nuklearnej, ale jeśli chodzi o leczenie RRT, to chyba brak im doświadczenia. Ja praktycznie zostałam pozostawiona sama sobie. No ale tyle dobrego o tym Zgierzu słyszałam, ze pojechałam tam z nadzieją. Zresztą do Zgierza bliżej niż do Gliwic. Teraz pozostaje mi trzymać kciuki za program w W-wie. Mnie akurat pasuje stolica, bo mogę sobie rurą lecieć. ;)) Z lotniska blisko do Centrum Onkologii. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 10.11.13, 18:01 Szkoda, że w Gliwicach się nie da. Dobrze by było, gdyby Warszawa chwyciła, min. ze względu na dojazd, by móc "rurą lecieć" :D Trzymam kciuki. Pozdrawiam serdecznie, Krzysiek Odpowiedz Link
ania_1220 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 11.11.13, 10:26 No, szkoda. Tylko rura do Gliwic nie lata. ;) A do W-wy i owszem. ;)) Jedyny minusik, to bilecik czasem droższy niż do UK. ;)) A ja jak nie latałam, to nie latałam. ;) Teraz mi się spodobało, no poza tymi bramkami bezpieczeństwa. Ostatnio na Okęciu poczułam się jak terrorysta, bo ze względu na mój stabilizator barku wzięli mnie na skaner. A już miałam na końcu języka, że zapewne mam w nim kg trotylu. ;)) Teraz do rury wsiadam w środę i lecę do UK. ;)) Trzeba się odstresować. ;) Pozdrowienia Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 02.12.13, 23:13 Ania--> wiadomo już coś? Gryzipiórki bez krzty empatii odezwały się łaskawie czy też czekają do ostatniej przepisowej chwili? Z góry przepraszam za emocje ale ich działania są bezduszne. Odpowiedz Link
ania_1220 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 03.12.13, 10:04 Hej Krasowy! Miło że pytasz. Na razie to przysłali mi pismo napisane w taki sposób, żeby normalny człowiek nie zrozumiał. ;) Najpierw myślałam, ze chodzi w nim o to, że podtrzymują decyzję. Później jednak czytając paragrafy, na które się powołują, wywnioskowałam, że mogę zajrzeć do dokumentacji w prowadzonym postępowaniu. Tak więc czekam teraz na ostateczną odpowiedź. Wychodzi na to, że czekają do ostatniej chwili. ;) A ja staram się o tym nie myśleć i nawet się nie łudzę, że przyślą mi zgodę na refundację. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 30.12.13, 19:08 Witam moi mili. U mnie wszystko dobrze, czuję się dobrze. Wizyta 16 stycznia. Życzę Wam hucznego i szalonego (choć bez przesady!) Sylwestra oraz, byśmy w Nowym Roku 2013 nie mieli powodu, by tu zaglądać. A jeśli już, to tylko z sentymentu. :-) ps. Mam nadzieję, że wkrótce życie przyjemnie mi się rozwinie, w pewnym aspekcie przynajmniej :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 30.12.13, 19:09 Ups, Nowym Roku 2014!!! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 16.01.14, 17:36 Witam w nowym, 2014 roku :) Kolejna wizyta za mną. Wyniki są dobre tj. nie zmieniają się. Kalcytonina ok. 300 czyli moja norma, ekg i rentgen w porządku. Żadnych plot niestety nie pod słuchałem. I dostalem Megace, trochę przytyję bom znów suchy jak wiór :) pozdrawiam serdecznie, Krzysiek Odpowiedz Link
ania_1220 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 19.01.14, 18:24 Ja też witam w Nowym Roku. :) Mam nadzieję, że będzie się w nim działo tylko pozytywnie. :) Pozdrowienia dla wszystkich! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 03.03.14, 19:00 Witam. Cztery tygodnie brałem Megace, w tym czasie przybrałem 3 kg. Od jakiś trzech tygodni po odstawieniu nic nie schudłem, co mnie cieszy :) Poza tym bez rewelacji. Choroba prawie w ogóle już mnie nie zajmuje, wizyty w Gliwicach nie wywołują we mnie stresu. To duża zmiana :) Pozdrawiam serdecznie. Krzysiek Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za wspólny cz 03.03.14, 21:09 Czesc. To fajnie, ze wszystko dobrze. U mnie w sumie tez, chociaz w styczniu na kontroli moja p. endokrynolog wymacała mi małego wezełka, ale mowi, ze bardzo mały i nie ma sobie czym głowy zawracac, wiec nie zawracam. W maju wizyta w Gliwicach. Ale czas leci, w styczniu minęło 4 lata od diagnozy a wydaje sie jakby to było wczoraj...pozdrawiam wszystich bardzo serdecznie Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.04.14, 13:44 Witam. Jako, że nieśmiało wkraczam w XXI wiek, po raz pierwszy pojechałem do Gliwic mając Internet w telefonie :) Właśnie wracam z Gliwic. Wyniki badań krwi są bardzo dobre czyli takie jak poprzednio, to samo EKG. Jest dobrze. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Krzysiek Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.07.14, 21:20 Poslusnie hlasim, ze jsem opet zde ;) Byłem dziś w Gliwicach na kontroli, wszystko gra. We wtorek mam badanie tk (planowe, nie spontanicznie ustalane) :) Pozdrawiam serdecznie Krzysiek Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.07.14, 18:36 Witam. Już po tk, obyło się bez sensacji :) za ok 2 tygodnie wyniki. Póki co wiem, że morfologia jest dobra. Jutro badanie kreatyniny celem sprawdzenia, czy kontrast tk nie "poharatał" mi nerek ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.07.14, 13:54 Kreatynina po podaniu kontrastu tk w normie. Nerki są, póki co, zdrowe. Odpowiedz Link
ania_1220 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.07.14, 14:09 No i super, że kreatynina w normie. Ja czekam na wynik, ale szału się nie spodziewam. ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.09.14, 09:54 Cześć. Wczoraj byłem w IO w Gliwicach. Wyniki są w porządku tj. bez zmian w porównaniu do poprzednich wyników badań. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.10.14, 18:29 do diabła krasowy aż musiałam się prosić o przyjęcie do tego działu jako członka tfu członkini :) musisz sobie zdawać sprawę, że to forum czyta więcej ludzi niż ustawa przewiduje i czeka na jakieś wieści. Nawet najmniejsze typu mam nowego pryszca na plecach :) daj znać życia bo cię znajdziemy Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.10.14, 21:15 Wywołany do tablicy raportuję. Czuję się dobrze, apetyt całkiem niezły. Jem więcej ale jakoś na wadze nie przybieram. Nie martwię się jednak tym bo czuję się naprawdę dobrze :) Dolegliwości albo są mniejsze albo przyzwyczaiłem się. To drugie pewnie też, niemniej stawiam na tę pierwszą opcję (bo zgagę od czasu do czasu idzie przeżyć). Nawet włosy jakby mniej intensywnie się przerzedzają ;) Co jeszcze... Pryszcza na plecach chyba nie mam, przynajmniej nic nie czuję :) Na wizycie nic ciekawego nie było oprócz tego, że moja pani doktor wróciła. Trochę mnie obsztorcowała (delikatnie), że jestem za szczupły i żebym pojechał do Skoczowa do jakiegoś fachowca od więcej jedzenia. Jakoś wybrać się nie mogę ;) Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.10.14, 22:16 ufff. :) ciesze się że u Ciebie w porządku. Z tą chudością to ja coś wiem na ten temat. Od 6 klasy podstawowej ważę 50 kilo przy wzroście 170cm. Chciałam zaznaczyć iż 4 lata temu rzucilam palenie bo każdy mówil ze jak się rzuca to się tyje. Ja ani grama. Do tego mam dwójkę dzieciaków. I tu też chciałam zaznaczyć ze lekarz powiedział ze przy mojej wadze będziemy się cieszyć jak dzieciak będzie miał 3 kilo. Urodziłam dwóch synów - 4160 i 4400 gram. jeden ma 8 lat drugi 3 miesiące... waga po ciążach 50 kilo. Z tarczycą problemów nie mam :) i tak sobie żrem co chcem i nie tyjem. Ale co się nasłucham o chudości to moje. tak czytalam to forum od początku do końca i może nie wszystko zrozumialam bo mnie ten problem nie dotyczy. ale czy lek nie powinien wycofac choroby? kurcze tyle czasu.... i tak dobrze że zatrzymal :) miłej nocy życzę Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.10.14, 12:46 Teoretycznie powinien wycofać dziada. I początkowo wycofał, wtedy, gdy brałem dawkę 300 mg (pierwszych 5 czy 6 miesięcy w projekcie). Wtedy 4 guzy zniknęły bodaj w miesiąc! Potem sypnął mi się poziom potasu we krwi, niedługo potem za wysokie próby wątrobowe. Za każdym razem badanie było wstrzymywane na 3 tygodnie. Gdy po 3 tygodniach wyniki krwi normowały się przywracali mnie do projektu ucinając dawkę leku o 100 mg. Jakoś od połowy/ drugiej połowy 2008 biorę setkę. Jak pamiętam dokładnie, ale bodaj już przy 200 wyskoczyło dziadzisko (sztuk 1) i tak się upierdliwie mnie trzyma. Choć w sumie nie przyszedł z zewnątrz, to część mnie (moich komórek) sparszywiała ;) Ja nie podam ile ważę, bo się wstydzę :P ważę tyle, co dobry kurczak ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.10.14, 15:36 Gratuluję narodzin drugiej pociechy. Bo gratulacje za urodzenie 8 lat temu może być nieco poniewczasie ;-) Znam wiele kobiet, które chciałby ważyć 50 kg przy 170 cm. I to po dwóch porodach. Taka waga raczej nie powinna być powodem do kompleksów :) Pozdrawiam czytających wątek :) Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.10.14, 19:36 napisz ile waży dobry kurczak :))))))))))) hahahaha myslisz ze dlugo bedziesz jechal na zactimie? Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.10.14, 19:36 napisz ile waży dobry kurczak :))))))))))) hahahaha myslisz ze dlugo bedziesz jechal na zactimie? Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.10.14, 21:11 Dobry kurczak waży niewiele ;) Zactimę zapewne będę juz brał do końca. No chyba, że pikawka wcześniej zacznie nie domagać... Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 22.10.14, 21:38 jak nie kijem to pałą... a zjadlabym dobrego kurczaka. ja dziś bez obiadu ba nawet sniadania. tak bardzo męczączy mialam dzien. zjadlam tortille z mc donalda na kolacje. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.10.14, 09:46 Jedna tortilla przez cały dzień?! Zaczynam rozumieć skąd te 50 kg ;) musiałaś mieć szalony dzień, że nie było czasu nic zjeść aż do wieczora. Miewałem takie okresy, że by mi taka ilość jedzenia wystarczyła... Szczęśliwie obecnie jem sporo więcej :) Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.10.14, 23:35 A ja rano starszego do szkoly. Z mlodszym na rehabilitacje. Pozniej biegiem po starszego i do domu nakarmic mlodszego. Nastepnie zawinac obu i jazda do miasta wojewodzkiego na komisje orzekajaca o niepelnosprawnosci ze starszym. Jak wrocilam do domu to bylo poznoooo. Juz mi sie nawet jesc nie chcialo tylko spac. Czasem mam takie dni ze sie lapie po 13 ze sniadania nie bylo :-) ale to na wage nie wplywa. Czy jem czy nie to 50 jak w morde strzelil. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.10.14, 12:12 Nie wiem kiedy wreszcie nauczę się nie żartować/ oceniać nie znając okoliczności czy też sytuacji. Przepraszam :( Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.10.14, 12:40 No co Ty :-) czasem tylko zartowanie nam zostaje. Albo usiasc i plakac. To juz lepiej sie posmiac. Lepiej trzymaj kciuki aby to moje odwolanie przynioslo skutek :-) pogoda dzis pod psem. Nic tylko w domku siedziec :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.10.14, 12:46 Zatem trzymam kciuki :) Mnie na szczęście nie odpalili na komisji w sierpniu. Choć nie wiem czy to takie szczęście, że wkoło odpalają ludzi a mnie nie. Znaczy jestem w czarnej d...e wg ZUS ;) Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.10.14, 12:32 Zus ma wszystich w dupie jak ma komus cos dac. Mi sie smiac chce bo matki w sejmie wywalczyly podwyzki na niepelnosprawne dzieci. Podwyzki ktore wchodza stopniowo by w 2016 osiagnac minimalna krajowa. Niby wszystko ok. Tylko jak bylam teras na komisji odwolawczej rozmawialam z mamami ktore mialy zasilki na dzieciakinod kilku lat. I nagle teraz po tym wywalczeniu podwyzek te dzieci chore od urodzenia nie potrzebuja pomocy mam. Chcialam zaznaczyc ze nie chodzi mi tu o moje dziecko. Stac mnie na to by nie pracowac bo przyzwyczailam sie zyc z jednej wyplaty. Odkad mam mlodego nie pracuje bo zawsze byly z nim problemy. No ale mniejsza z tym. Zlozylam odwolanie bo moge. Nie licze za bardzo na to ze panstwo mi da na rshabilitacje syna. Zal mi tych wszystkich dzieci ktorym nagle te zasilki sie wezmie. Tam gdzie mama zostala sama a tata znalazl nowa rodzine. Zus to samo zlo. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.12.14, 15:56 Witam. U mnie wszystko dobrze. Jutro kontrola w ŚCO w Gliwicach. Powoli staje się to rutyną. I bardzo dobrze :) Dam jutro znać co i jak. Jeszcze tylko ochrzan i święta! ;) Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.12.14, 21:08 Jutro moje urodzinki. Wiec musowo wszystko bedzie ok. Trzymaj sie Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.12.14, 22:13 Wszystkiego najlepszego zatem! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 15.12.14, 16:43 Wracam z kontroli. Wszystko gra, wyniki są pomyślne tj. nie jest gorzej ;) Miałem dziś na tyle werwy i zapału, że ruszyłem na miasto zamiast, jak to mam w zwyczaju, pójść prosto na dworzec :) Jeszcze raz 100 lat, kuiad! :) Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.12.14, 10:47 no tak. Nie jest gorzej to jest dobrze :) coś ciekawego w Gliwicach? wieki tam nie byłam :) funkcjonuje jeszcze targ przy dworcu? Odpowiedz Link
ania_1220 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.12.14, 15:23 To dobrze Krzysiek, że wyniki w porządku. ;) Życzę wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt. :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.12.14, 16:33 Ania--> dziękuję, Tobie również wesołych, spokojnych, spędzonych w gronie rodzinnym świąt :) Kuiad--> nie ma bazaru od ponad roku, a może nawet i dwóch. Budują w tym miejscu obwodnicę. Szkoda, bo lubiłem ten bazar Czytającym wątek życzę wesołych, spokojnych i radosnych, spędzonych w rodzinnym gronie świąt :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.12.14, 17:45 Witam :) Zdrowego, pogodnego i pomyślnego roku 2015 życzę Wam :) Ps. konstrukcja zdania warta samego mistrza Yody ;) Pozdrawiam serdecznie Krzysiek Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.12.14, 19:01 W Styczniu radości, w Lutym miłości, w Marcu pogody, a w Kwietniu swobody, maj niech zakwita, czerwiec niech bryka, lipiec przypali, sierpień rozpali, we Wrześniu - szczęścia bez liku, tak samo w Październiku, niech Listopad zauroczy, a Grudzień miło zaskoczy, roku tego Nowego życzę szalonego! i zdrowia dużo. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.01.15, 20:55 Witam. U mnie wszystko gra. A co u Was? Odpowiedz Link
kuiad Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.02.15, 22:58 Tyle sie dzieje ze na pisanie czasu brak. kiedy ja sie wyspie :-) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.03.15, 15:29 Witam :) Właśnie wracam z Gliwic. Wieści są dobre, tj. nic się nie dzieje :) Gdyby mi jeszcze brzuch dziś nie dołożył było by już naprawdę super ;) Pozdrawiam serdecznie Krzysiek Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.04.15, 13:29 Witam. U mnie wszystko dobrze :) chciałbym Wam złożyć wesołych, spokojnych Świąt spędzonych z najbliższymi. I niezbyt mokrego Dyngusa (ze względu na niesprzyjającą aurę) :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.06.15, 08:50 Cześć. W tym tygodniu byłem na wizycie kontrolnej w Gliwicach. Wyniki bez zmian, 14.07 mam badanie TK. Pozdrawiam serdecznie! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 26.08.15, 14:31 Witam :) Jutro jadę na badania kontrolne. 14 lipca miałem badania tk i szczerze mówiąc (a raczej wstyd się przyznać) jeszcze nie znam wyników. Nie znam, bo nie dzwoniłem. Jutro się dowiem. A skoro oni nie dzwonili to jest w porządku. Jutro poznam też wyniki kalcytoniny i cea. Oczywiście wkrótce dam znać co i jak na wizycie. Szybciej niż w przypadku tk ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.08.15, 21:13 W czwartek byłem na kontroli. Kalcytonina 500 pg/ml (w zeszłym roku było 600). Niby niewielka różnica a cieszy że spadło :) CEA 8 ng/ml (w ub. roku 9) czyli też symbolicznie ale w dół. Opis TK dziwny, bo ani słowa o zmianie. Wymieniają zwłóknienia na płucach po RT, torbiel plus ślady pooperacyjne na wątrobie- to co od kilku lat zawsze piszą- ale ani słowa o zmianie (wcześniej zawsze pisali). Niemniej przy CT 500 raczej bez szans by nic nie było. Ale i tak fajno jest :) Pozdrawiam serdecznie Krzysiek Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.11.15, 16:19 Cześć. W przyszłym tygodniu, w czwartek, udaję się na badania kontrolne. Czuję się w miarę nieźle choć ostatnio trochę mną infekcje poniewierają... Generalnie jest na plus :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.11.15, 19:53 Witam. Właśnie wróciłem z Gliwic. Wyniki są w porządku :) Następna wizyta 11 lutego 2016 Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.12.15, 20:30 A tak w ogóle to co u Was? wszystko w porządku? :) Odpowiedz Link
ania_1220 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.12.15, 20:48 U mnie ok. ;) Chyba nikt tu nie zagląda. ;) Jutro Mikołajki więc życzę wszystkim fajnych prezentów, a przede wszystkim tego jednego najważniejszego - zdrowia! :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 11.02.16, 16:05 Byłem dziś na badaniach kontrolnych w Gliwicach. Jest w porządku. Miłego dnia! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 05.05.16, 22:17 Kolejna wizyta kontrolna za mną. Wyniki bez zmian czyli jest dobrze. Następna kontrola pod koniec lipca, wówczas też TK. Pozdrawiam serdecznie! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.07.16, 23:24 Dobry wieczór. Dzisiaj miałem wizytę kontrolną plus tomografia komputerowa. Ekg bez zarzutu, wyniki krwi stabilne w porównaniu do poprzednich. Opis tk za jakiś tydzień co najmniej. Generalnie czuję się dobrze, waga się trzyma. Pozdrawiam! :) Odpowiedz Link
bei Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.07.16, 23:39 Uśmiecham się do Waszych dobrych wiadomości- kibicuję Wam z całym sercem! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.08.16, 16:33 Dzięki, pozdrawiam :)) A opis TK jest w porządku. Nihil novi :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.10.16, 22:11 Dobry wieczór. Kolejna wizyta kontrolna za mną, wyniki są w porządku. Następna wizyta już w następnym roku :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.12.16, 14:12 Zdrowych i pogodnych świąt spędzonych w iście świątecznej atmosferze oraz pomyślnego pod wszelakimi względem Nowego Roku :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.12.16, 14:15 Pomyślnego w każdym aspekcie :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.01.17, 21:13 Kolejna wizyta za mną. Jest ok :) Pozdrawiam serdecznie :))) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 07.04.17, 11:24 Tymczasem wczoraj odbyła się kolejna kontrolna wizyta. Stan stabilny, markery ciut niższe ale nie tyle, by uznać że się coś ruszyło. W lipcu TK, i to bez kontrastu: kreatynina lekko poszła w górę- nerki zaczęły buntować się na kontrast. Na szczęście żadnych negatywnych objawów z ich strony nie ma :) Pozdrawiam serdecznie, słonecznej i pomyślnej wiosny :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.05.17, 22:09 O masz, wczoraj (30 maja) mineło 10 lat od założenia wątku! Szmat czasu. Co tam u Was? :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.05.17, 22:12 A we wrześniu (bodaj 12-tego) będzie 10 lat jak jestem w programie. 10 lat życia! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.06.17, 21:59 Kolejna wizyta kontrolna za mną, wyniki stabilne, znaczy jest dobrze. 10 lipca TK. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.06.17, 11:31 Witam. Ale czas szybko plynie. Jestem juz 7 lat po diagnozie. 6 lat bylo spokoju, kalcytonina mniej niz 1. 2 lata temu urodzilam dziecko i znow zaczelo sie cos dziac. Kalcytonina na poziomie 25 (niby nie duzo) ostatnio bylo tk i nic nie wykazalo. Wizyta 24go lipca i az sie boje co bedzie. Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zagladaja. Zdrowia życzę Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.07.17, 18:06 Wrocilam z Gliwic. Kalcytonina 103. Czyli zaczyna sie cos znow dziac. Usg ok. Nic nie wykazało. Pan doktor mowi, ze to i tak za malo zeby badania cos wykazaly. Kolejna wizyta w lutym. Mam nadzieje, ze do tego czasu nie zwariuje....pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.09.17, 19:44 Dobry wieczór. Kolejna kontrola za mną. Wyniki stabilne, czekam jeszcze tylko na kalcytoninę. Natasz-a --> stanowczo za wcześnie na stres. Trzymaj się :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.11.17, 18:38 Krasowy, najwazniejsze ze wyniki stabilne. Ja robilam we wrzesniu kalcytonie- 137. Moja endo mowi ze bez paniki. Na codzien staram sie nie myslec. Luty- Gliwice. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.12.17, 18:34 Do lutego jeszcze daleko. Ja dzisiaj byłem, wyniki stabilne. Nastepny kurs do Gliwic- 8 marca :D Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 31.12.17, 17:11 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 02.01.18, 20:46 Dołączam do życzeń. Dużo zdrowia w Nowym Roku wszystkim życzę Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.02.18, 16:24 Wrocilam z Gliwic. Od sierpnia kalcytonina urosla o 600. Teraz jest 738. W maju tomograf. Zobaczymy co pokaze. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.03.18, 13:43 Dzień dobry. 9 marca odwiedziłem Gliwice, wyniki bez zmian. Pozdrawiam serdecznie Natasz-a1983--> wysyłam pozytywne fluidy, mam nadzieję że pomogą :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 20.03.18, 20:16 Dzięki. Mam nadzieje, ze pomoga. Jestem już nastawiona bojowo. Zobaczymy co będzie. Wiadomo, najlepsze wyjście z sytuacji to wyciąć dziada. Tylko czy będzie soe dalo? Mam nadzieje ze majowa tomografia cos wyjaśni. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 30.05.18, 22:06 Natasza- Jak tomografia? Kolejna wizyta kontrolna za mną, wyniki są w porządku. Następna kontrola 23 sierpnia, wówczas też TK Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 08.06.18, 15:04 Bylam w Gliwicach tomograf ok. Nie wykryto nic. Nie wiem jak to mozliwe, ale kalcytonina spadła (prawie o 100) mam to na pismie:)) mam dbac o siebie. Pilnowac zeby sie nie przeziebiac itd. Kolejna wizyta za rok. Międzyczasie u siebie mam kontrolowac poziom kalcytoniny. Gdyby zaczęła isc szybko w gore to wtedy mam dzwonic. Zobaczymy. Krasowy- super, ze wyniki ok. Oby tak dalej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 09.06.18, 21:47 Natasza- to świetne wiadomości! :))) Dbaj o siebie :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 10.06.18, 21:30 Bede dbac o siebie jak umiem najbardziej😄 duzo zdrowka wszystkim życze. Krasowy- daj znac po kolejnej wizycie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.06.18, 15:07 Jasne, ale to dopiero w drugiej połowie sierpnia ;) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 23.08.18, 13:58 Jako że jestem po wizycie w Gliwicach informuję, że wyniki badań są w porządku. Termin następnej wizyty-15 listopada. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link
natasz-a1983 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.08.18, 18:37 Super, byle tak dalej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 17.02.19, 18:30 Witam. Informuję że niedawna wizyta kontrolna przebiegła pomyślnie, wyniki są w porządku (czyt. bez zmian). Do następnego wpisu! :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 04.05.19, 22:37 Witajcie. W czwartek byłem na kontroli w Gliwicach. Wyniki pozytywne, "francowate" markery lekko w dół. Następna kontrola (z TK) 25 lipca. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 18.09.19, 15:43 Po kontroli i badaniu TK sytuacja bez zmian, stabilnie. Za miesiąc kolejna wizyta Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.10.19, 17:25 Witam. Po kolejnej kontroli wyniki bez sensacyjnych zmian, są lekko lepsze od tych z lipca. Następny la jazda do Gliwic już w 2020, 9 stycznia. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 19.02.20, 22:26 Witam, po styczniowej wizycie wieści są pozytywne. Wyniki w zasadzie bez zmian, czyli dobrze. Następna kontrola 2 kwietnia. Odpowiedz Link
bei Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.02.20, 01:31 Bardzo, bardzo się cieszę, ze jest OK😊, trzymam kciuki za jeszcze lepsze wyniki 🍀🍀🍀 Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.05.20, 13:53 Witam. Wizyty 2 kwietnia nie było. Tzn. była, telefoniczna. Lek dostarczono kurierem, który mam brać do końca maja i wówczas decyzja czy jadę czy się wstrzymamy. Wszystko w porządku, zdrowie całkiem dobre, a samopoczucie nawet lepsze. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 28.06.20, 16:02 W czwartek (25 czerwca) byłem na wizycie kontrolnej w Gliwicach. Kolejna, a jednak ze względu na epidemię nietypowa. Wyniki na szczęście typowe czyli w normie. Następna kontrola 17 września. Wówczas, a być może wcześniej TK. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 21.09.20, 13:08 Dzień dobry. W ubiegły czwartek byłem na kontroli w Gliwicach. Wyniki stabilne czyli dobre. Następna kontrola już w październiku (22.10). Najprawdopodobniej wówczas (muszą mnie przerzucić do końca marca 21) przejdę z obecnego programu do innego, w którym będę otrzymać lek już nie od koncernu produkującego lek, a refundowany przez ministerstwo zdrowia. Podobno dla mnie nic się nie zmieni, jak zapewniają w Gliwicach. No zobaczymy. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 29.10.20, 11:56 We wtorek byłem na wizycie kontrolnej. Na tejże wizycie oficjalnie przeszedłem do programu lekowego (?), od teraz lek mi refunduje NFZ. Dostałem piguły podpisane, takie z apteki a nie w słoiczku z cyferkami. Dali na 90 dni zatem źle nie jest ;) Wyniki stabilne, także w opisie tk Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.04.21, 09:25 Witam. Dawno nie pisałem. Jestem w programie NFZ, leki dostaję zatem nie ma powodu do narzekań. Stan stabilny, tylko złogi w woreczku żółciowym się odzywają (na szczęście bez ostrych stanów), niemniej za jakiś czas do usunięcia. Dobrze, że nie pilnie. Czasy są trudne, cieszmy się dobrem, które mamy. Doceniajmy je. Odezwę się po 7 maja (po kontroli i szczepieniu- udało się połączyć w jeden dzień). Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 25.06.21, 17:12 Skontrolowany, przeskanowany, zaszczepiony. Stabilnie. Następna wizyta kontrolna na początku sierpnia. Udanych wakacji! Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 14.12.21, 12:01 Witam. U mnie wszystko dobrze. W styczniu kolejna kontrola. Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 24.12.22, 16:19 Witam. Troche mnie tu nie było, trochę się pozmieniało. W styczniu usunięcie woreczka żółciowego, w maju zapalenie trzustki. Od tego czasu (od maja) nie biorę leku. Póki co onkologicznie nic się nie dzieje, a jeśli się zadzieje, lekarze będą debatować czy przywrócić leczenie (bo nie wiadomo od czego ta trzustka zastrajkowała). Czuję się dobrze. Życzę Wam wesołych i pogodnych Świąt. PS. Na FB mam nowe konto, i tamże Messenger. Na nowym koncie mam zdjęcie w czapce z zielonym daszkiem. Przez to zamieszanie z FB kilka kontaktów mi wypadło... Odpowiedz Link
krasowy28 Re: nowy lek "Zactima"-ostatnia szansa... 12.12.23, 15:35 Witam. Cały rok bez leku, wyniki stabilne. Cały czas pod kontrolą NIO w Gliwicach. Pozdrawiam serdecznie, wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku Odpowiedz Link