vivka7
04.06.08, 18:13
Witam Was. Moja przyciaciolka jest po radykalnym wycieciu wezlow
chlonnych szyjnych (z jednej strony) z powodu rozpoznania, ze jest
to przerzut z nieznanego zrodla pierwotnego. Teraz czeka na wyniki i
kolejna konsultacje. Fizycznie czuje sie zle. Jest slaba, ma
przykurcz szyi i ulewaja Jej sie plyny z kacika ust.Czy to minie?
Czy to powiklania, ktore zostana? Psychicznie czuje sie fatalnie.
Potworny strach - co bedzie dalej? Gdzie ten rak, z ktorego poszedl
przerzut i czy nie ma kolejnych? Wiele juz czytalam w internecie na
ten temat. Rokowania nie sa najlepsze... Czy ktos z Was zna kogos,
kto przez to przechodzil? Co bedzie dalej? Czego nie zaniedbac? Moze
ktos z Was ma jakas wiedze w tym temacie? Jak Jej pomoc? Jak
pocieszac?
Pozdrawiam Was serdecznie.